Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:11,630 --> 00:00:14,070
Jest początek XV wieku.
2
00:00:15,210 --> 00:00:19,790
Zakon krzyżacki, osadzony przed 200 laty
w ziemi chełmińskiej przez Konrada
3
00:00:19,790 --> 00:00:24,990
Mazowieckiego, podbił ziemię pogańskich
Prusów i nawrócił ich przemocą na wiarę
4
00:00:24,990 --> 00:00:30,010
chrześcijańską. Po ślubie wielkiego
księcia litewskiego Władysława Jagiełły
5
00:00:30,010 --> 00:00:35,310
królową polską Jadwigą, dobrowolny
chrzest Litwy odebrał sens istnienia
6
00:00:35,310 --> 00:00:38,910
krzyżackiego. Nie było już pogan do
nawracania.
7
00:00:39,420 --> 00:00:45,400
Lecz wojna była żywiołem rycerzy
zakonnych. Dawała im łupy i sławę. Rosło
8
00:00:45,400 --> 00:00:51,220
napięcie między zakonem krzyżackim a
polską. Obie strony szykowały się do
9
00:00:51,220 --> 00:00:57,440
decydującej wojny. W konflikcie tym
zakon bronił swego istnienia. A Polska i
10
00:00:57,440 --> 00:01:02,680
Litwa dążyły do odzyskania zagrabionych
ziem i odsunięcia grożącego im
11
00:01:02,680 --> 00:01:06,580
niebezpieczeństwa. W okresie
poprzedzającym zbrojne starcie...
12
00:01:06,830 --> 00:01:11,350
Poza rozgrywkami dyplomatycznymi obie
strony starały się wszystkimi sposobami
13
00:01:11,350 --> 00:01:15,170
rozpoznać siły i zamiary przeciwnika.
14
00:04:05,930 --> 00:04:08,190
Nie licz dłużej na moją cierpliwość.
15
00:04:09,870 --> 00:04:12,450
Najwyższy czas, żebyś zaczął mówić.
16
00:04:21,690 --> 00:04:23,270
Chcę wiedzieć jedno.
17
00:04:24,110 --> 00:04:26,850
Jaką drogą przekazywałeś wiadomości do
Polski?
18
00:04:38,250 --> 00:04:40,430
Nie wypominaj mi mojej łagodności.
19
00:04:41,990 --> 00:04:43,770
Wiesz, co cię może czekać.
20
00:04:45,070 --> 00:04:48,450
Zdradziłeś Zakom, chociaż przysięgałeś
mu wierność.
21
00:04:49,530 --> 00:04:54,430
Przysięgałem Bogu, a nie łotrom i
mordercom.
22
00:04:57,810 --> 00:05:00,210
I wiem, że przede mną teraz tylko jedna
droga.
23
00:05:01,870 --> 00:05:02,870
Mylisz się.
24
00:05:05,830 --> 00:05:07,310
Dróg do piekła jest wiele.
25
00:05:13,100 --> 00:05:16,140
Pomyśl o bólu, którego nikt nie jest w
stanie wytrzymać.
26
00:05:18,740 --> 00:05:20,980
Przekazywałeś wiadomości temu drugiemu i
co dalej?
27
00:05:22,540 --> 00:05:24,600
Które te one szły? Kto wam pomagał?
28
00:05:26,960 --> 00:05:29,040
Podaj imiona, a uratujesz życie.
29
00:05:55,180 --> 00:05:56,420
Nie powiesz teraz.
30
00:05:58,800 --> 00:06:00,520
Powiesz za pół godziny.
31
00:06:03,620 --> 00:06:07,700
Ale będzie to najstraszniejsze pół
godziny twojego życia.
32
00:06:13,280 --> 00:06:14,900
Nic nie wiem.
33
00:06:16,340 --> 00:06:18,460
Nic więcej nie wiem.
34
00:06:23,400 --> 00:06:24,800
Zaczynajcie.
35
00:06:48,060 --> 00:06:50,300
Zaprosiliśmy Was Ojcze.
36
00:06:50,920 --> 00:06:54,360
bo znana nam jest twoja lojalność wobec
zakonu.
37
00:06:56,300 --> 00:06:58,520
Sytuacja staje się poważna.
38
00:06:59,680 --> 00:07:03,920
Jutro udaje się na objazd naszych zamków
granicznych.
39
00:07:04,260 --> 00:07:06,220
Wojna? Wielki mistrz?
40
00:07:06,920 --> 00:07:09,400
Może i wojna.
41
00:07:10,160 --> 00:07:11,500
Przeciwko Litwie.
42
00:07:13,560 --> 00:07:19,820
Nadeszła wreszcie pora, żeby zapolować
na obydwa lisy, Witolda i Jagiełłę.
43
00:07:22,380 --> 00:07:24,820
Czegoż zatem chcecie ode mnie?
44
00:07:25,580 --> 00:07:32,240
Abyś i ty, dostojny ojcze, dopomógł
zakonowi w jego trudach nad
45
00:07:32,240 --> 00:07:33,980
przygotowaniem zwycięstwa.
46
00:07:34,300 --> 00:07:35,300
Ja?
47
00:07:36,240 --> 00:07:39,040
O szczegółach opowie brat Kuno.
48
00:07:47,140 --> 00:07:50,020
Jak mało jest życia w człowieku.
49
00:07:52,080 --> 00:07:53,960
Jak wiele grzesznej pychy.
50
00:07:57,280 --> 00:07:58,740
Zabrać mi to kierwo.
51
00:08:06,740 --> 00:08:09,400
I natychmiast przyprowadźcie tego
drugiego.
52
00:08:43,980 --> 00:08:47,760
Ten, którego stąd wynieśli, poznał to na
własnej skórze.
53
00:08:49,560 --> 00:08:55,160
Umierał wiele godzin, ale ciebie
54
00:08:55,160 --> 00:08:57,720
pomęczymy znacznie dłużej.
55
00:08:59,060 --> 00:09:04,940
Będziesz zdychał powoli, chyba że
powiesz nam wszystko, co chcemy
56
00:09:06,280 --> 00:09:09,240
Wtedy, kto wie, może nawet darujemy ci
życie.
57
00:09:19,240 --> 00:09:22,360
Od zbyluta nie dowiedzieliście się
niczego, bo on nic nie wiedział.
58
00:09:22,700 --> 00:09:23,700
Znał tylko mnie.
59
00:09:24,180 --> 00:09:27,000
A ode mnie nie wydobędziecie ani słowa.
