Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
BIR ASK IKI HAYAT
Te dwa...
I jeszcze ten.
Co jest, chłopie?
- Czy nie mówiłeś, że to załatwisz? - Przecież ten typ nie rozumie słów!
Ok. Udawaj, że wszystko załatwione, póki nie zaczną się problemy.
- Kiedy pieniądze trafią na moje konto? - Jutro wszystko załatwię.
Spójrz. To też jest wartościowe. Jeśli chcesz...
Braciszku, idź już. Idź.
Aż tak nie upadliśmy.
Aha... Wolisz mieć problem z lichwiarzem, kolego?
Obawiam się, że to będzie kolejny etap.
Znów zaczynasz, braciszku!
No już, zabieraj swoją torbę
Zaczekaj. Przyjaciel zawsze mówi gorzką prawdę.
Nie chciałem, by tak wyszło. Byłoby łatwiej, gdyby były pieniądze.
- Nie gadaj tyle - Jutro się zdzwonimy.
Jeśli rano jesteś wolny, zjedzmy razem śniadanie.
Zdzwonimy się.
Dobrze. Na razie.
Mój błąd.
Kawalerskie mieszkanie to nie miejsce dla ciebie.
Słyszysz? Mówiłem ci to pierwszej nocy.
Powiedziałem, żebyś nie oczekiwał ode mnie zbyt wiele.
A ty co robisz?
Nie, nie, nie, nie! Oskar!
Oskar!
Oskar!
Oskar!
Oskar!
No i jakie jest prawdopodobieństwo?
Żyć, czy pozwolić przeżyć?
Może dziś pójdziesz do ogrodu?
Przecież widzisz, że nie mam nastroju.
Jutro pospacerujemy od budynku poczty. Hm? Co ty na to?
Brawo maluchu!
Zawsze mnie rozumiesz. No już, idziemy.
Brawo... brawo
Jutro obiecuję ci spacer do utraty tchu.
Słucham?
Naprawimy pana telefon.
Nie rozumiem? Co się dzieje?!
Zaraz ci powiemy. Chodź tutaj!
Włączyłem telefon i czekałem.
Ile razy mówiłem. Sprzedałem obrazy; oddam wszystko.
Kiedy oddasz, gnido?!
Odwal się, draniu!
Zabierzcie wszystkie obrazy, wszystko, co wartościowe i idziemy.
Ile razy w życiu mówiliście sobie...
"Byłoby lepiej, gdyby mnie tam nie było" - albo "Lepiej, gdybym tam był"?
Decyzje, które podjęliście życiu...
Słowa "lepiej gdyby" nie są wybawieniem.
Oskar...
Oskar!
Oskar!
Oskar?
Chyba żyje?
Nie umarł, żyje? Błagam... on żyje.
Proszę, powiedz, że żyje...
Przepraszam... naprawdę nie jechałam szybko.
Wybiegł tak nagle...
Od razu zaczęłam hamować, ale…
Jestem taka głupia, ciągle gubię drogę.
Załatwię to z lekarzem.
Przepraszam, naprawdę mi przykro.
W porządku.
W dzieciństwie mama mówiła, że jestem roztrzepana...
Ale teraz jestem dorosła i nic się nie zmieniło.
Pewnie mam słabą orientację, dlatego tak jest
Proszę jechać w odwrotnym kierunku.
Tak, w odwrotnym kierunku...
Panie doktorze, proszę o dobre nowiny. Proszę...
Z psem wszystko w porządku. To nic poważnego.
Dziękuję bardzo, dziękuję!
Ale, jakiś czas musi zostać u nas.
Dobrze, niech zostanie, żeby tylko było dobrze. Prawda?
Oczywiście.
Ja nie jestem właścicielką, tylko on. Potrąciłam go...
Szczęśliwy chłopak. Dzięki wypadkowi, wyszły na jaw pewne schorzenia.
Gdybym nie zauważył, mógłby umrzeć w ciągu roku.
Niech zostanie w przeszłości
Dziękuję.
Widziałeś? Zamiast mordercą, zostałam bohaterką...
Kochanie?
W porządku. Zadzwonię do ciebie. Rozłączam się. Powodzenia.
Ej, ty!
Podwiozę cię, gdzie trzeba.
Nie trzeba. Przejdę się.
Jak tak można! Pozwól mi uspokoić sumienie. No, chodź!
Wsiadaj...
To górna ulica?
Nie.
Zawsze jesteś taki milczący, czy tylko tak mi się wydaje?
Uratowałam mu życie, Nie chcę tego ciągnąć, ale…
Dokładnie.
Kochanie?
Życie moje, gdzie jesteś?
- W drodze, jadę... - Dwie godziny temu mówiłaś, że wsiadasz do auta.
Jestem w samochodzie, już blisko.
Brawo, Deniz! Przez jakiegoś psa, zepsułaś nasz wieczór.
Na Boga, opowiadasz bzdury.
Nie mogłaś... Jakbyś nie wiedziała, że chciałem ci się oświadczyć.
Prosto?
Mówisz do mnie?
Nie, nie... Nie do ciebie.
Gdzie jesteś? Kto jest z tobą?
Aaa... Ten...
Hallo! Deniz...
Przecież potrąciłam psa. To jego właściciel. Umut. Odwożę go do domu.
Zadzwonię później, dobrze?
Nie dzwoń... Nie dzwoń i nie przyjeżdżaj, Deniz. Nie dzwoń!
Selim...
Nie rób tego! Dzisiaj tego nie rób!
Chociaż raz mnie zrozum!
Nie rozumiesz mnie?
Mówię ci, że zdarzył się nieszczęśliwy wypadek. To czego najbardziej się bałam
Przestań! Proszę przestań!
Nie będę już z tobą rozmawiać. Rozłączam się!
Ty... słuchaj!
Jestem Umut.
Aaa, Umut. Jak mam stąd wyjechać na obwodnicę?
Jak widzisz, tu jest tylko jedna droga. Na dole skręcisz w prawo.
W lewo, znów w prawo i wyjedziesz.
Dobrze. Dziękuję. Przyjadę na wypis Oskara.
Podzielimy wydatki. Nie myśl, że zrzucę wszystko na ciebie.
- Nie trzeba... - Nie ma mowy. Przyjadę. Dobranoc
Dobranoc.
