All language subtitles for Undercover.S01E07.De.kop.van.die.wout.1080p.NF.WEB-DL.DDP5.1.x264-TEPES_pol

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

NA KANWIE PRAWDZIWEJ HISTORII.

POSTACI I ZDARZENIA SĄ FIKCYJNE.

ZBIEŻNOŚĆ OSÓB I NAZWISK JEST PRZYPADKOWA.

NETFLIX — SERIAL ORYGINALNY

- Marc? - Musimy pogadać.

- To wejdź. - Nie tutaj.

Inspektorze Devos.

Wie pan, czemu tu jestem?

W sprawie Jurgena Van Kampa?

Czemu John Zwart był u ciebie?

John to informator.

Miał coś dla mnie, a ja byłem chory.

Dosyć tego. Nie wciskaj mi kitu. Od kiedy bierzesz w łapę?

Nie znalazłeś mnie, żeby pogadać o Boumanie.

To ty im kazałeś pozbyć się aut z nadajnikami.

Wizyta Zwarta krótko po zatrzymaniu Gerlacha nie była przypadkiem.

Dupek.

Słuchaj, Walter.

Będzie tak:

utrzymuj kontakt z tymi gnojkami

i nie zachowuj się inaczej.

Od teraz zgłaszasz wszystko, co mówią, mnie i Marcowi.

Co do słowa.

Jeśli zataisz choćby przecinek, zabiorę ci wszystko.

Dyscyplinarka.

Więzienie.

Konfiskata twoich pieniędzy, samochodu, mieszkania.

Zrozumiałeś?

Hej, daj spokój, wracaj.

- Mam za nim iść? - Jest pijany.

Wiesz, co z tobą jest nie tak? Chcesz więcej i więcej.

To ja ciągle rozwiązuję problemy.

Wracaj do środka, usiądziemy i pogadamy o tym.

A to co znowu?

Ferry, uważaj!

Ferry!

Fer.

ODDZIAŁ RATUNKOWY

Kurwa.

Rana postrzałowa klatki.

Tchawica cała, tętnica podobojczykowa nie wiadomo.

- Tętno? - Niskie, 48.

- Ciśnienie 80 na 50. - Proszę tu zaczekać.

Na salę operacyjną.

Wszystko w porządku? Mogę zobaczyć?

Musimy to obejrzeć.

John.

John.

Hej, John.

Co się stało? Powiedz, że z Ferrym dobrze.

- Spokojnie. - Dobra, ale mów, co się dzieje.

Czy on umrze? Gdzie on jest?

Postrzelono go w klatkę, operują go.

To poważne, prawda?

Poważne?

John, powiedz mi coś dobrego, bo oszaleję.

Nie martw się. On...

Szybko go tu przywieźliśmy. Będzie dobrze.

- To dobrze. - Tak.

Szybko to dobrze, nie? To dobra wiadomość.

Muszę się napić.

A Peter? Gdzie on jest?

Opatrują go. Też dostał, lekko.

Ale mi się chce pić.

Anouk, patrz. Wieloowocowy. Uwielbiam go.

Wezmę trzy.

Idę poszukać Petera.

Nie idź, zwariuję tu bez ciebie.

- Zaraz wrócę. - Dobrze.

John, Daan i ja wzięłyśmy ecstasy.

- OK. - Teraz naprawdę kopie.

Niech coś wypije, żeby nie miała bad tripa.

- Żyjesz? - Tak.

Jesteś w dobrych rękach, kochana, zaraz wrócę.

To prawda, nie? John?

- Zawsze uważałam, że jesteś miły. - Usiądź.

Miał pan dużo szczęścia.

Centymetr w lewo i trafiłby w kręgosłup.

Dobrze.

Proszę nie dotykać.

Tu jesteś.

Nic ci nie jest?

Zostawię państwa samych.

Co się stało?

Facet na motorze do mnie strzelił.

Bałam się.

Kocham cię.

Ale tu gorąco.

Brałaś coś?

Wzięłam piguły z Danielle.

Chyba żartujesz?

Nick wie, że tu jesteśmy?

Co? Nie mogę do niego zadzwonić w takim stanie.

Pan Bogaert?

Chcielibyśmy zadać panu kilka pytań.

Dopiero co go postrzelono. Daj mu spokój.

- Tak, przepraszam. - Spokojnie.

- Tak? - Tędy proszę.

Jeśli coś się panu przypomni...

Gamonie.

- Kim był ten typ na motorze? - Nie twój problem.

Raczej mój. Strzelał do mnie.

Zawsze masz ze sobą broń?

Tak, od tej akcji w Polsce.

Idzie lekarz.

- Rodzina pana Boumana? - Tak.

