Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Wobec rezygnacji Norwegii Szwajcaria chce zorganizować olimpiadę zimową w
Zurichu. Szwajcaria ma nadzieję, że Międzynarodowy Komitet Olimpijski wyrazi
zgodę na jej kandydaturę. Narciarstwo definitywnie nie wejdzie w skład
olimpijskiego. Koła polityczne uważają, że przerwanie urlopów wypoczynkowych
przez premierów Dalladiera i Chamberlaina nastąpiło w związku z
komplikacjami w sytuacji międzynarodowej. Tegoroczne derby
Clutch Victoria.
Lotnicy generała Franco zbombardowali angielski statek w porcie Palamo.
Statek spłonął dostępnie. Dwóch marynarzy odniosło rany. Trach ma
Alarmujące informacje o marszu 100 tysięcy armii niemieckiej na
Ocieplenie stosunków francusko -niemieckich. Zawarto nowy traktat o
Zamach na emira Transjordanii. Protest rządu szwajcarskiego. W Bernie
zaaresztowano kilku agentów różnych państw europejskich. Marszałek Balbo
dziś podjęty obiadem przez kanclerza rzesy. W czasie obiadu marszałek Goering
wygłosił to, którym podniósł zasługi marszałka Balbo.
W tworzeniu potężnego lotnictwa włoskiego. Adolf Hitler powiedział, że
Włochy będą niezwyciężone, jeśli prowadzić będą wspólną politykę.
Prezydent Roosevelt zapowiedział, że Stany Zjednoczone nie pozostaną bierne,
jeśli by jakiekolwiek mocarstwo zagroziło Kanadzie. Między Lordem
premierem Chamberlainem miała powstać różnica zdań na tle polityki brytyjskiej
wobec Niemiec. Tragiczna eksplozja na krążowniku włoskim. Praca francuska
stwierdza, że zasadniczym elementem sytuacji politycznej jest fakt.
iż rokowania między Berlinem, Londynem i Pragą nie zostały zerwane i że będą się
toczyć w dalszym ciągu. Zdaniem obserwatorów warunki międzynarodowe
coraz trudniejsze. Pomiędzy rozmaitymi poglądami i celami poszczególnych państw
zarysowały się daleko ostrejsze różnice aniżeli kiedykolwiek przedtem.
W ostatniej chwili cztery wojskowe samoloty w Szwajcarskie rozbiły się w
mgle nad kantonem Schwitz.
KONIEC
Razem z Heleną, z Meomą jeszcze z Warszawy, odnaleźliśmy kuzynka Adlera i
przejęliśmy jego kluczyk od skrytki pocztowej.
Niestety na poczcie dałem się zaskoczyć jak dziecko.
Tajniacy obili mnie i zabrali paczkę.
Ale przeoczyli kartkę z adresem kryjówki Adlera.
Poza tym poznałem ich.
Mieszkamy w tym samym hotelu Angleterre.
Nie jestem sam.
Dołączyło do mnie dwóch ludzi.
Uciekli z Rzeszy.
Willi to jeszcze dzieciak.
Za to Hazel w porządku.
Ostatnio wkręcił się do hitlerowców jako kierowca.
Przebrał Willego za wdowę i wywiózł z Rzeszy.
Niestety nasz szef doktor nie żyje.
Zastrzelili go prawie na naszych oczach.
Willi strasznie rozpaczał.
To był jego ojciec.
W czasie przyjęcia w hotelu Hazel przeszukał pokój agentów i znalazł to,
zabrali doktorowi.
Książeczkę z szyframi i nasze fotografie.
Więc znają nas.
Był problem.
Co robić dalej? Szef nie żyje, w centrali nie wiedzą o zdrajcy i
Udało mi się przekonać Hazego, żeby zabrać Adlera i przedzierać się do
Republiki.
Tam Adler wszystko powie.
Śledzą nas.
Ale na pewno się uda.
Zostałem kurierem.
Teraz muszę dotrzeć do Hiszpanii w ciągu 70 godzin. To bardzo mało czasu.
Same góry, lasy. No gdzie on tam siedzi? Bądź spokojny. Na pewno
wygodnie. Ja go dobrze znam.
A kto to jest ten Adler? Naprawdę taki ważny?
Spalony Agen Abwery.
Zajmował się sprawami Hiszpanii. Za cenę przerzutu do Meksyku i 20 tysięcy
dolarów oferuje nam cenne informacje.
O placówkach gestapo we Włoszech.
O metodzie złamania szyfru, a przede wszystkim o dywersyjny siatce w
U naszyw?
Niestety.
Republika szykuje nową ofensywę na Debru.
Jeżeli Adler nie kłamie, a wszystko na to wskazuje, że nie, ofensywa może
zamienić się w klęskę.