Nie mogliśmy się spotkać, martwimy się. Jutro trzeba wszystko wpłacić.
Zna pan napastników?
Nie.
Drzwi nie były wyłamane...
Przyszli, gdy wyprowadzałem psa.
W porządku.
Obejrzymy monitoring w okolicy.
Jeśli się czegoś dowiemy, powiemy panu.
Życzymy zdrowia.
Czemu nie powiedziałeś o tych typach? Omal nie umarłeś!
Ale przeżyłem. Nie ma o czym gadać
Dostaliśmy to w zamian, zapomnimy i koniec.
To się źle skończy. Oni...
Chcę spać.
Dobrze
Będę na zewnątrz. Wołaj, jak będę potrzebny.
Sprzedaliśmy obrazy, oddaliśmy dług... i ściany są puste.
Niech będą.
Nadal nie masz wiadomości od dziewczyny?
- Waj! Dziwne. - Dziwi mnie to? Nie.
Właśnie.
- Przyszła? - Nie...
- Informują o próbach do filmu? - Właśnie.
Przed informacją przychodzi ostateczna ocena.
- Czekasz na lichwiarza? - Jesteś śmieszny.
Spójrz w wizjer.
Witaj!
Co u ciebie?
Dobrze...
- A u ciebie? - Dobrze... nieźle, średnio.
Wybacz, że przyszłam do twojego domu. Prosiłam o telefon weterynarza, ale mi nie dał.
Nie rozumiem? Czy jestem jakąś maniaczką?
No, chyba nie...
- Jak Oskar? Odebrałeś go w zeszłym tygodniu... - Dobrze, całkiem dobrze.
O, świetnie!
- Wejdziesz? - Mogę.
- To dla ciebie. - Dla mnie?
Tak... Wybacz
Nie pamiętam drogi do domu. Więc zabrałam go, żeby mieć nawigację.
Dobrze zrobiłaś.
- Witaj... - Witam, jestem Deniz.
Cześć, jestem Oguz...
Dziewczyna, która potrąciła Oskara...
Raczej go uratowałam...
Właśnie. Dokładnie tak.
Dobrze, uciekam. Do zobaczenia później.
- Miło było cię poznać. - Ciebie również.
Oskar jest na górze. Wejdź po schodach. Później w prawo.
Dobrze. Dziękuję.
Nie wypuść jej...
Idę. Do zobaczenia.
Patrz, co ci kupiłam.
Ale nie wolno jej zdejmować. Dobrze?
Miał już obrożę.
To nic. Będzie jeszcze jedna.
Niepotrzebnie to kupiłaś, ja nie gotuję.
- To nic - Popsuje się...
Zabiorę z powrotem. Nie ma problemu.
Ale to górska herbata. Niech zostanie. Będziesz pić.
Zapytam cię o coś... Jesteś kimś znanym?
Komu o tobie mówię, wszyscy cię znają.
Dlatego, że stąd pochodzę.
Tak... Tu jest pięknie. Uwielbiam to miejsce. To jakby rodzinne strony.
- Jeśli jesteś zajęty, ja… - Nie, nie! Czekam tylko na maila.
- Ile wtedy miałeś lat? - Hm?
Tutaj chyba mierzyłeś wzrost.
Pięć.
- Tak mało... - Zaparzę herbatę, napijesz się?
Napiję.
Świetnie.
To jest na chodzie?
- Na chodzie. - Poważnie?
Waj...
Nie wierzę!
Atif Yilmaz „Ach, cudowny Stambuł”?
Omer Lutfak... Muszę obejrzeć.
- Chcesz wyjść na taras? - Jest tutaj taras? Dobrze, wyjdziemy.
Korzystasz z nich?
- Nie. - Wcale?
- Nie. - Ani razu?
Ani razu.
Szanowny panie Umucie Atay. Rozpatrzyliśmy projekt...
...jaki przysłał nam pan w celu dołączenia do nas.
Zainteresował nas, ale chcemy poinformować...
...że w tym roku nie będzie dodany do naszego programu.
Dziękujemy, że skontaktował się pan z nami.
Proszę... Przepijemy twój smutek.
Nie można się smucić?
- Trzeba... - Próbować od nowa
No dalej!
Za niepowodzenia!
Za pomyślność! Nie wolno się poddawać!
Tylko on nie poddał. Zauważ
Ile ma lat?
Już bardzo dużo.
To widać.
To bardzo dobre, ciepłe miejsce... Ma duszę.
- Na pewno nie jesteś agentem nieruchomości? - Jestem architektem. Zajmuję się restauracją.
To znaczy naprawianiem?
A tu jest gdzieś jakieś skrzypiące stare miejsce?
Ooo... i to wiele!
Ale jest takie jedno miejsce we Włoszech. Zakochałam się w nim. Zajmuję się nim.
To dobrze.
To na leczenie Oskara.
Wybacz... Nie mogłam wcześniej.
Nie trzeba.
Jak to nie? Odpowiadam za swoje błędy.
Chcesz jeszcze płacić za to, że uratowałaś Oskarowi życie?
Mów tak dalej. To przemawia na moją korzyść.
Zabierz to...
Dobrze. Więc znajdziemy wspólną drogę.
Zabierasz to i jesteś mi winny za życie Oskara.
Dobrze... Umowa stoi.
Świetnie!
Nie, nie zakrywaj!
Tak jest dobrze. Nacieszmy się.
Kiedy w dzieciństwie bawiłam się w parku, albo czy ja wiem...
...kiedy wdychałam zapach morza...
w środku robiło mi się lekko.
W życiu przychodzą takie momenty...
Wtedy od razu biegłam i skakałam ojcu na ręce.
On obejmował mnie swoimi ogromnymi rękoma...
To ze szczęścia wydawały mi się takie ogromne...
Mówiłam: "Tatusiu, przecież jesteśmy bardzo szczęśliwi?"
Nie chciałam, by ta chwila się skończyła.
Swym dziecięcym rozumem chciałam, żeby trwała nieskończenie.
Kiedyś tata przyszedł do mnie z rzemykiem. Powiedział: "chodź tu, moja piękna córeczko".
"Zwiążemy ręce i nogi szczęściu, żeby nie uciekło od nas".
Dziś właśnie jest ten dzień...
...kiedy pamięta się o ojcu.
Chcesz obejrzeć gwiazdy?
Teraz?
Kiedy się ściemni.
