Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Przeszłość - obcy kraj, tam wszystko jest inne.
Jak się cieszę, że cię widzę.
Witaj, ciociu Peg.
Witaj, kochanie. Moja droga.
Nie mogę uwierzyć, że naprawdę jestem tutaj.
Mogę cię uszczypnąć, jeśli chcesz.
Wejdź. Wejdź.
Chodź.
Przejechałaś pół świata.
Jeszcze jeden krok cię nie zabije.
Ona czeka na mnie?
Powiedziała, że nie chce cię widzieć,
ale po odpowiedzi na ten list, nie było dnia,
by o tobie nie wspomniała.
Po tym co się stało, ona prawie nie wychodzi z pokoju.
Tylko na mszę.
Powodzenia kochanie.
OK.
Witaj mamo.
Ona będzie inna, kiedy przestanie rozpaczać.
Nie, nie będzie.
Teraz jesteś jej jedynym dzieckiem, kochana.
Ona życzy mi śmierci.
Nie powinnam była cię prosić o powrót.
Powinnaś.
Musiałam przyjechać.
Ty nigdy byś mnie nie skrzywdziła, Peg.
Obiecaj mi, że więcej cię nie stracę.
W Europie mnie już nic więcej nie zatrzymuje.
- Musi być coś. - Nic.
Mam nadzieję, że pewnego dnia opowiesz mi o wszystkim.
Zawsze dam ci znać, gdzie jestem.
- Jeśli mama spyta. - Oczywiście.
Bridget!
Sarah.
Minęło 20 lat.
Dokąd pójdziesz?
Szanowny Panie Bligh...
MIEJSCE ZWANE DOMEM odcinek 1
Tłumaczenie: nkate
3 tygodnie wcześniej
"MARNOTRAWNA CÓRKA"
Pani Bligh?
Pani Bligh. Tu pielęgniarka.
Pani Bligh?
W czym mogę pomóc?
Ja do pani Bligh.
Przysłał mnie lekarz.
Jestem jej synem.
- Nie ma jej w łóżku? - Nie.
Nie patrz tak na mnie, George.
Powietrze mi służy.
Zgodziłaś się leżeć w łóżku.
Twoja pielęgniarka jest tutaj.
Cóż, może przyjść później. Dziękuję, siostro.
Proszę, ale zbadam panią teraz.
Mam też innych pacjentów.
- Nadgarstek, proszę. - Co ty na Boga robisz?
Zmierzę tętno, a następnie rozepnę pani bluzkę i posłucham serca.
Nie zamierzam wystawiać mojej piersi ma widok publiczny.
To pani chciała być tutaj.
Zawsze jest pani taka bezczelna?
Ja tylko wykonuję swoją pracę.
Więc...
Tutaj czy w kajucie?
Ma pani arytmię.
Odpoczynek w łóżku przez co najmniej tydzień.
Będę przychodzić dwa razy dziennie. Wrócę do pani o... 16-tej.
Czekam z niecierpliwością.
Proszę spróbować jej wytłumaczyć, jak to jest poważne.
Posłuszeństwo nigdy nie było w naturze matki.
Widziałem jak pod jednym jej spojrzeniem ustępują generałowie.
Trzeba było wykorzystać ją w czasie wojny.
Wie pani, gdzie mnie znaleźć, jeśli zajdzie potrzeba.
- Myślę, że dam sobie radę sama. - Z pewnością.
Nie dosłyszałem pani imienia.
Adams.
Siostra Adams.
Biedny tato.
Jeść kolację z babcią każdego wieczoru.
Tak się o nią martwi?
Raczej martwi się, że ona będzie chodzić na tańce.
Myślę, że jest po prostu zadowolony wydostając się z linii ognia.
George Bligh na pokładzie, bez wyjścia?
Tutaj jest łatwym łupem dla wdów i starych panien.
Ojciec jest przystojny. Dlaczego by nie miał przyciągać uwagi?
Wątpię, że one gonią za jego wyglądem.
Zostaw to.
Uwielbiam to.
Jak uważasz, może zatańczymy?
Tańczyć do tego ckliwego kawałka? Nie.
Zatańcz z żoną, ty stary zrzędo.
Nie jestem w nastroju.