To wszystko dążył przekazać nam jeszcze twój ojciec.
A Gestapo?
Domyślały się, co Adler zamierza.
Wiedzą też o nas i staną na głowie, żeby unieszkodliwić Adlera.
A przy okazji i nas.
Dlatego musimy się śpieszyć.
Gestapo rzadko popełnia błędy.
O, policja!
Uspokój się.
Jesteś w Szwajcarii.
Dzień dobry.
Proszę uważać w górach mgła. Dziękuję.
Coś ty taki.
Nerwy!
Taki młody mężczyzna.
Boisz się mundurów? Boisz się mundurowych?
Kiedyś uwielbiałam, a teraz nie znoszę.
Dostaję mdłości.
Znałem takiego faceta, który był uczulony sam na siebie.
I co?
Okropnie się męczył.
Mdłości i tak dalej.
To samo co ty.
Miał do wyboru.
Albo skończyć ze sobą raz na zawsze, albo się zmienić.
Co wybrał?
Nie wiem.
Tego nikt nie wie do końca.
Co się stało?
Nie zdążyłem się przebrać.
A co to jest?
Sam nie wiem.
Masz. Załóż ten płaszcz.
Dziękuję.
Jedziemy.
W porządku, jadą za nami.
Miałeś skręcić w lewo. Ale z nimi?
Zobacz, jadą?
Tak. No.
To się trzymaj.
Nie widzisz ich?
Nie, zostali.
No, to uważaj.
Udało ci.
Teraz musimy się naprawdę śpieszyć.
Nie ma ich. To zniknęli?
Wracamy. Dobra.
Poczekasz tu na mnie.
Tak jest.
Stać mi się chce.
Jakby coś się działo, to dasz klakson.
I nie wygieraj się.
Dobra.
Stać!
Pan Adler?
Połóż pistolet na stole.
Ręce!
No!
Spokojnie.
Adios, Caudillo.
Siadaj.
Nie mamy czasu.
Wywiozłeś pieniądze?
Niech pan obejrzy.
Nawet podobny.
To wszystko?
Byłem parę razy u fotografa.
Zabrałem to pańskim byłym kolegom.
Szukają pana.
Zna pan warunki.
Dwadzieścia tysięcy dolarów i wyjazd do Meksyku.
Pieniądze natychmiast.
I natychmiast do Meksyku.
Nie mam pieniędzy nawet na kufeł piwa.
To po co pan w ogóle przyjeżdżał?
Bo pan ze mną pojedzie.
To nie jest jeszcze takie pewne.
Przecież pan nie ma wyboru.
Gestapo tu będzie dziś albo jutro.
Skąd pan wie?
Bo wczoraj odwiedzili pańską kuzynkę.
W szkole tańca.
Ona nic nie wie.
A ten list?
Z kluczykiem do skrytki?
Dała panu?
Nie.
Sam wziąłem.
Zanim do niej dotarł.
To w porządku.
Nie wiedzą, gdzie jestem.
Mogą trafić za mną.
Śledzą nas. Nie mamy czasu.
Pan ma tu samochód?
Przecież pan wie.
A dziś jeszcze bylibyśmy we Włoszech.
A jutro we Francji.
Tak jak pan sobie życzył.
Zgodnie z umową.
A pieniądze?
Na pewno będą Hiszpanii.
Jeżeli tak, to powinno być ich więcej.
Ani grosza.
Ostatecznie to ja funduję podróż przez Włochy i wycieczkę morską z wygodami.
A pan?
Wiem, jak SD złamało wasz szyfr.
Pisał pan o tym. To mało.
Adresy ekspozytur we Włoszech?
We Francji?
Co jeszcze?
Ja sam.
A co panuje takiego cennego?
Znam siatkę SD w Madrycie.
Dokładniej proszę.
Na miejscu.
Nie wcześniej.
I proszę mnie traktować jak skarb.
Teraz ja nie mam najmniejszej gwarancji.
To za duże ryzyko.
Jak pan chce.
Panie Adler, to nie jest dobry sposób załatwiania interesów.
Ale ja zawsze mogę wrócić do swoich.
To pana rozwalą.
Nie.
Nie rozwalą.
Jeżeli pana przywiozę.
Pojedziemy?
Nie ruszać się!
A mówiłam.
Zostaw to.
Podnieś ręce do góry.
Co on? Nie widzi nas?
Brań!
Pijany no.
Oni to robią specjalnie. Bawią się z nami.
Nie przepuści nas.
Dajmy mu spokój.
Poczekamy. Wreszcie mu się znudzi.
Znajdź go z drugiej strony.
Co się stało?
Zatrzymali cię na granicy? Tak, złapałem gumę. A kto tam dzisiaj jest? W
porządku, Giovanni i ten mały kapran, wiesz. Daj coś zapalić, nie mogę tych
włoskich papierosów. A,
jedyne papierosy na siebie.