Chcę.
Pomyślności. Do widzenia.
Kiedy wybór doprowadził cię do takiego życia?
Jaki wybór uczynił cię takim?
Twoja matka, ojciec...
Nawet gdy nie będzie możliwości wyboru dnia i miejsca urodzenia...
...kolejne wybory czynią cię takim, jakim jesteś.
Wiersze, koncerty, odpoczynek...
To, od czego się nie odwróciłeś. To, co nie minęło. Ci których kochasz i którzy ciebie kochają...
Wszystkie twoje decyzje...
Nieraz wyborem jesteś ty.
Praktyczna rzecz. Stawiasz, wieszasz, włączasz i pracuje.
Chyba nie trzeba wielkiego rozumu, by to włączyć.
Ta umiejętność nie opuści tego domu.
W porządku... Mówisz, jakbym chciała ci ją odebrać.
Tak jest dobrze.
Nie komplikuj.
Jeśli podejdziecie, rzucę się stąd!
- Mówię do was, nie podchodźcie! - Ta dziewczyna może zrobić głupstwo
Nie podchodźcie!
Ty… Nawet, jeśli trzeba będzie umrzeć.
Nieszczęśliwe zakończenie...
O! Już tak późno! Muszę jeszcze dotrzeć na drugi brzeg.
- Myślałem, że mieszkasz gdzieś tutaj? - Nie.
Mój były chłopak mieszkał w Kadikoy.
Rozstaliście się?
Z powodu wypadku?
Nie.
Niektórych momentów nie można uzdrowić.
Rozumiem.
Jesteś z tych, co wychodzą na następnym przystanku gdy coś się stanie...
Z boku tak to wygląda?
Więc co takiego? Nie spodobał ci się pierścionek, jaki ci kupił?
Tak to wygląda?
Mam wezwać taksówkę?
Smacznego.
Tak jest lepiej.
Zamyśliłam się.
- Wezmę swój szal z pokoju i wrócę. - Nie trzeba, nie trzeba.
Możesz wziąć to.
Jest pan bardzo uprzejmy.
Ale nie trzeba.
Mam malutkie dziecko.
Poznał pan moją przeszłość. Poznał pan mojego męża.
Nie zabrał nawet swojej brzytwy.
Niechby nawet nie zabrał rzeczy... Ale on właśnie mnie porzucił.
Wie pan...
...ja nadal cierpię.
Tego dnia, wybierając się rano do pracy, powiedział...
...żebym nakryła w salonie, jakby miał wieczorem wrócić.
Zadbał, żeby tak to wyglądało.
Pod koniec tygodnia przyszedł list:
"To zostawiam synowi, to zostawiam tobie..."
"Kocham inną"
"Wybacz mi". Nigdy!
Za nic nie wybaczę.
Nie zapomnę do końca swojego życia!
Ale kiedyś przyjdzie do mnie.
Wtedy powiem mu kilka słów..
"Dziękuję za propozycję, ale nie zamierzam ponownie wyjść za mąż".
Jedyne czego teraz chcę, to wychować syna.
Jaki on dobry, jaki mądry!
Gdyby pan go widział!
Zmienić zastawę?
Może pan zabrać.
Umut.
Słucham, mamusiu?
Ma pan takie imię, jak mój syn.
- Przygotujcie się. - Gramy!
Zaczniemy przeżywać ten czas, kiedy przestaniemy się bać.
Inaczej to mogłaby być litość.
Nie zdecyduję się.
Co u ciebie?
Jeśli skończyłaś, możemy porozmawiać?
Źle mnie zrozumiałaś.
Słyszysz mnie?
Słucham?
- Czego słuchasz? - Czego chcesz?
PRZEPRASZAM.
TO NIE BYŁO MIŁE.
Czego właściwie chcesz?
Wyrzucić je do morza.
Z tobą,
Ponieważ...
Kiedy myślę o tobie, rozgrzewa się we mnie...
...nawet granitowy kamień Nacieszymy się tą chwilą?
Ale ja wyrzucę pierwszy kamień.
♫Ach, maleństwo... Ciągle jestem szalony.♫
♫Kiedy ciebie nie ma, w dzień czy w nocy, nie ma znaczenia.♫
♫Na niebie księżyc albo tylko jedna gwiazda.♫
♫Kiedy ciebie nie ma, w dzień czy w nocy, nie ma znaczenia.♫
Proszę ...
Jeśli to wypiję, koniec ze mną.
- To nic takiego, podzielimy się. - Wystarczy mi tylko jeden kieliszek.
Boisz się być przy mnie pijana?
- Jeśli będę jak dziecko, nie wtrącaj się. - I tak jesteś taka.
- Jeśli będę mówić głupstwa? - Nie martw się, bić nie będę.
- Jeśli porozrzucam? - Pozbieram.
Jeśli oboje będziemy pijani?
To dobrze.
Jeśli się pogubimy?
Razem znajdziemy drogę.
Znajdziemy?
Znajdziemy.
♫Muszę się zakochać i zagubić się.♫
♫Tylko wtedy zrozumiem, że żyję.♫
♫Nie potrzebuję wiele, żeby się zakochać.♫
♫Zerwać kilka róż♫
♫Zakochać się, znaczy odnaleźć siebie.♫
♫Daj mi tę chwilę i pokocham to miasto♫.
♫Żeby zakochać się znowu, trzeba najpierw wyleczyć się.♫
- Tam? - Tutaj.
O, jest nasz dom! Przyszliśmy.
Chodź tutaj... Chodź, chodź...
Chcesz kawy?
Wszystko dobrze?
Bardzo...
Kawy!
Położę się tutaj.
W porządku... Dobrze, dojdę do siebie...
...i zrobię.
Wychodzisz?
Nie widać?
- Zaczekaj, wezwę taksówkę. - Nie trzeba... I tak ci przeszkadzam.
Deniz, o tej porze…
Deniz!
Deniz, zaczekaj na mnie!
Deniz... wezwę taksówkę!
Co?
I tak by odeszła.
Nastawiła budzik.
Deniz...
Co tutaj robisz?
Zostawiłaś swój portfel.
Dzięki
- Co tu robisz? - Jakie to ma znaczenie?
Wyjeżdżasz... gdzieś dzisiaj?
Czemu?
- Nie wiem, tak szybko uciekłaś. - Chcę być sama.
