Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Danish
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
FILM TEN JEST FIKCJĄ INSPIROWANĄ FAKTAMI.
POSTACIE I WYDARZENIA ZOSTAŁY CELOWO ZMIENIONE.
NETFLIX - SERIAL ORYGINALNY
- Rura pękła. - Jak moja cierpliwość.
- Naprawicie? - Zapiszę w grafiku. Jak to w grafiku? Wystarczy wymienić rurę.
Obowiązują zasady, trzeba to zgłosić,
sprawdzić, czy mają rurę na stanie, złożyć zamówienie, zebrać ludzi.
- Nawet pan tam nie zajrzy? - Doświadczenie.
Ile to zajmie?
- Koło dwóch, trzech tygodni. - To żart?
Mam z tym żyć trzy tygodnie?
Jeśli trzyma się pan przepisów.
Jak to?
Można to zrobić inaczej?
Są fachowcy.
Skontaktuje mnie pan?
Proszę.
Niech pan zadzwoni do João.
- Pan João? - Tak.
I powie, że jest pan od Alfreda.
- To pan? - Tak.
PAN JOÃO
Jedne anioły mają skrzydła, inne wąsy.
To ja.
Niech to szlag!
Nazywają się Klubem Trzynastu, ale tak naprawdę to kartel.
13 największych firm połączyło siły z politykami.
Razem zarabiali miliardy na umowach z Petrobrasil.
To były państwowe pieniądze.
Pierwsza operacja polegała na aresztowaniu biznesmenów.
Mieliśmy dowody i zeznania Ibrahima.
Nie wiemy jeszcze, jak Miller & Bretch
obracali pieniędzmi, w jaki sposób płacili łapówki.
To za mało.
Ricardo Bretch zawyżał budżet,
ale nie korzystał z firm przykrywek, żeby płacić łapówki.
- Odkryję, jak to robił. - Za mało.
Dlatego wystąpiłam o zatrzymanie 12 biznesmenów i nakaz przeszukania Miller & Bretch. Tam znajdę coś na Bretcha.
Trzynaście nakazów, żadnego aresztowania. Na razie.
Co? Po tym, czego się dowiedzieliśmy?
Ibrahim i Rangel nie uczestniczyli w spotkaniach kartelu.
Ale o wszystkim wiedzieli, brali w tym udział.
Mają informacje. Zeznali to.
Nie aresztuję nikogo na podstawie plotek.
Jeśli ich zeznania są bezużyteczne, to czemu mamy z nimi ugodę?
Tego nie powiedziałem, ale chcę dowodów.
Zamówienia rządu prowadzą do Klubu Trzynastu.
- To fakt. - Fakt, ale nie przestępstwo.
- A co z przepływem pieniędzy? - To wciąż za mało.
Czego potrzebujesz?
Zeznania kogoś, kto uczestniczy w spotkaniach kartelu.
Kogoś z trzynastki?
Biznesmen,
który zezna przeciwko sobie i wspólnikom.
Tego chce Rigo.
Od czego zaczniemy?
Chciałabym go o to spytać.
Sprawdźmy wszystko od nowa.
Jeśli policja z São Paulo pomoże, poczekamy, aż któryś się potknie.
- Myślisz, że ile to potrwa? - Zbyt długo.
Zniszczą wszystko.
Jakby to było ustawione.
Źle się czuję.
Co jest?
Przejdzie mi. Już jest lepiej.
Verena?
- Obsrałeś się? - Jedź wreszcie.
- Zapnij pas. - Za chwilę, nie marudź.
Aresztowanie trzynastu najważniejszych biznesmenów w kraju nie było łatwe.
Verena potrzebowała pomocy.
Guilhome przygotowywał teren, otwierał drzwi
i przekonywał skorumpowanych pracowników do współpracy.
Ale brudna robota to było moje zadanie.
Potrzebuję klucza do piątej celi.
Policjanta na emeryturze nie dosięgnie kara ze strony korporacji.
Nie obowiązują go zasady
ani biurokracja.
Co to za smród?
Myślałem, że przywykłeś.