Czy pan mógłby mnie przepuścić? Dobra, dobra. Polega drajku.
Jadę przed niż pół godziny.
Bawimy się jak on to, to ja to.
Czekaj, czekaj. Mam dla ciebie werbu. No tak, dawaj.
Daj, wypijemy.
Ty, popatrz tam.
Jeżdżaj.
Ja cię jeszcze dogonię z rewolwerem, łopusie ty!
Bandyda niemiecki!
Mógł pan przynajmniej powiedzieć.
Co takiego?
Że nie jest pan sam, nie snoszę rozlewu krwi. Ta, szczególnie własnej. Można
było to załatwić spokojnie.
Próbowałem. Myślałem, że rozmawiam z fachowcem. Po jakiego diabła pan ją
za sobą?
Pan ją znał?
A pan nie?
Ona starsza kurwa jak ja złodziej.
Od dwóch lat przechwytywała konta bankowe emigrantów z Rzeszy. Po to
siedzi w Szwajcarii.
Tego nie mogłem wiedzieć.
Właśnie.
Romansowy spana człowiek.
Altruista, który dał się nabrać.
Do wesela się zagoi.
Eee, idiota.
No jedź!
Uwaga.
Co ty robisz?
Stój!
Zatrzymaj się!
Stój!
Ruszaj! No już! Ruszaj!
Ruszaj!
Co się stało?
Miałeś czekać u Adlera.
Niestety porwano nas.
Kto?
Przyjaciółka tego młodego człowieka.
Frau Sauerbach.
Natyryś właśnie uciekła do swoich.
To na co czekacie?
Nie ma przejścia.
Bo co?
Weichmann zablokował tunel.
I Frau Sauerbach.
Azem, mówiłem, że on nas załatwi.
Byłeś u Rafaela?
Tak. Gdzie to masz?
Tutaj.
Ma.
Widzieli was w tym samochodzie?
Na pewno.
Ładujcie się do Mercedesa i czekajcie na nas.
Willi, za mną.
Zatrzymaj się!
To przypadek szczególnie złośliwy.
Żeby przynajmniej jak mojego szofera, drutem do robienia swetrów.
Prosto w serce.
Śmierć to, powiedziałbym, czysta i higieniczna.
Należał Ci się Adler.
Młody człowieku.
Oceniają mnie na 20 tysięcy dolarów.
A jestem wart jeszcze więcej.
Wiesz co to jest?
Wielik szut.
Panie Haze.
Pan jako człowiek subtelny, intelektualista.
O czym on mówi?
Panie Johan Haze.
historyk sztuki, niestety skomunizowany.
Zniknął nam z oczu w 34.
Postać niezwykle ciekawa.
Nigdyś, jeżeli ktoś...
Nie mamy szans.
Tak myślisz?
Nie wypuszczą nas.
Co oni kombinują?
Boją się nas ruszyć.
Więc czekają teraz, co my zrobimy.
Logiczne.
Więc co?
Jedyny sposób to czekać zmroku i próbować pieszo. Nie damy rady.
rękę. Dojdzie, bo musi.
On też nie ma odwrotu.
A dalej?
Przepraszam, panowie chcą przejść granicę do Włos. Tak.
W Kamedo. A jest tu drugie przejście? Jest, tam w górach niedaleko.
W Kłódka, Szlabanik. Ja zawsze tamtędy jeżdżę, bo znam strażników.
Nie wtykają nosa w nie swoje sprawy i nie lubią Niemców.
Przepraszam.
Gdzie Adler?
O co ci chodzi?
Zaczynam myśleć. No to powiedz, ostatnio te twoje pomysły do... Przynieś mapę
Italii.
Adler, możemy porozmawiać?
O czym?
Gdzie jest najbliższa placówka SD?
Nie mam gwarancji.
Adler, patrz, teraz do dokutamy strzela.
Kawalerze! Odsuńcie się! Odsuńcie!
Zostaw!
Spokojnie. No, Adler.
Piętnaście kilometrów od granicy.
Tu.
Ulica Wiktora Emanuela 5.
A to?
Nie znam, zmieniają.
Ilu ich jest?
Dozorca z rodziną i trzech ludzi.
Mają krótkofalówkę i telefon.
Ale jakie ma to znaczenie?
Popatrz.
Już na nas czekają.
Najbardziej na ciebie, Adler.
Ty jesteś najważniejszy. Dziękuję.
I doczekają się w Kamedo na granicy.
Zwariowałeś?
Nasza jedyna szansa to się rozdzielić. Oni mają jeden samochód, a my dwa.
Pojedą za Mercedesem. Na to właśnie liczę i wezmą nas na granicę mniej
Ja się z tego wypisuję!
