Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soran卯)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
O tej porze? Co mo偶e by膰 tak pilnego?
Pani, archidiakon Jaros艂aw.
Wasza kr贸lewska mo艣膰.
Znam pow贸d, dla kt贸rego Anna nie mo偶e by膰 koronowana.
Niewierno艣膰. A sk膮d te podejrzenia? Ja nie podejrzewam, ja wiem.
Masza kr贸lewska m贸wi膰.
Stanis艂awo wezwi Kazimierza. On te偶 musi wiedzie膰.
Ale kr贸l modli si臋 z Eliaszem przed koronacj膮. Czy to konieczne?
To jest konieczne.
Musz臋 jeszcze raz zobaczy膰 si臋 z Aldon膮.
Pom贸偶 mi.
Sk膮d si臋 to wzi膮艂e艣?
Musz臋 powiedzie膰 jej co艣 bardzo wa偶nego.
Aldonie. Annie.
呕onie kr贸la Kazimierza, kt贸ry d艂ug b臋dzie koronowany.
Stracili艣 rod臋?
B艂agam ci臋.
To jest sprawa 偶ycia i 艣mierci.
Matko, prosz臋 ci臋, miarkuj s艂owa! I to kim?
Z pospolitym rycerzem i do tego poganinem.
Pani, mo偶e... Mo偶e trzeba by to wszystko sprawdzi膰? W艂a艣nie to robi臋!
Sprawdzam! Nie, to jest jakie艣 szale艅stwo. Wezwij ogierdajki i studa.
niemo偶liwe, 偶eby bracia nie wiedzieli. Wszyscy musz膮 z艂o偶y膰 przysi臋g臋. Anna i
dw贸rki. Wszyscy! Tutaj! Teraz!
Koronacja 艢wi臋to Kr贸lestwa. Nie psujmy tego.
To mo偶e zaszkodzi膰. Anna nie jest wierna mojemu synowi. Ale czy jeste艣 pewna,
pani? Mam 艣wiadka.
Pani? Ksi膮偶臋 Olgierd i ksi膮偶臋 Kiejstut.
Komu艣 trzeba pom贸c? Mojemu synowi. Wasza siostra go odradzi艂a.
Nie pozwolimy jej obra偶a膰 Kazimierzu. Nie spodziewa艂em si臋. Ja ufam 偶onie.
Ksi膮偶臋, czy jeste艣 got贸w przysi膮c na to, co dla ciebie najcenniejsze? 呕e nic nie
wiesz o romansie twojej siostry. Ale i cnot臋 r臋cz臋 swoim honorem.
A ty, ksi膮偶e, te偶 r臋czysz?
Prosz臋 mnie nie oskar偶a膰. Ani mnie, ani mojej siostry.
Jest wierna m臋偶owi. W takim razie sprawa zako艅czona. To ci powinno wystarczy膰,
matko. Nie odchod藕cie, prosz臋.
Helena, jak przyjdzie Anna, prosz臋, pod przysi臋g膮 powiesz... Wszystko, co
widzia艂a艣. Niech wszyscy us艂ysz膮 prawd臋.
Musisz p贸j艣膰 ze mn膮.
To rozkaz kr贸lowej Jadwigi.
Mamy przysi膮c, 偶e Anna nigdy nie zdradzi艂a Kazimierza. To oczywiste. 呕e
ostatnie noce by艂a sama. Na relikwie 艣wi臋tej Jadwigi 艢l膮skiej. Jak mog臋
przysi臋ga膰, skoro nie wiem?
By艂am ca艂y czas przy ojcu. Ale ka偶dego dnia by艂a艣 przy niej przez osiem lat.
Od tego zale偶y koronacja Anny, a by膰 mo偶e ich 偶ycie.
Mam k艂ama膰?
Mam jej pom贸c.
Na tym polega s艂u偶ba.
Kr臋knijcie.
Prze偶egnajcie si臋.
Czy oni robi膮?
Modl膮 si臋 nad krzy偶mem.
To specjalny olej.
Wasz ojciec zostanie nim namaszczony w czasie koronacji.
W艂adza kr贸la pochodzi od Boga.
Ksi膮dz arcybiskup potwierdza to tym znakiem. To tak jakby wasz ojciec
by膰 zwyk艂ym cz艂owiekiem.
A nasza mama te偶 zostanie namaszczona?
Oczywi艣cie. Jest 偶on膮 kr贸la.
A babcia si臋 zgodzi艂a?
Babcia kocha ca艂膮 wasz膮 rodzin臋.
Wasz膮 matk臋 te偶.
Kr贸lowa Jadwiga nie powinna si臋 zgadza膰 na koronacj臋 Anny.
O wszystkim zdecyduje kr贸l.