60
00:09:27,380 --> 00:09:28,380
Nigdy.
61
00:09:28,620 --> 00:09:29,620
Wydobędziemy.
62
00:09:31,480 --> 00:09:32,900
Możesz być tego pewien.
63
00:09:35,880 --> 00:09:38,820
Nie takim jak ty otwieraliśmy usta.
64
00:09:41,280 --> 00:09:42,280
Zaczniemy od ognia.
65
00:09:45,040 --> 00:09:50,440
Za chwilę poczujesz zapach palonej
skóry, ludzkiej skóry.
66
00:09:54,380 --> 00:09:57,260
I będzie to twoja skóra.
67
00:10:14,190 --> 00:10:17,730
Dlatego musimy mieć jeszcze więcej
informatorów niż mamy teraz.
68
00:10:18,870 --> 00:10:21,390
Ale co ja mogę zrobić?
69
00:10:24,070 --> 00:10:30,610
Reprezentujecie przecież ojcze potężny
zakon Cystersów, który w Polsce ma swoje
70
00:10:30,610 --> 00:10:31,610
klasztory.
71
00:10:32,390 --> 00:10:39,270
Musicie znaleźć pretekst, ale dobry,
żeby rozesłać po tych klasztorach
72
00:10:39,270 --> 00:10:40,490
zaufanych braci.
73
00:10:41,110 --> 00:10:42,510
Muszą tam osiąść?
74
00:10:43,660 --> 00:10:47,400
I bacznie przypatrywać się, co się
dzieje wokół.
75
00:10:51,440 --> 00:10:52,440
Rozumiem.
76
00:10:52,960 --> 00:10:55,560
Chcecie pewnie, by wyruszyli jak
najszybciej.
77
00:10:56,920 --> 00:11:01,280
Należy ich wysyłać kolejno, nie naraz.
To mogłoby wzbudzić podejrzenia.
78
00:11:02,640 --> 00:11:09,260
Niech mówią, że przybyli z Niemiec,
Czech, Węgier, a nawet Italii.
79
00:11:10,100 --> 00:11:11,920
Ale muszą znać dobrze,
80
00:11:12,700 --> 00:11:14,080
Kraj, z którego przybywają.
81
00:11:20,300 --> 00:11:23,120
Ale jak będą przekazywać świadomości?
82
00:11:24,360 --> 00:11:27,320
Podacie nam ich imiona i miejsce pobytu.
83
00:11:27,660 --> 00:11:31,060
W odpowiednim czasie znajdą się tam nasi
ludzie.
84
00:11:31,480 --> 00:11:34,120
Ich hasłem rozpoznawczym będą słowa.
85
00:11:35,780 --> 00:11:39,360
Chwała Najświętszej Marii Dziewicy,
która zdeptała węża.
86
00:11:40,060 --> 00:11:41,760
Muszą wtedy odpowiedzieć.
87
00:11:43,050 --> 00:11:44,690
A wężowi biada.
88
00:11:47,430 --> 00:11:48,790
Zapamiętam te słowa.
89
00:11:54,750 --> 00:12:00,030
Cieszę się, czcigodne ojcze, że nie
odmawiacie nam swojej pomocy.
90
00:12:00,870 --> 00:12:03,030
Ale mam jeszcze jedną prośbę.
91
00:12:03,610 --> 00:12:09,570
Chcę, żebyście wysłali pismo do swojego
starego przyjaciela.
92
00:12:10,800 --> 00:12:13,520
Kapelana u wdowy po Jakubie z Sośnicy.
93
00:12:14,380 --> 00:12:16,280
Brata Legona? Tak.
94
00:12:17,400 --> 00:12:19,040
Cóż mam pisać do niego?
95
00:12:20,820 --> 00:12:24,320
Treść pisma przekażę wam kontur von
Lichtenstein.
96
00:12:26,280 --> 00:12:29,200
No. Na mnie już czas.
97
00:12:30,020 --> 00:12:31,880
Laudetur Jezus Chrystus.
98
00:12:48,680 --> 00:12:53,020
Dobrze to wymyśliliście i możecie być
pewni, że was nie zawiodę. Mam w
99
00:12:53,020 --> 00:12:57,260
zaufanego człowieka, kupca, przez
którego będą wam przekazywane
100
00:12:58,000 --> 00:13:00,580
Nas interesuje zamek.
101
00:13:00,940 --> 00:13:05,580
Bądźcie spokojni. Wszelkie informacje o
polskich planach i posunięciach króla
102
00:13:05,580 --> 00:13:07,080
dotrą do was bezłocznie.
103
00:13:51,500 --> 00:13:52,500
Chodź, siostrzyczko.
104
00:13:54,460 --> 00:13:56,680
Przyniosłam ci koszulę i ręcznik.
105
00:13:58,600 --> 00:14:00,780
O, jak się cieszę, że tu jesteś.
106
00:14:01,280 --> 00:14:02,640
Ja też się cieszę.
107
00:14:03,540 --> 00:14:04,620
Dobrze mi tu u was.
108
00:14:06,400 --> 00:14:08,020
Szkoda, że tak rzadko tu bywam.
109
00:14:09,120 --> 00:14:11,120
Tylko robi się tu niezbyt bezpiecznie.
110
00:14:11,520 --> 00:14:12,520
O, dlaczego?
111
00:14:12,860 --> 00:14:14,460
Mój banko jest innego zdania.
112
00:14:16,300 --> 00:14:20,700
Ale dobrze, że tu jesteś. Od śmierci
ojca nigdy nie czułam się tak
113
00:14:22,220 --> 00:14:24,280
Przy mnie czy przy Benku?
114
00:14:25,440 --> 00:14:27,780
Przestań. Tylko nas nie pomyl.
115
00:14:32,300 --> 00:14:33,300
Przestań.
116
00:14:46,980 --> 00:14:47,980
Benko!
117
00:14:56,010 --> 00:14:57,190
Piękna jesteś.
118
00:14:59,110 --> 00:15:00,190
Daj spokój.
119
00:15:01,210 --> 00:15:02,850
Cieszysz się, że brat przyjechał?
120
00:15:03,850 --> 00:15:06,150
Po śmierci ojca tylko on mi został.
121
00:15:07,670 --> 00:15:09,350
Benko, jak myślisz?
122
00:15:09,890 --> 00:15:11,710
Czy on tu długo zostanie?
123
00:15:11,990 --> 00:15:12,990
Nie wiem.
