Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranรฎ)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Czesc Nichols, nie musisz wstawac,
ty maly piesku.
Mam na imie Tatiana i mieszkam w
wies Ukrainy, na Markizach
Ziemia Nikanowa.
Jest sierpien 1834 roku, a moje zycie toczy sie
punkt zwrotny.
Mieszkam z moim
ojciec, ktory jest mlynarzem i moja siostra,
Swietlana.
Od smierci naszej matki zycie stalo sie ciezkie.
Niestety mielismy kiepskie zbiory pszenicy, wiec
jestesmy winni markizowi 1200 koron.
Nadal nie wiemy, jak nam pojdzie
aby mu sie odwdzieczyc.
Atmosfera na farmie jest ponura.
Na szczescie moj maly przyjaciel, prosiaczek, jest tutaj
zeby mnie rozsmieszyc.
Martwimy sie, bo mamy tylko ser
i chleb do jedzenia.
Mam juz dosc takiego zycia.
Jestesmy winni markizowi 1200 koron.
To nie nasza wina, ze zniwa pszenicy
bylo zle.
Nie uda nam sie z tym poradzic
mlyn.
Dla mnie to nie jest zycie.
Nie moge juz byc niewolnikiem
ten markiz.
Zostawiam cie, musze cos kupic
powietrze.
Ona nie zdaje sobie z tego sprawy.
Wezme wozek, zeby pojechac
do miasta.
Sprzedam ostatnie worki pszenicy.
Ale nie wiem, co zrobimy
zrob dalej.
Nigdy nie bedziemy w stanie splacic dlugu
Markiz.
Jest gotowy na wszystko.
Jestem tego pewien.
Od smierci Twojej matki zycie stalo sie
balagan.
Tak, tesknie za nia.
Moj ojciec zamierza sprzedac ostatni
worki z pszenica.
Ale co zrobimy pozniej?
To?
Postanawiam wyjsc na swieze powietrze.
Spacer po okolicy poprawia mi humor.
Co to za dzwiek?
Ktos gra na pianinie.
Dochodzi ze starego, opuszczonego zamku, gdzie
nikt nie odwazy sie pojsc.
Kto potrafi grac na pianinie w takim
miejsce?
Kim jest ten piekny facet, ktory gra tak
Dobrze?
On jest fascynujacy.
Popelnia Pani blad, Pani.
Jestem siostrzencem cara.
Mam na imie Dimitri.
To nieprawda.
Jestes czarujacy.
Zaufaj mi.
NIE.
Nasmiewasz sie z wiejskiej dziewczyny.
NIE.
To moje serce mowi.
Kiedys bylam bardzo niesmiala w stosunku do mezczyzn,
ale przyznaje, ze to milosc od pierwszego wejrzenia.
Dimitri jest siostrzencem cara.
Ale nigdy nie spotkalem ducha.
Przychodze tu od czasu do czasu.
Miejsca te maja magiczna strone, ktora przyciaga
wielki spokoj.
Nigdy nie odwazylem sie tu przyjsc.
To robi wrazenie.
Gram godzinami.
Zapominam o wszystkim.
Czuje sie dobrze.
Pocaluj mnie.
Z nim wszystko jest magiczne.
Nawet ten ponury zamek jest piekny.
Wpadam w jego ramiona i dzielimy sie
wielka przyjemnosc.
Tak.
NIE.
Tak.
Tak.
Tak, wlasnie tak.
Tak.
Tak.
NIE.
Chodz, wyssiesz mi.
Zobacz, jakie twarde jest moje cialo.
Tak.
Tak.
Tak.
Tak, nie
zatrzymywac sie.
Czujesz sie bosko dobrze.
Tak.
Tak.
Tak.
Tak.
Tak, poglaszcz siebie.
Teraz sie odwrocisz.
Pospiesz sie.
Nie martw sie.
Wszystko bedzie dobrze.
Tak.
Tak.
Tak, wlasnie tak.
Tak, wlasnie tak.
Tak.
Tak.
Tak, jest dobrze.
Tak.
Pospiesz sie.
Usiadz na mnie.
Tak.
Tak, delikatnie.
