Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
tłumaczenie: Rado
korekta: Chudy
>>> DarkProject SubGroup Mroczna Strona Napisów
>>>www. dark-project. org
/Jest napisane:
/"Mieszkańcy ziemi będą się upajać...
"jej krwią.
"I ujrzałem ją siedzącą u stóp włochatej bestii.
"i trzymała wzniesiony do góry złoty kielich
"wypełniony plugastwem jej wszeteczeństwa.
"A na jej czole było napisane:
"'Strzeżcie się! Ja jestem wielką matką nierządnic
i wszelakich ziemskich obrzydliwości.
LOS ANGELES W STANIE CALIFORNIA, USA
MIASTO ANIOŁÓW
/"Boże nasz, w tobie pokładamy nadzieję.
"Nie pozwól nam się zhańbić.
Nie pozwól moim wrogom zatriumfować nade mną."
Śmierć każdego człowieka jest smutną okolicznością,
ale bezsensowne morderstwo Karen Marie White,
młodej kobiety, zamordowanej w kwiecie wieku,
zostawia nas z uczuciem gniewu i bezsilności.
Niewielka to pociecha dla jej rodziny i przyjaciół.
Lecz na nieszczęście jest to oznaka...
strasznych czasów, w których przyszło nam żyć
gdzie anonimowa przemoc, która jest cechą naszych miast,
może upomnieć się o życie istoty ludzkiej
bez żadnego powodu.
Nic, co powiemy, albo zrobimy nie przywróci Karen życia.
Ale jej śmierć może służyć jakiemuś celowi,
jeśli skłoni nas do refleksji nad naszym własnym życiem,
umocnić naszą wiarę w potęgę miłości,
i wyzbyć się z naszych serc...
wszystkich nienawistnych myśli.
Amen.
Amen.
Amen.
Amen.
Amen.
Amen.
Dzwoniłem już na posterunek.
Policja ujawniła, że znaleziono 6 ciał, rozszarpanych...
przez jakieś zdziczałe psy, albo kojoty.
Kojoty?
Koroner powiedział, że znaki na ciałach wskazują na psie kły.
Chcę, żebyś opisała tą historię.
Spotkaj się z ekipą filmującą przy hollywoodzkim basenie.
/Twoja siostra żyje.
/Odbiło ci koleś? /Moja siostra nie żyje.
/Chodzi o jej nieśmiertelną duszę, /która jest w wielkim niebezpieczeństwie.
Właśnie pochowałem siostrę.
Proszę mnie zostawić w spokoju.
Dam panu swoją wizytówkę.
Zadzwoń do mnie, proszę.
A może pójdziesz w cholerę?
Przepraszam.
- Kim był ten człowiek? - Nie wiem.
- Mogę zobaczyć tą wizytówkę? - Jasne, Jenny.
Stefan Crosscoe, detektyw okultysta.
To Stefan.
Chodźmy.
Panie Crosscoe.
Panno Templeton.
Skąd pan zna moje nazwisko?
Widziałem panią w telewizji.
Co pan wie o śmierci Karen White?
Wiem, że jest wilkołakiem.
Panie Crosscoe.
Jenny, co on powiedział?
Powiedział, że twoja siostra jest wilkołakiem.
Co za bzdura.
Kilka drinków dla mnie i moich przyjaciół.
Kupić ci jeszcze drinka?
Nie, dzięki.
Hej, co z tobą, facet?
Nie widzisz, że to dama?
Nie będzie piła z byle kim.
Spytaj więc, czy się nie będzie pieprzyła.
A myślałam, że się nie spytasz.
Czas się zabawić.
Czas się zabawić!
To gdzie idziemy?
Chodźcie za mną.
Świeże mięso.
Możecie się pobawić w chowanego.
Zaczniemy bez was.
Wychodź, wychodź gdziekolwiek jesteś.
Więc chcesz się zabawić, co?
My też się lubimy zabawić, co, Deacon?
O tak. Ostro zabawić.
Co się kurwa dzieje?
Nie powinnaś tego robić.
Rozwścieczyłaś Deacona.
A on się robi nieprzyjemny, jak jest wściekły.
Czas się zabawić.
Rozejdźmy się.
Wiem, że tu jesteś, moja ślicznotko.
I mam coś dla ciebie.
Znajdź tą sukę.
Chyba musi gdzieś tu być.
