Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Dutch
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Halo, Rupert.
O, jak się masz tam.
Co zrobisz?
Mały paperek.
Kogoś to przywiozłeś w taką pompę, a? W tej skromnej wili nie ma zamieszkać
wielka nadzieja Trzeciej Rzeszy, profesor Wąszenicz.
Dlatego tu.
Ładna dziewczyna.
Zwariowałeś.
Jeżeli chcesz, mogę cię poznać.
Będą u mojej jedzy. Przyjemność.
KONIEC
Dwadzieścia cztery.
Pas.
Dobry wieczór, kapitanie Rupert. Dobry wieczór.
Kim pan jest, czego pan chce?
Nazywam się Schmidt, ale to panu nic nie powie, chociaż nasza znajomość znazuje
się od bardzo dawna.
Pierwszy raz pana widzę.
To też prawda.
Znowu pan przegrał.
A co to pana obchodzi?
W tym domu o nic nikogo nie należy pytać.
Najmocniej pana, przepraszam.
Mam nadzieję, że przegrał pan mniej niż w roku 37.
Co pan chce przez to powiedzieć?
A jak pan myśli?
W 37 oddał pan cenne usługi polskiemu wywiadowi.
Otrzymał pan wówczas 12 tysięcy marek za plan A.
O czym pan mówi?
To było nawet więcej niż pańska przegrana u barona von Moltke.
Nic nie rozumiem, ale możemy wyjaśnić to w gestapo.
Znakomity pomysł.
Pokwitowania, które pan wtedy podpisywał, trafiały właśnie do mnie.
Czego chcecie?
No, to już rozsądniej.
Widzi pan, interesują nas doświadczenia von Henninga.
Z całą pewnością pan to zrobi. Przecież przydzielono pana do von Henninga.
A pojutrze może pan mieć plan poligonu.
A potem jeszcze tylko grobie.
Niech pan zrucha uwagnie.
Adam meldował? Tak.
Wczoraj rozmawiał z Rupertem.
To bardzo niebezpieczny pomysł.
Nie wierzysz Adamowi.
Starym pracownikiem dwójki.
Sprawdzaliśmy go wielokrotnie. Wierzę, nie wierzę. Chodzi mi o Ruperta.
Nie mamy wyboru.
Wiadomo, że von Henning prowadzi próby pocisków rakietowych nowego typu.
Musimy mieć plany i wyniki jego doświadczenia.
Przeżyjony niemal tak samo jak Fischer.
Ja wiem, że to jest trudne zadanie, ale musimy je wykonać.
Jest u nas pod stanie z Rupertem, gdzie Anna.
Anna? Adam musi na jakiś czas zniknąć z Warszawy.
Ale dlaczego właśnie Anna?
Posyłasz ją zawsze tam, gdzie największe ryzyko.
Co się tak niepokoisz?
Przecież nawet jej nie znasz.
Znam.
Nie powinieneś tego robić.
Wiesz, jakie są zasady konspiracji.
Wiem.
Kiedy Anna ma się spotkać z Rupertem?
Jutro o 16 w kawiarni Mokka.
My chyba spotkaliśmy się już w Berlinie.
Przed rokiem.
Tak u Horscha.
Niech się pan zachowuje tak, jak na randce z kobietą.
Pojutrze tutaj.
O tej samej porze.
Proszę powtórzyć swoim zwierzchnikom, że pojutrze jest nasze ostatnie spotkanie.
Nic więcej dla Was nie zrobię.
To jest ogólny plan poligonu. Jeżeli Rupert dostarczy jutro plany wyrzucni,
właściwie wszystko będziemy mieli.
Jakoś łatwo to poszło.
Sukces!
Boję się takich sukcesów.
Ojciec oczekuje pana.
Dzień dobry, panno Benito. Od piętnastu minut.
Wyjdź.
Ach, to pan.
Nie lubię, gdy oficerowie przydzieleni do mojej dyspozycji spóźniają się.
Przepraszam, panie profesorze.
Mamy bardzo niewiele czasu.
Musi pan dokładnie opracować wytyczne dotyczące ochrony poligonu. Tak jest.
Grupy robocze zaczynają pracę jutro. Otrzyma pan instrukcję dotyczące
usytuowania wyrzutni.
Proszę tu podejść.
Pił pan wczoraj?
Nie, niewiele.
Proszę powstrzymać się od alkoholu, dopóki nie skończymy tej pracy.
To są plany wyrzutni.
Ojcze, pozwól na chwilę. Telefon z Berlina, nie mogę przełączyć.
Proszę na mnie poczekać, Rupert.
To potrwa trochę.
