Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Nasza kampania jest o byciu autentycznym. To jest wyznaczanie nowych
Chcemy pokazać kobietom prawdziwych ludzi, takich jak ty czy ja. Dlatego
skupiamy się na emocjonalności i naturalności.
Tak samo mówiąc kobiecość.
Jesteśmy z tobą.
Nie dbamy o to, co ty pomyślisz.
Postaramy własne zasady.
Jesteśmy silne.
Jesteśmy silnymi kobietami!
Hej, miałbyś ze śniadankiem. Fajnie było, dzięki!
Każda inna, wszystkie autentyczne.
Po prostu ja. Po prostu my!
Cześć, dziękuję bardzo.
Zestyna, co ty robisz?
Chciałam przyjechać do ojca.
O Jezu.
Było by miło, jak... Bo byliście...
Może kiedy indziej.
Śniadanie zrobię.
Krystyna. Nie, dobra.
Ale dzięki.
No i wyjechałeś.
Nie! Tadeusz, proszę cię, no zobacz. To są te, które ty lubisz, no synku.
Wstęp, awans.
Słyszysz? Nie. Tak, słyszę, brawo.
Kochanie, proszę cię, ostro.
Tadek! A może spokojniej?
Lapy.
Fajnie, dzięki.
Fantastycznie. Nie mam ani pary czystych shortów. Dobra, to załatwię gościu
odprawki. Przepraszam, zapomniałem.
Tadzio, ostatni raz proszę cię, kochanie.
I po co cała ta awanturka?
Chcesz być jak Batman?
Tak?
To to już nie są rajtuzy, tylko...
Getre.
Bo pan też chodził getrem. Dawaj. Tak, tak, tak.
Chodź do mnie.
Stałeś o tej ścianie?
Co ty masz w oknianu?
Byłoby przejście.
Ale po co, Krysiu?
Sama nie wiem.
Przepraszam. Tak?
Przepraszam, czy ty właśnie na mnie zagwizdałeś?
Ja na ciebie?
No nie widzę tutaj nikogo innego.
A nie, dzięki, super.
Totalnie się jaram, że taki ogier jak ty zwrócił na mnie uwagę.
To co, poskładam nogi od razu tutaj?
To na siedzenie?
Maska.
Nie, o co byś wolał, kotku?
Jeżeli dobra.
Super. No, super.
To pa.
Pa.
I wydech.
Tak.
Jeszcze raz wdech.
I wyobrażamy sobie, że jesteśmy wewnątrz pochwy i obieramy nią pomarańczkę, tak?
Pomalutku, wartwa po wartwie.
Obieramy, obieramy na wdechu i ziewamy odbytem. Tak jest.
Jeszcze raz. Wdech.
Tak. I teraz zasysamy tą miednicę i trzymamy, trzymamy, trzymamy, trzymamy.
Jeszcze, jeszcze, jeszcze, jeszcze. Nie puszczaj, nie puszczaj.
Misiu.
Poczekaj, sorry dziewczyny, ale próbuję ją odstawić.
Bo swojego starszego syna karmiłam prawie dwa lata i wykasował piersi.
Jest strasznie przykro, że karmiłam tylko 16 miesięcy.
Wiesz co, mam koleżankę, która robi bardzo dobre implanty. Mogę dać ci
Nie no, ale silikon jest bardzo niezdrowy. Lepiej własną tkanką
Ta z jogi prenatalnej robiła.
Piersi, brzuch, uda.
To na miłości.
A czy któraś z Was nie karmiła wcale?
Bo się tak zastanawiam, czy w ogóle można się nad tym zastanawiać.
Może tak tylko?
I tak Nochlin odrzuca pytanie o brak wielkich artystek, argumentując, że jest
źle postawione.
Zamiast tego analizuje czujniki kształtujące pojęcie geniuszu w sztuce,
wyjaśniając jego fallocentryczny charakter.
Dziękujemy, Pola, za tę prezentację.
Wspaniałą prezentację o ważnej kobiecie, ważnej artystce, pionierce
równouprawnienia.
Pytania? Mogę usiąść?
Na następnej lekcji zaczniemy tak bardzo wyczekiwane przez Was zajęcia
praktyczne. Jakieś sugestie odnośnie pierwszego tematu?
Jak narysować gigantycznego penisa?
Ktoś może mi wytłumaczyć coś w tym śmiesznego, bo chyba nie bardzo
Patryk?
Śmiejemy się, bo to trudny temat.
I śmiech pomaga rozładować napięcie, więc może warto
jakoś z nami próbować o tym rozmawiać.
Może.
Podziękuj Klaudii za troskę.
Dobrze, w takim razie proponuję temat stosunek głazy do ciała.
Do zobaczenia.
Do zobaczenia. Do zobaczenia.
Do zobaczenia Patryczku. Do widzenia.
Wszystko dobrze?
Do widzenia. Do widzenia.
Cześć kochani. Czas wstawać.
Bo zdrowe śniadanie to coś, czego...
Cześć, kochani.
Jezu, jaka jestem głodna.
Całą noc pracowałam. A co to za projekt?
To jeszcze tajemnica.
Ale nie mógł się doczekać, aż będę mogła wam powiedzieć.
Trzymajcie kciuki, bo to naprawdę coś wyjątkowego.
Cześć. Możesz zamknąć?
Gdzie są twoje rodzice?
Zamknij tą klapę.
A co, jak przyjdzie śmieciarka?
Czwartek o dziesiątej. Dzisiaj jest wtorek.
Okej.
To... Was się dobrze.
Zaraz tata wyjdzie na kąpia.
Zrobimy mu niespodziankę. Tak świetnie ogarnął aferę spodankową. Żeby mu było
miło.
157 było?
