Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:01:24,807 --> 00:01:28,439
Na lito�� bosk�, zatrudni�em ci�
do gry w squsha, a nie w pche�ki!
2
00:01:48,790 --> 00:01:50,520
Ju�!
3
00:01:56,745 --> 00:01:59,211
OSKUBANY
4
00:02:07,550 --> 00:02:08,563
Prosz�.
5
00:02:09,604 --> 00:02:11,913
Nast�pi� kolejny przeciek, sir Antony.
6
00:02:12,955 --> 00:02:13,957
Kret?
7
00:02:14,302 --> 00:02:18,079
Wyp�yn�� w The Independent
pt. "Szcz�ki k�saj� ponownie".
8
00:02:18,785 --> 00:02:22,654
Wewn�trzne informacje o pana
transakcjach na udzia�ach rok temu.
9
00:02:24,619 --> 00:02:27,175
Jest te� mi�y wst�pniak o panu
w The Chronicle.
10
00:02:27,647 --> 00:02:29,948
Powinien by�.
W ko�cu nale�y do mnie.
11
00:02:31,338 --> 00:02:33,275
Grzeczna owieczka.
12
00:02:43,855 --> 00:02:46,136
Jeste� wielk� szcz�ciar�!
13
00:02:47,024 --> 00:02:49,295
- Herbatki, panno Granger?
- Ch�tnie.
14
00:02:49,721 --> 00:02:52,075
I mam te� do was spraw�.
15
00:02:52,317 --> 00:02:54,957
Dobrze.
16
00:02:55,697 --> 00:02:58,806
"Nie przestaj� nap�ywa�
kolejne rewelacje...
17
00:02:59,118 --> 00:03:00,712
z wn�trza konglomeratu...
18
00:03:00,907 --> 00:03:04,362
nale��cego do szemranej postaci City,
sir Antony'ego Villiersa.
19
00:03:04,809 --> 00:03:07,915
Daty i szczeg�y
pozornie nielegalnych transakcji...
20
00:03:08,119 --> 00:03:09,467
wyciek�y do tej gazety."
21
00:03:11,323 --> 00:03:12,818
Halo, apartament sir...
22
00:03:14,423 --> 00:03:17,617
Rozumiem, dzi�kuj�.
Przeka�� mu.
23
00:03:20,532 --> 00:03:21,557
Kto dzwoni�?
24
00:03:21,809 --> 00:03:25,661
Inspektorzy, sir Antony,
z Ministerstwa Handlu i Przemys�u.
25
00:03:26,183 --> 00:03:29,441
W�a�nie weszli,
szukaj� hak�w na pana.
26
00:03:32,836 --> 00:03:34,711
Prasa nadal jest przed budynkiem?
27
00:03:36,432 --> 00:03:39,694
- Tak, sir Antony.
- Skorzystam z windy towarowej.
28
00:03:44,711 --> 00:03:48,180
- Wyci�gaj szk�o, Sidney.
- Tak, twoje najlepsze!
29
00:04:01,424 --> 00:04:04,959
- Umyjcie r�ce, panowie!
- Umyj r�ce, Sidney.
30
00:04:05,199 --> 00:04:07,006
- Dok�adnie!
- Dok�adnie.
31
00:04:10,411 --> 00:04:11,861
Potrzebny mi czysty st�.
32
00:04:12,707 --> 00:04:14,993
- Zabierz pu�apki na krety.
- Sam to zr�b.
33
00:04:15,502 --> 00:04:17,296
Ja myj� r�ce!
34
00:04:17,962 --> 00:04:19,492
Niech ci b�dzie, Sidney.
35
00:04:21,330 --> 00:04:22,450
Dzi�kuj�.
36
00:04:28,501 --> 00:04:32,725
- Co si� sta�o z ciastem, Sidney?
- Zjad�e� je, Georges, na �niadanie.
37
00:04:33,961 --> 00:04:35,474
Kot musia� je zje��.
38
00:04:39,399 --> 00:04:40,509
A teraz...
39
00:04:42,029 --> 00:04:44,497
"Ty,
Georges Harold Gascoigne Le Blanc,
40
00:04:44,704 --> 00:04:47,405
i ty,
Sidney Giscard Phillipe Le Blanc,
41
00:04:47,624 --> 00:04:50,482
dzi� 17 lipca
b�d�c wiernymi s�ugami...
42
00:04:50,685 --> 00:04:52,730
i por�czycielami dziedzica na Sark,
43
00:04:52,955 --> 00:04:56,463
przypisujecie i sk�adacie
swe podpisy na dokumentach,
44
00:04:56,689 --> 00:04:58,627
kt�re teraz wam przedstawiam."
45
00:04:58,823 --> 00:05:01,041
- Tak.
- Tak!
46
00:05:18,699 --> 00:05:19,802
Ruszaj.
47
00:05:22,886 --> 00:05:24,103
Dzi�kuj�, Henry.
48
00:05:25,424 --> 00:05:26,656
Do zobaczenia wkr�tce.
49
00:05:35,033 --> 00:05:36,873
Henry'emu zosta�o tylko par� dni.
50
00:05:38,414 --> 00:05:40,366
- Rak.
- Jonathan...
51
00:05:41,615 --> 00:05:43,088
On nie chce...
52
00:05:43,648 --> 00:05:46,367
Nie chc�, by opuszcza� Sark
i szed� do szpitala.
53
00:05:47,033 --> 00:05:49,989
- Jeste�my razem od ponad 40 lat.
- Wiem.
54
00:05:52,145 --> 00:05:55,245
Wpadn� jutro,
przynios� troch� jajek.
55
00:05:55,695 --> 00:05:58,694
- Dzi�kuj�, Anne.
- Dzi�ki za podpisy.
56
00:06:15,551 --> 00:06:18,431
- Cze��, Pam.
- Anne?! Witaj.
57
00:06:18,748 --> 00:06:21,573
- Do r�k w�asnych, Rosemary.
- Dzi�kuj�.
58
00:06:25,850 --> 00:06:26,995
Dobra!
59
00:06:29,389 --> 00:06:31,565
Czy wykorzystywa� pan
poufne informacje?
60
00:06:31,758 --> 00:06:34,436
- Jasne, �e nie.
- Po co pan przyby� na Jersey?
61
00:06:34,770 --> 00:06:38,147
Dla zdrowia.
Lubi� Jersey o tej porze roku.
62
00:06:38,680 --> 00:06:41,671
I z tego, co pami�tam,
mam tu spor� posiad�o��.
63
00:06:42,359 --> 00:06:45,914
Sir Antony, czy by� pan zwi�zany
z dziewczyn� z Trzeciej strony?
64
00:06:46,140 --> 00:06:48,476
Przyjecha� pan tu,
aby unikn�� oskar�enia?
65
00:06:48,819 --> 00:06:51,141
Ma pan kreta w swojej organizacji?
66
00:06:55,386 --> 00:06:58,065
Powiem tylko, panom i...
67
00:06:58,466 --> 00:06:59,883
pani z prasy...
68
00:07:00,325 --> 00:07:02,812
�e ciesz� si�,
i� jestem tu, na Jersey.
69
00:07:03,835 --> 00:07:05,671
Zdaje si�, �e jest co� dla mnie.
70
00:07:05,994 --> 00:07:07,012
Dzi�kuj�.
71
00:07:07,442 --> 00:07:08,539
Prosz� mi wybaczy�.
72
00:07:08,897 --> 00:07:11,239
- Nie odpowiedzia� mi pan.
- Sir Antony...
73
00:07:14,044 --> 00:07:15,384
Dzi�kuj�, Deborah.
74
00:07:16,397 --> 00:07:19,378
- Dzie� dobry, panowie.
- Sir Haroldzie.
75
00:07:21,112 --> 00:07:23,494
To dla nas bardzo delikatny moment.
76
00:07:25,068 --> 00:07:28,326
Zawsze, gdy ma miejsce
skandal bankowy,
77
00:07:29,150 --> 00:07:31,571
oszustwo ubezpieczeniowe,
unikanie podatk�w,
78
00:07:31,771 --> 00:07:34,701
przemyt z�ota,
wykorzystywanie informacji poufnych,
79
00:07:35,446 --> 00:07:38,276
przest�pcy, zdaje si�,
dzia�aj� poprzez Jersey.
