All language subtitles for Stawka wieksza niz zycie Odc 12 Zdrada

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic Download
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish Download
nl Dutch
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Dziękuję.

Muszę go mieć żywego.

Dzięki.

Dziękuję, pani Pannokilt.

To nasza wina, że on uciekł.

Należało mi tego oszczędzić, panie Szabe.

Mógł mnie ktoś poznać.

Na pewno nie.

Zresztą jutro zrobimy to z Grabin. Mam nadzieję.

A teraz szybko do teatru. Za 20 minut zaczynam swój występ.

Te kwiaty mogę zatrzymać?

Oczywiście.

Pani z adjutantem generała von Bolte.

Tak jest, porucznik Stolp. Pan generał przekazuje ukłony i zapytuje, kiedy pani

wyjeżdża do Sztokholmu.

Pojutrze rano.

Ma Pan to przy sobie?

Kloss! Jak to miło, że pana widzę.

Ślicznie pani dziś śpiewała, Krystyn. Dziękuję.

To ja dziękuję.

Idziemy do tej starej budy pod Zlotym Smokiem. Pójdzie pan z nami koniecznie?

Musimy oblać mój ostatni występ.

A ja myślałem... Na wszystko przyjdzie czas, mój drogi.

Myślę, że jednak jest pan zbyt śmiały, panie poruczniku. Znamy się dopiero

odczoraj. Mamy po prostu bardzo mało czasu.

I sądzi pan, że zdoła pan ten czas wykorzystać?

Staram się.

Nic z tego, pojutrze wyjeżdżam.

Możemy spotkać się w Sztokholmie. W Sztokholmie?

Chyba po zwycięstwie.

Pan wierzy w zwycięstwo? Jestem niemieckim oficerem.

A ja szwedzką obywatelką. Czy mogę nie wierzyć?

Czy pan się gniewa?

Jest pani tak ładna, że trudno się na panią gniewać.

Mój płot.

Dlaczego pan jest taki ponury, panie pułkowniku?

Martwi mi się, bo wyjeżdżasz.

I to już jutro.

Kiedy zobaczymy panią znowu?

Nie wiem, czy wrócę do Berlina.

Nie lubię tego miasta.

Wspomnienia?

Co pan może o tym wiedzieć?

Ja też często myślę o Heine.

Nie mówmy o tym.

Pijmy.

Ależ pan jest niezdarny.

Dlaczego oni robią takie długie przerwy? Kto?

Jak to kto?

Kto?

Orkiestra. Krystyna.

Kochanie, uspokój się.

Przepraszam.

Chodź, Berto, poprawimy makijaż.

Panowie, wybacz.

Witam pana, panie pułkowniku. Jak się pan bawi?

Dziękuję.

My się jeszcze nie znamy. Bardzo mi miło. Pan chyba niedawno w Badlinie.

Gratuluję towarzyszki.

Piękna. No to nie przeszkadzam, trzeba iść do roboty.

Hej, Hitler.

A co dziwne, że pan go dotychczas nie znał.

Kto to?

Sturmbannführer Fritz Schawe, prawa ręka Miller.

Odbrudny robot, ty.

Nie rozumiem, panie pułkowniku.

No i dobrze.

Przepraszam pana na chwilę.

Naszych pań jeszcze nie ma? Jeszcze nie.

Panie pułkowniku, kto to był ten Haj?

Narzeczony Krystyn, Heinz Bonelt.

Zginął w Polsce.

Ona nie może o nim zapomnieć.

Kiedy przyjeżdża do Berlina, zatrzymuje się w jego mieszkaniu.

Ach tak.

Napijmy się w końcu.

Byłam tu przed rokiem.

Z Hajem.

Piliśmy czerwone wino.

Chciał, żebyśmy wzięli ślub podczas jego ostatniego wylopu.

Odmówiłam.

Nie mogę sobie tego darować.

Przestań już.

Dość tych smutnych myśli.

Pijemy i panowie proszą nas do tańca.

Do zobaczenia. Pa, kochanie.

Ten nalog zepsuł nam cały wieczór.

Do widzenia. Do zobaczenia.

Nie zaprosimy pana?

Nie.

Mogę poświęcić panu dwie godziny przed odjazdem.

Dwie godziny?

Tak. Jutro w pół do siódmej przed kinem Roma.

Do widzenia.

Do widzenia.

Może wcale nie pójdziemy do kinu.

Wejdź, siadaj.