- Żyjesz? - Żebyś wiedział.
A ty siedzisz.
Już niedługo.
Jasne.
Cieszysz się, że wychodzisz?
Tak.
Życie jest piękne, kiedy masz pieniądze.
Bardzo.
Na zewnątrz jest niebezpiecznie.
Tylu szaleńców.
Nie boję się ciebie.
Jesteś tym dzieciakiem ze szkoły.
- Pamiętasz? - Tak.
A ty jesteś tym szczurem ze szkoły.
Szczur to zawsze szczur. Nie?
Obudziłeś mnie, żeby wspominać szkołę?
Nie.
Klub biznesmenów,
Klub Trzynastu.
Który jest tchórzem, kto za dużo gada?
To nie dla ciebie.
Jesteś na emeryturze,
- chorujesz na dwubiegunową. - Tak.
Znasz historię niedźwiedzia z dwubiegunową?
Spytali go, czy lubi śnieg.
Odpowiedział: „Lubię”.
„Nie lubię”.
„Lubię”.
„Nie lubię”.
„Lubię, lubię”.
- Powiedz kto? - Nie należę do klubu.
Prałeś ich pieniądze.
- Całe walizki szmalu. - Dawno nie nosiłem za nikim walizek...
- Mów. - ...bardzo dawno.
Kiedyś byłeś ostrożniejszy.
To byłeś ty, draniu.
Sukinsyn.
- Poznałem twoje życie erotyczne. - Gnój.
- Ciekawe. - Gnój.
Wygląda jak tani pornos.
Dziewczyna tutaj, auto dla innej, mieszkanie dla kolejnej, ubezpieczenie.
To sporo pracy.
Kiedy twoja żona się dowie, zniszczy cię.
- Nawet wnuki będą żyć w nędzy. - Silvério Anunciato.
Nie wiem, czy to tchórz, ale na pewno dupek.
Silvério z Estruturax?
To gnojek, podobny do ciebie.
Spodoba ci się. Powodzenia.
Daj mi spać.
Zostaw moją żonę, masz Reginę.
- Dobranoc. - Pa.
Zaśnij już, kochanie
Tatuś kupi ci konika na biegunach
Śpij, kochanie
Tatuś kupi ci diamentowy pierścionek
Ugoda dla Ibrahima i Rangela wystraszyła Klub Trzynastu.
DZIEŃ PRZED WYBORAMI
Następnego dnia były wybory prezydenckie.
Biznesmeni nie chcieli znaleźć się w świetle jupiterów,
w środku politycznej dysputy.
Jedynym ratunkiem był Mario Garcez Brito, Czarodziej.
Dobry wieczór.
Gdyby jego propozycja ugody z prokuratorem generalnym wyszła,
Operacja Myjnia przestałaby istnieć.
Są już wszyscy?
- Możemy zaczynać? - Brakuje Ricarda.
Nie potwierdził, czy przyjdzie.
Silvério, możesz tutaj nie palić?
Rozmowa z prokuratorem była bardzo produktywna.
Jest otwarty na negocjacje.
Mówiliśmy o sumie wynoszącej miliard reali.
- Co? - To miała być symboliczna kwota.
Musimy sprawić dobre wrażenie.
Miliard to tysiąc milionów.
Mnóstwo pieniędzy.
Jeśli wyjdziemy z tego nietknięci, można to przemyśleć.
To kwota dzielona na 13 osób.
- 75 milionów na każdego. - 76 923 000 reali.
Po co?
To bez sensu.
Co za wariat pozwolił kilku policjantom zatrząść gospodarką kraju?
Nasza głupia pani prezydent.
Uważa, że jej ta afera nie dotknie.
- Ale... - A jeśli nie wygra wyborów?
- Jutro są... - Czyli dziś nie śpimy?
Idą łeb w łeb. Może przegrać. Ten artykuł...
Jeśli Lucio wygra, przerwie dochodzenie.
Zanim dotrą do niego.
Nie możemy na to liczyć, bo może wygrać ona.
Dowiemy się wkrótce, bo wybory są jutro.
