All language subtitles for Empire of Dust-1a-QpyF7rNc

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian Download
cs Czech
da Danish
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French Download
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian Download
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish Download
pt-BR Portuguese (Brazil) Download
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish Download
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Dzień dobry wszystkim.

Jesteśmy w Kongo-Kinshasa. W prowincji Katangi.

Jesteśmy w Kolwezi.

To jest punkt poboru opłat pomiędzy Kolwezi i Lubumbashi.

Z tej budki do centrum Kolwezi jest 20 kilometrów.

Jest to związek firmy CREC, Chińskiego Przedsiębiorstwa Inżynierii Kolejowej.

Zamierzają odbudować tę drogę, która prowadzi do... Podejdź tutaj.

... z Kolwezi do Likasi.

To jest nasz związek.

To nasza brama wjazdowa.

Na zewnątrz czekają miejscowi, mając nadzieję, że dostaną pracę.

Na razie niczego tu nie ma,

ale niedługo wybudujemy fabrykę cementu.

Będziemy tu też przechowywać nasz piasek i żwir.

Widzicie te wszystkie ciężarówki, wszystkie są z Chin.

Niedługo będą też buldożery i inne maszyny.

Nazywam się Eddy. Moje chińskie imię to Wieczny Smok.

Jestem tłumaczem tej firmy.

Jestem z Kinshasa. Mówię po chińsku, więc tu pracuję.

To by było na tyle.

To są pomieszczenia sypialne.

cztery okna i jedne drzwi.

Prefabrykowane kontenery,

Witam.

Wszystko w porządku?

W nocy temperatura jest tu przyjemna.

Nie potrzebuję klimatyzacji.

Kiedy w nocy na dworze jest zimno, tutaj jest miło i ciepło.

To by było na tyle.

Mani Martin z Carlo Kalombe.

Dzień dobry wszystkim.

Jest wtorek, 17 czerwca 2010.

Drugi dzień 25 tygodnia lub po prostu 158 dzień tego roku.

To jest Mani Matin, Twój codzienny poranny program.

Jestem Twoim skromnym prowadzącym, Carlo Kalombe, ten sam co zawsze.

A Ty, czy Ci się to podoba, czy nie, jesteś moim cennym słuchaczem.

I jak zawsze, pomówimy o różnych sprawach.

Dziś rozpoczyna się odbudowa drogi łączącej nas z Lubumbashi.

Będzie tam nasz szanowny gubernator prowincji

wraz z delegacją ministrów i dygnitarzy.

Prace będą wykonywane przez naszych chińskich przyjaciół z... CREC 7.

Dzisiaj pomówimy o tym.

RMA - Wszystko, co najlepsze.

Ale najpierw trochę muzyki.

"Ring, ring, I've got to sing."

Od czasu do czasu wszyscy musimy pośpiewać.

Nawet, na pewno ten nieznany Ci artysta, Ferre Grignard.

SAVAGE FILM prezentuje

Film Brama Van Paesschena

Imperium Pyłu

Każdego dnia dużo ludzi czeka za ogrodzeniem.

Yu Shun Bao. - Tak.

Ma Xue Qing. - Tak.

Xu Chang Jiang. Zhang Bao Jun.

Wu Jian Ming Yang Song Ming

Eddy. Zhang Yi Yao.

Dong Li. - Tak.

Nie mamy wystarczająco stali.

Musisz załatwić jej więcej.

Próbuj dalej załatwić kontakty do żwiru.

Naprawdę potrzebujemy go dużo i na teraz.

Ile jest starych stołów? - Dwa, ale są nowe.

Tylko dwa? - Tak.

Są stare?

Które są stare? - Pięć ze starego domu.

Już tutaj są.

Więc stary dom stoi pusty.

Weź koparkę i kop dalej drenaż wody.

Jak daleko? - Aż opróżnicie całą wodę.

Przez linie kolejowe nie możesz kopać dalej.

Eddy, nie zapomnij zadzwonić do tamtego faceta.

Spotykam się z nim dzisiaj o 10:00.

W porządku, możesz zjeść wcześniej od nas.

Tylko powiedz kucharzom. - Nie, najpierw załatwię nam żwir.

W tym samym kamieniołomie? - Nie, gdzie indziej.

W nowym miejscu. Nie wiem, gdzie.

Nawet Eddy nie wie.

Sprawdzę to i zobaczymy.

Eddy...

kiedy skończysz rozmawiać, zadzwoń do gościa od żwiru.

Potem zobaczymy, jak dostać te...

- Buldożery.

Boauldożery

Dzień dobry.

Wiadomość dla nowych gości. Dowiecie się, dlaczego mówię po francusku.

Ci, którzy byli tu mniej niż miesiąc

nie są upoważnieni do ubrania, to znaczy, ubrania roboczego.

Nie są upoważnieni do mąki.

Po okresie próbnym

kiedy zobaczą, że wasza praca jest efektywna, wtedy będziecie do tego upoważnieni.

Po drugie, kamizelki, które Wam dali,

jeśli zgubicie kamizelki lub kaski, będą Wam potrącane z pensji

Zrozumiano? Zgubisz kask, jest potrącany z Twojej pensji.

To wszystko.

Ty, idź pracować. Pracować.

Co on mówi?

Panie Shan, ten dzieciak wie, jak jeździć buldożerem.

Ten? Dobrze.

niech jeździ buldożerem, jeśli nie ma nic innego do roboty.

Dobrze, właśnie kogoś szukałem.

Tam!

Już idę.

Nie mogłeś założyć czegoś czystszego? Zapnij trochę koszulę.

Uważaj, jak wyglądasz przed kamerami.

Powiedziałeś pracownikom, żeby poważnie podchodzili do pracy?