Mnie się nie traktuje jak dziwoląga.
Co się kurwa dzieje?
Zabierajmy się stąd.
Pomocy!
Ratunku!
Ratunku!
Po co chcesz się widzieć z tym starym czubkiem?
Bo myślę, że Stefan o czymś wie,
i chcę wiedzieć co.
Poza tym może usłyszę tu jakąś niesamowitą historię.
Posłuchaj, wiem kilka spraw o twojej siostrze, o których nie masz pojęcia.
o twojej siostrze, których ty nie wiesz.
Pracowałyśmy razem. Może więc po prostu wrócisz...
do swojego biura szeryfa w Montanie?
Będziesz sobie robił swoje, i pozwolisz mi robić swoje.
Nie martw się o mnie. My chłopcy ze wsi wiemy,
że kiedy dzikie zwierzaki dobierają się do kurczaków,
trzeba wtedy dobrać się do nich.
Siadajcie proszę.
Bardzo się cieszę, że oboje przyszliście.
Nie mamy zbyt wiele czasu,
zatem natychmiast przejdę do rzeczy.
Tego typu kulą zabito twoją siostrę.
Niestety, została wyjęta podczas autopsji.
W rezultacie, ona może nigdy nie zaznać spokoju.
Zauważyłeś coś w nich?
- Są srebrne. - Tak.
Wiecie co to oznacza?
Nie, co?
Tego typu kula, panie White,
oznacza, że pana siostra jest wilkołakiem.
Trzeba zadzwonić po gości w białych kitlach.
Nawet w dzisiejszych czasach, pozostało jeszcze wiele
wilkołaków, żyjących skrycie miedzy nami.
Twoja siostra pracowała nad artykułem o jedej z takich grup
i została przemieniona.
Daj pan spokój!
To dlatego chciała, żeby ją zabić.
Wmawia mi pan, że moja siostra zaaranżowała swoje własne zabójstwo?
Tak. By uniknąć nieuchronnego rezultatu.
Dobra, Jenny, chodźmy stąd.
Jedną chwileczkę.
Udowodnię to wam.
To jest nagranie,
Ostatniego wystąpienia Karen White.
Ta taśma przepadła, kiedy Karen została zabita.
Nikt jej jeszcze nie widział.
Możemy ją teraz obejrzeć?
Oczywiście.
Po to was tu zaprosiłem.
/Karen!
/O, mój Boże, Karen!
/Karen!
/Trzeba wezwać karetkę!
/Wezwijcie karetkę!
To podróba. To nie moja siostra.
Ben, to nie podróba.
Rozpoznaję tych ludzi.
Poznajesz ją?
Tak.
Widziałam ja na pogrzebie Karen.
W istocie.
Wilkołaki nigdy nie pozwolą na to, któryś z ich pobratymców
pozostał w święconej ziemi.
Ta kobieta jest wilkołakiem?
Nazywa się Mariana.
Jest jedną z najokrutniejszych i jedną z najbardziej niebezpiecznych odmian,
ponieważ jest odporna.
Srebrne kule są bezużyteczne wobec takich kreatur.
Zupełnie bezużyteczne.
Tylko tytan może je zabić.
Tej nocy powróci do grobu Karen po jej ciało.
Ale ochronię ją...
i zapobiegnę temu świętokradztwu.
Jak?
Za pomocą tego.
Jak możesz słuchać tych bzdur?
To wszystko prawda panie White.
Te stwory, mają przywódcę.
Kobietę zwaną Stirba.
Przy następnej pełni,
nastąpi dziesiąte millenium narodzin Stirby.
O północy tego dnia, ujawnią się wszystkie wilkołaki. Wszystkie.
Przemiany już się zaczęły.
Proces ewolucji
zostanie odwrócony.
Jest wiele etapów, zanim człowiek stanie się bestią.
A zanim to nastąpi,
Stirba musi zostać zniszczona i ja tego dokonam.
Chodź stąd!
Panno Templeton, proszę wziąć te naboje.
- I Bóg z wami. - Dziękuję.
Pan Crosscoe.
/Ta kaseta.
/Ben, strasznie mi przykro /z powodu twojej siostry.
/Chcesz wejść na drinka?
Ja mu wierzę.
Daj spokój, Jenny.
Do diabła z tymi bzdurami, o tej...
jak jej tam...
Stirba.
