All language subtitles for Her.Last.Broadcast.The.Abduction.of.Jodi.Huisentruit.S01E02.1080p.HEVC.x265-MeGusta[EZTVx.to]

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic Download
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew Download
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American) Download
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Tajemnica zniknięcia prezenterki telewizyjnej.

28 STYCZNIA, 2022 ROK

„Gone at Dawn”, nowy program z cyklu 20/20.

Najlepszym zakończeniem historii Jodi byłoby odnalezienie jej żywej.

Jakimś cudem.

Skontaktowałam się z policją Mason City ze względu na program 20/20.

Warto byłoby chociaż zamknąć tę sprawę,

czyli odnaleźć jej zwłoki i odkryć, kto za tym stoi.

Trzeba przesłuchać mojego byłego męża.

Dzięki Patty pojawiła się nowa osoba zamieszana

w jedną z największych nierozwiązanych spraw.

Wschodząca gwiazda. Młoda, ładna celebrytka z Mason City.

Policja od razu podejrzewała przestępstwo.

Na takim miejscu zdarzenia instynkty biorą górę.

Dokąd ona poszła? Dokąd ja bym poszedł?

A gdyby to była moja córka?

Gdzie bym jej szukał?

Otrzymaliśmy informację od kobiety, która rozpoznała swojego byłego męża.

Wiele kobiet dzwoniło i mówiło, że winny jest ich były mąż.

Ale ty byłaś jej bliską przyjaciółką.

Takie coś to dla nas priorytetowy trop.

Sto lat w 27 urodziny!

Wiele lat biłam się z myślami.

Świadkowie widzieli faceta, który kręcił się wokół jej mieszkania.

Włosy stanęły mi dęba, kiedy zobaczyłam szkic.

Czy on tam był?

Nieważne, co muszę zrobić. Wytrzymam.

Znajdźmy Jodi.

Gdy rozmawiałam z Patty o Bradzie Millerberndzie

to było tuż po tym, jak sierżant Prohaska pokazał jej szkic

osoby widzianej w pobliżu mieszkania Jodi Huisentruit

dwa dni przed jej zniknięciem.

Oczom nie mogłam uwierzyć. Nie dało się go lepiej naszkicować.

To cały on.

Jak bardzo jesteś tego pewna?

Aż trudno mi na niego patrzeć. Kropka w kropkę on.

Przyjaciółka Jodi

Bo ja nie…

Te same rysy, żuchwa, nos.

Byłam kompletnie zaskoczona.

Szkice były kompozytowe.

Wykonano je starym narzędziem Smith & Wesson.

Tam się dodaje cechy twarzy, wąsy, kapelusze

i tak dalej.

Świadkowie nie byli zadowoleni jedynie z kapelusza.

Nie było żadnego, który by pasował.

Z jednej strony się cieszę, bo chciałabym odnaleźć Jodi

i nieważne, ile gniewu mnie to kosztuje.

A jeśli to nie on, to w porządku. Będzie wolny.

Ale jeśli to jest on…

Trochę będzie bolało. Ale jednak chcę odnaleźć Jodi.

Pobraliśmy się z Bradem w lutym 1994 roku.

Oświadczył się przez telefon.

Powiedział, że w radiu KQ92 organizują coś takiego,

że ludzie się pobierają w walentynki.

Zapytał: „Może my też?”.

A ja, że okej. Prosta sprawa.

W Mall of America stanęliśmy w tłumie i tak wzięliśmy ślub.

Gdybyście się zastanawiali,

to w Minnesocie ludzie rzadko tak się pobierają.

Była to świetna, radiowa zabawa na walentynki.

Tamtego dnia kilkadziesiąt par wzięło ślub.

Przedstawiłam Brada Jodi. Była na naszym ślubie.

Pamiętam, jak siedziałam przy stole z Jodi

i pamiętam też Brada, jak z nami rozmawiał.

Przyjaciółka Jodi

Był zauroczony Jodi.

Spotkałam go tylko raz.

Niewiele o nim wiem. Wydawał się miły i tyle.

Poznałem Brada tutaj, w Winsted.

Budowaliśmy sprzęt do przetwórstwa sera dla klientów z całych Stanów.

Były współpracownik

Brad i ja podróżowaliśmy. Była sprzedaż, były spotkania,

aż w końcu instalacje i uruchamianie.

Należeliśmy też do paru organizacji charytatywnych.

Obaj w ochotniczej straży pożarnej

i obaj pomagaliśmy miejscowym ekipom ratunkowym.

Brad był prawdziwym sprzedawcą.

Robiliśmy interesy na południe od Mason City.

Na południu Iowa jest parę zakładów mleczarskich.

Krótko po zniknięciu Jodi poszedłem do biura Brada,

gdy oglądał on wiadomości o zaginięciu Jodi.

Od razu powiedział, że ją zna

i dlatego jest tym zainteresowany.