Napijesz się herbaty?

Dziękuję, Oskar.

Nie udało się.

Źle jest ze mną.

Cholerna starość.

Coraz bardziej się boję.

A to niedobrze.

Strach sprowadza nieszczęście.

Może trzeba zmienić miejsce nadawania?

Nie mam nikogo innego oprócz ciebie.

Ty nie możesz.

Ja nie dam rady.

Kto ma nogić to kubło?

Nadali ponaglenie.

Krystyn Kilt nie może przeżyć jutrzejszej nocy. Coś nowego?

Robert przyjechał dzisiaj.

Krystyn miała go oczekiwać na dworcu. Nie zdążyli go uprzedzić.

W naszej piwiarni jakiś kolejarz opowiadał o strzelaninie na ust banków.

Sprawdziłem.

Robert nie dał się wziąć.

Ale pojutrze rano przyjeżdża łącznik z Krakowa.

Ma jej przekazać pewne dokumenty do wywiezienia z Niemiec. No chyba zdążą go

ostrzec. Jak?

Nie wiedzą nawet, gdzie się umówił z Krystyn.

Wiedzą tylko, że pojutrze rano.

Ten łącznik zna Krystyn i ona jego.

A kiedy dowiedzieli się, że Krystyn zdradziła?

Dopiero wczoraj.

Uważali ją za świetną łączniczkę.

Ale chyba o mnie nic nie wie.

Wystarczy, jak złapią tego z Krakowa.

To obrzydliwe zadanie, Hans.

Ale w Berlinie nie ma nikogo innego oprócz ciebie, wiesz przecież.

Wiem.

Zrobię to zaraz.

Znam już jej adres.

To pan?

Pan jest jednak zbyt śmiały.

Nic z tego nie będzie.

Nawet najsympatyczniejsi chłopcy nie mają tutaj wstępu o tej porze.

Chciałem tylko... Krystyn?

Co się stało, Krystyn?

Nic, ciociu, ten pan się pomylił.

Ale jutro pójdę siódmej?

Jutro musimy to lepiej zorganizować.

Panna Kilt zachowała się znakomicie.

Pojęcia nie ma, jak on się mógł zorientować.

To dla ciebie za delikatna robota, Fritz.

Jutro pojedziemy tam razem.

Panna Kilt wykona to zadanie i może sobie wracać do Szwecji.

Chcesz ją puścić?

Z pięknymi kobietami trzeba postępować umiejętnie.

Ona przyszła do nas sama.

A w przyszłości może się jeszcze przyda.

Co robiła dziś wieczór?

Była w Złotym Smoku. Oczywiście ze Szmekiem i z tym oficerkiem Abwery

Klossem.

Wolałbym, żeby przy naszej Christine nie pętał się nikt.

Za very.

Dzień dobry, Hans.

To u ciebie.

Wybierasz się do kina?

Tak. W miłym towarzystwie.

Korzystaj, mój drogi. Masz niewiele czasu.

Dlaczego? Powiem ci w tajemnicy.

Widziałem na biurku starego niepodpisane jeszcze rozkazy personalne.

Kończy się dla ciebie Berlin. Wracasz do Polski.

Wolałbyś na Sztokholmu, prawda?

Dlaczego?

Ona tam jedzie.

Kto?

Nie udowaj, bracie. Piękna śpiewaczka, panna Christine Kirt.

Wystarczy raz się z nią pokazać na mieście, żeby cały Berlin zaczął o

mówić.

Dobry wieczór, pań!

To pan dobijał się tutaj dzisiaj w nocy.

Czego pan sobie życzy?

Czy jest panna Krystyn?

Umówiła się przecież z panem, nie wiadomo po co. Niestety nie przyszła.

Widocznie zmieniła zdanie.

Niech jej pan da spokój, młody człowieku.

Ona myśli tylko o moim siostrzeńcu. O naszym biednym Hajnym.

Ale chciałbym wiedzieć, dokąd właściwie poszła.

Nie wiem.

Powiedziała, że będzie tu z powrotem najpóźniej o dziewiątej piętnaście.

Piwo. Tak jest, panie porucie.

Powinieneś tu przychodzić. Za godzinę będę w domu. Co się stało?

Nie wykonałem rozkazu. Ona żyje.

Przepraszam, panie porucznici.

Centrala nie zdołała uprzedzić łącznika. Łącznik jest kobietą.

Przyniosę panu porucznikowi drugie piwo. Ma papiery na nazwisko Elsa Schmitke.

