Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
FABUŁA OPARTA NA PRAWDZIWYCH WYDARZENIACH.
NIEKTÓRE JEJ ASPEKTY SĄ FIKCYJNE.
„KIEROWNIK”
INSPIROWANY PRAWDZIWYMI WYDARZENIAMI
WOLNE POKOJE ŻEGNAJ 2002! WITAJ 2003! NOWY ROK!
Turbo doładowanie!
Lokal wypełnia się każdego wieczora Gdy słońce zachodzi
Kabirze, nie jeźdź na wózku!
To nie moja wina!
Wtedy to kowboje Idą w taneczne podboje
Gotowy na kolejną zrzutkę?
Tak jest. Gotowy?
Tak!
Odpalam swojego pickupa
Witamy w motelu Economy Value Inn w Green River.
Mam na imię Kabir. W czym mogę pomóc?
Jesteś konsjerżem? Niesamowite.
Nie konsjerżem, proszę pana. Recepcjonistą.
- Mój błąd. - Zatem, proszę pana.
Czy zechciałby pan wskazać mi wasz najlepszy lokal gastronomiczny?
Próbowali państwo smażonego kurczaka?
Mój ulubiony jest z KFC.
To oznacza „Kentucky Fried Chicken”.
Znajduje się tutaj, w Green River.
Bardzo przepraszam.
Kabirze, idź do ojca. Odrób lekcje.
Jedna rada. Proszę nie pytać o pułkownika. Nigdy go nie ma.
Idź do środka.
Jest nad wiek rozwinięty.
W czym mogę pomóc?
Podpowie pani, gdzie dobrze zjemy w okolicy?
- Może Pancake House... - Tato.
Co znaczy „nad wiek rozwinięty”?
Sprawdź w słowniku.
Gdzie jest słownik?
Tam.
Kupiłem go, gdy przyjechałem do tego kraju.
Gdy tylko nie znałem jakiegoś słowa, sprawdzałem je.
Kiedy je zapamiętałem, zaznaczałem je markerem.
Nie wygląda na to, żebyś zapamiętał wiele słów.
Sprawdź swoje słowo, dobrze?
„O dziecku, które rozwinęło pewne umiejętności wcześniej niż normalnie”.
Pewien dzieciak przebierał się na WF. Chyba jest nad wiek rozwinięty.
Masz.
Nad wiek rozwinięty.
Nad wiek rozwinięty.
Okej. Gotowa, Seema?
- Teraz uważaj. Uważaj! - Aha.
Okej, zaczynamy.
Tak!
Jak uderzyłaś ją tak daleko?
Jak ty to zrobiłeś? Jak to zrobiłeś?
Tendulkar na pozycji!
Witamy w KFC. Mogę przyjąć zamówienie?
Proszę trzy zestawy kanapkowe z kurczakiem w dobrej cenie.
I trzy pepsi.
Napój gazowany w dzień szkolny? Nieźle.
Powinna zostawić tego idiotę Sandipa dla Rohity.
Nie, nie powinna.
To wariatka.
Mamo, wiesz, co to jest „albumina”?
- Co to jest „albumina”? - „Białko jajka”.
Nadal będę mówić „białko jajka”.
Tata kupi mi pontiaca trans am, jeśli nauczę się każdego hasła w słowniku.
Kupisz mu samochód?
Przeliczyliśmy to z tatą.
Ile słów?
Słownik Webstera ma 460 tysięcy.
Tylko 460 tysięcy.
Mam czas do 16. urodzin.
Bum! Trans am!
A-A-A-A.
N-N-N-N.
A-A-A-A. A-A-A-A.
A-A-A-A.
C-C-C-C. C-C-C-C.
C-C-C-C.
H-H-H-H. R-R-R-R.
O-O-O-O. N-N-N-N.
I-I-I-I.
Z-M.
Anachronizm!
Kabirze, raz, dwa, trzy!
Pamiętaj, by na rogach było dopasowane.
Właśnie tak.
Dobra robota.
Daktyliczny.
D-A-K-T-Y-L-I-C-Z-N-Y. Daktyliczny.
KLASA PANI WREN KONKURS ORTOGRAFICZNY
A-R-Y-T-M-I-A.
Arytmia.
