Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
- Poprzednio... w "The Endgame"...
- Dla kogo pracujesz?
- Ludzie pracują dla mnie.
- Co się stało ze złotem? - Całe złoto to glina.
- Wydałaś swojego męża FBI.
- Zajrzałaś do mojego męża? - A ty zajrzałaś do mojego?
- Kiedy zmarł? - 18 miesięcy temu.
- Powtarzanie planu w kółko.
- Wszystko pójdzie jak po maśle.
A oto nasza ciężarówka numer jeden.
- Pozostałe? - Przyjadą.
- Prezydent Wright obserwował atak
na wesele Fedorowej, jest też właścicielem kopalni gliny,
w której robiono fałszywe złote cegły.
Czy są jakiekolwiek wątpliwości,
że jest zamieszany w kradzież złota?
- Czy myślisz, że prezydent
zajmie się moim dzieckiem tak jak FBI?
- "Mały ziemniak, gdy się rodzi, pokrywa ziemię na każdej części".
Chodzi o córkę Eleny.
- Zmusiła mnie do przyznania się do odpowiedzialności za śmierć.
Umieściła je na pendrive'ie,
a następnie włożyła do tej małej rosyjskiej lalki.
- Martwię się rozmachem Stephanie Tirado.
Dostęp do złota Rezerw Federalnych
będę miał tylko wtedy, gdy będę u władzy.
- Jesteś tylko pionkiem dla Beloków.
- Masz bardzo ostry język.
- Dokąd mnie zabierasz?
- Niebezpieczny biznes.
Fedorowa powiedziałaby to samo, tyle że ona nie żyje.
Mam nadzieję, że Elena przygotowała Cię na to, co ma nadejść.
- Zobaczymy, co będzie.
- Dobra, ostatnia historia przed snem.
- Kolejna o królu i złocie.
Oczywiście, złym królu.
Zły król ukradł całe złoto z wioski, ale nie chciał,
żeby ktokolwiek wiedział, że je ukradł.
Zaniósł je do swojego więzienia, gdzie zostało przetopione.
A więźniowie przekształcili je w coś,
czego nikt nie podejrzewałby, że jest ze złota.
- W co?
- Guziki.
Następnie jego poplecznik przyprowadził wozy,
aby przewieźć złoto w sekretne miejsce.
- Dlaczego to zrobił?
- Ponieważ on
i wszyscy wokół niego byli chciwi.
- Prawie gotowe, Naczelniku.
- Czy Elena Fedorowa w końcu mówi?
- Tak.
Poznajemy pełniejszy obraz
jej zbrodni,
międzynarodowych transakcji zbrojeniowych,
oblężenia siedmiu banków w Nowym Jorku.
Cała ta historia wkrótce się zakończy.
Nasz nóż jest na gardle tej terrorystki.
- On kłamie. Ona nic nie mówi.
- Bo nie żyje? - Ona żyje.
Nie wierzę w jej śmierć. - Nic go nie obali.
- Nie obrałaby sobie za cel prezydenta Stanów Zjednoczonych
bez planu ucieczki.
- Plany nie zawsze się udają. Ale jej ma szanse powodzenia.
- Informacja o tym, że została zabrana z Fort Totten
nigdy nie została podana do publicznej wiadomości.
- Zgadza się.
- A jednak konsola nie mrugnęła ani razu,
odkąd ją zabrano.
- Nie zwróciłem uwagi, że nie mruga.
- Wiadomości ustały,
bo jej ludzie wiedzą, że jej tu nie ma.
- Racja. A jednym z jej ludzi jest...
- Może znać jej plan.
- Nie wiem, czy przekonam go, żeby wydał nam Elenę,
ale w tej chwili to jedyny trop, jaki mamy.
I wiem, że gdziekolwiek znajdziemy Elenę,
znajdziemy też złoto i będziemy mogli załatwić tego sukinsyna.
Jedziemy do więzienia.
- Uważajcie na siebie.
- Następne pytanie, proszę.
- Zły król nie wiedział,
że jego najgorszy wróg...
- Kto? - Brazylijska królowa.
Miała plan, jak odzyskać skradzione złoto.
- To już wszystko.
- Zamknąć bramy. - To samochód federalny, szefie.
- Co jest do cholery?
- I ta brazylijska królowa
wiedziała, że jej plan się powiedzie.