124
00:15:13,190 --> 00:15:14,650
Tak bym chciała.
125
00:15:21,320 --> 00:15:25,380
Czuję się jak nowonarodzony. Moja
siostrzyczko, niech cię wreszcie
126
00:15:27,140 --> 00:15:29,700
A, miałeś, chłopie, szczęście.
127
00:15:30,200 --> 00:15:31,780
Taka dziewczyna to skarb.
128
00:15:32,360 --> 00:15:35,180
Nie musisz mi o tym przypominać. Dosyć
gadania.
129
00:15:35,760 --> 00:15:36,780
Jesteś głodny?
130
00:15:37,000 --> 00:15:38,000
No.
131
00:15:38,080 --> 00:15:39,580
Chodźcie, przygotowałam coś.
132
00:15:43,020 --> 00:15:44,020
Czarny!
133
00:15:44,740 --> 00:15:45,740
Czarny!
134
00:15:46,400 --> 00:15:48,040
Przykuj się szybko do drogi.
135
00:15:48,520 --> 00:15:49,520
Na Boga.
136
00:15:49,880 --> 00:15:52,740
Uli, kto cię tak nagle sprowadza? Nie ma
czasu, wyjaśnię po drodze.
137
00:15:53,520 --> 00:15:54,800
Dopiero to przyjechałeś, Bert.
138
00:15:55,300 --> 00:15:56,860
Może wiecie coś przed drogą?
139
00:15:57,380 --> 00:15:58,380
Wybacz, siostrzyczko.
140
00:15:58,760 --> 00:16:01,960
Postaram się wrócić jak najprędzej. Już
ruszam, jeno się trochę ogarnę.
141
00:16:02,240 --> 00:16:03,240
Konia!
142
00:16:23,560 --> 00:16:25,120
Do jutra postawcie go na nogi.
143
00:16:25,720 --> 00:16:27,320
Panie, on ledwo dycha.
144
00:16:27,640 --> 00:16:31,040
Nie obchodzi mnie, jak to zrobicie.
Chcę, żeby był gotów do drogi.
145
00:16:31,880 --> 00:16:35,020
To jest rozkaz. Ale on ledwo... Durniu,
rób, co ci każę!
146
00:16:55,440 --> 00:16:57,400
Wento! Niklaus!
147
00:16:58,440 --> 00:17:01,720
Odpowiada cię głową za to, żeby dojechał
do Malborka cało.
148
00:17:14,500 --> 00:17:18,619
Nie oszczędzać koni! Przed zmierzchem
musimy być na miejscu.
149
00:17:20,520 --> 00:17:21,520
Drogę!
150
00:20:38,010 --> 00:20:39,010
Czarny!
151
00:20:39,350 --> 00:20:40,990
Co to za rozbój w biały dzień?
152
00:20:41,690 --> 00:20:43,790
Ośmielacie się napadać na rycerzy
zakonnych!
153
00:20:44,610 --> 00:20:45,610
Odpowiecie mi za to!
154
00:20:46,550 --> 00:20:47,550
Pogadasz sobie później.
155
00:20:47,910 --> 00:20:49,530
Teraz rzucaj miecz i w konia.
156
00:21:40,040 --> 00:21:41,940
Już nie wierzyłem, że za życia cię
zobaczę.
157
00:21:44,140 --> 00:21:45,140
Puśćcie na bono.
158
00:21:45,540 --> 00:21:47,020
Albo go zakłuję jak śmiaka.
159
00:21:49,700 --> 00:21:50,700
Puść go.
160
00:21:53,280 --> 00:21:54,280
Puść go.
161
00:21:54,900 --> 00:21:55,900
Inaczej zginiesz.
162
00:21:56,320 --> 00:21:57,660
Ty i ten drugi.
163
00:21:58,140 --> 00:22:01,280
Mogę zginąć, ale i on zginie. O resztę
nie dbam.
164
00:22:02,100 --> 00:22:05,040
Oddalcie się teraz prędko, pozostawiając
konie. Liczę do trzech. Raz!
165
00:22:20,110 --> 00:22:21,110
Dziękuję ci.
166
00:22:21,570 --> 00:22:22,850
Dzielnie się spisałeś.
167
00:22:24,050 --> 00:22:25,310
No i co, Jaksa?
168
00:22:28,290 --> 00:22:29,290
Zabili z bylota.
169
00:22:30,890 --> 00:22:33,130
Dobrze, że choć ty masz to już za sobą.
170
00:22:35,390 --> 00:22:36,490
Jestem ci winien życie.
171
00:22:36,890 --> 00:22:37,890
Nie gadaj.
172
00:22:38,370 --> 00:22:39,850
Ważne, że jesteś znowu z nami.
173
00:22:40,070 --> 00:22:41,070
Jak się dowiedziałeś?
174
00:22:41,530 --> 00:22:43,070
Ulich widział, jak was pojmali.
175
00:22:44,110 --> 00:22:45,390
Dał nam zaraz znać.
176
00:22:46,070 --> 00:22:47,090
Czekamy tu już dwa dni.
177
00:22:47,770 --> 00:22:48,770
Dokąd cię wieźli?
178
00:22:49,290 --> 00:22:50,330
Do Malborka.
179
00:22:50,570 --> 00:22:54,410
Nie wiem, co chcieli ze mną zrobić.
Opowiesz później. Musimy się szybko
180
00:22:54,410 --> 00:22:57,830
bo jeszcze Donenberg gotów zdążyć z
odsieczą. A gdzie jedziemy? Do Polski.
181
00:22:58,490 --> 00:22:59,810
Trzeba trochę odpocząć.
182
00:23:03,050 --> 00:23:04,110
A twoi ludzie?
183
00:23:04,350 --> 00:23:05,710
Jak się stąd wydostaną?
184
00:23:06,570 --> 00:23:08,530
To miejscowi znają tu każdy krzak.
185
00:23:10,150 --> 00:23:11,850
Broń chowamy tam, gdzie zwykle.
186
00:23:12,090 --> 00:23:13,090
A co z tym?
187
00:23:14,730 --> 00:23:15,730
Puśćcie go wolno!
188
00:23:17,050 --> 00:23:19,010
Dzięki. Dzięki, panie. Dzięki.
189
00:23:19,590 --> 00:23:20,590
Dzięki.
190
00:23:24,070 --> 00:23:25,070
Idziemy.
191
00:24:09,190 --> 00:24:10,390
Sowa, śpij.
192
00:24:18,450 --> 00:24:19,810
Nie mogę spać.