Przepraszam.
Cześć. Szukam Krisha Jha.
Tato, ta pani cię szukała.
Witam. Nazywam się Dubeck.
Pani Dubeck, jestem Krishan Jha.
Dziękuję, że pani przyjechała.
- Zapraszam. - W porządku.
Napije się pani herbaty lub kawy?
Nie, dziękuję.
Kabirze, zajmij się recepcją. I ucz się słów.
Tędy proszę.
To moja żona, Seema.
Dzień dobry.
Miło panią poznać, pani Jha.
Państwo Jha, chciałabym...
mieć dla państwa lepsze wiadomości.
Ale obecnie wygląda na to,
że będzie to najprawdopodobniej
ekstradycja i deportacja.
DEPORTOWAĆ
Jest nasza taksówka.
Pamiętaj, by co rano jeść śniadanie.
- Vijay. - Pa.
Pa.
To przyjaciel, o którym mówiłem.
A to Kabir.
Dobrze zajmie się tobą i motelem pod naszą nieobecność.
Wszystko jasne?
Dziękuję.
Obecnie szukam pracy, więc to dobre dla nas obu.
Pożegnaj się z rodzicami.
W porządku.
Dzień dobry.
Nie wyjeżdżamy na długo.
Musimy tylko pozałatwiać papiery.
Dałem Vijayowi pieniądze, by się tobą zajął.
Dobrze?
Będziemy dzwonić co wieczór. Obiecuję.
Zadzwonimy przez Skype’a. To darmowe.
Nie płacz, mamo. Niedługo się zobaczymy.
Codziennie będę podlewać kwiatki.
- Chodź. - Okej.
Do zobaczenia wkrótce!
Masz ogień?
Mam dwanaście lat.
Nie muszę wiedzieć o tobie wszystkiego.
To miejsce to nora.
Nieprawda. To trzeci średniej klasy motel w Green River w stanie Utah.
Powinieneś to wiedzieć, jeśli będziesz kierownikiem.
Nie będę zarządzał tym motelem.
Jestem tu po to, by upewnić się, że żyjesz.
Zatem kto jest kierownikiem?
Ty, młody człowieku.
Pokaż mi swoją pracę na festyn naukowy. To jutro, prawda?
Co to jest?
To lawa lampa zrobiona w domu.
Witamy w motelu Economy Value Inn. W czym mogę dziś pomóc?
Wie pan, kim jestem?
Batmanem.
Za kogo pan się przebierze?
POCZTA USA
Za kierowcę FedEx.
Był hydraulik?
Umówiłem go na jutro.
Dobrze.
Dlaczego wiecznie tam zaglądasz?
Jeśli nauczę się wszystkich słów, tata kupi mi trans ama.
Trzeba było prosić o porsche. Trans am to tandeta.
Co się stało, Beta?
Nie ma was od czterech miesięcy. Co się dzieje?
Codziennie piszemy z mamą pisma do odpowiednich urzędów.
Codziennie.
Na kogo teraz czekacie?
Departament Bezpieczeństwa Krajowego.
Nadzorują sprawy imigracyjne.
Napisałem do nich 14 razy.
Jako pracownik federalny mogę z przekonaniem stwierdzić,
że wysyłanie pism do rządu to kolosalna strata czasu.
To problem papierkowy.
Ale stał się z waszej winy.
Brak wam dalekowzroczności.
Oznacza „zdolność przewidywania”.
Te sprawy trochę trwają.
W domu wszystko w porządku?
Tak.
Jakieś wieści od rodziców?
Te sprawy trochę trwają.
Modlę się za nich co niedzielę w kościele.
Dzięki.
Wiesz, Kabirze, co roku wygrywasz szkolny konkurs ortograficzny.
Zastanawiałeś się nad udziałem w konkursie stanowym w Salt Lake City?
Jestem pewna, że byś wygrał.
I pojechałbyś na konkurs krajowy.
Zastanów się.
Byłeś kiedyś w Waszyngtonie?
Finaliści mają spotkanie z Pierwszą Damą.
To byłoby coś, prawda?
Pani Wren...
Prowadzę motel Economy Value Inn przy drodze nr 22.
To trzeci najlepszy motel w Green River w rankingu TripAdvisor.