Powiedziałem.

Powiedziałeś im, żeby nie kradli z obozu?

Tak, rano na zebraniu.

Zadzwoń do gościa sprzedającego żwir.

Zadzwoń do niego. Bahatieh! - Bati.

Nazywa się Bahati.

To Bahati.

Bati. - Bahati.

Załatw nam trochę paliwa.

Jak on się nazywał? Baba Kibobo?

To Fiston.

- Nie, nie to. Jego inne imię.

Młody, jak się nazywasz? - Fiston.

A inaczej niż Fiston? - Manga Tilolo.

Bangu Kilolo! - Banka Kiloko.

Gówno prawda z tym Fistonem. - Nie, to jego prawdziwe imię!

Więc jak to jest?

Fiston to jego pierwsze imię,

Bangu Kilolo to jego nazwisko. - Bangu Kilolo, huh?

Ale wszyscy nazywają go Fiston.

Zapytaj go, czy ma na imię Fiston. - Ma.

Zawołaj Fiston, to Ci odpowie.

Może wydawać się na zrzędliwego,

ale on po prostu ma taki sposób mówienia.

Zbudowali tę drogę w 1954.

Ponad 50 lat temu? - Tak.

Może 56.

Ponad 56 lat temu.

Od momentu zbudowania jej przez Belgów, nie zrobiliście niczego, żeby się nią zająć.

Niczego.

Nikt niczego nie zrobił.

Zostaniemy 20 lat, żeby się nią zajmować. - Tak słyszałem.

Więc jest zespół, który tu zostanie? - Zrobimy tu wszystko, jak należy.

Ile lat ma to miasto? 100?

Około 50. Zbudowali je w tym samym czasie, co drogę i most.

Sama kolej ma ponad 80 lat!

Nie, była zbudowana w 1951. - Nie, w 1931!

Zbudowali ją w 1931.

Kolej może tak, ale most był zbudowany w '51.

Nie znasz historii własnego kraju.

Nic o nim nie wiesz.

Ja? - Tak.

To ogromna historia, zbyt ogromna.

Co więcej, Belgowie pojawili się wszyscy na raz.

Nie przychodzili jeden po drugim, wszyscy pojawili się w tym samym czasie.

A potem znikąd, w 1960,

belgijski rząd, do którego należało tu wszystko,

przekazał cała władzę Kongijczykom.

Dlaczego Belgowie się wynieśli?

Pilische znaczy Belgia. - Tak, wiem.

Co mówiłeś? - Dlaczego wyjechali?

Chcieliśmy, żeby Belgowie wyjechali, żebyśmy sami mogli sobą rządzić.

Ale nasz rząd nie był wtedy na to gotowy.

Dlatego nie jesteśmy jeszcze rozwinięci.

Zobacz, niczego tu nie ma.

Jak mamy załadować ciężarówkę, jeżeli nie ma żwiru?

Czekają na szefa, żeby mogli uruchomić kruszarkę.

Więc muszą je jeszcze pokruszyć? Będzie czas na załadowanie?

Co się dzieje ze żwirem?

Wkładamy tu skały, maszyna je kruszy, i wypadają tutaj.

Możecie załadować dzisiaj ciężarówki? - Przynajmniej jedną damy radę.

Przed nocą? - Tak.

Mogą dzisiaj załadować jedną ciężarówkę.

- Nie znam naszego planu... - Muszą poczekać na szefa.

Muszą poczekać na osobę wydającą rozkazy.

Dlaczego mnie tu ściągnęli, Jeżeli nie mają wystarczająco towaru?

On też nie wie.

Dlaczego nie zadzwoni do przełożonych? Łatwo mu powiedzieć, że nie wie.

On jest tutaj odpowiedzialny. Co innego ma do roboty?

Musisz zrozumieć, że ich zorganizowanie jest do niczego.

To nie tak jak w domu.

Kto tutaj rządzi?

Inny koleś. Najlepiej poczekać na głównego szefa.

Ale przyjedzie? - Dzwonili po niego.

Kiedy przyjedzie? - To właśnie oni.

Mówią, że jest w drodze.

Więc zaraz tu będzie? - On tak mówi.

Dzwoń po szefa. Nikt nie ładuje ciężarówki.

Już tu jest. Możesz go pytać o cokolwiek chcesz.

Jest tutaj? - Jest.

Mówiłem ci. Nigdy mi nie wierzysz! - Ja pierdolę.

Tego...

Tego potrzebujemy. - Tego tutaj? OK.

Ale potrzebujemy go dwie ciężarówki. - Dwie ciężarówki, tak...

Są w drodze. Mijałem je na ulicy.

Właściciel niedługo tu będzie.

Dlaczego powiedział, żeby przyjechać, jeśli nie miał wystarczająco towaru?

Mówi, że nie macie wystarczająco materiału. Powinniście byli powiedzieć.

To za mało dla dwóch ciężarówek.

Potrzebuję tego rodzaju. - On wie.

Zapytaj go o ten rodzaj.

Ten rodzaj.

Gdzie je dostał?

Chce wiedzieć, skąd je macie.

W tym momencie, bierzemy je z...

Wolałbym...

Wolałbym zachować to dla siebie.

Musimy nauczyć się pracować razem.

Nie chce mi powiedzieć? - Nie.

Zostawiasz mnie na lodzie. Mam więcej wpływów od tego malca.

Ja tutaj rządzę. Oboje jesteśmy Kongijczykami, możemy się dogadać.

Znajdziemy sposób, żeby... Sam mam problem z ich znalezieniem.

Potrzebują miejsca, w którym mogliby znaleźć skały takie jak te.

Mogę ich zaopatrzyć, żaden problem.

