All language subtitles for Czarna.Smierc.S01E06.PL.1080p.WEB-DL.H264.DDP2.0-K83

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish Download
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Po przednio, w czarnej śmierci.

Porządek panuje w Berlinie. To jest prowokacja! I to dokładnie, kiedy Berlin

odwiedza amerykański prezydent. Jak to możliwe, że coś takiego się w ogóle

ukazało?

Zwykłe przeziębienie. I ze zwykłym przeziębieniem wozili cię na konsultację

Gdańska?

Ten dziennikarz z góry.

Znajdzielu z Ameryki. Kilka dni po szczepieniu wyjechała do Indii i

osobę. Jeśli naprawdę przywiozła, to leży teraz na cmentarzu.

Kto cię kupił? Niemcy albo Amerykanie.

Prędko nie wiecie. Jest w fazie wysypu.

Hej! Nie można opuszczać pitona!

Do jakiej ziemi?

Ty pod żodę.

Mnie wlewisz pod domem. On kąś kryje.

Pięknie mi czuć ich.

Bratek, tamto bieg najszybciej. Ale, hej, moment!

Nie powinieneś go konić.

Izolacja na Patagonie.

Bratek.

Odcinek 6.

Człowiek wilkoczył. Nagle. Jak jeleń.

Wypadek ze skutkiem śmiertelnym, czy...

Zabójstwo

wysokiej rangi oficera wywiadu.

Odwoziłem towarzyszkę Łucję Miętę.

A dokąd ją odwoziliście?

Gdzie wysiadła?

Po drodze.

Wspominała coś o... o redaktorze

Bieliku.

Może o niego?

Papierówka?

Tarna śmierć.

Maj 1963 roku.

Zapraszam koleżanko.

Wyglądasz jak z plakatu propagandowego.

Ale takiego, co by się chciało powiesić na dwustwie.

Wezwano mnie do Warszawy, żeby rozmawiać o dekoracjach?

Jeśli w sypialni brakuje majorowi sztuki, dyscypliny, polecam

instrukcję resortu.

Marnujesz, że jestem w Wrocławiu.

Więcej w tym mieście rewanżystów niż w całej Polsce.

Dokładnie.

56. wyczyścił nam kadry.

Dziś szukamy ludzi, którzy nie tylko byli, ale jeszcze są.

Zadanie, które chcę ci powierzyć, nie dotyczy tylko Polski.

Poznajesz tę dziewczynkę?

Najstarsza.

Opiekunka młodszych.

Po lewej. Od tego w turbanie.

Ja też byłem zaskoczony.

Lucia Winter.

Urodzona w Iwano -Frankowsku, Związek Radziecki. W Stanisławowie.

W Polsce.

Nie zmieniaj mi tu granic. A Winter to jest polskie nazwisko?

W styczniu 40.

deportowana z rodziną do Kazachstanu. Rodzice, młodszy brat. A w 43.

w Balahadi przyjęta pod opiekę obywatela Indii.

Jam Saheb Digviji Singh.

Maharaja Jam Saheb Digwiji Singh.

Maharaja. Ale to ten na zdjęciu był ci najbliższy.

Ray Barbier, prawda?

Widzisz?

Centrala wie o nas więcej niż my sami.

To co?

Odwiedzisz stare śmieci.

Samolot do Indii masz za cztery dni.

Wszystko się zgadza.

Bez obaw.

Będziemy czuwać.

Skontaktuje się z tobą nasz człowiek.

Wręczy ci teczkę.

Ty ją odbierzesz, wrócisz do kraju, a potem napiszesz raport.

A jeśli odmówię?

Po raz pierwszy od dawna poczułam strach.

Sierpień 1963 roku.

Żeby wyjechać do Indii, Susanna Richter musiała mi zachwycenie szczepień.

Dopiero po pięciu dniach można dostać wpis.

Ja miałam cztery.

W komitecie poznałam Zeidlera.

Spotykaliśmy się na naradach.

Od razu się zgodził.

Wypisał zaświadczenie.

Traciłem żonę, moja... Wiem.

Dokonywałam poskazy.

Kopne biegało zgodnie z planem.