Oj, niestety nie wiem.
Przepraszam, 157 nie było?
Nie wiem, proszę pana, nie mam pojęcia.
Miłego dnia.
Dziękuję.
61.
Kupiłam się wody.
Bo 60.
Okej.
Osiemdziesiąt dwa.
Okres mi się zbliża i puchnę. Wiesz, jak to jest.
Okej, dzięki.
Powiedzieli, dlaczego nie przedłużą?
Że nieważne.
Spróbujemy może na casting do digitalu.
Ale powiedzieli chociaż... Dlaczego? Nie muszą.
Może już tak?
Na rynek B.
Rynek B.
Tak, ja nie sądzę, że tak. Słuchaj, kochanie, no to są bardzo dobre reklamy
tej chwili.
artystyczne, unikatowe. Widziałaś tą reklamę pralki niemieckiej? No patrz, że
było... Jula!
Jula!
Wyglądasz, jak wyglądasz.
Znaczy, jesteś bardzo piękna, ale... Ale proszę Cię, nie wiem, zróbmy
cokolwiek.
W sprawie badania krwi. Jak do mnie.
Ale nie... Stop! Tam proszę.
Za dwójkę.
Jest pani pewna, że ta recepta jest właściwa?
Po prostu to jest taka... dosyć wybuchowa mieszanka.
Jestem chora.
Będzie kartą czy gotówką?
Już się jedziesz.
Władek?
Pomyślałam, że teraz, kiedy nie musisz wchodzić do pracy,
będziesz miał więcej wolnego czasu.
No, fajnie by było, jakbyśmy znowu robili coś razem.
Cały czas robimy coś razem.
Chyba raczej obok siebie.
Ty nawet na mnie nie patrzysz.
Patrzę, Krysiu.
Patrzę.
A nawet kiedy nie patrzę, to też patrzę.
Zapisałam nas na tango.
Na co?
Taki taniej.
Czwartek osiemnasty.
Da się to odwołać?
Już zapłacone.
Wykopiesz?
Oczywiście.
Śniadanie.
Dziękuję.
No i?
Nic.
Przecież chciałaś.
No tak, czapkę z daszkiem. Nie, powiedziałaś tylko czapkę. Z daszkiem
Pokażę ci.
Gdybyś miała tyle na głowie, co ja, też byś się pomyliła.
Ale to nie jest kwestia tego, że ty się pomyliłaś, tylko po prostu to olałaś.
Nie, ale nie mów tak do mnie, nie ulewam cię.
Bardzo ważne, muszę odebrać.
Tak?
Tak.
Menopauza? To prawda.
A po jakim czasie terapii stabilizuje się poziom hormonów?
Rozumiem.
Tak jak najszybciej. Dziękuję.
Oj!
Ojej, przepraszam, najmocniej.
Nie, nie, nie, nie trzeba.
Odbieram sobie.
Kama?
Pomogę rozsypać, pomogę pozbierać. Zawsze wierzyłam w dobroć nieznajomych.
Znamy się.
To cytat.
Tramwaj zwany pożądaniem.
Taka sztuka.
Film. Najpierw była sztuka.
Tak? Nie wiedziałem. No, nie podejrzewam.
Magista Rosji kołków w końcu. Ale się podciągnę, obiecuję.
Kuba. Baśka.
Miło mi, bardzo.
Magisterium, nie ma tu nic do rzeczy.
Lubię się podciągać.
Tytian, Rubens, Manet, Schiele, Klimt.
Obrazy ciał od zawsze były wykorzystywane do stworzenia
tego, co idealne.
Ale nigdy w historii...
Nie był on tak perfekcyjnie dopracowany, tak wyidealizowany jak dziś.
Co tu widzicie?
Ja widzę dwie piękne, trochę zamyślone
grubaski.
Oczywiście, jak zwykle.
Klaudia?
To jest ta sama kobieta i odbicie to, jak siebie postrzega.
Dokładnie.
Dokładnie tak.
Picasso. Dwie nagie kobiety. Mam poczucie, że ten obraz nigdy nie był tak
aktualny jak dziś.
Zastanówmy się, jak kult idealnego ciała łączy się z władzą.
Masz może jajko?
Nie, nie mam.
Też dyma.
O, a nie mówiłam?
Jesteś chora?
Chyba jesteś.
Dziękuję za to jajko.
To pa.
Narysujcie na czerwono to, co w sobie lubicie, a na niebiesko to, czego nie
lubicie.
Ola? Opowiedz proszę o tym, co narysowałaś.
No... Mam spoko usta.
Włosy też są okej.
Ale reszta jest na niebiesko. Bardzo niebiesko.
Dobra, tyłek też masz czerwony.
Patrykat, co tam masz czerwonego?
Ja cały jestem czerwony, także nie ma co pokazywać.
No może oprócz tego.
Bo chyba nie wszyscy są świadomi skali.
Widzę, że jesteś na dobrej drodze, żeby sprzedawać karykatury na ulicy.
Nie, ja chyba bardziej renesans, malarstwo portretowe.
W malarstwie portretowym pokazywano, co czyni ludzie wyjątkowymi, przypisując im
symboliczny przedmiot. Na następne zajęcia przyniesiesz taki przedmiot.
Tylko, że ja ten przedmiot mam już ze sobą.
I wygłosisz referat. Dlaczego to właśnie on czyni cię wyjątkowym?
Hej.
Hej.
Słuchaj, bo tak sobie pomyślałem, że...
Skoro ty już jedziesz, wiesz, na tych piątkach, nie? To może byś chciała mi
pomóc z tą rozprawką?
Ale ja nic o tobie nie wiem.
Okej. Ja to rozumiem.
Ale mogę ci opowiedzieć o sobie.