Chciałbym, aby tak zostało.
Nie mam czasu na konkursy ortograficzne.
Pomyślałam, że warto zapytać.
Mówiłem ci. Rząd ma cię gdzieś.
Nieprawda. Nie mogą mieć mnie gdzieś.
Tylko jeśli myślą, że jesteś groźny.
Wiesz, że za każdym razem, gdy piszesz do tych urzędów,
twoje dane trafiają na listę.
- A co niby mam robić? - Może od razu uderzaj na samą górę.
Napisz do prezydenta Busha.
Może ci pomoże.
Wydaje się być spoko kolesiem, z którym można wypić piwo.
Słowotok.
STAN UTAH KONKURS ORTOGRAFICZNY
S-Ł-O-W-T-O-K.
Słowotok.
Kabirze, pytanie o mistrzostwo stanowe i możliwość udziału
w rozgrywkach krajowych konkursu ortograficznego w Waszyngtonie...
Przeliteruj proszę „dalekowzroczność”.
Musisz zabrać mnie do stolicy. Nie mogę jechać bez opiekuna.
Nie muszę guzik robić. Nie zabieram cię do Waszyngtonu.
Możesz chociaż okłamać moją nauczycielkę?
Sam tam dotrę.
Naraziłoby mnie to na postępowanie karne.
Chyba, że będzie mi się opłacało.
Nie mam pieniędzy.
Nie wygrałeś właśnie bonu podarunkowego do Applebee’s?
Dupek.
- Co takiego? - Dupek.
Tak, pani Wren, właśnie wjeżdżamy do stolicy.
Patrz, Kabirze. Pomnik Waszyngtona.
Będziecie obaj świetnie się bawić.
Wiem o tym, pani Wren.
Jeśli Kabir... Nie.
Kiedy Kabir pozna Laurę Bush,
powiedzcie jej, że jestem jej fanką.
Na pewno przekażemy.
Do zobaczenia.
WITAMY UCZNIÓW
To musi być najlepszy hotel w stolicy.
Na pewno nie.
Super system spryskiwaczy przeciwpożarowych.
Kiedy go zainstalowaliście?
Nie jestem pewny.
Super.
Umywalki Kohler Whitehaven.
Imponujące.
Proszę dać znać, jeśli czegoś potrzebujesz...
Jeśli rodzice czegoś potrzebują.
Jasne.
Sejf SentrySafe w każdym pokoju?
Macie tu świetne wyposażenie.
Dziękuję.
Zarządzam w domu motelem.
Okej.
Dziękuję za pomoc.
Powodzenia.
W porządku, rodzice.
Prosimy o zajęcie miejsc.
Witamy na krajowym konkursie ortograficznym 2007.
Kabir Jha, Green River, Utah.
Twoje słowo to „substytut”.
„Zamiennik czegoś innego”.
Substytut.
S-U-B-S-T-Y-T-U-T.
Substytut.
Zgadza się.
Sprachgefühl.
„Nieodzowne właściwości języka”.
Sprachgefühl.
S-P-R...
C-H...
U-H-L.
Sprachgefühl.
Twoje słowo to „wiwisepultura”.
„Pogrzebanie kogoś żywcem”.
Mógłby pan użyć słowa w zdaniu?
Wiele lat temu ludzie obawiali się przypadkowej wiwisepultury.
Wiwisepultura.
W-I-W-I...
S-E-P...
U-L...
T-U-R-A.
Wiwisepultura.
Zgadza się.
To koniec rundy.
Gratulujemy naszym 13 finalistom.
Witajcie w Białym Domu.
Gratuluję wszystkim.
Widziałam niektóre ze słów, które literowaliście,
i wiem, że nie dałabym sobie z nimi rady.
Bardzo mi zaimponowaliście.
Może wszyscy po kolei
przedstawicie się i powiecie, skąd jesteście?
Zacznijmy od ciebie.
To nic takiego, mój drogi... Jak się nazywasz?
Kabir. Kabir Jha.
Witaj, Kabirze. Skąd jesteś?
„Szanowna Pierwsza Damo, Lauro Bush,
jestem zaszczycony, że mogę tu być, ale muszę prosić panią o pomoc.
Moich rodziców deportowano do Indii
na czas oczekiwania przyznania azylu w USA.