Nie trzeba nic wyjaśniać.
Nie rób tego wobec kobiety, z którą się zabawiasz.
To nie tak... To nie ma związku z tobą, Deniz.
To mój marazm.
Porozmawiamy chwilę?
O moim marazmie...
O tym, co rzucałaś do wody...
Latem nieraz jeździliśmy do babci.
Jeździłam nawet, kiedy skończyłam liceum.
Wtedy rodzice chcieli natychmiast wracać.
Też chciałam z nimi wrócić, ale nie zabrali mnie.
Później nad ranem... w domu zadzwonił telefon.
Mówią, że to nic dobrego...
To prawda.
Coś w tym jest.
Mama i tata...
...mieli wypadek.
Zginęli...
...na miejscu.
Przez całe tygodnie nie mogłam dojść do siebie.
Nie chciałam z nikim rozmawiać.
Nie chciało mi się wypowiedzieć ani słóweczka.
Więc babcia powiedziała: "Córeńko, jeśli nie chcesz mówić – pisz".
I żebym oddawała to wodzie...
...to, czego nie mogę powiedzieć.
Te stateczki – to mój skarb.
Puszczam je każdego roku...
...w porze, kiedy ich utraciłam.
A tatuś akurat w tym roku, po raz pierwszy zawiązał mi rzemyk.
Jaki jest nasz największy strach?
Utracić najbliższych?
Czy nie być pokochanym?
Dlatego nieustannie baliśmy się przywiązywać do tych, którzy nas chcieli.
Bardzo pokochasz...
...A ona cię porzuci.
- Dzień dobry... - Dzień dobry.
- Czy nie jest przepięknie? - Bardzo.
Zgłodniałeś?
Jestem nienasycony.
W takim razie... dla mnie simity i warzywa...
...jajka i ser dla ciebie. Umowa stoi?
Umut, posłuchaj!
Idę już. Do zobaczenia.
Aj! Umut! Jakie one słodkie!
Oczywiście, typowa historia bliźniaczek. Nie mogą zajmować się nimi jednocześnie.
Jedno płacze, a jak cichnie, to drugie zaczyna płakać. Jedno zasypia, drugie się budzi...
Ej!... Słuchasz mnie?
Słuchasz mnie?
Przyszedł zwiastun, oglądam go...
O czym mówiłaś?
Mówiłaś o dzieciach. O nieszczęściu, twoich przyjaciół.
O nieszczęściu?! Czemu tak mówisz?
Jak to powiedzieć, kochanie...
No dobrze, pomińmy słowo „nieszczęście”.
Ale czy to jest potrzebne?
Tym bardziej, nie jedna, a dwie przeszkody w życiu.
"Przeszkody w życiu"... Naprawdę tak myślisz?
Pomińmy to i nie mówmy o tych relacjach.
Nie rozumiem miłości ludzi do rozmnażania się.
Bardzo niezrozumiała sprawa.
Czyżbyś chciała wypełnić mój dom dziećmi?
Posłuchaj...
Kocham tylko ciebie.
Uwielbiam cię...
Myślę, że warto ujrzeć w tym zaletę.
Zawsze będziesz najważniejsza w moich myślach
Nie rozdzielimy się.
No nie...
Właśnie...
... przeżyłam wielkie rozczarowanie.
Wstawaj...
Wstań! Wstań, zabiorę kocyk.
A takie miałam marzenia…
Takie miałam plany na przyszłość z tobą!
Nie wiem teraz jak się pozbieram, panie Umucie
Mówisz, że nie jesteś z tych dziewczyn, jakie znam?
Tak byłoby lepiej dla ciebie, Umuciku.
- Witajcie, chłopaki. - Witaj, bracie.
- Pokaz się rozpoczął? - Jeszcze nie. Wkrótce.
- Daj mi piwo. - Już się robi, bracie
Proszę.
- Do zobaczenia. - Do zbaczenia.
Polowanie na tematy?
A jak się nazywa twoje polowanie?
Powiedzmy, że poluję na myśliwych...
...mojej historii.
Twój mąż nie będzie później zły?
Dobrze, że nie jest tak spostrzegawczy jak ty.
- Dobry wieczór, bracie Umut!! - Dobry wieczór, Mertcan.
Skradałeś się tak po cichutku. No i jak? Jak minęło spotkanie?
Nie dogadaliśmy się.
Znowu pytasz.
- Umut, powiem ci dwie rzeczy... - Chcesz mówić o tym samym?
Jeśli masz taki zamiar…
Czemu tak mówisz?
Nie wiem. Może nie chcesz już być z takim jak ja.
Umut! A-a... Nie udawaj, że wiesz wszystko, co chcę powiedzieć.
Zaproponowano mi pracę w Rzymie.
Międzynarodowa Firma Architektoniczna.
Chodzi o pozostałości architektury. Chcą zbudować centrum kulturalne. Wielki projekt.
Rozmawialiśmy o tym, pamiętasz? Od dawna marzyłam o czymś takim.
Gratuluję.
Kiedy wyjeżdżasz?
Nie... Nie, nie podjęłam jeszcze decyzji.
Podjęłaś decyzję, kochanie...
Jesteś kimś, kto dobrze porusza się w swoim zawodzie. Włosi nie zostawią kogoś takiego.
Dlaczego jesteś taki okrutny?
Nie jestem okrutny. Taka jest rzeczywistość.
A ja, głupek, dorobiłem ci klucze.
Bardzo dziekuję. Dzięki...
We właściwym momencie. Wspaniale!
Cudownie, naprawdę dziękuję.
Na zdrowie.
Ja nie chcę. Dziękuję. To ostatnia szklanka piwa. Jestem w ciąży.
Oszukujesz?
Wiesz, że nie.
Mówisz, że wyjeżdżasz, ale nie uznałaś za stosowne powiedzieć mi, że jesteś w ciąży?
Nawet nie mnie - powiedziałaś kelnerowi! Ale to ja jestem okrutny!
Nie krzycz! Mówiłam, że powiem o dwóch rzeczach. Trudniejszą zostawiłam na koniec.
Tylko dlatego, bo chcesz wyjechać!
Widać, chciałaś urodzić dziecko, nie zapytawszy mnie.
Tak, wybacz, ale nie pozbędę się tego dziecka.
Ale jest moje, prawda?
Deniz...