- Operacja się udała. - Dobrze.

- Kula nie uszkodziła tętnic. - Dzięki Bogu.

Obrażenia są minimalne.

Przenosimy go na salę. Mogą państwo iść do niego.

Na razie tylko najbliższa rodzina.

Pójdę do niego.

- My jutro. - OK.

Daj znać, jeśli mogę jakoś pomóc.

Peter.

Dzięki za wszystko.

Czy to sala pana Boumana?

Jezu, Fer.

John.

Odwieźć cię do domu, zanim pójdę na odprawę?

Co im powiesz?

Że zostałaś z Danielle.

Mówię o pigułach.

Przypuszczam, że miałaś powód.

Wiesz, jak to jest.

Nie, nie wiem.

Hej.

Nie mamy się czym martwić, co?

Nie, pilnowałam się.

- Czyli wszystko dobrze? - Tak.

Na razie tak, jutro będzie gorzej.

Pocałowała mnie.

I szczerze mówiąc...

to trochę wyjaśniło.

To się nie wymknie spod kontroli.

To też zachowam dla siebie.

O co chodzi?

Gino Maldini.

Co z nim?

To on do was strzelał?

Gdzie teraz jest?

Nie mogę tego zrobić, John.

Możesz. Dużo ci płacimy.

To nie dlatego.

Strzały na kempingu.

Nie masz pojęcia, ile osób was obserwuje.

Dlatego mi powiesz, gdzie on jest. Żeby się nie powtórzyło.

Wciąż jestem gliną.

- Ale nie świętym. - Nie rozumiesz.

Nie mogę zdobyć tej informacji.

Po prostu namierz jego telefon.

Cały czas to robisz.

Żeby to zrobić, muszę mieć nakaz od sędziego.

Zapyta mnie: „Po co ci to?”. Do jasnej cholery!

Mówię ci...

Nie mogę tego zrobić.

Sam go musisz znaleźć.

Gino Maldini. Coś ci to mówi?

Czekaj. Obraza moralności publicznej.

Stalking.

Myślisz, że jego szukamy?

Mamy to od Waltera.

Maldini jest kuzynem Gerlacha.

To on go wydał policji w Niemczech.

Co? Wsypał własnego kuzyna?

Sekretarka niby nie wie, gdzie jest. Nie wierzę jej.

Możesz coś wyciągnąć od Johna?

Spróbuję.

Musimy go znaleźć przed nimi.

Tracimy nad tym kontrolę.

Odłóż to.

Z konfiturą i...

Nie. Z posypką czekoladową.

Cześć, stary.

Jak leci?

Mamo, widziałaś mój plecak?

Hej, siostra.

Co tu robisz?

Mieszkam tu.

Można by się spierać.

Polly, proszę cię.

Czemu nie byłeś na pogrzebie?

Musiałem pracować.

Powinieneś był tu być.

Dla mamy.

Skarbie...

Jesteś egoistą.

- Polly. - Spóźnię się do szkoły.

Proszę.

Nic ci nie jest?

Wczoraj było blisko.

Po raz pierwszy się bałem.

Wybacz, ale...

musiałem was zobaczyć.

Potrzebuję cię.

Powinieneś przestać tu przychodzić.

Nie udawaj, że umiesz czytać.

Nikt nie patrzy.

Zobacz, kto wrócił.

Ferry.

Skarbie.

Kochanie.

Przepraszam.

Zawołam pielęgniarkę.

Było blisko, szefie.

Kto to był?

Ten włoski kutas?

Dennis poszedł do jego sklepu.

Niczego nie ma.

Próbuje zdobyć adres od jego sekretarki.

Fer.

Lepiej się nie wychylaj przez jakiś czas, aż to przejdzie.

Niech to szlag.

Nie wiemy, kto za tym stoi.

Może to Maldini, a może ten szwab. Myśli, że go wrobiliśmy.

Za dużo tego ostatnio.

Nie może pan wejść.

- W porządku, znam go. - Tylko najbliżsi.

- Proszę się odsunąć. - Tylko rodzina.

- Odsuń się. - W porządku.

To jeden z nas.

- Po co tu glina? - Standardowa procedura.

Hej, Ferry.

Jak tam?

Jestem nie do zabicia.

Kim jest Gino Maldini?

Kto?

Ktoś do mnie strzela, to się z nim rozprawiam.

Czy tego chcesz, czy nie.

Więc albo pozwolisz mi pomóc, albo sam go znajdę.

Znam parę osób.

Nie.

Nie wciągaj w to nikogo więcej.

To pozwól mi pomóc.

Niech ci będzie.

Tak się bałam.

- Nie rób mi tak więcej. - Tak, tak.