Przepraszam, ale... Muszę iść.
Nie, poczekaj.
No weź.
Proszę cię.
Dziś mam... Mam urodziny.
Okej, to... Chcesz się spotkać u mnie czy u ciebie?
No u mnie tak średnio.
Możemy u mnie.
U ciebie?
Dobra. No to... Fia.
Fia.
A jesteśmy teraz pod biurem Maćka Bo?
No bo nigdy nie wiadomo.
Kiedy ostatnio był seks? Co?
To, że ja?
No ja wiem, kiedy ja uprawiałam.
No właśnie.
Ale to...
Baćka, to w ogóle nie jest ta sytuacja. Czy ja ci mówiłam, że ja go podejrzewam
o Roma?
O, właśnie, właśnie. Wprost tego nie powiedziałeś, ale jeżeli coś ci wydaje
podejrzane, to po prostu trzeba to sprawdzić. Nie?
Podejrzane to wydaje się to, że ja się nie mogłam ucieszyć tego awansu. Sama
widzisz, jesteś w emocjonalnej płacy.
Aha, chyba ty.
Ja? Tak, ty. Ale że to ja. Dlaczego ja? Bo ty mnie tu ściągnąłeś, żebyśmy go
śledziły.
Maciek taki nie jest.
Tak.
Darek też taki nie był.
A ile ci potem smarkałam w rękach?
Nie no, Darek.
Słucham?
Darek, no co to jest za przykład, Darek?
Nie no, Paśka, no to w ogóle nie o to chodzi. Rozumiesz, że... Zobacz, ile ja
siedzę w domu. Gdzie ja ostatnio wyszłam?
Co się ze mną stało? Jak ja w ogóle wyglądam? Ja się muszę jakoś ogarnąć. Ja
muszę coś ze sobą zrobić.
A przede wszystkim muszę...
Ktoś chce wrócić do pracy. No to przestań o tym gadać. Tylko wreszcie to
Po prostu.
Jak będzie chciał mnie zostawić, to i tak mnie zostawię.
Jedźmy stąd.
Teraz. Position.
Tak. To jest kwadrat.
Kwadrat. Tak.
Raz. Dwa.
Trzy. Cztery.
Pięć. Sześć.
Siedem. Osiem.
Super. I teraz.
Raz, dwa, trzy, cztery, pięć, siedem,
osiem. Ok.
Teraz. Czekaj.
A ver.
Amigos. Tango.
To nie jest powańsze miomisu.
Tylko ser.
Corazón.
Męczyzna proponuje objęcie.
Kobieta. Akceptuje. Albo nie.
Teraz razem i w kafałach. Muzyka.
I teraz.
Trzy. Trzy.
Trzy.
Trzy. Trzy.
Trzy. Trzy.
Trzy.
Proszę. Krystyna.
Pięć, sześć, siedem, osiem.
Dobrze.
Spokojnie, Krystyna.
Zaufaj mi.
Tak, tak,
tak.
Super, super, super.
Dziękuję. Dziękujemy.
Możemy już iść.
A co czeka, Patek?
Dlatego małżysz, że nie mam ochoty dłużej słuchać tego pajaca.
Władę.
Poczekaj, władę.
Fajna chata.
Dzięki.
Super wyglądasz.
Ty też.
Goście przodem. Ale ty jesteś właścicielką.
Moja mama jest.
No nie.
No tego się nie spodziewałem akurat.
Wszystkiego najlepszego.
Dziękuję ci bardzo.
Pomyślałeś życzenie?
Okej, to zacznijmy może od tego, co czyni Cię wyjątkowym.
Jak do Ciebie czuję.
Od pierwszej klasy.
To jakiś żart?
Tak.
Przepraszam, już...
gdybyś zobaczyła swoją minę w tym momencie.
Już tłumaczę. Poczekaj.
Okej. Chodzi o to, że ja po prostu mega dobrze kłamię.
No, mam taką umiejętność.
Mogę być, wiesz, mogę być cool, ale mogę być też chamem. Nie.
No i jakby, wiesz, pytanie jest takie.
Czemu to działa?
No, czemu?
Bo jestem pewny siebie.
Fajnie.
Wiem. A pomyślałeś kiedyś o tym, że gdy robisz takie rzeczy w prawdziwym
życiu, to możesz kogoś na maksa skrzywdzić?
No a poza tym możesz zaplątać się w tym, kim jesteś.
To nie jest fajne.
Dobra, bez przesady.
Nie, nie, nie, czekaj, czekaj, ja to ogarnę, spokojnie.
Skąd wiesz, gdzie trzymamy odkurzacz?
Intuicyjnie.
Dzień dobry.
To jest Patryk.
Agata. Patryk.
Nowy... Nowy, stary.
Kolega z klasy.
Ja się chyba z kimś kojarzę.
Fashion Week?
Chyba nie.
Jeśli jesteście głodni, mogę wam coś zamówić.
Nie, dzięki. Już wychodzimy. Patryk.
Syn pani Natalii.
Tak. Miłego wieczoru.
O, a ty dokąd?
Ja? A ja?
No co to jest?
No coś.
No to odpalaj!
Dawaj! No to odpalaj no!
Mogłeś mi powiedzieć.
Nie wiem, co miałem ci powiedzieć.
Hej, moja mama sprzątał wam w domu i jak ma za dużo zleceń, to jej pomagam, więc
generalnie to cię sprzątam kurz.
Pora być.
Jest to początek.
Ale to nie jest coś, o czym bym się chwalił.
Bo ja generalnie nie mam czym się chwalić.
Jeśli mogę... Jeśli mogę udać kogoś innego, kogoś lepszego,
ciekawszego, z ambicją, z jakąś autentyczną zajawką, no to czemu nie?