Przykro mi, kochanie.
Nie mam ochoty.
Jeśli on nie chce, Livvy, pozwolisz?
♫ "The Song From Moulin Rouge (Where Is Your Heart?)"
♪ Zawsze, gdy mnie całujesz
♪ Martwię się i zastanawiam
♪ Twoje usta są blisko
♪ Ale gdzie jest twoje serce?
♪ Zawsze tak jest
♪ Martwię się i zastanawiam
♪ Jesteś tu, blisko mnie
♪ Ale gdzie jest twoje serce?
♪ To smutne uświadomić sobie
♪ Że twe serce nigdy nie topnieje
♪ Kiedy się całujemy
♪ Zamykasz oczy.
♪ Udajesz, że jestem kimś innym?
♪ Sprawiasz, że czar pryska
♪ Ale proszę, nie mów
♪ Kochanie, gdzie jest twoje serce? ♪
Ambulatorium
Tak.
Siostro Adams.
- Panie Bligh. - Jutro przypływamy do Sydney.
Chciałem tylko podziękować pani za wszystko.
To moja praca.
Trzy tygodnie opiekowania się moją matką?
To nie praca, to wyczyn.
Miałam trudniejszych pacjentów.
Niewielu.
Chcielibyśmy wyrazić pani naszą wdzięczność.
Zechce pani dołączyć do naszego stołu na wieczorku pożegnalnym?
- Ja... - Proszę.
- Ale pańska matka... - Ja zapraszam.
- Ja bym chętnie, ale... - Uzgodniłem to z kapitanem.
Nie mam nic odpowiedniego do ubrania.
Jestem pewien, że u Anne i Olivii znajdzie się suknia, którą może pani pożyczyć.
Więc zobaczymy się wieczorem?
Tak.
Dobrze.
To zbyt wiele oczekiwać, że twój gość honorowy będzie punktualny?
Jestem pewien, że ma ważny powód.
Nie ma usprawiedliwienia dla złych manier.
Czy to jedna z twoich sukien?
Ona nie miała niczego odpowiedniego.
Dowiedziałaś się o tym...?
W rozmowie z nią.
Przepraszam za spóźnienie.
Jeden z pasażerów skręcił kostkę.
Mówiłam, że ta suknia będzie najlepsza.
Na pewno nie jest dla mnie za młodzieżowa?
- Wyglądasz pięknie. - Dziękuję.
Nie, to ja dziękuję.
Za wszystko.
Jestem pewien, że mówię w imieniu nas wszystkich.
Wznieśmy toast...
za siostrę Adams.
Mamo?
Oczywiście.
I za jutrzejszy dzień - nasz powrót do domu.
Za siostrę Adams i nasz powrót do domu.
♪ Ta mała dziewczynka
♪ Jest słodsza od miodu
♪ Od jej dużych, brązowych oczu
♪ Po jej małe stópki
♪ Ona nie jest jedyną
♪ Ale ona wiedzie prym... ♪
Cóż, pójdę do siebie,
aby nie dać siostrze Adams powodu do ostatniej nagany.
Nie byłabym tak bezczelna.
Mam nadzieję, że w Australii znajdzie pani wszystko o czym marzy.
Dziękuję, pani Bligh.
Dobranoc, kochanie.
Dobranoc, babciu.
- Kochanie? - Tak?
Nic.
Zachowujesz się obrzydliwie.
Panno Adams.
Jak dawno nie była pani w Australii?
Bardzo dawno.
Była pani pielęgniarką podczas wojny?
- Nie. - Dlaczego nie?
A ty co, Inkwizycja?
Ona tylko próbuje nawiązać rozmowę.
To nie nasza sprawa.
Przepraszam.
Na dzisiaj ci wystarczy.
♪ Ona nie jest jedyną
♪ Ale ona wiedzie prym... ♪
Siostro Adams.
Zatańczy pani?
Z chęcią, dziękuję.
Powinnam pana ostrzec, dawno nie tańczyłam.
Sir?
Jemu już wystarczy.
Nie jestem dzieckiem.
Livvy.
Nie zapomniała pani.
Co?
Nie spodziewałam się znaleźć w takiej sytuacji.