Za chwilę będziemy w Rzesie.

Już granica.

Właściwie cały czas byliśmy w Rzeszy.

Cały ten kraj jest niemiecki.

Oczywiście, że niemiecki.

Granica kontrola dokumentu.

Dziękuję. Pani Elda Schmidtke?

Tak.

Jedzie pani do Berlina?

Tak, do Berlina.

W porządku. Dziękuję.

Heitla.

Hans!

Jesteś sam?

Tak. A gdzie Krystin?

Nie wiem.

Nie wiesz? No to napisz jej kieliszek dla pana porucznika.

Dziękuję.

Było to gestapo.

Oszukują cię.

Nie?

Właściwie poszukują panny Christine Kilt.

Nie widziałem jej.

A po co im potrzebna Christine?

Nie powiedzieli mi.

Bardzo się denerwują.

Przesłuchiwali już dozorcę z kamienicy.

Christine wyszła z domu przed siódmą. Potem dozorca zauważył przejeżdżający

samochód, ale nie jest pewien, czy panna Kilt do niego wsiadła.

Panowie z gestapo często poszukują ludzi, których od dawna mają u siebie.

Tak również bywa, ale tym razem Millerowi naprawdę zależy na znalezieniu

Christine. A ty nic nie wiesz? Nie wiem.

Myślałem po prostu, że zrezygnowała ze spotkania.

I postanowiłeś pocieszyć się w złotym słoku, tak?

Teraz naprawdę zaczynam się niepokoić.

Sądzę, że masz powody.

Powiem ci więcej.

Ona umówiła się także z Millerem.

I widocznie na to spotkanie także nie przyszła.

Ty dużo wiesz.

Wiem.

A oto i Fritz Scharbe.

Szukałem pana.

Gdzie jest Christenfield?

Też chciałbym to wiedzieć.

My nie żartujemy. To jest sprawa wagi państwowej.

Nasza rozmowa ma charakter oficjalny.

Czy mógłby mnie pan poinformować, co się stało?

Nie, informacje są zbędne.

Kristen Kidd jest nam potrzebna, rozumie pan?

Przecież mogła wyjść dokądkolwiek.

Na przykład u znajomych albo koleżanki.

Dochodzi w tej chwili godzina dwudziesta druga. Najpóźniej o godzinie

dwudziestej pierwszej piętnaście miała być u siebie.

Kiedy ją pan widział po raz ostatni?

Wczoraj wieczorem.

Umówiłem się z nią na dzisiaj o pół do siódmej przed kinem Roma.

Nie przyszła.

Co robił pan potem?

Wstąpiłem do jej mieszkania. Powiedziano mi, że wyszła za kwadrans w siódma i

oświadczyła, że idzie do kina.

I pan twierdzi, że nie przyszło.

Powiedziałem to już.

Pan porucznik Schulz i pan porucznik Kloss spotkali się tu oczywiście

przypadkowo.

Panowie Zabwery lubią nocne lokale.

Owszem. A czy pan Sturmbannfuhrer uważa, że to coś złego?

My znajdziemy, Kristen Kilt.

Proszę pana.

Jestem gotów panu pomóc.

Wystarczy, jak pan nie będzie przeszkadzał.

Gdyby pan sobie coś przypomniał, proszę o tym natychmiast meldować.

Zresztą niewykluczone, że jeszcze porozmawiamy.

Wydaje mi się, że najlepiej zrobimy, jeżeli tu jeszcze trochę zostaniemy.

Niestety będę musiał już iść.

Jak chcesz.

Ale radziłbym ci zostać.

To dobra rada, mój drogi.

Żadna kobieta nie jest warta tego, żeby dla niej ryzykować karierę.

Aż karierę?

Ty jednak bardzo dużo wiesz.

Nie, przyjacielu. Nie mam pojęcia, gdzie się w tej chwili znajduje panna Kilt.

Ale gdziekolwiek by była, nie warto jej szukać.

Tak bardzo ci się podoba?

Idę.

Wypij. Nie.

Mam do ciebie prośbę.

Możesz mi pożyczyć swój motocykl.

Weź.

Dziękuję.

Dobry wieczór.

Portier powiedział mi, że pani jeszcze jest.

To pan?

Bardzo się śpieszę, jestem umówiona.

O co chodzi?

A przecież pan miał się dzisiaj spotkać z Krystyn. Krystyn zniknęła.

Szuka jej cała berlińska policja.

