All language subtitles for The Great North.S05E17

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish Download
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

W górę spójrz

Co widzisz tam?

Przyrodę i takie tam

- Skały - I drzewo

Wspaniała Północ!

Tutaj można oddychać pełną piersią

Złowić parę ryb

Popatrzeć na niedźwiedzia

Wow!

Wspaniała Północ!

Mieszkamy tu

Zostaniemy tu

Od najdłuższej nocy po dzień

Na wspaniałej Północy

Kolejna innowacyjna kolacja, tato.

Fasolka szparagowa i luźne jajka z kromką chleba maczaną w sosie jabłkowym?

To było dobre. Nawet nie musiałem przełykać.

Znowu możemy jeść jajka na twardo, twardą fasolę i suchy chleb,

gdy rany po zębach mądrości Judy i Hama się wyleczą.

Przypomniało mi się.

Po kolacji lepiej spakujmy gazę

i zabierzmy antybiotyki na wycieczkę.

Fajnie, że szkoła organizuje wycieczkę i obserwację gwiazd.

We Fresno spędziliśmy noc w fabryce migdałów.

Pachniałam aromatem wędzarni przez wiele tygodni.

Z widokiem na Całujące Komety Curlewa

dzisiejszy wieczór będzie całuśny.

Co to za całujące się komety?

Zaraz usłyszę kilka dziwacznych bzdur o Lone Moose?

Tak. To nasza specjalność.

Komety pojawiają się co 23 lata,

a legenda głosi, że gdy pocałujesz kogoś, gdy się mijają,

wasze dusze będą połączone na zawsze.

Historia głosi, że dziesiątki, a może tysiące lat temu,

odkrywca-amator o imieniu Dynastus Curlew

zobaczył kometę i podążył za nią, myśląc, że to Gwiazda Północna.

Tymczasem daleko na morzu

inna odkrywczyni-amatorka o imieniu Thora Tronk

ujrzała na niebie inną kometę i podążyła za nią na wzburzone wody.

Obaj byli idiotami, którzy nie mieli prawa prowadzić statków.

Pozwolili jednak, by los nimi pokierował.

W miarę jak komety zbliżały się do siebie, oni również.

Aż się zderzyli.

Oboje pogruchotali sobie kości.

Ale potem się pocałowali

w chwili, gdy komety mijały się nad ich głowami.

Następnie, gdy poczuli się lepiej,

Król Ptaków udzielił im ślubu.

Chwila, co to za król?

Proszę, nie przerywaj.

Thora i Dynastus byli razem przez 100 lat.

Ich dusze były tak splecione

że gdy umarli, ich szkielety pochowano ze splecionymi rękoma.

Czekali, aż będą szkieletami, by ich pochować?

Nie kwestionuj naszych dziwacznych legend.

Ma prawo kwestionować legendę.

Nie wierzę, że komety zwiastują piękny, romantyczny los.

Raczej straszną klątwę.

Tata nienawidzi komet, bo gdy całujące się komety przeleciały

kilkadziesiąt lat temu, pocałował pod nimi mamę.

A potem, jak wszyscy wiemy, ta szalona zdzira go spławiła.

Mówię tylko, by uważać, czyich ust dotkniesz wieczorem od 21.23 do 21.57.

Myślisz, że to spełnienie marzeń,

a w rzeczywistości otrzymujesz wielką miskę zepsutych krówek.

I HPV. I rzeżączkę…

Dzięki Bogu, to nasz transport.

Dalej, Ham, dalej, Moon. Idziemy.

Bez obaw, tato. Jestem w programie Małych Prepersów – Małych Opiekunów,

będę miał ich na oku.

Potrzebuję tylko dwóch donosów, by dostać swoją odznakę kapusia.

Powinniśmy też ruszać.

Beef, nie chcesz iść z nami na drinka do The Red Tooth?

Odpuszczę. Nie dam kometom kolejnej szansy na klątwę.

Jak sobie życzysz.

Postawię drinka każdej osobie w tym barze,

i zobaczę, kogo wybierze dla mnie kometa.

