Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Mój ojciec też zna Gomułkę i się wcale nie chwalę.
No i co z tego, że dadzą, ale tam to zabiorą. Byłoby dla Marysi na wiano.
Mój ojciec też wiano.
Czekaj. Gdzie ten label pracuje teraz? No, robię dla nich dźwięk. Operatora
swojego. A tłumaczkę nie potrzebujesz? No właśnie, po to cię wolę. To zlatnij
roboty, ja idę wolno. Chodź, przedstawię cię.
Sorry.
Derek van den Dries, telewizja belgijska. Właśnie przyjechał zmienić
Nice to meet you.
She's the girl I told you about.
She's my cameraman.
Marysia Kowalczyk.
So you're available.
Yes. Well, let's start right away.
Wy nas do niczego nie możecie zmuszać, bo my się zmusić nie damy.
Nie dlatego, żebyśmy was nie rozumieli, dlatego, że to my jesteśmy
odpowiedzialni za cały kraj.
To przekracza moje kompetencje.
To dlaczego przysłali pana? Przecież nasze postulaty zmywają w Warszawie.
brać pod uwagę wszystkie uwarunkowania polityczne, nie tylko to, co się w
postulatach zapisa.
I dlatego nie możemy się na to zgodzić.
To wszystko jest do przyjęcia i wszystko musi być przyjęte.
Szczególnie 12, 13 punkt.
Bez tego strefu nie przerwiemy.
Przerwemy, przerwemy.
Zaraz! Siedzimy tu już 10 godzin.
My się strajku nie boimy. Przez ostatni rok zdążyliśmy się przyzwyczaić do
strajku.
Przekażemy wasze postulaty Warszawie.
Wiem,
co to ziemia.
Co to Polska. Sam chłopem jestem.
I o Polskę walczyłem, kiedy wyście majtki strzali.
Zobaczysz w wieczornym dzienniku.
Zebrałem taki materiał na tego skurwysyna, że się nie podbiera.
Wielki dział od Solidarności. A w 76...
Zdegradowali go i wyrzucili z wojsku zabijań.
Uważaj, żebyś nie przesadził.
Nie przesadził? O co ci chodzi?
Czasami nadgorliwością można więcej zepsuć niż naprawić.
Niech pan zatrzyma na chwilę.
Prezes mi osobiście gratulował ostatniego programu.
Prezes...
A ty byś się zajął Marysią.
No Marysią, no Marysią.
Za dużo pije.
Ja ją tak wychowałem?
Idź i wychodź.
Prawda.
Do tej pory?
Mam nową pracę.
Też dopiero wróciłem.
Twój ojciec mnie przywiózł.
Brałaś samochód?
Mówiłem ci tyle razy, żebyś nie prowadziła po alkoholu.
A co mi grozi?
Z takim ojcem?
Z takim mężem?
Strajk. To słowo od wielu miesięcy towarzyszy naszej codzienności. Uta
Grupa działaczy Solidarności, mimo oporu większości załogi, organizuje kolejną
głodówkę. Na nic wysiłki mediacyjne delegacji rządowej, radykałom
nie o zgodę przecież chodzi.
Wbrew nastrojom społecznym dążą oni do konfrontacji potęgując chaos w
naszego kraju.
A tymczasem w wielu miastach Polski odbywają się symboliczne marsze głodowe,
demonstracje. w których nierzadko biorą udział całe rodziny, domagając się
spokoju i stabilizacji.
Dwa słowa dla dziennika telewizyjnego, poproszę.
Wypierdalaj, ty kurwo telewizyjny. Żeby nie ksiądz, to ja bym ci powiedział.
Co my broniliśmy? Ekipa belgijska. Przewodniczący objętał, żebyśmy mogli...
aha. Cztery osoby, tak?
Prądę bardzo.
Brama!
Tylko żaden krok mógł doktor zabronić.
