All language subtitles for Przyłbice i kaptury - odc 1 Porwanie

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish Download
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu
Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated: 1 00:00:11,630 --> 00:00:14,070 Jest początek XV wieku. 2 00:00:15,210 --> 00:00:19,790 Zakon krzyżacki, osadzony przed 200 laty w ziemi chełmińskiej przez Konrada 3 00:00:19,790 --> 00:00:24,990 Mazowieckiego, podbił ziemię pogańskich Prusów i nawrócił ich przemocą na wiarę 4 00:00:24,990 --> 00:00:30,010 chrześcijańską. Po ślubie wielkiego księcia litewskiego Władysława Jagiełły 5 00:00:30,010 --> 00:00:35,310 królową polską Jadwigą, dobrowolny chrzest Litwy odebrał sens istnienia 6 00:00:35,310 --> 00:00:38,910 krzyżackiego. Nie było już pogan do nawracania. 7 00:00:39,420 --> 00:00:45,400 Lecz wojna była żywiołem rycerzy zakonnych. Dawała im łupy i sławę. Rosło 8 00:00:45,400 --> 00:00:51,220 napięcie między zakonem krzyżackim a polską. Obie strony szykowały się do 9 00:00:51,220 --> 00:00:57,440 decydującej wojny. W konflikcie tym zakon bronił swego istnienia. A Polska i 10 00:00:57,440 --> 00:01:02,680 Litwa dążyły do odzyskania zagrabionych ziem i odsunięcia grożącego im 11 00:01:02,680 --> 00:01:06,580 niebezpieczeństwa. W okresie poprzedzającym zbrojne starcie... 12 00:01:06,830 --> 00:01:11,350 Poza rozgrywkami dyplomatycznymi obie strony starały się wszystkimi sposobami 13 00:01:11,350 --> 00:01:15,170 rozpoznać siły i zamiary przeciwnika. 14 00:04:05,930 --> 00:04:08,190 Nie licz dłużej na moją cierpliwość. 15 00:04:09,870 --> 00:04:12,450 Najwyższy czas, żebyś zaczął mówić. 16 00:04:21,690 --> 00:04:23,270 Chcę wiedzieć jedno. 17 00:04:24,110 --> 00:04:26,850 Jaką drogą przekazywałeś wiadomości do Polski? 18 00:04:38,250 --> 00:04:40,430 Nie wypominaj mi mojej łagodności. 19 00:04:41,990 --> 00:04:43,770 Wiesz, co cię może czekać. 20 00:04:45,070 --> 00:04:48,450 Zdradziłeś Zakom, chociaż przysięgałeś mu wierność. 21 00:04:49,530 --> 00:04:54,430 Przysięgałem Bogu, a nie łotrom i mordercom. 22 00:04:57,810 --> 00:05:00,210 I wiem, że przede mną teraz tylko jedna droga. 23 00:05:01,870 --> 00:05:02,870 Mylisz się. 24 00:05:05,830 --> 00:05:07,310 Dróg do piekła jest wiele. 25 00:05:13,100 --> 00:05:16,140 Pomyśl o bólu, którego nikt nie jest w stanie wytrzymać. 26 00:05:18,740 --> 00:05:20,980 Przekazywałeś wiadomości temu drugiemu i co dalej? 27 00:05:22,540 --> 00:05:24,600 Które te one szły? Kto wam pomagał? 28 00:05:26,960 --> 00:05:29,040 Podaj imiona, a uratujesz życie. 29 00:05:55,180 --> 00:05:56,420 Nie powiesz teraz. 30 00:05:58,800 --> 00:06:00,520 Powiesz za pół godziny. 31 00:06:03,620 --> 00:06:07,700 Ale będzie to najstraszniejsze pół godziny twojego życia. 32 00:06:13,280 --> 00:06:14,900 Nic nie wiem. 33 00:06:16,340 --> 00:06:18,460 Nic więcej nie wiem. 34 00:06:23,400 --> 00:06:24,800 Zaczynajcie. 35 00:06:48,060 --> 00:06:50,300 Zaprosiliśmy Was Ojcze. 36 00:06:50,920 --> 00:06:54,360 bo znana nam jest twoja lojalność wobec zakonu. 37 00:06:56,300 --> 00:06:58,520 Sytuacja staje się poważna. 38 00:06:59,680 --> 00:07:03,920 Jutro udaje się na objazd naszych zamków granicznych. 39 00:07:04,260 --> 00:07:06,220 Wojna? Wielki mistrz? 40 00:07:06,920 --> 00:07:09,400 Może i wojna. 41 00:07:10,160 --> 00:07:11,500 Przeciwko Litwie. 42 00:07:13,560 --> 00:07:19,820 Nadeszła wreszcie pora, żeby zapolować na obydwa lisy, Witolda i Jagiełłę. 43 00:07:22,380 --> 00:07:24,820 Czegoż zatem chcecie ode mnie? 44 00:07:25,580 --> 00:07:32,240 Abyś i ty, dostojny ojcze, dopomógł zakonowi w jego trudach nad 45 00:07:32,240 --> 00:07:33,980 przygotowaniem zwycięstwa. 46 00:07:34,300 --> 00:07:35,300 Ja? 47 00:07:36,240 --> 00:07:39,040 O szczegółach opowie brat Kuno. 48 00:07:47,140 --> 00:07:50,020 Jak mało jest życia w człowieku. 49 00:07:52,080 --> 00:07:53,960 Jak wiele grzesznej pychy. 50 00:07:57,280 --> 00:07:58,740 Zabrać mi to kierwo. 51 00:08:06,740 --> 00:08:09,400 I natychmiast przyprowadźcie tego drugiego. 52 00:08:43,980 --> 00:08:47,760 Ten, którego stąd wynieśli, poznał to na własnej skórze. 53 00:08:49,560 --> 00:08:55,160 Umierał wiele godzin, ale ciebie 54 00:08:55,160 --> 00:08:57,720 pomęczymy znacznie dłużej. 55 00:08:59,060 --> 00:09:04,940 Będziesz zdychał powoli, chyba że powiesz nam wszystko, co chcemy 56 00:09:06,280 --> 00:09:09,240 Wtedy, kto wie, może nawet darujemy ci życie. 