80
00:07:39,653 --> 00:07:41,679
Ruchy polityczne na kontynencie...
81
00:07:41,898 --> 00:07:44,388
ju� teraz rzucaj� nam k�ody pod nogi.
82
00:07:45,306 --> 00:07:48,886
Nawet sobie nie wyobra�acie,
jak niefortunne...
83
00:07:50,014 --> 00:07:52,400
katastrofalne mo�e to by�.
84
00:07:55,882 --> 00:07:59,230
Powiem wam teraz co�, panowie,
w najwi�kszej tajemnicy.
85
00:07:59,545 --> 00:08:00,894
W najwi�kszej tajemnicy.
86
00:08:02,124 --> 00:08:04,068
Wczoraj �wiatowy finansista...
87
00:08:04,284 --> 00:08:06,404
sir Antony Villiers przyby� na Jersey.
88
00:08:07,001 --> 00:08:09,998
Jest tu ca�kowicie legalnie,
89
00:08:10,400 --> 00:08:12,295
posiada du�� rezydencj� na wyspie,
90
00:08:12,693 --> 00:08:14,739
i kontroluje kilka tutejszych firm.
91
00:08:15,335 --> 00:08:19,617
Nie wiem, czy ten cz�owiek
jest winny zarzucanych mu przest�pstw,
92
00:08:20,549 --> 00:08:23,643
ale rz�d Jersey znalaz� si�
pod siln� presj� Londynu,
93
00:08:23,980 --> 00:08:27,410
aby zezwoli� inspektorom
z Ministerstwa Handlu i Przemys�u...
94
00:08:27,607 --> 00:08:30,145
przejrze� akta jego firmy
tu na wyspie.
95
00:08:31,301 --> 00:08:33,109
Zgodzili�my si� na wsp�prac�.
96
00:08:34,383 --> 00:08:36,271
Je�li tylko b�d� dowody,
97
00:08:36,528 --> 00:08:39,041
poprzemy nakaz jego aresztu
wydany w Anglii...
98
00:08:39,197 --> 00:08:43,405
zgodnie z ustaw� o przest�pstwie
publiczno-skargowym z 1848 r.
99
00:08:44,831 --> 00:08:48,269
Rozumiecie zatem potrzeb�
jak najwi�kszej dyskrecji.
100
00:08:49,251 --> 00:08:51,212
Gdyby ka�dy rezydent Jersey...
101
00:08:51,412 --> 00:08:54,896
pomy�la�, �e mo�e by� nara�ony
na �ledztwo, mieliby�my k�opoty.
102
00:08:56,951 --> 00:08:59,787
Pan, sier�ancie,
b�dzie oficerem ��cznikowym...
103
00:09:00,006 --> 00:09:02,787
z inspektorem s�dowym z Jersey
i zespo�em DTI,
104
00:09:03,118 --> 00:09:05,297
kt�ry ju� potajemnie przyby�
na Jersey.
105
00:09:06,017 --> 00:09:08,577
Zapewni pan wszelk� pomoc zespo�owi,
106
00:09:08,816 --> 00:09:11,535
tak by mogli dosta� si� tam,
gdzie i kiedy chc�.
107
00:09:12,146 --> 00:09:14,847
Prosz� te� obserwowa�
dyskretnie Villiersa.
108
00:09:15,610 --> 00:09:18,135
- Komu mam sk�ada� raporty?
- Mnie.
109
00:09:18,456 --> 00:09:20,258
Przez nadinspektora Croziera.
110
00:09:20,854 --> 00:09:25,717
Faktem jest, �e inspektorzy DTI
s� w tej chwili na wyspie.
111
00:09:26,307 --> 00:09:29,864
To pewna informacja.
I on ma nasze pieni�dze!
112
00:09:30,127 --> 00:09:31,308
- Villiers?
- Tak.
113
00:09:31,518 --> 00:09:33,076
- Jak?
- Dobre pytanie.
114
00:09:33,555 --> 00:09:35,224
Odpowiedz na nie, Charlie.
115
00:09:36,428 --> 00:09:40,281
Rzeczywi�cie pom�g� naszej
nieformalnej grupie inwestycyjnej...
116
00:09:40,484 --> 00:09:43,316
kilka razy
przy kontraktach terminowych.
117
00:09:43,504 --> 00:09:46,470
- Dzi�ki poufnym informacjom!
- Czy tak powiedzia�em?
118
00:09:46,642 --> 00:09:48,096
Uspok�j si�, Charlie!
119
00:09:48,292 --> 00:09:50,777
- Tak. ...Wiem.
- Nie, nie powiedzia�e�.
120
00:09:52,332 --> 00:09:55,490
Nie chcia�em,
by nasze pieni�dze si� marnowa�y,
121
00:09:55,731 --> 00:09:57,980
jednak najpierw za��da�em
jakiego� cynku.
122
00:09:58,185 --> 00:10:01,285
- I pozwoli�e� mu na to!
- W charakterze doradcy, tak.
123
00:10:01,513 --> 00:10:05,007
- A teraz znikn�y.
- O ile Charlie m�wi prawd�!
124
00:10:05,486 --> 00:10:07,876
- Ostrzegam ci�!
- Panowie!
125
00:10:10,644 --> 00:10:11,694
Przepraszam.
126
00:10:13,309 --> 00:10:15,189
Podaj ga��zki brzozy.
127
00:10:16,701 --> 00:10:19,343
Zawsze pomagaj� mi oczy�ci� umys�.
128
00:10:20,831 --> 00:10:24,476
Dobrze si� sk�ada,
�e b�dziesz mia� oko na inspektor�w,
129
00:10:24,808 --> 00:10:26,408
zobaczysz, co knuj�.
130
00:10:26,690 --> 00:10:28,830
Odpowiadam przed tob�,
czy przed nim?
131
00:10:29,102 --> 00:10:31,818
Odpowiadasz przed sir Haroldem
przeze mnie.
132
00:10:32,908 --> 00:10:34,597
- Mog� zadzwoni�?
- Pewnie.
133
00:10:43,228 --> 00:10:45,089
Susan, to twoja prywatna linia.
134
00:11:28,708 --> 00:11:30,853
M�j Bo�e!
To jak operacja wojskowa.
135
00:11:35,766 --> 00:11:38,025
Szcz�ki.
We w�asnej osobie.
136
00:11:39,116 --> 00:11:40,316
Artysta.
137
00:11:41,131 --> 00:11:44,211
Nie wolno go nie docenia�,
sier�ancie.
138
00:11:44,881 --> 00:11:47,146
- Tak jest.
- I zadania, jakie nas czeka.
139
00:11:47,553 --> 00:11:50,678
Ma jednak s�aby punkt,
kreta w swojej organizacji.
140
00:11:51,259 --> 00:11:55,012
Sier�ancie, to m�j asystent,
Martin "Cruncher" Smith.
141
00:11:55,221 --> 00:11:58,059
- Mi�o mi.
- Oczywi�cie rozumie biznes...
142
00:11:58,281 --> 00:12:02,525
rachunkowo�� i struktury korporacyjne,
dodatkowo to ekspert komputerowy.
143
00:12:02,817 --> 00:12:04,385
"Maszyna licz�ca" Smith.
144
00:12:05,547 --> 00:12:08,385
Inspektorze, prosz� mi przybli�y�
osob� Villiersa?
145
00:12:08,725 --> 00:12:10,100
Jego osobowo��, karier�?
146
00:12:10,538 --> 00:12:13,131
Zaczyna� jako finansista
specjalizuj�cy si�...
147
00:12:13,336 --> 00:12:15,680
w przejmowaniu firm,
kt�rym kiepsko sz�o,
148
00:12:15,886 --> 00:12:18,386
ale nadaj�cych si� do sprzeda�y.
149
00:12:18,580 --> 00:12:20,026
- Handlarz aktywami?
- Tak.
150
00:12:20,150 --> 00:12:22,285
Jaki� czas p�niej zacz��...
151
00:12:22,516 --> 00:12:26,668
Zacz�� zastanawia� si�...