193
00:24:23,450 --> 00:24:24,470
Powinni już być.
194
00:24:26,710 --> 00:24:28,190
A jeżeli nie przyjdą?
195
00:24:28,890 --> 00:24:30,110
Daj spokój.
196
00:24:30,870 --> 00:24:32,590
Olik zna tu każdy kamień.
197
00:24:40,170 --> 00:24:41,170
Chyba to oni.
198
00:24:46,410 --> 00:24:47,410
Nareszcie.
199
00:24:55,410 --> 00:24:57,770
Witajcie. Ciężka droga.
200
00:24:57,990 --> 00:25:02,630
Po deszczach przez bagna trudno przejść.
A za to dużo meldunków od naszych
201
00:25:02,630 --> 00:25:03,630
ludzi.
202
00:25:25,870 --> 00:25:27,550
Jak Saza wjezie je do Krakowa?
203
00:25:31,210 --> 00:25:32,810
Kraków ładny gród, co?
204
00:25:33,410 --> 00:25:35,370
Duży. Duży.
205
00:25:36,690 --> 00:25:38,410
Większy od Malborka?
206
00:25:39,450 --> 00:25:46,070
Kraków? To Kraków. Jeżeli można zbudować
coś większego od Malborka, to znaczy,
207
00:25:46,130 --> 00:25:47,290
że wszystko można.
208
00:25:47,990 --> 00:25:52,290
Tylko, że Kraków daleko, a Malbork
blisko.
209
00:25:53,179 --> 00:25:57,020
Krzyżacy wyłupią z nas ostatni grosz,
ostatni worek zboża.
210
00:25:57,420 --> 00:26:03,560
W zeszłej niedzieli ograbili całą wieś,
a ludzi pognali Bóg wie gdzie.
211
00:26:05,320 --> 00:26:08,800
Wiemy o tym. Ale czy król o tym wie?
212
00:26:10,360 --> 00:26:13,040
Cały czas idą wieści do Krakowa.
213
00:26:13,240 --> 00:26:14,760
Ty to wiesz najlepiej.
214
00:26:14,980 --> 00:26:16,340
Ale czy to dochodzi do Jagieły?
215
00:26:17,440 --> 00:26:19,080
Po to tym się zajmujemy.
216
00:26:19,380 --> 00:26:20,980
I ty także.
217
00:26:25,840 --> 00:26:26,840
Już świta.
218
00:26:27,460 --> 00:26:28,760
Czas nam w drogę.
219
00:26:29,640 --> 00:26:34,260
Prowadź. Nim słońce stanie wysoko,
będziemy na granicy.
220
00:27:23,620 --> 00:27:26,060
Czarny. Na rechcie w Polsce.
221
00:27:39,800 --> 00:27:41,400
Żyję dzięki tobie, Czarny.
222
00:27:42,300 --> 00:27:44,240
Co chcesz ty? Nie gadaj.
223
00:27:45,160 --> 00:27:46,340
Dzięki ci za wszystko.
224
00:27:46,640 --> 00:27:47,900
Zobaczymy się jeszcze kiedyś?
225
00:27:48,400 --> 00:27:49,400
Kto wie.
226
00:27:50,360 --> 00:27:52,660
Kto wie, może mnie tu jeszcze kiedyś
przyślą.
227
00:27:53,520 --> 00:27:55,640
Na razie będzie do ciebie przyjeżdżał
ulik.
228
00:27:57,100 --> 00:27:58,100
Jak sam.
229
00:27:58,820 --> 00:28:00,880
Oddasz to w Krakowie księdzu Andrzejowi.
230
00:28:01,360 --> 00:28:05,280
Oddam. Powinienem tam być za jakieś
dwie, trzy niedziele.
231
00:28:05,760 --> 00:28:07,120
To do zobaczenia.
232
00:28:07,500 --> 00:28:08,740
Do zobaczenia.
233
00:28:09,980 --> 00:28:11,880
Bywajcie. Bywajcie.
234
00:29:12,610 --> 00:29:13,610
Boże,
235
00:29:19,890 --> 00:29:20,890
dlaczego?
236
00:29:20,990 --> 00:29:27,300
Dostałem właśnie pismo od brata Egon 'a,
w którym donosi mi, że matka... a twoja
237
00:29:27,300 --> 00:29:28,820
wzywa cię natychmiast do sośnicy.
238
00:29:35,660 --> 00:29:37,040
Nie płacz.
239
00:29:37,420 --> 00:29:38,620
Nie płaczę.
240
00:29:39,960 --> 00:29:41,820
Jesteś matce potrzebna.
241
00:29:43,260 --> 00:29:47,480
Bo chociaż brat Egon nie podaje powodów
tak nagłego wezwania, to...
242
00:29:47,480 --> 00:29:54,420
Zważ, kochanie, że podążyć
243
00:29:54,420 --> 00:29:55,680
na wezwanie matki...
244
00:29:56,460 --> 00:29:58,260
Jest twoją powinnością.
245
00:29:59,740 --> 00:30:01,180
Jechać więc musisz.
246
00:30:05,540 --> 00:30:08,300
Dobrze. Pójdę przygotować się do drogi.
247
00:30:09,920 --> 00:30:16,620
Una... Będzie mi ciebie bardzo
brakowało.
248
00:30:19,120 --> 00:30:25,640
Przez te pół roku, odkąd zamieszkałaś ze
mną, pokochałem cię jak rodzoną córkę.
249
00:30:31,120 --> 00:30:32,680
Ja też cię kocham, wujaszku.
250
00:30:34,980 --> 00:30:36,820
Bóg da, że się wkrótce zobaczymy.
251
00:30:56,280 --> 00:30:57,600
Ucaluj matkę ode mnie.
252
00:31:00,140 --> 00:31:01,740
Żegnaj, moje dziecko.
253
00:31:02,440 --> 00:31:03,860
Do widzenia, wujesz.
254
00:31:09,040 --> 00:31:10,040
Ostrożnie.
255
00:31:17,620 --> 00:31:19,980
Niech cię Bóg prowadzi.
256
00:32:05,840 --> 00:32:06,840
O, tak.
257
00:32:11,500 --> 00:32:12,500
Bert,
258
00:32:14,960 --> 00:32:17,180
dopiero przyjechałeś.
259
00:32:17,680 --> 00:32:20,480
I zamiast pobyć trochę z nami, ciągle
gdzieś jeździsz.
260
00:32:20,780 --> 00:32:22,780
Taki już ze mnie włóczyki, siostryczko.