W naszej pracy nieustannie gdzieś jeździliśmy,

więc najpewniej chwilę przedtem byliśmy w trasie.

Brad faktycznie miał białego vana.

Biały ford econoline jest ważny,

bo wielu świadków twierdzi, że widziało takiego vana.

Jeden zaś umiejscowił samochód

tuż przed mieszkaniem Jodi około czwartej rano.

Na pewno był w Mason City, gdzie spotkał się z Jodi.

Jestem pewna na sto procent.

Pamiętam, jak kilka razy

Brad tracił głowę z powodu alkoholu.

Gdy pił, wściekał się.

Dobrze się dogadywaliśmy,

gdy była rozmowa, zabawa i w ogóle,

ale kiedy nadchodził czas picia,

to zabawa skończona.

Zaczynał picie od rana.

Chyba właśnie w weekendy. Zaczynał wtedy z samego rana.

Jak ktoś się spije do południa i łatwo wpada w złość, to można się bać.

Stawał się agresywny werbalnie.

Nie widziałem, by Brad kogoś uderzył,

ale potrafił mówić dosadnie.

To było latem lub jesienią 1994 roku.

Wtedy trafił do ośrodka dla uzależnionych od alkoholu.

Rozstaliśmy się w grudniu 1994 roku.

UGODA ROZWODOWA

Papiery rozwodowe podpisaliśmy 23 czerwca 1995 roku.

Jodi zaginęła 27 czerwca 1995 roku.

Trzeba go przesłuchać.

Zaczęliśmy się przyglądać śledztwu

i zauważyliśmy, że wiele strzałek wskazuje w tym kierunku,

więc trzeba ruszyć tropem dowodów.

Nie sądzę, by Brad mógł to zrobić.

To nie…

Nie sądzę, by był do tego zdolny.

Około 2009 roku Brad postanowił wykorzystać

możliwość odejścia z pracy zawartą w umowie.

Pożegnał się ze mną.

Pracowaliśmy razem 19 lat, więc byłem w lekkim szoku.

Bez fizycznych dowodów łączących Millerbernda z zaginięciem Jodi

śledczy potrzebowaliby więcej,

niż tylko podejrzeń byłej żony, by udowodnić związek.

W lutym 2022 roku skontaktowałem się z Bradem.

Był bardzo przyjacielski. Współpracował.

Przyznał, że miał białego vana

i pewnego razu przyjechał do Mason City, gdzie podwiózł Jodi.

W 1995 roku ludzie nie mieli komórek,

nie mogli wyguglować czyjegoś adresu. Dlatego zadzwonił

z budki telefonicznej,

żeby poprosić o kontakt do Jodi. Tak ją znalazł.

Powiedział, że ją odebrał.

Pojechali na kolację białym vanem ford econoline.

Mówił, że to było jesienią 1994 roku.

Czyli jakieś osiem miesięcy przed porwaniem Jodi.

Gdy zaczęłam badać sprawę i pracować z sierżantem Prohaską,

przeglądaliśmy wszelkie dostępne akta,

by znaleźć tam jakąś wzmiankę o tym lub o Bradzie.

Gary Peterson był prywatnym detektywem.

Gary wykonał kawał dobrej roboty. Niech spoczywa w pokoju.

Jego notatki miały duże znaczenie.

Zapisał, że Jodi dała znać Patty piątego czerwca 1995 roku,

że Brad chciał się z nią skontaktować.

Brad twierdził, że spytał w październiku,

ale jest też ciekawa wzmianka,

że chciał się skontaktować w czerwcu.

Duża rzecz, że chciał się skontaktować.

Jakoś miesiąc przed zaginięciem, tak?

Czyli piątego czerwca

Brad rzekomo próbował skontaktować się z Jodi.

23 czerwca Patty i Brad wzięli rozwód…

Postawili wtedy kropkę nad i.

- Dobra. - 25 czerwca

dwoje różnych osób

zobaczyło kogoś przed Apartamentami Key.

Jakiegoś podejrzanego typa z bródką i wąsami.

A potem, 27 czerwca,

- zniknęła. - Zniknęła.

Zbiegi okoliczności się zdarzają,

ale tutaj mamy tego zbyt dużo jak na czerwiec.

W 1995 roku w Mason City nie było sposobu,

by namierzyć rozmowy lokalne z telefonu Jodi.

Na rachunkach telefonicznych widniały tylko rozmowy międzymiastowe.

Chciałbym przesłuchać go osobiście.

Tak jest najlepiej. Zwykła rozmowa jak między nami.

Czas spotkać się z Bradem.

Witamy w Mason City

Planowanie rozmowy z Bradem zajęło trochę czasu.

W międzyczasie sierżant Prohaska prześwietlił go dokładniej

i sprawdził inne tropy oraz chronologię zdarzeń.

Nie ma już żadnych dokumentów z pracy Brada, by coś nam wyjaśniły

co do tego, gdzie i kiedy podróżował.

Policja jednak wie, kto wtedy był w mieście, bo sam się przyznał.