Mija dziewiąty dzień strajku głodowego hutników.
Ekipa Dziennika Telewizyjnego chciała odwiedzić strajkujących dziś po
aby telewidzowie w całej Polsce mogli poznać powody tak drastycznego w formie
protestu. Niestety nie zostaliśmy wpuszczeni na teren huty.
Strajkujący robotnicy...
Nie potrafili podać powodu, dla którego kamery telewizyjne nie mogą zostać
puszczone na teren zakładu. Być może nie to prawdy tkwi w plotce, jakoby
uczestnicy głodówki byli dożywiani nocą i w związku z tym nie nadają się do
pokazywania w telewizji.
Co to jest?
Nie mogłaś tego zetrzeć?
Mnie to nie dotyczy.
Ja nie jestem popularną postacią telewizyjną.
Biedło!
Kautuńskie, nietolerancyjne biedło!
Jutro pewnie napiszą to samo, pojutrze też.
Lepiej nauczyć się z tym żyć, zamiast codziennie ganiać ze ścierką.
Rosjanie nalegają na ustalenie konkretnego terminu. W tej chwili ogólna
grozi wybuchem z byle powodu.
Trzeba grać na zwłokę.
Czekać, aż ludzie poczują się zmęczeni.
Większość woli święty spokój od ciągłej niepewności.
Nie zgadzam się, towarzyszu generale.
Stan wyjątkowy trzeba wprowadzić jak najszybciej. Im dłużej będziemy zwlekać,
tym gorzej dla nas. Oni czują naszą sławę.
Nie upadajcie, bzdur.
Zdrowy rozsądek to jeszcze nie słabość. To, że musicie odwoływać się do
rozsądku, to już słabość.
Do tej pory zawsze reagowaliśmy zdecydowanie inaczej.
Ale to już nie ten czas.
Teraz pała nie wystarczy, żeby utrzymać władzę.
U nas na Śląsku ziemia pali nam się pod nogami.
Strajk za strajkiem, eskalacja z hondonim, którym nikt już nie sprosta.
Terenowe sztaby w ciągu tygodnia mają przedstawić listę osób, których
aresztowanie uznają za niezbędne.
System rozlokowania i w obozach internowania opracuje sztab generalny.
Obwieszczenia o wprowadzeniu stanu wyjątkowego zacznie się drukować za dwa
tygodnie. Niemożliwe.
Nastąpi przeciek. To jest krótkie drukarnie. Uspokójcie się.
Ta drukarnia jest za Uralem.
Demonstracja sprawności i solidarności żołnierskiej. Wiosenne manewry Wojsk
Układu Warszawskiego.
Teraz dopiero udało nam się uzyskać dla kroniki filmowej unikalne zdjęcia
operacji Tarcza, która odbyła się na terenie Polski.
Wojska Układu Warszawskiego są jedynym gwarantem pokoju w tej części świata.
Gwarantem jedności naszej socjalistycznej wspólnoty, powiedział
Kuliko.
Wyszkolenie bojowe, nowoczesna technika i sprawność oraz wytrwałość naszych
żołnierzy zasłużyły na najwyższe uznanie dowódców.
Możemy spać spokojnie, wiedząc, że naszych granic strzeże tak dobrze
armia.
Marysia, ostatnie pytanie. Reuter napisał o wywołaniu sowieckich sił po
Polskiego. Jakieś manewry z zbrojnych dywizji.
Oczywiście jest to zagrożenie.
To nie Czechosłowacja.
Tutaj zagrożenie oznacza krew.
Zastanawiam się, jak polska armiia zareaguje w okresie sowieckich zagrożeń.
Jakbym wiedziała?
Niektórzy z nich prawdopodobnie walczą z Rosjami.
Dlaczego nie pytasz o swojego ojca?
Nie mówi mi nic.
Hej, czekaj.
Czy dlatego mnie zaprosiłeś?