A panią nikt nie przesłuchiwał?

Nie.

Stapo byli u dyrektora. Może w tej sprawie.

Pan też jej szuka?

Tak.

Oficjalnie?

Pan Noberto, kto przychodził wczoraj wieczorem do garderoby Christine?

Boję się o nią.

Pułkownik Szmek. Ten, z którym byliśmy w Smoku.

A przedtem?

A przedtem?

Porucznik Tolb.

Ale on był bardzo krótko.

Krystyn dawno zna Stolpa?

Zna generała von Bolta.

Stolp jest jego adiutantem.

Pan przecież wie, że Heini służył pod dowództwem Bolta.

Tak.

Proszę mi powiedzieć, jak to się stało z Heini?

Pan wybaczy, porucznik, ale to nie ma żadnego związku ze zniknięciem Krystyn.

Obawiam się, że ją porwano.

Co? Tak.

Proszę mówić.

Haini służył w Warszawie.

To był wspaniały chłopiec.

Znaleziono go strasznie zmasakrowanego na jednej z ulic miasta.

Polacy.

Polacy.

Rozumiem.

Jesteś gotowa?

Co pan tu robi?

Właśnie wychodzę.

Dobranoc.

Tak, tak, tak.

Istotne.

Ręce do góry.

Nie odwracaj się.

Gdzie jest Krystin?

Odpowiadaj.

Zranię cię, a potem sprowadzę tu gestapo.

Nie wiem.

Wykonuję rozkaz. Czyj rozkaz?

Generała von Bolta.

Czego kazano ci tutaj szukać?

No!

Kartki.

Panie poruczniku, chcę się zameldować w sprawie niezwykłej wagi u pana generała

von Bolta.

Generała już nie ma.

Wyjechał.

To proszę zatelefonować do niego do domu. Jestem porucznik Klotz z Abwery.

Von Bolt.

Tak.

Nie przyjmuję dzisiaj już nikogo.

Tak.

No dobrze, dobrze, dajcie go do telefonu.

Melduje się porucznik Kloss.

Chodzi o zadania na szansen, straty, które pan generał zlecił swojemu

Proszę przyjechać.

Generał von Bolt usiłuje nawiązać kontakt z rezydentem amerykańskiego

Tokholmie Kieskowenem.

Ten Kieskowen już dwukrotnie próbował nawiązać kontakt z Niemcami.

Meldowałem o tym w centrali.

Teraz pośrednicy Krystyn Kiel. Przedala Wolta Gestapo?

Może jeszcze nie.

Natomiast Bolt dowiedział się najprawdopodobniej o jej współpracy z

Myślisz, że ją wykończył?

Raczej gdzieś ukrył.

Nasza łącznica jest bezpieczna.

Skąd wiesz, jaka jest gra tu z panu?

Trzeba to przepisać i rozcyfrować.

Skąd to ma?

Nalazłem u Christine.

Spadki od sukienki.

Stary sposób naszych łączniczek.

Zawiadom centralę, że już spalono.

No, mój stary, pełne pogotowie przez całą noc?

Jasne. Gdzie teraz?

Czeka na mnie generał von Bolt.

Form cyklos do generała.

Pan porucznik Klost? Tak jest.

Porucznik Stolt, adjutant generała.

Pan generał czeka.

Wejdź.

Panie generale, porucznik Kant, Klost. Dość.

Dlaczego pan mnie niepokoi po nocy?

Co się stało z Christine Kilt, panie generale?

Dlaczego pan mnie o to pyta?

Niech się pan zdecyduje, poruczniku.

Wyobraźmy sobie, że to, czego szukał pański adiutant, porucznik Stolp,

się w niewłaściwych rękach.

Stolp?

A czego niby szukał Stolp?

To...

Pan generał powinien wiedzieć, nie ja.

Który?

Albo natychmiast i dokładnie wyjaśni mi pan, o co chodzi, albo opuści pan ten

pokój.

Nie cierpię niedomówień.

Gra jest ryzykowna, panie generale.

Opełniamy błędy, powierzając ważne funkcje ludziom nieodpowiednim.

Opełniamy błędy, dając stopnie oficerskie mlokosom.

nauczono zaufania do dowódców.

Wszystko, co robię, robię dla wielkości Niemiec.

Wierzę.

Co pan wie?

Dostatecznie dużo.

I chce pan iść do gestapo?

Chcę wiedzieć, czy Krystyn Kilt jest u pana.