John Vansice. Pierwsza osoba zamieszana w sprawę.

John Vansice już od początku był przez nas sprawdzany,

bo Jodi była z nim blisko związana.

Ostatnio była dla mnie bardzo ważna

i dzięki niej świetnie się czułem.

Cała Jodi.

Nie można jej nie kochać. Po prostu nie można.

Dla mnie było to bardzo podejrzane. Dla wielu innych też.

Tyle czasu z nią spędzał.

Był od niej dużo starszy.

John więc przyjechał.

Policja wciąż sprawdzała parking,

przyjeżdżali kolejni funkcjonariusze.

Sam powiedział policjantom, że jako ostatni widział Jodi.

Od razu oznajmił, że ma kasetę wideo z nagraniem urodzin.

John oświadczył,

że po turnieju w golfa w Country Clubie Mason City

URODZINY JODI

Jodi Huisentruit miała wpaść do jego mieszkania,

gdzie oglądali nagranie.

Obejrzeliśmy, śmialiśmy się,

dokazywaliśmy, biliśmy brawo i w ogóle.

Mówiliśmy, które fragmenty należy usunąć.

Potem się z tego śmialiśmy.

John nie powiedział, kiedy dokładnie go odwiedziła.

Wspominał tylko, że to było po turnieju golfowym.

Zapewniał, że wpadła przed powrotem do domu.

Mamy przekonanie, że Jodi zapewne wyszła

parę minut po 20.

Jodi opuszcza bankiet

Dojazd z klubu do domu Johna Vansice’a

to około dziewięciu minut.

Jazda z bliźniaka Vansice’a

Przejrzeliśmy bilingi Jodi

i znaleźliśmy telefon wykonany o 20.24 do przyjaciółki poza miastem.

Przyjaciółki nie było w domu, więc rozmawiała z jej mężem.

Jeśli o 20 wyjdzie się z Country Clubu,

a o 20.24 wykonuje telefon z domu,

to zostają tylko 24 minuty pomiędzy.

Nagranie z urodzin Jodi trwa 20 minut.

Jeździliśmy tą trasą po Mason City na wiele różnych sposobów z zegarkiem.

To nie ma sensu. Nie byłoby czasu.

Następnego ranka,

gdy John Vansice przyszedł do Jodi, nie przyszedł sam.

Znalazłam jednego z mężczyzn, którzy z nim wtedy byli.

Nie chciał wystąpić przed kamerą,

ale zgodził się przewieźć mnie trasą, którą pokonali do Jodi

i opowiedzieć o tamtym poranku.

Miał się spotkać z Johnem tam, gdzie zawsze,

a pierwsze słowa Johna brzmiały: „Jodi nie ma”.

To było jeszcze zanim wieści trafiły do telewizji.

Twierdził, że według Johna Jodi opuściła jego mieszkanie pijana

około 23 po obejrzeniu taśmy z urodzin.

Policji powiedział inaczej.

Nikt nam nie mówił, żeby była pijana.

Według moich raportów tak nie było.

Gdy już byli obok mieszkania, John tak się denerwował,

że nie umiał nawet podać swojego nazwiska.

Gdy wrócili do domu Vansice’a,

skąd mieli wziąć kasetę dla policji,

ten przyjaciel twierdzi, że zauważył coś na końcu ulicy,

co skłoniło go, by zwątpić w brak związku Johna ze sprawą.

Zauważył ślady sporych opon na trawie.

Szły one tam, w stronę ulicy. Pod prąd.

Według świadka te ślady musiały powstać

poprzedniej nocy, bo wcześniej padało.

Przyjaciel Johna mówił,

że od początku podejrzewał udział Johna.

Jeśli tu przyjechał i popędził poza miasto,

to kto wie, co było potem?

Czy policja uznała pana za podejrzanego?

Nie. Przesłuchiwali mnie dwa razy,

ale nie określili mnie podejrzanym.

Komenda policji Mason City

John Vansice z przyjacielem zostali przesłuchani na komendzie

i wrócili do domu.

Władze nie były w stanie powiązać śladów opon ze zniknięciem Jodi.

Miał obsesję na jej punkcie.

Wydzwaniał do nas, by dowiedzieć się, co wiemy.

Regularnie.

Chciał znać wiadomości z pierwszej ręki.

Współpracowniczka z KGAN-TV

To się stało bardzo podejrzane.

Robił wszystkie te rzeczy,

o których się słyszy i czyta, gdy opisują sprawcę przestępstwa.

Żałuję, że nie byłam na urodzinach Jodi parę tygodni wcześniej, w czerwcu.

Mogłabym poznać jej przyjaciół.

Miałabym lepszy obraz sprawy.

Sądzę, że ludzie mają energię, którą można wyczuć.

Może gdybym uznała, że facet jest śliski,

to coś bym powiedziała.

Kilka tygodni po zniknięciu Jodi

John Vansice przyszedł do mojej pralni

z dwoma czarnymi workami na śmieci pełnymi ubrań.