I zakładam te maski, żeby... żeby tak było.
Ja nawet gdybym mogła ubrać taką maskę, to i tak nie zakryłabym tego, kim
jestem.
A kim jesteś?
Olchnął nudziarą.
Stało się coś?
Nie, co?
No jesteś w domu.
Mieszkam tu przecież.
Sypiasz raczej. Proszę cię, Klaudia, nie dziś.
Jeżeli potrzebujesz wolnej chaty, możesz mnie poprosić. Nie potrzebuję.
Ale nie chcyć się.
Rozmawiajmy o seksie. Nie chcę z tobą rozmawiać o seksie.
Jeśli masz chłopaka... Nie mam chłopaka.
Zjemy nasze ulubione lody. My nie mamy ulubionych lodów.
Szkoda.
Szkoda.
Żeby było jasne, tylko seks. Jeden seks.
Czekaj, czekaj.
Kurczę, super, nie chcę psuć nastroju, ale to nie dla mnie.
Serio, przygodna.
Jaki? Tak, przygotował.
Naprawdę, Basia.
Przepraszam, Basia, ale to nie ja.
Serio? Tak.
Nie, to ja.
Nie, ja, sorry. Nie, to ja, przepraszam.
Mogło być miły wieczór.
Mogło.
Przepraszam. W porządku. Przepraszam.
Sorry, że przepraszam.
To jest nawet sexy.
Super sexy.
Pierdząca kawałka.
Naprawdę.
Ryjku. Ej.
Słuchaj, ty czujesz jakąś różnicę?
Czy jest jakoś tak inaczej niż przed porodem?
Nie. Jest inaczej?
Nie. Jest.
Urodziłaś dwójkę wspaniałych dzieci, przecież, no.
Ej, kochanie.
Dzięki za
oglądanie!
Wszystkie prawa zastrzeżone.
Cześć, cześć.
To w przyszłości ma pomóc w poznaniach erotycznych i poprawie jakości życia.
Halo, Robert, cześć.
Tak, tak, mogę rozmawiać, no.
W ogóle dzięki, że odzywaniasz.
Tak?
Tak, bardzo chciałabym wrócić.
Mhm.
No, pogadać, jasne. Tak.
Tak, w poniedziałek, dobrze.
Aha, to... Dobrze, dobrze.
Dobrze, do zobaczenia, dzięki.
A moja randka?
Ale ty jesteś mądry.
Konsekwentny. Konsekwentny mądry?
Nie.
Randka zasadza.
Dobra, zarazie.
Może dwie randki? Dobra. Nie, nie, nie. Dwa razy seks to dwie randy.
Dostałaś akumulator.
Dziękuję.
Proszę.
Dzień dobry.
Dzień dobry.
Chciałabym zrezygnować.
Przykro mi, ale nie przyjmujemy zwrotów.
Ale można przyjść z kim się chce.
Można też przyjść bez partnera.
To dziękuję.
Proszę bardzo. Do widzenia.
No właśnie, gdzie są twoje rodzice?
Tadeusz jest z Markiem.
Kto to Felek?
Młodszy brat, Dziadziusia.
To?
Rozświetlacz. A to?
Róż.
Cześć kochani.
Czuję, że dzisiaj wydarzy się coś.
Wyjątkowego. Bardzo bym chciała wam powiedzieć, ale jeszcze nie mogę.
Trzymajcie kciuki.
Po co się malujesz?
A to dobrze słuchanie?
Twoja mama się nie maluje?
Moja mama jest w niebie.
Chodź tutaj, chodź.
Baluje się, żeby ładnie wyglądać.
Ty wyglądasz ładnie.
Daj mi bluzkę, poproszę.
Czy mogłabyś rozpuścić włosy?
Podoba mu się baby face i słodki uśmiech.
Przejdźcie,
proszę.
Panie Nisika, on ma wątpliwość, czy nie za rozajniczny.
Jak? Rozajniczny.
Dziękuję. Thank you.
Cześć, mamcią.
Ojej, cześć.
O, dobrze, że nie czekaliście. No, widzicie, mówiłem.
Zupy ci naleję. Nie, nie trzeba, Krysiu.
Nie.
Hej. Hej.
Chcesz trochę?
Nie, nie, nie, dziękuję.
Ile? Na sesji był lęk, dziękuję.
Ale jest jeszcze sosu.
Mam teraz sporo kasnów.
Przepraszam.
Zrobiłam specjalnie dla ciebie.
Krysia, ja chętnie spróbuję.
Tak? Mhm.
O, dziękuję.
Halo, to tylko tak.
Tak jasno, mogę rozmawiać oczywiście.
Ja mogę schudnąć pięć, sześć kilo, ile chcesz.
Ale jak to nie ma sensu?
Ale zwyczajny? Co to znaczy zwyczajny?
Maciek, gratulacje.
Należał ci się ten awant. Twoje zdrowie. Tak.
Nie bądź taki schronny. Tyle pracy to włożyłeś jeszcze. Rodzina, dzieci.
Super. Dziękuję.
Brawo. Brawo.
Dziękuję bardzo.
No i może wreszcie się przeprowadzicie.
A dokąd?
Do jakiegoś domu.
Ale my mamy dom.
Nie, macie mieszkanie.
Dom z ogrodem, to jest dom.
Tata, takiej podwyżki to ja niestety nie dostałem.
Spokojnie.
A ja też wracam do pracy.
Przecież ja pracuję od rana do wieczora, a teraz będzie jeszcze gorzej. No,
będziemy się zamieniać.
Ale ja... to co, ja na dniówkę, ty na nocki? Nie, no.
Po prostu ja będę pracować na początek na jedną trzecią etatu. Ale na jedną
trzecią etatu to ty nigdy nie zrobisz tyle, co ja.
