Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
movie info: XVID 576x304 23.976fps 696.9 MB /SubEdit b.3945 (http://subedit.prv.pl)/
kampai@icpnet.pl
subgroup.kinomania.org
Nie.
Happy End
Zrób to. Zrób to.
Nie zapomnę cię.
Nie cierpię być samotny...
Hej, nie dosyć ci?
Słuchaj no, czemu już nie skończysz?
To nie jest biblioteka jakbyś nie wiedział...
Tutaj prowadzę biznes. A ty nosisz garnitur.
Na miłość boską, nie prowadzę ogranizacji dobroczynnej.
Gdzie mam to położyć?
Zmieniłeś zdanie?
Tak.
Nie dobre?
Cóż... to bardziej jest kryminał niż książka o miłości...
Jestem teraz pewien.
Prawdziwa historia miłosna jest smutna i łamie serce.
Takie coś to można czytać.
A marzyciel...
No cóż życie nie zawsze jest takie jak w książkach. Podaj niech no zerknę.
To leżało gdzieś na środku. No wiesz, na środku po prawej...
tam gdzie są przewodniki po studiach.
Jeśli zrobisz stamtąd cztery kroki, to znajdziesz całą masę kryminałów.
Odłóż to tam. A ta książka której szukał przedtem...
kupujesz tylko tą jedną?
Nie kupisz tej której szukałeś tak długo?
Myślę że muszę ją jeszcze trochę przeczytać.
I tak już ją przeczytałeś prawie do końca...
Tu nie ma kszeseł, muszą cię boleć nogi.
Panie Seo! Zapomniałam!!
Minęła pora karmienia Yun'a. Nakarmię więc ją pierwszą...
Nie ma sprawy, nakarmię ją w domu.
To zajmie tylko minutkę...
Już dobrze kochanie, chodźmy coś zjeść i obejżyjmy mecz..
Proszę poczekać...
Minki... to ty?
Lee Miyoung? Jesteś Miyoung, tak?
Mieszkasz tutaj?
Taa. Wprowadziłam przed paroma miesiącami.
- Ty też tutaj mieszkasz? - Taa.
Które mieszkanie? Ooo! To chłopiec?
Nie dziewczynka. Mieszkam tutaj od pewnego czasu.
Mam mieszkanie numer 909.
Serio? Jaki ten świat mały..
Na to wgląda.
Musisz mnie kiedyś przedstawić swojemu mężowi...
Jasne, powinniśmy zjeść razem kolację...
Tutaj?
Mamo.
To nasz syn, Kim Jihoon. Przywitaj się.
Witam!
Co za przystojny chłopak.
Już chwilkę, tatuś przyniesie ci mleko.
Co to?
Czekaj...
Nie...
Oddaj mi to zdjęcie!
Boże! Masz więcej moich zdjęc niż ja...
Co to jest?
List który napisałaś...
Trzymałeś to przez te wsystkie lata.
Wiesz że nigdy nie oddałem tego pierścionka.
To byś mogła przychodzić do mnie jak mnie nie ma.
To ty? O której wróciłaś?
Porozmawiajmy później.
A jesteś głodna. Więc czas coś przegryźdź...
Proszę pyszne mleko.
Moje dzieciątko... moje kochane dziecko.
Przestań gotować i zjedzmy coś w końcu.
Omawialiśmy problemy inwestycyjne instytutu.
Przepraszam, że wróciłam tak późno.
Co robiliście całą noc? Co się stało z twoim głosem?
Myślę że nadwyrężyłam go w barze z karaoke. Nie chcesz swojego mleka kochanie?
Dziękujemy że zgłosił się pan do Grupy Dong-Bu.
Prosze wpisać numer swojego zgłoszenia.
Bardzo nam przykro. Tym razem został pan odrzucony.
My w Grupie Dong-Bu zatrudniamy wykwalifikowany personel każdego...
Może rzucisz okiem na te tutaj?
Obok mnie mieszkał pisarz który miał sporo książek.
Akurat wyrzucił całą ich masę...
Jest tutaj parę romansów.
Pisarz wyrzuca swoje ksiązki...
O a to. Kto to napisał...?
Minki!
Co jest pod numerem 17?
Grzyby.
Która wygląda lepiej?
Dla mnie obydwie wyglądają dobrze... ale myślę że w tej w kratę jest pani bardziej do twarzy.
Skoro jesteś wcześniej w domu to mógłbyś odebrać dziecko...
Yun...
Halo? Halo?
Kto to?
Głuchy telefon.
Chodź tutaj kochanie... Tęskniłaś za tatusiem?
Wiem że to nie dobrze dla mnie bym to zrobiła.
Wiem także że nie mam czasu aby wszystko ci wytłumaczyć.
Ludzie się ranią jak jacyś idioci...