Załatwmy to szybko.
Chwileczkę, panowie.
Skupmy się.
Ricardo...
Nikt jeszcze dokładnie nie wie,
co powiedzieli João Pedro i Ibrahim w swoich zeznaniach.
Gospodarka nie padnie, bo przyłapali jednego urzędnika na przestępstwie.
- Gdyby to było tylko to. - Te 70 milionów to dla ciebie nic.
Nie zamierzam płacić za waszą głupotę.
- Płyniemy tą samą łodzią. - Moja jest inna.
Z innego materiału, na inne morza.
Bardzo się różni.
Wybaczcie,
ale to wy byliście nieostrożni, jak amatorzy.
Nie mam z tym nic wspólnego. To wasz problem.
Dzielimy miliard na 12.
Muszę wyjechać.
Nie wiem, czy tu będę, kiedy wrócisz.
W dniu drugiej rundy wyborów
ludzie mieli wybrać nie tylko przyszłego prezydenta kraju.
Bezwiednie decydowali o przyszłości mojego dochodzenia.
Janete uważała, że Operacja Myjnia nie dosięgnie ani jej,
ani byłego prezydenta Higina.
Według niej
oboje byli ponad prawem.
Jeśli wygra ona,
operacja nie zostanie przerwana.
PREZYDENT LUCIO LEMES
TRYBUNAŁ WYBORCZY
Za to Lucio Lemes był większym cwaniakiem.
I to znanym.
Wiedział, że Operacja Myjnia w końcu go dopadnie.
Najpotężniejsi biznesmeni w kraju rozumieli to,
dlatego połączyli siły z prawicą i prasą.
Nie chcieli trafić na przesłuchanie.
Bez względu na wynik wyborów
żaden z nich nie powiedziałby niczego z własnej woli.
Fajki są niezdrowe, ale smaczne.
Uspokajają. Rzuciłem, bo mi szkodziły.
- Przejedźmy się. - Kim jesteś?
Żona weźmie taksówkę. Przejedziemy się.
Weź auto. Zatrzymaj się.
Klub Trzynastu.
Toniecie. Wszystko padnie.
Dam ci radę.
Jedź do Kurytyby, pomóż policji, może potraktują cię ulgowo.
To szansa, ale tylko dla tego, kto będzie pierwszy.
- Nie wiem, o czym mówisz. - Wiesz.
Przyjechałem z daleka, żeby dać ci tę radę.
Autobusem.
Możesz mnie nie słuchać, ale i tak trafisz do Kurytyby.
Ale w kajdankach.
A wtedy będzie gorzej.
Ani słowa kumplom o tym, że klub padnie.
Bo dowiedzą się, że sypiesz.
Janete Ruscov została wybrana na prezydenta Brazylii.
Otrzymała 51% głosów.
To była najzacieklejsza walka w historii.
Chcę podziękować mojemu współpracownikowi
i wspaniałemu przyjacielowi,
wiceprezydentowi Samuelowi.
Razem przetrwaliśmy tę trudną kampanię.
I udało się.
Dziękuję.
Nasza druga kadencja
upłynie
pod hasłem
walki z korupcją.
Kraj był podzielony.
Kiedy połowa narodu świętowała zwycięstwo partii lewicowej,
druga połowa była wkurzona.
Jeśli Brazylijczycy będą walić w garnki
zawsze, gdy coś złego dzieje w kraju,
karnawał nigdy się nie skończy.
KURYTYBA
Kto?
Czyj adwokat?
Kto to?
Dobra. Jasne. Na razie.
- Ile już wzięłaś? - Co powiedział?
Adwokat jednego z klubu poprosił o spotkanie.
- Z Trzynastki? - Tak.
Dimas się zastanawia, czy wystąpią o ugodę.
- Myślisz, że coś wyciekło? - Rigo by na to nie pozwolił.
Cześć, Dimas.
Mów.
Z Estruturax?
Ugoda?
O której?
Już jadę.
Całuję.
Przesyła pozdrowienia.
Mistrzowskie zasady?