I co zamierza pan z nią zrobić?

Nic pan nie uzyskał.

Może pan odejść?

Przygotowałeś się do kazałem? Tak jest. Pójdziesz ze mną. Tak jest.

Gdzie twoja broń?

Weź ze sobą.

Zabierzcie to stąd.

Zabierzcie to!

Uspokój się.

Nie jestem z gestapo, ale też umiem gadać takim jak ty.

Przyprowadzić ją, panie generale?

Nie, zejdę sam.

Otworzył.

Idźcie na górę.

Jak kończę, to na zdrowo.

Jak pan może.

Jak pan śmie trzymać mnie tutaj?

Sama pani sobie winna.

Współpracuje pani z gestapo.

Tak, ale w innej sprawie.

Co pani powiedziała o mnie Müllerowi?

Nic.

I pani chce, żebym w to wierzył.

Gdzie jest list, który miała pani dowieźć do Sztokholmu? W gestapo, tak?

Nie.

List jest w moim mieszkaniu. Ja współpracuję z gestapo tylko przeciwko

Myślałam, że pan jako dowódca Hajniego będzie miał do mnie zaufanie.

Współpracuje pani z gestapo.

Z tym samym gestapo, które zamordowało Hajniego.

Hajniego zamordowali Polacy.

To oficjalna wersja.

Hajni zdradza.

Pracował dla Polaków i dlatego Müller musiał go zlikwidować. Ale nie o to mam

pretensje do gestapo.

To dlaczego pan milczał?

To nie ma znaczenia.

Niech mnie pan wypuści!

Ale najpierw powiesz, gdzie jest list do Kirchhoffena. I jaką rolę w tej sprawie

gra porucznik Kloss.

Nic nie powiem.

Nic ci nie powiem!

Czekałem na ciebie, Hans.

Szef chce cię natychmiast widzieć.

Szef? Tak, admirał, pośpiesz się.

Pan porucznik?

Porucznik Hans Kloss do pana admirała. Proszę za mną, panie poruczniku.

Panie kapitanie, porucznik Kloss do pana admirała. Proszę za mną, panie

poruczniku.

Panie majorze, porucznik Kloss do pana admirała.

Panie admiralie, zameldował się porucznik Kloss.

Rozkaz, panie admirale.

Proszę wejść, poruczniku.

Proszę bliżej.

Dla kogo pan pracuje?

Pracuję dla pana, panie admirale.

Dlaczego interesuje pana Christine Kilt?

Zakochałem się w niej.

Pan jest idiotą, panie poruczniku. Tak jest, panie admirale.

No więc to już ustaliliśmy.

A teraz szybko.

Co pan wie?

Wiem, że generał von Bolt wysłał porucznika Stolpa do mieszkania panny

Doszedłem do wniosku, że panna Kilt jest u generała.

Pojechałem do niego.

Szantażował go pan?

Stolp wyznał mi, że szukał w mieszkaniu panny Kilt jakiejś kartki.

Myślałem, że to list miłosny generała. Byłem zazdrosny, panie admirale. Pan

kłamie, panie Kloss.

Pan nie jest takim idiotą, jakiego pan udaje.

Obaj wiemy, co to za kartka.

Ja także.

To panu chyba powinno wystarczyć.

Tak jest.

A może ma pan ochotę zameldować o tym gdzie indziej?

Nie radzę.

Umiem milczeć, panie admirale.

Pan już o wszystkim zapomniał?

Przypomni pan sobie tylko na mój wyraźny rozkaz i nie będzie pan więcej szukał

Krystyn Kilt.

Zrozumiano? Tak jest.

I radzę panu zakochać się w kim innym.

Może pan odejść.

O, jesteś!

Z wrażenia zapomniałeś mi oddać kluczyk.

Rzeczywiście, przepraszam.

Dziękuję. Dobranoc.

Życzę przyjemnych snów, Hans.

Szukam pana od paru godzin. Standardny Führer Miller chce z panem mówić.

Teraz?

Natychmiast.

Ja się duszę, proszę mnie wypuścić! Zaraz.

Rozkaz generała, nic nie mogę dla pani zrobić.

Chociaż jest pani bardzo śliczna.

Niech pan otworzy okno, przecież tam są kraty, nie ucieknę.

Adjutant generała von Wolta, porucznik Stolb.

Słucham.

Tak jest, tak.

Tak jest.

Tak, tak.

Tak.

No, nareszcie jest pan porucznik Hans Kloss.