Przygotuję dodatkowy talerz na śniadanie.

Sam w domu.

Całkowita prywatność. Co robić?

Może udrożnię odpływy w łazience na piętrze?

Do dzieła, ruropchacze.

Słuchajcie. Prosimy o pozostanie na terenie obozu!

Sandy!

Zaraz wracamy! Musimy tylko sprawdzić… drzewa!

Spójrz na tych idiotów.

Myślą, że seks w lesie jest taki fajny?

Może jeśli nie słyszałaś o podróżnym Scrabble z twoją siostrą.

Niefajnie.

Ale wiecie, co jest fajne?

Szukanie plecaka pełnego narkotyku o nazwie Gank.

Wypadł z samolotu i zgubił się w tym lesie.

Nie wymyślam tego po to, by was

przepędzić przez las tylko dla zabawy.

Znajdźmy go. To autentyk.

Wiszą mi podróżne Scrabble.

Znajdźmy Ganka!

Dzieciaki, wracajcie!

Proszę!

Dyrektorze Gibbons, nie zabrał pan dorosłych opiekunów?

Mali Prepersi – Mali Opiekunowie

spodziewali się bardziej drugoplanowej roli.

Mieliśmy dziesiątki rodziców wolontariuszy.

Lista zapisów przed moim biurem była pełna.

Zobaczmy.

„Cycki Wackowski,

Ketchup Kiełbason, Mary Grubadupa”.

OPIEKUNOWIE – ZAPISY

Dyrektorze Gibbons, wrobili pana.

Nie. Może wykonam kilka telefonów.

Kurczę. A mówili, że komety zakłócą działanie sieci komórkowej.

Idę schować gitarę Gibbonsa.

Powiedział, że zagra Fireflies zespołu Owl City, kiedy komety przelecą.

Nie mogę mu na to pozwolić.

Ani w ogóle na granie.

Russell, muszę się do czegoś przyznać.

Nie. Jesteś zabójcą Zodiakiem?

Będę twoim przyjacielem, ale nie zgadzam się z tym.

Russell, nie.

Dziś w nocy, kiedy przylecą komety,

zapytam Quinn, czy chce zostać moją dziewczyną.

Mój Moon się zakochał.

Pocałujemy się i będziemy razem na zawsze.

Aż umrzemy i zostawią nas, aż zmienimy się w szkielety

pochowane ze splecionymi dłońmi.

Boże. To takie romantyczne.

I kolejne odrzucone połączenie.

Powodzenia dla tych małych, głupich napaleńców.

A może taki tekst na podryw?

Rzucam zmiętą serwetką w twarz dziewczyny i mówię:

„Wybacz, myślałam, że twoja twarz to kosz na śmieci”.

Kobieta musi mieć dystans.

Kochanie, musimy sprawdzić, jakie podcasty pobiera.

Kurka wodna. Samochód znowu się psuje?

Żaden problem, mój soczysty Zygzaku McQueen.

Zadzwonię po pomoc drogową.

Cholera! Brak zasięgu.

Jaki mamy plan?

Laski z protezami wracają wcześniej,

a ja chcę się dziś wymienić śliną i zębami.

Jesteśmy blisko domu seniora Stary Łoś.

Chodźmy wezwać lawetę z telefonu stacjonarnego.

Świetnie! Uważajcie na drzwi.

Nie ma mowy, ciociu Dirt. Idziesz z nami.

Mówię to z miłością, ale kiedy zasypiasz w samochodzie,

wyglądasz jak trup.

Ludzie wzywają policję.

Ostatnim razem wylądowałaś w szufladzie w kostnicy,

nim odkryliśmy, gdzie jesteś.

To był najlepszy sen w moim życiu.

- Dirt! - Dobra, już idę.

Dobra, co teraz?

ANTYBIOTYK Judy – Ham

Boże. Judy i Ham zapomnieli antybiotyków i gazy.

Może dojść do łagodnej infekcji.

Nie jest tak źle.

Droga jest pusta, czyli w pobliżu nie ma żadnej pokusy dla mych ust.