Zasady w klubie.
Klub to kartel?
Nazywamy go klubem.
Opowie nam pan o zasadach?
- Mogę zapalić? - Niestety nie,
- ale jeśli potrzebuje pan przerwy... - Zasady.
Więc...
Spotkania są zwoływane tylko przez SMS.
Nie ma kamer w miejscu spotkania.
- Koordynatorem jest zawsze Tom Carvalho. - Z OSA Engineering?
Tak.
Na spotkania przychodzi trzynastka, czyli wszyscy.
Jak rozdzielacie kontrakty między sobą?
Spisujemy wszystkie możliwości
i każdy wystawia notę od jeden do trzech.
- Każdy? - Tak.
Potem porównujemy noty i wybieramy.
Jak wybieracie?
Negocjujemy, aż dochodzimy do zgody.
Jeśli nie,
decyzję podejmuje większość.
Sprawiedliwie.
Są też zasady dotyczące ceny
i rezygnacji.
Proszę dalej.
Wybrana firma musi przedstawić ceny, inni wchodzą w to...
taniej.
Jak w każdym kartelu.
I ostatnia?
Jeśli wybrana ekipa...
Proszę nie mówić „ekipa”.
Jeśli...
wybrana firma z jakiegoś powodu nie może dokończyć zlecenia,
wraca na koniec kolejki.
Potwierdza pan, że był na tych spotkaniach?
Nie byłem na dwóch.
Może pan udowodnić, że tam był?
Liczą się protokoły?
Co?
Protokoły ze spotkań. Są tam wymienieni wszyscy.
Pisaliście protokoły?
Mam ich kopie.
Będą nam potrzebne.
Może pan powtórzyć nazwiska członków klubu
i opowiedzieć o ich funkcjach?
Tom Carvalho z OSA, firma z Bahii.
Działa w kraju, Ameryce Łacińskiej i Afryce.
Décio.
Décio Correa z Carvalho Correa.
Rodzinna firma, cement, ale także infrastruktura.
Marcelo Rocha z TCV.
Firma naftowa zarządzająca też gazem i energią.
Lourival Bueno z Bueno Engineering.
Przemysł ciężki.
Luís Menezes i Pedroso
z firmy Pedroso Gonçalves.
To najwięksi.
Każdy wie, którzy są najwięksi.
I oczywiście Ricardo Brecht.
- Z nim jest inna sprawa. - Dlaczego?
Niczego się nie boi.
Tylko on nie przejmuje się dochodzeniem.
Przecież korzysta na kartelu tak samo jak inni.
Uważa, że nikt go nigdy nie dorwie.
Jego system jest bardzo wymyślny.
Twierdzi, że nie da się go namierzyć.
Co to za system?
Gdybym wiedział, zastosowałbym go i nie byłoby mnie tu.
Mogę zapalić?
Potwierdził nazwiska, mówił o kartelu
i łapówkach dla dyrekcji Petrobrasil.
Wszyscy mieli tych samych dilerów.
Prócz Ricarda Brechta.
Przyda się wizyta w firmie Miller & Brecht.
Znajdziemy tam coś na pewno.
Potem aresztujemy Ricarda.
- Jeśli nie ucieknie z kraju. - Istnieje takie ryzyko.
Ale dwunastu już mamy. Połowa najważniejszych biznesmenów w kraju śpi w pudle.
Jak to brzmi?
- Kiedy zaczynamy? - Wszystko gotowe.
Rigo musi tylko wydać zgodę na Operację Sąd Ostateczny.
POLICJA FEDERALNA
Zaczęli opróżniać cele.
Dokąd posłali Chebaba?
Pewnie do Jaraguary.
Biedak.
Ugoda z Silvériem była gwoździem do trumny.
- Nie wiem, ilu poleci. - Wyciągnij mnie stąd.
Nie chcę tu żadnego spotkać.
Wystąpiłem o zgodę na areszt domowy.
Problem w tym, że nie mam domu.
- Ale w porządku. - Możesz sobie kupić, co chcesz.
Co z rodziną?