261
00:32:23,760 --> 00:32:25,240
Nigdzie nie tak to jest miejsce.
262
00:32:25,740 --> 00:32:27,320
A gdzie Benko?
263
00:32:27,700 --> 00:32:28,780
Przy drzewie.
264
00:32:35,440 --> 00:32:36,880
Jak się macie, czyśle?
265
00:32:38,000 --> 00:32:41,720
Ulik, robisz jakbyś się z siekierą
urodził.
266
00:32:46,560 --> 00:32:47,860
Przydałby się na stałe.
267
00:32:48,120 --> 00:32:49,120
Nic z tego.
268
00:32:49,760 --> 00:32:51,340
Musisz dzisiaj wyjechać, Ulik.
269
00:32:51,560 --> 00:32:52,620
Czekają na ciebie.
270
00:32:54,000 --> 00:32:55,000
Koniec zabawy.
271
00:32:56,780 --> 00:32:58,620
To chyba ty się zabawiasz.
272
00:32:59,920 --> 00:33:01,220
Jeździsz nie wiadomo gdzie.
273
00:33:03,660 --> 00:33:04,660
Ulik.
274
00:33:05,030 --> 00:33:06,370
Idź, szykuj się do drogi.
275
00:33:08,210 --> 00:33:09,490
Chcę z tobą pogadać.
276
00:33:12,630 --> 00:33:13,630
Chodź, usiądźmy.
277
00:33:27,370 --> 00:33:30,950
Widzisz, ja nie jeżdżę nigdzie dla
zabawy.
278
00:33:32,330 --> 00:33:33,730
Mam tu pewne zadania.
279
00:33:35,410 --> 00:33:37,990
I chciałbym, żebyś mi w nich pomógł.
280
00:34:03,020 --> 00:34:06,160
Co jakiś czas, co tydzień, czasem co
trzy, zjawi się u ciebie ulik.
281
00:34:07,400 --> 00:34:09,760
I przywiezie coś takiego.
282
00:34:11,639 --> 00:34:15,560
Jeśli zjawi się ktoś inny, wtedy wymieni
hasło. Orzeł silniejszy odstępa.
283
00:34:15,719 --> 00:34:16,719
Powtórz.
284
00:34:17,679 --> 00:34:19,300
Orzeł silniejszy odstępa.
285
00:34:20,360 --> 00:34:24,540
Dobrze. Wtedy włożysz tę strzałę do
swojego kołczana i pojedziesz do
286
00:34:24,960 --> 00:34:27,540
Tam ją oddasz furtianowi w pałacu
biskupim.
287
00:34:29,940 --> 00:34:31,580
A co będzie, jak nie pojadę?
288
00:34:40,240 --> 00:34:43,159
Teraz jesteś już nie tylko gospodarzem,
Benko.
289
00:34:47,100 --> 00:34:48,400
Aha, jeszcze jedno.
290
00:34:48,960 --> 00:34:51,159
Zaraz wyjeżdżam do Krakowa. Nie wiem,
kiedy wrócę.
291
00:34:51,960 --> 00:34:52,980
Opiekuj wizytą.
292
00:34:53,860 --> 00:34:55,900
Czaty teraz niepewne. Podwój traży.
293
00:34:59,100 --> 00:35:01,060
Nie musisz mi o tym przypominać.
294
00:35:44,129 --> 00:35:45,730
Zaczekajcie! Zaczekajcie!
295
00:35:49,790 --> 00:35:51,470
Pozwólcie jechać z wami.
296
00:35:51,710 --> 00:35:52,970
A wy kto?
297
00:35:53,390 --> 00:35:55,150
Ja człowiek spokojny, panie.
298
00:35:56,070 --> 00:36:00,830
Z ziemi świętej jadę, sprzedaję
relikwie. Nie będę wam na przeszkodzie.
299
00:36:01,270 --> 00:36:04,330
Wkoło tutaj zbojców pełno, samemu
niebezpiecznie.
300
00:36:05,310 --> 00:36:08,450
Pozwólcie mu jechać z nami. Wygląda na
uczciwego.
301
00:36:10,860 --> 00:36:13,560
No niech Bóg Wam wynagrodzi, panienko.
302
00:36:46,720 --> 00:36:49,940
Zostawcie to, panie. Mam coś lepszego w
piłkach.
303
00:36:50,200 --> 00:36:51,600
Tak? A co takiego?
304
00:36:51,880 --> 00:36:52,880
Miód!
305
00:36:53,640 --> 00:36:54,720
Najlepszy w świecie.
306
00:36:56,280 --> 00:36:59,100
Ojcowie w Wąchocku go wyrabiają.
307
00:38:38,730 --> 00:38:39,950
Uciekaj!
308
00:39:40,810 --> 00:39:47,430
udał się do swojej siostry, która razem
ze swoim mężem mieszka w pobliżu
309
00:39:47,430 --> 00:39:48,430
północnej granicy.
310
00:39:48,850 --> 00:39:52,050
A ja przybyłem prosto do Krakowa.
311
00:39:56,310 --> 00:39:57,930
Jakie wieści przywozisz?
312
00:39:58,230 --> 00:40:03,190
Do Malborka i innych zamków stale
przybywają nowi rycerze z zachodu.
313
00:40:03,770 --> 00:40:05,290
Całymi oddziałami.
314
00:40:06,710 --> 00:40:09,130
Prowadzą ze sobą swoje zbrojne poczty.
315
00:40:26,380 --> 00:40:30,780
Nigdy dotąd wieści nie przychodziły do
nas w takiej liczbie i tak regularnie
316
00:40:30,780 --> 00:40:31,780
stamtąd.
317
00:40:32,460 --> 00:40:33,600
To dobrze.
318
00:40:34,580 --> 00:40:38,480
Zwiększyliśmy znacznie siatkę
postrzegaczy i obserwatorów.
319
00:40:38,880 --> 00:40:43,120
Teraz wieści będą nadchodziły regularnie
i to z różnych miejscowości.
320
00:40:46,820 --> 00:40:48,700
Zamieszkasz w gospodzie pod Turem.
321
00:40:55,600 --> 00:40:56,600
Wejść!
322
00:41:01,600 --> 00:41:04,240
Wielmożny podkanclerzy Tromba prosi was
do siebie.
323
00:41:04,540 --> 00:41:05,540
Dobrze.
324
00:41:10,940 --> 00:41:15,880
W porze posiłków bądź zawsze w
gospodzie, żeby można się było odnaleźć
325
00:41:15,880 --> 00:41:16,880
potrzeby.