Żeby mieć dostęp do informacji klasyfikacyjnych.
Nie, zaprosiłem cię, bo jesteś piękna. To moja profesja.
Zbawiam się informacjami.
Tak?
W tym przypadku... Możesz mnie teraz zaprosić.
Chodź, zrelaksuj się.
Zostańmy z nami przyjaciółmi.
Przecież to jest niepoważne.
Nie ma powodu, żeby ten raport lekceważyć. Do tej pory wszystkie
jubilera się sprawdzały.
Amerykanie mają mnóstwo takich informacji, które w dodatku wzajemnie
wykluczają. Nawet praca na zachodzie PIT -u o wprowadzeniu stanu wyjątkowego.
Ale co innego jest przewidywać, a co innego wiedzieć na pewno.
Oni wiedzą na pewno.
Jubileru uważa, że mają kogoś W sztabie operacyjnym. Sztab operacyjny to
zaledwie kilkanaście osób.
Sami generałowie.
Między innymi ja.
Jubiler tego nie wie.
Rodzaj i czas przekazywanych informacji pozwoliły mu wyciągnąć takie wnioski.
Plany operacyjne wysyłane były do Moskwy.
Może tam jest przecież?
Więc mamy zdektyważyć ten raport?
Zrozumcie sytuację, Gruczka.
Rosjanie od kilku miesięcy domagają się, żeby wprowadzić stan wyjątkowy
natychmiast. Jeżeli poślemy ten raport do biura analiz, to damy Ruszkom
argumenty do ręki.
Na jakiej podstawie, towarzysz generał, podejrzewa, że ktoś w biurze analiz
pracuje dla Rosjan?
Naiwna jesteś, Gruszka.
Generał Kowalczyk to świetny fachowiec.
Osiągnięcia resortu to w dużej mierze jego zasługa.
Niestety za kilka lat idzie na emeryturę. A no właśnie.
Dlatego chciałem się was prywatnie poradzić, pułkowniku.
Już teraz musimy myśleć o jego następstwie.
Atmosfera wokół departamentu nie jest najlepsza.
Nie daj Boże, jakieś inne sprawy wyszłyby na jaw.
Musielibyśmy wysyłać generała Kowalczyka na wcześniejszą emeryturę.
Jakie inne sprawy?
A to już wy wiecie, pułkowniku.
Ja zbyt krótko jeszcze zajmuję się resortem.
Bogaty to w kolejce nie stoi.
Może pani jak się da, to się naleje.
Tak. Tylko za pieniądze. Jest 50 lat i jej ojciec jest milionerem.
I pojeżdżasz i masz romanty.
Romanty są dobre.
Jak to, że nawet rower kupiłem?
Bo chudy jadą. Oni to mają benzynę od groma.
Z jakiej strony jesteś?
Z mojej.
Przepraszam.
Rozumiem, że nie chcesz o tym mówić.
Zobacz.
W 1968 roku mój żołnierz został zarejestrowany i wyszedł z uniwersytetu.
Zastanawiali się o nim tak bardzo, że wciąż się krzyczy.
Jesteś szczęśliwa w Wrocławiu.
Możesz żyć swoją życiem, nigdy nie mając dopasować takiego egzaminu.
I have to go.
Od której się wraca?
Po góry.
Nie dałeś mi samochodu.
O, to szef cię już nie odwozi? Ciekawe.
Nie, odkąd się zorientował, że nie ma szansy na romans ze mną?
Romans? Kobieta, on chce się z tobą przespać i tyle.
Czy coś ci się stało?
Stało się, stało.
Szybem mnie wbili w samochodzie.
Na ulicy, przed domem. Nic nie ukradli, tylko złośliwie wybili. I to przednią
szybę.
Dziwisz się?
Bo ja nie.
Ja też cierpię z tego powodu.
Przecież ja już nie mam żadnych przyjaciół.
A ty co?
Skąd z Tobie ta dociekłość?