57 00:09:19,240 --> 00:09:22,360 Od zbyluta nie dowiedzieliście się niczego, bo on nic nie wiedział. 58 00:09:22,700 --> 00:09:23,700 Znał tylko mnie. 59 00:09:24,180 --> 00:09:27,000 A ode mnie nie wydobędziecie ani słowa. 60 00:09:27,380 --> 00:09:28,380 Nigdy. 61 00:09:28,620 --> 00:09:29,620 Wydobędziemy. 62 00:09:31,480 --> 00:09:32,900 Możesz być tego pewien. 63 00:09:35,880 --> 00:09:38,820 Nie takim jak ty otwieraliśmy usta. 64 00:09:41,280 --> 00:09:42,280 Zaczniemy od ognia. 65 00:09:45,040 --> 00:09:50,440 Za chwilę poczujesz zapach palonej skóry, ludzkiej skóry. 66 00:09:54,380 --> 00:09:57,260 I będzie to twoja skóra. 67 00:10:14,190 --> 00:10:17,730 Dlatego musimy mieć jeszcze więcej informatorów niż mamy teraz. 68 00:10:18,870 --> 00:10:21,390 Ale co ja mogę zrobić? 69 00:10:24,070 --> 00:10:30,610 Reprezentujecie przecież ojcze potężny zakon Cystersów, który w Polsce ma swoje 70 00:10:30,610 --> 00:10:31,610 klasztory. 71 00:10:32,390 --> 00:10:39,270 Musicie znaleźć pretekst, ale dobry, żeby rozesłać po tych klasztorach 72 00:10:39,270 --> 00:10:40,490 zaufanych braci. 73 00:10:41,110 --> 00:10:42,510 Muszą tam osiąść? 74 00:10:43,660 --> 00:10:47,400 I bacznie przypatrywać się, co się dzieje wokół. 75 00:10:51,440 --> 00:10:52,440 Rozumiem. 76 00:10:52,960 --> 00:10:55,560 Chcecie pewnie, by wyruszyli jak najszybciej. 77 00:10:56,920 --> 00:11:01,280 Należy ich wysyłać kolejno, nie naraz. To mogłoby wzbudzić podejrzenia. 78 00:11:02,640 --> 00:11:09,260 Niech mówią, że przybyli z Niemiec, Czech, Węgier, a nawet Italii. 79 00:11:10,100 --> 00:11:11,920 Ale muszą znać dobrze, 80 00:11:12,700 --> 00:11:14,080 Kraj, z którego przybywają. 81 00:11:20,300 --> 00:11:23,120 Ale jak będą przekazywać świadomości? 82 00:11:24,360 --> 00:11:27,320 Podacie nam ich imiona i miejsce pobytu. 83 00:11:27,660 --> 00:11:31,060 W odpowiednim czasie znajdą się tam nasi ludzie. 84 00:11:31,480 --> 00:11:34,120 Ich hasłem rozpoznawczym będą słowa. 85 00:11:35,780 --> 00:11:39,360 Chwała Najświętszej Marii Dziewicy, która zdeptała węża. 86 00:11:40,060 --> 00:11:41,760 Muszą wtedy odpowiedzieć. 87 00:11:43,050 --> 00:11:44,690 A wężowi biada. 88 00:11:47,430 --> 00:11:48,790 Zapamiętam te słowa. 89 00:11:54,750 --> 00:12:00,030 Cieszę się, czcigodne ojcze, że nie odmawiacie nam swojej pomocy. 90 00:12:00,870 --> 00:12:03,030 Ale mam jeszcze jedną prośbę. 91 00:12:03,610 --> 00:12:09,570 Chcę, żebyście wysłali pismo do swojego starego przyjaciela. 92 00:12:10,800 --> 00:12:13,520 Kapelana u wdowy po Jakubie z Sośnicy. 93 00:12:14,380 --> 00:12:16,280 Brata Legona? Tak. 94 00:12:17,400 --> 00:12:19,040 Cóż mam pisać do niego? 95 00:12:20,820 --> 00:12:24,320 Treść pisma przekażę wam kontur von Lichtenstein. 96 00:12:26,280 --> 00:12:29,200 No. Na mnie już czas. 97 00:12:30,020 --> 00:12:31,880 Laudetur Jezus Chrystus. 98 00:12:48,680 --> 00:12:53,020 Dobrze to wymyśliliście i możecie być pewni, że was nie zawiodę. Mam w 99 00:12:53,020 --> 00:12:57,260 zaufanego człowieka, kupca, przez którego będą wam przekazywane 100 00:12:58,000 --> 00:13:00,580 Nas interesuje zamek. 101 00:13:00,940 --> 00:13:05,580 Bądźcie spokojni. Wszelkie informacje o polskich planach i posunięciach króla 102 00:13:05,580 --> 00:13:07,080 dotrą do was bezłocznie. 103 00:13:51,500 --> 00:13:52,500 Chodź, siostrzyczko. 104 00:13:54,460 --> 00:13:56,680 Przyniosłam ci koszulę i ręcznik. 105 00:13:58,600 --> 00:14:00,780 O, jak się cieszę, że tu jesteś. 106 00:14:01,280 --> 00:14:02,640 Ja też się cieszę. 107 00:14:03,540 --> 00:14:04,620 Dobrze mi tu u was. 108 00:14:06,400 --> 00:14:08,020 Szkoda, że tak rzadko tu bywam. 109 00:14:09,120 --> 00:14:11,120 Tylko robi się tu niezbyt bezpiecznie. 110 00:14:11,520 --> 00:14:12,520 O, dlaczego? 111 00:14:12,860 --> 00:14:14,460 Mój banko jest innego zdania. 112 00:14:16,300 --> 00:14:20,700 Ale dobrze, że tu jesteś. Od śmierci ojca nigdy nie czułam się tak 113 00:14:22,220 --> 00:14:24,280 Przy mnie czy przy Benku? 114 00:14:25,440 --> 00:14:27,780 Przestań. Tylko nas nie pomyl. 115 00:14:32,300 --> 00:14:33,300 Przestań. 116 00:14:46,980 --> 00:14:47,980 Benko! 117 00:14:56,010 --> 00:14:57,190 Piękna jesteś. 118 00:14:59,110 --> 00:15:00,190 Daj spokój. 119 00:15:01,210 --> 00:15:02,850 Cieszysz się, że brat przyjechał? 