Stanął tak i zaczął się gapić.

Pomyślałam, że to dziwne. On tu nigdy nie prał.

Producentka Jodi

Amy, gdy ze mną rozmawiała,

powiedziała, że sądzi, iż Vansice wie, że go podejrzewa.

Według niej przyszedł tam ją zastraszyć.

Tak się wystraszyłam, że musiałam wyjść.

John nie miał alibi na czas zaginięcia Jodi.

Twierdził, że wtedy spał.

W 2017 roku zebrałem dostatecznie dużo poszlak,

by uzyskać nakaz sądowy na Johna Vansice’a.

Wniosłem o sprawdzenie GPS-u z auta,

żeby sprawdzić jego trasę. Tyle.

Przesłuchanie przed ławą przysięgłych

nie skończyło się oskarżeniem Vansice’a.

Zmarł w 2024 roku.

Od tego czasu próbowano zdobyć nakaz odtajnienia auta.

Jednak w marcu 2025 roku sędzia orzekł,

że upubliczni tylko niewiele danych.

Oświadczenie złożone przez śledczego Mason City nie będzie wzięte pod uwagę.

Według sędziego Drew informacje śledcze z tego dokumentu

zawierają uwagi z miejsca zbrodni oraz zebrane wtedy dowody.

Żałuję, że z nim nie porozmawiałem.

Przez wiele lat bardzo chciałem.

Usiąść z nim i posłuchać jego wersji.

Ale on chyba miał dość.

Największy promień nadziei pochodzi od tych, którzy znają

i kochają Jodi najmocniej, czyli rodziny.

Jeśli ktoś ją porwał, niech…

Ona jest taka miła i dobra.

Nikogo by nikogo nie skrzywdziła.

Wypuść ją.

Wtedy nie byliśmy zdemotywowani.

Owszem, zdemotywowani zniknięciem,

ale istniała nadzieja, że wróci cała i zdrowa.

Siostra Jodi

Pamiętam, jak przyjechała straż pożarna,

jak mieli łodzie i przeczesywali rzekę,

sprawdzali nabrzeża.

Próbowali znaleźć cokolwiek.

Ale nic z tego.

Moja żona pracowała z Jodi w KMT

i powiedziałem jej, że jadę w sprawie zaginięcia,

a ona spytała: „Chodzi o Jodi?”.

Tak było.

Odpowiedziałem, że tak.

Nie było nam łatwo.

Mamy jej pamiętnik.

Wiele razy go przeglądaliśmy.

Zapisała tam cele na swoje życie.

Zapisała też, co ją spotkało.

Nie było tam nic zaskakującego.

Poza czasem, który jej pozostał,

a przyszłością, na którą liczyła.

Nowe cele

Tyle już razy wspominano o niej

w wiadomościach i ludzie nadal mają nadzieję.

Kiedy przygotowywałam program 20/20

kilka lat temu,

opisywaliśmy próbę odnalezienia lodówki, w której według świadka miała być Jodi,

ale nic nie znaleziono.

Przeprowadzono wiele bezowocnych poszukiwań.

Szukano w jeziorach, stawach, nieruchomościach Vansice’a,

a nawet w piwnicy Apartamentów Key.

Była z nami, choć tylko 27 lat.

Przynosiła nam mnóstwo szczęścia.

Tak było. Po prostu wspaniała osoba.

To zdjęcia z mojego ślubu.

Żałuję, że Jodi nie była tam obecna.

Przyjaciółka Jodi

Moje druhny. Tylko Jodi brakuje.

Dlatego był jeden drużba więcej.

To był smutny, ale i radosny dzień.

Pamiętam, jak szłam do ołtarza,

a ksiądz powiedział na początku parę słów o Jodi.

Powtarzałam sobie w duchu:

„Staci, opanuj się. Tylko nie płacz”.

Wstrzymywałam oddech, byle tylko…

Byle wytrwać.

Przyjaciele mówili, że panna młoda rozważała zmianę daty ślubu,

ale stwierdziła, że Jodi by tego nie chciała.

Będziemy się modlić za Jodi, by do nas wróciła.

Gdy wróciłam z miesiąca miodowego, bacznie śledziliśmy wiadomości.

W tej chwili staramy się wyeliminować jak najwięcej tropów,

o których jesteśmy nieustannie informowani

i to w znacznych ilościach.

W pewnym momencie miałam już dość tych tropów prowadzących donikąd.

Pomyślałam,

że ludzie sobie ubzdurają coś, z czego nic nie wynika.

Człowiek sobie myśli tak: „Czy wy wiecie, co robicie bliskim Jodi?

Przez was przeżywamy wszystko na nowo.

Często rozmawiałam z policją o tym,

jaki wpływ mają media społecznościowe.

Jakby wszyscy ludzie próbowali rozwiązać sprawę samemu.

Fanatycy true crime, influencerzy z TikToka.