Próbowałam się uspokoić ale nie mogę.
Już dobrze.
Kochanie możesz wyłączyć telewizor?
Chciałem w ten sposób...
ale widziałem że to nie zda egzaminu...
Dlaczego mi to robisz? Przecież mieliśmy być na zawsze razem.
Zawsze byłem u twego boku jak mnie potrzebowałaś.
Czułem, dotykałem, rozmawiałem...
Wyłączysz to!
Ponieważ się bałem...
Mimo tego że straciliśmy tą szansę, nie rób niczego pochopnie.
Kto dzwoni?
Halo? Halo?
Rozłączył się.
Kochanie? Co się z tobą dzieje?
Ta opera mydlana jest tak pasjonująca? Kim ty jesteś, kurą domową?
Mówiłam ci że czekam na telefon...
...i czemu się nie ruszysz jak słyszysz że dziecko płacze!
Czemu ty się nią nie zajmiesz?
Pracuję!
Czemu przynosisz pracę do domu?
Co? Przynoszę tutaj pracę bo muszę. Myślisz że chcę pracować w domu?
I na dodatek mam się opiekować dzieckiem?
Halo?
Tak... tak chwileczkę.
To do ciebie.
Halo? Tak.
Hej, oglądasz to? Nie mogę powstrzymać łez.
Dzieciaki będą wniebowzięte.
Powinniśmy zadzwonić do tej stacji?
Halo? Nie możesz rozmawiać?
Taa, niezbyt.
Zrozum, ja wiem że trochę sobie poluzowałeś ostatnio i rozumiem to.
Ale czy nie przesadzasz?
Przecież ty nawet nie szukasz nowej pracy.
Powiedz coś.
Woda się gotuje.
Ja wychodzę i zarabiam pieniądze.
Jeśli naprawdę chcesz cały czas siedzieć w domu...
to musisz zajmować się dziekiem i obiadami.
Wiesz w którym sklepie sprzedają najtańsze soki?
Albo w którym jest najleszy chleb? I o której przywożą świeży?
Nie chce ci się tym zajmować co?
Sam wiesz że tego nie cierpisz, więc dlaczego nie pójdziesz znowu pracować?
Czemu tak siedzisz i nic nie mówisz?
Bora! nie musisz mi przypominać że to ty zarabiasz pieniądze a nie ja.
No i? Ja naprawdę nie wiem co się z tobą dzieje.
Kupujesz tylko te używane książki i przesiadujesz całe dnie w parku Pagoda.
Co masz przeciwko mojemu hobby?
Co jeszcze? To nie jest park Pagoda tylko Tapkol!
Ałłł! Czekaj... moja głowa.
Wiesz dlaczego lubię sex z tobą?
Jesteś delikatny.
Jaki jestem? Co powidziałaś? Delikatny?!
Dzięki temu że uczą się bezpośrednio od native speakera...
dzieci nie boją się obcokrajowców.
Na dodatek dobrze się bawią... Co pani na to?
Jeśli powie się 'koło', to dzieci nie do końca zrozumieją.
Ale jeśli wytnie się koło nożyczkami...
to wtedy wszystko będzie jasne.
To jest koło. 'Donggurami' znaczy 'koło'. 'Kawi' to 'scissors'
'Jareugi' znaczy 'ciąć', oni nie uczą się w ten sposób.
Uczą się od od razu to jest 'koło' a to 'nożyczki'.
Jeszcze się zastanowię i dam pani znać.
Wporządku. A to jest informatyk który stworzył naszą stronę internetową.
Kim Il Bum.
Zapomniałam o tym wspomnieć.
Wysyłamy co tydzień e-mail'a z informacjami o postępach dziecka.
Używanie panie internetu?
Nie uśmiechaj się do wszystkich.
- Tak. - Pan Seo jest tutaj.
- Co? - Czeka w poczekalni.
Proszę mu powiedzieć aby poczekał. Jeszcze tutaj nie skończyłam...
Co się stało?
Myślę że dzisiaj nie zjemy razem obiadu.
Ale i tak... przywitaj się z moim mężem.
- Podać może herbatę? - Nie dzięki.
Co ty tutaj robisz?
Skończyłaś już?
Znacie się już? To jest Kim Il Bum.
Witam. Minęło trochę czasu.
Miło cię znow widzieć. Dużo o tobie słyszałem.
Bardzo dużo tutaj pomagasz.
Skąd, nie robię aż tak dużo.
Może zjadłbyś z nami obiad? Co ty na to?
Il Bum, co o tym myślisz?
Mam niestety spotkanie.
Aaa... wielka szkoda.
Wyglądasz ostatnio na zmęczoną...
Zawsze zdejmujesz buty w biurze?
Kurcze, mógłbyś być kierowcą taksówki.
Chyba klocki hamulcowe się wytarły...