120 00:15:03,850 --> 00:15:06,150 Po śmierci ojca tylko on mi został. 121 00:15:07,670 --> 00:15:09,350 Benko, jak myślisz? 122 00:15:09,890 --> 00:15:11,710 Czy on tu długo zostanie? 123 00:15:11,990 --> 00:15:12,990 Nie wiem. 124 00:15:13,190 --> 00:15:14,650 Tak bym chciała. 125 00:15:21,320 --> 00:15:25,380 Czuję się jak nowonarodzony. Moja siostrzyczko, niech cię wreszcie 126 00:15:27,140 --> 00:15:29,700 A, miałeś, chłopie, szczęście. 127 00:15:30,200 --> 00:15:31,780 Taka dziewczyna to skarb. 128 00:15:32,360 --> 00:15:35,180 Nie musisz mi o tym przypominać. Dosyć gadania. 129 00:15:35,760 --> 00:15:36,780 Jesteś głodny? 130 00:15:37,000 --> 00:15:38,000 No. 131 00:15:38,080 --> 00:15:39,580 Chodźcie, przygotowałam coś. 132 00:15:43,020 --> 00:15:44,020 Czarny! 133 00:15:44,740 --> 00:15:45,740 Czarny! 134 00:15:46,400 --> 00:15:48,040 Przykuj się szybko do drogi. 135 00:15:48,520 --> 00:15:49,520 Na Boga. 136 00:15:49,880 --> 00:15:52,740 Uli, kto cię tak nagle sprowadza? Nie ma czasu, wyjaśnię po drodze. 137 00:15:53,520 --> 00:15:54,800 Dopiero to przyjechałeś, Bert. 138 00:15:55,300 --> 00:15:56,860 Może wiecie coś przed drogą? 139 00:15:57,380 --> 00:15:58,380 Wybacz, siostrzyczko. 140 00:15:58,760 --> 00:16:01,960 Postaram się wrócić jak najprędzej. Już ruszam, jeno się trochę ogarnę. 141 00:16:02,240 --> 00:16:03,240 Konia! 142 00:16:23,560 --> 00:16:25,120 Do jutra postawcie go na nogi. 143 00:16:25,720 --> 00:16:27,320 Panie, on ledwo dycha. 144 00:16:27,640 --> 00:16:31,040 Nie obchodzi mnie, jak to zrobicie. Chcę, żeby był gotów do drogi. 145 00:16:31,880 --> 00:16:35,020 To jest rozkaz. Ale on ledwo... Durniu, rób, co ci każę! 146 00:16:55,440 --> 00:16:57,400 Wento! Niklaus! 147 00:16:58,440 --> 00:17:01,720 Odpowiada cię głową za to, żeby dojechał do Malborka cało. 148 00:17:14,500 --> 00:17:18,619 Nie oszczędzać koni! Przed zmierzchem musimy być na miejscu. 149 00:17:20,520 --> 00:17:21,520 Drogę! 150 00:20:38,010 --> 00:20:39,010 Czarny! 151 00:20:39,350 --> 00:20:40,990 Co to za rozbój w biały dzień? 152 00:20:41,690 --> 00:20:43,790 Ośmielacie się napadać na rycerzy zakonnych! 153 00:20:44,610 --> 00:20:45,610 Odpowiecie mi za to! 154 00:20:46,550 --> 00:20:47,550 Pogadasz sobie później. 155 00:20:47,910 --> 00:20:49,530 Teraz rzucaj miecz i w konia. 156 00:21:40,040 --> 00:21:41,940 Już nie wierzyłem, że za życia cię zobaczę. 157 00:21:44,140 --> 00:21:45,140 Puśćcie na bono. 158 00:21:45,540 --> 00:21:47,020 Albo go zakłuję jak śmiaka. 159 00:21:49,700 --> 00:21:50,700 Puść go. 160 00:21:53,280 --> 00:21:54,280 Puść go. 161 00:21:54,900 --> 00:21:55,900 Inaczej zginiesz. 162 00:21:56,320 --> 00:21:57,660 Ty i ten drugi. 163 00:21:58,140 --> 00:22:01,280 Mogę zginąć, ale i on zginie. O resztę nie dbam. 164 00:22:02,100 --> 00:22:05,040 Oddalcie się teraz prędko, pozostawiając konie. Liczę do trzech. Raz! 165 00:22:20,110 --> 00:22:21,110 Dziękuję ci. 166 00:22:21,570 --> 00:22:22,850 Dzielnie się spisałeś. 167 00:22:24,050 --> 00:22:25,310 No i co, Jaksa? 168 00:22:28,290 --> 00:22:29,290 Zabili z bylota. 169 00:22:30,890 --> 00:22:33,130 Dobrze, że choć ty masz to już za sobą. 170 00:22:35,390 --> 00:22:36,490 Jestem ci winien życie. 171 00:22:36,890 --> 00:22:37,890 Nie gadaj. 172 00:22:38,370 --> 00:22:39,850 Ważne, że jesteś znowu z nami. 173 00:22:40,070 --> 00:22:41,070 Jak się dowiedziałeś? 174 00:22:41,530 --> 00:22:43,070 Ulich widział, jak was pojmali. 175 00:22:44,110 --> 00:22:45,390 Dał nam zaraz znać. 176 00:22:46,070 --> 00:22:47,090 Czekamy tu już dwa dni. 177 00:22:47,770 --> 00:22:48,770 Dokąd cię wieźli? 178 00:22:49,290 --> 00:22:50,330 Do Malborka. 179 00:22:50,570 --> 00:22:54,410 Nie wiem, co chcieli ze mną zrobić. Opowiesz później. Musimy się szybko 180 00:22:54,410 --> 00:22:57,830 bo jeszcze Donenberg gotów zdążyć z odsieczą. A gdzie jedziemy? Do Polski. 181 00:22:58,490 --> 00:22:59,810 Trzeba trochę odpocząć. 182 00:23:03,050 --> 00:23:04,110 A twoi ludzie? 183 00:23:04,350 --> 00:23:05,710 Jak się stąd wydostaną? 184 00:23:06,570 --> 00:23:08,530 To miejscowi znają tu każdy krzak. 185 00:23:10,150 --> 00:23:11,850 Broń chowamy tam, gdzie zwykle. 186 00:23:12,090 --> 00:23:13,090 A co z tym? 187 00:23:14,730 --> 00:23:15,730 Puśćcie go wolno! 188 00:23:17,050 --> 00:23:19,010 Dzięki. Dzięki, panie. Dzięki. 189 00:23:19,590 --> 00:23:20,590 Dzięki. 