All language subtitles for Coed.Fever.DVDRip.pl

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic Download
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional) Download
co Corsican
hr Croatian
da Danish
nl Dutch
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian Download
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish Download
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish Download
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Proszę, panno Norman.

Tak nie można.

Nie można mieć F z biologii.

Z taką oceną mogę pożegnać się ze stowarzyszeniem.

Panno Norman...

Panno Norman, nic na to nie poradzę.

Znasz zasady.

Panno Norman...

Może zmienimy na D -

Tylko tyle mogę.

Może D +. D + i nic więcej.

Na to jeszcze mogę się zgodzić.

O jejku!

Zatem C. Ale już nic wyż... wyż.. wyżej.

C +

B -

B, B!

B +

A -

A

A +

Kuchnia zamknięta Uczniowie nie wchodzić.

O Janice...

Pokaż mi maluszka.

Biedne maleństwo.

Pokaż mi swoje cycki, Janice. Pokaż mi je.

Lubisz je, prawda?

Jesteś na to gotowy?

Niech mała dziecina zazna ciepełka.

Tak długo czekałem!

Już dobrze, kochanie.

Chodź do mamusi, dziecino.

Bractwo AƎZ

Ta suka nie może używać naszej łazienki!

Janice, trochę szacunku.

Kimberly jest prezesem bractwa.

A królowa korzysta z tej toalety, z której chce.

Może jesteście pierwszakami, ale to wasza łazienka.

Ona może iść do swojej.

Spieszymy się, mamy pilne sprawy.

Nie martw się, Alice. Chłopcy jakoś to wytrzymają.

Chciałabym, żeby chłopcy mogli dłużej wytrzymać.

Nie rozumiem!

Randy, wypierdalaj z łazienki!

Joey, świetny krawat.

- Niezły, co? - Dobrze się prezentuje.

Zrobię z nią co będę chciał.

Ten strój na pewno powali Janice.

Zastanawiam się...

Dziekan Speer, pamiętasz W.R.

A to ludzie, którzy zrobią reportaż na nasz temat,

Harry i Fred.

Dość gadania, do celu.

Pani dziekan, rozumiem że...

masz swój koncept. Posłuchajmy.

Chcesz napisać o klubie studentek...

i ich przystojnych rycerzach z bractwa.

To się nie uda.

Mówiąc szczerze, W.R.

dziewczyny z bractwa twojej córki...

spotykają się z najbardziej obrzydliwymi,

odrażającymi patałachami.

- Niemożliwe! - Cicho, Butts.

Panno Speer, nie podoba mi się ten język,

ale podziwiam kobiety mówiące wprost.

Nie zrozum tego źle.

Powiedziałem wprost. /gra słów po ang/

Ci chłopcy pochodzą z bractwa Uppa U Omega.

Powiedz córce, Kimberly,

niech dziewczyny pozbędą się tych frajerów...

na czas studiów.

A my zapoznamy je z właściwymi chłopcami z właściwego bractwa,

- I problem zostanie rozwiązany. - Dobry pomysł!

Kimberly, tu Letitia.

Dzwonili z dziekanatu. Masz się tam natychmiast zjawić.

Cholera, czego ci idioci chcą tym razem?

Kimberly!

Nie bierzemy razem prysznica?

Niech nikt nie opuszcza domu przed moim powrotem.

Ten kto spróbuje, zostanie uziemiony na miesiąc.

Chcę was tutaj gdyby wynikły jakieś kłopoty, rozumiesz?

To nie fair! Chłopcy na nas czekają.

Nie martw się o nich.

Jestem pewna, że nie "wyschniesz" przez tą godzinę.

Chodź, Letitia.

Co ma "wyschnąć"?

O mój Boże...

Jamie, wiesz wszystko o kobietach, tak?

- Tylko trochę... - Ej, chciałem zagrać... Pieprzyć to!

Nie wiem jak wy,

ale ja idę coś zjeść i coś zaliczyć.

Wam radzę to samo. Dobranoc.

Jamie...

Muszę z tobą porozmawiać.

O Desiree. Wiesz...

Nasz związek jest wspaniały pod względem duchowym.