326
00:41:17,620 --> 00:41:22,800
I pamiętaj, że moim ludziom nie wolno
się wydawać w żadne awantury.
327
00:41:23,040 --> 00:41:24,240
W żadne bijaku.
328
00:41:25,550 --> 00:41:26,550
No, chodźmy.
329
00:41:34,530 --> 00:41:36,370
Dobrzeście się spisali z Czarnym.
330
00:41:36,810 --> 00:41:40,630
Dobrze. Odpoczywaj. Dziękuję wasza
wieloletnia.
331
00:41:47,490 --> 00:41:51,850
No, dawno nie mieliśmy okazji, żeby
porozmawiać.
332
00:41:53,970 --> 00:41:54,970
Istotnie.
333
00:41:55,880 --> 00:42:00,680
Jakoś to nie składało. Miałem dużo
pracy, wyjeżdżałem. Ale swoich własnych
334
00:42:00,680 --> 00:42:01,860
interesów nie zaniedbujecie.
335
00:42:07,820 --> 00:42:11,160
Oto wykaz waszych wydatków za ostatnich
kilka miesięcy.
336
00:42:11,400 --> 00:42:16,240
A podskarbie mówi, że żądacie jeszcze
więcej. I to teraz, kiedy każdy grosz
337
00:42:16,240 --> 00:42:17,600
nam potrzebny jak nigdy dotąd.
338
00:42:20,460 --> 00:42:22,280
Król żąda dokładnych informacji.
339
00:42:22,780 --> 00:42:24,160
Musiałem zwiększyć ilość ludzi.
340
00:42:25,260 --> 00:42:27,900
Król żąda, król żąda. Ale za jaką cenę?
341
00:42:28,640 --> 00:42:31,020
Czy wasi ludzie kosztują nas zbyt drogo?
342
00:42:31,680 --> 00:42:35,420
Zwłaszcza jednak, że wieści nigdy dotąd
nie dochodziły do nas tak szybko i tak
343
00:42:35,420 --> 00:42:36,420
systematycznie.
344
00:42:37,080 --> 00:42:41,120
Wiemy o każdym niemal kroku krzyżaków.
Mamy swoich ludzi po wszystkich miastach
345
00:42:41,120 --> 00:42:45,540
zakonnych, przy kościołach, w
słodowniach, po gospodach, oberżach.
346
00:42:47,040 --> 00:42:52,320
Mamy też punkty, do których postrzegacze
dostarczają wieści. Są to przeważnie
347
00:42:52,320 --> 00:42:55,750
plebanie. gdyż duchowieństwo niższe
wywodzi się z ludności miejscowej.
348
00:42:56,990 --> 00:43:02,030
Ci proboszczowie ślą wieści przez
granicę, do Kapituły, do Włocławka, a
349
00:43:02,030 --> 00:43:07,050
tamtejsze biskupstwo ma swoje stacje i
gońców specjalnych. Stacje z
350
00:43:07,050 --> 00:43:10,550
rozstawionymi końmi. Tak więc wieści
przychodzą do nas do Krakowa zaledwie
351
00:43:10,550 --> 00:43:11,550
dni po ich wysłaniu.
352
00:43:12,610 --> 00:43:13,910
To wszystko wiem.
353
00:43:16,790 --> 00:43:21,290
I tak ludzie, którzy nieraz z narażeniem
życia zdobywają dla nas wiadomości, nie
354
00:43:21,290 --> 00:43:22,290
biorą za to pieniędzy.
355
00:43:22,430 --> 00:43:24,470
a resztę kosztów ponosi biskupstwo
włocławskie.
356
00:43:25,590 --> 00:43:27,110
Niepotrzebnie mi to powtarzasz.
357
00:43:27,670 --> 00:43:30,050
A nad kosztami musisz się zastanowić.
358
00:43:32,610 --> 00:43:38,150
Chodzi także o bezpieczeństwo
najjaśniejszego pana, którego, jak
359
00:43:38,150 --> 00:43:39,150
łatwo.
360
00:43:39,690 --> 00:43:42,330
Nieraz należy to robić wbrew jego woli.
361
00:43:44,290 --> 00:43:45,290
Dejście!
362
00:43:48,590 --> 00:43:53,450
Sekretarz Kancelarii Królewskiej,
kanonik Dunin, o podsłuchanie prosi.
363
00:43:53,450 --> 00:43:54,450
wejdzie.
364
00:44:00,770 --> 00:44:01,850
Oto
365
00:44:01,850 --> 00:44:08,610
najpilniejsze pisma.
366
00:44:08,710 --> 00:44:11,790
Pozostałe przyniesie Jędrzej
Zbrochociec.
367
00:44:12,410 --> 00:44:15,810
A czym się tak martwicie, księże
kanoniku?
368
00:44:16,320 --> 00:44:19,440
Od kilku dni zdaje mi się, że was coś
niedobrego naszło.
369
00:44:19,800 --> 00:44:21,900
To nic wielkiego, wasza wielewność.
370
00:44:22,400 --> 00:44:23,980
Martwię się o moją siostrzenicę.
371
00:44:24,900 --> 00:44:28,700
Będzie już ze dwie niedziele, jak
pojechała do swojej matki, do Sośnicy.
372
00:44:29,400 --> 00:44:31,780
I do dziś nie mam od niej żadnej wieści.
373
00:44:32,200 --> 00:44:37,540
O, nie turbujcie się tym zbytnio. Na
pewno za kilka dni pismo od niej
374
00:44:37,540 --> 00:44:43,000
dostaniecie. Rzekliście, że pisał do was
ksiądz Egon?
375
00:44:44,160 --> 00:44:45,160
Tak.
376
00:44:46,060 --> 00:44:47,060
To wy go znacie?
377
00:44:48,900 --> 00:44:49,900
Nie.
378
00:44:50,960 --> 00:44:52,540
Tak to ja zapytałem.
379
00:45:06,300 --> 00:45:07,640
Pochwalony? Na wieki wieków.
380
00:45:08,180 --> 00:45:10,740
Gdzie jest ten człowiek? Taka w
komnacie.
381
00:45:18,220 --> 00:45:19,560
Pochwalone imię pańskie.
382
00:45:20,300 --> 00:45:21,920
Na wieki wieków.
383
00:45:24,220 --> 00:45:25,220
Ktoście?
384
00:45:25,980 --> 00:45:28,280
Jestem Radomir z rodu Jarota.