Kiedy ostatnio je wymienialiśmy?
Dla mnie są jeszcze dobre...
Kobiety cześciej używają hamulca więc przez to się szybciej zużywa.
Powidziałam że są dobre!
Jeśli pójdziemy do małego zakładu to będzie 25,000 wonów.
W markowym serwisie to zapłacimy co najmniej 30,000.
Ale z ciebie dusigrosz.
Jedziesz czy wysiadasz?
Patrz na drogę!
Postaram się nie być bardzo późno.
Otwieraj! Otwieraj!
Otwórz drzwi draniu!
Może skoczymy coś zjeść?
Przyszłam tutaj bo musiałam się z tobą zobaczyć.
Patrz!
Podoba ci się?
Gdzie masz klucze?
Obiecuję że wezmę następnm razem...
Ałł...
boli!
Niech spojrzę...
- Ile potrzbujesz? - Daj mi dziesięć.
"Życiorys"
Poczekaj na mnie... Bora, proszę...
"Taryfa opłat"
Czemu nie odbierałaś? Martwiłem się.
Nic ci nie jest?
Jesteś chora?
Wiesz dobrze że nic dla ciebie nie mogę zrobić.
Czy kiedykolwiek o coś cię prosiłem?
Kiedy znowu zaczniemy się normalnie widywać?
Uwielbiam tutaj siedzieć. Czuję się taka wolna.
Dlaczego? Stało się coś?
Po co kupiłeś szczoteczkę do zębów?
Szczoteczkę do zębów?
No tam leży nowa szczoteczka!
- Czemu ją kupiłeś? - Po prostu potrzebowałem.
Wstań proszę!
Powiedziałem ci jak pierwszy raz przyszłam do twojego mieszkania...
że lepiej będzie jak nie będzie tutaj nic mojego.
Dobra zrozumiałem! Słyszałem! A teraz wstań!
Mogę używać twoich rzeczy jak byśmy byli dobrymi przyjaciólmi.
Nie mów mi że czujesz się tym zraniony.
Nic mi nie jest. Zapomnij.
Co my teraz zrobimy?
Co powinniśmy zrobić?
Śmiesznie pachnie.
Jesteś zmęczona?
Bora Choi...
Bora Choi, podoba ci się twoje życie?
To zupa jest naprawdę niezła. Chcesz trochę?
Nie jesteś głodny?
Dobre?
Dobre? Dobre?
Dobrze się czujesz?
Tutaj nie znajdziesz romansów. Tam je położyłem...
Teraz tu są krymianły...
Dziecko się niedługo obudzi. Przygotowałam już mleko...
więc wystarczy tylko podgrzać.
Wychodzę. Nie spojrzysz na mnie nawet?
To narazie.
Czy dowiozę ją do Seulu żywą?
Tak.
Dziękuję.
- Dowidzenia. - Dowidzenia.
Co ty sobie do cholery myślisz?
Otworzyłaś?
Pomyślałem że muszę być przygotowany na przyjście dziecka.
Jeśli ci to przeszkadza to możesz wziąść to do domu.
Muszę z tym skończyć.
Zapomnij o tym, Bora.
- Potrzebujesz pomocy? - Oglądaj telewizję...
Jeśli chcesz to możesz nakryć do stołu...
No kochanie dużo dzisiaj zjedliśmy co? Jaka kochana dziewczynka.
Może powinniśmy wychować Yun na piosenkarkę?
Tak pięknie płacze.
Ostatnimi dniami zachowywałam się nieco dziwnie.
Musiałam się zastanowić nad paroma sprawami.
Ale teraz już wszystko dobrze.
Wszystko w najlepszym porządku.
Jesteś dobrą matką dla naszego dziecka...
Co powiesz na to bym wziął pożyczkę w rozkręcił własny interes?
A pieniądze?
No cóż... mogę zastawić mieszkanie...
Dobrze... kto wie może wyjdzie z tego coś dobrego.
Mogę użyć resztkę pieniędzy jaka mi została...
Tak, mieszkanie Seo. Halo? Tak,to ten dom.
- Kto to był? - Pytał się czy jest tutaj zakład fotograficzny...
"Pogrzeb nauczyciela Kim'a, środa 21"
Zapisałam ci wiadomość... Ktoś zmarł...
Odłączyli go od respiratora dziś rano.
Mówili że go znałeś.
Tak, mieszkanie Seo. Halo? Halo?
Daj mi swoje kluczyki. Pojadę do tego serwisu.
Pa.
- Halo... - Jak możesz mi to robić?
Hej! Zdajesz sobie sprawę co ty teraz robisz?
Też jestem wściekły
Myślisz że możesz się mnie tak łatwo pozbyć ze swojego życia?
Nie mogę zrozumieć tego w jaki sposób mnie rzuciłaś.