- Bo była mądra?
Ponieważ była po stronie dobra.
- Jest blisko. Pośpieszmy się.
- Pozew rozwodowy?
Anthony, co tak długo?
- Zamykamy!
Zbierać się! Odwiedziny zakończone!
Kierujcie się do wejścia, zbierzcie rzeczy osobiste!
- Przepraszam pana.
Agent federalny. Co się dzieje, do cholery?
- Ucieczka. Musicie natychmiast wyjechać.
- Dziwny zbieg okoliczności.
- Proszę wezwać naczelnika
i powiedzieć mu, że jesteśmy tu z upoważnienia
dyrektora FBI.
Natychmiast, proszę.
- Holmes, mamy tu FBI. Niech poszukają naczelnika.
- Tutaj. - Zakopana? Nie może być.
- W tym miejscu sygnał się urywa.
Pośpieszcie się. Kopcie!
- To Owen, a ten drugi uciekinier,
jak się nazywa? - Timothy Collins...
odsiedział pięć lat za napad z bronią w ręku.
- Pracowali razem? - Na hali produkcyjnej.
- Co robili? - Wybijali guziki.
- To jest Collins.
- Muszę porozmawiać z funkcjonariuszami.
- Anthony, ten człowiek nie nazywa się Collins.
To Siergiej Wodianow.
- Nie.
On umarł.
- Elena przez cały czas kłamała.
- Agentko Turner, powiedziałam pani prawdę.
We wszystkim, co kiedykolwiek ci dałam.
Nigdy cię nie okłamałam, agentko Turner.
- Fedorowa i jej gadanie o ulepszaniu świata,
zwodzenie mnie,
mówienie, że chodzi o powstrzymanie korupcji,
podczas gdy cały czas...
chodziło o pieniądze.
Jak myślisz, Anthony, z czego zrobione są te guziki?
- Ze złota.
Przetopili sztaby i zrobili guziki.
- Będę potrzebowała listów przewozowych
czterech ciężarówek, które wyjechały z placu,
i muszę dokładnie wiedzieć, dokąd jechały
i jaką trasę miały pokonać.
I nie mam czasu na wyjaśnienia.
- Lady Belok, mamy problem.
- Szybciej! - To trumna.
- Jak kończy się ta historia, mamo?
- Brazylijska królowa kradnie złoto.
Zły król zostaje zniszczony,
i wszyscy żyją długo i szczęśliwie.
- Mamy nadzieję.
- Elena?
- Za późno.
Nie. To niemożliwe.
- Elena, ocknij się.
- Zakończmy to.
- Panie prezydencie, prosił pan o spotkanie.
- Patrick, widziałeś konferencję prasową.
- Bardzo efektywna.
- Łagodny środek uspokajający w ogarniętym szaleństwem kraju.
Utrzyma się jakieś dwie godziny.
- Mam pewne poszlaki dotyczące poszukiwanego złota...
kiedy zostało zabrane z Rezerw
i dokąd je przewieziono.
- Ważniejsze jest to, że w obiegu
jest fragment fałszywego dowodu dotyczącego Totten.
- Fałszywe dowody.
- Dyrektor Réal i agentka Turner
są w posiadaniu spreparowanej rozmowy obciążającej mnie,
zapisanej na identycznym pendrive jak ten.
- Spreparowanej przez Fedorową? - A kogo innego?
Uznane jako prawdziwe, mogą być bardzo szkodliwe.
- Nic o tym nie słyszałem.
Widzę, że Val Turner
jest zdolna do wielu rzeczy, ale fałszywe dowody...
- Wiem. To szaleństwo.
Ona jest pod urokiem tej kobiety.
- Z pewnością przyjrzę się temu.
- Dobrze. Tylko po cichu. To jest...
- SMS z nieznanego numeru. "Doniesienia o moim zgonie...".
- Mam taki sam.
- Nieznany nadawca...
"Doniesienia o moim zgonie były mocno przesadzone".
- Cholera, ona żyje.
- Jej "zgonie"?
Nie wiedziałem, że myśleliśmy, że nie żyje.
To znaczy...
Nie wiedziałem, że była celem ataku.
- Chcesz zająć miejsce przy stole?
Znajdź ją.
- Mam pomysł, jak ją zwabić.
Jej dziecko jest na północy stanu.