152
00:12:26,802 --> 00:12:29,140
"Po co m�czy� si�
z przejmowaniem firmy...
153
00:12:29,403 --> 00:12:34,082
babra� si� z lud�mi,
wytwarza� produkty?
154
00:12:34,444 --> 00:12:36,560
Czemu nie p�j�� na ca�o��
na gie�dzie?"
155
00:12:37,246 --> 00:12:40,832
- Arbitra�, tak to si� nazywa.
- W s�dzie nazywa si� to inaczej.
156
00:12:41,026 --> 00:12:44,659
Dla �wiata zewn�trznego
to fascynuj�ca gra.
157
00:12:44,813 --> 00:12:47,779
Ale w �rodku odbywa si� to
poprzez szanta� i korupcj�
158
00:12:47,958 --> 00:12:50,141
tych, co wiedz�,
i� nast�pi przej�cie.
159
00:12:50,350 --> 00:12:52,723
Wi�c czemu ten mi�y pan
przyby� na Jersey?
160
00:12:53,148 --> 00:12:55,200
Wykorzystuj�c poufne informacje...
161
00:12:55,373 --> 00:12:58,272
najlepiej mie� maklera
spoza jurysdykcji brytyjskiej.
162
00:12:58,468 --> 00:13:01,193
- Jak tu w Jersey.
- Do sprzeda�y i kupna akcji.
163
00:13:01,427 --> 00:13:03,849
Tak by�my nie mieli wgl�du
do jego danych.
164
00:13:04,066 --> 00:13:05,088
A� do teraz.
165
00:13:05,248 --> 00:13:08,643
�atwo tu za�o�y�
sie� sp�ek offshore...
166
00:13:08,854 --> 00:13:11,668
i wyprowadzi� wszystkie
swoje nielegalne zyski.
167
00:13:12,254 --> 00:13:14,985
- Pomy�la� o wszystkim.
- Nie pomy�la� o mnie.
168
00:13:15,935 --> 00:13:19,813
- Jeste� matematykiem?
- Dwa razy pierwszy w Cambridge.
169
00:13:20,780 --> 00:13:22,299
Jaka jest twoja rola w tym?
170
00:13:23,455 --> 00:13:28,869
Je�li si� temu bli�ej przyjrze�,
wszystko sprowadza si� do matematyki.
171
00:13:29,127 --> 00:13:32,038
Maj� co� w rodzaju
asymetrycznego pi�kna.
172
00:13:32,326 --> 00:13:34,635
- Serio?
- Tak, kasa wp�ywa...
173
00:13:34,865 --> 00:13:39,187
i wyp�ywa z drugiej strony
z logik� u�udy.
174
00:13:39,751 --> 00:13:42,348
To troch� jak gabinet luster.
Brama z lustrami,
175
00:13:42,588 --> 00:13:46,178
odbicia i fa�sz
obejmuj�ce kraje, kontynenty.
176
00:13:46,772 --> 00:13:49,559
Ja i m�j komputer tropimy to.
177
00:13:49,735 --> 00:13:51,826
- "To"?
- G��wna firma.
178
00:13:52,049 --> 00:13:53,157
Zawsze taka jest.
179
00:13:53,449 --> 00:13:55,733
Gdzie� ukryta w tym ca�ym matactwie.
180
00:13:55,969 --> 00:13:59,453
- Przyczajona.
- Do kt�rej trafia ca�a kasa.
181
00:13:59,680 --> 00:14:01,159
Mog� zadzwoni�?
182
00:14:01,655 --> 00:14:02,972
- Stamt�d.
- Dzi�ki.
183
00:14:03,908 --> 00:14:06,921
Sier�ancie, pa�ska rozmowa
b�dzie oczywi�cie nagrywana.
184
00:14:07,468 --> 00:14:10,092
- Na pods�uchu?
- Za zgod� MSW.
185
00:14:10,303 --> 00:14:13,018
Zajmujemy si�
bardzo delikatnymi sprawami.
186
00:14:13,232 --> 00:14:14,323
Ja r�wnie�.
187
00:14:42,630 --> 00:14:46,310
Rozmy�la�am, Oscarze, o przysz�o�ci.
188
00:14:47,859 --> 00:14:49,979
O przysz�o�ci nas wszystkich.
189
00:14:51,110 --> 00:14:52,889
I chyba dosz�am do konkluzji...
190
00:14:53,093 --> 00:14:55,731
Jestem pewna,
�e dosz�am do konkluzji...
191
00:14:56,541 --> 00:14:58,884
i� nadszed� czas dzia�ania.
192
00:15:00,235 --> 00:15:03,163
Tak.
Teraz jest w�a�ciwy moment.
193
00:15:04,230 --> 00:15:07,620
Janine, pojed� natychmiast
do St Helier.
194
00:15:07,833 --> 00:15:10,905
- Tak, sir Antony.
- Wy�lij to niezw�ocznie.
195
00:15:12,505 --> 00:15:14,505
- Nie mo�e by� op�nienia.
- Dobrze.
196
00:15:16,181 --> 00:15:17,777
Zrobiwszy to...
197
00:15:19,104 --> 00:15:20,835
nasze prace zostan� uko�czone.
198
00:15:22,094 --> 00:15:24,057
Mo�emy usi��� i czeka� na nasz los.
199
00:15:26,250 --> 00:15:28,533
- Po�piesz si�.
- Przepraszam, sir Antony.
200
00:15:41,936 --> 00:15:44,453
Nie widz� powodu,
by�my mieli tego nie zrobi�.
201
00:15:44,928 --> 00:15:46,939
�aden problem.
202
00:15:47,142 --> 00:15:49,706
- Chivers, na s��wko.
- Oddzwoni� do ciebie.
203
00:16:02,571 --> 00:16:04,722
Tak, Chivers...
204
00:16:06,696 --> 00:16:09,808
Przegl�da�em dziennik logowania
w tym komputerze,
205
00:16:10,747 --> 00:16:13,364
kt�ry przechowuje dane
o naszej g��wnej firmie.
206
00:16:14,273 --> 00:16:17,967
Tylko ty i ja posiadamy klucz
do tego niezwykle bezpiecznego biura.
207
00:16:18,759 --> 00:16:22,876
Tylko ty i ja mamy wiedz�
o niezwykle skomplikowanych kodach,
208
00:16:23,134 --> 00:16:26,342
wymaganych do uzyskania dost�pu
do tego komputera.
209
00:16:27,814 --> 00:16:28,888
Ty i ja.
210
00:16:29,412 --> 00:16:30,729
Tak, sir Antony.
211
00:16:31,116 --> 00:16:33,625
Masz do niego fizyczny dost�p tutaj,
a ja...
212
00:16:34,081 --> 00:16:37,957
poprzez po��czenie telefoniczne
z zastrze�onego numeru.
213
00:16:39,624 --> 00:16:40,947
Logowanie...
214
00:16:41,563 --> 00:16:45,349
do tego komputera
mia�o miejsce w tych okresach.
215
00:16:46,688 --> 00:16:48,550
Te konkretne daty...
216
00:16:50,323 --> 00:16:53,650
zosta�y odnotowane
w twoim dzienniku tutaj.
217
00:16:54,972 --> 00:16:56,621
A te daty i godziny...
218
00:16:57,703 --> 00:17:00,522
odnotowa�em w swoim notatniku.
219
00:17:05,381 --> 00:17:07,383
Pozostaj� jeszcze cztery inne daty.
220
00:17:07,693 --> 00:17:11,259
- Ale�, sir Antony...
- Kr�tko po ka�dej z tych dat...
221
00:17:11,446 --> 00:17:14,191
nast�powa� szkodliwy dla mnie
i dla mojej firmy...
222
00:17:14,416 --> 00:17:17,875
wyciek do prasy, kt�ry m�g� pochodzi�
jedynie z tego komputera.
223
00:17:18,065 --> 00:17:19,692
- Sir Antony, ja...
- Chivers!
224
00:17:21,674 --> 00:17:24,015
Chivers, jestem cz�owiekiem,
dla kt�rego...
225
00:17:24,437 --> 00:17:25,672
dok�adno��...
226
00:17:26,620 --> 00:17:28,996
precyzja w biznesie jest wszystkim.