385
00:45:28,960 --> 00:45:29,960
Sośnicy.
386
00:45:30,560 --> 00:45:31,920
Macie list od Uny?
387
00:45:32,580 --> 00:45:33,940
Mam wprawdzie list.
388
00:45:34,680 --> 00:45:36,280
Ale od waszej siostry.
389
00:45:37,180 --> 00:45:42,820
Tutaj zdążyłem się już dowiedzieć od
służby, że Unisława ponoć wyjechała dwie
390
00:45:42,820 --> 00:45:44,040
niedziele temu do Sośnicy.
391
00:45:44,940 --> 00:45:47,040
Co to znaczy ponoć?
392
00:45:49,160 --> 00:45:50,160
Co wy mówicie?
393
00:45:51,200 --> 00:45:56,020
Jak wyjeżdżał trzy dni temu, jeszcze jej
tam nie było.
394
00:45:57,180 --> 00:45:58,340
O Boże.
395
00:46:00,060 --> 00:46:03,100
Wielmożna Anna przysyła to pismo.
396
00:46:05,120 --> 00:46:08,720
Zaniepokojona, że mimo wezwania córka do
tej pory jeszcze nie była.
397
00:46:20,720 --> 00:46:21,720
To bardzo dziwne.
398
00:46:22,580 --> 00:46:27,280
Przecież myślałem, że dawno już jest na
miejscu.
399
00:46:29,760 --> 00:46:31,460
Co robić, Radomirze?
400
00:46:31,920 --> 00:46:33,860
Na Boga poleć coś.
401
00:46:34,460 --> 00:46:36,100
Nie mogę skupić myśli.
402
00:46:37,700 --> 00:46:39,840
Cóż można zrobić, wasza wieledność?
403
00:46:40,900 --> 00:46:47,640
Skoro wyjechała dwa tygodnie temu, co
się miało stać,
404
00:46:47,660 --> 00:46:50,140
już się stało.
405
00:46:53,070 --> 00:46:54,070
Stało się to niemożliwe.
406
00:46:54,950 --> 00:46:56,430
Nie mówcie takich rzeczy.
407
00:46:58,090 --> 00:46:59,510
Poruszę cały dwór.
408
00:46:59,930 --> 00:47:01,750
Uproszę jego dostojność kanclerza.
409
00:47:02,370 --> 00:47:03,510
Niech szukają.
410
00:47:04,530 --> 00:47:06,270
Cały poczet brak zwozem.
411
00:47:06,610 --> 00:47:08,950
Nie mógł się przecież zapaść pod ziemię.
412
00:47:10,250 --> 00:47:14,630
Cały poczet przecież nie mógł zniknąć
bez śladu. Dlatego właśnie ciebie proszę
413
00:47:14,630 --> 00:47:17,570
pomoc. Ludzie wojewody nie trafili dotąd
na żaden trop.
414
00:47:19,210 --> 00:47:23,720
Ustalono. że na pierwszy nocleg Orszak
zatrzymał się w Krzeszowicach.
415
00:47:24,060 --> 00:47:29,080
Dopiero potem wszelki ślad po nich
zaginął. Nie znaleziono ani wozu, ani
416
00:47:29,080 --> 00:47:30,800
z ludzi, żywego czy umarłego. Nic.
417
00:47:31,140 --> 00:47:32,140
Najmniejszego śladu.
418
00:47:33,320 --> 00:47:34,780
Zawsze dostają jakieś ślady.
419
00:47:38,340 --> 00:47:39,920
Wszystko zależy od tego, kto ich szuka.
420
00:47:40,340 --> 00:47:41,760
Nie bądź taki złośliwy.
421
00:47:42,520 --> 00:47:45,380
Poleć swoim ludziom, aby szukali. Są
sprytniejsi.
422
00:47:46,660 --> 00:47:49,560
Jakże miło słyszeć ust waszej
dostojności taki komplement.
423
00:47:51,370 --> 00:47:53,550
Może jednak warto włożyć na nich te
drobne sumy?
424
00:47:53,770 --> 00:47:59,030
Księże Andrzeju, od wielu lat pracuję z
Duninem i zależy mi na tym, aby mu
425
00:47:59,030 --> 00:48:00,030
pomóc.
426
00:48:09,310 --> 00:48:10,310
Zajmę się tym.
427
00:48:19,030 --> 00:48:20,110
Wejść, proszę.
428
00:48:32,910 --> 00:48:34,730
Przyszedłem pożegnać się z waszą
wielbnością.
429
00:48:36,050 --> 00:48:37,050
Wyjeżdżam.
430
00:48:38,270 --> 00:48:39,490
Nic tu po mnie.
431
00:48:40,310 --> 00:48:42,010
Więc żadnej nadziei?
432
00:48:43,310 --> 00:48:45,210
Ciągle nie mogę w to uwierzyć.
433
00:48:45,990 --> 00:48:46,990
Nadzieja.
434
00:48:48,650 --> 00:48:54,850
Łudziliśmy się, że może wezwanie o okup
przyjdzie do Sotnicy, do matki Unisławy.
435
00:48:55,390 --> 00:48:58,310
Ale przecież dzisiaj dostaliśmy
wiadomość stamtąd.
436
00:48:58,970 --> 00:49:00,050
Żadnego znaku.
437
00:49:02,220 --> 00:49:03,940
Modlić się tylko możemy.
438
00:49:05,000 --> 00:49:06,720
W Bogu nadzieja.
439
00:49:07,120 --> 00:49:09,800
I my modlić się będziemy.
440
00:49:12,140 --> 00:49:13,720
Żegnam waszą wielbność.
441
00:50:02,620 --> 00:50:03,620
Śpisz?
442
00:50:04,800 --> 00:50:06,080
Nie, nie śpię.
443
00:50:08,300 --> 00:50:09,300
Boję się.
444
00:50:10,240 --> 00:50:11,240
Czego?
445
00:50:13,140 --> 00:50:14,140
Nie wiem.
446
00:50:15,640 --> 00:50:18,200
Wydaje mi się, jakby coś złego szło z
lasu.
447
00:50:19,380 --> 00:50:20,660
To noc.
448
00:50:22,000 --> 00:50:25,960
Nocą złe wychodzi z lasu i straszy
ludzi.
449
00:50:28,220 --> 00:50:29,540
Przeżegnaj się i śpij.
450
00:50:30,920 --> 00:50:31,920
Anko.
451
00:50:33,800 --> 00:50:35,300
Ale ja to czuję także i w dzień.