To było łatwiejsze niż przypuszczaliśmy.
Willy, przestań.
Proszę cię, przestań.
Tu mieszkam.
A ja parę kroków prąd. Nie wiedziałem, że jesteśmy sąsiadami.
Nie wiedział pan, gdzie zakwaterowano profesora Henninga?
Pański przyjaciel Rupert, któremu zawdzięczam tę naszą uroczą znajomość,
dostarczył panu informacji?
Nie, a poza tym wcale nie jesteśmy przyjaciółmi.
Znamy się tylko.
Dziękuję za uroczy spacer.
Dziękuję, a może... Może wstąpi pani do mnie na kielisze czegoś mocnego?
Nie. Dzisiaj nie mogę, mam dużo pracy w domu.
Ale jutro nie będzie ojca, będę trochę wolniejsza.
Czemu pan podsmutniał?
Przecież do jutra już niedaleko.
Do widzenia.
Niech pan siada.
Pod nocem Abwery działa komunistyczna siatka spiegowska.
Nie można na was polegać.
Co pan wie o Rupercie?
Niewiele. Nie interesowaliśmy się Rupertem.
A szkoda.
W 1937 roku Rupert był na usługach polskiego wywiadu.
To interesujące.
Sądzi pan, że w dalszym ciągu pracuje dla nich?
Pan się z nim przyjaźni.
Przesada.
Znamy się, to wszystko.
Czy Rupert rozmawiał z panem o profesorze Henningu?
Tak. Przedstawił mnie Benicie Henning.
Co pan zamierza?
Mamy swoje metody.
Cóż, niewiele się od pana dowiedziałem, Klod.
To wszystko?
Wspierzył się pan?
Nie, nie wpierzył się.
Należy działać rozważnie.
Tych komunistów bardzo interesują badania profesora Henninga.
Jakie ma pan zadania dla nas?
Fischer mnie powierzył bezpieczeństwo profesora i nie życzę sobie, żebyście
wsadzali noc w nie swoje sprawy.
Jasne?
Jasne.
Nowy kurier walczą!
Nowy kurier walczą!
Niech pani tam nie idzie, łapią!
Proszę zaczekać, panie policzniku.
Przepraszam. No
i co?
Okłamał nas pan.
A myśmy panu wierzyli.
Umówiłem się z nią o szesnastej.
Nie przyszła. A może zdążył ją pan uprzedzić?
Praca na dwie strony nie opłaci się, Rupert.
Musi pan znaleźć tę dziewczynę.
To pana ostatnia szansa.
Anna musi zniknąć.
Lothar ma jej rysopis.
Dostałem ponadlenie z centrali.
Musimy wykonać zadanie.
Musimy mieć te plany.
Villa Henninga strzeżona jest dzień i noc.
A to co?
Beznadziejny?
Nie.
Istnieje pewna możliwość.
Dzisiaj w nocy potrzebna mi będzie Anna.
Przed chwilą powiedziałeś, że musi zniknąć. Zniknie jutro.
Dobrze. Nie wiesz o co mu chodzi.
Co ty chcesz zrobić?
Jak to dobrze, że mam dziś wolny wieczór.
Świetnie tańczysz, pan.
Ty też będziesz.
Ja bardzo rzadko tańczę.
Na wieczorkach szkolnych zawsze siedziałam pod ścianą. Dlaczego?
Taka śliczna dziewczyna.
Kłamiesz. No i co?
Dlaczego kłamiesz?
Mówię prawdę.
Powiedziałem o tym nawet Rupertowi, kiedy cię zobaczyłem pierwszy raz.
Byłeś na dworcu?
Nie.
Widziałem, jakby siadałaś w samochodu przed gildą.
Przecież jesteśmy sąsiadami.
Chcesz mnie upić sam?
Nie masz racji.
Pijmy.
Trochę mi się kręci w głowie.
Może wody?
Tak, proszę.
Zataw jeszcze raz to samo, Hans. To takie ładne.
A teraz tańczmy, Hans.
Tańczmy.
Mam ładny głos, prawda?
Wszyscy mówią, że chociaż to jedno mam ładne.
Pocałuj mnie.
Jesteś jednak nieśmiałka.
Gdybym mógł mówić twoje serce...
Zratnęlej jeszcze raz twojej brzydkiej dziewczynie, którą tutaj zwabiłeś.
Co ty opowiadasz, beń?
Boże, jak mi się kręci w głowie, cały świat tak wiruje.
Co ty ze mną zrobiłeś?
Chodź
do
mnie.
Nie ruszaj się!
Nie należy oszukiwać brzydkich dziewcząt.