Z czasem Stella się uspokoi.
Nie sądzę.
Co z Pepê?
Jego rodzina jest wmieszana, więc ma więcej na głowie.
Wyjdzie z tego. Na pewno.
Nie wszyscy są tak spokojni jak ty, Ricardo.
Mamy 14 dyrektorów.
Jeśli wliczymy zarządzających,
może dojść do 70 osób.
Wszystko zaplanowaliśmy.
Mam dość słuchania, że komplikuję sprawy.
Za dużo wymagam?
Nic się nie wyda.
Jeśli ktoś jest niezadowolony z dochodzenia, zajmę się tym.
Niektórzy są przerażeni.
Byłem bardzo wymagający
i nie żałuję tego.
Nasza sytuacja różni się od sytuacji tamtych osób.
- Co wiemy? - Jeszcze nic.
Adwokaci Ibrahima i Rangela nie wiedzą, co mówią ich klienci?
- Nie monitorujemy tego? - Monitorujemy,
ale nie mamy dostępu do ich ugody.
Nieważne, co mówili. To lokalny problem.
Niektóre firmy, te nieostrożne, mogą mieć trochę kłopotów.
Nic więcej.
Nam nic nie grozi.
Oczywiście. Żadnych kłopotów, żadnych wpadek.
Jesteśmy bezpieczni w stu procentach.
Mimo to przyszedłem tu,
żeby zaproponować tym, którzy zechcą,
przeniesienie do innego kraju.
W każdej chwili.
Mówię o tych, którzy czują niepokój.
Pokryjemy koszty przenosin. Także waszych rodzin.
Pani Maria Tereza jest do waszej dyspozycji.
Tak więc decyzja należy do was.
Ja i moja rodzina zostajemy.
Dobranoc.
Silvério powiedział wszystko prokuratorowi.
Co za nieostrożność! Oddajemy się w pana ręce.
W takich chwilach oczekuje się jedności.
- Silvério... - Jedziemy do Kurytyby.
Oby was przyjęli.
Ale to nie tam można to załatwić.
- Jest pan w stanie to zrobić? - Nie ma mowy.
Może za kilka dni poczuję się lepiej i pojadę.
Mój samolot i pilot czekają na pana na lotnisku.
Wybór Janete na prezydenta oraz zeznania Silvéria
skomplikowały sytuację biznesmenów.
Czuli, że nadchodzi koniec.
Zadzwoń do doktora Raula i przełóż go na jutro.
Operacja Myjnia miała ich dosięgnąć.
Umowa, którą Czarodziej zawarł z prokuratorem generalnym miała
zacząć obowiązywać.
Rigo musiał dostać zgodę na Operację Sąd Ostateczny, nim doszłoby do tej umowy.
Załatwiliście wszystko?
Sprawdzasz nas? Nie. Chcę, by Rigo dostał to dzisiaj.
To niemożliwe.
Ale szykuj się.
- Znów adwokaci? - Czemu z nimi rozmawiacie?
- Nie pojmuję. - Przeciwnie.
Mylisz się. Odmówiliśmy im.
Może teraz wszyscy chcą ugody?
Wiesz co?
- Spotkajmy się z nimi. - Tuż przed aresztowaniem ich klientów?
Jeśli odmówimy, staną się nieufni.
Coś może wyciec.
Dobra. Ibrahim ma zostać uwolniony.
Ja ich aresztuję, wy wypuszczacie.
Pilnuj go, żeby znów z kimś nie zawarł ugody.
Tak będzie lepiej.
Zakończcie to wreszcie.
BIURO PROKURATORA GENERALNEGO
Prokuratorzy z Kurytyby
mają dobre zamiary,
ale są młodzi.
Nie rozumieją sytuacji w kraju.
Umowa.
Rodzaj strefy zero dla korupcji.
W USA to normalna procedura.
Amerykański pragmatyzm.
Ryzyko nie jest małe.
Mówimy o załamaniu brazylijskiej gospodarki.
Reprezentujemy najważniejszy sektor krajowej ekonomii.
