All language subtitles for La.seconda.vita.2024.1080p.MAX.WEB-DL.DD.5.1.H.264-playWEB_pol

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian Download
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish Download
es-419 Spanish (Latin American) Download
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

DRUGIE ŻYCIE

Nie jestem na to gotowa.

Nie chcę się z nią spotkać.

Zmieniłam zdanie.

- Co się stało? - Nic.

Nie jestem gotowa.

Nie zmuszaj mnie do spotkania.

Alice!

Anna Farnesi?

Mogłabyś?

- Pani podanie mnie zaintrygowało. - Dlaczego?

Po szkole przez osiem lat nie pracowała pani ani nie studiowała.

Potem pięć lat pracy w bibliotece.

- Co pani tam robiła? - Wszystko. Byłam sama.

- Sama jedna w bibliotece? - Było mało czytelników.

Potem w bibliotece zatrudniła panią spółdzielnia socjalna.

Tak.

Rozumiem.

Co?

Chyba wiem, o co chodzi.

- Jasne. - Co pani robi? Proszę zostać.

Zaczyna pani w poniedziałek.

Proszę poszukać mieszkania.

Niech pan nikomu nie mówi.

To takie ważne?

Tak.

Dobrze, nikomu nie powiem. To będzie nasza umowa.

- Do widzenia, ojcze. - Kiedy wrócisz?

- Jak będzie gotowy. - Uważaj na siebie.

- Jedźmy, tato. - Tak.

Trzeba zalać to pęknięcie.

Nie może na niego napadać. Zakryjmy.

Jesteśmy kowalami. Co mamy robić z dzwonem?

Zostawmy go, zobaczy się.

- Wystarczy, tato. - Pij.

Dlaczego?

- To pomaga. - Siadasz?

- Coś do jedzenia? - Tak.

Słyszałeś? Dziewczyna chce zjeść.

- Podasz jej menu? - Tak, jasne.

- Proszę. - Dziękuję.

Poproszę o risotto z grzybami.

I wodę stołową.

Dzisiaj to byłaś ty?

- Kiedy? - Kiedy ładowałem dzwon.

Nigdy cię tu nie widziałem.

- Skąd jesteś? - A co?

Pytam z ciekawości. Chciałem zagadać.

A ty skąd jesteś?

Stąd. Tu się urodziłem i tu mieszkam.

Jestem kowalem. Tak jak tata.

To wszystko.

Antonio.

Anna.

To nasz dział gazet.

Gromadzimy gazety, czasopisma i digitalizujemy.

Dobrze.

Tworzyłaś już archiwum?

To łatwe, pokażę ci.

Otwórz program.

Nie ten. Ten drugi.

Wszystko gra?

Tutaj umieszczamy tytuł czasopisma.

Ilario, to ja.

Daruj, nagle się rozmyśliłam. Nie czułam się na siłach.

Przeprosiłaś mamę?

Co u niej?

Powiedz, że mam pracę i się staram.

Ale potrzebuję czasu.

Dziękuję.

Dziewczynki, chodźcie!

O co chodzi?

O nic. Mam się dobrze.

O co chodzi?

Moja siostra chciała tę pracę.

No i?

Ma dyplom, odbyła tu staż. A on wybrał ciebie. Dlaczego?

Jego zapytaj.

Nie nazywasz się Anna Farnesi.

A jak się nazywam?

Jak się nazywam?

Co się stało?

Nic.

Mówię o Larze.

Nic się nie stało.

Jak się nazywasz?

Anna Farnesi.

Lara mówi, że nie.

Chcesz czegoś?

Cieszę się, że jesteśmy na ty.

- No i? - Nic.

Mamy umowę, nie przejmuj się.

Dotrzymam jej.

Musisz mi ufać.

Podoba mi się Anna.

Piękne imię.

Dziewczynki, chodźcie!

Przyszedł, musimy iść.

To ma być urodzinowa sukienka?

A co jest nie tak?

Skoro tobie pasuje...

- Jak się masz? - Dobrze.

Musimy wziąć się do roboty.

Narzucam się?

Nie.

Tam jest mój dom.

Pracuję w nim i mieszkam.

- Tam trzymasz dzwon? - Tak.

Wziąłeś się już do niego?

- Nie. - Dlaczego?

Bo jest zbyt ważny dla każdego.

Dasz radę nie pytać mnie o nic osobistego?

- Dam. - Na pewno?

Tak mi się wydaje.

- A czemu nie mogę... - Bo co było, to było.

Nie chcę o tym mówić.

Obiecaj.

Obiecuję.

Pa, dzięki.

- Słucham. - Tytoń.

- Który? - Tamten. Tak.

Jeszcze bibułki i filtry.

Nowa bibliotekarka.

- Tak. - Jak ci na imię?

- Anna. - Na zeszyt?

- Dobrze. - Zapisuję 6,80.

- Dziękuję. - Pa.

Spóźniłam się?

Nie o to chodzi.

A o co?

Obiecałem dochować sekretu, ale nie zawiedź mnie.

Lepiej nie wracać późną nocą.

Skończyłaś pracę?

- Jesteś zajęta? - Nie.

Byłaś kiedyś na wysypisku?

Na wysypisku? Nie.