Nie ma ich od ponad roku i tęsknię za nimi.
To dobrzy ludzie, musi mi pani wierzyć.
Proszę, wiem, że jest pani dobrą kobietą.
Może mi pani pomóc ich odzyskać?
Z poważaniem, Kabir Jha”.
Kochany, tak mi przykro, że przez to przechodzisz.
Może mi pani pomóc?
Widzisz, te sprawy są bardzo skomplikowane.
Czasami trwają bardzo długo.
Wszyscy tak mówią.
Może napiszesz pismo do mojego biura?
Bardzo mi przykro, Kabirze.
W porządku. Kto jest następny?
Może ty? Jak się nazywasz?
Grace Colmer z Omahy w stanie Nebraska.
Kabir Jha.
Wyglądasz dość młodo jak na kierownika motelu.
Na pewno wiesz, co robisz?
Tak, przepycham odpływ.
To miejsce to nora.
Może następnym razem warto się czesać z dala od umywalki.
Miłego dnia.
Gdybym miał wybrać tylko jeden dzień
By zamieszkać w sercu mym
Shelton.
Shelton.
Słucham pana?
Pamiętaj, aby odkurzać zgodnie z włosiem.
Tak, łapię.
Tak naprawdę to jestem słuchowcem.
- W porządku. - Aha.
Wierzę w ciebie.
Będziesz tu kiedyś zastępcą kierownika.
Poważnie?
Świetnie.
Gdybym miał wybrać tylko jeden dzień
By zamieszkać w...
- Stać cię na więcej. - Stary, próbuję.
- Nie mogę go pokonać. - To twoja piąta kolejka.
Przegrałeś.
Hej, co się stało z twoim wujkiem-dziwakiem?
To nie mój wujek.
Jest w Salt Lake City, gotuje w jakiejś wymyślnej restauracji.
Hej, Kabirze. Rodzice Stephanie wcześniej wrócili z wyjazdu.
Wszyscy chcą wiedzieć, czy mogą tutaj przyjechać.
Jasne, powinno być w porządku. O ile to tylko oni tu zjadą.
Macie zielone światło.
- Próbuję prowadzić firmę. - To tylko kilka dziewczyn.
Stary, możesz to robić na zewnątrz?
Przepraszam, ale to pokój dla niepalących.
Goście denerwują się przez zapach...
Użyj odświeżacza.
Panie Jha, przepraszam,
ale zastanawiam się, czy chce pan, bym posprzątała?
Nie, ja to zrobię.
- Mogę pomóc. - Nie trzeba, zajmę się tym.
W porządku. Miłego dnia.
WOLNE POKOJE PONAD 70 KANAŁÓW
Halo?
Pan Davidson proszony do stanowiska biletowego przy bramce trzeciej.
Pan Davidson proszony do stanowiska biletowego przy bramce trzeciej.
Odprawimy teraz pasażerów
siedzących w rzędach od dziesiątego do 20.
Beta.
Kim jest ten mężczyzna?
- Bardzo proszę. - Następny klient.
Następny klient. Kasa druga.
Poproszę trzy zestawy kanapkowe z kurczakiem i trzy pepsi.
Tata nie może pić pepsi. Poproszę wodę.
Cukrzyca.
Masz cukrzycę?
Dwie pepsi.
Ja też nie będę pić pepsi.
Usiądę.
Jedną pepsi.
- Sam zrobiłem. - Ładny.
Witajcie. Jestem Shelton.
WITAJCIE W DOMU!
Miło poznać.
Wzajemnie.
Gdzie jest Margaret?
Mamo, od dawna tu nie pracuje.
Dzień dobry.
Komputery?
Tak, punkt biznesowy dla gości.
Dobry pomysł.
Bardzo dobry.
Jesteśmy w domu.
Dlaczego nie śpicie?
Zmęczenie po locie. Nie możemy spać.
Za dużo emocji.
- Chodź do nas. - Usiądź.
Beta, jak twoje życie?
Masz dobre życie?
Jest w porządku.
A wasze?
Teraz jest lepsze.
KABIR NADAL PROWADZI MOTEL Z RODZICAMI.
Napisy: Dorota Miklasińska-Syfert
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.