Przecież nawet do partii nie należysz. I teraz się właśnie zapiszę.
To nie sztuka należyć do partii.
Kiedyś to pomagało w karierze.
Teraz wszyscy oddają legitymację, a ja się właśnie zapiszę.
To byłby pierwszy wypadek, że ktoś się zapisze do partii z powodu histerii.
Słuchaj, mam tego dość.
Wszystkiego mam dość. Ciebie też.
Gówno mnie obchodzi, czy sypiasz z tym swoim Belgiem, czy nie.
Lepiej pogadaj ze twoim ojcem, żeby mnie wysłali na jakąś placówkę zagraniczną,
bo ja w sumie wytrzymam.
Tatulek mógłby raz w życiu załatwić to dla swojego zięcia, zanim go zupełnie
odstawią na boczny tor.
Aaaa...
Ale przecież występuje pan przeciwko rządom komunistów. Sądzi pani, że to
paradoks, moje dziecko. Proszę pani, w dalszym ciągu uważam, że komunizm jest
jedynym ustrojem sprawiedliwości społecznej. Jak dotąd nie wymyślono
lepszego. Ja, proszę państwa, jestem komunistą od zawsze.
Od kołyski?
Proszę pana, nawet grubo wcześniej.
Ale mówiąc poważnie, myślę, że dlatego właśnie usunięto mnie z partii.
Człowiek taki jak ja, bezkompromisowy, dany idei musiał przeszkadzać, to
zrozumiałem.
Ludzie, którzy rządzili i którzy rządzą Polską, używają idei jedynie w celu
zdobycia władzy i utrzymania się przy tej władzy.
Dlaczego ta idea w praktyce nigdzie się nie sprawdza, nawet w Związku
Radzieckim? Zwłaszcza w Związku Radzieckim.
Też mówilałem o tym wielokrotnie. No niestety żadne z moich książek czy
publikacji nie mogą się tu w kraju dotąd ukazać.
Zagraniczne wydawnictwa dopiero w tej chwili do nas docierają szerzej.
Mam nadzieję, że w końcu... Marysia, I don't understand.
This is an opposition meeting.
But of course.
But he's a communist.
But he's a good communist.
He's an anti -government communist.
Powinni tutaj wysyłać bardziej inteligentnych dziennikarzy.
Jak wiesz, jest dobrym komunistą.
Mój ojciec go nienawidzi.
I pamiętajcie, że w dalszym ciągu tylko my dwaj wiemy o tej sprawie.
Meldunki idą kanałem dyplomatycznym. Nie możemy ich długo trzymać w tajemnicy.
Zawrzejmy taką umowę, Gryczka.
Poczekamy, aż sztab ustali datę wprowadzenia stanu wyjątkowego.
Dobrze?
Nie bądź tak ciężki, zrelaksuj się.
Zajrzyjmy, świętujmy.
Właściwie skończyliśmy film.
Właściwie. Teraz wróć do Brathels, do twojej żony i jej pieniędzy.
Nie bądź tak głupi, to nieprawda.
Zajrzyjmy do mojego pokoju.
Potrzebuję ciebie.
Chcę, żebyś przyjechał do Brukseli ze mną.
Powiedziałeś mi, że nigdy nie zrozumiem twojej rzeczywistości. I myślę, że to
prawda.
Potrzebuję cię w kawiarni.
W kawiarni?
I've never been abroad.
If I go, it will be the end of my marriage.
And the end of mine.
I don't know about yours.
Proszę.
Rosół. No przecież lubisz rosół i ojciec lubi.
Zawsze w niedzielę jest rosół.
Tak, ale my przychodzimy tylko w niedzielę. Marysiu.
Właściwie kiedy wy zrobicie z tym porządek?
No bo wszyscy są już zmęczeni tym burdelem.
A ja wyjeżdżam za granicę.
Dostałam pracę w telewizji.