Co tam? Tu Flip Investigates.

Rzucę okiem na pamiętnik Jodi.

Nikt się nie spodziewał, że Jodi Huisentruit

skończy tak, jak wiele ze spraw, o których mówiła.

Wiadomości nie czerpie się już z wiadomości.

Wiadomości dostaje się na komórce, na Facebooku.

Wyszukuje się ich w mediach społecznościowych.

Problem w tym, że czasami wyprowadzą ludzi w pole

lub przedstawiają stronnicze wersje.

Przez lata spekulowano w sieci o tym,

czy Jodi próbowała wzbogacić swoje CV

jakimiś śledztwami na boku,

które były niebezpieczne.

Mogę powiedzieć tyle,

że Jodi Huisentruit nie była dziennikarką śledczą.

To po prostu niedorzeczne.

Byłem jej przełożonym.

Gdyby robiła coś takiego, musiałaby mieć takie zlecenie.

A nigdy, ani razu nie wyraziła ochoty,

by prowadzić coś takiego.

Były i inne tropy sprawdzane przez policję między Johnem Vansice’em w 1995 roku

a Bradem Millerberndem w 2022.

Policja przyglądała się kilku osobom,

które tymczasowo były obiektem zainteresowań.

W 1997 roku jeden człowiek zyskał znacznie więcej uwagi.

Seryjny gwałciciel, Tony Jackson.

I-TEAM ZESPÓŁ ŚLEDCZY

Maj 1997 roku, Cottage Grove,

Inver Grove Heights, Saint Paul i Woodbury.

Cztery kobiety padły ofiarą napaści we własnym domu.

Zostały związane taśmą i wielokrotnie zgwałcone.

Zespół WCCO I-Team dowiedział się,

że w Mason City w stanie Iowa mieszkał mężczyzna oskarżony o cztery gwałty

w czasie, gdy zaginęła Jodi Huisentruit.

Przeprowadzili również wywiad z jego byłą dziewczyną,

z którą mieszkał w Mason City. Według niej maltretował ją.

Po kłótni wyprowadziła się 22 czerwca 1995 roku.

Pięć dni przed zniknięciem Jodi.

Potrafiło mu nieźle odbić.

Był wtedy bardzo brutalny.

Zupełnie inna osoba.

Jakby wstępował w niego diabeł.

Dla mnie był to świetny materiał śledczy

na temat kogoś, kogo nie brano pod uwagę.

Gdy odkryto, jak blisko KIMT mieszkał,

czyli chyba ulicę dalej,

to można się było zdziwić.

Był to ktoś, komu na pewno trzeba się było przyjrzeć.

Oczywiście, że zainteresowaliśmy się Tonym Jacksonem.

Mieszkał w Mason City.

Dlaczego się nim zainteresowaliśmy? Bywał brutalny,

mieszkał blisko Jodi w Mason City.

Nie widzą we mnie człowieka.

Widzą we mnie potwora.

Kryminalni z Iowa, FBI,

biuro ds. przestępstw kryminalnych w Minnesocie.

Wszyscy nad tym pracowali, próbując ustalić przebieg zdarzeń,

by sprawdzić, czy można ich jakoś połączyć,

albo czy jest powód, by sądzić,

że Tony Jackson miał z tym coś wspólnego.

Do gwałtów w okolicach Saint Paul w Minneapolis

doszło dwa lata po zniknięciu Jodi.

Policja zastanawiała się, czy ona była jego pierwszą ofiarą.

Rozmawiałam z policjantem, który pracował nad tą sprawą,

nim zmarł w 2024 roku.

Gwałciciel działał tak, że wchodził do domu ofiary,

zasłaniał jej oczy.

Były oficer policji w Woodbury

Używał siły, wiązał ofiarę.

Taśmą zasłaniał jej oczy.

Do ust wkładał skarpetę lub ręcznik

i potem zaklejał taśmą.

Zaczęliśmy myśleć,

że to nie jest jego pierwszy raz.

Musiały być już inne ofiary. Bo nie ma takiej możliwości,

by ni stąd, ni zowąd zgwałcić tyle kobiet.

W dzisiejszym wydaniu Informatora Des Moines

zastępczyni prokuratora hrabstwa Ramsey, Melinda Elledge mówi tak:

„Wiedząc tyle, ile o nim wiem,

i znając jego metody działania przy gwałcie,

założyłabym się o ostatniego dolara, że Jackson porwał Jodi Huisentruit”.

Huisentruit – Zaginiona Jackson – Skazany

Jackson wylądował w wiadomościach, a parę miesięcy później

zgłosił się więzień z jego więzienia, który miał dużo nowych informacji.

Ten więzień miał od niego usłyszeć, że Jackson porwał prezenterkę.

Śledził ją, porwał, a potem zabił.

Podobno wyrecytował rap, w którym były odniesienia do Tiffin,

małego miasteczka w Iowa, kilka godzin na południe od Mason City.