A taser kulturalny miał mi wręczyć teczkę, którą miałam zabrać do Warszawy.

Pani Zuzanno!

Zapomniała pani.

A.

Dziękuję.

Przyznam, że lepiej to sobie wyobrażałam.

Amator.

Jest pan całkowicie pewien, że to droga na lotnisko? Był wypadek.

Pojedziemy inną drogą.

Będzie pani na czas, Lucio.

No to coś tu przyszłaś.

Komar. Na pani policzku.

Niżej.

Tyle lat.

Ray Balbir.

Nie ujrzy końca czerwca.

Kto? Ważny człowiek. Może najważniejszy.

Możesz temu zapobiec.

A to... na pamiątkę.

Prem.

Też wyjechał.

Ktoś się z tobą skontaktuje.

W Polsce.

Dzień dobry.

Polska kontrola graniczna, proszę wyjść.

Proszę na tych gwiazd wychodzić.

Chwileczkę.

Tam jest papierniczka.

Tam też.

Jak było?

Ciepło?

No, tutaj też cieplutko.

Ciepło, ciepło, cieplu, tańko.

Bardzo dobrze.

Uwielbiam ci, że się malujesz.

A ja ci mówiłam, że zostaję we Wrocławiu.

Jak się możesz zmienić, ja nie pamiętam. Spacer na dworzec to premis robimy.

Na trój... Na trójbie.

Głos poproszę na trybuny.

Wakacjowa 1.

Wszystko.

Igor Bielik?

Tak. Dobry wieczór.

Zastaliśmy Łucję Winter?

Ale o tej porze u mnie?

A co u mnie?

Co wy spać nie możecie?

Jestem dziennikarzem i w nocy wywołuję zdjęcia.

Zaśmieticie. On też jest fotograf.

Ty wiesz, synku, że zginął wysoki rangi oficer.

Wasza znajoma może być świadkiem.

Ukrywanie jej to współudział.

Dosyć.

Wyjdźcie. Ja to wydaję poleceniu.

Do czasu.

Aż zrozumiecie, w co się wpakowaliście.

Wasze nazwisko i stopień.

Nazwisko i stopień.

Kapitan Iwanowski.

Departament drugi.

Nowy.

Zapamiętam.

Seidler.

Postarcz się.

Niech podpisze karty zgonu.

Ospa.

Ciało spobielić.

Jutro był raport tej rozmowy.

Spotkamy się jeszcze.

Poznałam go w maju.

Przyjechał z delegacją przed mistrzostwami. Kto?

Mecze rozegrane zostaną na dwóch znakomicie przygotowanych obiektach.

którym stoimy, tak, jest najstarszy i czeka go niebawem unowocześnienie.

Przepraszam, wygląda na to, że złapałem przeziębienie podczas lotu.

Jak wygląda zaplecze socjalne? Jakie warunki pobytu zapewniono drużynom w

hotelu? Budujemy. Zapewniam pana, że zdążymy na czas.

No tak. Wie pan, my mamy nie za dużo tego czasu.

Obiad?

Oddaję się w pani ręce. Czy mogłaby pani mi doradzić coś stosownego przypadkiem?

Zimna wojna, ale z winem.

Zdaje się, że jeszcze się nie przedstawiłem.

Nazywam się David.

Łucja.

Miło mi panią poznać, Łucjo.

A może na początek butelkę jarzymiaczków? Co?

Tak. Nasz gość z zagranicy musi koniecznie spróbować.

Może zechciałaby pani polecić jakieś warte odwiedzenia miejsce?

Myślałem o spacerze dzisiejszego wieczoru.

Zoo.

Przy małpach.

Za tym mrokiem robią się takie senne.

Ma pani ogień?

Dziękuję pani.

Balbir.

Odszedł na zawsze.

Jak?

Uważaj na siebie, Lucio.

Ty też.

Czy jej to David przywiózł tę czarną ospę?

Zaczęłam podejrzewać, że to od niego się czymś zaraziła.

I nie mogłam o tym nikomu powiedzieć.

W szpitalu wojewódzkim zbadał mnie doktor Jabłoński.