Będę pomagać w montażu filmu, z którym pracowałam.
Dura! Nigdzie nie pojedzie.
No to świetnie.
Dwa chce miesiące.
Zaraz, zaraz. A ja co?
Ja też chcę wyjechać.
Załatw mi to.
Mogą mnie zrobić korespondentem. W Paryżu albo gdzieś.
Sama nie pojedziesz. Pójdź!
Głęboką troskę i zaniepokojenie stanem naszego państwa wyraził generał Wojciech
Jaruzelski na spotkaniu z aktywem partyjnym.
Cóż bowiem przyniósł nam ostatni rok?
Kilometrowe kolejki do sklepów, puste półki sklepowe, nieregularność dostaw,
zastoje w produkcji, destabilizacja życia gospodarczego kraju.
Od podpisania porozumień sierpniowych aż do dziś nie udało się opanować dzikiej
fali strajków paraliżujących gospodarkę, uniemożliwiających normalne
funkcjonowanie państwa.
A przecież...
Już starożytni wiedzieli, że z pustego i Salomon nie naleje, że trzeba najpierw
pracować, aby móc później dzielić.
W naszej obecnej sytuacji nie możemy pozwolić sobie na nieodpowiedzialność,
która może doprowadzić Polskę do katastrofy.
Chwileczkę. Wracaj szybko. Chodź, Marysiu, przeprowadzę cię przejściem
Zadzwonisz?
Wiesz, Marysiu, właściwie to ten twój wyjazd jest niedaleko.
Dlaczego?
Niedługo może być tutaj nieciekawie, dlatego bardzo cię proszę, pod żadnym
pozorem nie wracaj tutaj.
Czekaj na wiadomość, ale... A jeżeli chodzi o twojego męża, to jeśli chcesz,
możemy go wysłać gdzieś za granicę, blisko ciebie.
Nie chcę.
Masz tutaj.
Dwadzieścia tysięcy dolarów. Schowaj.
I uważaj do siebie.
Pamiętaj to wszystko, co mam.
Dziękuję.
To jest mój przyjaciel's apartment.
Ale praktycznie nigdy tu nie jest. Spędzał pół życia w dżunglu, filmując
Śmierdzi o Amazonie, o zimie, o tym wszystkim.
Czy kiedyś słyszałeś o Jean -Pierre Dutille?
Po kilku miesiącach uciekł.
Czujesz się w domu.
Polecisz do Moskwy, Heniu.
Siadaj.
Zawiedziesz szczegółowy plan operacji uzgadniający te wszystkie zmiany.
Ale myślałem, że to jest nasza operacja.
Lepiej informować, bo i tak znajdą informatorów.
Strzeżonego Pan Bóg strzeże.
A dlaczego ja?
Nigdy nie byłem najlepiej z radzieckimi. Właśnie dlatego.
Polecisz za dwa tygodnie samolotem.
z radzieckiej bazy wojskowej.
Od jubilera żadnych rewelacji?
Nic. Cisza.
Opracujcie te jego raporty.
Niedługo jadę do Moskwy. Myślę, że do tego czasu będziemy mogli puścić to
To wszystko.
Tak jest.
Ok.
W porządku.
Powiedziałem, że potrzebujemy około dwóch minut.
Ale to dobrze.
Powinieneś je wziąć do filmu kilka razy.
Teraz ich godzina śmierci ma trzeba.
Dzień dobry.
Dzień dobry.
W Moskwie 45 stopni i zimno.
W południowej części Europy będzie zimna, zimna wieczność do następnego
tygodnia. Nie ma zimnej wieczności do następnego tygodnia.
Wschód Europy będzie kontynuowany.
Wschód Europy będzie kontynuowany. Wschód Europy będzie kontynuowany.
Wschód Europy będzie kontynuowany.