Aktualne zagrożenie całusem, poziom zero…

Panienko? Wszystko w porządku?

Teraz już tak. Cześć, Beef.

Przecież to moja była kochanka, Greta Meatweep.

I mój były kochanek. Ty.

Wybierasz się może do parku stanowego?

Przydałaby mi się… podwózka.

Dobra robota, komety.

Jechałam autostopem do miejsca, z którego widać komety,

ale zrobiło mi się gorąco, bo mam dermatozę termiczną.

Próbowałam zdjąć sweter, podniosłam ręce,

ale odezwał się mój kręgosłup.

Pochyliłam głowę i utknęłam.

Opowieść stara jak świat.

Beef, co za cudowne zrządzenie losu.

Nie chcę się narzucać,

ale czy twoje usta mają plany na wieczór w czasie przelotu komet?

To nic osobistego,

ale mam nadzieję, że moje usta będą bezpiecznie zamknięte

za drzwiami mojej sypialni.

Jeśli twoje usta zmienią zdanie, daj moim znać.

STARY ŁOŚ DOM SPOKOJNEJ STAROŚCI

Chyba pójdę tam poszukać biura.

Ja pójdę. Mają w automacie karmelki

w kształcie kolby kukurydzy.

Obrzydliwe. Wezmę dwie paczki.

Może wpadnę na jakichś ludzi

i zobaczę, czy wypadną im drobniaki z kardiganów.

Hej, debile!

Bethany, szukamy tego Ganka, żeby go zarzucić czy sprzedać?

Albo odbierzemy nagrodę pieniężną, albo go sprzedamy.

Racja. Oczywiście.

Zażywałaś go kiedyś?

Brałam to często, bo to uczucie jest niesamowicie prawdziwe.

Przypomnij mi, jak się zażywa Gank?

Jest wiele sposobów.

Ale większość ludzi go siorbie.

Tak myślałem, że się siorbie.

Cześć, Quinn. Jak idą prace nad namiotem?

Całkiem nieźle. Średnio pięć minut na namiot,

ale pewnie zejdę do czterech.

Niesamowite.

Mogę z tobą o czymś porozmawiać?

Może na Captain's Crest?

Gdybyśmy wyruszyli teraz, dotarlibyśmy na miejsce o 21.23?

Czy nie wtedy zaczynają mijać się komety?

Serio? Interesujące. Czas.

Skoro tak mówisz. Pewnie, że pójdę.

Daj mi trzy i pół minuty.

Przy ostatnim dam z siebie wszystko.

Tak. Spódniczki z pudlem, galaretki w foremkach, palenie w ciąży.

- Dirt Tobin? Mieszkasz tu? - Chciałbyś.

Żona prasiostrzeńca ma problemy z autem,

więc mieszam i kombinuję, żeby zabić trochę czasu.

Nara.

Facjata amanta, Cary'ego Granta. Co tu się dzieje?

Drzwi i okna zamykają o 20.00

przez tych z oddziału zaburzeń pamięci.

Przyzwyczaisz się.

Do niczego się nie przyzwyczajam.

Nie wierzę, że dałaś się nabrać na stary numer z zepsutym autem.

Rodzina powiedziała, że odbywa się tu casting dla seniorów do American Idol.

To było osiem lat temu.

Więcej ich nie widziałem.

To co innego. Masz okropną osobowość.

Mną wszyscy są zachwyceni.

Nadal tu są.

Czy te tchórzliwe dupki naprawdę oddały mnie do tego domu starców?

Witamy w domu.

Mój dom to nieoznakowana dziura w ziemi.

Podsadź mnie, sukinsynu.

Zrywam się stąd!

Jeszcze raz dzięki za podwózkę, Beef.

Miłego oglądania gwiazd.

Jeśli moje lody się nie roztopią,

powinnam mieć wspaniałą noc.

Niezła próba, komety.

Ale ta bojaźliwa ryba nie złapie się

na tę błyszcząca, seksowną przynętę.

Cześć, Beef. Mogę się przyłączyć?

Alyson? Cześć.

Jasne. Zostanę po tej stronie ścieżki.