Mam agentów w pobliżu.
Przyprowadzę dziewczynkę osobiście.
- Dyrektorze. - Doak, na polecenie prezydenta
jedzie po dziecko Fedorowej
na północ stanu.
- Mamy jechać i go powstrzymać?
- Jeśli chcemy znaleźć Fedorową, znajdziemy jej męża.
Jeździ z miliardami w złocie.
Będą mieli plan spotkania.
- Mam jednostki specjalne pracujące
nad czterema nieoznakowanymi, białymi ciężarówkami.
- Jeśli chcemy ich powstrzymać,
musimy myśleć jak oni.
Zawsze mają jakiś plan. - To znaczy?
- Wszystko wskazuje, że te ciężarówki
jeżdżą teraz z innymi tablicami
i prawdopodobnie nie są już nieoznakowane.
- Ruszamy! No dalej!
- Chodźmy!
- Zasnęła.
Książka wypadła jej z ręki jakieś pięć minut temu.
- Ustaw drużynę na miejscach, z przodu i z tyłu.
- Czego oczekujemy?
- Czegokolwiek.
- FBI!
- Co, do diabła?
Uprzedzili nas!
Obserwowaliśmy ich przez cały czas
nie spuszczaliśmy domu z oczu.
- Wyszli kiedy podchodziliśmy, muszą być niedaleko.
Stare domy w tej okolicy,
miały tunele z czasów prohibicji.
Chodźmy.
Moje dziecko, moja dziewczynka.
Pozwól mi spojrzeć na Ciebie.
Och, twoja buzia.
Jesteś piękna.
Wyglądasz tak dorośle.
- Tęskniłam za tobą, mamo.
- Ja też tęskniłam za tobą.
Nie potrafię powiedzieć, jak bardzo.
- Są maksymalnie dwie minuty za nami. - Tak, tak. Oczywiście.
Chodźmy po tatę i ruszamy w drogę, dobrze?
Biegnijmy. Chodź.
- Znaleźć je!
- Dziecko i opiekunka zniknęły z domu.
- Co powiedziałam?
Zapomnij o Fedorowej, skup się na Siergieju i Owenie.
- Nigdy nie znajdziemy ciężarówek na drodze.
Potrzebujemy celu.
- Biżuteria, rozumiem... posągi, sztuka, ale guziki?
Dlaczego ze wszystkich rzeczy, które można zrobić ze złota,
zrobiono coś tak zwyczajnego?
- Aby ukryć to na widoku.
- Mogą przewozić towar bez wzbudzania podejrzeń.
- Złoto jest ciężkie.
Transport takiej ilości odbywa się albo pociągiem, albo...
- Kontenerowcem.
- Poszukam najbliższych portów.
- Wraz z listą wszystkich statków, które dziś odpływają.
Będą chcieli mieć je jak najszybciej na otwartych wodach.
- Ale przecież całe to złoto jest w rękach Beloka, prawda?
Co robią Siergiej i Owen?
- Odbierają je.
Przynajmniej z ciężarówki, w której są. - W jaki sposób?
- Będąc nimi lub Eleną, porwałabym ją.
- To jest nasz przystanek.
- Trzy, dwa, jeden.
Wyskakuj!
- Dodaj dazu, Owen. Musimy ich dogonić.
- Zabrakło nam kilku sekund, sir.
Próbujemy namierzyć SUV-a, ale...
- To dowodzi twojego braku zdolności
do radzenia sobie z większym zadaniem.
- Proszę pana, poniosę konsekwencje tego.
- Przechodzimy do planu B.
Moi ludzie przesłuchiwali Fedorową przez 24 godziny.
I wiesz, co nam powiedziała?
- Nie, proszę pana.
- Prowadzi kampanię osobistej zemsty,
aby zniszczyć moją prezydenturę
i doprowadzić do upadku amerykańskiej demokracji.
To jest jej ostateczny cel, Doak.
Rozumiesz, że na tym najwyższym szczeblu zarządzania
czasami cel uświęca środki?
- Co mam zrobić?
- Dowody, które Fedorowa przekazała FBI,
muszą zniknąć.
- Skręć tutaj, teraz.
- Następny przystanek: Teterboro.
- Mamy to.
- Szefowi się to nie spodoba.
Straciliśmy numer cztery. - Zgubił się?