227
00:17:31,325 --> 00:17:32,769
Ta moja kreacja,
228
00:17:34,097 --> 00:17:37,138
ca�a ta konstrukcja i sie�...
229
00:17:38,729 --> 00:17:40,163
dzia�a jak w zegarku.
230
00:17:43,353 --> 00:17:48,471
W tych konkretnych czasach
nie korzysta�em z tego komputera.
231
00:17:51,321 --> 00:17:52,563
Dlaczego to zrobi�e�?
232
00:18:00,228 --> 00:18:02,229
Co tu si� u licha wyprawia?
233
00:18:03,184 --> 00:18:04,446
Co tu robicie?
234
00:18:04,666 --> 00:18:07,375
Sier�ant James Bergerac.
Nie rusza� si�.
235
00:18:08,513 --> 00:18:12,219
Mam tu nakazy upowa�niaj�ce mnie
i moich koleg�w
236
00:18:12,431 --> 00:18:14,887
do przeszukania w ramach...
237
00:18:15,887 --> 00:18:18,393
tocz�cego si� �ledz...
Hej!
238
00:18:20,266 --> 00:18:21,677
Co ty robisz do cholery?
239
00:18:22,028 --> 00:18:24,729
M�g�bym zapyta� o to samo?
240
00:18:24,974 --> 00:18:28,510
- Zniszczy�e� obci��aj�ce ci� dowody.
- Udowodnij to.
241
00:18:28,834 --> 00:18:31,686
Po prostu nie lubi�
nowoczesnej technologii.
242
00:18:31,939 --> 00:18:34,328
Nic nie szkodzi.
Mamy do�� dowod�w.
243
00:18:34,675 --> 00:18:37,348
Przedpotopowy wandalizm
najgorszego sortu.
244
00:18:37,960 --> 00:18:39,038
A pan to kto?
245
00:18:39,655 --> 00:18:41,934
O'Neill.
Ministerstwo Handlu i Przemys�u.
246
00:18:42,145 --> 00:18:44,447
- Na Jersey?
- Prosz� rzuci� na to okiem.
247
00:18:45,307 --> 00:18:46,497
To skandal.
248
00:18:46,770 --> 00:18:48,593
Jest pan wolny, sir Antony.
249
00:18:48,829 --> 00:18:51,535
Przejmujemy tylko
pa�ski komputer i dokumenty.
250
00:19:07,426 --> 00:19:10,171
Mo�e pan zosta� albo odej��,
pana wyb�r.
251
00:19:12,555 --> 00:19:17,623
Tak, r�bcie swoje.
Odezw� si�, jak ju� sko�czycie.
252
00:19:18,423 --> 00:19:20,847
Zw�aszcza do ciebie, Chivers.
253
00:19:28,390 --> 00:19:29,559
Co ze mn�?
254
00:19:29,955 --> 00:19:33,584
Jest pan wolny.
Chodzi nam tylko o pana posiad�o��.
255
00:19:34,393 --> 00:19:36,857
Ale prosz� nie wyje�d�a� z Jersey.
256
00:19:37,831 --> 00:19:39,092
Po�a�ujecie tego.
257
00:19:40,782 --> 00:19:42,936
To b�dzie raczej zabawne!
258
00:19:44,919 --> 00:19:46,491
Chyba nie jest na pods�uchu.
259
00:19:47,369 --> 00:19:48,695
Obawiam si�, �e jest.
260
00:19:51,240 --> 00:19:53,357
Kierowca, nie szalej!
To nie Formu�a 1!
261
00:19:53,510 --> 00:19:56,828
- Musimy spr�bowa�.
- Musimy by� dyplomatyczni.
262
00:19:57,036 --> 00:19:59,563
Jeba� to!
Charlie nas w to wpierdoli�.
263
00:19:59,756 --> 00:20:02,703
Ja? Ja tylko gra�em w golfa
z maklerem Villiersa.
264
00:20:02,901 --> 00:20:07,322
- Charlie mo�e nas z tego wyci�gn��.
- Charlie, wejd� tam na luziku...
265
00:20:07,556 --> 00:20:09,479
- i zbadaj grunt.
- Zbada� grunt?
266
00:20:09,667 --> 00:20:12,386
- Potem wpadnij w sza�.
- To potrafi.
267
00:20:12,642 --> 00:20:15,337
Krzycz, �e jeste�
z Komisji Prawa i Porz�dku itd.
268
00:20:15,581 --> 00:20:18,985
Nie daj si� zby�.
Mo�e co� wyp�ynie na powierzchni�.
269
00:20:19,190 --> 00:20:20,499
Jak nasze pieni�dze!
270
00:20:21,548 --> 00:20:23,017
Wyp�ynie na powierzchni�?
271
00:20:32,759 --> 00:20:35,173
Prosz�, Charlie.
Powodzenia.
272
00:20:36,103 --> 00:20:37,234
Dzi�kuj�.
273
00:20:44,218 --> 00:20:45,424
Jim!
274
00:20:47,041 --> 00:20:48,142
Charlie!
275
00:20:49,229 --> 00:20:50,923
- Kupi�e� mi kwiaty.
- Co?
276
00:20:51,792 --> 00:20:55,708
- Nie s� dla ciebie, g�upcze...
- Jakie� pi�kne kwiaty!
277
00:20:57,726 --> 00:21:00,016
Tak naprawd� s� dla ciebie.
278
00:21:00,240 --> 00:21:03,476
- Niemo�liwe!
- Potowarzyszysz mi w pi�tek...
279
00:21:03,682 --> 00:21:06,807
na przyj�ciu dobroczynnym z ta�cami,
zbieramy na co� tam.
280
00:21:06,993 --> 00:21:09,042
- Na niewidomych?
- Tak, zgadza si�.
281
00:21:09,231 --> 00:21:12,064
Organizuj� je sir Arnold
i lady Trowbridge'owie.
282
00:21:12,392 --> 00:21:15,509
Calhounowie i Hendersonowie te� b�d�.
283
00:21:16,106 --> 00:21:17,699
Calhounowie i Hendersonowie!
284
00:21:18,069 --> 00:21:19,818
Calhounowie i Hendersonowie!
285
00:21:20,748 --> 00:21:23,162
- Podjad� po ciebie o �smej.
- Cudownie.
286
00:21:23,400 --> 00:21:24,920
- Charlie!
- O co chodzi?
287
00:21:26,398 --> 00:21:27,720
- Kwiaty!
- Tak.
288
00:21:27,893 --> 00:21:29,296
Hej, Jim!
Jim!
289
00:21:29,601 --> 00:21:32,333
- Hej, Jim!
- Tak, Charles, zamieniam si� w s�uch.
290
00:21:32,510 --> 00:21:35,987
S�ysza�em poprzez odpowiednie kana�y,
291
00:21:36,191 --> 00:21:39,177
�e istnieje taka mo�liwo��,
by sir Antony Villiers...
292
00:21:39,410 --> 00:21:41,607
Wi�c ty i Sidney Calhoun...
293
00:21:42,427 --> 00:21:44,339
i Gerald Henderson s�yszycie co�!
294
00:21:44,518 --> 00:21:46,764
- Bez nazwisk.
- Co tam narozrabiali�cie?
295
00:21:46,978 --> 00:21:50,557
Przeprowadzacie seans?
Z plansz� Ouija w roli g��wnej?
296
00:21:50,773 --> 00:21:52,584
- Jim, b�d� powa�ny!
- Charlie...
297
00:21:52,907 --> 00:21:56,003
je�li wpakowa�e� si� w bagno,
to sam z niego wyjd�.
298
00:21:56,207 --> 00:21:57,613
- Tak, ale...
- S�uchaj...
299
00:21:58,550 --> 00:22:00,996
- Jeste� ju� du�ym ch�opcem.
- Jim!
300
00:22:32,102 --> 00:22:33,290
Oto i on!
301
00:22:34,279 --> 00:22:36,425
- Gdzie jego jacht?
- Tam.
302
00:22:37,426 --> 00:22:40,012
- Bardzo �adny.
- Nie zbli�y� si� do niego.
303
00:22:40,834 --> 00:22:44,274
- Co w takim razie on robi?
- Mo�e lubi w�dkowa�.