Zakładam, że jesteś tu dla komet?

Tak, ale to czysto biznesowa sprawa.

Chcę zrobić im wspólne zdjęcie

do kalendarza „Cycki w naturze”, który tworzę.

Oczywiście.

Czyli nie czujesz, że los pcha cię, aby spleść duszę?

Uwielbiam dobre przeplatanki,

ale odkryłam, że sugestie losu są mniej interesujące niż moje własne.

Poza tym zawsze uważałam, że motyw z kometą był trochę naciągany.

- Naprawdę? - Te dwa wspaniałe ciała niebieskie

lecące ku sobie przez wszechświat,

krzyżują się i całują, ale nigdy w pełni…

się nie łączą?

Oczywiście, jeśli te dwie ogniste skały

zderzałyby się ze sobą z prędkością miliarda mil na godzinę,

pewnie zniszczyłyby kilka dużych miast.

Może jedno z Dakoty.

Jasne.

Ale po tylu latach nie wydaje się,

nie powinny przynajmniej… spróbować?

Pójdę poszukać punktu obserwacyjnego,

którego jeszcze nie zajęły napalone nastolatki.

Do zobaczenia, Beef.

Gibbons? Co tu się dzieje?

Gdzie są wszystkie dzieci?

Dyrektor Gibbons zapomniał zaprosić opiekunów.

Nie zapomniałem. Zostałem oszukany.

Muszę tylko namierzyć Hama i Judy.

Wyrwano im zęby mądrości

i zapomnieli o antybiotykach.

Nie.

- Mogą dostać łagodnej infekcji. - Właśnie.

Widziałeś, w którą stronę poszli? Bardzo się spieszę.

Muszę wrócić bezpiecznie do domu, nim te groźne, kosmiczne kule

wbijają we mnie swoje pazury.

Groźne? Dzisiejszy wieczór jest o miłości i związkach.

I tak naprawdę…

Nie uwierzysz własnym oczom

Gdy dziesięć milionów świetlików

Bzdura. Dzisiejszy wieczór polega na tym,

żeby dać się wrobić w związek z kimś, kto kompletnie do ciebie nie pasuje.

Wiem, że te komety wysyłają w moją stronę swoje najniebezpieczniejsze lisice.

W drodze tu wpadłem i ominąłem

dwie byłe miłości.

Wątpię, by dwie kosmiczne skały

- podsyłały ci kobiety. - Cześć, Beef.

Dell? Co ty tu, u licha, robisz?

Prowadziłam autobus.

Dorabiam jako kierowca autobusu w firmie

Moonlight Bus Drivers.

Oczywiście. Żegnaj!

Debbie, chodź.

Komety są już blisko.

Co za ulga.

To tylko moja ostatnia była dziewczyna.

To wszystko. Nikogo więcej w mieście nie…

- Hej, przystojniaku! - Boże.

To wieczór panieński przyjaciółki,

a w naszym polowaniu pozostało ostatnie zadanie.

Pocałuj seksownego rudzielca!

Chwila! Panie Tobin, jest pan rudy!

Wracaj!

Bethany, mam pytanie.

Jeśli znajdziemy Ganka, to czy nie jest to nielegalne?

Tak. Podejmujemy ryzyko,

ponieważ Gank jest prawdziwy i znajdziemy go.

Dobre życie nie trwa wiecznie.

Na pewno zwrócimy się przeciwko sobie.

Tak, zabiję Judy w strzelaninie w motelu.

Z góry ci wybaczam.

Wszyscy zostaliście wkręceni w Gank.

Nie!

Jest tu jeszcze ktoś, kto szuka Ganka.

Gdy przyjdą, dorwiemy ich.

Wiedziałam, że skończy się to wojną o rewir.

Nie zabijaj nas! Nie mamy Ganka!

Tato?

Co ty tu robisz?

Przyniosłem wam to.

Pigułkami też handlujecie? Wariaci.

Zadanie wykonane.

Ale zanim wrócę do domu,

możecie potwierdzić, że widzieliście Moona żywego,

skoro nie ma tu opiekunów?