- Nie ma go za nami.
Jedź do doków.
Jeśli Elena ukradła jedną z ciężarówek,
odzyskamy ją później.
- Poinformuję o tym innych.
- Dobra, chłopaki, mamy pół godziny.
- Włóżcie wszystkie guziki do kontenera.
- Po zamknięciu kontenerów
załadujemy je na statek, i wyruszymy w rejs.
- Kiedy to zrobimy, ciężarówki i ochrona
rozpłyną się.
- Włóż wszystkie skrzynie do kontenera.
- Mamy pół godziny.
- Nie ma odwrotu.
- Agentko Turner, nie miałyśmy okazji się pożegnać.
- Bo to nie jest pożegnanie. Będę na ciebie polowała.
- Ale ja wyjeżdżam z miasta. - To jeszcze nie koniec, Eleno.
- Jeszcze nie, ale częściowo zakończy się dzisiaj.
Skończy się tam, gdzie się zaczęło.
- Zawsze zagadki i kłamstwa.
Powiedziałaś, że zawsze byłaś ze mną szczera.
Kłamstwa, każde słowo jest kłamstwem.
- Nie czas na to.
- Przyjaźń, korupcja, kłamstwa.
- Okłamałam Cię w jednym temacie.
Przepraszam za to.
Od tego zależał cały plan.
- No cóż, wszystko wybaczone.
- Masz jeszcze jedną, ostatnią misję... ratunek.
- Kogo teraz narażasz na niebezpieczeństwo?
- Dowiedz się, gdzie, a będziesz wiedziała, kogo.
I jeszcze jedna rada, tym razem bezpośrednia...
tylko strażnicy mają broń, nie kierowcy.
- Zapomnę o każdym słowie.
- Tylko jedna broń na ciężarówkę, strażnik.
- Dlaczego, do cholery, wierzymy w to, co ona mówi?
- Nie jestem pewna, czy mamy wybór.
- Czyli trzech z nich i dwóch z nas,
jeśli ona mówi prawdę.
- To się okaże.
- W porządku, zamykamy!
FBI!
Zatrzymajcie się i podnieście ręce do góry!
- Osłaniaj mnie.
Rzuć broń!
- Uwaga! Teren jest gorący!
- ERT znalazł trzy kolejne kontenery transportowe
wypełnione złotem.
Miałaś rację, musieli przewozić ładunek etapami.
- Te ciężarówki były ostatnimi.
- W międzyczasie sprawdziliśmy odciski palców
kierowców i agentów Beloka, głównie Białorusini
i Rosjanie, notowani w rejestrach karnych.
- "Głównie"? - Cóż, jeden z nich
nie jest taki jak inni.
Odciski jednego z kierowców prowadzą do armii USA.
Powiedział, że nazywa się Ivan Popov, a według
odcisków to Aaron Spiivak z Hackensack w New Jersey.
- Dalej.
Dobrze...
Ivan - a może Aaron?
Jaka jest Twoja historia? Jak nawiązałeś kontakt z Belokami?
- Nie mam ci nic do powiedzenia.
- Dyrektorze.
- Czy masz agenta Beloka o nazwisku Aaron Spiivak?
- Tak. Jak ty...
- Właśnie dzwonił do mnie dyrektor CIA.
- Jest jednym z nich. - Wygląda na to, że tak.
Jego przykrywka jest nadal nienaruszona?
- Z tego, co wiem, tak. - Dobrze.
Przesłuchaj go jak resztę. Zajmą się nim.
- Czy to oznacza, że przez cały czas CIA
było w to zaangażowane? - Dyrektor Takayama
powiedział mi, że śledzą Śnieżkę mniej więcej
od tak dawna, jak ty, Val.
Belokowie pojawili się na radarze całkiem niedawno.
Skąd wiedzieli o zaginionym złocie?
- Dyrektor...
On powiedział, że mieli człowieka w więzieniu Peekskill.
- Masz na myśli...
mojego męża?
Owen działał pod przykrywką w CIA.
- Tak to zrozumiałem.
- Gdzie on jest teraz?
- CIA twierdzi, że Śnieżka zabrała jedną z ciężarówek.
- Ich cięcie. - Dzięki Owenowi wiedzą,
że ciężarówka zmierza na lotnisko Teterboro.
Tam czeka na nich Agencja.