Mam nadzieję, że w dobrym znaczeniu.
Mogę zapytać, dlaczego wraca pani do domu, do Australii?
Nie do domu, wracam do Australii.
Jest jakiś powód?
Mój przyrodni brat zginął walcząc w Korei.
Jestem dla mojej matki jedynym żyjącym dzieckiem.
Przykro mi to słyszeć.
Rola posłusznego dziecka jest trudna.
Straciłam ten tytuł dawno temu.
Nie rozmawiałyśmy przez 20 lat.
Nie jestem nawet pewna, czy zechce mnie widzieć.
O co się pokłóciłyście?
Może pani nie odpowiadać.
♪ W ciemności
♪ W deszczu
♪ W słońcu
♪ Jak przypływ ♪
Na mnie pora.
Dziękuję.
Za wszystko.
Jeśli z jakiegokolwiek powodu nie ułoży się pani w Sydney,
mamy szpital w Inverness.
Tam akurat brakuje personelu.
To bardzo miłe, ale istnieją zobowiązania, których nie da się uniknąć.
Szkoda, że odłożyłem naszą rozmowę na ostatni wieczór.
James, wracaj.
Tam jest ślisko. Chodź.
- Nie zamierzam niczego robić. - Więc wróć na pokład.
Nikt nie musi wiedzieć.
Powiedz im, że mi przykro.
James. Nie!
Nie mogę tak dalej.
Trzymaj, otul się.
Wezwę lekarza.
Nie.
To jest moja praca. Muszę.
Nie...
Nikt nie może się dowiedzieć. Ja już jestem w porządku. Zostanę z wami.
Przynajmniej ojciec powinien wiedzieć.
Nie.
Dopiero co próbowałeś się zabić.
Nie...
Nie chciałam tego.
Zgoda. Tylko...
Nie jego.
- Dziękuję. - Proszę pani.
Co się stało?
Nie chciałam angażować pani do tego, pani Bligh, ale muszę to komuś powiedzieć.
- Moje serce jest w porządku. - James nalegał na panią.
Co on zrobił?
Próbował wyskoczyć za burtę.
To śmieszne.
Próbował się zabić. Byłam tam.
- Kto o tym wie? - Nikt.
Tylko ja.
Dałam mu coś na uspokojenie,
ale koniecznie musi ktoś, przez jakiś czas, uważnie go obserwować.
Przepraszam.
Powiedziałeś jej?
- Widziała. - Nie...
Czy powiedzieć jej, dlaczego to zrobiłeś?
Chcę, żebyś mnie wysłuchał.
Posłuchaj mnie.
Wiem, że teraz czujesz, że nigdy nie będziesz szczęśliwy.
Wiem, że cierpisz.
Ale nikt nie uniknie cierpienia, James.
Zachowujesz się tak, jakbyś tylko ty jego doświadczył.
To nie jest fair.
Nie fair, do diabła!
Dość.
Masz uprzywilejowane życie.
Ceną za to jest szacunek dla życia.
Twój ból jest prawdziwy, ale taki jest twój obowiązek
względem swojej rodziny i względem siebie.
Rozumiesz?
Kocham cię bardziej niż myślisz.
Ale już czas nauczyć się, że życie jest bezlitosne.
Rzadko daje ci drugą szansę.
Ty dostałeś ją.
Mam nadzieję, na Boga, że dobrze ją wykorzystasz.
Dziękuję za pomoc.
I za dyskrecję.
Ja wszystkim się zajmę.
To nie moja sprawa, dlaczego to zrobił.
Ale moją sprawą jest upewnienie się, że otrzyma właściwą opiekę.
Uważasz, że ja się nim nie zaopiekuję?
Nie.
Więc nie ma powodu, aby panią zatrzymywać.
Nikt inny nie powinien o tym wiedzieć.
Nikt.
Życzę wszystkiego najlepszego w przyszłości,
gdziekolwiek ona będzie.
Witaj, mamo.
Nie wiem, po co tu jesteś. Nikt cię nie prosił przyjeżdżać.
Przyjechałam, bo jestem twoją córką.
Wiem, jak to jest być samotną, i nie życzę ci tego.
I ponieważ mi przykro.
Z jakiego powodu?