Jak mogłaś mi nie powiedzieć?
Nie zapytać, czy chcę, czy nie...
Mówiłam już, chciałam ci powiedzieć.
Potem, mnie rozzłościłeś, i zmieniłam zdanie.
Wpierw mówisz, że wyjeżdżasz...
Najpierw powinnaś powiedzieć, że jesteś w ciąży!
Gdybym powiedziała na początku, odebrałbyś to, jako ciężar.
A jak byś usłyszał, że chcę urodzić, to ho, ho!
Powiedziałbyś, że to największa przeszkoda w pracy.
Więc pomyślałam, że jeśli ci powiem, że chcę wyjechać, przyjmiesz to inaczej. Nie wiem...
Nie chcę!
- Umut, ja tylko... - Zaufaj mi.
Nie chcę, żebyś wyjeżdżała.
Specjalnie tak mówisz?
Nie wierzysz w to, co mówię? Nie chcę, żebyś wyjeżdżała.
Nie wiem, jak być mężem. Jak być ojcem - tym bardziej nie wiem. Niestety.
Wiem, nie uda ci się.
A ty?
Ty jesteś pewna, że ci się uda?
O coś cię zapytam.
Nie jesteś wcale ciekaw?
Nie chcesz takiej długiej bajki?
Rodzina, przyjaciele, radosne wydarzenia...
...I ktoś zawsze pomiędzy nami?
Poczekaj dwie minuty...
Dobrze.
- Będziemy kontynuować? - Będziemy, będziemy!
Bezalkoholowe.
Skąd się tu wzięliście?
Daj mi to tutaj.
Skoro już tak, to założę
Zrobimy to teraz?
Albo nie zrobimy, zobaczymy.
Pomyślałem, że jesteś dla mnie takim "Stop" - znakim zatrzymania się w życiu.
Powiem tylko, że w pewnym okresie myślałam, że możesz być włoskim reżyserem.
Przekaż swojemu reżyserowi, że mam żonę.
Tak czy inaczej, zawsze masz żonę.
Nie "tak czy inaczej"...
Mam cudowną żonę.
♫Kochany, zabierz mnie ze sobą♫
♫Zagubiłam się w twoim upojeniu♫
♫Będziemy żyć razem przez całe życie, w nieskończoność.♫
♫No i co, jeśli przegramy?♫
♫W miłości nie ma strachu.♫
♫Są takie dni, które kończą się na początku♫
♫Tak miało być i trzeba to przeżyć♫
♫Rozstanie jest gorsze niż śmierć.♫
♫Niech nikt nie zabiera mi mojej miłości.♫
♫Tak kochamy świat♫
♫Niech śmierć trzyma się od nas z dala♫.
♫Pokochaliśmy siebie i nabraliśmy odwagi.♫
♫Niech podtrzymuje nas życie♫
Już wychodzisz?
Aha... mam sprawy.
Widziałeś zapięcie od mojego kolczyka?
Tu jest.
To wszystko.
Mamusiu... Jeszcze jedną łyżkę
- No dalej! - Nie chcę.
No już, jeszcze jedną. Zobacz, jakie smaczne!
- Mamusiu, przecież to lubisz... - Mówię, że nie chcę!
Ładna dziś pogoda. Może pospacerujemy razem?
Słońce wygrzeje nasze kości. Dobrze nam to zrobi.
Ty idź, ja nie chcę. Idź.
Jaki tutaj jest szczęśliwy.
Umut...
Pani syn jest tu szczęśliwy.
Nie.
Nauczycielka mówiła, że wczoraj bardzo płakał.
Powiedział, że przez rodzinę.
Ale rodzina nic nie wie
Deniz, wyjdę trochę na świeże powietrze.
Nie mogłem wrócić.
Coś ci powiem. Jestem bardzo głodna.
Co zjemy? Pizzę, köfte, sushi?
Przysięgam, zjem wszystko.
Nie powiesz przecież dostawcy, że masz dwoje dzieci, prawda?
Nie...
Chodźmy, pomóż mi.
Weźmiesz córkę?
Poczekaj, o tak.
Oskar!
Chodź, chłopcze!
Chodź, muszę iść na zebranie.
Oskar!
Oskar!
Oskar...?
Oskar!
Oskar?
Trzymaj się, Oskar! Trzymaj się!
Oskar?
Nie, nie mogę przyjść. Umuta nie ma.
Jestem w domu sama z córką.
Pozdrów wszystkich.
Dobrze, do zobaczenia. Cześć!
Zasnęła tutaj.
Ona nienawidzi budzić się przy włączonym świetle.
Ale ty tego nie wiesz.
Nic nie wiesz. Ominęło cię.
Deniz, co się dzieje?
Dobrze, przebiorę się, Przyjdę, to porozmawiamy.
Co będziesz robił?
Będziesz się przebierał?
Popatrz na mnie.
Popatrz, popatrz... Popatrz na mnie!
Nie przebrałam się już od kilku dni!
Umieram, żeby wziąć prysznic! Tracę rozum, żeby wziąć prysznic!
Ciii... Derin
Derin śpi, Derin nic nie rozumie!
Ty też nie rozumiesz!
Nie rozumiesz, co znaczy być, jak przywiązany! Nie wychodzić z domu!
Ty wychodzisz, wychodzisz!
Idziesz dokąd chcesz! Odpoczywasz i wracasz!
- Odpoczywam? - Tak, odpoczywasz!
Popatrz na mnie! Popatrz!
Patrz! To jak z opalaniem.
Widzisz? Tylko tu białe miejsce. Bez opalenizny.
Czyli, jedyna rzecz, która do mnie należy, to złoto tej obrączki!
Brawo! Brawo!
Mistrzyni oskarżeń wróciła do gry!
Tak! Ponieważ nic więcej nie mogę zrobić, Umut!
Tylko to mogę zrobić! Być może dlatego!
Duszę się! Duszę! Rozumiesz?
Duszę przez tę domową rutynę!
Nie mam pokoju!
Nie mam swojego miejsca!
Ale ty masz zawsze!
Zawsze masz swoje miejsce!
Dla ciebie jest wszystko w tym domu!
Ja pracuję! Pracuję! Gdyby was nie było, zajmowałbym się tymi bzdurami?
Milcz! Nie pozwoliłeś mi odejść
Teraz nie stój przede mną i nie praw mi morałów: „gdyby was nie było”
Gdybym się nie sprzeciwił ...