304
00:22:45,177 --> 00:22:47,828
Genialne. Uciekaj.
Przejmuj� go.
305
00:22:49,259 --> 00:22:50,915
- Chcesz je?
- Nie.
306
00:23:48,567 --> 00:23:49,603
Dzie� dobry.
307
00:23:51,186 --> 00:23:52,251
Dzie� dobry!
308
00:23:53,252 --> 00:23:55,390
- Chc� pom�wi� z Susan?
- Z Susan?
309
00:23:56,026 --> 00:23:57,907
Tak, z Susan Young,
wasz� szefow�.
310
00:23:58,257 --> 00:23:59,391
Wysz�a.
311
00:24:00,614 --> 00:24:02,744
- Wysz�a?
- Do pracy.
312
00:24:03,533 --> 00:24:05,929
Na pewno nie ma jej za tymi drzwiami?
313
00:24:09,708 --> 00:24:12,823
W porz�dku. Dzi�kuj�.
Dzi�kuj� bardzo!
314
00:24:55,336 --> 00:24:57,183
Sier�ant Bergerac.
315
00:24:57,496 --> 00:24:58,822
Rekwiruj� t� ��d�...
316
00:24:59,398 --> 00:25:00,790
- Francuski?
- Tak.
317
00:25:01,149 --> 00:25:04,079
Za tym poduszkowcem.
Rusza� si�!
318
00:25:09,233 --> 00:25:11,829
- Barney...
- Mia�e� mi raportowa� osobi�cie.
319
00:25:12,052 --> 00:25:14,843
Villiers mi uciek�.
P�ynie wodolotem na Sarkl.
320
00:25:15,323 --> 00:25:16,325
Sark?
321
00:25:16,600 --> 00:25:18,367
Spoko.
Siedz� mu na ogonie.
322
00:25:56,456 --> 00:25:59,290
- Dzi�kuj� panowie.
- Dzi�kuj�.
323
00:26:04,811 --> 00:26:07,679
- Przepraszam. Ten pan na rowerze?
- Tak.
324
00:26:07,927 --> 00:26:09,606
- Tak.
- Mog� taki wynaj��?
325
00:26:09,869 --> 00:26:11,705
Ten pan wzi�� ostatni.
326
00:26:12,968 --> 00:26:15,274
Na Sark samochody te� s� zabronione.
327
00:26:15,778 --> 00:26:17,535
Dzi�ki Bogu zrobi�em te pompki!
328
00:26:19,493 --> 00:26:20,543
Pompki?
329
00:26:20,733 --> 00:26:23,441
On jest z Jersey.
Od razu to wida�.
330
00:26:49,246 --> 00:26:50,473
Bardzo dzi�kuj�!
331
00:27:17,579 --> 00:27:18,712
Dzi�kuj�.
332
00:27:34,841 --> 00:27:36,638
- Doskonale.
- Dzi�ki.
333
00:28:13,986 --> 00:28:15,459
Sier�ant Bergerac!
334
00:28:16,666 --> 00:28:20,382
Ucieszy pana wiadomo��,
�e sko�czy�em swoje sprawy tutaj.
335
00:28:21,828 --> 00:28:23,466
Co tam pan ma?
336
00:28:25,187 --> 00:28:27,625
Sark to nie pa�ska jurysdykcja.
337
00:28:28,030 --> 00:28:29,381
Tu jeste�my sobie r�wni.
338
00:28:31,720 --> 00:28:34,577
Poza tym, chyba jestem
w lepszej formie ni� ty!
339
00:28:35,918 --> 00:28:37,153
�mia�o.
Powiedz mi.
340
00:28:37,884 --> 00:28:40,399
- Co?
- Co b�dziesz z tego mia�?
341
00:28:41,195 --> 00:28:46,875
Wszystkie te szwindle, machinacje,
mi�dzynarodowe szykany.
342
00:28:47,437 --> 00:28:50,076
Czemu to robisz?
Dla w�adzy?
343
00:28:51,352 --> 00:28:55,765
Kr�ci ci� to, �e znasz si� na czym�
i robisz co�, czego inni nie potrafi�?
344
00:28:56,211 --> 00:28:58,538
Musi by� jaki� pow�d,
co� co ci� podnieca.
345
00:29:03,395 --> 00:29:06,683
Zawsze uwa�a�em to
za co� naturalnego.
346
00:29:10,059 --> 00:29:11,971
Zadziwiaj�ce pytanie.
347
00:29:15,853 --> 00:29:19,317
Dlaczego gonisz za mn� tak zawzi�cie?
348
00:29:21,086 --> 00:29:22,879
- C�...
- No w�a�nie.
349
00:29:23,466 --> 00:29:25,129
Odpr�a mnie to, co robi�.
350
00:29:25,799 --> 00:29:26,969
Lubi� to.
351
00:29:28,353 --> 00:29:30,240
Gdybym nie robi� tego tak dobrze,
352
00:29:30,947 --> 00:29:33,896
tak przebiegle...
co do cholery mia�bym robi�?
353
00:29:34,505 --> 00:29:35,975
Kim ty w og�le jeste�?
354
00:29:36,475 --> 00:29:39,153
�e mnie dr�czysz?
Zadajesz mi te pytania.
355
00:29:53,556 --> 00:29:55,259
Jeste�my po�rodku pustkowia...
356
00:29:55,930 --> 00:29:59,335
bez �wiadk�w, bez prawa,
bez niczego!
357
00:30:01,937 --> 00:30:04,617
Nigdy wi�cej mnie tak nie pytaj.
358
00:30:05,312 --> 00:30:06,483
Nigdy.
359
00:30:07,342 --> 00:30:08,597
Rozumiesz?
360
00:30:47,999 --> 00:30:49,503
To jest gdzie� na Sark.
361
00:30:50,954 --> 00:30:54,058
- Co takiego?
- G��wna firma.
362
00:30:54,389 --> 00:30:58,678
SA Holdings Company, Liechtenstein,
do LBR Trading Corporation, Panama,
363
00:30:58,864 --> 00:31:00,816
potem wracaj� do Hanna Investments.
364
00:31:01,055 --> 00:31:05,569
Tymczasem 3,2 milona funt�w opuszcza
Whitburn Investment Bank na Kajmanach.
365
00:31:05,792 --> 00:31:10,278
Jednocze�nie 2,1 miliona funt�w
jest depeszowane do Saint Helier.
366
00:31:11,963 --> 00:31:14,176
Widz� w tym geometryczne pi�kno.
367
00:31:14,367 --> 00:31:16,136
Sprawdzi�em z grubsza te domy.
368
00:31:16,328 --> 00:31:18,370
Nie, g��wna firma nie jest na Sark.
369
00:31:18,571 --> 00:31:21,131
- Sk�d wiesz?
- W�adza, pieni�dze...
370
00:31:21,327 --> 00:31:22,631
koncentruj� si� tutaj.
371
00:31:23,651 --> 00:31:25,902
Znikaj� w pewnego rodzaju tr�jk�cie...
372
00:31:26,084 --> 00:31:28,750
mi�dzy Bermudami, Kajmanami...
373
00:31:30,114 --> 00:31:34,515
- i Wysp� Man.
- To po co Villiers uda� si� na Sark?
374
00:31:34,774 --> 00:31:37,140
- By odci�gn�� nas od prawdy.
- Daj spok�j!
375
00:31:37,755 --> 00:31:39,702
Utkn�li�cie w martwym punkcie, co?
376
00:31:40,382 --> 00:31:42,239
Ju� byli�my w takiej sytuacji.
377
00:31:42,439 --> 00:31:44,510
Chyba w nie a� tak z�ej?
378
00:31:45,562 --> 00:31:47,610
Wasz komputer ma chyba niestrawno��.
379
00:31:56,372 --> 00:31:58,769
- Kto� ci to zostawi�. Pilne.
- Kto taki?
380
00:31:58,999 --> 00:32:00,042
Anonim.
381
00:32:01,213 --> 00:32:02,780
- Na razie.
- Do zobaczenia.
382
00:32:25,012 --> 00:32:28,254
Inspektorze! Panie Smith!
Mog� prosi� na s��wko?