Mamy zniszczyć naszą gospodarkę? Po co?
- Kto na tym zyska? - Nikt z nas, prawda?
Oczywiście, że nie.
Spisaliśmy szkic ugody.
Przygotowałem ugodę.
- Nie trzeba. - To...
To nieprzepisowe.
To tylko szkic. Spójrz.
Biznesmeni przyznają, że „znaleźli się
w sytuacji mogącej sugerować konflikt z prawem”.
Z tego powodu proponują
pełną współpracę z władzami, dzięki której ujawnią wszystkie fakty.
„Firmy zobowiązują się zrezygnować z działań korupcyjnych
i chcą współpracować z władzami,
a także wypłacić odszkodowanie Ministerstwu Skarbu,
żeby nadal współpracować z rządem”.
Przepraszam, ale my tak nie pracujemy.
Żadna umowa poza sądem nie wchodzi w grę.
Taka postawa godzi w interesy kraju,
narodu i tysięcy zatrudnionych, którzy na tym ucierpią.
To pierwsza rozmowa.
A jest sporo do powiedzenia.
Wierzę, że istnieje rozwiązanie, które zadowoli wszystkich.
Konsensus.
Ugoda byłaby najlepsza
według najznamienitszych prawników w tym kraju.
Na przykład Mario Garcez Brito
rozmawiał z nami o tym.
Mario Garcez?
- Reprezentuje kogoś? - Nie.
Był raczej naszym doradcą.
Rozmawiał z prokuratorem generalnym.
Były minister sprawiedliwości
wie, jak ważne jest zachowanie jedności kraju.
„...aby zachować kontrakty rządowe”.
To najlepsze rozwiązanie dla obu stron.
Żeby to spotkanie było owocne,
mam propozycję.
Panowie obiecają, że nie podejmą żadnych akcji,
- aż się dogadamy. - To niemożliwe.
- Rozmowy zaszły za daleko. - Spokojnie.
Przyszliśmy z własnej woli, ale prokurator wkrótce do was zadzwoni.
Prosimy jedynie o rozejm.
O obietnicę, że nic na razie nie zrobicie.
- Niestety, to niemożliwe. - Obiecujemy.
W końcu... tu chodzi o gospodarkę.
Miliony miejsc pracy,
miliardy zainwestowane w infrastrukturę.
Przecież wszyscy
chcemy tego samego.
Fundusz na budowę więzień w całej Brazylii będzie mile widziany.
Właśnie.
Luís, chodźmy.
Jak mogłeś to obiecać?
- Przejrzeli cię. - Mnie?
Chcieli wydać całą operację. Pośpieszyłeś się.
- Chcę to rozwiązać. - Claudio „Ratownik”.
Myślisz, że to prawda?
I prokurator generalny się zgodzi?
Mario Garcez za tym stoi.
Mógłby przekonać prokuratora, że to najlepsze rozwiązanie.
Spójrz na to.
Gotowe.
Jeśli to prawda, koniec Operacji Myjnia.
Rigo musi złożyć dokumenty dzisiaj.
Wydanie nakazu aresztowania Ibrahima i Rangela to jedno.
Zupełnie czym innym było wydanie nakazu
aresztowanie 13 najważniejszych biznesmenów w kraju.
Nie budź mnie, kiedy się położysz.
Nie kładę się.
Aż tyle pracy?
Nie chodzi o ilość, tylko o osoby.
Nie ma odwrotu.
I co?
Nic.
Ma dużo pracy.
Rigo jest szybki, ale to nie cudotwórca.
- Przyda się pomoc. - Spokojnie, wypij kawę.
Wiesz, co będzie?
My przeciwko największym kancelariom adwokackim.
Trzeba powiększyć ekipę.
E-mail od prokuratora generalnego.
BIURO PROKURATORA GENERALNEGO
- Mów! - Mamy jechać Brasílii.
Przyjął ugodę.
Mario go przekonał.
Co robisz?
Piszę rezygnację.
Jeśli prokurator przyjął ugodę,
nie zostanę tu ani dnia dłużej.
Ja też.