Gdyby!
Gdyby, gdyby!
Ale wiem, czemu przeszkodziłeś!
Ponieważ myślałeś o swoim komforcie!
- O komforcie? - Tak, o komforcie!
Ponieważ bałeś się trudności.
Nie wiedziałeś co robić beze mnie i nie pozwoliłeś odejść
A ty wiedząc to...
...wyszłaś za mnie.
Gdzie był twój rozum Deniz?
Przy tobie...
Jjesteśmy teraz w innym miejscu?
Nie... ale jesteśmy z Wielką Niedźwiedzicą.
Kiedy stałaś się tak samotna?
Nie zauważyłem.
Czemu, muszę ci to wciąż powtarzać?
Tłumaczyć każdą emocję...
Przepraszam.
Witam.
Jestem Umut, Umut Atay
Wezwał mnie pan...
Chciał pan ze mną porozmawiać o czymś ważnym
A… a… Dobrze! Dobrze, dobrze...
Jesteś jednym z nowych talentów, które spodobały się naszej pani, prawda?
Zróbmy tak, Umucie...
Jutro nie mogę.
Zadzwoń pojutrze, po południu.
Przedstawię cię Generalnemu Dyrektorowi naszego kanału.
Tam będą nowe seriale. Potem porozmawiamy.
Chwileczkę, chwileczkę... Nie dlatego skontaktowałem się z panem.
Gdzie pani Esma?
Ha! Sojrz tam.
Jeśli chcesz, porozmawiaj z nią.
Pojutrze. Po południu.
Co u ciebie?
Czy to było konieczne?
Obraziłeś się na Sadiego?
Tak. Jest trochę niegrzeczny.
Jesteś do niego podobny.
Chodź, porozmawiamy w środku.
Słuchaj...
Próbowałam tylko pomóc.
Oni naprawdę szukają dobrych reżyserów.
Wymieniłam twoje nazwisko z kilkoma innymi...
Wziął to pod uwagę, to wszystko
Nie rozumiesz.
Nie zrozumiałaś kłamstw...
...jakie sobie wmawiałem.
Nagrane! Wspaniale!
Koledzy, dziękuję wszystkim. Gratuluję.
Nie, nie!
To nie wypadło dobrze. Kobieta zbyt wolno się poruszała.
Koledzy, kręcimy jeszcze raz.
Ręce Gamze posmarujcie czymś błyszczącym.
. Nie widziałem tak podłego człowieka, jak ty! Nie jesteś żadnym producentem. Podstępny typ!
- Co ty mówisz? - Co mówię? Rzucam pracę
Nie zrozumiałeś? Widać masz poważne problemy.
Proszę! Proszę objąć stanowisko i zająć się tą luksusową pracą! Proszę.
Miejsce jest wolne.
Jestem Ayse, Ayse! Imię Aylin jest fałszywe.
Wszystko było kłamstwem Włosy, rzęsy, to farba...!
Całe moje życie jest zmyślone!
Tylko ciebie kocham.
W moim życiu, tylko ty jesteś prawdziwym i właściwym wyborem.
Gdybym cię posłuchała, nie byłabym w takim położeniu.
Nie stałabym się ofiarą sytuacji.
Spójrz na to piękno.
Nigdzie na świecie nie widziałem takiego piękna.
- Dla mnie istniejesz tylko ty. - A dla mnie ty.
Co teraz zrobimy?
Nie wiem. Ale żyjemy
Kochamy się.
Nie bój się. W życiu zawsze bywają dobre chwile.
Film Atifa Yilmaz z 1966 roku „ Ach, piękny Stambuł”
1968 rok, film Ömera Lütfi Akad „Los tak chciał”...
I znowu film Ömera Lütfi Akad z 1969 roku „Chcę umrzeć z tobą”.
Tak, państwa propozycje...
Sprzedaję, sprzedaję... Sprzedane!
Szanowny pan Sefa Yasar Hadzhiosman.
Gratuluję! Ta przepiękna kolekcja jest pana.
Szanowni goście, następna w kolejności jest francuska porcelana...
...wyprodukowana specjalnie w celu handlu z Osmanami w XVII wieku.
Zaproponowano mi pracę.
Umut, nie patrz tak.
Ktoś musi pracować. Pieniądze za sprzedane filmy wkrótce się skończą.
Już z trudem żyjemy.
Tak, znudziło mi się. Przecież wiesz, że chcę już pracować
Coś ci powiem...
Spójrz na mnie! Obiecuję, wyjdzie nam to na dobre!
Wieczorami będę ci pomagać. Derin będzie ze mną. Pójdziesz pospacerować, jeśli zechcesz.
Spróbujmy jakoś sobie poradzić.
Na przykład...
Słuchaj, weźmy nianię. Proponuję raj dla nas obojga.
Widocznie... tym razem otwierają granice innych krajów.
Między kontynentami.
Żart, żart. Mówię tak, bo wręcz przeciwnie.
Śliwkę?
Nie chcę.
Reżyserze, dzień dobry! Co u ciebie?
O, co tu robicie?
Kręcimy film. Przygotowanie i produkcja.
A ty co tu robisz?
Córeczko, co się stało? Zaraz pójdziemy, dobrze?
Reżyserze, na planie się postawiłeś...
Ale ojcostwo to nie to samo.
Bracie co jest?
Jadę już, jadę... Powodzenia chłopcy
Powodzenia Reżyserze! Dziękujemy. Miłego dnia.
Pomocy! Pomocy!
- Gdzie doktor?! - Pomocy! Pomocy!
Pomocy!
Na dziecko wylała się gorąca woda!
Córeczko moja jedyna już jesteśmy!
Zabierzcie rodziców!
Proszę wyjść!
To przecież moja córka! Moja córka!
Córeczko jestem tu!
Nie rozumiem, jak to się stało?!
Miałem ją na rękach. Gotowałem makaron! Jak ona mogła wylać tę wodę? Nie rozumiem?
Uważałem! Nie spuszczałam z niej oczu!
Córeczko, słuchaj, to przejdzie. Nic z tego nie zostanie, wiesz moja jedyna?
Słuchaj, pójdziemy na spacer. Będziemy puszczać latawce...
Będziemy na nie patrzeć, dobrze córeczko?