W tej piosence sugerował, gdzie można znaleźć jej ciało.

Kawałek, który ułożył więzień,

brzmiał tak: „Sztywna koło Tiffin,

w silosie schowana,

nisko, niziutko,

przy autostradzie, w drodze śmierci”.

Sprawdziłam tę miejscowość w Iowa.

Odnalazłam go.

Silos, który wydawał się pasować do tekstu.

Pasował tak dobrze, że w 1998 roku został przeszukany

przez zespół z psami

i dziennikarzem, który opisał historię Tony’ego Jacksona.

Psy wyczuły tam coś, co było podejrzane.

- Znałeś Jodi Huisentruit? - Nie znałem.

- Spotkałeś ją w Mason City? - Nie.

- Widziałeś ją? - Tylko w wiadomościach.

Tak wtedy mówił Tony Jackson.

Ale jak mówi teraz?

WIĘZIENIE STILLWATER Luty 2025 roku

Jesteśmy w Stillwater.

W więzieniu Stillwater,

w placówce czwartego poziomu.

Odsiaduję wyrok za gwałty.

Więzień, MCF-Stillwater

CELE B-WSCHÓD

Chcę umrzeć w więzieniu. Po prostu.

Mówię o tym,

że w moim obecnym życiu chodzi tylko o sprawiedliwość.

A ona zasługuje, by ludzie wiedzieli, co ją spotkało.

Napady Jacksona na kobiety były naprawdę przerażające.

A co je wywoływało?

Powiedział mi, że w 1997 roku spotkało go wiele złego

po tym, jak jego dziewczyna poroniła.

Chciałem być ojcem.

Zawsze chciałem być ojcem.

Miałem taką nadzieję.

Pokładałem ją w tym, że będziemy mieć dziecko,

które mnie pokocha.

Będę wiódł takie życie. A jednak mi je odebrano.

PRACOWNIK Z BLOKU

Coś we mnie pękło.

Byłem zagubiony i zatrzymałem auto.

Młoda kobieta wpuściła mnie do domu.

Od tamtej chwili już nie wiem co, ale coś jakby we mnie wstąpiło.

Miałem broń.

Doszło do napaści na tle seksualnym

w jej domu.

Po tamtym zdarzeniu

czułem się z tym źle.

Ale choć czułem się wtedy źle,

to i tak nie mogłem przestać,

bo kolejne takie zdarzenia

wypełniały pustkę, którą wtedy czułem.

Pamiętam,

że po ostatniej napaści poczułem się gorzej.

Modliłem się do Boga. Prosiłem, żeby pomógł mi przestać.

Nie chciałem więcej tak robić.

Niedługo potem zostałem aresztowany.

Pierwszy raz usłyszałem o Jodi Huisentruit

i całej reszcie sprawy w areszcie hrabstwa Washington.

Caroline Lowe z WCCO Channel 4 News

zaczęła zadawać mi pytania

o Jodi Huisentruit i całą tam resztę.

Powtarzała takie rzeczy,

że musiałem ją przystopować.

Powiedziałem: „Mam nadzieję, że nie chcesz mnie z tym łączyć”.

Chwilę potem wszystko trafiło do wiadomości.

Jackson mieszkał dwie ulice od stacji telewizyjnej Mason City,

gdzie Huisentruit pracowała, gdy zniknęła trzy lata temu.

Była to dla mnie pięta achillesowa.

Ta cała sprawa Jodi Huisentruit.

Nie mam z tym nic wspólnego.

Zrobiłem wszystko, co w mojej mocy,

aby udowodnić ludziom,

że współpracuję w tej sprawie.

Spytałam Tony’ego o tekst piosenki, który doprowadził do poszukiwania zwłok

w silosie w Tiffin w 1998 roku.

Koleś powiedział: „Oto piosenka o tym, gdzie wrzuciłem Jodi Huisentruit”.

Nigdy w życiu nie słyszałem nic bardziej absurdalnego.

A działo się to na moich oczach, w wiadomościach.

Wyróżniam się z tłumu. Czarnoskóry facet o wzroście 195 centymetrów.

Nigdy tam nie byłem.

Wysłaliśmy tam kilku śledczych.

Przekopali teren i nic nie znaleźli.

Co najwyżej martwego szopa.

W moich aktach nie ma nic,

co wskazywałoby na ludzkie szczątki.

Mówię jedno. Podążajcie za faktami.

A fakty są takie, że z tą sprawą nic mnie nie łączy.

Tony Jackson współpracował.

Patrzył mi w oczy i mówił, że spędzi tu resztę życia,

więc nie ma powodu, by nie mówić, żeby był winny.

Jeśli chodzi o więźnia, który poinformował o tej piosence,

to dziś zdaje się, że po prostu skłamał,

a to się nigdy nie wydarzyło.

Dowiedzieliśmy się,

że może część informacji, które otrzymaliśmy, była zmyślona.

Jodi podążała za prawdą przez większą część życia.