Zakładam dalej, że zamiast wozić nas przez Szwajcarię do Berlina, zechcą
nami naprzód pogadać.
I gdzie nas zawiozą?
Do najbliższej placówki SD.
I tam was wykończą?
Nie.
jeśli wam uda się przekroczyć granicę wcześniej.
A jeśli na nas też będą czekali?
Pan ich przecenia, młody człowieku, nawet gdyby na to wpadli.
Chociaż myślę, że nie. To i tak mają za mało ludzi.
Pomysł zwariowany, ale ma szansę powodzenia.
Blitz pojechał na dół. Amen.
Jest w Mercedesie.
Zgadza się.
Zostali.
Oni chcą Adlera.
Co on mówił o tobie?
Stare sprawy.
Dawnie nie byłem kierowcą. Zajmowałem się historią.
A, ze takimi rękami.
Dla ciebie ręce są najważniejsze, co?
A kiedyś spotkałem człowieka, który mi powiedział, że z takimi ręcami nie będę
mógł służyć proletariatowi.
I co?
Nie miał racji.
A ty?
Dalej zajmuję się historią.
Ale... Co?
A powiedz, miałeś coś z tego?
Tego się nigdy nie wiem.
To byłeś nauczycielem.
W pewnym sensie.
Na uniwersytecie.
A nudne.
Historia jest nudna.
Myślisz?
Miałeś rację, jadą za nami.
Nie musimy się spieszyć.
Chyba, że chcę tęsknić za twoimi.
Oni bardziej za mną.
Dlaczego to robisz?
Dla pieniędzy.
Mogłeś znaleźć lepszych kontrahentów.
Miałem kłopoty, potrzebowałem pieniędzy.
Ktoś mi je pożyczył i zażądał zamian.
Informacji. SD dowiedziało się o tym, zaczęło się kręcić, węszyć.
I co?
No i zrobiło się gorąco.
Moja firma nie chciała się w to mieszać i zostawiła mnie na lodzie.
Tak jak ty.
Tych dwóch.
Oni zrobią swoje.
Albo wylądują w kostnicy.
Być może, ale nie żyć im tego.
W końcu zawsze jedzie się na śmierć.
Czasem wygodniej, czasem mniej.
Ten Willi to... to dzieciak.
To je wystrzela.
I to wystarczy?
Niekiedy.
Oni jadą za darmo.
Ma si, tutto bene, tutto bene. Ecco il formaggio e le sigarette. Oh, magnifico,
ottimo, ma sei davvero un amico, grazie. Tutto bene alla casa?
Ma insomma, stai ci si salva, stai... No, eccoti un bicchierino.
Oh, grazie. Mi è nato un bambino, mi è nato un bambino. E vabbè, senti...
Su, andiamo.
Ciao, ciao.
Ciao.
Ale fuks.
Oj, święto.
Przypadki istnieją tylko w historii.
W życiu wszystko jest konieczne.
No, Andre.
Dziękuję ci.
Do widzenia, dziękuję.
Wstymaj się!
Poczekamy.
Trzeba dać im czas.
Eskorta.
Filnują, żebyśmy nie zawrócili.
Nie chcą nas.
Moi koledzy też już są.
Jaki masz paszport?
Rumuński. Naprawdę?
Naprawdę. Nieważne.
Powinienem mieć polski. A, Polak. Tak.
Nie dostaniesz już polskiego paszportu.
Zobaczymy.
Do czasu.
Niewiele już go zostało.
No, to w imię Boże.
Weichmann
Dzień dobry.
Dzień dobry.
Mam tu załatwić pewną sprawę. To jest niemożliwe. Dzisiaj jest nieczynne. To
można wyjść? Nie, nikogo pan nie zastanie. Nie ma nikogo.
Chodź, sznałce, do Dummerterl!
Zaraz, hełcie.
Ale moment, witaj!
O co chodzi?
Gdzie reszta?
No.
W studio.
Wszyscy?
Tak, wszyscy.
Pilnuj go.
Dzięki za
oglądanie!
Wychodzi!
Co to jest?
Co to jest?
... ... ...
...
... ...
Zostawcie ich!
No dalej.
Niech
się
ma.
No dalej.
No!
Gdzie są chłopcy?
Na dole.
Jazda!
Radu, śmiało!
Run to the góry!
A tu...
Na dół!
Ty!
Zatap to!
Ej, jak na amatorów to całkiem nieźle, nieźle!
Szybciej! Zbierajcie się!
Wychodzimy.
Prawda, Orbach? Proszę.
Na płycie!
Chodź, szybciej. Idę, idę.
Zabierz to wszystko.
Przydać się.
Nie wstydzę się.
Musimy się spieszyć.
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.