452
00:50:38,240 --> 00:50:41,060
Wtedy chciałabym uciekać jak najdalej.
453
00:50:45,140 --> 00:50:46,140
Nie bój się.
454
00:50:48,300 --> 00:50:49,300
Jestem przy tobie.
455
00:50:54,220 --> 00:50:57,220
Chciałabym zawsze być z tobą.
456
00:50:58,840 --> 00:51:00,180
A może być inaczej?
457
00:51:03,420 --> 00:51:04,780
Przecież wiesz, że Cię miłuję.
458
00:51:45,230 --> 00:51:46,350
Na miłość boską.
459
00:51:47,610 --> 00:51:48,610
Kto to?
460
00:52:00,510 --> 00:52:01,870
Kim jesteście?
461
00:52:03,010 --> 00:52:04,370
Jak tu weszliście?
462
00:52:10,630 --> 00:52:11,850
Jeśli się chce.
463
00:52:13,800 --> 00:52:17,320
Można wejść niezauważonym.
464
00:52:32,120 --> 00:52:34,100
Wasza gospodyni wyszła.
465
00:52:35,620 --> 00:52:37,740
Jesteśmy sami w domu.
466
00:52:39,000 --> 00:52:42,020
Proszę się niczego nie obawiać, wasza
wielebność.
467
00:52:42,990 --> 00:52:46,430
Przybywam z wieścią ważną dla was, jak
myślę.
468
00:52:48,810 --> 00:52:54,650
Czy... Czy od niej?
469
00:52:55,070 --> 00:52:56,530
Tak, od niej.
470
00:52:57,090 --> 00:52:59,130
Mów, że więc człowieku prędzej gdzie
jest.
471
00:53:00,110 --> 00:53:04,090
Co się z nią stało? Jest żywa i ma się
dobrze. Ale gdzie na Boga?
472
00:53:04,610 --> 00:53:05,710
Niestety tego nie wiem.
473
00:53:06,030 --> 00:53:10,370
Polecono mi tylko, by wam powiedzieć, że
jest żywa.
474
00:53:11,980 --> 00:53:15,480
Jak dotąd nic jej nie zagraża.
475
00:53:15,920 --> 00:53:16,920
Polecono?
476
00:53:17,820 --> 00:53:19,840
Kto zatem jest twoim panem?
477
00:53:21,040 --> 00:53:24,040
Zakon Najświętszej Marii Panny.
478
00:53:25,980 --> 00:53:27,720
A więc to...
479
00:53:42,830 --> 00:53:45,190
To zakon ujął waszą siostrzenicę.
480
00:53:46,130 --> 00:53:49,910
Przyznajecie się do tego tak otwarcie?
Bo musicie to wiedzieć, że czekaliśmy z
481
00:53:49,910 --> 00:53:51,970
wiadomością, aż pościg stanie się
daremny.
482
00:53:52,570 --> 00:53:54,250
Zatem to zakon.
483
00:53:55,330 --> 00:54:00,250
To wy ją porwaliście, że też piekło was
nie pochłonie.
484
00:54:01,310 --> 00:54:03,510
Ale biada, jeżeli ją tkniecie.
485
00:54:04,050 --> 00:54:05,050
Opanuj się.
486
00:54:05,270 --> 00:54:08,990
Zachowaj spokój. Będzie ci potrzebna,
żeby zrozumieć, co ci chcę powiedzieć.
487
00:54:09,270 --> 00:54:10,570
Ja nie potrzebuję twoich rad.
488
00:54:11,500 --> 00:54:13,400
Chcę znać cenę za dziewczynę. To
wszystko.
489
00:54:13,780 --> 00:54:16,140
Właśnie po to tu jestem, by ci ją podać.
490
00:54:16,620 --> 00:54:18,200
Ale my nie chcemy pieniędzy.
491
00:54:18,440 --> 00:54:19,540
Czego więc chcecie?
492
00:54:20,620 --> 00:54:22,460
Abyś wykonał nasze polecenie.
493
00:54:23,340 --> 00:54:26,960
Polecenie? A jakież polecenie wy mi
możecie dawać?
494
00:54:27,260 --> 00:54:33,740
Na dworze króla sporządzasz tajną
korespondencję.
495
00:54:35,100 --> 00:54:39,260
Chcemy znać treść pism, jakie wymieniają
między sobą...
496
00:54:39,550 --> 00:54:41,070
Król Jagiełło i księże Witold.
497
00:54:41,710 --> 00:54:42,870
Jak śmiesz.
498
00:54:43,170 --> 00:54:46,810
Po roku, jeżeli dobrze wykonasz swoje
zadanie, dziewczyna będzie wolna.
499
00:54:47,290 --> 00:54:51,050
Ręczy ci za to zakon całą swoją potęgą i
mocą. Ty psie!
500
00:54:51,630 --> 00:54:52,630
Ty!
501
00:54:53,590 --> 00:54:55,270
Starady żądasz ode mnie?
502
00:54:56,630 --> 00:55:00,650
Chcesz, żebym jak Iskariota upadł na
samo dno piekła?
503
00:55:01,350 --> 00:55:04,190
Po co te puste słowa?
504
00:55:05,450 --> 00:55:07,310
Zachowaj je dla swoich owieczek.
505
00:55:21,760 --> 00:55:22,760
Czyżby.
506
00:55:23,640 --> 00:55:24,640
Zastanów się.
507
00:55:26,200 --> 00:55:28,320
Gniew przesłania ci rozsądek.
508
00:55:29,240 --> 00:55:31,760
Twoja śmierć nie uchroni dziewki! O
Boże!
509
00:55:32,460 --> 00:55:33,880
Boże mój, Boże!
510
00:55:35,420 --> 00:55:36,420
Szatany!
511
00:55:44,020 --> 00:55:47,060
Rozważ to wszystko dokładnie, bo mnie
już więcej nie zobaczysz.
512
00:55:47,980 --> 00:55:52,360
I nie próbuj zwieść zakonu, bo potrafi
on sprawdzić, czy mówisz prawdę.
513
00:55:54,160 --> 00:56:01,080
A zdradę ukażemy tak samo, jak odmowę
współpracy. W jaki sposób masz
514
00:56:01,080 --> 00:56:02,120
wieści, dowiesz się później.
515
00:56:03,060 --> 00:56:08,980
A teraz... Zostań z Bogiem.
516
00:56:34,920 --> 00:56:36,160
Bądź litości.
36462
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.