Tego młodego życia. Była człowiekiem.

Zasłużyła na to, by ludzie wiedzieli, co ją spotkało.

Chcę, żeby tę sprawę rozwiązano.

Policja nadal badała setki informacji,

o których pewnie nigdy się nie dowiemy

między Jacksonem z 1997 roku a teraz.

Dzięki najnowszym informacjom o Bradzie Millerberndzie

dostaliśmy unikatową szansę, by zajrzeć w głąb

śledztwa prowadzonego przez policję.

MARSHFIELD, WISCONSIN 16 PAŹDZIERNIKA 2024 ROKU

Przyjechałem do Marshfield w Wisconsin.

Tutaj aktualnie żyje i pracuje Brad.

Mam zamiar w końcu usiąść z Bradem…

Nie byłem umówiony, nie zadzwoniłem, że przyjadę.

Zamierzam po prostu powiedzieć:

„Hej, przyjechałem. Miejmy to z głowy”.

Chcę usłyszeć jego wersję.

Dwa lata pracy za mną, by tu trafić.

Ta otrzymana informacja mnie prześladuje.

Ciągle wraca.

Tak jakby mówiła, że muszę odkryć, o co chodzi

z Bradem Millerberndem.

Jak wyglądały jego relacje z Jodi Huisentruit

i czy wie, co się z nią stało.

Nie mam pojęcia.

Nie wiem, jak to się potoczy.

Nie wiem, czy zechce rozmawiać.

Niezapowiedziana wizyta w czyimś domu

czasami może pójść dobrze, a czasami źle.

Gdy patrzyłam, jak sierżant Prochaska tam idzie,

nie byłam pewna, czy Brad zgodzi się na rozmowę.

Zdziwiliśmy się, gdy wyszli obaj.

Brad zgodził się sam pojechać

na komisariat w Marshfield, żeby tam został przesłuchany.

GODZ. 17.52

Jestem z Bradem na komendzie w Marshfield.

Chętnie współpracuje. Jest nieco…

Jest wstrząśnięty. Dosyć mocno.

Zapewne dlatego, że stresuje się moim przyjazdem.

Nie mogliśmy wysłuchać ich rozmowy,

ale w trakcie przerw sierżant przychodził nas informować.

GODZ. 18.32

Zaczęliśmy rozmawiać

o jego relacji z pierwszą żoną, Patty,

i o jego spotkaniach z Jodi.

Od razu zaznaczył, że nie było ich wiele.

Będziemy kontynuować. Zostawiam was.

- Dobrze. - Dzięki.

Pokój przesłuchań

GODZ. 19.12

Wspomniałem, że ludzie widzieli tam kogoś przypominającego jego.

„Mówisz, że po prostu zatrzymałeś się i spotkałeś z nią w październiku 1994

i wtedy widziałeś ją po raz ostatni?

Trudno w to uwierzyć”.

Oparł się na krześle i zamilkł.

Wrócę tam, bo może wyjść.

GODZINA 20.35

Trudno z nim rozmawiać.

Brad nie lubi niczego ujawniać.

Po prostu odpowiada na zadane pytania.

Wspomniałem o rozwodzie. Powiedziałem, że kiepsko to wygląda.

Podczas podróży wiązał się z wieloma kobietami.

W trasie.

Wprost się do tego przyznał.

Zacząłem drążyć temat białego vana.

Odparł, że miał białego vana. Trzymał w nim spawarkę.

Ale też i inne narzędzia.

Potem wspomniałem o rozwodzie z 23 czerwca.

PATTY/BRAD ROZWÓD

Potem 25 czerwca ktoś zobaczył osobę, która przypominała go z wyglądu…

ZEZNANIA ŚWIADKÓW O FACECIE

…i kręciła się przy mieszkaniu Jodi, która zaginęła dwa dni potem.

ZAGINIĘCIE JODI

Nie zadawał żadnych pytań.

Siedział z takim pytającym spojrzeniem.

Kiedy jednak wjechałem w niego tym białym vanem i spytałem,

czy ktoś mógł go widzieć,

może i numery rejestracyjne vana,

to usta zaczęły mu nagle drgać.

Chciałem mu nieco odpuścić, więc przestałem i dałem mu…

Wyszedłem po wodę,

którą wypił w ciągu paru minut.

Bardzo się denerwował.

Bardzo się martwił.

Czegoś o Bradzie nie wiemy.

Jest pewna luka, o której nie mamy pojęcia,

a którą musimy sprawdzić.

Przesłuchanie trwało około 90 minut.

W trakcie tych pytań wyglądał jak duch,

co bardzo mnie niepokoi.

Dałem mu szansę, by zadał mi parę pytań o sprawę,

ale nie skorzystał.

Nie zadał ani jednego.

Nie zapytał o nic w związku z tą sprawą?

Nic a nic. W całej karierze nigdy mi się to nie zdarzyło.

Zwykle druga osoba ma okazję dowiedzieć się, co wie policja.