- Hallo? - Rozmawiam z panem Umutem?
Tak, to ja.
Dzwonię ze szpitala? Stan pana matki jest krytyczny. Musi pan szybko przyjechać.
Który to szpital?
- Tato... - Jestem tu córeczko!
Jestem moja jedyna.
Wybacz.
Gdzie twoja obrączka?
Nie wiem. Na pewno w domu
Mamo...
Mamo!
Umut...
Mamo bardzo za tobą tęskniłem. Bardzo tęskniłem.
Jaka pogoda na dworze?
Piękna.
To dobrze...
Dobrze, bo wyszedłeś bez kurtki
Nigdy nie dorośniesz?
Co?
Nigdy nie przestaniesz być dzieckiem?
Muszę dorosnąć, mamo...
Ale nie wiem, jak to zrobić.
Wiesz...
Nie ukrywaj się za tym...
...co zgromadziłeś.
Nie rób tego...
Dzwonię ze szpitala. Stan pana matki jest krytyczny.
Nikt nie wiedział. Nie przedstawiłam.
Zostawcie dziewczynę w spokoju.
Najlepiej proszę ją stąd zabrać.
Bracie? To chyba twój pomysł?
Bracie, skąd ten pomysł? Rozejrzyj się. Jakbyś urządzał festiwal.
Człowiek uczy się nie chować swoich zabawek.
Nilifer
Słucham tato?
- Dziękuję. - Do zobaczenia.
Jeśli pozwolisz, pójdę do pokoju
Córeczko?
Czego się napijesz?
- Herbaty. - Herbaty. Co to?
- Kawa. - Kawa...
Hallo?
Cześć! Jestem przed domem.
Co tutaj robisz?!
Spokojnie. Zapomniałeś obrączki, reżyserze.
Dziękuję.
Nie tęsknisz za kolekcją?
To się zdarzyło raz i więcej się nie powtórzy, rozumiesz?
Tak. Jeden raz, ale nie można udawać, że się nie zdarzyło.
Nieważne, w porządku.
Być może jeszcze się gdzieś spotkamy.
Więc, cześć!
Ile razy?
Od jak dawna?
- To ma znaczenie? - Ma!
Każdy szczegół ma znaczenie.
Jeden raz, czy sto...
...Nie mozna już tego zmienić.
Chcesz mnie o to obwiniać?
To będzie trwać dalej, czy nie? Chcesz wyrównać ze mną rachunki?
Mówiłem ci...
Mówiłem: a jeśli się nam nie uda?
Mnie się nie udało...
Nie jestem dobrym ojcem...
...ani dobrym mężem.
Niedobrym synem...
I żaden ze mnie reżyser.
O czym ty mówisz, co?
Co ty mówisz!
Rozstajemy się, bo mnie zdradziłeś. Rozumiesz?
Dlatego wszystko się rozpada!
Nigdy nie zapomnisz.
Nigdy nie zapomnę.
Deniz bardzo cię kochałem. Wciąż bardzo kocham. Nic się nie zmieniło!
Zdradziłeś mnie, bo bardzo kochałeś?
Aby móc podążać dalej.
Aby pamiętać o tobie.
Aby pamiętać... do kogo należę... ja, Umut.
♫Czy mgła nie wróci znowu?♫
♫Czy ptaki się nie rozpierzchną?♫
♫Zamknąłem oczy i…♫
♫Nie mogłem zapytać♫
♫Czy zawsze miłość się kończy?♫
♫Masz coś do powiedzenia?♫
♫Chcesz odejść?♫
♫Czy twoja twarz mówi, że zostaniesz?♫
"WIATR" - Umut Atay.
Żadne spotkanie nie jest przypadkowe.
Los kobiety zawsze uzupełnia los mężczyzny.
Kiedy dwoje ludzi opowiada swój dramat...
...w tym samym czasie, ktoś inny odgrywa w nim rolę.
Zapach, głos, spojrzenie, którego nie zauważałeś do tego dnia...
...znajdzie sposób, żebyś je dostrzegł.
W chwili, gdy będziesz gotowy, ona nadejdzie.
Albo gdy nie będziecie gotowi…
Ale co by się nie działo...
Jak bardzo trudno by nie było...
Te spotkania dają siłę na resztę dni życia.
Odpuść, będzie rana. Odpuść będzie bolało...
Ale ona uczyni z ciebie, prawdziwego ciebie. Zamiast szukać, zdaj się na odpowiedni moment.
Opadanie liści, zachód słońca...
Głos wiatru...
Tak.
Potrzebuję tych pieniędzy.
Ale jeśli nie dostanę ich od ciebie...
...zdobędę innymi sposobami, i nakręcę ten film.
Jestem pewien, że nakręcisz.
Ponieważ ten scenariusz, jest wspaniały, najlepszy.
Gratuluję, masz te pieniądze.
Cześć, co u ciebie? Co u was?
Nieźle. Derin jeszcze nie wróciła ze szkoły. Jak wróci powiem, że dzwoniłeś.
Córeczko...
Tatusiu bardzo się stęskniłam! Kiedy przyjedziesz?
Przyjadę, moja piękna córeczko. Nie martw się. Też bardzo tęsknię. Przyjadę.
- Słucham? - Cześć, Deniz...
Jeśli pytasz o Derin, to bawi się w parku.
Właściwie chciałem zapytać, jak ty się czujesz?
Nie trzeba.
Pod koniec tygodnia wyjeżdżamy na jakiś czas ze Stambułu
Pomieszkamy trochę w Izmirze.
Powodzenia.
♫Słyszę, słyszę, Życie!♫
♫Ile razy jeszcze zrani?♫
♫Ile razy jeszcze odczuję ból? Ile razy jeszcze będzie źle?♫
♫Ile będę jeszcze cierpiał?♫
♫Moje serce, moje serce...♫
♫Ile razy jeszcze będzie zranione?♫
♫Ile razy jeszcze się zatrzyma?♫
♫Ile razy jeszcze zaufa? Ile będzie jeszcze zapominać?♫
♫Życie! Życie!♫
♫Ile razy jeszcze zrani?♫
♫Ile razy jeszcze zniszczy? Ile razy będzie jeszcze chronić?♫
♫Moje serce, moje serce...♫
♫Ile razy jeszcze będzie zranione? Ile razy jeszcze się zatrzyma♫
♫Ile razy jeszcze zaufa? Ile będzie jeszcze zapominać?♫
♫Moje serce, moje serce...♫
♫Ile razy jeszcze będzie zranione?♫
Błagam, nie wyjeżdżajcie...