No tak.
Myślisz, że Stefan pójdzie
w nocy na cmentarz rozstawić pułapki?
Będzie tam latał z siatką na wilkołaki?
Zapominasz o kołku.
Co on znowu zamierza z tym zrobić?
Wbije kołek w serce wilkołaka.
Taa.
Miał na myśli Karen, prawda?
Ten sukinsyn mówił o mojej siostrze!
O wbijaniu kołka w moją zmarłą siostrę.
Ukatrupię tego sukinsyna.
Ben, gdzie idziesz?
Jezu Chryste! Naboje.
Ben, poczekaj chwilę!
Poczekaj na mnie!
/W bladym, bladym świetle...
/bladym bladym świetle /lśniącego księżyca
/czuję głód
/głód, którego nie mogę opanować
/w swym pokoju samotny znów
/czy to wszystko w moich snach.
/Skowyt...
/Od początku świata...
Kto to zrobił?
Nie wiem.
Weź to.
Chciałaś tematu? Poszukajmy go.
To na pewno droga do krypty?
Tak.
Wysłuchaj moich modłów, o Panie
i usłysz moje błaganie
w imię Ojca,
i Syna, i Ducha Świętego.
Wysłuchaj moich modłów, o Panie
Niech moje prośby dotrą do Ciebie.
Chroń nas, wszechmocny Boże
przed nikczemnością ludzką i wrogością bestii
Co to było?
Nie wiem.
Coś tam jest.
Może kojoty?
To nie brzmi jak żaden z odgłosów kojotów, jakie słyszałem.
Tutaj.
Użyj tej amunicji.
Dobra, dzięki.
Pozwól tej kobiecie, twojej słudze
być uświęconą i oczyszczoną od wszelkiego zła.
Przez pana naszego, Jezusa Chrystusa.
Ben!
Uciekaj!
Ben, tutaj!
Za tobą! Wchodź!
W imię Boga.
O, nie. Szybko.
Cholera!
Co u diabła wyprawiasz?
Nie ma już czasu, panie White.
Odwal się od mojej siostry, albo rozwalę ci pieprzony łeb!
Posłuchaj go, Ben!
Wie o czym mówi.
Ale nie o mojej siostrze, nie o niej.
Ben!
Uważaj! Ben, za tobą!
Nie pozwól mu uciec!
Co do kurwy!
Gdzie Stirba?
Nigdy.
Więc nigdy nie zaznasz spokoju.
Nie.
Jeśli nic mi nie powiesz, Erle,
nic nie mogę zrobić.
Proszę pomóż mi.
Gdzie Stirba?
W Mrocznej Krainie.
Błagam.
Spoczywaj w pokoju.
Teraz was muszę zostawić.
- Gdzie idziesz? - Odnaleźć Stirbę.
To wszystko przez nią.
Stefan, chcę iść z tobą.
Chcę się upewnić, że to co wydarzyło się mojej siostrze,
nie przytrafi się już nikomu innemu.
Zostanę z tobą do samego końca...
jaki by nie był.
Ja także.
Tak.
Ona chce napisać artykuł i zgarnąć nagrodę Pulitzera.
Tak, między innymi.
- Kiedy wyjeżdżamy? - Natychmiast.
Gdzie będziemy musieli się udać, aby znaleźć Stirbę?
Do Mrocznej Krainy.
Do Transylwanii.
Chodź. Stirba nie może się doczekać, by cię poznać.
Gdzie jesteśmy?
Zdaje mi się, że już mijaliśmy to miejsce.
Jakbyśmy jeździli w kółko.
Na pewno tak jest. Ty przecież prowadzisz.
Może by spojrzeć na mapę?
Dobrze, kochana.
Jest dużo piękniejsza niż myślałam.
Robią się głodni.
Nie mamy ze sobą jedzenia.
Dziękuję.
Wskakujcie do tyłu.
Dawajcie ich tutaj.
- Sznycelek. - Bon Apetit.
Tutaj.
/Stirba!
/Stirba!
/Stirba!
/Stirba!
/Stirba!
/Stirba!
/Stirba!
/Stirba!
/Stirba!
/Stirba!
Przyprowadźcie naszą nową córkę.
Wstań, bym mogła cię ujrzeć.
Jest łowcą.
Sprowadzi nam wiele zagorzałych córek i synów.
Czy cię zadowala?