383
00:32:35,176 --> 00:32:37,465
Pom�g�by,
gdyby�cie widzieli go wcze�niej?
384
00:32:37,977 --> 00:32:41,427
To jest g��wna firma Villiersa na Sark
i lista jego dyrektor�w.
385
00:32:41,584 --> 00:32:45,213
A to s� ci sami ludzie,
kt�rych odwiedzi� na Sark.
386
00:32:45,413 --> 00:32:49,622
Kto�, gdzie� uwa�a za wa�na,
aby przes�a� mi t� list� nazwisk.
387
00:32:50,278 --> 00:32:52,973
- Celowy fa�szywy trop.
- Daj spok�j!
388
00:32:53,571 --> 00:32:56,983
Wycieki informacji
to s�aby punkt Villiersa.
389
00:32:57,168 --> 00:33:00,582
Gdzie� w jego organizacji jest kret.
390
00:33:01,297 --> 00:33:05,500
Sier�ancie, wyja�ni� panu
pozycj� firm na Sark.
391
00:33:05,776 --> 00:33:07,687
Nazywamy to Sark Lark.
392
00:33:08,693 --> 00:33:11,040
W�a�ciciel rejestruje firm�
na �wiecie,
393
00:33:11,245 --> 00:33:16,328
potem bior� na dyrektor�w
wyrywkowo wybranych mieszka�c�w Sark.
394
00:33:16,517 --> 00:33:18,887
Dostaj� 50 albo 100 funt�w rocznie...
395
00:33:19,103 --> 00:33:21,448
- za bycie s�upami.
- "Przyklepywacze."
396
00:33:21,804 --> 00:33:24,113
A poniewa� Sark nie ma prawa sp�ek,
397
00:33:24,750 --> 00:33:27,960
dyrektorzy nie mog� by� �cigani
za �adne dzia�ania.
398
00:33:28,244 --> 00:33:32,045
Skoro g��wna firma jest kierowana
przez dyrektor�w spoza jurysdykcji
399
00:33:32,166 --> 00:33:36,036
dowolnego kraju,
to praktycznie jest nie do ruszenia.
400
00:33:37,341 --> 00:33:41,264
Czy jaki� dyrektor z Sark
kiedykolwiek okaza� nielojalno��?
401
00:33:41,959 --> 00:33:44,733
- Nigdy.
- Wracam tam.
402
00:34:02,332 --> 00:34:03,350
Cze��, Susan.
403
00:34:03,793 --> 00:34:05,716
Dzwoni�, tylko by ci powiedzie�...
404
00:34:06,046 --> 00:34:08,793
�e dochodz� do punktu,
w kt�rym mam to gdzie�...
405
00:34:09,026 --> 00:34:12,678
czy odbierasz moje telefony, czy nie.
�egnam.
406
00:34:30,284 --> 00:34:32,874
W�a�nie tam si� poznali�my,
pod Al-Alamajn.
407
00:34:35,173 --> 00:34:38,465
Te nowoczesne bitwy
zajmuj� du�o czasu. Kilka dni.
408
00:34:38,906 --> 00:34:41,981
A przez ca�y czas nie mo�esz biega�,
strugaj�c bohatera.
409
00:34:44,736 --> 00:34:48,189
Z pocz�tku my�leli�my,
�e to tylko niebezpiecze�stwo,
410
00:34:48,563 --> 00:34:51,269
�wiszcz�ce kule,
wybuchaj�ce czo�gi.
411
00:34:52,034 --> 00:34:55,593
Ale potem w Aleksandrii
i przez reszt� wojny,
412
00:34:56,622 --> 00:34:57,942
i od tamtego czasu...
413
00:34:59,282 --> 00:35:00,695
to by�a prawdziwa mi�o��.
414
00:35:01,467 --> 00:35:02,646
Tylko on i ja.
415
00:35:03,645 --> 00:35:04,693
Razem.
416
00:35:05,869 --> 00:35:06,971
A� do teraz.
417
00:35:07,383 --> 00:35:09,362
Ale nie chcesz tego s�ucha�.
418
00:35:10,213 --> 00:35:13,765
Jestem tu w sprawie firmy
i dokument�w, kt�re pan podpisa�.
419
00:35:14,037 --> 00:35:16,771
- Te.
- Czyta� je pan?
420
00:35:17,233 --> 00:35:20,689
Nie, nigdy. Anne Granger
przywozi mi je do podpisu.
421
00:35:21,237 --> 00:35:22,570
Anne Granger?
422
00:35:31,822 --> 00:35:32,995
Panna Granger?
423
00:35:34,626 --> 00:35:35,718
Tak?
424
00:35:36,489 --> 00:35:40,081
Mi�o mi pani� pozna�.
Jestem sier�ant Jim Bergerac.
425
00:35:41,354 --> 00:35:46,153
Zechcia�aby pani odpowiedzie� mi
na kilka pyta�?
426
00:35:46,553 --> 00:35:47,679
Na jaki temat?
427
00:35:47,900 --> 00:35:51,267
HBS Investments, Sark,
firma sir Antony'ego Villiersa.
428
00:35:51,714 --> 00:35:53,179
Nie, nie zechcia�abym.
429
00:35:56,481 --> 00:35:58,843
Ma pani tu fajne gospodarstwo.
430
00:35:59,137 --> 00:36:00,228
�winie?
431
00:36:00,948 --> 00:36:02,761
Dobrej gadki to pan nie ma.
432
00:36:10,798 --> 00:36:14,097
- Napije si� pan herbaty?
- Tak, ch�tnie. By�oby super.
433
00:36:16,631 --> 00:36:18,019
Prosz� zdj�� buty.
434
00:36:25,063 --> 00:36:28,334
Zwykle nie wpuszczam tu go�ci,
ale prosz� wchodzi�.
435
00:36:28,533 --> 00:36:29,992
Przynios� dzbanek herbaty.
436
00:36:46,692 --> 00:36:50,581
Wpad� pan, kiedy mia�am
podejmowa� wa�n� decyzj�.
437
00:36:50,776 --> 00:36:52,461
- Naprawd�?
- W sprawie Oscara.
438
00:36:52,646 --> 00:36:54,883
- Kim jest Oscar?
- Moja ulubiona �winia.
439
00:36:55,211 --> 00:36:59,645
Jego czas ju� nadszed�.
Jest taki przyjacielski, wr�cz ludzki.
440
00:36:59,849 --> 00:37:03,331
Przek�ada�am to,
ale robi si� coraz grubszy.
441
00:37:03,518 --> 00:37:06,661
- Na rynek z nim?
- Tak. W pana cz�ci �wiata.
442
00:37:07,125 --> 00:37:09,325
Pr�buj� ukry� to przed nim.
443
00:37:15,149 --> 00:37:19,294
- Nie zawsze by�a pani hodowc� �wi�?
- Detektyw przy pracy!
444
00:37:20,511 --> 00:37:25,106
Wcze�niej by�am
in�ynierem w bran�y naftowej.
445
00:37:25,585 --> 00:37:26,956
Budowa�am rafinerie.
446
00:37:27,137 --> 00:37:29,917
- Powa�na robota.
- Owszem, bardzo powa�na.
447
00:37:30,542 --> 00:37:31,877
Wspania�a praca.
448
00:37:32,804 --> 00:37:36,716
Trudno wyja�ni� laikowi
pi�kno takiej pracy.
449
00:37:37,623 --> 00:37:40,581
Jako g��wny in�ynier
zbiera�am ekspert�w...
450
00:37:40,747 --> 00:37:44,916
z r�nych cz�ci rafinerii.
Ekspert�w w swoich dziedzinach.
451
00:37:45,575 --> 00:37:50,064
Emocje zwi�zane z kierowaniem
i organizacj� takiego zespo�u.
452
00:37:51,057 --> 00:37:53,935
Przypatrywanie si�,
jak prace sukcesywnie si� tocz�,
453
00:37:54,193 --> 00:37:58,577
podnosz�c si� z ziemi
na ko�czynie stalowej.
454
00:37:59,817 --> 00:38:03,516
Zbudowali�my najnowocze�niejsz�
rafineri� w Europie, tam w Hampton.
455
00:38:04,917 --> 00:38:07,355
- Tam, gdzie by� po�ar?