- To jest to...
cały ten czas, całe planowanie...
cały cholerny rok za kratkami
i oto jesteśmy, tak jak powiedziała Elena.
Udało się.
- Nie do końca.
- Co masz na myśli?
- Skręć tutaj.
Skręć tutaj.
- Réal powiedział, że CIA spodziewa się ich w Teterboro,
ale coś mi mówi,
że nie tam się udają.
- Informacje pochodziły bezpośrednio od Owena.
Dlaczego miałby wprowadzić CIA w błąd?
- Może nie wiedział.
Elena powiedziała mi wcześniej przez telefon
coś o ratunku i o tym,
że odbędzie się on tam, gdzie wszystko się zaczęło.
- Skok, jej schwytanie, cała ta cholerna sprawa?
- Może miała na myśli swoją historię.
Zamach bombowy na kościół. - Na Białorusi.
- Poszukaj białoruskich kościołów w okolicy.
- Dwa...
jeden w Highland Park, drugi w South River.
- Dobrze, każde z nas weźmie po jednym.
- Rozdzielanie się nie jest dobrym pomysłem, Val.
- Nie ma czasu, Anthony.
Jeśli mówimy o akcji ratunkowej, musimy działać szybko.
- Jak... - Ominęłam Secret Service?
Są bardziej lojalni wobec mnie, niż wobec ciebie.
Więc...
- Więc...
CIA znalazło złoto,
ponieważ śledziło Królewnę Śnieżkę.
Teraz...
Wezwałem już dyrektora Takayamę do Owalu.
W raportach nie wspomni o Beloksach,
a jako sprawców wskaże Śnieżkę i Fedorową.
Prasa kupi wszystko, co im sprzedamy.
- To bez sensu.
To był piękny plan...
w ten sposób moja rodzina
stałaby się najpotężniejszą
organizacją na świecie.
Zapewniłoby to realizację programu.
Teraz, zniszczonego...
przez Elenę Fedorową,
kobietę, która przez tyle lat rujnowała mi życie,
i zabrała mi tak wiele.
Mogłeś ją usunąć.
Ale nie.
- Słuchaj, jestem prezydentem Stanów Zjednoczonych.
Jeśli mnie zabijesz... - Zabić cię?
Nie.
Jesteś nadal użyteczny.
- Ale trzeba zrobić wiele,
aby nadrobić ten bałagan.
Jesteś mi to winien.
- Zatrzymaj ciężarówkę.
Wysiadaj.
Na kolana.
Daj spokój.
Pomyśl o wszystkim, co przeszliśmy.
Jestem twoim przyjacielem.
- Czy podczas pobytu w Argentynie
wierzyłeś w naszą misję,
czy zawsze chciałeś nas sprzedać?
Tak się nie stało.
- Słyszałeś naszą historię!
Cały ból, który znosiliśmy, wszystko, co straciliśmy.
Chcieliśmy tylko sprawiedliwości.
- I ciężarówki pełnej złota.
- Wiesz co, przyjacielu? Zmieniłem zdanie.
Nie muszę tego słuchać.
- Nie ruszaj się!
- Naprawdę chcesz umrzeć, Siergiej?
No dalej, sprawdź mnie.
- Val, musimy się stąd wydostać.
- Już za późno.
- Nie ruszałbym się z miejsca.
- Kochanie!
Jak ja za tobą tęskniłam.
- Poddaj się, Eleno.
- Mam przewagę liczebną.
Poddaj się, agentko Turner.
Agenci Turner.
- Kiedy dowiedziałaś się, że pracuję dla Agencji?
- Wiedzieliśmy o tym, zanim wszedłeś
do argentyńskiej restauracji.
Rozważaliśmy, czy nie pozwolić ci umrzeć tamtego dnia.
Potem zaczął mówić o tobie
i plan zaczął nabierać realnych kształtów.
- Teraz Ameryka odzyskała swoją część złota,
a my swoją.
Wykonałeś swoje zadanie. Odejdź.
- Nie zabierzesz ani grosza.
- Zasłużyliśmy na to. - Odchodzimy.
Osobiście wolałabym pozwolić ci żyć,
ale jeśli trzeba będzie przelać więcej krwi,
on umrze pierwszy.
Rzuć broń.
Odrzuć ją, podnieś ręce.
Wiem, że mną gardzisz.