Bardzo.
Weź ją.
Patrz. Co się dzieje?
Potrzebujesz pomocy?
Tą kobietę potrącił samochód.
Musimy ją szybko zabrać do lekarza.
Zabierzmy ją natychmiast do samochodu.
To cud. Przysłał was Bóg.
Ona próbuje coś powiedzieć.
Nic ci nie jest?
Co?
Co, kochana?
Gdzie u diabła wszyscy poszli?
Są tutaj.
A zarazem ich nie ma.
Stefan, proszę.
Stefan, gdzie idziesz?
Czemu odchodzisz?
Idę do wioski.
Zobaczymy się tam później.
Dobrze, zabierajmy się stąd.
Jenny, jeśli się jakoś rozdzielimy,
spotkamy się po powrocie w hotelu, dobrze?
Dzień dobry.
Uroczy pokoik dla pana i pani?
Nie, weźmiemy dwa oddzielne pokoje.
Oczywiście.
Jeden pokój z widokiem wystarczy.
"Vista".
Oczywiście.
Trafiliśmy na jakiś festyn?
Tak, lokalny zwyczaj.
Świętują festiwal Nowej Pełni.
Mieliśmy się tu spotkać z przyjacielem.
Nie widział pan kogoś obcego w mieście?
Obcego? Jak wygląda?
Nieważne.
Gdyby go pan widział, nie zadawałby pan takich pytań.
Pokój 666.
Mój bratanek Tondo pokaże wam wasz pokój.
Ten hotel nie wygląda na 6 pięter.
Wiem. Zabawne, co?
Tędy proszę.
Tak.
Jestem doskonałym przewodnikiem za niewielkie pieniądze.
Dzięki.
Na razie.
Do widzenia.
Miły pokój.
A tak.
Nieźle pachnie.
Co to jest, Jenny?
Na wszelki wypadek.
Żeby odstraszyć złe duchy.
- Gdzie Stefan? - Nie wiem.
Nie wiem co my tu u diabła robimy.
Przytul mnie, Ben.
Dobrze.
Ben, dziękuję ci.
- Tak się boję. - Zajmę się tobą.
Ben!
Widzisz tego karła, który się na nas gapi?
Tak.
Może powinniśmy za nim iść?
Czemu nie?
- Śledzono ich? - Tak.
- Vasile, możesz wyjść i pilnować? - Tak.
Kto nas śledził?
W tej wiosce jest wielu ludzi,
którzy zostali wcieleni do sił zła.
Ale ci mężczyźni przysięgli walczyć ze Stirbą.
Vasile stracił starszego brata.
Konstantin, swoją córkę.
A żona Luci zginęła zeszłego lata.
To kobieta, której szukamy.
To ta sama kobieta, którą widzieliście na pogrzebie Karen.
Zaprowadzi nas do Stirby.
Gdzie zaczniemy jej szukać?
Będzie na festiwalu w wiosce.
Znajdziemy Stirbę.
Mam nadzieję, że znajdziemy ją pierwsi.
Nie.
Nie, zostawisz to mnie.
Do tego czasu chciałbym, abyście, się zachowywali jak zwykli turyści.
Bawcie się na festiwalu i miejcie oczy otwarte.
A jak będziemy się między sobą kontaktować?
Konstantin i Luca
rozstawią stoisko z lalkami na placu. Możecie się komunikować przez nich,
albo przez ojca Florina.
A ty? Co będziesz robił?
Zostanę tu z Vasile i poczekam.
Musi być coś jeszcze, co możemy zrobić.
Poza klapnięciem na tyłku i czekaniem.
Ależ tak, oczywiście.
Okazać trochę cierpliwości.
Nie mam już cierpliwości.
Chyba pójdę się rozejrzeć.
Chodź, Jenny, idziemy.
Jedną chwilę.
Możecie założyć te święte medale?
Ochronią was.
Czarujące. Wilk w owczej skórze.
Bardzo czarujące.
Bardzo czarujące.
Chodźmy na górę.
Przestraszyłaś się? Przeraziłaś?
Cześć, skarbie.
Cześć, Ben.
Patrz, Ben. "VLK," V-L-K
W lokalnym języku można to przetłumaczyć jako "wilk."
"Vlkava"
Oznacza "miejsce gdzie mieszkają wilki."
A my...
Jesteśmy w samym środku Vlkavy.