Z powodu twojej straty.
Ale nie przez porzucenie rodziny i swojego kościoła?
Swojego Boga?
Nie przyjechałam tu, aby wysłuchiwać o starych krzywdach.
Więc wracaj.
Wszystko co mam jest w dwóch torbach na dole.
Tylko nie do mnie.
Moje dziecko jest dzieckiem Bożym.
Jesteś gotowa być moją córką ponownie?
Proszę, nie proś mnie znów o to.
Podejrzewam, że chcesz bym nazywała cię Sarą?
To jest teraz moje imię.
Dlaczego po prostu mnie nie zostawisz?
Przejechałam pół świata dla ciebie. Nie poddam się tak łatwo.
Więc pójdziemy do kościoła, klękniesz na kolana
i poprosisz Go o przebaczenie za to, co zrobiłaś.
Wyrazisz żal, a ja wybaczę ci wszystko. Wszelkie błędy.
Możesz zrobić to teraz.
Wpuść Go do swojego serca. Tylko wtedy mogę cię znowu pokochać.
To nie ma nic wspólnego z Kościołem.
Jestem twoim dzieckiem.
Przychodzisz tu, w czas żałoby, aby wykorzystać moją słabość.
Cóż, nie jestem słaba.
Nie pozwolę ci znowu rozdeptać mego serca.
- Słyszysz mnie? - Mamo.
- Nie prosiłam, byś przyjeżdżała. - Proszę.
Twoja ciocia nie powinna pisać do ciebie..
Chodź ze mną.
- Nie mogę. - Więc odejdź.
Nie.
Weź swoje żydowskie imię i odejdź.
Nie mam córki.
Wynoś się!
Minęło 20 lat, kochanie. Dokąd pójdziesz?
Szanowny panie Bligh,
To nie kościół, a lodówka.
Dobre kazanie.
- Przespałeś całe. - Właśnie.
O której mam być na stacji, sir?
Zostaw samochód, Norman. Sam odbiorę pannę Adams.
Czy to konieczne?
Będzie zadowolona widząc przyjazną twarz.
Czy mówimy o Sarze?
Siostrze Adams, tak.
- Pomogę, proszę pani. - Dziękuję, Amy.
Powinieneś zaprosić Sarę na lunch.
Zobaczę jak będzie się czuła.
Jestem pewna, że będzie zbyt zmęczona.
Innym razem.
Być może.
Ktoś mógłby pomyśleć, że nie chcesz jej tutaj.
Jak panna Olivia?
- Ledwo tknęła śniadanie. - Och, James.
Ta dziewczyna zgaśnie.
Sprawdzę co u niej.
Dobrze. I zmuś ją coś zjeść.
Cóż. Apatia.
Nudności.
Brak apetytu.
Może James wreszcie wypełnił swój małżeński obowiązek?
Jak tam kazanie?
Nudne.
Jak się masz?
Wszystko mnie boli.
Jesteś gorąca.
Myślę, że lepiej wezwę lekarza.
To zaraz minie.
Dziękuję.
Za co?
Odkąd przypłynęliśmy stałeś się taki miły.
- Na statku... - Zapomnij o nim.
Myślałam, że żałowałeś, że ożeniłeś się ze mną...
Nie wygłupiaj się.
Zadzwonię po Jacka Duncana.
Na wszelki wypadek.
Musisz odpocząć.
Kocham cię, James.
Wiem.
♫ Kay Starr - "Comes A-Long A-Love"
♪ Miłość nagle przychodzi
♪ Bracie, jesteś szczęśliwy i podekscytowany?
♪ Przychodzi miłość... ♪
Nie mam słów, by panu za to podziękować.
Ucieszyłem się otrzymawszy list od pani.
To przysłuży szpitalowi - mieć panią.
Jeśli mnie zechcą.
Jack jest znakomitym lekarzem.
I dobrym człowiekiem.
Jestem pewien, że zaimponuje mu pani tak samo jak nam.
Jak zdrowie pańskiej matki?
Lekarze doradzają dużo odpoczynku...
I przejście na dietę.
A pani matka?
♪ Tak więc, brylujesz Jesteś pełen życia
♪ Cóż, jesteś w tarapatach
♪ Bo drogi panie
♪ Jesteś zakochany ♪
Domek dla gości.