Dziękuję ci bardzo, Maciek. To było bardzo miłe.
Nawet na pełny etat.
Władzę.
Takie są fakty.
Smutna rzeczywistość. A kto się zajmie dziećmi?
Na co się nimi zajmuje? No nie wiem, no weźmiemy Janie. No jak nie? Nie mówisz
akurat teraz, kiedy jestem tu na was?
Słuchajcie, ja mam powód.
Może mama zajęłaby się dziećmi.
Krysia, masz przecież wolne wtorki i czwartki.
No w czwartki nie mogę.
A co ty robisz w czwartki?
Tańczę. O, mama nie może w czwartki, no tańczę.
Władek, a może ty nam pomożesz?
Nie po co się od razu unofić.
Staramy się przecierpnąć.
Czy ja się uniosłam, Władek, twoim zdaniem?
Jestem naprawdę przeszczęśliwa i wręcz wzruszona, że w momencie, w którym
mogłabym wrócić do pracy i zacząć znowu żyć jak dorosły człowiek, ja dostaję od
was takie wspaniałe wsparcie.
Super. A szczególne podziękowania kieruję w stronę mojego nowoczesnego
Kryso, przepraszam cię, ale wiesz co? Ja straciłam apet.
Ale Magda, poczekaj, no bo...
Tak, ale nie wyszło.
Dziękuję.
No.
I co?
A co tak patrzysz?
Tak, to przez ciebie. Tak, to dzięki tobie się nie dopinał w tych rzytkich
spódnicach.
No właśnie.
Chyba jednak spodnie.
Dlaczego masz w lodówce? Nie przewinęłam jej.
Ale umyj ją pod kranem, a nie chusteczkami, bo coś jej się tam
przy kupie.
Drugie śniadanie tatka jest na blacie w kuchni, a jak nie będzie chciał jeść, to
daj mu taki musik.
Nie mówisz teraz poważnie, nie?
Pa!
Zaczekaj, hej. Chodź, chodź, chodź, chodź, chodź, chodź.
Magda. O, hej. Cześć.
Miło cię widzieć. Ciebie też, Robert.
Zapraszam.
3D mocno przyciągnij biodra partnerki do siebie.
Aby wykonać tę pozycję, noga kobiety powinna być teraz na twoich plecach.
Wszystko dobrze?
Dobrze?
A u ciebie?
Tak, bywało lepiej.
To nie jest to, co myślisz.
Ale to jest to, co myślisz.
Zmieniałeś kiedyś pieluchę?
Na pewno sobie dasz radę?
Dawaj.
To dzwonimy się, pa.
Wyjdzie na to, że niedługo w tym kanonie lektur nic nie zostanie. No czekaj, ale
fragmenty będą, bo to ważne, żeby cokolwiek czytali, nie? Nie no,
cokolwiek. No chociaż, no dobra, ja kumam, że jakby czytanie nie powinno się
opierać na przymusie, nie?
Natomiast, ale Baska, gdzie ty idziesz?
Tam jakoś tak dziwnie pachnie. Ale przecież śmierdzi? No.
Śmierdzi. Jakimś grzybem daję, pleśnią. Tak nie czujesz?
Baska, tu nic nie śmierdzi. Pewnie tyliń, mieszkacz.
Baska, ale nie ma innej drogi.
Miałem przygotować przedmiot, który czyni mnie wyjątkowym.
Dokładnie. No to przyniosłem przedmiot, który czyni mnie wyjątkowym.
Tylko nie wiem, czy wszyscy są gotowi, bo to jest naprawdę bardzo szokujące.
OK, uwaga.
Jestem Patryk.
Patryk ziomal.
Patryk player.
Patryk dziedzic albo banan. Jedna i druga forma jest spoko.
Patryk Sportowiec, najlepszy triatlonista w całej Polsce.
Tylko, że to nie jestem ja.
Ściemniam, że mam kontuzję.
Tak naprawdę nie jestem jakiś dobry w sporty, w sumie jestem dosyć średni.
Mój ojciec nie jest arystokratą.
Szczerze mówiąc...
Słabo go znam.
A moja mama nie jest prawnicką.
Tylko sprzątaczką.
Hmm.
Moim przedmiotem jest maska, która czyni mnie wyjątkowo żałosnym.
Maska, dzięki której wszystkich okłamałem.
To było odważne.
Szczere gratuluję.
Piątka.
Boi się, że jak go wykorzystam, to nie zostanie mi na specjalną okazję.
Niestety coś nastroju, ale to nie dla mnie.
Specjalną okazję to niestety nie ja.
Zasłuchaj.
Dzień dobry.
O, dzień dobry.
Ona mnie chce, tylko po prostu jeszcze tego nie wiem.
Na pana miejsce nie mówiłabym jej tego w taki sposób.
Czemu?
Nie można mówić ludziom, co mają robić albo czuć. Tak mi się wydaje.
Do widzenia.
Do widzenia.
A czemu Ciebie chcą?
Bo nie wyglądam tak jak trzeba.
A jak się wygląda jak trzeba?
Nie wiem, jakoś po prostu bardziej...
Nie wiem.
Czemu spałaś w ubraniu?
Czemu, czemu?
A czemu ty leżysz w koszu na śmieci?
Chciałam zobaczyć, jak się czuje moja mama.
Kopałam nawet dziurę w piaskownicy, ale bałam się tam wejść.
Do zobaczenia!
Co? Jak to do jutra?
Obiecuję codziennie!
Ale to przecież była beka!
Po co?
No, żeby dostać piątkę.
Poszedłem w banał. Maski, bieda, rozbita rodzina.
Przetestowałem to na płóczce.
Zadziałało. A jak to?