Tak.
Tak, jest dobrze.
Czujesz sie dobrze, prawda?
Tak, jest dobrze.
Pospiesz sie.
Tak, jest dobrze.
Tak.
Tak.
Tak.
Tak.
Tak.
Tak.
Tak.
Tak.
Och, och
Och, och
Oh
Oh
Och, och
Oh
Ach, ach, och
Och, och
On jest zly, idzie do mlyna
odzyskac pieniadze, moj ojciec jest w
miasto Oh
Zagraniczny
Zagraniczny
Czy to jest
markiz i jego straznicy nalegaja na posiadanie
pic Nie chca wierzyc Swietlanie, kiedy
mowi, ze zostal nam tylko jeden dzbanek
Moja biedna siostra idzie zobaczyc co
ci ludzie to lobuzy. Nie szanuja niczego.
Zagraniczny
Zagraniczny
Zagraniczny
Zagraniczny
Zagraniczny
Zagraniczny
Marquis sklada mojej siostrze propozycje.
Jesli bedzie dla niego i Straznikow mila,
zapomni o dlugu.
Swietlana poswiecila sie, zeby ratowac nasza rodzine.
Pospiesz sie.
No dawaj, wyssaj to.
No dalej chlopaki.
Musimy ja rozgrzac.
Przygotuj ja dobrze.
Podoba jej sie to.
O, o.
Oh.
Oh.
O, o.
Och, czy to boli?
Oh.
Oh.
Oh.
Oh.
Oh.
Oh.
Mniam, mniam, mniam.
Tam.
Mmm.
Oh.
Tam.
Mmm.
Mmm.
W porzadku.
Mmm.
Mmm.
Mmm.
Oh.
Oh.
Oh.
Oh.
Mmm.
Mmm.
Oh.
Mmm.
Mmm.
Oh.
Mmm.
Mmm.
Och.
No wiec, panie Marquis, czy ta laska jest dobra?
Tak, jest bardzo dobra.
Pozniej bedziesz musial ja wychlostac, nie martw sie.
Dziekuje.
Ponownie.
Pocaluj mnie w chuja.
Teraz kopne ja w tylek
ten kraj.
O nie, o nie, blagam cie, nie
kiedykolwiek.
No i masz.
Pospiesz sie.
No i prosze, tak wlasnie jest.
Powoli.
Kontynuuj, kontynuuj.
Pan Marquis jest prawdziwym rycerzem.
Ranisz mnie, ale mi sie to podoba.
Co za dobra suka.
No chodz, ssaj mnie, ssaj mnie.
No chodz, possij moje ramie.
O tak, znowu.
O moj kutas.
Czy ona pana lubi, panie Markize?
Tak.
Czy ona dobrze ci ssie?
Och, to prawdziwa przyjemnosc, panie Markisie.
Pospiesz sie.
Czy ona jest zadowolona z pana towarzystwa, panie Markisie?
Swietnie, tak.
No dalej, ssij moich ludzi, no dalej.
Ona wysysa nam znakomicie, panie Marquis.
Panowie, oddaje wam to miejsce.
Pan Marquis jest za dobry.
No dalej, chlopaki.
Tutaj.
Wypij to.
Tak.
Panie Markiz, przygotowales to dobrze
nas.
On traci rozum.
Tak.
Oh.
To nie lakier, to prawdziwa swinia.
Zamierzam ja przeleciec.
Ja tez, teraz twoja kolej.
Pospiesz sie.
O tak.
No, w koncu to mam.
Och, to jest takie dobre.
Och, jestescie prawdziwymi draniami, to jest takie dobre.
Oh.
O tak, wstydze sie.
Pan Sam.
Oh.
O, gaz.
No, ssij lepiej.
O, to dobrze.
O, to dobry pies.
Och, ona dobrze je.
Tak.
No, szesc.
Rozerwij to.
To suka.
Na twoje polecenie, panie Markize.
No dalej, mocniej.
Oj, panie Marquis, to prawdziwa suka.
To prawdziwa suka.
No wiec, panowie, jestescie zadowoleni?
Dziekuje jeszcze raz, Panie Marquis.