Mały, ale wygodny.
Jest cudowny.
Siad, Boy. Cisza!
On przywiązał się do jednego z naszych gości. Teraz nie możemy się go pozbyć.
Jest w porządku. On nie gryzie.
- Dobrze. - Boi się pani psów?
- Mogę go usunąć. - Nie, nie trzeba.
On był tu pierwszy. Po prostu ochrania to, co uważa za swoje.
Dobrze, musi się przyzwyczaić, że to jest teraz pani dom.
Może pani tu mieszkać jak długo zechce.
Dziękuję. Jest pan tak hojny.
To dla mnie przyjemność. Proszę za mną, pokażę wszystko.
Zasługuje pan na szczerość.
Nie wszystko poszło gładko w Sydney z moją matką.
I tak, miałam złe doświadczenia z psami.
On wabi się jakoś?
Wołamy na niego Boy.
Proszę przodem.
Olivia nie zejdzie do nas.
A Anna?
Jeździ konno, jak myślę.
Mógłbyś zamknąć drzwi?
Po tym jak Jack zbada Olivię, chciałabym z nim porozmawiać.
O czym?
Nie chcę by zatrudnił tę Adams.
Ona obiecała dyskrecję.
Jesteś gotowy zaryzykować naszą przyszłość dla niej?
Ona jest uczciwą kobietą.
Jest dobrym człowiekiem.
Na jak długo wystarczy jej dobroci, którą ty tak podziwiasz,
żeby nie opowiedzieć twojemu ojcu, co wie?
Jesteś gotowy odpowiedzieć na nieuniknione pytanie...
dlaczego próbowałeś się zabić?
Bo on zechce to wiedzieć.
To nie fair.
Nie, nie jest.
Ale nie pozostawiasz mi wyboru, prawda?
Jeśli mam zatrzasnąć przed czyimś nosem drzwi, Elizabeth,
chcę wiedzieć dlaczego.
George bardzo ją chwalił.
George odgrywa dobrego Samarytanina
przed kobietą, którą ledwie zna.
Ja zauważyłam w niej dużo więcej niż on.
Co takiego?
Ona kieruje się ukrytym własnym interesem.
Nagle wraca do Australii
z powodu jakiś obowiązków rodzinnych, ale wszystko idzie nie tak.
Ona po prostu chce zarobić dość na przejazd do domu.
Jest pani tego pewna?
Napisała do George'a, bo nie miała innego wyboru,
ani środków.
Ona zniknie tak szybko, jak tylko osiągnie swój cel,
I trzeba będzie ponownie uczyć wszystkiego kogoś innego.
Teraz...
pomówmy o Olivii.
Nie ma się czym martwić.
Czy możemy mieć nadzieję na pojawienie się następcy?
Jeśli ona jest w ciąży...
dowie się pani jako druga.
Najpierw powiem nowość przyszłej mamie, a potem pani.
Muszę iść.
Jeszcze jedno, Jack.
Ta kobieta, Adams, żyła 20 lat w Europie.
Miasto takie jak Inverness nie zadowoli jej.
Zatrudnij kogoś, kto zostanie tu długo.
Nie poganiajmy zdarzeń.
♫ Bill Haley - "Crazy Man Crazy"
Przyjechałam porozmawiać z tobą.
Oto jestem.
I ja jestem.
Statek przypłynął tydzień temu.
Musieliśmy zatrzymać się w mieście, by babcię zbadał lekarz.
Przynajmniej zobaczyłam ciocię Carolyn.
Wolisz zobaczyć ją niż mnie?
Przestań się dąsać!
Nawet jeśli ci z tym do twarzy.
- Naprawdę? - Bardzo.
Więc będę nadal się dąsać.
Tato widział cię wczoraj.
Wróciliśmy w sobotę wieczorem.
Mnie zagonili do kościoła i przez cały dzień nie mogłam się urwać.
Aż do teraz, szczerze.
Myślisz, że kłamię?
Tęskniłam za tobą.
Ja za tobą też.
Martwiłem się.
Dlaczego?
W Europie pełno mężczyzn.
A ty jesteś tutaj.