190 00:23:24,070 --> 00:23:25,070 Idziemy. 191 00:24:09,190 --> 00:24:10,390 Sowa, śpij. 192 00:24:18,450 --> 00:24:19,810 Nie mogę spać. 193 00:24:23,450 --> 00:24:24,470 Powinni już być. 194 00:24:26,710 --> 00:24:28,190 A jeżeli nie przyjdą? 195 00:24:28,890 --> 00:24:30,110 Daj spokój. 196 00:24:30,870 --> 00:24:32,590 Olik zna tu każdy kamień. 197 00:24:40,170 --> 00:24:41,170 Chyba to oni. 198 00:24:46,410 --> 00:24:47,410 Nareszcie. 199 00:24:55,410 --> 00:24:57,770 Witajcie. Ciężka droga. 200 00:24:57,990 --> 00:25:02,630 Po deszczach przez bagna trudno przejść. A za to dużo meldunków od naszych 201 00:25:02,630 --> 00:25:03,630 ludzi. 202 00:25:25,870 --> 00:25:27,550 Jak Saza wjezie je do Krakowa? 203 00:25:31,210 --> 00:25:32,810 Kraków ładny gród, co? 204 00:25:33,410 --> 00:25:35,370 Duży. Duży. 205 00:25:36,690 --> 00:25:38,410 Większy od Malborka? 206 00:25:39,450 --> 00:25:46,070 Kraków? To Kraków. Jeżeli można zbudować coś większego od Malborka, to znaczy, 207 00:25:46,130 --> 00:25:47,290 że wszystko można. 208 00:25:47,990 --> 00:25:52,290 Tylko, że Kraków daleko, a Malbork blisko. 209 00:25:53,179 --> 00:25:57,020 Krzyżacy wyłupią z nas ostatni grosz, ostatni worek zboża. 210 00:25:57,420 --> 00:26:03,560 W zeszłej niedzieli ograbili całą wieś, a ludzi pognali Bóg wie gdzie. 211 00:26:05,320 --> 00:26:08,800 Wiemy o tym. Ale czy król o tym wie? 212 00:26:10,360 --> 00:26:13,040 Cały czas idą wieści do Krakowa. 213 00:26:13,240 --> 00:26:14,760 Ty to wiesz najlepiej. 214 00:26:14,980 --> 00:26:16,340 Ale czy to dochodzi do Jagieły? 215 00:26:17,440 --> 00:26:19,080 Po to tym się zajmujemy. 216 00:26:19,380 --> 00:26:20,980 I ty także. 217 00:26:25,840 --> 00:26:26,840 Już świta. 218 00:26:27,460 --> 00:26:28,760 Czas nam w drogę. 219 00:26:29,640 --> 00:26:34,260 Prowadź. Nim słońce stanie wysoko, będziemy na granicy. 220 00:27:23,620 --> 00:27:26,060 Czarny. Na rechcie w Polsce. 221 00:27:39,800 --> 00:27:41,400 Żyję dzięki tobie, Czarny. 222 00:27:42,300 --> 00:27:44,240 Co chcesz ty? Nie gadaj. 223 00:27:45,160 --> 00:27:46,340 Dzięki ci za wszystko. 224 00:27:46,640 --> 00:27:47,900 Zobaczymy się jeszcze kiedyś? 225 00:27:48,400 --> 00:27:49,400 Kto wie. 226 00:27:50,360 --> 00:27:52,660 Kto wie, może mnie tu jeszcze kiedyś przyślą. 227 00:27:53,520 --> 00:27:55,640 Na razie będzie do ciebie przyjeżdżał ulik. 228 00:27:57,100 --> 00:27:58,100 Jak sam. 229 00:27:58,820 --> 00:28:00,880 Oddasz to w Krakowie księdzu Andrzejowi. 230 00:28:01,360 --> 00:28:05,280 Oddam. Powinienem tam być za jakieś dwie, trzy niedziele. 231 00:28:05,760 --> 00:28:07,120 To do zobaczenia. 232 00:28:07,500 --> 00:28:08,740 Do zobaczenia. 233 00:28:09,980 --> 00:28:11,880 Bywajcie. Bywajcie. 234 00:29:12,610 --> 00:29:13,610 Boże, 235 00:29:19,890 --> 00:29:20,890 dlaczego? 236 00:29:20,990 --> 00:29:27,300 Dostałem właśnie pismo od brata Egon 'a, w którym donosi mi, że matka... a twoja 237 00:29:27,300 --> 00:29:28,820 wzywa cię natychmiast do sośnicy. 238 00:29:35,660 --> 00:29:37,040 Nie płacz. 239 00:29:37,420 --> 00:29:38,620 Nie płaczę. 240 00:29:39,960 --> 00:29:41,820 Jesteś matce potrzebna. 241 00:29:43,260 --> 00:29:47,480 Bo chociaż brat Egon nie podaje powodów tak nagłego wezwania, to... 242 00:29:47,480 --> 00:29:54,420 Zważ, kochanie, że podążyć 243 00:29:54,420 --> 00:29:55,680 na wezwanie matki... 244 00:29:56,460 --> 00:29:58,260 Jest twoją powinnością. 245 00:29:59,740 --> 00:30:01,180 Jechać więc musisz. 246 00:30:05,540 --> 00:30:08,300 Dobrze. Pójdę przygotować się do drogi. 247 00:30:09,920 --> 00:30:16,620 Una... Będzie mi ciebie bardzo brakowało. 248 00:30:19,120 --> 00:30:25,640 Przez te pół roku, odkąd zamieszkałaś ze mną, pokochałem cię jak rodzoną córkę. 249 00:30:31,120 --> 00:30:32,680 Ja też cię kocham, wujaszku. 250 00:30:34,980 --> 00:30:36,820 Bóg da, że się wkrótce zobaczymy. 251 00:30:56,280 --> 00:30:57,600 Ucaluj matkę ode mnie. 252 00:31:00,140 --> 00:31:01,740 Żegnaj, moje dziecko. 253 00:31:02,440 --> 00:31:03,860 Do widzenia, wujesz. 254 00:31:09,040 --> 00:31:10,040 Ostrożnie. 255 00:31:17,620 --> 00:31:19,980 Niech cię Bóg prowadzi. 256 00:32:05,840 --> 00:32:06,840 O, tak. 257 00:32:11,500 --> 00:32:12,500 Bert, 258 00:32:14,960 --> 00:32:17,180 dopiero przyjechałeś. 259 00:32:17,680 --> 00:32:20,480 I zamiast pobyć trochę z nami, ciągle gdzieś jeździsz. 