Sądząc po tym, gdzie znajdują się komety,

jest w Captain's Crest i chce pocałować Quinn,

by spleść ich dusze na zawsze.

- Że co? - Tak. Wszystko mi powiedział.

Ma plan na idealne 100 lat, które spędzą razem.

Nie! Tak samo się czułem, gdy całowałem waszą matkę pod kometami,

i chwilę później wjechała harleyem do urzędu pocztowego.

Ta klątwa nie tylko rujnuje moje życie, ale także mojego syna.

Muszę go powstrzymać!

Cóż, chyba wiemy, kto znalazł Ganka.

Tak. Tata najwyraźniej postradał zmysły.

Już idę, Moon!

Myślą, że mogą mnie uwięzić w przytulisku dla starców?

Gdy stąd wyjdę, zapytam Siri

o nowe techniki ciosów.

Brzęk kieliszków? Układanie żetonów?

Zapach dipu cebulowego?

Czy to upojna noc pokerowa?

Dobra, te same zasady co zawsze. Bez limitów.

I Edie, powtarzam to za każdym razem.

Żadnych zębów na stole!

Zęby na wierzchu, a ja stawiam wszystko na jedną kartę.

Co do…

Wchodzę w to, ding-dongi.

Moon Tobin!

- Przyszedłem cię uratować! - Tato?

Nie rób tego, co planujesz zrobić.

Klątwa! Nadchodzi po ciebie!

Przepraszam, Quinn.

Pójdę porozmawiać z moim dziwnym ojcem, który dziwnie oddycha.

Wybacz, biegłem całą drogę.

Tato, chciałbym użyć przekleństwa, które zarobiłem w urodziny,

co, do cholery?

Moon, posłuchaj.

Nie mogę pozwolić ci dziś na zawarcie niebiańskiego kontraktu.

Nie wiesz, w co się pakujesz.

Wiem.

Wchodzę w związek z idealną dla mnie kobietą.

Nie można ufać kometom.

Los stawia kogoś przed tobą i obiecuje idealną przyszłość,

więc podajesz mu rękę.

Ale to podstęp, synu.

Twoja przyszłość nie jest doskonała.

A wasze dusze nie są splecione na zawsze, bo komety kłamały.

Wybacz, normalnie bym się z tobą cackał,

ale komety wkrótce się pocałują,

więc muszę być zwięzły i brutalnie szczery.

W wieku 10 lat jestem o wiele, wiele mądrzejszy niż ty w wieku 17 lat.

Auć! Ale kontynuuj.

Nie możesz winić komet za relację z mamą.

Gdy się poznaliście, rzuciła w ciebie chłodziarką do wina.

Tak. Tak właśnie się poznaliśmy.

Powinieneś upewnić się, że jesteś miliard mil od mamy,

gdy ostatni raz te komety się pocałowały.

Ale nie zrobiłeś tego. Zdecydowałeś brnąć w to dalej.

To był twój wybór.

Tak, masz rację.

Chyba zdawałem sobie sprawę, w co się pakuję.

Wasze dusze wciąż są splecione, bo macie czwórkę wspaniałych dzieci,

w tym jedno ze świetną oceną sytuacji,

które ma około pięciu sekund na rozmowę z tobą,

zanim splecie swoją duszę z najmądrzejszą, najfajniejszą,

najbardziej niepodobną do mamy osobą na świecie!

Zbudowała ten szałas

i rozpaliła ogień w trakcie naszej rozmowy?

Żebyś wiedział, tato.

To co ty tu jeszcze robisz, Moon?

Komety wkrótce się przetną.

A tak w ogóle, to ty też jesteś całkiem bystry.

Jeśli jest ktoś, kogo chcesz pocałować, masz moje błogosławieństwo.

Liczyłem, że będę miał więcej czasu, by ci powiedzieć,

że cię lubię.

Wiem, że wyjątkowi ludzie i komety nie pojawiają się często.

Więc zostań moją dziewczyną na zawsze,

i miejmy idealne życie aż do śmierci

w otoczeniu setki wilków, które przyjęły nas jako swych przywódców.