Szukają kamieniołomu. Wykupią właściciela.

Ustawią się tam. Mówię po suahili, żeby nie zrozumiał.

Chcą wiedzieć, gdzie są skały, żeby mogli je wykupić.

Już mnie o to pytali. Ale powiedziałem, że to nie w porządku.

Dostałem... - Zgadzam się, ale on chce konkretnej odpowiedzi.

Uważam, że to nie w porządku.

Musimy nauczyć się pracować razem.

OK.

Zawrzemy umowę. Porozmawiamy w jego biurze.

Chodźmy.

Tracimy tu czas. Poproś kierowcę, żeby tu poczekał.

Załaduj ciężarówkę.

Podłącz automatyczną ładowarkę, to załadujemy też tę płytę.

Tak będziemy pracować szybciej. I napraw młotek.

Nie chcemy, żeby ich ciężarówka musiała czekać.

Dlaczego postawiłeś to przed naszym samochodem? Nie widział tego!

Jesteśmy zblokowani.

Nie działa? - Kompletnie.

Co nie działa? - Ich bateria.

Jak odpalimy teraz generator?

Potrzebujemy baterii do... - Daj mi spojrzeć.

Przynieś ją tutaj!

Uważaj z kwasem.

Nie ma się czym przejmować.

Nawet jeśli nie działa, to co?

Potrzebujemy jej dla naszych maszyn. -Mówi, że będzie działać.

Nie ma już w niej żadnego płynu.

Będzie dzwonił, jeśli będzie jakiś problem.

Skontaktują się z nami, jeśli nie wypali.

Pewnie ich bateria już wcześniej była zepsuta.

Nie ma łatwo...

Czwartek, 1 lipca 2010 r.

11 dni po naszych obchodach 50-lecia.

Drodzy Kolwezjanie, świętowaliście jak nigdy!

Podczas 12-godzinnej parady, większość miasta przeszła obok miejsc honorowych,

gdzie zasiadała nie tylko nasza burmistrzowa,

jestem zaskoczony, że jej krzesło się nie załamało,

ale również wielu dostojników.

Udział wzięła każda firma w mieście.

Poza naszymi chińskimi przyjaciółmi z CREC 7.

Wierzcie lub nie, ale pracowali jakby nigdy nic.

Tacy właśnie są. Cały czas pracują. Siedem dni w tygodniu.

Radio Manika.

Po całym tym balowaniu, czas na trochę bardziej intymnej muzyki.

Oto na spróbowanie muzyka Nicka Drake'a.

Utalentowanego muzyka, który zmarł stanowczo za wcześnie.

Mówiąc o śmierci,

Chciałbym zadedykować tę piosenkę rodzinie Isaaca Mby'ego.

Młodego górnika, który podczas pracy spadł z wysokości.

Niestety nie przeżył.

Uważaj, żeby dym nie podrażnił Ci oczu.

OK, becka, tutaj.

Najpierw mierzyliśmy w litrach.

Ale kiedy paliwo zaczęło znikać, przeszliśmy na centymetry.

W zbiorniku zostało 6cm, tak?

360 litrów.

Musisz to mierzyć pod koniec każdego dnia.

Podpisz tutaj.

Wczorajszy też.

Bumba, wszystko gra?

Szefie, oni mówią, tutaj walec parowy. Tutaj namiot.

OK, wiemy.

Rozumiesz, co mówią? - Tak.

Wy dwaj. Ja wiedzieć wy Chinkatanga.

Nie pracować!

Ty idź tam. Rób łatwo-łatwo, OK?

Ja mówić tobie to nie dobrze, OK?

I ty! Ty czekałeś tutaj, nie pracować!

Ja poszedł sprawdzić. Nie widzieć cię.

Ty Chinkatanga, ja wiem. - Ja byłem w namiotach, ja...

Ci goście skończyli około 8:00. A pokazują się dopiero teraz, godzinę później.

Idź, idź, idź!

Już skończyli? - Tak.

Idź, idź, idź!

Problemem jest to, że rzadko pracujemy z tymi samymi czarnymi gośćmi.

Dzisiaj jest ten pracownik, a jutro inny.

Więc się ciebie nie słuchają.

Ten kierowca tutaj, jeśli o coś go zapytasz, nawet cię nie posłucha.

Wczoraj poprosiłem majstra, żeby nie kończył pracy, póki wszystkiego nie zrobi.

Ale kiedy potem przyszedłem, nikogo już nie było.

A wystarczyło, żeby popracowali tylko dodatkowe 10 minut.

Spokojnie!

Ślepy jesteś?

Zauważyłem też, że z generatora czasami znika paliwo.

Ci złodzieje działają mi na nerwy.

Chciałbym ich złapać i pobić na oczach innych czarnych.

Lub zapłacić policji, żeby to zrobiła.

Czekałem, aż przejedzie inna ciężarówka! - Było czekać tutaj!

Nikt mnie nie zatrzymywał. Zawsze ktoś na drodze do Kasumbalesa.

Uspokój się.

Żal mi ich.

Ale czasami ich nienawidzę.

Szczególnie złodziei.

Kradną paliwo i zachowują się jak, jakby nigdy nic.

Wróćcie, to wam pokażemy!

Pomyśl, w hierarchii społecznej jesteśmy wyżej od nich.

Jeśli powiemy, że ktoś jest złodziejem, wtedy zostanie naznaczony jako złodziej.

Nasz kraj jest bardziej rozwinięty, więc nasza pozycja społeczna jest wyższa.

Czekaj.

Bumba! Becka wody, OK?

Becka wody! - Becka!

On mówi: Zapal tu, zapal tu! - Móf mnie, móf mnie.

Nie móf mnie!

Kielowca! Kielowca!