- Tak.
456
00:38:07,769 --> 00:38:10,602
Gdzie straci�am
swoich najbli�szych przyjaci�.
457
00:38:10,984 --> 00:38:13,399
Gdzie si� poparzy�am,
pr�buj�c ich uratowa�.
458
00:38:13,867 --> 00:38:14,921
Przykro mi.
459
00:38:18,392 --> 00:38:20,450
Wkr�tce potem przesz�am na emerytur�.
460
00:38:20,627 --> 00:38:24,168
Wzi�am si� za mi�y, czysty biznes,
hodowl� �wi�!
461
00:38:27,668 --> 00:38:28,975
Dzi�kuj� za herbat�.
462
00:38:29,162 --> 00:38:31,614
Spotka� pana zaszczyt,
rzadko kogo zapraszam.
463
00:38:31,747 --> 00:38:32,753
Dzi�kuj�!
464
00:38:34,852 --> 00:38:37,559
- Nigdy go nie z�apiecie. Villiersa.
- Kogo?
465
00:38:39,525 --> 00:38:43,126
Nawet za tysi�c lat!
Jest za sprytny dla was.
466
00:38:43,821 --> 00:38:45,359
Do widzenia, panno Granger.
467
00:39:12,446 --> 00:39:13,646
No, Oscar.
468
00:39:14,908 --> 00:39:16,591
Nadszed� ju� czas.
469
00:39:20,021 --> 00:39:21,902
Na Jersey dla nas obojga.
470
00:40:19,540 --> 00:40:22,998
Nazywam si� Anne Granger.
Dyrektor banku mnie oczekuje.
471
00:40:26,191 --> 00:40:28,666
Pani dokumenty s� w idealnym porz�dku.
472
00:40:29,106 --> 00:40:30,327
Oczywi�cie, �e s�!
473
00:40:30,854 --> 00:40:34,101
Podpis dyrektora generalnego,
wszystkich dyrektor�w.
474
00:40:36,142 --> 00:40:39,801
Co mamy zrobi� z tymi pieni�dzmi?
Kiedy ju� je pani przeliczy.
475
00:40:48,331 --> 00:40:51,495
To przyjemno�� robi� interesy z panem.
476
00:40:52,375 --> 00:40:53,381
Rzeczywi�cie.
477
00:41:08,332 --> 00:41:10,064
- Willy...
- Jim?
478
00:41:10,527 --> 00:41:13,104
Ten po�ar rafinerii w Hampton
par� lat temu...
479
00:41:13,499 --> 00:41:16,698
- Jakie� 10 lat temu?
- Tak. Dowiedz si� czego� o tym.
480
00:41:17,189 --> 00:41:19,692
Sprawd�, kto by� wtedy w�a�cicielem.
481
00:41:20,924 --> 00:41:22,217
Co� taka radosna?
482
00:41:23,791 --> 00:41:27,677
- Id� wieczorem na ta�ce.
- Tak, z Calhounami i Hendersonami.
483
00:41:28,408 --> 00:41:30,585
I sir Arnold i lady Trowbridge'owie.
484
00:41:30,762 --> 00:41:35,001
- Lady Trowbridge!
- Mog� m�wi� z Susan Young?
485
00:41:35,899 --> 00:41:37,712
Co? S�ucham?
486
00:41:39,368 --> 00:41:40,480
Rozumiem.
487
00:41:41,797 --> 00:41:43,747
Prosz� jej powt�rzy�,
488
00:41:43,910 --> 00:41:48,116
�e je�li natychmiast do mnie
nie oddzwoni, to z nami koniec.
489
00:41:48,760 --> 00:41:51,659
- Dzi�kuj�. Do widzenia.
- Tak trzeba je traktowa�!
490
00:41:53,729 --> 00:41:54,738
Cze��.
491
00:41:55,556 --> 00:41:56,605
Charlie.
492
00:41:57,002 --> 00:41:58,921
Tak, Charlie,
jestem zawiedziony.
493
00:42:00,283 --> 00:42:03,695
No, troch� mi to nie pasuje.
Jestem zaj�ty.
494
00:42:05,291 --> 00:42:07,180
Istotne informacje dla �ledztwa?
495
00:42:07,835 --> 00:42:08,938
Zaczekaj chwil�.
496
00:42:09,325 --> 00:42:11,923
Co jest grane?
Z inspektorami DTI?
497
00:42:12,105 --> 00:42:13,383
Moim zdaniem...
498
00:42:13,584 --> 00:42:15,873
Villiers i jego g�szcz sp�ek
pokona� ich.
499
00:42:16,025 --> 00:42:19,416
- Do niczego nie dojd�.
- O Bo�e!
500
00:42:20,338 --> 00:42:25,375
Charlie, dobrze,
niech b�dzie wieczorem. Gdzie?
501
00:42:26,369 --> 00:42:27,405
Dobra.
502
00:42:49,133 --> 00:42:51,569
W�a�nie po to ci� wezwa�em, Jim.
503
00:42:52,200 --> 00:42:54,384
Wiemy z dobrego �r�d�a...
504
00:42:54,572 --> 00:42:56,687
�e kasa Villiersa
zosta�a dzi� podj�ta.
505
00:42:56,830 --> 00:42:58,154
Tu� pod naszymi nosami!
506
00:42:58,330 --> 00:43:00,146
To rozb�j w bia�y dzie�!
507
00:43:00,406 --> 00:43:01,818
Pobrane z banku w Jersey,
508
00:43:01,982 --> 00:43:05,143
wywiezione na Sark
przez jakiego� dyrektora jego firmy...
509
00:43:05,393 --> 00:43:07,463
- Sark?
- Musisz je odzyska�, Jim!
510
00:43:08,212 --> 00:43:11,285
- Sk�d to wiecie?
- Z bardzo wiarygodnego �r�d�a.
511
00:43:11,547 --> 00:43:14,302
- Od przyjaciela w banku?
- Z wiarygodnego �r�d�a.
512
00:43:15,101 --> 00:43:16,165
Od dyrektora banku?
513
00:43:16,337 --> 00:43:18,807
Ten chuj straci� ca�� swoj� kas�
w Londynie,
514
00:43:19,021 --> 00:43:23,382
ale zostawi� sobi� sumk� na czarn�
godzin� tutaj, tak gmatwaj�c...
515
00:43:24,019 --> 00:43:27,589
- Ma tak�e nasze zask�rniaki!
- Odzyskaj nasz� kas� z Sark, Jim!
516
00:43:27,828 --> 00:43:29,318
Nie mog�, Charlie.
517
00:43:29,713 --> 00:43:32,343
Jersey jest rajem podatkowym
dla W. Brytanii.
518
00:43:32,525 --> 00:43:34,163
Wykorzystywali�cie to od lat.
519
00:43:34,848 --> 00:43:38,726
Sark jest rajem podatkowym dla Jersey,
role si� odwr�ci�y.
520
00:43:39,435 --> 00:43:41,395
Dali�cie si� oskuba�!
521
00:43:46,739 --> 00:43:47,914
- Jim!
- Tak?
522
00:43:48,638 --> 00:43:50,695
- Z KRS. ...Tak.
- Po�ar?
523
00:43:51,226 --> 00:43:54,427
- Ale� si� odstawi�.
- Szybciej, jed�my ju�!
524
00:44:00,213 --> 00:44:02,930
- Jakie nowiny?
- Nie za dobre, sir Haroldzie.
525
00:44:03,104 --> 00:44:06,296
- Inspektorzy DTI narobili ba�aganu.
- O jejku.
526
00:44:06,629 --> 00:44:11,384
Villiers ma sie� firm na ca�ym �wiecie
i ani pensa na nich.
527
00:44:11,875 --> 00:44:14,163
Jego pieni�dze s� w g��wnej firmie.
528
00:44:14,348 --> 00:44:16,846
- Umiejscowionej na Sark.
- Sark?
529
00:44:19,422 --> 00:44:21,741
Co powinni�my uczyni�, nadinspektorze?
530
00:44:22,224 --> 00:44:23,884
Powinni�my go wypu�ci�.
531
00:44:24,080 --> 00:44:26,500
- Co? Nie wyg�upiaj si�.