Proszę siadać.

Co ci powiedział admirał?

Niezbyt uprzejmie przyjmuje pan swoich gości, standardny Führer.

Stulpysk. Wiemy, że byłeś u admirała. Co ci powiedział?

Gadaj.

Nic takiego, co mogłoby cię zainteresować.

Jesteś bezczelny.

Szabe, powiedz mu, co my robimy z bezczelnymi.

I pozbywacie się tych, którzy chcą z wami współpracować.

Słyszałeś, Szabe? On chce z nami współpracować.

Co ci powiedział admirał?

Pytał mnie, czy wiem, gdzie jest Christine Kilt.

Więc jednak, dlaczego interesuje go ta dziewczyna?

Pewnie Szulc zameldował mu o jej zniknięciu. Co powiedziałeś?

Powiedziałem mu to samo, co mógłbym powiedzieć tobie. Że nic nie wiem.

A co robiłeś przez cały wieczór?

Byłem w teatrze. Pytałem o Krystyn.

Potem byłem w jej mieszkaniu. Nikogo nie zastałem.

Włóczyłem się po ulicach.

To wszystko?

Wszystko.

Może pan zapali porucznikom.

Dziękuję.

Zniknięcie panny Kilt może nas wszystkich drogo kosztować.

Pracujecie razem?

Nie udawaj głupca. Siadaj, Hunt.

Siadaj!

Wysiadaj!

Szul, powiedz mu, żeby się przestał wygłupiać.

Schowaj broń, Stolp. Otwórz.

Teraz gadaj, co powiedziałeś na Gestapo.

Okojnie, Stolp.

Co powiedziałeś Millerowi, Hans?

Nic nie powiedziałem.

Za godzinę sami się o tym przekonacie.

Gestapo nie pojedzie do generała. To już teraz nie ma znaczenia.

Ta dziewczyna uciekła.

A więc jednak była u Bolta.

Powinieneś się cieszyć.

To ty jej pomogłeś w ucieczce! Oszalałeś!

Dość żartów, Hans.

Gdzie ona jest?

Kiedy uciekła?

Alice.

To ty znalazłeś list?

Powiedz mi.

I co z nim zrobiłeś? Przestań z nim gadać, Schultz. Trzeba go wykończyć, on

dużo wie. Nie przeszkadzaj.

Słuchaj, Hans.

Przykro mi będzie, jeżeli... Jeżeli mnie zastrzelicie, a list zostanie się w

niepowołane ręce, co?

Jeżeli pracujesz dla Millera.

Szywaj, Bramstolt.

Nie pracuję dla Millera.

Ta cała wasza konspiracja to dzikinna zabawa.

Gdybym pracował dla Millera, nie przyjeżdżałbym tutaj z wami.

Schowaj tę broń!

Kiedy ona uciekła?

Pół godziny temu.

Odwieziecie mnie teraz do miasta, a potem sami wracajcie na służbę.

Chociaż taki z was będzie pożytek.

Nic nie jesteście warcie, panowie oficerowie.

Czy mogłabym pana prosić o ogień?

Proszę bardzo.

Dziękuję.

Jesteśmy chyba spóźnieni?

Tak, co najmniej od 40 minut.

Dziękuję.

Kto mówi?

Panna Kilt jest u siebie w mieszkaniu.

No, nareszcie pani jest.

Gdzie pani była?

Co się z panią stało?

Mamy trochę czasu.

Niech pani opowiada.

Nie mam nic do opowiadania.

Jak to? Nie rozumiem.

Dajcie mi spokój.

Musimy zaraz jechać na dworzec.

Proszę się prędko przebrać.

Dzisiaj będziemy ostrożnić.

Nie liczcie na mnie.

Nigdzie nie pojadę.

Nikogo nie wydam.

Skończyło się.

Co pani powiedziała?

Powiedziałam, że więcej dla pana nie będę pracować.

Pan zabił Hajniego.

Kto to pani powiedział?

Wszystko jedno kto.

Pani myśli, że z nami tak łatwo zerwać.

Pani jest absolutnie pozbawiona wyobraźni.

Jestem szwedzką obywatelką.

Szwedzkie obywatelstwo? Nic tu nie pomoże.

Masz trzy minuty czasu na przebranie się.

Nic z tego nie będzie.

Zginie pani za trzy minuty.

Proszę iść ze mną.

Nie.

Fritz, wytłumacz jej, że musimy już iść.

Dziękuje.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.