Ja mófić ciebie bardzo bardzo!

To już prawie koniec Mani Martin.

Ale nie ma potrzeby zmieniać stacji,

ponieważ mamy teraz ucztę dla uszu, którą jest Mani Midi,

prezentowane przez nikogo innego jak mnie samego, Carlo Kalombe.

Radio Manika, uczta dla twoich uszu.

Ale przed popołudniowymi wiadomościami, prezentowanymi również przez Carlo Kalombe,

Chciałbym coś wyjaśnić, jako że otrzymałem wiadomość od naszej burmistrzyni,

która nie była zadowolona.

Pani Burmistrz, mieszkańcy Kolwezi,

Nigdy nie miałem zamiaru zasugerować, że nasza burmistrzyni jest otyła.

Miałem na myśli to, że plastikowe krzesła użyte podczas parady,

były bez wątpienia wyprodukowane w Chinach lub Indiach.

Wszyscy wiemy, że ich plastik nie jest zbyt solidny.

Szybko się topi. We wczorajszym upale...

Więc nasza burmistrzyni mogła przez to upaść.

Cieszę się, że to wyjaśniłem.

Wracamy za chwilę.

Zjedz coś.

Warzywa nie rosną. Zasadziliśmy je 20 dni temu.

Użyłeś krowiego gówna?

Nie działa. Muszę użyć chemikaliów.

Worek nawozu chemicznego kosztuje 50,000, prawda?

50,000.

Pod koniec miesiąca przyjeżdża główny szef.

Co zrobimy?

Chciałbym kupić kozie gówno, ale ciężko je tu dostać.

Kozie gówno jest najlepsze.

Możesz też użyć kurzego gówna. - Prawda, ale śmierdzi.

Wolę używać nawozu chemicznego. - Właśnie o tym myślałem!

Dzisiaj jest czwartek czy piątek? - Piątek.

Dzisiaj skończymy pracę później.

Jest sobota. - Na pewno?

Jest piątek.

Nakręcę cię, jak będziesz później jadł. - OK.

Zatrudnili dwóch murarzy z Kolwezi. Mogą przejąć po mnie pracę niewolnika.

Zamierzają sprawdzić?

Ludzie tutaj zaraz się pocą, kiedy muszą zrobić test.

Myślisz, że zdadzą? - Zdali.

Zaczynają od jutra. Zastanawiam się, czy będą tu spali.

Będą musieli znaleźć im inny namiot. Tutaj nie ma już miejsca.

Tutaj jest miejsce tylko dla czterech.

Mogą spać w innym namiocie. - Porozmawiam z Panem Yangiem.

Mogą spać tam. Tam jest jeszcze miejsce.

Ich znajomi tam śpią. Będą mogli porozmawiać o Kolwezi.

My jesteśmy z Lubumbashi. Rozmawiamy o Lubumbashi.

OK, tak zrobię.

OK, porozmawiamy potem.

Dzwonił w sprawie ciężarówek. Brakuje jednego tylnego lusterka.

Musisz go ukarać. - Rozmawiałeś z kierowcą?

Dostał już zapłatę?

Który to był? - Qian Jia Le.

Odejmij mu to z pensji.

Ile? - 10,000.

Musimy pomyśleć, zanim kogoś ukarzemy.

Nie możemy kazać mu zapłacić za skradziony przedmiot.

Musimy po prostu dać mu do zrozumienia, że powinien dbać o nasze ciężarówki.

Jeśli będzie musiał zapłacić połowę kosztów, na pewno szybko znajdzie lusterko.

Masz rację.

To będzie dla niego sygnał ostrzegawczy.

Takie lusterko jest warte $20.

Co, jeśli ucieknie z ciężarówką? - Obciążymy go kosztami.

Równie dobrze możesz obciąć mu głowę. Cała jego rodzina tyle nie ma.

Jesteś z działu produkcji państwowej?

Nie rozumiecie chińskiego, prawda?

Powinieneś przyjechać do Chin, jeśli będziesz miał okazję.

Nauczyć się trochę o chińskiej kulturze.

Powinienem go nagrywać? - Cóż, on...

Powinieneś się z nami komunikować, żebyśmy rozumieli się nawzajem.

Potrzebujemy 38. Paru brakuje.

38. To 21.

Ilu brakuje? - 18.

Widzisz?

O co chodzi?

Koleś, który ładować ciężarówkę, źle policzył.

Jaki jest sens mówienia mi tego teraz?

Nie wiem, co robić, przyjacielu.

Powinieneś być uważać na nasze rzeczy, kiedy ładowali twoją ciężarówkę.

Musisz liczyć, ile ładują na twoją ciężarówkę, prawda?

Wiesz, że jest Kenijczykiem, nie Kongijczykiem.

Dzwoniłeś do gościa od żwiru?

Nie odbiera. Jak zawsze.

Naprawdę się z nim kontaktowałeś? - Oczywiście! Po prostu nie odbiera.

Próbowałem do niego dzwonić, ale nie odbiera.

Nie wiem dlaczego. Może jest zajęty.

Zazwyczaj nigdy nie odbiera rano telefonu.

Może ma drugi telefon. Wie, że dzwonię w sprawie skał.

Jest już po 12:00, a on dalej nie odbiera.

Rób swoje, dzwoń dalej.

Już to robiłem. Nie odbiera telefonu.

To takie męczące.

Kiedy wydarza się taka sytuacja, staramy się dowiedzieć, gdzie leży problem.

Czy wina leży w nim, czy w facecie, który ładował ciężarówkę.

Jego błędem było to, że nie miał głowy na karku. On jest odpowiedzialny za swój wóz.

Mogą ci powiedzieć, że załadowali 600 części, jeśli nie będziesz uważał.