POPOŁUDNIE NASTĘPNEGO DNIA
- Tondo, uważaj na Jenny. - Jasne.
- Chcę dać jej prezent, ok? - Ok.
Tej nocy odbędzie się święto Pierwszej Pełni.
Chwalebny dzień dla naszej wioski:
Cieszące się dzieci, szczęśliwe twarze starszych,
i wielu nowych ochotników.
Stirba będzie szczęśliwa.
Stefan tu jest.
Czy to kobieta, której szukamy?
To ona i jest zabójcza, więc bądźcie ostrożni.
Gdzie Ben?
Poszedł gdzieś na chwilę.
Powiedział, że się z nami spotka w obozie cyganów.
Czemu w obozie cyganów?
Nie wiem. Tak powiedział.
Trzymaj się blisko. To dość daleko...
i nie chcę byś się zgubiła.
Nie chcesz się z nim spotkać?
/Na Barabasza, Szatana, /wzywam cię.
/Tak jak spłonąłeś, /niech spłonie serce Stefana.
/I przynieście mi je.
/Stefanie, wzywam cię.
/Na Barabasza, Szatana, /i diabłów, wzywam cię.
Cieszę się, że tu jesteś.
Włóż je do uszu. Są poświęcone.
Poświęcone? Ok.
- Zrobisz coś z wartownikiem? - Tak.
Rock and Roll. Osłaniam cię.
To zdecydowanie najnowsza technika zabijania.
Stefan?
Tak. Widziałem go.
Nie ma wątpliwości, że tu jest.
Jest w wiosce.
Czekałam na niego bardzo długo.
Znasz go zatem?
To mój brat.
Zamierza mnie zniszczyć, ale to ja jego zniszczę.
Pozwól mi go zabić!
Nie. Jesteś słodka.
Ale nie możemy popełnić błędu. Nie z nim.
Musimy zwabić go tutaj,
Gdzie nasze moce są najsilniejsze.
Chodźmy stąd!
No już chodźmy! Musimy powiedzieć Stefanowi!
Chodź!
Co się dzieje?
Zgubiłem zatyczki do uszu!
Znajdę je.
Idź! Powiedz Stefanowi, że znaleźliśmy Stirbę!
Idź! Idź!
Poczekaj chwilę, Tondo. Wydaję mi się, że to droga do wioski.
Wrócimy wkrótce.
Sądzę, że powinniśmy się spieszyć.
Robi się zimno.
Dobrze, piękna pani.
Patrz.
Księżyc kochanków.
Dziwne.
Nagle poczułem głód.
Co to?
Piękna pani boi się małego wiaterku?
Co robisz?
Chcę się z tobą kochać.
Odpierdziel się ode mnie!
Umrzesz.
Ale najpierw...
zaznasz rozkoszy miłości...
z wilkołakiem.
Zabierzcie go i nauczcie dyscypliny.
Musi zwabić naszą prawdziwą zdobycz:
Stefana.
Skąd to masz? Skąd to masz?
Stefan, Stefan.
Stefan.
Konstantin, gdzie Jenny?
Nie wiem.
Gdzie Stefan?
Poszedł tam.
Nie bój się.
Chcę ci zadać tylko pytanie.
Skąd to masz?
Cholera!
Nic ci nie jest?
Tak. Tak, wszystko dobrze.
To nie był Vasile.
To magia Stirby.
Zamek Stirby, znalazłem go.
Mają Jenny.
Teraz cię namaszczę...
krwią baranka.
Później wrócimy i uczynimy cię jedną z nas.
Zaznasz przyjemności
której nigdy sobie nie wyobrażałaś.
Co się stało?
Stirba zabiła Vasila.
I przysłała jego kukłę, by mnie zabiła.
Tej nocy musimy ruszyć do zamku.
Co to?
To nasza broń.
Krzyżmo - poświęcony olej.
Wosk ze święconej świecy, by uchronić nasze uszy.
Sztylet ulany z tytanu.
I czara ze świętą krwią Chrystusa.
A nie mamy jakiejś bardziej konwencjonalnej broni?
Ależ tak.
Też tytan
Święcona woda.
A to należało do Vasila.
Wezmę to.
Wiem jak tego używać.
Dobrze, jestem gotów.
Chodźmy.