Czarodziej był tak przekonujący, że namówił prokuratora generalnego
do przyjęcia ugody,
ratowania Klubu Trzynastu,
i wstrzymania Operacji Myjnia.
Takie sytuacje zawsze cuchną
i zatruwają wszystko wkoło.
Ten fetor znajdował się pod moim nosem od dawna.
- To numer 603? - Tak.
Pan João?
Już?
Dla nas to pestka.
Ile to potrwa?
Dzień. Będę pracował z wnukiem.
Świetnie.
Wymienicie tę rurę?
To standardowa rura.
- Ile? - 600.
Aż tyle za rurę?
Wysokie koszty.
Ale to potrwa tylko dzień.
Owszem,
ale rura kosztuje, muszę zapłacić wnukowi.
Dobrze.
Ile za rurę?
Jakieś 80.
Czyli zarabiacie 520 reali za dzień pracy?
Chciałbym.
W takim razie nie rozumiem.
50 dla wnuka,
150 dla mnie, to razem 200.
Zostało 300.
Tyle dostanie ten, kto nas polecił.
Czyli kto?
Dostał pan moją wizytówkę?
Mówi pan o...
Alfredzie, pracowniku Sanesul?
Niezupełnie.
Alfredo nie zatrzyma całości dla siebie.
Część musi odpalić szefowi.
Ale chyba lepiej wymienić rurę niż nie.
Robimy?
Ich adwokat nie zmyślał.
Brito załatwił ugodę w Brasílii. Prokurator nas wezwał.
Udało im się, zamkną Operację Myjnia.
Rigo wydał nakaz.
Operacja Sąd Ostateczny rozpoczęta.
Jesteśmy szybsi od nich.
Claudio!
- Gdzie jesteś? - Nie słyszałaś?
Wezwali nas.
To koniec, Vereno!
Zdążymy zajrzeć do mieszkania?
Nie, już jestem spóźniony.
Nie obejrzałeś zdjęć. Nie jesteś ciekawy?
Przecież podpisałaś już umowę najmu.
Ty byś wciąż mieszkał w hotelu.
Przyjechałam, a ty wyjeżdżasz.
Nie uprzedziłaś mnie.
Tylko jeden dzień.
Wszystko w porządku?
To tylko głupia kolka.
Co mam robić?
Potrzebujesz pomocy?
- Co się dzieje? - Nic.
Będziesz prowadzić?
Dokąd jedziesz?
Proszę się nie ruszać.
Co pani widzi?
Pani macicę.
I co?
Skieruję panią do lekarza.
Co się dzieje?
Lekarz pani powie.
Dlaczego nie pani?
Bo to nie moje zadanie.
- Jasne. - To zadanie pani lekarza.
Ale pani wie, co mi jest.
Obowiązują mnie procedury.
Jasne.
Serio?
Tak.
Mam kogoś wezwać?
Nie.
Co robisz?
Naprawiam.
- Prowizorka na zawsze. - Nie wezwałeś Sanesul?
Tak, ale mówią, że naprawią za trzy tygodnie.
- Pan João zrobiłby to w jeden dzień. - Kto?
PAN JOÃO
Pan João, Alfredo,
Ibrahim, João Pedro Rangel, Mario Garcez Brito,
wszyscy chorzy.
Rak to choroba
wywołana brakiem regulacji rozrostu komórek w naszym ciele.
Prawie 95% przypadków wywołują czynniki z otoczenia.
Rak może się przemieszczać i ogarnąć całe ciało.
Nazywamy to przerzutami.
Mimo prób leczenia,
rak walczy o przetrwanie,
I zwykle wygrywa.
Kiedy nie wiadomo, jak choroba się rozwija,
ani gdzie mogą być przerzuty,
nie można jej wyleczyć.
PAN JOÃO
Moja misja to:
rozszyfrowanie, jak działa.
NA PODSTAWIE LAVA JATO – O JUIZ SERGIO MORO E OS BASTIDORES
DA OPERAÇÃO QUE ABALOU O BRASIL VLADMIRA NETTY
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.