- Delikatnie mówiąc.
- Ale zanim pójdę, mam prezent.
- Zachowaj to.
- Przywróci wszystko, co utraciłaś...
rzuci na kolana wielką organizację przestępczą.
- Jest pusta. - Ale nie na długo.
Takich lalek
z zabezpieczeniami, które Natalia zebrała, jest wiele.
- Wiem, ale czy nie są one
zaszyfrowane przez Beloków i niemożliwe do odzyskania?
- Mam jedną z nich, prawda?
Włóż bojaźń Bożą w swojego prezydenta.
Może mam dwie. Może dziesięć...
a może pięćdziesiąt.
Wiem, że cię okłamałam.
Ale czy nie załatwiłam strasznych ludzi?
Znikniemy
i znów będziemy rodziną...
lub ponieśemy konsekwencje.
Jak mawiała mama Siergieja,
gdy zadawałam zbyt wiele pytań,
czy naprawdę chcesz ciągnąć ten wątek?
Jesteś godnym przeciwnikiem, Val.
Bardzo lubiłam spędzać z tobą czas.
Być może w innym świecie
mogłybyśmy być wielkimi przyjaciółkami.
Ale nie w tym.
Kluczyki.
- Val, pozwól mi cię przytulić. - Ja tylko...
Ja tylko... Ja tylko... W tej chwili nie mogę.
Bardzo za wami tęskniłem.
Każdej nocy bolało mnie serce.
- Znowu wyjeżdżasz, tato?
- Nie, nie, nigdy więcej.
Nie mogłem tego znieść.
- Nie będziesz musiał.
- Spotkamy się przy ciężarówce
i upewnimy się, że jest dobrze ukryta.
Pójdziesz dalej na lotnisko. - Doskonale.
- Doak... powiedzieli mi, że tu jesteś.
- Poprosiłem Halimę, aby przedstawiła mi
te dowody przeciwko prezydentowi,
ale ona odmawia. - Na moje polecenie.
Dziękuję, Halima.
Przeszkadzasz jej w pracy.
Dotarliśmy do brzydkiego miejsca.
- Twoja ambicja sięga zenitu.
- Sir, Fedorowa zajęła banki.
Jej celem jest Prezydent Stanów Zjednoczonych.
Ona jest wrogiem.
- Wiesz, że prezydent jest właścicielem
Zakładu Karnego Peekskill?
Przez korporację fasadową,
ale udało nam się ustalić, że więzienie należy do niego.
Zbudował tam odlewnię, w której przetapiał złoto z Rezerw.
Patrick, rozumiem, że wpływowi ludzie
składali ci kuszące obietnice, ale...
gdzie Twoja lojalność?
- W pracy...
dla Stanów Zjednoczonych.
- Więc postępuj zgodnie z dowodami.
Ja to właśnie robię.
Chodźmy, Doak.
Ma pracę do wykonania.
- Plan był taki, że ja i Siergiej przenikniemy do Peekskill,
wejdziemy do załogi fabryki i zaplanujemy napad.
- Siergiej był tam pod fałszywą tożsamością, ale...
- Dostałem polecenie od mojego prowadzącego,
aby znaleźć sposób na legalne wejście...
popełnić przestępstwo nie do obrony.
- To wtedy ukradłeś gotówkę.
- I upewniłeś się, że widziałam, jak to robisz.
- Wiedziałem, że wszystko pójdzie podręcznikowo.
- Powinieneś był wiedzieć, że możesz powiedzieć mi prawdę.
- Nie mój wybór.
CIA bardzo dba o tajemnice, wiesz?
- Nie rozumiem.
Potrzebuję chwili.
Rozumiesz, jak ważna była ta misja?
Nie mogłem ryzykować, że ktoś w Biurze
ujawni moje zaangażowanie.
- To nie mnie musisz przekonywać, Owen.
- Bruna powiedziała, że kiedy wrócisz do domu,
zabierzesz mnie do Lizbony.
- Zabiorę cię wszędzie, kochanie,
do Brazylii, Portugalii.
- Do domu.
- Może w przyszłym roku. Jest tam bardzo zimno.
- Co to było? - Wszyscy cali i zdrowi?
Nie ruszaj się.
- Siergiej, uważaj!
- Tato!
- Nie patrz! Nie patrz!
- Tato!