No tak, to wiesz, ściemniłem, że mam urodziny.
No to utknęła.
Zaprosiła mnie do chaty. Upiekła mi tort.
Powiedziałem, że coś do niej czuję.
Nie rozmawialiśmy.
Nigdy o tym nie rozmawialiśmy. Ale dlaczego chcesz to tak nagle zmieniać?
Nagle? Żartujesz? Ja cztery i pół roku siedzę w domu.
Zosia jest jeszcze malutka.
A was, ty mnie nawet o to nie zapytałeś.
A ty mnie zapytałeś, co ja myślę o twoim awansie, a?
Nawet ci do głowy nie przyszło, więc dlaczego ja miałabym pytać ciebie? A
jaka to jest kwestia?
Co ty robisz?
Pranie, kotku. Pralka nie działa.
Nie, ja mam tego dosyć. Ale czego konkretnie? Czego masz konkretnie dosyć?
Chcesz iść na masaż? Chcesz iść na pasokcie? Proszę bardzo, powiedz mi o
jak i we wszystkim pomogę.
O, bardzo ci dziękuję. Naprawdę, że mi pomożesz z moimi dziećmi.
Ja też dużo robię, dobrze?
Tylko jest coś takiego jak praca, gdzie się zarabia pieniądze. Ale ja też
chętnie pójdę do pracy i też chętnie pozarabiam pieniądze.
Co,
kochanie? Co, misiu?
Dzień dobry.
Cześć kochani.
Pamiętajcie, sport to zdrowie.
Dzięki.
Co ty robisz?
Moja Krzysiu, jestem się przestraszyła.
Nie słyszałam jak weszłaś.
Czemu pokujesz mój pokój?
Jolka, jak się tak zmizerniałaś. Dobrze się czujesz?
Pytam, dlaczego pokujesz mój pokój?
No, chciałam mieć dla siebie więcej miejsca, bo przede wszystkim nie
O pokój Maćka?
Co pokój Maćka?
O co mnie pomyślałaś?
Julka, zastanów się.
Kiedy ostatni raz uspałaś? Chyba ze dwa lata temu.
Mój pokój. Nie masz prawa, rozumiesz? Nie mów do mnie takim tonem.
I co ty będziesz robiła?
Ty nic nie robisz cały dzień.
Pewnie. Ja nic nie robię.
Całe życie nic nie robię.
Nie sprzątam, nie gotuję, nie piorę.
Nie chodzę z siatami.
Nie jestem na każde zawołanie. Nic nie robię. Po prostu.
To jest mój dom.
Będę w nim robiła co chcę i kiedy chcę.
Jak ci się nie podoba, to wynocha.
Co to jest?
Ja... Którą maskę teraz nosisz, co?
Patryk Florysta, Patryk Smutne Oczy, Patryk Wrażliwiec?
Jesteś sobą teraz czy wcześniej, bo ja już się trochę gubię?
Teraz. No to albo jesteś tchórzem...
Bo przepraszasz mnie tak, żeby nikt cię przez przypadek nie zobaczył.
Albo znowu kłamiesz, co by oznaczało, że jesteś chamem. I ja naprawdę już nie
mam siły zgadywać. Nie, poczekaj.
Ja naprawdę cię polubiłam, wiesz?
Zapomniałam, że tacy ludzie jak cię nie zadają się z takimi ludźmi jak ja.
Ja bym to sobie wziął do serca.
Nie traf pośpiał.
Ale... Nie!
Nie mam teraz czasu na ciebie.
Tango nie ma sasa.
Tylko las emocjone.
Abrazo. To jest tango.
Dobrze by się zająć prezentami.
I możemy też zlikwidować boczki.
Na pewno przydałoby się zrobić biust.
I tak, podnosimy do góry.
Można tkanką własną, ale najlepsze są klasyczne implanty.
Dobrze, żeby też tu zadbać o dekorację.
A chciałam się jeszcze Pani doktor zapytać o to laserowe odkurczanie
rzeczywiście działa? To ma sens? Czy po prostu trzeba ćwiczyć mięśnie kegla?
Można, ale warto zrobić to raz za dobrze. Tak naprawdę to rozwiązuje wiele
problemów.
Ja to jestem, powiem Ci, naprawdę.
Chodzę do pracy.
Sukcesy mam same w pracy. Biegam.
A jeszcze w wolnych chwilach, wiesz, jak mi się trochę nudzi, to ćwiczę jogę.
Kurde, od którego ja dostawałam wysypki. A ty mnie słuchasz w ogóle?
Słucham.
Wiesz co, tak nie bardzo wiem, co mam z tym wszystkim w środku. Gdybyś tak
chciała, żebym tak cię przytuliła, tak pobabrała się z tobą w tym twoim
namłaniu.
O czym ty mówisz? O tym, że może to nie był dobry pomysł z tym powrotem do
pracy. Może on to zna wcześniej.
Od tego nie masz wysypki, wiesz?
O, niebieski.
Dokładnie. Weź se, no papas twoje weź, masz.
Weź.
Ej, no co jest?
Nic, ale akurat jakby się przydało do twojej emancypacyjne pierdolenie, to mam
wrażenie, jakbym rozmawiała z Maćkiem.
No może Maciek ma rację.
To znaczy akurat w tym przypadku.
Dobra, przepraszam, próbuję ci pomóc. Ale mi nie pomagasz.
Ja chcę chodzić do pracy, ale ja się muszę zajmować dziećmi, muszę się
sobą, muszę robić obiady, zmieniać pieluchy, muszę się dać obrzygać,
obsmarkać, a jeszcze do tego wszystkiego muszę zaakceptować swoje nowe ciało,
które wygląda tak.
Co to jest?