- Dlaczego?
532
00:44:26,838 --> 00:44:30,830
Nie mamy nic na niego.
Pokona� najwi�ksze umys�y DTI...
533
00:44:32,018 --> 00:44:33,382
a Jersey zrobi�a swoje.
534
00:44:35,424 --> 00:44:39,033
Tak, zrobili�my swoje,
by sta�a si� sprawiedliwo��.
535
00:44:40,690 --> 00:44:43,460
Sir Antony niech wsiada na sw�j jacht,
536
00:44:44,093 --> 00:44:47,659
mo�e p�yn�� dok�d chce,
o ile to nie jest Jersey.
537
00:45:09,213 --> 00:45:10,766
- Tak?
- Jim.
538
00:45:11,352 --> 00:45:13,899
- Willy.
- Mam Susan na linii.
539
00:45:14,368 --> 00:45:16,851
- Prze��czy� j�?
- Nie.
540
00:45:17,666 --> 00:45:19,632
Powiedz jej, �e pop�yn��em na Sark!
541
00:45:41,148 --> 00:45:44,598
Wi�c Villiers wykupi� firm�,
kt�ra by�a w�a�cicielem rafinerii?
542
00:45:44,786 --> 00:45:48,109
Jakie� przej�cie na gie�dzie.
Wrogie przej�cie.
543
00:45:48,454 --> 00:45:51,713
Zacz�� doprowadza� j� do bankructwa...
544
00:45:52,010 --> 00:45:54,888
- zapominaj�c o bezpiecze�stwie.
- A� eksplodowa�a?
545
00:45:55,039 --> 00:45:58,269
Raport rz�dowy ca�� win� obarczy�
kierownictwo ��dne zysku.
546
00:45:58,651 --> 00:46:02,687
Ale to nie przywr�ci�o do �ycia
moich najbli�szych przyjaci�,
547
00:46:02,891 --> 00:46:05,448
straconych w p�omieniach.
548
00:46:05,666 --> 00:46:07,919
- Wi�c co zrobi�a�?
- To nie by�o trudne.
549
00:46:08,267 --> 00:46:11,325
Wiedzia�am, �e przerzuca kas�
przez Jersey na Sark.
550
00:46:11,516 --> 00:46:13,741
Po wyj�ciu ze szpitala
zamieszka�am tu.
551
00:46:13,896 --> 00:46:15,621
- Kupuj�c farm�?
- Tak.
552
00:46:16,005 --> 00:46:19,169
Zaproponowa�am swoje us�ugi
jako dyrektor w Sark Lark.
553
00:46:19,588 --> 00:46:21,167
Nie wiedzia�, kim by�am.
554
00:46:21,508 --> 00:46:26,454
By�am tylko kolejn� kobiet�
w �rednim wieku z paskudn� blizn�.
555
00:46:27,924 --> 00:46:32,057
Sta�am si� przydatna jako dyrektor,
organizuj�c podpisy.
556
00:46:32,455 --> 00:46:35,766
Zacz�� mi ufa�.
Kompletnie obcej osobie.
557
00:46:36,205 --> 00:46:40,342
Tyle �e ja czyta�am
dokumenty g��wnej firmy...
558
00:46:40,539 --> 00:46:43,054
i stara�am si� dowiedzie�,
o co w nich chodzi.
559
00:46:43,617 --> 00:46:46,687
Finansowe imperium
przypomina troch� rafineri�.
560
00:46:47,783 --> 00:46:49,724
Nie by�o trudno si� tam dosta�.
561
00:46:50,703 --> 00:46:53,751
Potem z�ama�am kod
i wesz�am do jego komputera.
562
00:46:54,051 --> 00:46:56,159
Gdzie s� wszystkie wa�ne informacje?
563
00:46:56,339 --> 00:46:58,983
Tak.
I kt�re zacz�am podawa� do prasy.
564
00:46:59,489 --> 00:47:02,535
Zas�u�y� sobie na to.
565
00:47:02,903 --> 00:47:06,418
Jego imperium za�ama�o si� w Anglii,
na �wiecie.
566
00:47:06,799 --> 00:47:09,742
Wiedzia�am, �e wr�ci
na Wyspy Normandzkie,
567
00:47:10,020 --> 00:47:14,317
zmuszony coraz bardziej polega�
na swoich dyrektorach! Na mnie!
568
00:47:14,834 --> 00:47:17,705
A� wreszcie ca�a jego kasa
utkn�a na Jersey...
569
00:47:17,887 --> 00:47:20,333
i tylko ja mog�am j� wyci�gn��!
570
00:47:22,258 --> 00:47:25,213
- Po co ten ogie�?
- Wskazuje mu drog�.
571
00:47:25,808 --> 00:47:28,565
- S�ucham?
- Jest gdzie� tam, na swoim jachcie.
572
00:47:30,006 --> 00:47:33,342
- Gdzie?
- Gdzie� tam w ciemno�ci.
573
00:47:33,527 --> 00:47:35,960
Ogie� tu ma zach�ci� go
do zej�cia na brzeg.
574
00:47:36,489 --> 00:47:39,760
Do urwiska prowadzi droga.
Przyjdzie odebra� swoj� kas�.
575
00:47:41,488 --> 00:47:43,304
Nie jeste� mieszka�cem Sark.
576
00:47:43,763 --> 00:47:48,223
Nie masz �adnych praw, ani zobowi�za�.
Pomo�esz mi w zadaniu?
577
00:47:48,602 --> 00:47:52,194
- Pewnie. W jakim zadaniu?
- W sadzeniu wor�w do ognia.
578
00:47:52,446 --> 00:47:53,578
Dobrze.
579
00:47:57,077 --> 00:48:00,386
Jego firmy i jego system
by�y niezawodne.
580
00:48:00,631 --> 00:48:02,783
Nigdy by�cie go nie z�apali.
581
00:48:02,989 --> 00:48:05,072
- By� za sprytny dla was.
- Jego kasa!
582
00:48:05,198 --> 00:48:08,747
- On potrzebuje wi�cej �wiat�a.
- Nie!
583
00:48:09,025 --> 00:48:11,220
Tak!
To jedyny spos�b.
584
00:48:11,679 --> 00:48:15,226
Ogie� zwalczaj ogniem.
Pu��my go z dymem!
585
00:48:15,573 --> 00:48:18,186
- Ile tu jest? 3-4 miliony?
- Wszystko!
586
00:48:18,860 --> 00:48:20,219
To jego ca�a fortuna!
587
00:48:20,917 --> 00:48:25,387
Czy zawaha� si� cho� przez sekund�,
gdy ludzkie cia�o...
588
00:48:25,602 --> 00:48:27,439
sma�y�o si� w po�arze?
589
00:48:27,611 --> 00:48:30,599
Albo gdy unosi� si�
od�r �mierci i strachu?
590
00:48:31,319 --> 00:48:34,542
Ca�e rodziny, spo�eczno�ci
potraci�y ojc�w,
591
00:48:34,706 --> 00:48:38,736
ich dzieci, ich bliscy,
by on m�g� mie� pieni�dze!
592
00:48:39,205 --> 00:48:41,560
To! Wymieni� mi�o��...
593
00:48:41,792 --> 00:48:45,033
wsp�lnot�, ludzkie ciep�o
i zaufanie na to!
594
00:48:45,588 --> 00:48:47,221
Niech si� pal�!
595
00:48:47,503 --> 00:48:52,379
P�omienie do p�omieni.
Popio�y do popio��w!
596
00:48:55,606 --> 00:48:59,968
Jeste� teraz na Sark,
sier�ancie Bergerac.
597
00:49:00,281 --> 00:49:05,131
Gdzie nie wi��e ci� �adne prawo!
No rusz si�!
598
00:49:05,734 --> 00:49:07,845
Sam jeste� sobie prawem!
599
00:49:08,143 --> 00:49:11,157
Pom� wywabi� sir Antony'ego!
600
00:49:14,525 --> 00:49:15,622
Tak.
601
00:49:59,555 --> 00:50:00,689
Panna Granger.
602
00:50:04,313 --> 00:50:05,384
Bergerac.
603
00:50:11,493 --> 00:50:12,685
C�...48353
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.