U nas w szkole to chłopaki są w porządku. Pomagają nam w lekcjach i w
A wie pani, ja nie wyobrażam sobie od nikogo pomocy. Zresztą co to by było,
gdyby chłopaki pomagali?
Pewien typ rapowań interpersonalnych, który kształtuje się już na poziomie
szkoły średniej... Zostaw! Zostaw! No to oglądam przecież.
Chajet.
Zdało się coś?
Zdało się.
Musimy wyjechać.
Za granicę.
Jak to za granicę?
Muszę uciekać.
Co ty mówisz?
Pamiętasz, jak pojechałem do Wietnamu z mityą wojskową?
Wyglądało to na awans.
Tak naprawdę chcieli się mnie pozbyć z Warszawy.
Chybki nas odprawili na boczne tory.
Miałem tam dużo czasu na przemyślenie.
Tym bardziej, że byliśmy tylko atrapą. O wszystkim decydowali Ruscy.
Zacząłem mieć tego wszystkiego dosyć.
Serwilizm, walka o stołki, korupcja, zawiść.
Wszystko to z gębą pełną frazesów o socjalistycznej moralności.
Chodziłem tam do klubu oficerskiego, spotkałem jednego Kanadyjczyka, sprzedał
parę nieważnych informacji.
Ani słowa.
Ani słowa.
Dobra.
Musimy wyjechać.
Wszystko musimy zostawić. Nie wolno nam nic zabrać. Nic nie możesz sprzedać,
oddać.
Wyjdziesz tak, jakbyś wychodziła do sklepu.
Jak to się mogło się to wplątać?
Nic się nie wplątałem.
Zawsze wiedziałem i wiem, co robię.
Ale kto Ci powiedział, że chcą
aborcję?
Ale podobało im się.
Podobało im się edycja, podobało im się cały sposób.
Więc jedyną rzeczą, którą musimy zrobić, jest odkręcić do 30 minut, bo jest
trochę za długo. I będę próbował zrobić rezerwację na studio w następnym
tygodniu, bo to będzie cały czas.
I wtedy będziemy musieli napisać tekst, komentarz na opening
sequence. Nie wiem, trochę muzyki. I to wszystko.
Mam coś do powiedzenia.
Wiesz, co zrobimy?
Zrobimy film na Guadalupe. Tak, będziemy na Guadalupe. Wszyscy.
Będziesz z nami.
Może nawet przed świątem.
Nie jestem ekspertem na Guadalupe.
Nikt nie jest ekspertem na Guadalupe.
Rozumiesz?
To jakiś bonus.
Jeśli by nie byli szczęśliwi z tego, co zrobiliśmy...
...w Niemczech.
Dirk, muszę z tobą porozmawiać.
To bardzo ważne.
Chodź, Maricja.
Nie bądź tak serio. Rozmawiamy. Jestem zbyt łagodny, żeby iść do oficji w
niedzielę.
Idź do twojego miejsca.
Jutro mamy spotkanie.
Jesteśmy praktycznie każdą noc.
Nawet jeśli masz wolny wieczór, to mieszkasz w środku nocy.
I nienawidzę samotności.
Myślę,
że to moja wina.
Nie powinnam zostać zaangażowana w mężczyznę.
No to trzymaj się, Heniu, i nie daj się tam zjeść.
A z Moskwy możesz mi przywieźć dwie puszki kawioru.
Tutaj masz plany operacji Brzoza ze wszystkimi ostatnimi poprawkami.
Strzeż go, jak oka w głowie.
Major Moczydłowski będzie twoim oficerem łącznikowym. No to wszystko.
Możecie jechać.
Jeszcze raz.
Obywatelu generale, melduję gotowość do lotu. Dziękuję, gabinet.
Czołem, majorze.
A, słuchajcie, małżeczko.
Powiedzcie mojej sekretarce, żeby zamówiła wizytę unetyczną dla mojej żony
przyszły tydzień w lecznicę. Ona będzie wiedziała, o co chodzi. Tak jest,
telerze generale.