Następnym razem musisz być bardziej...

Cóż, zgłosimy to do szefa. Nie wiemy, co powie.

Prawdopodobnie nie potrącenie z pensji. Może, nie wiem.

Musisz uważać, OK? Nie bujaj w obłokach.

Panie John.

Gdzie moje okulary przeciwsłoneczne? Położyłem je w samochodzie.

Okulary były w samochodzie.

Potrącenie z pensji!

Wiesz, co znaczy makuta? - Pieniądze.

Obciąć pieniądze.

Pensja. - Obciąć z twojej pensji.

Nie mówisz po francusku? Nawet trochę?

Zrób, co możesz, żeby się nauczyć.

To nie jest kraj anglojęzyczny. Mówimy tu po francusku.

Jeśli nie rozumiesz, trudniej jest tylko tobie.

Jeśli będę dobrze zarabiał, pójdę do dodatkowej...

Zacznę się dodatkowo uczyć.

Nauczę się francuskiego. Nauka nie jest trudna.

Afrykańczycy niewyraźnie mówią po angielsku. Żeby zrozumieć, musisz naprawdę...

Jest zdolniejszy od ciebie. Umie naprawić okno.

Kto zrobił co?

Wcześniej nie mogłem go otworzyć. - Naprawił je?

Naoliwił je, od razu zauważyłem.

Lepiej dla ciebie.

Ty byś tego nie zrobił.

Jest kierowcą, to jego praca! Nie moja!

Jego samochód to jego biuro.

Powiedział mi też, że wyczyścił samochód.

Wszystko pięknie i wspaniale. Wydaje się czysto, ale śmierdzi tu.

Musisz dziś porozmawiać z właścicielem farmy.

Powiedz mu, żeby zatrudnił więcej pracowników. Zawsze za długo czekamy.

Zawsze? - Zawsze. To strata paru godzin.

Poproś ją o tamtego.

Maman, weź tego grubego.

Uciekł, cholera. Już po nim.

Ten, którego chciałem.

Dlaczego nie mogę wejść tam sam, żebym sam wybrał?

Zapytaj go, czy mogę wejść.

Chce wejść do środka.

Chce sam wybrać.

Nie chcą, żebyś wszedł.

Chcą mi dać chorego kurczaka, prawda?

Waży jakieś 2kg.

To będzie 7,500. 1kg to 3,500.

7,500? Dam 6,000.

Mówi 6,000, OK?

Kupuję kilka sztuk. Może dać mi 15 procent zniżki.

5,000? - Nie.

Taki kurczak na rynku, 8,000.

Jak je nazywacie?

"Kuku". - Niemożliwe.

W Swahili to "kuku".

Na wagę czy na sztukę?

Jak to sprzedajecie? Na sztuki? - Na sztuki.

Sprzedają osobno. - Ile?

500? - To stanowczo za drogo.

Za to małe coś? Pieprzenie, panie.

Mówi, że są bardzo małe.

Są drogie. 1kg to 5,000.

5,000. - Powiedz mu 400.

400?

500.

Nie zgadza się. - 400!

Weź to do samochodu.

Nie do bagażnika, to osobiste rzeczy.

Już ich próbowałeś? - Inaczej nie chciałbym ich kupić!

W taki sposób, przyjacielu.

Kurczaki nie są przyzwyczajone do gorąca. Mogą umrzeć.

Spójrz na tego kurczaka, jest chory!

Który? - Ten.

Zamień go. - Nie chcę tego.

To tylko kupa. Był pod innymi kurczakami.

To nic złego, to normalne. - Przecież widzę, że jest chory.

Był na dnie, inne kurczaki... - Zrób jak mówię, zamień go.

Zamień go. - Nie mógł powiedzieć wcześniej?

Będąc szczerym, Eddy, jesteś naprawdę leniwy.

Kto? - Ty.

To znaczy? - Jesteś leniwy.

O co ci chodzi? - Mówię tylko, że jesteś leniwy.

Zobacz jak się męczę. A ty sobie stoisz i nic nie robisz.

To był Koffi Olomide. Król kongijskiego soukous.

Soukous - gatunek muzyki tanecznej wywodzący się z Kotliny Kongo.

To ten rodzaj muzyki, który kochacie, drodzy widzowie. Dobrze o tym wiem.

W przeciwieństwie do, powiedzmy, muzyki Lee Hazlewoodsa.

Daliście mi o tym do zrozumienia po odtworzeniu utworu, który uważam za arcydzieło,

"Pray Them Bars Away".

Wiele wiadomości, które potem otrzymałem, utwierdziły mnie w tym przekonaniu.

Przeczytam wam parę z nich: "Carlo, kto umarł?"

"Carlo, żałuję, że nie urodziłem się głuchy."

I "Carlo to", "Carlo tamto". Nie było końca.

Filistyni.

Filistyn - osoba, która kieruje się materializmem i zazwyczaj lekceważy wartości intelektualne lub artystyczne.

Jeśli coś wam się nie podoba, załóżcie własną stację radio.

Co mówią?

Nie wiem, nie rozumiem. - Jakim cudem? Przecież dobrze ich słychać.

Musisz im sprzedać skały, żeby sami mogli je pokruszyć.

O tym mówiłem,

mają kontrakt z naszym rządem.

Pracując tutaj nie zatrudniam ludzi stąd.

Zatrudniam ludzi z wiosek przy kamieniołomie.

Są blisko gór. W ten sposób wszyscy na tym zyskują.

Jeśli oni zaczną robić to, co sami możemy zrobić...

..równie dobrze możemy importować taksówki z Chin.

W ten sposób nigdy się nie rozwiniemy. Po 50 latach niezależności...

Co ze skałami? - Rozmawiamy o żwirze.