Pomyślałem, że może pozwolisz mi popatrzeć, jak robisz to z Angelą.

Żebym wiedział, co robić.

Nie ma problemu.

Pozwolisz mi pooglądać? Naprawdę?

- Mogę to zrobić dla brata. - Dziękuję, bardzo dziękuję!

Będziesz moim kontaktem. O wszystkim informuj.

Czego chcesz, Butts? Nie mam czasu...

Tatuś!

Co Ty tutaj robisz?

Kochanie, zrobię z ciebie gwiazdę.

Mój magazyn opisze ciebie i twoje stowarzyszenie.

Tato, wspaniale!

Cofnij się, Butts.

Najpierw dziekan Speer z tobą pomówi.

Kimberly...

Damy,

i tego słowa użyłam celowo,

mam dobre i złe wieści.

Te dobre,

mój tata chce umieścić artykuł w News Month Magazine,

o naszym stowarzyszeniu.

Zła wiadomość, dla niektórych z was...

jest taka, że przez resztę roku...

dziewczyny z tego bractwa będą się spotykać...

z facetami z Phi Upsilon Delta.

To nie fair, co powie Jamie?

Od tego wieczoru...

dziewczyna z tego domu, przyłapana...

z chłopakiem, który nie należy do Phi Upsilon Delta...

zostanie wykluczona...

z artykułu w magazynie...

i tego bractwa.

Czy to jasne?

A teraz poważnie.

Nie pieprzyliśmy się od trzech cholernych dni!

To mnie zabija. Jak możesz mi odmawiać?

Muszę tak robić.

Zawsze mówisz nie, kiedy masz na myśli tak.

- Tym razem mówię poważnie. - To chcesz się pieprzyć?

Oczywiście, że tak Joey.

Naprawdę lubię to z tobą robić.

Ale nie mogę.

Mówisz, że chcesz się pieprzyć, a potem mnie odpychasz.

Masz schizofrenię?

„Joey, mam na to ochotę, nie, nie mogę…”

Chcesz czy nie? Po co się spotkaliśmy?

Przyszłam ci powiedzieć, że nie możemy się spotykać.

Powiedz o co chodzi.

Dlaczego ​​jesteś tak dobry?

12 lat w tej samej szkole czegoś uczy.

Masz już dyplomy. Nie chcesz ich użyć?

I stracić tyle dymania?

Sprawiasz, że sama chcę tu zostać.

Mówiłaś, że musimy przestać się widywać?

To prawda.

Dobrze nam razem, Angie.

- O jakim okresie mówimy? - Nie wiem.

- Nie powiesz mi? - Nie mogę.

Chodzi o bractwo?

Nie zasługuję na ciebie?

No, kochanie.

Podziwiałem cię za samodzielne myślenie.

Nie i już.

Niech cię!

Czy skazany ma prawo do ostatniego posiłku?

To będzie uczta, którą zapamiętasz.

Przyszłam ci powiedzieć, że to koniec. Koniec z pieprzeniem.

Koniec z czymś czego prawie nie ma?

Nie pozwalasz mi sobie wsadzać!

Co wsadzać? Myślisz, że masz dużego...

Przestań, usłyszą cię.

Daj chociaż polizać cipkę, lepiej się poczujesz.

Dałam słowo.

Niby komu?

Cześć.

Kocham "Przeminęło z wiatrem".

Dziękuję za kino, Chillton.

Jak sobie poradziłeś z tym komputerem?

Poradziliśmy sobie razem, Desiree.

Jeśli już pytasz, to mam pewien problem, z którym nie mogę sobie poradzić.

Dam radę ci pomóc?

Kolejny problem przy którym muszę ruszyć głową?

Razem mogliśmy zmusić komputery do myślenia.

Jak to "mogliśmy"?

Użyłaś czasu przeszłego.

Rzeczywiście.

Musze ci coś powiedzieć.

Coś tak smutnego jak Przeminęło z wiatrem.

Ja też muszę z tobą o czymś porozmawiać.

- Ja pierwszy. - O co chodzi?

Nie wiem, zapomniałem.

Nie możemy się już spotykać. Nigdy.

I nie mogę powiedzieć dlaczego.