260 00:32:20,780 --> 00:32:22,780 Taki już ze mnie włóczyki, siostryczko. 261 00:32:23,760 --> 00:32:25,240 Nigdzie nie tak to jest miejsce. 262 00:32:25,740 --> 00:32:27,320 A gdzie Benko? 263 00:32:27,700 --> 00:32:28,780 Przy drzewie. 264 00:32:35,440 --> 00:32:36,880 Jak się macie, czyśle? 265 00:32:38,000 --> 00:32:41,720 Ulik, robisz jakbyś się z siekierą urodził. 266 00:32:46,560 --> 00:32:47,860 Przydałby się na stałe. 267 00:32:48,120 --> 00:32:49,120 Nic z tego. 268 00:32:49,760 --> 00:32:51,340 Musisz dzisiaj wyjechać, Ulik. 269 00:32:51,560 --> 00:32:52,620 Czekają na ciebie. 270 00:32:54,000 --> 00:32:55,000 Koniec zabawy. 271 00:32:56,780 --> 00:32:58,620 To chyba ty się zabawiasz. 272 00:32:59,920 --> 00:33:01,220 Jeździsz nie wiadomo gdzie. 273 00:33:03,660 --> 00:33:04,660 Ulik. 274 00:33:05,030 --> 00:33:06,370 Idź, szykuj się do drogi. 275 00:33:08,210 --> 00:33:09,490 Chcę z tobą pogadać. 276 00:33:12,630 --> 00:33:13,630 Chodź, usiądźmy. 277 00:33:27,370 --> 00:33:30,950 Widzisz, ja nie jeżdżę nigdzie dla zabawy. 278 00:33:32,330 --> 00:33:33,730 Mam tu pewne zadania. 279 00:33:35,410 --> 00:33:37,990 I chciałbym, żebyś mi w nich pomógł. 280 00:34:03,020 --> 00:34:06,160 Co jakiś czas, co tydzień, czasem co trzy, zjawi się u ciebie ulik. 281 00:34:07,400 --> 00:34:09,760 I przywiezie coś takiego. 282 00:34:11,639 --> 00:34:15,560 Jeśli zjawi się ktoś inny, wtedy wymieni hasło. Orzeł silniejszy odstępa. 283 00:34:15,719 --> 00:34:16,719 Powtórz. 284 00:34:17,679 --> 00:34:19,300 Orzeł silniejszy odstępa. 285 00:34:20,360 --> 00:34:24,540 Dobrze. Wtedy włożysz tę strzałę do swojego kołczana i pojedziesz do 286 00:34:24,960 --> 00:34:27,540 Tam ją oddasz furtianowi w pałacu biskupim. 287 00:34:29,940 --> 00:34:31,580 A co będzie, jak nie pojadę? 288 00:34:40,240 --> 00:34:43,159 Teraz jesteś już nie tylko gospodarzem, Benko. 289 00:34:47,100 --> 00:34:48,400 Aha, jeszcze jedno. 290 00:34:48,960 --> 00:34:51,159 Zaraz wyjeżdżam do Krakowa. Nie wiem, kiedy wrócę. 291 00:34:51,960 --> 00:34:52,980 Opiekuj wizytą. 292 00:34:53,860 --> 00:34:55,900 Czaty teraz niepewne. Podwój traży. 293 00:34:59,100 --> 00:35:01,060 Nie musisz mi o tym przypominać. 294 00:35:44,129 --> 00:35:45,730 Zaczekajcie! Zaczekajcie! 295 00:35:49,790 --> 00:35:51,470 Pozwólcie jechać z wami. 296 00:35:51,710 --> 00:35:52,970 A wy kto? 297 00:35:53,390 --> 00:35:55,150 Ja człowiek spokojny, panie. 298 00:35:56,070 --> 00:36:00,830 Z ziemi świętej jadę, sprzedaję relikwie. Nie będę wam na przeszkodzie. 299 00:36:01,270 --> 00:36:04,330 Wkoło tutaj zbojców pełno, samemu niebezpiecznie. 300 00:36:05,310 --> 00:36:08,450 Pozwólcie mu jechać z nami. Wygląda na uczciwego. 301 00:36:10,860 --> 00:36:13,560 No niech Bóg Wam wynagrodzi, panienko. 302 00:36:46,720 --> 00:36:49,940 Zostawcie to, panie. Mam coś lepszego w piłkach. 303 00:36:50,200 --> 00:36:51,600 Tak? A co takiego? 304 00:36:51,880 --> 00:36:52,880 Miód! 305 00:36:53,640 --> 00:36:54,720 Najlepszy w świecie. 306 00:36:56,280 --> 00:36:59,100 Ojcowie w Wąchocku go wyrabiają. 307 00:38:38,730 --> 00:38:39,950 Uciekaj! 308 00:39:40,810 --> 00:39:47,430 udał się do swojej siostry, która razem ze swoim mężem mieszka w pobliżu 309 00:39:47,430 --> 00:39:48,430 północnej granicy. 310 00:39:48,850 --> 00:39:52,050 A ja przybyłem prosto do Krakowa. 311 00:39:56,310 --> 00:39:57,930 Jakie wieści przywozisz? 312 00:39:58,230 --> 00:40:03,190 Do Malborka i innych zamków stale przybywają nowi rycerze z zachodu. 313 00:40:03,770 --> 00:40:05,290 Całymi oddziałami. 314 00:40:06,710 --> 00:40:09,130 Prowadzą ze sobą swoje zbrojne poczty. 315 00:40:26,380 --> 00:40:30,780 Nigdy dotąd wieści nie przychodziły do nas w takiej liczbie i tak regularnie 316 00:40:30,780 --> 00:40:31,780 stamtąd. 317 00:40:32,460 --> 00:40:33,600 To dobrze. 318 00:40:34,580 --> 00:40:38,480 Zwiększyliśmy znacznie siatkę postrzegaczy i obserwatorów. 319 00:40:38,880 --> 00:40:43,120 Teraz wieści będą nadchodziły regularnie i to z różnych miejscowości. 320 00:40:46,820 --> 00:40:48,700 Zamieszkasz w gospodzie pod Turem. 321 00:40:55,600 --> 00:40:56,600 Wejść! 322 00:41:01,600 --> 00:41:04,240 Wielmożny podkanclerzy Tromba prosi was do siebie. 323 00:41:04,540 --> 00:41:05,540 Dobrze. 324 00:41:10,940 --> 00:41:15,880 W porze posiłków bądź zawsze w gospodzie, żeby można się było odnaleźć 325 00:41:15,880 --> 00:41:16,880 potrzeby. 