Chciałabyś ze mną pojechać?

Dzień dobry.

- Masz tu rachunek. 75 euro. - Dzięki.

Ostatnio mamy mało pracy.

Nie musisz się tłumaczyć.

Chciałem, żebyś wiedziała.

O czym?

Nie mamy dużo pieniędzy.

A co mnie to obchodzi?

Nie wiem.

Może kiedyś...

Kiedyś co?

Nie wiem.

Daruj, nie chciałem. Ja...

Nie musisz przepraszać.

Żadne z nas nie jest winne.

Kiedy masz wolne?

W poniedziałki.

Biblioteka jest zamknięta.

Chcesz pojechać nad morze?

- Nad morze? - Tak.

Nie lubię morza.

Dobra.

Zobaczy się.

Co zrobimy?

Nic.

Możemy tylko czekać, aż znów się pokaże.

Na tym polega odbudowa relacji.

Jest moją córką.

Jestem pewna, że gdyby stanęła przede mną, byłoby łatwiej.

Jesteście matką i córką, dlatego to wyjątkowy przypadek.

Bardzo delikatny.

Chcę mieć choć jedną córkę.

Tylko tyle.

Jak idzie praca z dzwonem?

To trochę trwa.

Jest o nim książeczka.

Możemy zaprezentować ją w bibliotece, zanim powiesicie go z powrotem.

Nie wiem, kiedy będzie gotowy.

A syn?

Ty w jakiej sprawie?

W sprawie dzwonu.

Daj mi znać.

- Francesco? - Co?

Francesco! Pospiesz się!

No, co?

Wariatka.

Jak się masz?

To dla ciebie.

Czytałam.

Kupię inną.

Nie chcę, czytam od 15 lat.

Wiem, co zrobiłaś.

Wyrwałaś to z gazet.

- Wiem wszystko. - Czego chcesz?

Zapomnij o Antoniu.

Co ma do tego Antonio?

Co zrobi na wieść, że cały ten czas siedziałaś za kratkami?

Na razie nie może wiedzieć.

Skąd pewność, że się nie dowie?

Dlaczego cię zatrudniłem?

Akurat ciebie?

Bez magistra, bez doświadczenia. Dlaczego?

Byłem dobry.

Pomogłem ci w potrzebie.

Przygarnąłem cię.

Dałem pracę.

Rób, co mówię, to nie zdradzę tajemnicy.

Co tu robisz?

- Nie w pracy? - Skończyłam wcześniej.

Mogę tu zostać?

Tato, Anna będzie dziś z nami.

Witam.

- Pomożesz mi? - W czym?

Chodź.

Zabierz te kamienie.

Zdejmijmy to.

Proszę pana, sprawdziłam.

Anna Farnesi wyszła.

Dobrze.

Zajmę się tym.

Co wam powiedział?

Co wam powiedział?

Co powiedziałeś?

- Komu? - Wracaj do pracy.

Antonio wie?

Ubierz się, pójdziemy zjeść.

No więc?

Nie jestem głodny.

Ale ty idź.

Idź, nie martw się.

Też nie jestem głodny.

Mnie to nie przeszkadza.

Tak żebyś wiedziała.

Dziękuję.

Antonio?

Dzień dobry.

Na razie.

Czego chciał?

Pytał o dzwon.

Jedźmy.

Chcę spokoju. Nie chcę mieć do czynienia z dzwonami, z Anną...

Z niczym.

Tylko wyjątkowy człowiek może być z zabójczynią, wiesz?

Dziękuję.

Sześć euro.

- Na zeszyt? - Nie.

Dlaczego?

W sumie 88 euro.

Nie idziesz?

Zdecyduj. Możesz być szczęśliwy.

Albo mieć ten swój spokój.

Ale wybierz coś.

Gdybyś poświęciła mi więcej uwagi...

Trzymaj gębę na kłódkę.

Nikt nie wierzy takim jak ty.

Dopiję wino.

Urodziłam się druga i zawsze byłam druga.

Stale widzę w myślach twarz siostry.

Nie opuszcza mnie.

Zawsze była szczęśliwa.

Dlatego to zrobiłam.

Była szczęśliwa.

Ja nie.

Stała w morzu, uśmiechnięta.

Miała mokre włosy.

Była szczęśliwa.

Dokuczała mi.

Nie godziłam się na to.

Ale musiałam znosić.

Ona żyła, a ja ponosiłam konsekwencje.

Nie mogę się dłużej ukrywać.

Taka jestem.

Taki czyn popełniłam.

I nie ma dla mnie przebaczenia.

Ale nie mogę już uciekać.

Przez cały ten czas trzymałam siostrę pod wodą.

Słyszałam jej krzyki.

Nie jestem już taka.

Myślałam o tym każdego dnia w więzieniu

i po wyjściu. I myślę dzisiaj.

Nie umiem znaleźć wyjaśnienia.

Ono nie istnieje.

Próbowałam.

Zmieniłam nazwisko.

Przeprowadziłam się.

Żeby o wszystkim zapomnieć.

Ale inni nie zapomnieli.

Przestałam się oceniać.

Ale sama już dłużej nie mogę.

Wersja polska na zlecenie HBO Transperfect Media Poland

Tekst: Artur Wierzchowski

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.