Mają fabrykę do kruszenia skał na żwir.

Mówiłem ci, że chcę negocjować same skały.

Nie sprzedają skał. - Co?

Tak mi powiedział. Ja tylko tłumaczę.

Nie mam zamiaru kraść mu biznesu.

Zapewnij go, że nie mam zamiaru kruszyć skał. Potrzebuję ich do budowy ścian.

Widziałeś rury, które rozkładamy? - Tak.

Potrzebujemy skał na rury.

Inna ilość na żwir.

Musimy położyć bardzo dużo rur.

Dlatego ich potrzebujemy. Nie mamy zamiaru ich kruszyć.

Cóż, w takim razie to zupełnie inna sprawa.

Twoja cena? - $10.

10 za metr kwadratowy?

Mogę zejść do $7. - $7 za metr kwadratowy, tak?

$7 za metr kwadratowy. - $7?

$4 do 5.

$4 do 5 za metr kwadratowy.

Jak dużo ich potrzebujecie do konstrukcji rur?

Ile ich potrzebujemy?

Nie wiemy, kiedy ruszymy z produkcją lub kiedy dostaniemy pieniądze.

Nie wiecie? - Nawet nasz szef nie wie.

Na razie wszystko naszykuję.

Kiedy wszystko już będzie wiadome, niech przyjedzie.

Na razie wszystko naszykuje.

Słuchaj, możemy pracować tylko... - Wszystko naszykuje.

Ruszymy z budową dopiero wtedy, kiedy dostaniemy pieniądze.

OK. Do zobaczenia.

Arg, przejechaliśmy taki kawał na nic.

Potrzebuję tego.

Ten jest dobry. Jestem gotowy zapłacić $75.

Ale $75 to dla mnie zazwyczaj za drogo.

Za drogo. - Ile potrzebuje?

Ile chcesz kupić?

Pyta o ilość.

Ilość?

Nie jestem w stanie teraz powiedzieć.

Zależy od miesiąca.

Nie powie Ci. Zatrzyma to dla siebie.

Nie ma nawet połowy tego, czego potrzebuję.

A jeśli potrzebuje 100 metrów kwadratowych na teraz...? - Tak!

Mają zepsutą kruszarkę. Nie ma sensu teraz zamawiać.

Potrzebuję przynajmniej... - Pracujemy dniami i nocami.

W porządku. Nie ma problemu.

Chodźcie zjeść.

Zjeść...

Dlaczego nie chcą jeść?

Chodźcie zjeść.

Ciebie nagrywali najwięcej, więc to ty za nich odpowiadasz.

Ja już zjadłem, a kucharz umył wam talerze. Więc chodźcie zjeść.

Uważam, że to prawda.

Nie wiem, czy może ktoś im powiedział, że znajdą tutaj małpy.

Przestańcie mówić o małpach. - To słaby przykład.

Nie myślisz, że patrzą na ciebie jak na małpę?

Do Mutombo powiedzieli "czarny facet taki sam jak małpa".

Sami wyglądają jak świnie.

Zdumiewające.

Jest dokładnie 20:05 i 12 sekund.

Mówiąc szczerze, na dzisiaj mam już dość.

Wiem, że ten program zazwyczaj kończy się o 21. Ale nie dzisiaj.

Za chwilę puszczę kasetę, którą puszczam co noc.

Automatycznie się zapętla, lecąc od początku.

Jeśli macie jakieś skargi,

będę w barze Rita za 10 minut, z chłodnym piwem w ręku.

Wysłucham Cię, będąc typowym sympatycznym sobą.

Dorosłe i młode panie oraz panowie, dobranoc.

Parę dni temu nie mieli niczego.

Musieli nawet kupować od kogoś żwir.

Do końca tego miesiąca musisz załatwić nam ten żwir.

Nawet jeśli nie będzie odpowiedniej wielkości. Po prostu go kup.

Musimy go mieć.

Musisz zdobyć ten żwir. Niezależnie od ceny.

Zablokuj tutaj. Znajdź mi duży kawałek.

Tylna klapa jest uszkodzona.

Więc włożyłem w szczelinę kawałek drewna.

Potem musimy nacisnąć tu dźwigiem, żeby zamknęła się klapa.

Inaczej stracimy nasz ładunek na drodze.

Nasz sprzęt dostaje tu niezłe baty.

Jeśli ciężarówką kieruje czarny kierowca, zawsze robi dużo szkód.

W Chinach dbamy o nasze ciężarówki.

Są w stanie idealnym nawet po czterech latach.

A ta ciężarówka ma tylko dwa lata, a już jest praktycznie bezużyteczna.

Czarnym kierowcą wydaje się, że mogą nimi latać.

Koła kręcą się jak szalone.

Opony szybko się zużywają, dlatego źle się jeździ ich ciężarówkami.

Cholera! Co za tępak.

Cholera jasna. Prosiłem cię o znalezienie dużego kawałka!

To nie zadziała.

Ciężko znaleźć odpowiedni kawałek.

Eddy, pomóż mi tu!

Co tym razem? - Pomóż mi to otworzyć. Ty!

Eddy, ta linia kolejowa nie działa?

Niewiarygodne. Nie umiesz nawet wyobrazić sobie ilości pracy, żeby ją wybudować.

Cała infrastruktura poszła na marne. Bolesne jest na to patrzeć.

Włącz światła.

OK, dzięki.

Jaki to ma sens? - Zasady w tej kopalni...

Jakie zasady?

Duże pojazdy, światła włączone.

Powiedz mi, jaki jest sens je teraz włączać?

Każdy musi. - Pieprzenie.

Wszystkie pojazdy muszą mieć włączone światła.

Belgowie wymyślili te zasady.