Ojciec musiał coś załatwić. Poprosił mnie odwieźć panią.
Co za miła niespodzianka.
Mam szansę podziękować jeszcze raz.
Nie trzeba.
Jak się masz?
Dobrze. A pani?
Ale naprawdę... jak się czujesz?
Już lepiej, jak sądzę.
Otrzymałeś profesjonalną pomoc?
- Mam babcię. - A ona ma problemy z sercem.
Ci ludzie są przeszkoleni do...
Ze mną wszystko dobrze.
Jedziemy?
Jak pani skończy, proszę zadzwonić do domu, a Norman zabierze panią.
Nie chcę być ciężarem.
To jego praca.
- Powodzenia. - Dziękuję.
James, jeśli zechcesz porozmawiać, wiesz gdzie mnie znaleźć.
I mam nadzieję, że będę tam jeszcze długo.
Dobrze.
Miałaś ciekawą i imponującą karierę.
Wydajesz się zaskoczony.
1937, wojna domowa w Hiszpanii.
To musiała być trudna praca.
Jak na każdej innej wojnie.
Od '39 do '46, nie ma żadnych danych.
- Nie pracowałaś w czasie II Wojny Światowej? - Nie miałam możliwości.
Dlaczego?
Nie rozumiem jakie to ma znaczenie.
Cóż, to jest historia pracy.
To jest istotne.
Ale, jak zauważyłeś, nie pracowałam,
więc jest to część osobistej biografii.
Sądziłam, że będę zatrudniona dzięki moim umiejętnościom, a nie osobistemu życiu.
Czy dlatego pominęłaś swoją religię?
Ja nie mam problemu z ateistami, jeśli się tego obawiasz.
Ale tutaj modlimy się dwa razy dziennie.
Nie będzie to dla ciebie problemem?
Dla mnie to nigdy nie było problemem.
Nie jestem ateistką. Jestem Żydówką.
Przyjęłam judaizm.
Przyjęłaś drugą wiarę?
Cóż.
Będę odmawiać swoje modlitwy, podczas gdy ty będziesz odmawiać twoje.
Czy to będzie dla ciebie problemem, doktorze Duncan?
W porządku.
Potrzebujemy pielęgniarki środowiskowej.
Dlatego większość czasu będziesz chodzić po domach.
Chcę zobaczyć jak pracujesz, dlatego pojedziemy do pacjenta.
Prowadź.
Roy! Jesteś tam?
Roy!
Odwróć się i wynocha!
Przestań.
To jest panna Adams.
Chce być naszą pielęgniarką.
Postanowiliśmy przyjść i przywitać się.
Nie, przyszedłeś by znowu grzebać w mojej nodze,
ale ja na to nie pozwolę, więc idźcie precz!
Roy miał wypadek.
Przyszedł do nas, a my go zoperowaliśmy.
Teraz jednak nie pozwala nam opatrzyć rany.
Zrobiliście swoją robotę. Połataliście mnie.
Teraz odejdźcie.
Jest duże ryzyko zakażenia krwi. To może być śmiertelne, Roy.
Jak myślisz, siostro?
Dokąd idziesz?
Masz dwie możliwości.
Albo mnie zastrzelisz, albo wejdziemy do domu i pozwolisz mi uratować twoje zdrowie.
Zwykle pracuję bez nadzoru.
Jak dowiem się czy sobie poradziłaś?
Nie usłyszysz wystrzału.
Chciałby mnie w tym cholernym szpitalu codziennie leczyć.
Muszę utrzymać gospodarstwo. Możesz mu to powiedzieć.
Cóż?
Rana wymaga leczenia.
- No, tak... - Wysłuchaj mnie!
Jest oczywiste, że nie lubisz doctora
i oczywiste, że on nie lubi mnie,
inaczej by mnie nie przyprowadził tu, gdzie jest się na muszce
podczas rozmowy kwalifikacyjnej.
Więc zrób mi przysługę - pozwól mi opatrzyć ranę.
To uratuje twoją nogę i farmę razem z nią.
I jeszcze utrzemy nosa doktorowi Duncanowi.
Co ty na to?
Cóż, panienko.
Ok. Pokaż mi, co możesz zrobić.
I jak?