Szczerze mówiąc, Moon,

chciałam cię poprosić o to samo.

Tylko w mojej wizji przewodzimy stadem niedźwiedzi.

Nie ma powodu, byśmy nie mogli przewodzić obu.

Niesamowite.

To nie klątwa.

To szansa.

To szansa!

Losie, nie zawiedź mnie teraz. Idę cię pocałować.

Nic mi nie jest!

Nadcho…

Będę kontynuował lekkim truchtem.

Martwy na nic się nie zdam mojej przyszłej partnerce.

Idę szybko, idę szybko.

Gdzie ona jest?

Alyson?

Czekaj, kim jesteś?

Jestem Mary Fadasserson. Mama Tii?

Miło cię poznać.

Czy ktoś widział Alyson?

Wyjechała kilka minut temu.

Jasne.

Co robić? Sprawdzam!

Dirt! Gdzie byłaś?

I dlaczego jesteś goła?

Żeby było jasne, nikogo nie zawstydzamy.

Po prostu nie spodziewaliśmy się zobaczyć tak dużo nagości.

Spadajcie! Wiem wszystko o waszym planie, by mnie wysłać do Starego Łosia.

Możecie się bujać, bo uwielbiam to miejsce.

Ci geriatryczni maniacy wiedzą, jak imprezować.

O czym ty mówisz? Nie zostawiliśmy cię tu, Dirtrude!

Daj spokój. Sztuczka z zepsutym autem?

Widziałam, jak podpisywaliście dokumenty.

Chodzi ci o automat do sprzedaży?

Jaki automat?

Wolf jako jedyny je karmelki w kształcie kolb,

więc kazali mu dać kartę, by zamówić więcej.

Ale widziałam, jak wychodzicie.

Tak, żeby poczekać na lawetę.

Nie chciałam cię poganiać, gdybyś chciała iść do łazienki.

Ale tyle to trwało, więc przyszliśmy.

Nigdy byśmy cię tu nie porzucili.

Poza tym nie byłoby nas stać na to miejsce.

Wiesz, ile kosztuje życie tutaj?

Zobacz, ile pieniędzy dziś wygrałaś.

Ci ludzie są bogaci. My jesteśmy przeciętni.

OCHRONA

Dobra, wystarczy.

Wkładać spodnie i zęby.

Nie powinno cię tu być. Proszę, idź do domu.

Z miłą chęcią. Ale widzimy się we wtorek wieczorem na erotycznym UNO.

Przyniosę coś gorącego.

A także coś do jedzenia.

Nie ma sensu płakać nad przegapionymi kometami.

Teraz przynajmniej wiem, czego chcę.

Co do…

Alyson? Myślałem, że wyjechałaś?

Nie. Byłam na drzewie i robiłam zdjęcia.

A teraz jesteś tutaj.

- Wiem, że to tak nagle, ale… - Beef,

cokolwiek powiesz,

czy może to poczekać, aż połączymy nasze dusze?

Oczywiście.

- Jeszcze jedno. - Tak?

Powinieneś wiedzieć, że obecnie jestem mężatką,

ale to nic poważnego.

Nasze dusze są teraz splecione. Rozgryziemy to jakoś.

Mamy czas.

Komety już poleciały,

ale możemy dalej obserwować gwiazdy.

Nienawidzę tego smaku.

Tato, mogę zapytać, dlaczego jesteś dziś taki wyluzowany?

Po prostu jestem w nastroju do świętowania.

Ale odłóżcie je, jak zobaczycie Gibbonsa.

Ja też mam ochotę świętować.

Absolutnie nie.

Nie. Idzie, żeby nam zaśpiewać.

Zapomnijcie. Wynosimy się stąd.

Odpalaj wóz!

Bo wypełniają otwartą przestrzeń

I zostawiają wszędzie krople łez Myślałbyś…

Plecak? Co do…

O rany! Sporo Ganku!

Znalezione, nie kradzione, zdziry!

ME CIAŁO TO ŚWIĄTYNIA

Napisy: Marcin Łakomy

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.