Prosze cie, uwierz, ze ide
rozwalic mu tylek.
Pospiesz sie.
Rozerwij to.
Pospiesz sie.
Pospiesz sie.
Rozerwij to.
To wszystko.
To prawdziwa suka.
Tak, podoba jej sie.
Ja tez chcialbym ja przeleciec.
Zrobie to.
Zostane wciagniety.
Pospiesz sie.
Panowie, zostawcie mnie w spokoju.
Tak.
No wez, ssaj.
Pachnie dobrze, moja dupa.
No dalej, ssaj, suko.
Znow zostane wciagniety.
Pospiesz sie.
Pospiesz sie.
No wez, ssaj.
No wez, ssaj.
No dalej, ruszaj sie.
Rusz tylek.
Znow dam sie wciagnac, suko.
Ona jest troche wiesniaczka.
Podoba ci sie, prawda?
Podoba ci sie, prawda?
Nie sadzilem, ze tak mi sie to spodoba.
Teraz chce jednego w mojej cipce.
Twoje pragnienia to rozkazy, suko.
Patrzec.
O, tak.
No, wez to.
No i masz.
Pospiesz sie.
Tak, kontynuuj.
Czuje panskie dziewictwo, panie Markisie.
Ja tez, Alexis.
No, wez to.
Wez to do ust.
Pospiesz sie.
Poczekaj, zaraz ja przewrocimy, suko.
Uwazaj.
Co za suka.
No, wez to.
Pospiesz sie.
No i masz.
Pospiesz sie.
No dalej, rusz tylek.
Podoba jej sie ten maly wiesniak.
No, dobrze, tak jest.
No wez, ssaj.
O, tak.
To dobrze, panie Markisie.
No dalej, wole twoj tylek.
Pospiesz sie.
No, wez to do ust.
No i masz.
No dalej, panie Markizie, przelec ja.
Panie Marquis, jesli moge, prosze sie w to wczuc.
jej cipke, zebym mogl ruchac te brzydule
suka.
Do uslug, Gregory.
No i masz.
Teraz moja kolej.
Oh.
O, tak.
Lubie miec dwie dupy jednoczesnie
czas.
O, tak.
Jaki wiesniak.
Zauwazylismy.
No dalej, panie Markisie.
Och, ta suka jest goraca.
No wez, ssaj.
O, moi przyjaciele, czuje sie swietnie.
O, tak.
Lubisz lizac tylki oficerow, prawda?
No dalej, zjedz wszystko.
O, tak.
Chcesz jeszcze troche?
Tak.
No dalej chlopaki.
O, tak.
O, tak.
Podoba ci sie to, prawda?
O, tak.
Wiedzialem, ze spodoba jej sie ta suka.
Spojrz na nia.
O, tak.
O, tak.
To dobrze.
Oh.
Grzegorz.
Oh.
Oh.
Oh.
Oh.
Oh.
Oh.
Oh.
Oh.
Oh.
Oh.
Oh.
Oh.
Oh.
Oh.
Oh.
Tak.
Tak.
Tak.
Prosze, panie Markisie, zrob nam ten zaszczyt.
Zaczac robic.
Pospiesz sie.
A teraz troche dobrej spermy Marquisa.
Sprobuj tego.
Tutaj.
Tak.
Tutaj.
Brawo.
Czyz nie jest lepiej?
Bez watpienia.
Oh.
Oh.
Oh.
Oh.
Oh.
Oh.
Oh.
Oh.
Oh.
Oh.
Oh.
Oh.
Oh.
Oh.
Oh.
Pan Marquis jest o wiele mniej podobny do swini.
O tak.
Od razu zdaje sobie sprawe, ze Markiz jest tutaj,
wiec wole sie schowac i obserwowac, co sie dzieje
happening.
Ona nadal wysyla lancuszek.
Pokaz mi te jej usta.
Otworz szeroko usta.
Ona mnie slucha.
Ona jest dobra mala dziwka, slucha sie, tak.
Dobry.
No dalej panowie, idziemy.
O, juz idzie.
No, chlopaki, ubierzmy sie.
Dziekuje, panie Markisie.