Co ty, właśnie chirurga plastycznego? Tak.
No i coś tak patrzysz. Czy to nie jest ta twoja wolność wyboru?
Ja chcę mieć nowy cykl i to ja sobie kupię.
O nie, no maty dawno.
Co to za było?
Co? No to no. Nie no nic. No co ty.
Cześć Baśka.
O, hej. Cześć, ale zaskoczenie.
Wszystko okej?
Mhm.
Na razie miałoby nie być okej.
Widziałem przed chwilą, ale jakoś tak dziwnie biegłaś.
Skulona. Przestraszyłem się, że może... Może też cię boli.
I że koleżanka też boli, bo też tak...
Prawda? Szłaś.
Albo, nie wiem, zatrułaś się, nie daj Boże, czymś.
A to jeszcze dzidziuś jest w ogóle.
Gratuluję, super.
Dziękuję. No, baczka się dzisiaj zatruła jadem własnym. A, czyli jednak.
A ja i tak po prostu z lojalności towarzyszę.
Przepraszam, wpiszcie się. Właśnie chcę się wyjeść. Tak, ale właśnie tutaj
przypomniałam, że coś mam. Zajęcie.
Inne. Muszę iść.
Do jutra.
Do jutra Basia. To jest bardzo fajna, normalna dziewczyna.
Dużo masz.
No, trochę jeszcze.
Jemy jakąś kolację?
Może sobie jakiegoś tosta zrób, Misiu.
Poczytasz mnie?
Nie, nie dam rady. Dzisiaj pracuję.
Dlaczego tak długo pracujesz?
Taciu, idź się położyć.
Proszę cię, Tadek, połóż się.
Lekarz leczy nogę Ani.
A pielęgniarka, zmieniając jej opatrunki, podaje tabletki i robi
I ważne, Tadziu, żebyś wiedział, że to może być albo lekarka, albo
lekarz, albo pielęgniarka, albo pielęgniarz.
Całkowicie wyspana, wypoczęta, zadbana.
Gdzieś pomiędzy praniem, sprzątaniem, gotowaniem, prasowaniem
masuje gips Ani. A tata pracuje.
Pracuje i pracuje i pracuje, żeby na to
wszystko zadbać.
Cześć. Hej. Fuck friend.
No, fuck friend to bez przesady. Fuck boy.
A, fuck boy.
Czyli jeszcze piętro niżej.
Kurczę, nie jest tylko korzystać.
A ty cały czas uciekasz, Basia.
Basia.
Myślę, że jesteś super dziewczyną.
Wydaje mi się, że ty uważasz, że jesteś spoko facetem.
Oboje wiemy, że takie rzeczy nie zdarzają się często.
Ale jakie rzeczy?
Wyjątkowe. A, wyjątkowe.
No.
A nie uważasz, że to jakieś pierdolety? Takie pierdolety o wyjątkowości w
komedii romantycznej? Tak chciałbyś być Johnem z Dirty Dancing i a baby?
Tak, bardzo bym chciała.
To niestety nie.
Niestety, wiesz, jak sobie teraz tak raczej gadamy, to w promieniu 50
jest jakieś 20 tysięcy osób, które tak właśnie do siebie mówią. I też mi się
wydaje, że są tacy wyjątkowi.
No.
Ale po mniej więcej 4 miesiącach, jak już przestaje działać fenera, to dla
wszystko się zmienia.
Zaczyna być jakoś tak niewyjątkowo, tak niewygodnie.
Ja na razie jestem szczęśliwa.
Nic mnie nie boli i wolałabym, żeby tak nie stało. Super, Basia, że jesteś
szczęśliwa, bo ja też jestem szczęśliwy. Nie o to chodzi.
Chodzi o to, że ja jestem dużo bardziej szczęśliwy, jak jestem z tobą, niż bez
ciebie.
Dużo bardziej.
Najwyżej się nie uda i co się stanie?
Co?
Nie, nie, ja jestem dobra w inne rzeczy. To wiem.
Przepraszam, nie umiem.
Nie umiem.
To słowo na k.
No kochasz mnie.
To jest przemocowe.
To jest prawda albo nie. Jeżeli to jest nieprawda, to mi powiedz, Basia.
Kto by go dał się prawo mówić komuś takiego, co? Co coś czuje? Stary!
O, kurwa!
Czy zjedzą mnie koty?
Że co?
Czy zjedzą mnie koty?
Taką samolubną?
Egocentryczną? Pizdą?
Pizdą. Nie, misiu, coś, to nie zjedzą. Nie?
Nie.
Przepraszam cię.
Jeśli serio chcesz te nowe tytki, to cię ma uszczęśliwić, to pójdę tam z tobą.
Tak.
Chcesz, żebym się pokroić?
Żeby ci było raźniej.
Ja ciebie też.
I nie zrobisz sobie tej operacji.
Nie? Nie.
Powiesz, że nie.
Przestań.
Wimko! O,
zaraz będzie, zaraz będzie.
Wspaniało. Jest!
Dżony!
Kocham cię, Dżony.
A z tobą, Patryk, to bym potańczyła.
No jak jej potańczyła? To w ogóle nie chodzi tutaj o tanie. A o co?
Taniec jest tylko pretekstem.
Ona nigdy nie spotkała faceta, który potrafiłby tak kochać.
Dla niego najważniejszy nie jest on sam, tylko to, żeby ona była wolna. Nic z
tego nie rozumiem. To ty nic z tego nie rozumiesz. Ale taniec jest tutaj po
prostu tym, co to wszystko uruchamia. Nie, to w ogóle nie jest istotne. Nie,
po prostu z tobą się nawet nie da filmu obejrzeć.
Stara moja, ja pierdole.
Kochanie, super, że jesteś.