326 00:41:17,620 --> 00:41:22,800 I pamiętaj, że moim ludziom nie wolno się wydawać w żadne awantury. 327 00:41:23,040 --> 00:41:24,240 W żadne bijaku. 328 00:41:25,550 --> 00:41:26,550 No, chodźmy. 329 00:41:34,530 --> 00:41:36,370 Dobrzeście się spisali z Czarnym. 330 00:41:36,810 --> 00:41:40,630 Dobrze. Odpoczywaj. Dziękuję wasza wieloletnia. 331 00:41:47,490 --> 00:41:51,850 No, dawno nie mieliśmy okazji, żeby porozmawiać. 332 00:41:53,970 --> 00:41:54,970 Istotnie. 333 00:41:55,880 --> 00:42:00,680 Jakoś to nie składało. Miałem dużo pracy, wyjeżdżałem. Ale swoich własnych 334 00:42:00,680 --> 00:42:01,860 interesów nie zaniedbujecie. 335 00:42:07,820 --> 00:42:11,160 Oto wykaz waszych wydatków za ostatnich kilka miesięcy. 336 00:42:11,400 --> 00:42:16,240 A podskarbie mówi, że żądacie jeszcze więcej. I to teraz, kiedy każdy grosz 337 00:42:16,240 --> 00:42:17,600 nam potrzebny jak nigdy dotąd. 338 00:42:20,460 --> 00:42:22,280 Król żąda dokładnych informacji. 339 00:42:22,780 --> 00:42:24,160 Musiałem zwiększyć ilość ludzi. 340 00:42:25,260 --> 00:42:27,900 Król żąda, król żąda. Ale za jaką cenę? 341 00:42:28,640 --> 00:42:31,020 Czy wasi ludzie kosztują nas zbyt drogo? 342 00:42:31,680 --> 00:42:35,420 Zwłaszcza jednak, że wieści nigdy dotąd nie dochodziły do nas tak szybko i tak 343 00:42:35,420 --> 00:42:36,420 systematycznie. 344 00:42:37,080 --> 00:42:41,120 Wiemy o każdym niemal kroku krzyżaków. Mamy swoich ludzi po wszystkich miastach 345 00:42:41,120 --> 00:42:45,540 zakonnych, przy kościołach, w słodowniach, po gospodach, oberżach. 346 00:42:47,040 --> 00:42:52,320 Mamy też punkty, do których postrzegacze dostarczają wieści. Są to przeważnie 347 00:42:52,320 --> 00:42:55,750 plebanie. gdyż duchowieństwo niższe wywodzi się z ludności miejscowej. 348 00:42:56,990 --> 00:43:02,030 Ci proboszczowie ślą wieści przez granicę, do Kapituły, do Włocławka, a 349 00:43:02,030 --> 00:43:07,050 tamtejsze biskupstwo ma swoje stacje i gońców specjalnych. Stacje z 350 00:43:07,050 --> 00:43:10,550 rozstawionymi końmi. Tak więc wieści przychodzą do nas do Krakowa zaledwie 351 00:43:10,550 --> 00:43:11,550 dni po ich wysłaniu. 352 00:43:12,610 --> 00:43:13,910 To wszystko wiem. 353 00:43:16,790 --> 00:43:21,290 I tak ludzie, którzy nieraz z narażeniem życia zdobywają dla nas wiadomości, nie 354 00:43:21,290 --> 00:43:22,290 biorą za to pieniędzy. 355 00:43:22,430 --> 00:43:24,470 a resztę kosztów ponosi biskupstwo włocławskie. 356 00:43:25,590 --> 00:43:27,110 Niepotrzebnie mi to powtarzasz. 357 00:43:27,670 --> 00:43:30,050 A nad kosztami musisz się zastanowić. 358 00:43:32,610 --> 00:43:38,150 Chodzi także o bezpieczeństwo najjaśniejszego pana, którego, jak 359 00:43:38,150 --> 00:43:39,150 łatwo. 360 00:43:39,690 --> 00:43:42,330 Nieraz należy to robić wbrew jego woli. 361 00:43:44,290 --> 00:43:45,290 Dejście! 362 00:43:48,590 --> 00:43:53,450 Sekretarz Kancelarii Królewskiej, kanonik Dunin, o podsłuchanie prosi. 363 00:43:53,450 --> 00:43:54,450 wejdzie. 364 00:44:00,770 --> 00:44:01,850 Oto 365 00:44:01,850 --> 00:44:08,610 najpilniejsze pisma. 366 00:44:08,710 --> 00:44:11,790 Pozostałe przyniesie Jędrzej Zbrochociec. 367 00:44:12,410 --> 00:44:15,810 A czym się tak martwicie, księże kanoniku? 368 00:44:16,320 --> 00:44:19,440 Od kilku dni zdaje mi się, że was coś niedobrego naszło. 369 00:44:19,800 --> 00:44:21,900 To nic wielkiego, wasza wielewność. 370 00:44:22,400 --> 00:44:23,980 Martwię się o moją siostrzenicę. 371 00:44:24,900 --> 00:44:28,700 Będzie już ze dwie niedziele, jak pojechała do swojej matki, do Sośnicy. 372 00:44:29,400 --> 00:44:31,780 I do dziś nie mam od niej żadnej wieści. 373 00:44:32,200 --> 00:44:37,540 O, nie turbujcie się tym zbytnio. Na pewno za kilka dni pismo od niej 374 00:44:37,540 --> 00:44:43,000 dostaniecie. Rzekliście, że pisał do was ksiądz Egon? 375 00:44:44,160 --> 00:44:45,160 Tak. 376 00:44:46,060 --> 00:44:47,060 To wy go znacie? 377 00:44:48,900 --> 00:44:49,900 Nie. 378 00:44:50,960 --> 00:44:52,540 Tak to ja zapytałem. 379 00:45:06,300 --> 00:45:07,640 Pochwalony? Na wieki wieków. 380 00:45:08,180 --> 00:45:10,740 Gdzie jest ten człowiek? Taka w komnacie. 381 00:45:18,220 --> 00:45:19,560 Pochwalone imię pańskie. 382 00:45:20,300 --> 00:45:21,920 Na wieki wieków. 383 00:45:24,220 --> 00:45:25,220 Ktoście? 384 00:45:25,980 --> 00:45:28,280 Jestem Radomir z rodu Jarota. 