Porozmawiamy później... później!
Co naprawdę chodzi ci po głowie?
To co mi powiedziałaś u mnie...
To nie tak...
Piłeś?
Jesteś pijany, tak? Jesteś.
Proszę nie rób tego.
Nie mogę tak zostawić tutaj córki.
Możesz ją zabrać ze sobą.
Posłuchaj się!
Więc co teraz zrobisz?
Jestem przed twoim mieszkaniem.
Dobra.
Za 30 minut.
Przed naszym domem jest taka kawiarnia 'Tower'...
Nie. Nie... to za blisko.
Jak wyjdziesz za ogrodzenie...
to będzie tam kawiarnia 'La Vie en Rose'.
Poczekaj tam na mnie. Idź już!
Wiem że nie powinienem tego robić...
ale nie mogę się pozbierać.
Co mam zrobić?
Nie rób tego...!
Ja ciebie nie rozumiem.
Nie podjęłaś ostatecznej decyzji...
jak zdjęłaś swoją obrączkę?
To może być ostatnia szansa dla nas.
Pozbieraj się! Popratrz na mnie, jestem żoną i potworem!
Powiedziałaś mi w szpitalu jak Yun się rodziła...
że nasza córka jest piękna. Nasza córka.
Jesteś szalony!
Naprawdę szalony!
Jak długo ma tą gorączkę? Miała konwulsje?
Może od paru godzin... Doktorze, obawiam się że nie wiem...
Jadła coś innego?
Obawiam się że mrówki dostały się do mleka.
Mrówki? Zróbcie jej testy krwi.
Umrzemy razem?
Nawet nieźle brzmi.
U niemowląt często obserwujemy tego typu objawy...
można ją zabrać do domu..
dam panu skierowanie do pediatry na jutro.
Idź... idź już...
Halo. Instytu Angielskiego.
Dyrektor jest teraz nie dostępny...
Tak...proszę poczekać. Tak.
Tak, proszę mówić...
tak... ah... Taegu?
Wraca pani tuż po pogrzebie? Tak, zapisałam. Dowidzenia.
Jeśli był nauczycielem Koreańskiego to musiał być miły.
Zmarł tak nagle...
Boże, nawet ludzie w naszym wieku nie mogą czuć się bezpiecznie...
Masz ubezpieczenie?
Ja jestem ubezpieczona na 2 lata leczenia na wypadek raka.
Oni pokrywają wszystkie koszta.
A ty płacisz w miesięcznych ratach.
Potrącają ci to automatycznie z pensji więc nawet tego nie odczuwasz.
Miyoung, możesz pojechać obok zachodniej stacji?
- Halo... - To ty to zrobiłeś?
Aa, to ty Bora...
Położyłeś tutaj te zdjęcia?
Jaki zdjęcia? Nie mam pojęcia o czym ty mówisz...
Halo?
Halo?
Halo? Halo?
- Co się dzieje? - O czym ty móiwsz? Bora! Bora!
Bora!
Nie widziałam że Bora jest w domu...
Nie, to moje mieszkanie.
Puśćcie mnie! Wy dranie! Moja żona nie żyje...!
Sukinsyny! Puszczajcie, puszczajcie!
To moje mieszkanie!
Siłą zdjął jej pierścionek i złamał jej palec.
Wszystko w porządku?
Tak.
Przepraszam ale taką mam pracę...
muszę zadać parę pytań po takim wydarzeniu.
Gdzie był pan w dniu wypadku pomiędzy 2:00 a 5:00 rano?
Potrzebuję przsyługi...
Nie mogę skontaktować się z Borą od zeszłej nocy.
Yun jest cały czas w przedszkolu.
Możesz ją odebrać i zabrać przy okazji parę pieluch i mleko?
Tak, to dlatego poszłam do tego mieszkania.
Średnio w miesiącu ile razy spotykałeś się...
w celach intymnych z Bora Choi?
W celu seksu...
Miałeś z nią kontakt seksualny w dniu wypadku?
Na co sie patrzysz? Pieprzony gnojek... Kurwa...
Podpiszesz mi tutaj depozyt. Mam nadzieję że zdajesz sobie sprawę...
że prawo które pozwala ci zachować milczenie działa w tej chwili na twoją niekorzyść.
Wiem jakie to ciężkie.
Kiedy moja żona była w szpitalu parę lat temu...
to też sam musiałem się opiekować dzieckiem.
To była najcięższa rzecz jaką musiałem zrobić w zyciu.
Będziesz sam wychowywał swoje dziecko?
Później się jeszcze zgłoszę by omówić parę spraw.
No my tutaj skończyliśmy... dobra...
Bora... Bora...
kampai@icpnet..pl
subgroup.kinomania.org
>> Napisy pobrane z http://napisy.org >>>>>>>> nowa wizja napisów
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.