Co艣 si臋 sta艂o?
Nie, wszystko dobrze.
Pom贸dlcie si臋 za rodzic贸w.
Dlaczego mi nie powiedzia艂e艣?
On nie chcia艂 jecha膰. Ja go zmusi艂em.
Sam go ze sob膮 wzi膮艂e艣. Gdybym wiedzia艂, nie zabiera艂bym go do Krakowa.
Aldona wybra艂a Kazimierza. Czego chcesz ode mnie? A co, jak on od mnie ucieknie?
Jest odpowiedzialna. Wierz臋 jej, ty nie? Te偶 wierz臋.
Ale w jej sercu jest drog.
Ca艂y sojusz mo偶e si臋 rozpa艣膰 przed jednego rycerza.
Zwygodno.
Pani, nalegam.
Niczego z艂ego nie zrobi艂am.
Podaj mi pier艣cienie.
Kr贸lowa wzywa?
Mo偶e co, dyj Stanis艂awo? P贸jd臋, jak b臋d臋 gotowa.
Tak my艣lisz? Kr贸lowa Jadwiga tak my艣li, a to ona b臋dzie ci臋 s膮dzi膰.
My艣l, s艂owa, pragnienia mog膮 by膰 z艂ymi uczynkami, ale jej nie chodzi o twoje
zbawienie, tylko o w艂adz臋. Z przyjemno艣ci膮 powiem, 偶e by艂am przy tym.
Tyle ci臋 krzywdzi艂a przez te wszystkie lata, nie pozwol臋 jej wyci膮偶y膰.
Cudko. Po艣lij po brata Wojciecha. Je艣li ma by膰 s膮d, powinien by膰 to kto艣
sprawiedliwy.
A je偶eli ona jednak... Daj mi spok贸j.
S艂owa przysi臋gi musz膮 by膰 spisane.
Helen膮 musisz tu by膰 ca艂y czas.
Ja nigdy ciebie nie opuszcz臋.
I zawsze b臋d臋 ci臋 kocha膰.
Ale ju偶 mnie nie zobaczysz.
Miejmy to ju偶 za sob膮. O co mnie oskar偶asz, matko? Nie jestem twoj膮
M臋偶u? Je艣li chcesz, b臋d臋 przysi臋ga膰. Ja i moje dw贸rki.
Egle nie mo偶e przysi臋ga膰 na relikwie.
Cudka mo偶e. Cudka piel臋gnowa艂a w tym czasie swojego ojca w chorobie, czy偶
Pani Anna na pewno niczego z艂ego nie zrobi艂a.
Mo偶esz to udowodni膰?
Przysi臋gniesz?
Gdzie jest Arunas?
By艂 z wami ca艂膮 noc? Kiedy go widzia艂e艣 ostatni raz?
O zmierzchu, panie.
Gada艂, 偶e mu kazano ogl膮da膰 Krak贸w, to poszed艂.
Lepiej dla Arunasa, 偶eby go nie znale藕li.
To samo podejrzenie romansu z kr贸low膮 czeka go 艣mier膰.
Lepiej, 偶ebym ja go nie znalaz艂.
Niech b臋dzie pochwalony Jezus Chrystus.
Na wieki wiek贸w. Amen.
Bracie Wojciechu, pozw贸l tutaj, prosz臋.
Cudko, przysi臋gnij, 偶e Anna Giedyminowna, 偶ona mojego syna
Kazimuza, jest mu wierna.
Pami臋taj, 偶e krzywo przysi臋go jest grzechem.
Wybacz, pani.
Wybacz, Anno, nie mog臋.
Zapewniam si臋 Kazimierzu, 偶e jestem niewinna.
Przysi臋gam, 偶e si臋 nie zdradzi艂am.
Dzi臋kuj臋, 偶ono, ja ci wierz臋.
Heleno!
Podejd藕.
Teraz twoja kolej.
Przysi臋gam, 偶e widzia艂am ostatniej nocy obecn膮 tutaj Anny
Giedymin贸wny, 偶on臋 kr贸la Kazimierza, jak spotka艂a si臋 potajemnie z litercim
rycerzem.
Ona k艂amie.
Musz臋 si臋 widzie膰 z opatem.
Litwin. Rycerz.
Prosz臋.
Nie zdradzi艂am ci臋 i nie boj臋 si臋 prawdy. Tak, m贸wi艂am z litewskim
偶adnym czynem nie uchybi艂am powinno艣ciom 偶ony i matki.
Dlaczego, Anna?
Prosi艂am, by nigdy wi臋cej nie pojawia艂 si臋 na Wawelu. Tylko tyle.
Dlaczego spotyka艂e艣 si臋 z nim potajemnie?
A kto pozwoli艂by nam pom贸wi膰 w spokoju?