Powinienem był cię słuchać.

Tak.

Miałaś rację.

Trzeba było lecieć na Arubę.

Na Arubę?

Co ty na to?

Tylko ty i ja, na jakiś czas.

Mówisz poważnie?

Na sto procent.

Powinienem był się tego spodziewać po Maldinim.

Mogłem to przewidzieć.

Co miał do Ferry'ego?

To powalony ćpun.

Tędy i w lewo.

Tak?

John!

Dobrze się czujesz?

W miarę.

Męczy cię?

Dziewczyno, czuję się jak wrak człowieka.

Zaszalałyśmy wczoraj.

Tak.

Ja pierdolę.

Ferry teraz tak cierpi.

Mam wyrzuty sumienia z powodu tego, co zrobiłyśmy wczoraj.

Za jego plecami.

Gdyby tylko wiedział.

Teraz to...

Wydaje mi się, jakbym dostała karę.

Za to wczoraj w jacuzzi.

Ten pocałunek?

To przecież ecstasy.

Taka naćpana to nawet menela wezmę.

Nie powiemy chłopakom.

To nasz mały sekret.

W ogóle to świetnie całujesz.

Będę tęsknić.

Co masz na myśli?

Przez to wszystko Ferry chce wyjechać na jakiś czas. Na Arubę.

Naprawdę?

Tak.

Tak tylko mówi.

Nie, znam go. Mówi poważnie.

Hej!

Hej, zamknij się!

Gdzie Maldini?

Nie wiem.

Widziałaś go dzisiaj?

- Nie. - Kod?

- Trz... - Kod?

Trzy, sześć, trzy, sześć.

Dzwoniła do niego rano.

Kłamiesz w żywe oczy.

Kłamiesz w żywe oczy.

To była poczta.

Poczta głosowa?

John, na litość boską.

Lepiej go nie wkurzać.

Gdzie Maldini?

W Brukseli, ale nie wiem gdzie.

Naprawdę nie wiem.

Masz, zadzwoń i się z nim umów.

Po co?

Wymyśl coś.

Chantal?

Halo?

Cześć, Gino.

Co jest?

Chantal, o co chodzi?

Dzwonię, bo...

znalazłam twoją zapalniczkę w aucie.

To cartier.

Po to dzwonisz? Mówiłem, że tylko, jakby się coś działo.

Mówiłeś, że nie masz kasy, a jest warta jakieś 500 euro.

No tak, jest trochę warta.

Przywieźć ci ją?

Przywieźć? Dokąd?

Do Brukseli.

Wiesz, że to niemożliwe.

Sorry, rozłączam się.

- Nie, Gino, czekaj. - Co?

Coś się stało? Jakoś dziwnie brzmisz.

Tęsknię za tobą.

Tęsknię...

Tęsknię za twoim ciałem.

Chcę być obok ciebie. Zobaczyć cię.

Tak, kotku, wiem.

Też za tobą tęsknię.

Przyjechać do Brukseli? Gdzie się spotkamy?

No dobra, przyjedź.

Wyślę ci adres.

OK, do zobaczenia.

Zabieramy to ze sobą.

Jeszcze jedno.

Jeśli zjawią się gliny albo Maldini nie przyjdzie, wrócimy.

- Zrozumiano? - Tak.

- Hej. - Hej.

Jak u ciebie?

Okropnie.

John pije cały dzień.

Dzwoniłaś?

Tak, Ferry...

chce się zaszyć za granicą.

Co?

Jak wyjadą, to po sprawie.

Wiem.

Danielle cię kocha?

Daj jej powód, to zostanie. Ferry też.

Jak niby mam to zrobić?

Wczoraj ci się udało.

- Czy ty wiesz, o co prosisz? - Kto, ja?

Małżeństwo mi się sypie, postrzelili mnie i utknąłem z pijakiem.

Teraz twoja kolej.

- Danielle jest niewinna. - Daj spokój.

Dobrze wie, skąd mają pieniądze.

Upewnij się, że zostanie, a ja załatwię transakcję.

Cześć, kochanie. Maleństwo.

Tęskniłeś za mną?

No chodź.

Khaleesi, zrobiłeś kupę?

Wybacz, zapomniałam o tobie.

Jeszcze jedna. Cholera.

Idę.

- Hej. - Wejdź. Uważaj, Khaleesi zrobił kupę.

- Jak Ferry? - Wraca do domu.

Tak szybko?

Tak chce, a jak on sobie coś wymyśli...

Coś się stało?

Myślałam o tym, co mówiłaś.

Możemy porozmawiać?

Oczywiście.

Tyle się ostatnio wydarzyło. Nie wiem, co myśleć.