Spytałem, czy mogę pobrać próbkę DNA.

KOMENDA POLICJI MARSHFIELD

Odparł, że jasne.

Zebrałem próbkę jego DNA.

Musimy sprawdzić wszystko,

co tyczy się miejsc pobytu Brada w 1995 roku.

Dowiedzieliśmy się, że w Winsted jest las

tuż za domem, w którym mieszkali Brad z Patty.

Mieszkał wtedy w pobliżu lasu.

Jego opowieść się nie klei.

Na początku tego roku miasto Winsted zwróciło się do mnie

z informacją, że nabyło nieruchomość

tuż za jego domem.

Zalesiony teren z wodą. Trochę drzew i tyle.

Stwierdzili, że powinniśmy sprawdzić ten teren,

nim przekażą go nowemu właścicielowi.

Pomyśleli: „Lepiej sprawdźcie ten obszar,

bo to może być ostatnia szansa”.

Dostaliśmy tę szansę.

Upewnijmy się, że nic tam nie ma.

Że nikt niczego tam nie zakopał.

Winsted w Minnesota jest trzy godziny drogi od Mason City.

EKIPA POSZUKIWAWCZA I RATUNKOWA

Tylko my otrzymaliśmy zgodę, by dołączyć do ekipy i nagrać jej pracę

dwa dni po przesłuchaniu Brada.

Mieliśmy radar i psy tropiące.

Mogliśmy sprawdzić, czy nic tam nie zostało zakopane.

A zwłaszcza ludzkie szczątki.

Oglądacie Daybreak News Channel 3.

Mamy godzinę szóstą i 18 stopni. Spodziewamy się drobnych opadów deszczu.

Oto wiadomości o poranku. Główny podejrzany…

Sprowadzenie Jodi zamknęłoby tę sprawę.

Dla policji z Mason City,

dla wszystkich śledczych i, co najważniejsze,

dla całej rodziny Jodi Huisentruit.

Taki brak wieści z pewnością jest druzgocący.

Na dodatek sprawa przyciąga tyle uwagi od lat.

To mieszanka emocji.

Czuje się niewielką nadzieję,

że może wreszcie uda się rozwiązać sprawę.

Siostrzenica Jodi

Prawie 30 lat później człowiek robi się sceptyczny.

Przestaje się łudzić,

bo wiele już razy poczuł zawód.

WINSTED, MINNESOTA 18 PAŹDZIERNIKA 2024 ROKU

W 2009 roku przejąłem śledztwo w sprawie Jodi Huisentruit.

Osoba, która może mieć z tym związek, mieszkała w mieście,

a teren, który dziś przeszukamy

był tej osobie dostępny.

Jesteśmy w kontakcie z tą osobą.

Rozmawiałem z nim dwa dni temu. On nie ma pojęcia, że tu jesteśmy.

Jeśli ktoś do was dziś podejdzie

i będzie wypytywać o sprawę, przyślijcie tę osobę do mnie.

Dzisiaj zajmiemy się sprawdzaniem tego terenu.

Obecnie to park miejski.

Teren został parkiem na początku lat dwutysięcznych.

Rozmawiałem z Terrance’em

i ustaliliśmy, że to dobry początek.

Do tamtego punktu jest to teren budowy.

Mamy dostęp z głównej ulicy

do nowej zabudowy miejskiej.

To, czy kogoś aresztuję, czy ktoś trafi za kraty,

interesuje mnie znacznie mniej, niż odnalezienie Jodi.

Najbardziej satysfakcjonujące

byłoby odnalezienie Jodi.

Terrance, co tam macie?

Ktoś tu chyba wyrzucał złom.

Wszyscy mówili, zadawali pytania.

Pomyślałam: „Co się tam dzieje?”.

Szukamy… kości

lub czegoś, co je przypomina.

„W Winsted jest dużo policji

i znaleźli kości.

Chodzi o Jodi. Jest tam policja z Mason City”.

Co takiego? Co się dzieje?

Gdy w Winsted trwały poszukiwania,

a sprawa Jodi znów zyskała rozgłos,

biuro szeryfa w Wisconsin odezwało się z własną informacją.

Śledczy w dwóch stanach pracują razem nad nowym tropem…

NOWY TROP W SPRAWIE

…w sprawie zniknięcia prezenterki telewizyjnej, Jodi Huisentruit.

Nie chodziło o Brada.

Chodziło o potencjalnego seryjnego mordercę.

Już wcześniej zwracaliśmy uwagę na seryjnych morderców.

Trudno jednak udowodnić, by seryjny morderca miał tu udział.

Moim zadaniem obecnie jest dowiedzieć się,

czy faktycznie mogło tak być.

Brad Millerbernd odmówił udziału w tym odcinku.

Do czerwca 2025 roku nie usłyszał żadnych zarzutów,

podobnie jak żadna inna osoba zamieszana przedstawiona w programie.

Napisy: Cezary Kucharski

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.