Rycerz Arunas nie przyjecha艂 tu z w艂asnej woli. Kazano mu. Tak jak i mnie
kazano tu przyjecha膰.
Zawsze by艂am pos艂uszna woli mojego ojca.
Nigdy nie zdradzi艂am kr贸la i na Boga nie mam sobie nic do zarzucenia. Ale Helena
widzia艂a was razem.
Chmury przykry艂y 艣wiat艂o ksi臋偶yca i...
Ale tak.
Tak widzia艂am ich razem, blisko, tak jakby w obj臋ciach. Helena, dlaczego
Ta, kt贸ra k艂ami, nie chce wi臋cej widzie膰.
Chce si臋 z wami widzie膰.
Chyba z nic.
Chcia艂e艣 m贸wi膰 do Patem?
Zaprowad藕 mnie, Panie, do niego.
To ja jestem.
Jak mog臋 pom贸c?
Chcia艂bym wst膮pi膰 do Waszego zakonu.
Poczu艂e艣 nagle powo艂anie, czy przed kim艣 uciekasz?
Chc臋 ofiarowa膰 swoje 偶ycie Bogu.
P贸jd藕 ze mn膮, Ryderzu.
M贸w, co wiesz.
Widzia艂am.
Wola艂abym nie widzie膰, ale widzia艂am.
Helena, czy jeste艣 pewna tego, co widzia艂a艣?
Tymi swych czasem nas zawodz膮. M贸w.
M贸w dalej, co widzia艂a艣.
Nie widzia艂am!
K艂ama艂a艣?
Tak rozmawiali przy blasku ksi臋偶yca.
Ten m臋偶czyzna wyci膮gn膮艂 r臋k臋.
Ale Anna odsun臋艂a si臋.
Tego ci nie powiedzia艂am, przepraszam.
Poszuka艂a艣 mnie.
Marzu.
Odk膮d jeste艣my razem, nigdy nie by艂am z innym m臋偶czyzn膮.
Kocham ci臋 i b臋d臋 ci臋 wspiera膰.
Synu?
Wierzysz jej?
Na pewno jeste艣 na to got贸w, rycerzu, na takie 偶ycie?
Nie mam potrzeb.
Tak, 偶yjemy.
Tutaj w Ty艅cu, na 艢wi臋tym Krzy偶u, na Monte Cassino.
I ci膮gle powtarzamy t臋 sam膮 regu艂臋.
Na艂贸偶 mnie jej, panie.
Kimkolwiek jeste艣, ty, kt贸ry wyrzekasz si臋 w艂asnych ch臋ci.
a chc膮c s艂u偶y膰 pod rozkazami Chrystusa, Pana, prawdziwego kr贸la, przywdziewasz
pot臋偶n膮 i 艣wi臋t膮 zbroj臋 pos艂usze艅stwa.
Umiem by膰 pos艂uszny. A umiesz milcze膰?
Bo nasza regu艂a m贸wi, 偶e nawet na rozmowy dobre, 艣wi臋te, buduj膮ce nale偶y
pozwala膰 rzadko uczniom dojrza艂ym.
Bo jest napisane, nie unikniesz grzech贸w gadulskie.
呕ycie i 艣mier膰 s膮 w mocy j臋zyka.
B臋d臋 milcza艂.
Mam na imi臋 Arunas, czyli stawiaj膮cy na swoim.
No b臋dziesz musia艂 przyj膮膰 inne imi臋 zakonne.
Prosz臋 o chrzest.
Czy pope艂ni艂e艣 jak膮艣 spr贸tni臋?
Kocham kobiet臋, kt贸ra nigdy nie b臋dzie moj膮.
Chc臋 t臋 mi艂o艣膰 ofiarowa膰 waszemu Bogu. B贸g jest jeden.
Jemu b臋dziesz m贸wi艂 o sobie, a mnie musisz powiedzie膰 tylko jedno.
Kim jest ta kobieta?
No gotum in regnum, in nobini patri, et fili,
et spiritus sancti.
Amen.
Niech ka偶dy b臋dzie poddany w艂adzom sprawuj膮cym rz膮dy nad innymi. Nie ma
w艂adzy, kt贸ra nie pochodzi od Boga, a te, kt贸re s膮,
ustanowione s膮 od Boga.
呕yjmy przyzwoicie jak w jasny dzie艅 i w hulankach, i
pija艅stwach, nie w rozpu艣ciwych uzdaniach, nie w zazdro艣ci
i k艂amstwach.
Przeobleczmy si臋 w Pana Jezusa Chrystusa i nie troszczmy si臋 zbytnio o cia艂o,
ulegaj膮c pokusom.
Nie, nie, nie.
Nie, nie, nie.
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.