/Pożądanie
/Ktoś się kocha, /kocha ze mną
/bo czekałem na ciebie
/tak niecierpliwie
/pytasz znów
Zamek jest nad tą krawędzią.
Nie czułem się tak, odkąd byłem w delcie Mekongu.
Przybyli nasi wrogowie.
Idźcie i zniszczcie ich teraz.
/Mówiłem że dobierzemy się do tych włochaczy!
Za tobą, Stefan!
To Konstantin.
Nie żyje. Chodźmy.
Teraz.
Ojcze, nic ci nie jest?
Nie, dziękuję.
Na pewno? Daj mi zobaczyć.
Bądź błogosławiony.
Daj zobaczyć.
Nic mi nie będzie.
- Najlepiej się rozdzielmy. - Ale, Stefan...
Nie martw się o mnie.
Znajdź Jenny, a ja rozprawię się ze Stirbą
Jak ją zniszczysz?
Potęga zła nie jest nieskończona.
Są potężniejsze siły.
Przyprowadź dziewczynę.
Ojcze, możesz...
Vlad, panuj nad tym!
Opanuj to.
Opanuj to, Vlad.
Musimy dostać dziewczynę.
Musimy dostać dziewczynę.
Ojcze.
Powodzenia, Stefan.
/Pentagramie potęgi
/bądź fortecą i ochroną /dla Jenny Templeton
/przeciwko wszystkim wrogom, /widzialnym i niewidzialnym
/w każdym magicznym dziele.
Odejdź! Vlad!
Witaj ojcze. Czekaliśmy na ciebie.
Vlad!
/Odstąpcie wszelkie demony i przeciwne moce...
/z północy, /południa, wschodu, i zachodu.
/Odstąpcie ci, którzy złorzeczycie
/i ci, którzy kierujecie się przemocą.
/przeciwko nosicielowi tego.
/Odstąpcie wszyscy
/złączeni pieczęcią ze Stirbą,
/córki Satanda i Assindacel.
/Odstąpcie i ulegnijcie Jego woli.
W końcu, znów się spotykamy.
Po raz ostatni.
Stefan, nigdy nie mogłeś mi się oprzeć.
/Tak jak ty płoniesz, /niech spłonie serce Stefana.
/Stirba musi być zniszczona, /i ja tego dokonam.
/...przywołany przez królową Sard.
/Przez samo podziemie.
/Przez żeglarzy na morzu.
/Stirba musi być zniszczona, /i ja tego dokonam.
/Niech będzie wezwany diabeł.
/Przez samo podziemie.
/Stefan, chodź do mnie, mój bracie.
/Nigdy nie mogłeś mi się oprzeć.
/O mocy Abattoir /sprowadźcie go do mnie.
/O mocy Cocodover, /sprowadźcie go szybko do mnie!
/Połączę się z tobą. /Teraz będziemy całością.
/Chodź, ukochany Stefanie.
/Niech wypełni się nasza miłość.
/W imię Boga.
/Spoczywaj w pokoju.
/Teraz, mój bracie, /przez krew i płomień,
/będziemy poślubieni na wieczność.
/Na wieczność.
/Na wieczność.
/"I zostanie do szczętu spopielona przez ogień.
/"przez potęgę wszechmocnego Boga,
/który ją osądzi."
Jak najszybciej dojechać na lotnisko?
Dziękuję.
Och, Ben.
Znowu dzieciak po cukierki. Chodź, moja pani.
Pobawmy się z dziećmi.
Chodźmy.
Chodźmy dorwać tych maluchów.
Jazda, szybciej.
Nie, nie.
Cukierek albo psikus.
Co za piekielny kostium mały.
Dziwnie dzieciak wyglądał.
Ciekawe skąd przyszedł.
Mieszkanie po drugiej stronie korytarza.
Ale to mieszkanie stało puste.
Pewnie się ktoś sprowadził jak nas nie było.
Może powinniśmy ich zaprosić na kieliszek wina?
A czemu?
To po dobrosąsiedzku. Chodź.
Dobry wieczór. Jesteśmy naszymi sąsiadami.
Było u nas wasze dziecko.
Moje dziecko?
Tak, dziecko w przebraniu wilka.
Ja nie mam dziecka. Nie jestem żonaty.
Jestem kawalerem i mieszkam sam.
Chcecie wejść?
Może później.
Mam nadzieję.
Mam nadzieję.
Dużo później.
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.