W nocy, kiedy w powietrzu jest pełno kurzu, nie wolno włączać świateł.

Takie są zasady.

Wcześniej mówili, że słabo idzie Ci praca.

Mamy deficyt materiałów!

Nic na to nie poradzisz. To nie twoja wina.

Wszyscy muszą czekać.

Rano skończył się żwir. Wszyscy musieli przestać pracować.

To nie twoja wina.

Następnym razem powiedz im, żeby porozmawiali ze mną. Sam im wszystko wyjaśnię.

Ich to nie obchodzi. Dla nich to mój obowiązek.

Jeśli są kamienie, to dobrze. Jeśli nie, to co z tego?

Tutaj jest ich więcej. Jest jeden duży.

I co? - W środku wygląda dobrze.

Weź go.

Powiedz im, żeby nie ładowali tyłu, jeśli nie mogą naprawić klapy.

Niedobrze. Klapa zepsuje się po drodze pod siłą nacisku.

Musimy przyspawać tył.

Tonton, przynieś sprzęt do spawania. Musisz naprawić tylne drzwi.

Powiedz im, żeby przerzucili żwir na przód.

Muszą go wyrównać. - Wtedy puści drut!

Powiedz kierowcy, żeby wycofał.

Wycofaj tu ciężarówką, żebyśmy mogli przyspawać klapę.

Popchnij ten drugi róg. - Kierowca, niżej!

Niedobrze. Przed przyspawaniem musimy je do siebie popchnąć.

To nie zadziała.

Musisz naciskać po tej stronie, nie po tamtej!

Rozładujcie tył.

Wtedy na nią naciśnijcie i spawajcie!

Luka jest za duża. Po drodze wszystko zgubimy.

Szefie, wyładujcie trochę.

Wyładujcie trochę żwiru, żeby klapa się domknęła i wtedy ją przyspawamy.

Nie widziałeś, że drut się rozciągnął, kiedy ładowałeś?

Tępak!

Cholera, powiedziałem mu, żeby nie ładował od razu na przód. W ogóle nie słucha.

Co za tępak.

Ile metrów kwadratowych mamy?

Jeszcze nie mierzyliśmy.

Zmierz wysokość i długość! To nie takie trudne.

Najpierw wyrównają żwir.

Ta miarka jest żałosna.

Bezużyteczna. Zatrzymuje się na jednym metrze.

To oczywiste, w końcu jest chińska.

Skąd wiesz? - Jest napisane 'Made in China'.

Zmierzmy to.

Wyżej.

Mówiłem mu 1m35, ale on się nie zgadzał.

Dotąd. - Mówi, że dotąd.

Mówi, że najpierw musimy załadować ciężarówkę, a dopiero potem ją zmierzyć.

Jest załadowana do pełna. - Nie jest.

To wejdź tam i sam zobacz.

Wchodzimy! Mówi, że nie jest pełna.

Jest, zawsze daję trochę więcej ekstra.

Mówi, że nie jest pełna. - Niech zobaczy.

Ty tępaku!

Złaź.

Mówię złaź, tępaku!

Zobacz, jak to się robi.

Nie umiesz się wspinać. - Ten koleś trzymał mi nogi.

Na przód, dotąd. - Jeszcze go nie wyrównali.

Nawet jeśli wyrównają, nie będzie pełna.

Aż tyle brakuje! - Ładuje więcej!

Widziałeś opony? Zaraz wybuchną.

Mówi, żebyś trochę rozładował. - Rozładować?

Kurwa, rozładuj.

Przeparkuj tamtą ciężarówkę. - Trochę rozładujemy.

Zamiast rozładowywać... - Do ciebie mówię!

Opona zaraz wybuchnie.

I potem bam!

Wejdź tam i powiedz, żeby zmierzyli od miejsca, które zaznaczyłem.

Rozładować, czy nie? - Oczywiście, że nie.

Porozmawiamy o ładunku później. Wyrówna się on po drodze.

Zmierzymy go u nas w obozie.

Mówiłem, bądź elastyczny. Teraz wiesz czemu.

OK, niedługo pogadamy.

Kilolo, jedź powoli, OK?

Chcemy zrobić dobrą robotę.

Dlatego robię, co muszę, dla tego żwiru.

Jeśli dobrze wykonamy pracę, kongijski rząd będzie chwalony.

To infrastruktura; ludzie ją zobaczą i wszyscy na tym skorzystają.

A w zamian, my dostaniemy minerały.

Słyszałem, że zainwestowaliśmy już $2,100,000,000.

Nie widząc dotychczas nawet ziarenka minerału.

Dajemy im duży kredyt zaufania.

Ludzie tutaj w ogóle nie mają poczucia czasu.

Ciężko przystosować się do tutejszego życia.

Marnują czas na praktycznie wszystkim, co robią.

Dlatego marnujemy tyle czasu.

Ludzie są tu przyzwyczajeni do ekstremalnych warunków.

Spójrz na ich surowe środowisko. Przyzwyczaili się do niego.

W tym środowisku przetrwają tylko najsilniejsi.

Dlatego wszyscy są tak dobrze zbudowani.

Co więcej, wszyscy z nich uwielbiają piłkę nożną.

Teraz możesz reprezentować sprzedawcę i zmierzyć zawartość.

No idź.

Już to zrobiliśmy. - Tak?

Sprawdź jeszcze raz.

Sprawdźmy poziom.

Klapa jest dalej przyspawana. Wejdź na górę i zmierz.

Sprawdźmy razem.

Skup się. Możliwe, że będę chciał z tobą porozmawiać.

Połóż swoje rzeczy.

Wiedziałem, jesteś po stronie sprzedawcy.

Poziom jest niższy. Sam zobacz.