Prosze bardzo, przyjacielu.
Nie ma za co.
No dobra, czas wracac do domu.
Czyli zapomniales o naszym dlugu?
Nie, moja biedna dziewczyno, jestes zbyt naiwna.
No dalej, dam ci jeszcze miesiac,
w przeciwnym razie wroce i spale mlyn.
O moj Boze, co oni zrobili?
moja siostra?
Zostala oszukana.
Markiz nie dotrzymuje slowa.
Daje jeszcze miesiac na zaplate, w przeciwnym razie
spali mlyn.
Ci faceci to dupki.
Wykorzystali moja siostre.
Chodz tutaj.
Swietlana jest zdesperowana.
Obiecuje cie pomscic.
Obiecuje, bez wzgledu na cene.
Tak, nie moge juz tego zniesc.
Obiecuje jej, ze nie powiem naszej
ojcze, i przysiegam, ze ja pomszcze.
Zaslugujesz na dobra lekcje i ja ci ja dam.
zajmij sie tym.
Pomszcze cie.
Mozesz mi zaufac.
Uwierz mi.
Pomszcze cie.
Ten bekart markiza wraca do
swojego zamku i odnajduje swoja ukochana corke, Anuszke.
Jego zona Elena jest w zlych stosunkach z
jego.
Juz ze soba nie rozmawiaja.
Spia w oddzielnych pokojach.
Markiz mowi swojemu oficerowi-sluzacemu, ze
nie udalo sie odzyskac pieniedzy mlynarza.
Chce tez wiedziec, czy
oficer-sluzacy znalazl swoja dziewczyne
marzenia, mloda piekna dama z duzymi niebieskimi
oczy i ogolona cipka i zloto
dzwonienie przez lechtaczke.
Mezczyzna jej nie znalazl, wiec markiz
kaze mu przeszukac wszystkie burdele.
Markiz Elena jest zdeterminowana, aby byc w
wsciekla na meza.
Sluzba uwaza, ze to nie potrwa dlugo.
Tymczasem postanawiam podjac prace w
dom publiczny, w ktorym mozna szybko zdobyc pieniadze.
Markiz mowi swojemu oficerowi-sluzacemu, ze
zargon
odzyskac pieniadze mlynarza, wiec idzie
wraca do swojego zamku i odnajduje swoja ukochana
corka, Anuszka.
pytam
dziewczyna tam, gdzie jest kierowniczka.
Wyglada na to, ze ten zaklad jest bardzo dobrze
czesto odwiedzane.
Moja prosba jest smiala, ale to jedyna
sposob na wyjscie z klopotow.
Markiz
mowi
jego oficerowi-sluzacemu, ze nie moze dostac
Millerowi zwroci pieniadze, wiec wraca do
swojego zamku i odnajduje swoja ukochana corke, Anuszke.
Pani nie jest zbyt mila, ale...
zgadza sie, zebym tu pracowal.
Bede dzielic pokoj z Sara.
Pani prosi ja, zeby znalazla mi cos
seksowne ubrania i zeby mi wyjasnil zasady
domu.
Najlepszym sposobem nauki jest obserwacja
co dziewczyny robia z klientami.
A niektorzy klienci naprawde sie bawia.
Ruchaja dwie dziewczyny jednoczesnie.
Patrzec!
Anuszka!
O tak, podoba mi sie to, no dalej, no dalej
NA.
O, te dobre.
O tak, tak, to dobrze, kontynuuj.
Ach, te dobre, no dalej.
O, te dobre.
O tak, trzymaj mnie za posladki.
O tak, to dobrze, to mi pomaga.
O, to mnie cieszy.
Och, czekaj, czekaj, zamierzam sie dobrze bawic.
Tak, jest miejsce dla nas obojga, znajdziesz je.
Widziec.
Pospiesz sie.
No, podejdz blizej.
Och, suko, podoba ci sie to, prawda?
No, jedz.
O, suko.
O, te dobre.
O tak, tak,
To dobrze.
Poglaszcz siebie.
Wyglada na to, ze ci sie to podoba.
O tak, tak, podoba mi sie to.
No dalej, poglaszcz sie.