Przelałaś? Co ty wyprawiasz? Powiedziałam, nie ruszaj się!
Ojca rzeczywiście nie ma w domu.
Jest na przyjęciu u generała Falkenheima.
Świetnie sobie to obmyśliłeś, ha?
Na kogo pracujesz? Jesteś idiotka!
Uważasz, że Niemcy przegrały wojnę? A, nie chcesz mówić. A skąd wiesz, czy nie
zgodziłabym się z tobą współpracować?
Może te klucze mógłbyś zdobyć inaczej.
Dodaj! Jeżeli nie będziesz gadał, będę krzyczała!
Współpracujesz z Rupertem, tak?
Przejdziesz szybko obok wartownika.
Będę cię ubezpieczał.
Wyjdziesz z willi przez kuchnię.
Pamiętam.
A jeżeli ona powiedziała komuś, że umówiła się z tobą?
Wartownik będzie przysięgał, że Benita spędziła noc w willi.
Chodźmy.
Radomiu, zameldujesz się u Bartka.
Wiem. I pod żadnym pozorem nie zjawiaj się tutaj.
Przypuszczam, że będziemy mieli teraz duże kłopoty. A co z tą dziewczyną?
Na razie jest w bezpiecznym miejscu, ale gestapo poruszy teraz niebo i ziemię.
To nie było mądre.
Co mieliśmy robić?
Nie wiem.
Boję się o Janka.
Pozwól mi jeszcze zostać w Warszawie.
Pod żadnym pozorem.
I nie próbuj widzieć się z nim.
No.
No to i już teraz.
Patrol! Nie znam pana! Patrol!
Jeżeli córka Henninga nie znajdzie się w ciągu dwóch dni, nie chciałbym być na
pana miejscu.
Przesłuchałem wartowników.
Przysięgają, że Benita nie opuszczała w nocy willi i że nikt do niej nie
wchodził. Ja w cuda nie wierzę.
Ci wartownicy?
Pewni ludzie, panie Gruppenführer.
Wielokrotnie sprawdzani. Nie ma pewnych ludzi, Lothar.
A Benita von Henning?
Była naszą agentką od czasu studiów na Politechnice w Berlinie.
Czy mogła wyjść z willi niezauważona?
Teoretycznie istnieje taka możliwość, panie Gruppenführer.
Mogła przebiec przez dziedziniec, ale i wtedy wartownik powinien to zauważyć.
Zajmował pan sprawę niesłychanie ważną dla Rzeszy i dla dalszego prowadzenia
wojny.
Jaką mamy pewność, że doświadczenia von Henninga są nadal tajemnicą dla wroga?
Trzeba dokładnie ustalić, z kim Benita von Henning spędziła wczorajszy wieczór.
Mówił pan, że na przyjęciu Ruperta tańczyła tylko z porucznikiem Klossem.
Przesłuchać go i jeszcze raz przycisnąć Ruperta.
No a... Aresztowanie tej kobiety przed dotarciem do siatki uważam za
najpoważniejszy błąd i pan za to odpowiada. Tylko pan!
Ten pan się pomylił. Ja go nie znam.
Znowu kłamiasz.
Zrozum, masz tylko jedną szansę powiedzieć prawdę.
Niewiele chcemy.
Twój kontakt, adres?
Ja nic nie wiem.
Radzę ci się zastanowić.
Wiesz, jak wyglądają ludzie, którzy mówią, że nic nie wiedzą?
Komu oddałaś dokumenty przygotowane przez Ruperta?
Za godzinę pójdziesz na wolność.
Jeżeli powiesz.
Gdzie jest Benita von Henning?
Nie wiem o Benicie von Henning.
Jesteś uparta.
A ja myślałem, że będziesz mądra.
Tym gorzej dla ciebie. Za godzinę zaczniesz mówić inaczej.
Wejdź.
Niech wejdzie.
Zabierz ją.
Za godzinę przyprowadzić z powrotem.
Ładna?
Kto to?
Z polskiej siatki.
Zdjęliście siatkę?
Nie. Powiedziała?
Powie.
Może nie trzeba było jej zdejmować?
Ja o tym decyduję.
Oczywiście.
Wezwałem tu pana po co innego.
Wczorajszy wieczór spędził pan z Benitą van Hennig.
Nie.
Przedwczoraj byliśmy z Benitą na spacerze.
A o co chodzi?
Proszę odpowiadać na pytania.
Nie lubię takiego tonu.
Przyzwyczai się pan.
Skąd pan wie, że pan stąd jeszcze wyjdzie?
Sądzę jednak, że wyjdę.
Proszę zadzwonić do Benity i zapytać ją.
Benita wczoraj wieczór zniknęła.