Ale kiedy powiedziałaś, że wkrótce wyjeżdżasz, to...

Jak by to powiedzieć...

Dopiero teraz wiem, ile dla mnie znaczysz.

Po prostu...

próbowałam, ale ciągle...

myślę o tym pocałunku.

- Anouk. - Musiałam ci powiedzieć.

Nie mogę przestać o tobie myśleć,

odkąd się poznałyśmy.

Przerąbane.

A ja nie chcę wyjeżdżać bez ciebie.

Maldini napisał. Jest na Linthoutstraat.

Jesteśmy.

Ciężko cię rozgryźć, Peter.

Ale skoro chcesz pomóc...

to proszę.

Powoli. Najpierw ta strona. Uważaj.

Fer, to zły pomysł.

Nie zostanę tu ani minuty dłużej.

Nie cierpię szpitali. Zapachu, jedzenia.

Pielęgniarki wcale nie są tak seksowne, jak w filmach.

Po prostu nie jestem pewna.

Skarbie, będzie dobrze. Naprawdę.

Możesz założyć fartuch w domu.

Ferry.

Co?

Ja...

myślałam o tym, co mówiłeś. O Arubie.

I chyba wolę zostać w domu.

To ty to wymyśliłaś. Chciałaś tego.

Wiem, ale to było wtedy.

Co się zmieniło?

Jestem tu szczęśliwa. Pierwszy raz od dawna.

Nie możesz mnie odciągać od mojego życia.

- Na jakiś czas. - Jak długo?

Nie wiem, aż sprawa ucichnie.

Ferry, jest wiele osób, które cię ochronią.

Skarbie.

Wiem, że tak mówiłam. Spanikowałam.

Ale już wiem. Nasze życie jest tu.

Chociaż raz zrób, o co proszę.

To takie trudne?

Jedziemy na Arubę i już.

Tam jest. Dorwij go.

- Już. - Tak po prostu iść i strzelić?

Śledź go.

- Cholera. Objadę. - Wysiadam tutaj.

Kurwa!

Za kim jechać? Za tobą czy Johnem?

Za Johnem. Ma broń.

Jadę naokoło.

- Tak? - Są w centrum handlowym Linthout.

Wejście od lewej.

Dobra, jadę tam.

John! Gliny!

Skąd on się wziął?

- Skąd? - Skąd mam wiedzieć?

Zjawił się, jak goniłeś Maldiniego.

Szlag!

Niech to szlag!

WITAMY W DOMU

- Niespodzianka. - Hej.

No chodź.

Dalej masz focha?

Za tydzień będziemy na plaży. Przestań jęczeć.

- Ferry wrócił. - To dobrze.

Hej, Ferry! Witaj.

- Cześć. - Witaj.

Cześć.

John.

Ten glina. Znam skądś tę twarz.

Może pogrzeb Jurgena?

Nie wiem.

Idź. Muszę coś zrobić.

Tak, oczywiście. Świetnie.

Hej. No i?

Czekamy. A tutaj?

- Spoko. - Patrzcie, kto przyszedł.

- Masz, zasłużyłeś. - Proszę, proszę.

- Dzięki. - Gdzie John?

Miał coś do załatwienia.

Pójdę po kieliszki.

Jak poszło?

- Co, nie wyszło? - Nie.

Dorwiemy go.

Wiem, co zrobiłeś.

John, przestań.

Pokłóciliśmy się.

A ty mnie robisz w chuja.

Co?

Czekaliście na nas u Maldiniego.

Prędzej czy później ci się dostanie.

Dostanie ci się.

Hej.

Przykro mi.

Ferry naprawdę nie chce zostać.

Próbowałam wszystkiego.

- Jesteś pewna? - Tak.

To, co dla mnie zrobiłeś...

Nigdy tego nie zapomnę.

Gdyby nie ty, nie byłoby mnie tutaj.

Napiłeś się?

- Tak. - Dennis?

- Jeszcze dwa piwa. - Kocham cię.

- Dobra. - Cholera.

Co?

Może to nie jest dobry moment,

ale miałem telefon z Francji.

Goście z kartelu są w Europie.

To muszą się pospieszyć, bo wyjeżdżam w przyszłym tygodniu.

OK, ty decydujesz.

Umów nas.

W NASTĘPNYM ODCINKU

Zawsze jest po twojemu!

Co za stek bzdur. Pierdolę.

Najlepsze kłamstwa to w 90% prawda, co?

Ktoś was śledził?

Znają twój adres. Pakuj się.

Wiem, gdzie Ferry ukrył część kasy.

Co najmniej 1,5 miliona.

Tłumaczenie napisów: Kamila Midor

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.