Gdyby coś się działo, to dzwońcie do ambasady do Moskwy. Tak jest.
A, jeszcze jedno.
Możecie puścić w ogóle te materiały na to.
Zaraz już można.
Wylewacie jutro, panie generale. Z wami leci generał Vorobyjov.
Teraz wam pokażę komnatę, a potem generał zaprosi was na obiad.
Proszę tutaj.
Chodź, zadam wam metr.
Właściwie wypłaty nie ma.
Słuchajcie, generał, u mnie w górze znajoma dziewczyna.
Chcę przyjechać do niej na dwa godziny.
Maszynę dajesz?
Uspiesz?
Maszynę? Nie znajdę żadnego żywego szafiera.
Wszyscy pijani.
Nie jednego, a w przypadku ataki nieprzyjaciela.
To jest strategiczne pytanie.
W przypadku ataki nieprzyjaciela... ...wszyscy będą trzeźwi.
W dwie sekundy.
Tak.
Nie chcę, tylko maszynę.
Chcesz, żebym ci dał tank?
Słuchaj, weź tank.
Podjedziesz na tanki, gdzie już.
Zobaczcie moją Ładę.
Stoi u stołowy. Czasowy ją zna. Propustki nie potrzebuję. Wszystko.
Dziękuję.
Nie potrzebuję.
Tylko, żeby wrócił w porządku.
Wszyscy wlecimy.
Just in time.
American Embassy, diplomatic courier to the end.
Welcome home, Mr. Kowalczyk.
Welcome home.
Halo? Halo?
Halo?
Tata! Tata, dobrze, że dzwonisz. Słuchaj, ja już chcę stąd wyjechać. Ja
tutaj skończyłam pracę. Słuchaj, nie wolno ci teraz wracać.
W żadnym wypadku.
Czekaj na mój telefon.
Zadzwonię pojutrze.
Jesteśmy z mamą... Jesteśmy z matką Amerykanów.
Jak to? Jak to z matką?
Co się stało?
Rząd chce wprowadzić stan wyjątkowy. Będzie wojna domowa.
Musiałem wyjechać, o nic nie pytaj.
Nie mam tam już powrotu. I co? I wyście uciekli, tak?
Słuchaj, nic więcej nie mogę ci powiedzieć.
Tyle tylko, że spaliłem za sobą wszystkie mosty.
Tato,
ale przecież ty jesteś oficerem. Tobie grozi kara śmierci.
Córeczko, jesteśmy tu dobrze pilnowani.
Bądź spokojna, uważaj na siebie i czekaj na mój telefon.
Ja chciałabym zapytać o numer w Warszawie, proszę.
Tak, biorę notę.
36 18 49 49, tak. W urządzeniu, proszę.
W porządku, zapraszam.
A więc?
Tak, wasza komunikacja w Warszawie, pani.
Tak? Halo?
Mówi Marysia. Marysia Kowalczyk.
Jeremiasz, to ty?
No ja, co?
Na pewno dziwi się, że tak nagle dzwonię, ale mam ci coś strasznie
powiedzenia. Proszę cię, nie pytaj mnie, skąd wiem, dlatego, że nie mogę ci
powiedzieć. Zaraz po Bożym Narodzeniu będzie wprowadzony stan wyjątkowy.
Mają już gotowe listy działaczy, którzy będą aresztowani. Co ty mówisz? Nie
rozumiem. Człowieku, obudź się, musisz wszystkich ostrzec. Ostrzec? Kogo
ostrzec? Jak to kogo?
Ty wiesz paranie jeden kogo ostrzec.
Pamiętaj, to ci powiedziałam.
Dlaczego to jeszcze nie poszło do pracy? Nie zostało opublikowane. Macie
wszystkie dokumenty.
Każdy dzień jest ważny.
Jim, could you please check in the cable room if there is something new from
Washington?