Diagnosował malarzy.

Zawieźli mnie do budownictwa.

Tam potwierdzili diagnozę.

I odwiedli z powrotem do Wrocławia.

Przypadek sprawił, że do tego samego szpitala trafił

frame.

Nie miałam od tego pojęcia.

Może nas zostawić?

Przekazała to dalej.

Po dyżurze? Nie.

Lecę tylko na pocztę odebrać paczkę, bo przyszła ze Szwedii.

Miała się zaszczepić zaraz potem.

Nie zdążyła.

A Prem?

Ten zagraniczny?

Dostał rano wypis. Na własne żądanie.

Był zaszczepiony.

Zmarł w drodze na lotnisko.

Nigdy nie znaleziono jego ciała.

Wyszłam w dniu, w którym Jankes przybył do Berlina.

Mur jest przedtępem wobec człowieczeństwa.

rozdziela rodziny, mężów i żony,

braci i siostry.

Ja, jako wolny człowiek, dumą wypowiadam słowa jestem

berlińczykiem.

Po drodze dostałam wiadomość.

Dwa dni przed tym, zanim twoje zdjęcie trafiło do gazety.

Porządek panuje w Berlinie.

W ostatniej chwili zmieniono trasę przyjazdu Kennedy 'ego.

i naraziłam swoje.

Wywiad domyślił się, że brałam z tym udział.

Przyjechał Jackiewicz, chciał wiedzieć, z kim się kontaktowałam.

Poczekaj do jutra.

Jeśli nie odetwia się, to południowo.

Panie redaktorze, kawę.

Panowie, nie zarastało tutaj?

Minister zdrowia i kronika filmowa.

No i?

No i dziś we Wrocławiu.

Co wizytują? Co jest

ważniejszego

od wizyty ministra?

Zuzanna Richter była u mnie.

To jest Lucja Winter. To jej Zeidler podpisał powszechnie zaświadczenie

szczepienia.

No to mamy bombę na jedynkę.

Mielibyśmy, gdybyśmy żyli w wolnym kraju.

Nawet jak ominiemy jakąś cenzurę, nie wiem, pozmienimy materiał w ostatnim

momencie, to zaszkodzimy jej tylko sobie, ale przede wszystkim jej.

To nie ona jest pacjentem zero.

Rozważymy to na kolegium.

Całą życie się bałem.

A teraz, kiedy pierwszy raz możemy napisać prawdę, to my się zastanawiamy

tym, czy nam wolno.

Jeżeli teraz się nie odważymy, do końca życia będziemy pisać notatki z Warszawy.

Proszę, Jacki, co?

Urodzę do twojego ciału parę zwolenniczych.

A ja do horoskopów.

Poza tym... Prawda należy się twojej Ance.

Bielik słucham.

Tak.

Dobrze, jadę.

Jedziemy.

Pastuch, ty też.

Pani doktor, jeszcze rano wszystko było w porządku. Chodźmy.

Temperatura znowu wskoczyła.

Nie puszczamy, póki minister nie wyjdzie z samochodu i do niego nie wróci.

Powiedziała, że ma być niespodzianka i fanfary.

Co?

Odpływ.

Dasz sobie radę bez mnie?

Nie wiem, pani doktor.

Ale postaram się.

Pa, pa.

Mam dwa bilety na Never Too Late.

Dostaliśmy stypendium z Chicago.

Chcą, żebyśmy ich uczyli walki z ospą.

Myślałem, że moglibyśmy przy okazji...

Myślę, że chcesz.

Pojechać.

Dzień dobry, przepraszam.

Słówko. Cześć dziewczynko, jak się czujesz?

Spodziewałaś się, że sam minister przyjedzie by świętować z Tobą to

Bardzo się cieszę z Czapy.

Kto Pan jest?

Redaktor Przeperski z Paki.

Krążą pogłoski, że tę chorobę sprowadziła do Wrocławia pańska żona.

Odpowtarza plotki.

Prawdziwy dziennikarz powinien sprawdzać tę informację.

Moja żona była ofiarą.

Resztę przeczytacie jutro w głosie w Wrocławiu.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.