A pan jest jednym z podejrzanych.
Pan chyba żartuje.
Jak pan śmie oskarżać oficera Abwery?
Pogadamy.
Wybaczy pani, mam ważną sprawę do Willego.
Co pan zrobił z tą dziewczyną?
Jesteś dureń.
Słyszysz, Rupert? Dureń!
Kto ci powiedział, że należy ją aresztować?
Miałeś jej tylko nie spuszczać do oczu.
Pytam, co pan z nią zrobił?
Postanowiłem was skonfrontować.
Może wtedy przestanie zaprzeczać.
Nie chcę jej widzieć.
Spokojnie.
Zrobisz to, co każę. Ta dziewczyna musi mówić.
Zniknęła Bonita von Henning.
A co się z nią stało?
Porwali ją, ale nie wiem jak.
I podejrzewam, że ty maczałeś w tym palce.
Ty draniu.
Niech pan mów!
Proszę się nie wtrącać.
Wlikwidowałeś chleb?
Chleb i wszystkie adresy, które znała Anna, uważam za spalone.
Anna nic nie powie.
Musimy ją stamtąd wydostać.
Z Alei Szucha.
Oszalałeś.
Uspokój się.
Pan jest durniem, lotar!
Ta dziewczyna nie chce nic mówić.
A ci, których zdjąłem z domu gry, raczej nie wiedzą nic.
Przekażę ich kryminalnej. I co tutaj?
Przed chwilą rozmawiałem z Berlinem.
Pan się domyśla, co powiedzieli.
Tak jest, panie Gruppenführer. No więc?
Dzisiaj w nocy...
Porozmawiam z nią jeszcze raz. Potem w ogóle już nic nie będzie mogła
powiedzieć, tak?
Niech pan słucha uważnie, Lothar.
Jeżeli to naprawdę ta polska siatka porwałaby nitę, nie miałbym nic
temu, gdyby zaproponować im wymianę.
Na przykład...
Benite von Henning na tę dziewczynę. Nie mamy do nich dojścia, panie
Gruppenführer.
Tę dziewczynę wypuści pan.
Jutro rano.
KONIEC!
Będzie gotowy za dwie godziny. Mogę zatelefonować?
Proszę bardzo.
Agnieszka? To ja, Anna.
Anna, gdzie jesteś?
Nie mogę teraz.
Idą za mną potem.
Halo?
Nie podwadzić kropel.
Próbowała dzwonić z apteki. Idzie w kierunku Placu Zbawiciela. W porządku.
Halo? Halo?
Próbowała dzwonić z apteki. Idzie w kierunku Placu Zbawiciela.
Popraszam. Próbowała dzwonić z apteki. Idzie w kierunku Placu Zbawiciela.
Berlin dał im 24 godziny na odnalezienie Benity.
Szaleją.
Fischer powiedział Lotharowi, że zgodziłby się na wymianę.
Anna za Benitę von Henning.
Bzdura! Jak sobie wyobrażasz rozmowy z lotarem? Kto by mógł pośredniczyć?
Aby nikt nie możemy wypuścić, za dużo wie.
Byłbyś spalony. Nie chodzi o mnie, chodzi o Annę. Chodzi o sprawę.
Centrala wyraża ci podziękowanie za zdobycie planów von Henninga. To nie
to Annie.
Agnieszka.
Dzwoniła Anna.
Tak jest.
Próbowała się skontaktować.
Tak, ustalimy numer.
Będziemy ich mieli.
Tak jest, panie Gruppenführer.
No.
Profesorze, będziemy wiedzieli, co się stało z pańską córką.
Jedź do Radomia.
Nie wracaj mi bez wezwania.
A co ze mną?
Ani nie mogę pomóc.
Daj mi paru chłopców z dywersji.
Nie. Daj.
Pójdę do mieszkania Agniewki.
Anna na pewno jeszcze raz zadzwoni. Musi spróbować. To jedyny telefon, jaki zna.
Spalone mieszkanie.
Zabraniam.
Nie wolno nam i tak zostawić.
Posłuchaj, Anno. Za 15 minut w bramie Wilczak 45.
Anno.
Anno!
O, co tam znowu?
To jest.
Panie generale, to ja.
Rozmawiałem z lotarem.
Ze względu na pamięć twojego ojca daję ci pół godziny.
Sądzę, że wiesz, co w twojej sytuacji powinien zrobić niemiecki oficer.
Pół godziny.
Rupert.
Dzień!
Cześć.
Mam zabrać jakąś kobietę. Weźmiecie dwie.
Przeździunek.
Dajcie, moi panie.
Powiedz Janczo!
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.