Dzięki za prezent, Roy.
Do zobaczenia w przyszłym tygodniu.
To zależy od decyzji dr Duncana.
Będziesz głupcem jeśli pozwolisz jej odejść.
Ale myślę, że nie okażesz się nim.
Jak ci się to udało?
To było całkiem proste, naprawdę, gdy zrozumieliśmy, że mamy wspólne opinie.
- O? - Tobie.
Myślisz, że jestem niesprawiedliwy.
Pozbawiony humoru i uroku - być może,
ale niesprawiedliwość oznacza uprzedzenie
a nie rozumiem, co mogło być jego powodem.
Byłem twardszy niż powinienem, wybacz mi.
To nic osobistego.
- Przeprosiny przyjęte. - Dobrze.
Praca jest twoja, jeśli jej chcesz.
Czy oferujesz mi ją, bo nalegał na to George Bligh?
Nie.
Proponuję ponieważ będziemy mieć szczęście, jeśli będziesz dla nas pracować.
Jesteś więcej niż wykwalifikowana.
Wiesz, jak radzić sobie z ludźmi, nawet tymi najtrudniejszymi.
Cóż, nie będę cię poganiać z decyzją, ale...
Praca jest twoja, jeśli chcesz.
Pomyślałem, że może potrzebna dostawa.
Proszę dać znać, jeśli czegoś zabraknie.
Dziękuję, panie Bligh, ale nie jestem pewna, czy tu zostanę.
Rozmowa kwalifikacyjna nie poszła dobrze?
Zaoferowano mi pracę.
Więc dlaczego?
Dr Duncan od początku był uprzedzony do mnie.
To zaskakujące.
Jack jest uczciwym człowiekiem.
Ale tak było...
Wolałabym nie pracować tam, gdzie mnie nie chcą.
Cóż, mam nadzieję, że przyjmie pani jego ofertę...
Pomimo swoich obaw.
Dobranoc.
Dobranoc.
Widzę, że znalazła pani przyjaciela.
Teraz jest nas dwóch.
Myślałam, że jasno wyraziłam swoją prośbę.
Nie, pani oczerniała ją.
Nie widzę w niej żadnych ukrytych motywów.
Nie rozumiem jaki ma pani z nią problem.
Cóż, wystarczy, że mam jeden.
Proszę mi podać jedną poważną przyczynę, to wycofam ofertę.
Sama moja prośba powinna wystarczyć.
Nie tym razem.
Do gościnnego domku, Norman.
Siostra Adams.
Widzę, że ci wygodnie. Dobrze zaopatrzona.
Dzięki panu Bligh.
Z mlekiem proszę. Dziękuję.
Bez cukru - zalecenie mojego lekarza.
Tak, George jest bardzo hojny.
Też bym chciała - dziękuję - okazać hojność.
Pomogłaś mojemu wnukowi.
Dlatego jestem twoją dłużniczką.
I jako znak mojej wdzięczności,
chciałabym zapłacić za twój przejazd powrotny do Anglii.
To bardzo miłe z waszej strony.
Rozumiem jak ważny w życiu jest rodzinny dom.
Ale, jak widać, twoje związki rodzinne nie ułożyły się dobrze.
Będzie ci ciężko tutaj samej.
- W Anglii... - Rozmawiała pani z dr Duncanem?
To pani nastawiła go przeciwko mnie?
Tak.
Jestem pewna, że jesteś dobrym człowiekiem.
Powiedziałaś, że dotrzymasz słowa...
Więc o to chodzi. Boi się pani, że wygadam się o Jamesie.
Szczerze mówiąc, tak.
To bardzo hojna oferta. Byłabyś głupia, nie przyjmując jej.
To głupio z pani strony uważać, że ją przyjmę.
Być może większa suma...
Nie można mnie kupić, pani Bligh.
Dawniej mówiono mi co mam robić. Zmuszano na siłę.
Obiecałam sobie, że nigdy więcej na to nie pozwolę.
Dziękuję za pomoc w podjęciu decyzji.
Zostaniesz tylko na złość mnie?
Zostaję, bo to mój wybór, nie pani.
Cóż, zobaczymy.
Zobaczymy.
Tłumaczenie: nkate
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.