Spójrz.

Nie chciał mi uwierzyć. A zobacz, jaki jest teraz poziom.

Jak do cholery mam teraz zejść?

Bierzmy łopaty.

RMA. Nieskończona uczta dla uszu.

Zbliżamy się do 21.

Niedługo gasimy światła w RMA.

Jakie były najważniejsze i trochę mniej ważne wydarzenia tego dnia?

Papa Kajemba szuka swoich dwóch kóz,

które w nieznanych okolicznościach zaginęły w Luilu.

A Maman Ntemba zgubiła swój telefon w autobusie, jadąc do centrum.

Było też nadejście CREC 3

nie myląc ich z CREC 7.

Nasi chińscy przyjaciele nie są zbyt kreatywni z nazwą ich firmy.

Więc przyjechali do Kapata.

Prowadzą poszukiwania w kopalniach kobaltu,

w których zamierzają później kopać.

Czy te firmy pozostaną u nas na długo?

Nad tym się zastanawiam.

Podobno negocjacje z naszym rządem idą ciężko.

Ale jeśli nie Chińczycy, to ktoś inny.

Dlaczego nie znowu Belgowie lub latające pingwiny, lub nawet Marsjanie?

Tak czy inaczej, zobaczymy.

Wasza Ekscelencjo, gubernatorze prowincji.

Wielkim honorem jest powitać Pana w Kolwezi.

Chciałbym uprzejmie zaprosić Pana na spacer przez miasto.

Witajcie, Dzieci Kolwezi.

Nie słyszę was. Jeśli nie chcecie, żebym mówił, to przestanę.

Witajcie wszyscy.

Dzisiaj prezydent, Joseph Kabila, podjął się wyzwania.

Zgadzamy się?

Wszędzie panują roboty publiczne.

Kongo stało się wielkim placem budowy.

Gdybyśmy 40 lat temu zaczęli to,

co prezydent zrobił w ciągu trzech lat,

lub my, rząd prowincji, gdzie byśmy teraz byli?

O wiele dalej.

Czy dzieci Kolwezi widziały kiedykolwiek drogę z asfaltu?

Czy kłamię?

Zapytajcie tych, którzy źle o mnie mówią,

co oni osiągnęli będąc u władzy.

Czy ja byłem u władzy? Liczyłem wtedy moje pieniądze.

Przez to stali się zdesperowani.

Zgadzamy się?

Bóg daje ludziom to, na co zasługują, prawda?

Jeśli nie masz złego serca, Bóg da ci to, na co zasługujesz.

Nasi przyjaciele, których nazywacie Njang Njang, ciężko pracują.

Ci Chińczycy to prawdziwi twardziele.

Zgadzamy się?

Złóżcie swoje ręce w imieniu Chińczyków.

Zawsze dobrze wykonują swoją pracę. Zgadzamy się?

Poprosiliśmy ich, aby zatrudnili Dzieci Kowezi do wykonania tej pracy.

Gdziekolwiek pójdą, zawsze zatrudnią dzieci Kolwezi.

Zgadzamy się?

Ludzie Chin zasługują na wasze wsparcie.

Zgadzamy się?

Widzę, że jesteście zmęczeni.

Jesteście zmęczeni, Dzieci Kolwezi.

Zgadzamy się?

Mam kontynuować? - Mów!

Ludzie z tej strony nie chcą.

Chciałbym, żeby ksiądz złożył modlitwę.

Elektryczność!

Wiem, że jest wiele przerw w zasilaniu. Zgadzamy się?

Dajcie nam trochę więcej czasu. Zgadzamy się?

Wiem, że chcecie oglądać Mistrzostwa Świata.

Przerwy w zasilaniu, co?

Złapię odpowiedzialnego za nie i pociągnę go za uszy.

Ojcze, módl się za nas.

Wasz rząd nie jest efektywny.

Chcemy wziąć skały z góry za naszym obozem.

Negocjujemy z nimi od Nowego Roku.

Pół roku rozmów bez żadnego wyniku.

Byliście rządzeni przez europejski kraj przez tak długo.

Powinniście byli coś z tego wynieść.

Wcale nie tak długo.

Tylko 50 lat. Dopiero parę tygodniu temu świętowaliśmy niepodległość.

Do tego czasu byliście pod rządami kolonialnymi.

Doświadczenie powinno być przekazywane dalej. Tylko w taki sposób możecie się rozwinąć.

Cofnęliście się zamiast iść do przodu.

Zobacz na wasze koleje. Zaawansowana technologia z 1930.

W tamtych czasach nie mieliśmy jej nawet w Chinach.

Zobacz na koleje w kopalniach.

Linie kablowe są całe rozpieprzone.

Nie mogę znieść tego widoku.

Zaprzepaściliście wszystko, co inni wam zostawili.

Co więcej, kompletnie to zniszczyliście.

Te szkody będą naprawiane przez całe generacje.

"Jeśli mam pieniądze, to piję całą noc,

nieważne, czy rano będę spłukany, wtedy będę pił wodę."

Tu jest taki tok myślenia.

Odnośnie pieniędzy, my Chińczycy różnimy się od Kongijczyków,

którzy uczyli się od Belgów.

Czy mają pieniądze, czy nie, i tak je wydają. Bez problemu.

Przepuszczają je w dzień wypłaty.

Nie spotkałem jeszcze żadnego Belga.

Ale patrząc na was, podejrzewam, że jesteście jak oni.

W dzień wypłaty tracicie rozum.

Dwa dni później przychodzą pożyczyć pieniądze.

Nie umieją też za bardzo pić. Po prostu to lubią.

Stoją w barze pijąc piwo. A potem zaczynają trząść pośladkami.

Niesamowite.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.