No dalej, no dalej, tak.
To mnie ekscytuje.
A teraz spojrz na mojego kutasa.
Az ci sie robi mokro, prawda, mala suko?
Mala swinka.
No dalej, no dalej, odwroc sie, tak, jak
To.
Tak.
Na razie wszystko jest zamkniete, twoja mala
cipke, ale ja zajme sie jej otwarciem.
O, tak.
Odwracac sie.
O tak, podejdz blizej, malenka.
Tak, zdejmij te male majteczki.
Tak.
Tak.
Masz piekna mala cipke.
Tak.
Tak, przyjdz do mnie.
Pozwol mi cie poglaskac.
Tak.
Tak.
Ssij to, jak dobry lod
krem.
Tak, to dobrze.
Lubisz moje lody, prawda?
Mmm.
Mmm.
O, tak.
Och, jestes taka mokra.
O, tak.
O, slizga sie tak dobrze.
Oh.
Podoba mi sie to.
O, tak.
Oh.
Och, tak dobrze slizga sie po moim fiucie.
O, to mi sie podoba.
Och, tak bardzo mi sie podobasz.
Suka.
O, tak.
O, tak.
Oh.
Och, zaraz cie pocaluje.
O, tak.
O, tak.
O, tak.
Och, jestes taka piekna.
O, tak.
O, tak.
O, tak.
Oh.
Oh.
Oh.
Oh.
Nie, nie, nie, nie, nie, nie.
NIE.
Ach.
Aha, tak, tak.
Tak, tak.
Tak, tak.
Ach, o.
OK.
Tu oublies que c'est moi qui decide
la vitesse, hein?
Aha, tak.
Przepraszam.
O, tak.
Lubisz wstawac, prawda?
Tak.
Podoba ci sie to, prawda?
O, tak.
O, tak.
Ty brudna dziwko.
O, psie.
O, tak.
Chcesz polozyc swoj tylek na moim
kutas?
Tak.
Oh!
Ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach,
ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach,
ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach,
ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach,
ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach,
ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach,
ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach,
ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach,
ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach,
ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach,
ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach,
ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach,
ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach,
ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach,
ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach,
ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach,
ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach,
ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach,
ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach,
ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach,
ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach,
ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach,
ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach,
ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach,
ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach, ach Och
Te dziewczyny wykazuja sie godna podziwu odwaga.
Sa gotowi spelnic wszystkie fantazje
klientow, nawet tych, ktorzy maja
ogromny kutas.
To dobrze.
NIE?
Tak, kontynuuj.
Nie mozesz.
Moja kolej.
Wysse ci cipke.
Jestem pewien, ze wolalbys to zrobic, niz brac
opieka nad ogrodem markiza.
Oh
Oh
Och, och
Precz, Oh
Oh
Och, och
Och, och
Oh
Zagraniczny
Oh
Och, och
Oh
Zagraniczny
Och, och
Och, och
Obcokrajowiec Sarah jest dla mnie bardzo mily.
Daje mi piekna sukienke.
Nie jestem przyzwyczajona do noszenia takich ubran. Ona
wyjasnia mi zasady obowiazujace w zakladzie
Najwazniejsze to sluchac klientow
poniewaz menedzerowie moga byc bardzo podli
Sarah pamieta pewna noc, kiedy przyszla do niej
pokoju i dal jej ostro popalic, bo
odmowila, zeby ja wyruchano
tylek przez mezczyzne, ktory mial ogromny
kutas?
Jest zagraniczny
Nie, och
Oh
Och, och
Och, ale
Oh
Och, och
Byla zboczona
wystarczy, zeby nalac jej troche herbaty
ona sikala na nia musiala
badz ulegly Oh Oh
Zagraniczny
Oh
Zagraniczny, ale
Sarah uspokaja mnie, mowiac
mi, ze spotykamy jakiegos milego i bardzo
hojni ludzie i ze dziewczyny sa blisko.
Markiz zaluje nieporozumienia z zona.
Chcialby do niej dolaczyc i
pieprzyc ja.
Ty tutaj rozumiesz moje zdziwienie.
Co sie z toba dzieje?