Dodałbyś mi jeszcze winka?
I przy okazji jeszcze jakbyś pranie wstawił.
Hej, wychodzisz?
No tak.
Ale mam spotkanie teraz.
Jakie spotkanie? No to za rano zostało przesunięte na piętnastą.
A, na piętnastą.
Na piętnastą, a... Ale co tak nagle?
Hej. Wow.
No.
Super.
Odważnie.
Zrobimy nowe zdjęcia.
Nowe portfolio.
Wymyślimy do tego story.
Stworzę Cię na nowo i sprzedam.
Dzień dobry.
Zmiana. Zmiana. Szybciej.
Szybciej.
Dobra, Julka, chyba musimy odpuścić.
Dziewczyny, pomóżcie jej.
Reanimowali ją.
Ciśnienie jej ciągle spada.
Jeszcze nie jest... Nie jest jeszcze stabilna.
Możecie Państwo zobaczyć córkę.
lekarz leczy nogę Ani, a pielęgniarka zmienia jej opatrunek.
Tak, no i mama Ani oczywiście tutaj jest maksymalnie wyluzowana i głaszcze gips
córeczki, a tata... Ciekawe, gdzie jest tata?
Na pewno w pracy.
Troszeczkę pewnie jest opięty w tej pracy, no ale musi pracować, bo przecież
ktoś musi zarobić na cały ten syf, nie?
Ta literatura jest do bani, okej? Przepraszam.
To co?
Widzisz pomysły?
Pocałowałam innego mężczyzny.
Płatek.
Nie jestem szczęśliwa.
Pokaż mi. Otwórz buzię.
No i płukanko teraz.
To to można też sobie na rączkę wziąć, wiesz?
Tadek! Dobra, Tadek, starczy.
Tadek, no.
Jesteś ryterem.
Co? Maserany pomiec.
Ale będę kochanie żyła. Biegnij do łóżka.
Będę cię lecił.
Aha.
Okej. Co cię boli?
To boli.
Co to ja cię zepsułem?
Nie kochanie.
Jesteś najlepszym co mnie w życiu spotkało.
Wiesz?
Dziękuję za plasterki.
Wiem, że moje słowa już
nic nie znaczą.
Żałuję, że tego wcześniej nie zrobiłem, ale nie miałem odwagi.
Claudia?
Dołożysz książkę?
Nie wiem, gdzie ty widzisz bruchną nudziarę.
Cały czas jesteśmy aktywni. Staramy się wyczuć partnera. W momencie, jak
dochodzi do przekazania pałeczki, my już jesteśmy w lekkiej gotowości do tego,
żeby ruszyć, żeby wystartować.
Rozgrzejmy się. Cało pięć okrążeń na okołobójstwa. Pach, pach, pach.
Wolało się.
Co to było?
Miałeś mnie złapać. Trzeba było uchylić?
Dirty dancing.
Nie oglądałeś.
Dobra.
Przekalkulowałam to sobie i wyszło mi za lepiej jak nie.
Ale żeby nie było, dalej chcę mieć czas dla siebie.
Dobra.
Boję się.
Wiem. Ja też.
Biegamy. Cały czas biegamy.
Pomyślałam, że można by zrobić jeszcze dodatkowe badania na cukrzycę.
Babcia miała, siostra taty też.
No, ja to sobie sama zrobiłam.
Cześć. Chciałam zapytać, czy zaopiekujesz się moim kotem, dopóki nie
wyzdrowieje?
Puśka.
Przepraszam, że cię przestraszyłam.
To było okropne, to się więcej nie powtórzy.
Obiecujesz?
Obiecuję. Na pewno?
Na 100%.
Czasem najgorsze rzeczy robią kobiety kobietom.
No bo to zmusiłaś?
Było w telewizji.
Bibib. Bibib.
Mamo!
Ok, cóż?
Wiesz, ja nie pamiętam, żebyśmy tak szczerze porozmawiały.
Albo chociażby się pokłóciły.
Tak na serio.
Popłakały, pośmiały się.
Żebyś mnie zabrała gdzieś poza pracą.
Na plac zabaw chociażby.
Mama, ja nie mam z tobą prawie żadnych wspomnień.
Mamoś.
Spokojnie.
To miał być czat wolny.
Praca pod Adamem jest jak czat wolny.
Chciałabyś. Odruchła się połudno, jak Zośka pójdzie do żłobka.
No dobra, uczę.
Ile?
To jest mało bardzo.
Dwa niepełne etaty, no to... Ale to nam nie starczy na mieszkanie.
No...
Dziś to moje 25.
urodziny.
Połowę tego czasu poświęciłam sobie.
A raczej temu, jak wyglądam.
Aż trafiłam do szpitala.
A to ona.
Moja prawdziwa historia.
Każdego dnia słuchamy o tym, co jest z nami nie tak.
Władek, uważaj z tym tortem.
Uważam. Całe życie uważam.
czego nam się nie udało osiągnąć, co musimy poprawić, ulepszyć.
Myślimy, że jak będziemy idealni, będziemy szczęśliwi.
Wyobraź sobie świat, w którym bycie doskonałym nie ma znaczenia.
Co byśmy zrobili z całą energią, którą dotychczas marnowaliśmy?
Jak zmieniłoby się nasze życie i życie ludzi wokół nas?
Co się dzieje?
Nie wiem.
Wszystko.
Że to tak przemija.
Jesteś taka duża.
A ja taka stara.
I tam będą... Chcesz?
Sama zrobiłam.
Ty zrobiłaś?
Starym majonezem. Kanapkę.
Dzięki.
Przypisałam bajki twoich dzieci.
Działa. Pięknie.
Pięknie,
prawda?
Zobaczcie, jak to wygląda.
KONIEC
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.