Decyzja do nas nie należy.
Te pana dokumenty są już dawno w Department of State.
Za chwilę może być już za późno.
Dobrze. Proszę o pańskie uwagi dotyczące struktury dowodzenia za machem stanu.
Będzie pan bardzo bogaty, panie generale.
Rada Państwa w zgodzie z postanowieniami Konstytucji
wprowadziła dziś o północy stan wojenny.
Solidarity leaders, including Mr. Lech Walesa, have been detained.
There is no news yet as to what may be the fate of these leaders.
The country's borders have been closed, telephone communication has been shut
down and gasoline is under strict rationing. There is no travel allowed
towns and cities.
Oh, hi.
I didn't expect you so soon.
You're already back from the jungle?
Jaką dżunglę?
Tak, mam mamę, jestem kikietą, ja się dziwnukiem skrzydlę na komik. Okej.
Wiesz, ja mieszkam tutaj, w twoim miejscu.
Dirk powiedział mi, że jesteś świadomy, że za parę miesięcy mogłabym zostać w
apartamencie.
To jest jego apartament, a nie mój.
I to są rzeczy Dierka.
Możesz go i wszystkie jego rzeczy utrzymać. To nie jest bardzo dużo.
Nie jest tu?
Nie.
Nie rozumiem.
Więc kim jesteś?
Kiedy usłyszał informacje wczoraj, powiedział mi wszystko i prosił o
porozmawianie.
Wiesz, co to za cholera. Wiesz, jak potężny mógłby być.
Chciałabym zobaczyć cię.
Zobaczyć, czy jesteś naprawdę przyjemny. Czy to było z powodu politycznych
powodów?
Jakie wieki masz?
Trzydziesty dwa.
Lepiej, że jesteś głupi.
Nie wiedziałam, że ten żołnierz zostanie mnie po dziesięciu latach męża z powodu
generała Jaruzelskiego.
Nie jest żołnierzem. Jest odpowiedzialny.
Widzisz... Jestem żołnierzem.
Ludzie, organizujemy w Brukseli Międzynarodowy Komitet Pomocy
Wszystkich zapraszamy do współpracy. Tych, którzy nie mogą, prosimy o datki
pieniężne. Musimy pomóc uwięzionym i ich rodzinom.
Zapraszamy wszystkich do współpracy!
Solidarność!
Solidarność! Solidarność!
Solidarność!
Jak przerażone pająki, pautą. Nasze dąbrzeże niemożnościowe. Nie możemy się
teraz poddać. Pamiętajcie, będziemy organizować różne nazwę biuro
tutaj.
KONIEC
Przepraszam, panie Kowalczyk.
Mogę się z tobą porozmawiać.
Ale kim jesteś?
Nie znam cię.
Jestem stricte kompetentna.
Ale to mój chłopiec.
Panie Wenger, to nie jest jeszcze twój chłopiec.
I teraz, że wiemy, że jest to reprezentantem, chcielibyśmy, żeby to
Prosimy?
Hej, chłopie, zostawcie ją samemu.
Panie Wenger, proszę, nie mówcie, że nie zrobicie nic, możecie się zgodzić
później. Zabieramy was do twojego ojca.
Moja rodzina jest w Ameryce.
Dokładnie. To tam, gdzie idziesz.
Jesteś szalona, czy co? Nie idę nigdzie! To nie jest kwestia. Zobacz, jesteśmy
odpowiedzialni za twoją bezpieczeństwo. Mamy nasze instrukcje.
Twój bilet.
Twój samolot wyjdzie w dwie godziny.
Mamy też twój paszport.
I opakowaliśmy wszystkie twoje rzeczy.
Zabraliśmy Picardy.
Myśleliśmy, że nie chcesz z nami iść.
Agencja musi... Zostaw ją samą, ty kurwa!
Powiedziałam ci...
Stay away, sucker!
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.