Co ty tu robisz?
Zrobiłaś ze mnie ojca.
Deniz!
Tego brakowało od początku!
Sądziłem, że to coś innego!
To, co czyni mnie spełnionym... to ty i Derin!
Beze mnie nie będzie w sercu rodziny
Beze mnie nie narysuje obrazka!
Beze mnie nie dorośnie!
Nie mogę prosić, byś do mnie wróciła.
Ani byś mnie znów pokochała.
Ale znam mnóstwo historii, żeby opowiadać naszemu dziecku!
Ale jestem jej ojcem...
Oscar bardzo za wami tęsknił.
Przynajmniej ktoś tęsknił.
Wciąż masz problemy z matematyką?
O! Tato!
- Podoba ci się moja perełko? - Tak
Chodź tutaj!
Zrobiłem to dla ciebie. Zdejmiemy...
Nic tu nie zmieniłeś.
W tym domu chyba wciąż kocha się nowe
To znaczy... rzeczy.
Inaczej.. wolność tego domu będzie poważną wadą.
Ach tak...
Pozostała kręta droga...
Pracuję nad tym.
Córeczko... Chodź!
Daj tacie swój prezent. Biegnij!
- Bardzo piękny... - Dziękuję.
- Powiem tylko... - Tak naprawdę…
- Zajmę się Derin… - Więc na przykład... nazwijmy to późnym śniadaniem.
Zrobisz na szybko jajka? Może być?
Wobec tego pójdę.
Córeczko! Idę córeczko. Bądź grzeczna dobrze?
- Dobrze. - Na razie.
Jesteś bardzo dobrym ojcem, wiesz o tym, prawda?
Idę. Żegnaj. Do zobaczenia
Akcja!
Jakie jest prawdopodobieństwo chwili?
Żeby stać się szczęśliwym. Żeby się zakochać.
Żyć czy przeżywać?
Aj! Stój! Przepraszam! Aj!
Przerwa, przerwa, przerwa, przerwa!
Chwileczkę...
- Wszystko dobrze? - Aj, zdaje się, że zostanę kaleką!
- Co? - Słowo honoru, że zostanę.
- Koledzy przynieście krzesło. - Nie chcę żadnego krzesła.
Nie, chyba nic nie złamałam. Gdybym złamała nie mogłabym stać z bólu, prawda?
Chyba, że przez upał nic nie czuję?
Nie wiem, ale nic sobie nie złamałaś.
Jeszcze sobie żartujesz? Pięknie!
Brawo!
Najpierw bezpieczeństwo pracy! Dopiero potem sztuka.
Postawcie tu coś! Tablicę ostrzegawczą, informację, że coś kręcicie. Można się poślizgnąć!
Boże mój! Jakby całe miasto do was należało! Chodź tutaj!
Zaczynamy?
Bardzo długa scena. Nie zdążymy.
Koledzy zwijamy się!
Koledzy zbierajcie się, ja uciekam. Miłej pracy.
♫To mój ostatni list do ciebie. Muszę odejść♫
♫Proszę zrozum mnie Boję się tej miłości.♫
♫To mój ostatni list do ciebie. Muszę odejść.♫
♫Proszę zrozum mnie. Boję się tej miłości.♫
♫Teraz nie ma innej drogi. Nie przydasz mi się. ♫
♫Oboje wiemy, że nasza miłość nie ma końca.♫
♫Teraz nie ma innej drogi. Nie przydasz mi się. ♫
♫Oboje wiemy, że nasza miłość nie ma końca.♫
♫Znalazłam w tobie miłość. Przeżyłam ją z tobą.♫
♫Gdybym wiedziała, że istnieje rozłąka Nie przywiązałabym się do ciebie♫
♫Znalazłam w tobie miłość Przeżyłam ją z tobą♫
♫Gdybym wiedziała, że istnieje rozłąka Nie przywiązałabym się do ciebie♫
♫Teraz nie ma innej drogi. Nie przydasz mi się. ♫
♫Oboje wiemy, że nasza miłość nie ma końca.♫
Czy ty mnie śledzisz? Idziesz za mną od nabrzeża.
Idę do domu.
Przepraszam Mieszkasz tu gdzieś?
Właśnie.
Wynajem wszędzie tu taki drogi?
Od trzech do pięciu tysięcy.
No nie, cóż za bezduszność! To zbyt wysoka cena. Nawet nie rynkowa!
Szukałaś tu domu?
Nie, sprawdzałam w internecie.
Ale ten barbarzyńca za dwa pokoje żądał całej pensji.
Ale nie ma innego wyjścia. Gdzieś trzeba mieszkać.
Chwała Bogu, lubię to miejsce. To jest jak na letnisku.
Tak już jest, Deniz.
Chwileczkę...
- Nie powiedziałam, jak mam na imię. - Powiedziałaś.
Znamy się?
Kto wie?
- Chwileczkę, możesz poczekać? - Chodź, chodź! Już niedaleko.
Kim jesteś?
Barbarzyńcą!
- Daleko jeszcze? - Tu skręcamy.
- Wszystko dobrze, prawda? - Dobrze, dobrze. Chodźmy.
Tutaj.
- To ten dom. - Piękny.
Jaki ciepły dom. Cudowny.
- Chcesz zobaczyć górę? - Tak.
W pokoju możesz wszystko zmienić,, jeśli chcesz.
Tu tak często.
- Jak wspaniale, wszyscy się znają. - Znają.
Podoba ci się tu?
- Znasz sąsiadów? - Znam, znam
- Poznać cię z nimi? - Tak.
♫Złap mnie za rękę, odejdziemy stąd.♫
♫Nie trzeba słów, nie trzeba.♫
♫Usłysz mnie. Ucichł wiatr, ogień zgasł.♫
♫Ach dziecko, wciąż jestem szalony♫
Idziemy perełko. Jesteś gotowa? Spóźnimy się na galę.
Twoja mama także bardzo lubiła tego słuchać.
Ty też bardzo tęsknisz za mamą?
Bardzo...
Jestem gotowa. Nie spóźnimy się.
Racja.
Nie ma nic cenniejszego niż ta chwila.
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.