385 00:45:28,960 --> 00:45:29,960 Sośnicy. 386 00:45:30,560 --> 00:45:31,920 Macie list od Uny? 387 00:45:32,580 --> 00:45:33,940 Mam wprawdzie list. 388 00:45:34,680 --> 00:45:36,280 Ale od waszej siostry. 389 00:45:37,180 --> 00:45:42,820 Tutaj zdążyłem się już dowiedzieć od służby, że Unisława ponoć wyjechała dwie 390 00:45:42,820 --> 00:45:44,040 niedziele temu do Sośnicy. 391 00:45:44,940 --> 00:45:47,040 Co to znaczy ponoć? 392 00:45:49,160 --> 00:45:50,160 Co wy mówicie? 393 00:45:51,200 --> 00:45:56,020 Jak wyjeżdżał trzy dni temu, jeszcze jej tam nie było. 394 00:45:57,180 --> 00:45:58,340 O Boże. 395 00:46:00,060 --> 00:46:03,100 Wielmożna Anna przysyła to pismo. 396 00:46:05,120 --> 00:46:08,720 Zaniepokojona, że mimo wezwania córka do tej pory jeszcze nie była. 397 00:46:20,720 --> 00:46:21,720 To bardzo dziwne. 398 00:46:22,580 --> 00:46:27,280 Przecież myślałem, że dawno już jest na miejscu. 399 00:46:29,760 --> 00:46:31,460 Co robić, Radomirze? 400 00:46:31,920 --> 00:46:33,860 Na Boga poleć coś. 401 00:46:34,460 --> 00:46:36,100 Nie mogę skupić myśli. 402 00:46:37,700 --> 00:46:39,840 Cóż można zrobić, wasza wieledność? 403 00:46:40,900 --> 00:46:47,640 Skoro wyjechała dwa tygodnie temu, co się miało stać, 404 00:46:47,660 --> 00:46:50,140 już się stało. 405 00:46:53,070 --> 00:46:54,070 Stało się to niemożliwe. 406 00:46:54,950 --> 00:46:56,430 Nie mówcie takich rzeczy. 407 00:46:58,090 --> 00:46:59,510 Poruszę cały dwór. 408 00:46:59,930 --> 00:47:01,750 Uproszę jego dostojność kanclerza. 409 00:47:02,370 --> 00:47:03,510 Niech szukają. 410 00:47:04,530 --> 00:47:06,270 Cały poczet brak zwozem. 411 00:47:06,610 --> 00:47:08,950 Nie mógł się przecież zapaść pod ziemię. 412 00:47:10,250 --> 00:47:14,630 Cały poczet przecież nie mógł zniknąć bez śladu. Dlatego właśnie ciebie proszę 413 00:47:14,630 --> 00:47:17,570 pomoc. Ludzie wojewody nie trafili dotąd na żaden trop. 414 00:47:19,210 --> 00:47:23,720 Ustalono. że na pierwszy nocleg Orszak zatrzymał się w Krzeszowicach. 415 00:47:24,060 --> 00:47:29,080 Dopiero potem wszelki ślad po nich zaginął. Nie znaleziono ani wozu, ani 416 00:47:29,080 --> 00:47:30,800 z ludzi, żywego czy umarłego. Nic. 417 00:47:31,140 --> 00:47:32,140 Najmniejszego śladu. 418 00:47:33,320 --> 00:47:34,780 Zawsze dostają jakieś ślady. 419 00:47:38,340 --> 00:47:39,920 Wszystko zależy od tego, kto ich szuka. 420 00:47:40,340 --> 00:47:41,760 Nie bądź taki złośliwy. 421 00:47:42,520 --> 00:47:45,380 Poleć swoim ludziom, aby szukali. Są sprytniejsi. 422 00:47:46,660 --> 00:47:49,560 Jakże miło słyszeć ust waszej dostojności taki komplement. 423 00:47:51,370 --> 00:47:53,550 Może jednak warto włożyć na nich te drobne sumy? 424 00:47:53,770 --> 00:47:59,030 Księże Andrzeju, od wielu lat pracuję z Duninem i zależy mi na tym, aby mu 425 00:47:59,030 --> 00:48:00,030 pomóc. 426 00:48:09,310 --> 00:48:10,310 Zajmę się tym. 427 00:48:19,030 --> 00:48:20,110 Wejść, proszę. 428 00:48:32,910 --> 00:48:34,730 Przyszedłem pożegnać się z waszą wielbnością. 429 00:48:36,050 --> 00:48:37,050 Wyjeżdżam. 430 00:48:38,270 --> 00:48:39,490 Nic tu po mnie. 431 00:48:40,310 --> 00:48:42,010 Więc żadnej nadziei? 432 00:48:43,310 --> 00:48:45,210 Ciągle nie mogę w to uwierzyć. 433 00:48:45,990 --> 00:48:46,990 Nadzieja. 434 00:48:48,650 --> 00:48:54,850 Łudziliśmy się, że może wezwanie o okup przyjdzie do Sotnicy, do matki Unisławy. 435 00:48:55,390 --> 00:48:58,310 Ale przecież dzisiaj dostaliśmy wiadomość stamtąd. 436 00:48:58,970 --> 00:49:00,050 Żadnego znaku. 437 00:49:02,220 --> 00:49:03,940 Modlić się tylko możemy. 438 00:49:05,000 --> 00:49:06,720 W Bogu nadzieja. 439 00:49:07,120 --> 00:49:09,800 I my modlić się będziemy. 440 00:49:12,140 --> 00:49:13,720 Żegnam waszą wielbność. 441 00:50:02,620 --> 00:50:03,620 Śpisz? 442 00:50:04,800 --> 00:50:06,080 Nie, nie śpię. 443 00:50:08,300 --> 00:50:09,300 Boję się. 444 00:50:10,240 --> 00:50:11,240 Czego? 445 00:50:13,140 --> 00:50:14,140 Nie wiem. 446 00:50:15,640 --> 00:50:18,200 Wydaje mi się, jakby coś złego szło z lasu. 447 00:50:19,380 --> 00:50:20,660 To noc. 448 00:50:22,000 --> 00:50:25,960 Nocą złe wychodzi z lasu i straszy ludzi. 449 00:50:28,220 --> 00:50:29,540 Przeżegnaj się i śpij. 450 00:50:30,920 --> 00:50:31,920 Anko. 451 00:50:33,800 --> 00:50:35,300 Ale ja to czuję także i w dzień. 