- W porządku, kochanie.
W porządku.
- Gdzie jest moje złoto, Eleno?
- Właśnie znalazłam to, prawie identyczne z oryginałem.
Przeskanowałam go.
Wirus z pendrive mógł zniszczyć cały nasz system.
- Doak sądził, że uda mu się wymazać wszystkie dowody
istnienia oryginalnego pliku.
Niech to zostanie między nami.
- Och, mały ziemniaczku...
jak urosłaś.
- Nie dotykaj jej.
Zostaw ją w spokoju! Nie!
- Mamo!
Mamo! - Nie!
- Mamo!
- Och, maleńka,
twojej mamie nic nie grozi,
bo wierzę w sprawiedliwość.
- Nie rozmawiaj z nią!
- Widzisz, krzywdzenie matki nie byłoby sprawiedliwe.
Ale twój ojciec... to co innego.
Widzisz, twoja mama zabiła mojego ojca...
I moją siostrę.
Więc to...
to jest sprawiedliwość.
- Nie!
- Masz moje złoto,
no, część tego złota,
jak również inne moje rzeczy.
Zabieram twoją córkę.
- Mamo!
- Jeśli chcesz się wymienić,
wiesz, gdzie mnie szukać.
Pozwól jej odejść. Ma pracę do wykonania.
Sofija, przyjdę po ciebie!
- Mamo!
- Sofija, znajdę cię!
- Sir, chciał go zniszczyć.
Ale włożył go do kieszeni.
- Nikomu nic nie mów, nawet Val.
- Informujesz tylko mnie, zrozumiano? - Zrozumiano.
- Będzie próbował szantażować prezydenta.
To może być dla nas bardzo przydatne.
- Nigdy nie chciałem cię skrzywdzić.
- Okłamywałeś mnie przez sześć lat, Owen...
sześć lat.
- Teraz już wiesz dlaczego...
aby obalić potężną intrygę i skorumpowanego prezydenta.
- Słuchaj... Słyszę to,
ale patrzę na nasze życie jako partnerów.
We wszystkim byliśmy partnerami.
Dlaczego nie mogliśmy być w tym partnerami?
- Otrzymałem polecenie.
- Czy było warto? - Nie.
Nic nie jest warte tego, by cię skrzywdzić
lub umrzeć ze świadomością, że jesteś w niebezpieczeństwie.
Patrząc na Ciebie przy stole widzeń w więzieniu,
mówiąc Ci, żebyś odeszła.
- Czy to dlatego wręczyłeś mi papiery rozwodowe?
- Musiałem dać Ci możliwość ucieczki, gdybyś tego chciała.
- Mój Boże.
Byłeś moją bratnią duszą.
Bez Ciebie nigdy nawet nie istniałam.
I wykorzystałeś mnie, manipulowałeś mną?
- Dla kraju, Val.
- Dziesięć dni temu
może byłabym osobą, która by to kupiła,
ale teraz nie wiem.
- Pamiętasz, jak wróciłem z Argentyny?
Powiedziałaś wtedy, że może wykonujemy niewłaściwą pracę
i że być może właściwą pracą będzie ta,
w której mnie nie zastrzelą...
lub gorzej.
Val, miałaś rację,
ale to już koniec.
I jest na to sposób...
możemy to wszystko zostawić za sobą.
- Zrezygnować?
- Rozpocząć nowe wspólne życie.
Wrócić do tego, czym byliśmy... partnerami.
- Nawet nie wiem...
na kogo teraz patrzę.
- Dzieciak z placu zabaw...
ten sam dzieciak.
Potrzebujesz czasu?
Będziesz go miała.
Kocham cię, Val.
- Powinieneś iść.
- Agentka Valerie Turner.
Zajęło ci to dużo czasu.
Gdybym złożyła to wszystko u twoich stóp, nie uwierzyłabyś.
Pewnego dnia porzucisz ślepą wiarę
i dołączysz do partnerstwa.
Powinnaś znać swoich partnerów.
Musisz przyznać, że dobrze nam się razem pracuje.
Czy naprawdę chcesz ciągnąć ten wątek?
- Mapa.
- Istnieje wiele takich lalek.
Może mam dwie. Może mam ich dziesięć, a może pięćdziesiąt.
- Potrzebuję Twojej pomocy.
Tekst polski : Maślak66
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.