Zaczynam uwazac za glupi fakt, ze
przestalismy ze soba rozmawiac.
Co sie dzieje?
Czy Twoje krotkie, mlodziencze dni nie sa dla Ciebie wystarczajace?
ty jeszcze?
Szczerze mowiac, czy myslisz, ze bedziesz to kontynuowac?
duzo czasu zajmie Ci oddzielenie pokoi?
Na razie nie zrobilem
decyzja.
Wszystko zalezy od Twojego zachowania.
Mam szalone pragnienie odzyskania
cieplo twojego ciala.
Chcialbym, aby to pojednanie nie bylo ulotne.
Czekalem, az wezmiesz
pierwszy krok
Podejdz blizej, przyznaje, ze ty
bardzo za mna tesknisz.
Markiz ma juz dosc.
Teskni za mezem.
Ona akceptuje pojednanie.
Un, decouvrez votre poitrine.
Embrassons-nous, faisons la paix.
Tak, tak,
tak.
Was-y.
Tu me suis bien.
Viens, on va voir ce qu'il se
niemodny.
Je suis sure qu'ils sont en train
de baiser.
Sluzba jest wscibska.
Chca wiedziec, co sie dzieje w
sypialnia.
Ogladanie pary uprawiajacej milosc sprawia, ze staja sie
mokry.
Wyglada na to, ze Ci sie podoba.
Zabieramy sie do pracy.
Chce
To
zbyt.
Daj mu to.
Twoje jaja sa naprawde spuchniete.
Kontynuowac.
To wszystko.
Bardzo dobry.
To wszystko.
Tak bardzo za toba tesknilam.
Ja tez za toba tesknilam.
Och, nie, nie.
O, tak.
O tak, prosze.
O, tak.
Tak, tak.
Tak, tak.
Minelo tyle czasu.
Och, jestes taka goraca.
O, tak.
O, tak.
Bardzo dobry.
Oh
Och, och
O, to dobrze.
Tak, czujesz to?
Tak.
Czuje sie dobrze.
Oh.
Oh.
Oh.
Oh.
Oh.
Oh.
Oh
Och, och
Oh
Oh
Oh
Oh
Oh
Oh
Oh
Oh
Oh
Oh
Oh
Och, och
Ojej, ojej, ojej
Oh
Oh
Och, och, och
Oh
Zagraniczny
Oh
Och, och
Och, och
Och, och, och
Oh
Oh
Oh
Och, och
Ojej, ojej, ojej
Och, och
Oh
Och, och
Ojej, ojej, ojej
Och, och
Och, och
Ojej, ojej, ojej
Och, och
Oh
Oh
Och, och
Oh
Oh
Och, och
Oh
Oh
Oh
Oh
Och, och
Och, och
Oh
Och, och
Oh
Och, po
bawiac sie z dziewczynami, oficer sluzacy
zapytalem pania, czy zna dziewczyne
ktory spelnia zyczenia markiza, ale
ona nie jest obca
Sluchajac ich rozmowy rozumiem, ze
Markiz jest gotowy dac 5000 koron za
niebieskooka dziewczyna z pierscionkiem w
jej lechtaczka zagraniczna
Nagle wpadl mi do glowy pomysl zagraniczny
Wyjasnilem mezczyznie, ze jestem
dziewczyna, ktorej szuka, tak jak ja
udawac dziewice, prosze o
podwoic pieniadze zagraniczny zagraniczny
Odstawilem go na miejsce, kiedy
watpiac w moje slowa, prosi mnie o dowod
z pierscienia mowie, ze markiz
bedzie musial zaakceptowac moje zasady, wiec on
opuszcza nas i idzie powiedziec markizowi
dobra nowina, pani sie boi, ze jest
martwie sie tym, ze nie mam
pierscien, ale przede wszystkim to, ze jestem
nie dziewica obca ona
akceptuje, ale ostrzega mnie, ze jesli markiz
lapie dupree, bedziemy
martwy, uspokajam go, bo mam
plan mam nadzieje ze zadziala Jak jest
Tatiana bedzie zarzadzac z markizem You
dowiesz sie w czesci 2 Tatiany
wkrotce
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.