452 00:50:38,240 --> 00:50:41,060 Wtedy chciałabym uciekać jak najdalej. 453 00:50:45,140 --> 00:50:46,140 Nie bój się. 454 00:50:48,300 --> 00:50:49,300 Jestem przy tobie. 455 00:50:54,220 --> 00:50:57,220 Chciałabym zawsze być z tobą. 456 00:50:58,840 --> 00:51:00,180 A może być inaczej? 457 00:51:03,420 --> 00:51:04,780 Przecież wiesz, że Cię miłuję. 458 00:51:45,230 --> 00:51:46,350 Na miłość boską. 459 00:51:47,610 --> 00:51:48,610 Kto to? 460 00:52:00,510 --> 00:52:01,870 Kim jesteście? 461 00:52:03,010 --> 00:52:04,370 Jak tu weszliście? 462 00:52:10,630 --> 00:52:11,850 Jeśli się chce. 463 00:52:13,800 --> 00:52:17,320 Można wejść niezauważonym. 464 00:52:32,120 --> 00:52:34,100 Wasza gospodyni wyszła. 465 00:52:35,620 --> 00:52:37,740 Jesteśmy sami w domu. 466 00:52:39,000 --> 00:52:42,020 Proszę się niczego nie obawiać, wasza wielebność. 467 00:52:42,990 --> 00:52:46,430 Przybywam z wieścią ważną dla was, jak myślę. 468 00:52:48,810 --> 00:52:54,650 Czy... Czy od niej? 469 00:52:55,070 --> 00:52:56,530 Tak, od niej. 470 00:52:57,090 --> 00:52:59,130 Mów, że więc człowieku prędzej gdzie jest. 471 00:53:00,110 --> 00:53:04,090 Co się z nią stało? Jest żywa i ma się dobrze. Ale gdzie na Boga? 472 00:53:04,610 --> 00:53:05,710 Niestety tego nie wiem. 473 00:53:06,030 --> 00:53:10,370 Polecono mi tylko, by wam powiedzieć, że jest żywa. 474 00:53:11,980 --> 00:53:15,480 Jak dotąd nic jej nie zagraża. 475 00:53:15,920 --> 00:53:16,920 Polecono? 476 00:53:17,820 --> 00:53:19,840 Kto zatem jest twoim panem? 477 00:53:21,040 --> 00:53:24,040 Zakon Najświętszej Marii Panny. 478 00:53:25,980 --> 00:53:27,720 A więc to... 479 00:53:42,830 --> 00:53:45,190 To zakon ujął waszą siostrzenicę. 480 00:53:46,130 --> 00:53:49,910 Przyznajecie się do tego tak otwarcie? Bo musicie to wiedzieć, że czekaliśmy z 481 00:53:49,910 --> 00:53:51,970 wiadomością, aż pościg stanie się daremny. 482 00:53:52,570 --> 00:53:54,250 Zatem to zakon. 483 00:53:55,330 --> 00:54:00,250 To wy ją porwaliście, że też piekło was nie pochłonie. 484 00:54:01,310 --> 00:54:03,510 Ale biada, jeżeli ją tkniecie. 485 00:54:04,050 --> 00:54:05,050 Opanuj się. 486 00:54:05,270 --> 00:54:08,990 Zachowaj spokój. Będzie ci potrzebna, żeby zrozumieć, co ci chcę powiedzieć. 487 00:54:09,270 --> 00:54:10,570 Ja nie potrzebuję twoich rad. 488 00:54:11,500 --> 00:54:13,400 Chcę znać cenę za dziewczynę. To wszystko. 489 00:54:13,780 --> 00:54:16,140 Właśnie po to tu jestem, by ci ją podać. 490 00:54:16,620 --> 00:54:18,200 Ale my nie chcemy pieniędzy. 491 00:54:18,440 --> 00:54:19,540 Czego więc chcecie? 492 00:54:20,620 --> 00:54:22,460 Abyś wykonał nasze polecenie. 493 00:54:23,340 --> 00:54:26,960 Polecenie? A jakież polecenie wy mi możecie dawać? 494 00:54:27,260 --> 00:54:33,740 Na dworze króla sporządzasz tajną korespondencję. 495 00:54:35,100 --> 00:54:39,260 Chcemy znać treść pism, jakie wymieniają między sobą... 496 00:54:39,550 --> 00:54:41,070 Król Jagiełło i księże Witold. 497 00:54:41,710 --> 00:54:42,870 Jak śmiesz. 498 00:54:43,170 --> 00:54:46,810 Po roku, jeżeli dobrze wykonasz swoje zadanie, dziewczyna będzie wolna. 499 00:54:47,290 --> 00:54:51,050 Ręczy ci za to zakon całą swoją potęgą i mocą. Ty psie! 500 00:54:51,630 --> 00:54:52,630 Ty! 501 00:54:53,590 --> 00:54:55,270 Starady żądasz ode mnie? 502 00:54:56,630 --> 00:55:00,650 Chcesz, żebym jak Iskariota upadł na samo dno piekła? 503 00:55:01,350 --> 00:55:04,190 Po co te puste słowa? 504 00:55:05,450 --> 00:55:07,310 Zachowaj je dla swoich owieczek. 505 00:55:21,760 --> 00:55:22,760 Czyżby. 506 00:55:23,640 --> 00:55:24,640 Zastanów się. 507 00:55:26,200 --> 00:55:28,320 Gniew przesłania ci rozsądek. 508 00:55:29,240 --> 00:55:31,760 Twoja śmierć nie uchroni dziewki! O Boże! 509 00:55:32,460 --> 00:55:33,880 Boże mój, Boże! 510 00:55:35,420 --> 00:55:36,420 Szatany! 511 00:55:44,020 --> 00:55:47,060 Rozważ to wszystko dokładnie, bo mnie już więcej nie zobaczysz. 512 00:55:47,980 --> 00:55:52,360 I nie próbuj zwieść zakonu, bo potrafi on sprawdzić, czy mówisz prawdę. 513 00:55:54,160 --> 00:56:01,080 A zdradę ukażemy tak samo, jak odmowę współpracy. W jaki sposób masz 514 00:56:01,080 --> 00:56:02,120 wieści, dowiesz się później. 515 00:56:03,060 --> 00:56:08,980 A teraz... Zostań z Bogiem. 516 00:56:34,920 --> 00:56:36,160 Bądź litości. 36462

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.