Co takiego zrobiłem?

Kocham Cię.

Wiem, że zrobisz dla mnie wszystko.

Masz rację.

Ale już widzę nekrolog:

„Joseph Antonioni Marianno z New Jersey...

zmarł z powodu ostrego zatoru jąder".

Będą dwie trumny. Jedna dla mnie,

druga na spuchnięte jaja.

Chodź i powiedz o co chodzi.

To okropne.

Tata Kimberly jest właścicielem pisma.

Chce opublikować artykuł o naszym stowarzyszeniu.

Pospieszmy się.

- Nie chcę spóźnić się na zdjęcia. - John!

Coś ci wyjaśnię.

Beze mnie nie będzie żadnych zdjęć.

A po drugie, nie dotykaj mnie.

Chyba że wydam ci taki rozkaz.

Pamiętaj, że nie my was wybrałyśmy. Zrobiła to dziekan Speer.

Dla mnie jesteś tylko statystą.

Muszę porozmawiać z Letitią.

- Na osobności. - Już dobrze, lesbijskie suki!

Nie chcę byś w kadrze, chcę...

Mógłbym ich pozabijać gołymi rękoma.

Ten dupek trzyma moją Janice.

Spokojnie, będzie dobrze.

Jesteś pewien planu, który ustaliłeś z Chilly'm?

Nic nie może się stać mojej Alice.

Wyluzuj.

Wklepałem go do komputera dziś rano,

ten plan jest niezawodny.

Pierwszy etap to zdobycie człowieka w bractwie.

Tym zajmiemy się na mieście.

Twoja Alice przekaże nam co trzeba.

Chodź, dopracujemy plan.

Bez wpadek!

Wszystko gotowe?

Zaczynajmy. Musimy być na kampusie za niecałą godzinę.

Znacie się na tym? Tatuś chce by było idealnie.

Wsadzę tej suce aparat w cipę!

- Będzie idealnie. - To dobrze.

Uśmiech.

Jeśli mnie złapią, dostanę po tyłku.

Nie martw się.

Gdy świat będzie się walił i tak cię ochronię.

Masz informacje?

Dziś w domu zostaje tylko jedna dziewczyna.

Pozostali jedzą lunch z W.R., a potem idą do kina.

To w ramach podziękowania.

Ta, która zostaje...

ma pokazać dom dziennikarzom i fotografom od artykułu,

żeby wiedzieli, jak żyjemy.

Co planujecie? Jeśli to nie wypali...

Wiem, chodzi o twój tyłek. Całkiem niezły tyłek.

Nie martw się, zajmę się wszystkim.

Chillton i Jamie opracowali plan pod moim nadzorem.

Uspokój się i zaufaj mi.

Nie nie teraz. Bądź ostrożny.

- Słyszałeś? - Idealnie.

Jedziemy z Chilly'm do miasta.

Przygotuj chłopaków.

Do zobaczenia o trzeciej.

- Musisz być Jamie. - Zgadza się.

- Vanessa dużo o tobie mówiła. - Tak?

Opowiadałem ci o Vanessie.

Zinfiltruje klub dziewczyn i załatwi sprawę artykułu.

Nic się nie martw.

Mamy z nią spotkanie. Pojawi się?

Pojedziemy do jej mieszkania. Jeszcze chwilę będzie zajęta.

My?

Lil, podejdź bliżej.

- To Jamie. - Witam.

Poczekamy z nim w mieszkaniu Vanessy.

Świetny pomysł.

Chodźmy.

Pomóc ci zejść?

Idziemy?

Chilly, chodź z nami.

Wejdź głębiej.

Wsadź mi język.

Weź mnie w dupę, uwielbiam to!

Jeszcze!

Zerżnij mi tyłek.

Głębiej!

Tak, w dupę!

Wygląda na to, że jestem na czas.

Zobaczmy, na co cię stać.

- Gotowa, Vanesso? - Jasne twardzielu.

Jak skończymy z tymi dwoma palantami od W.R.

szybko odechce im się artykułu.

A my odzyskamy dziewczyny. Chodźmy.

Witam, jesteście z gazety?

Nie. Pracujemy dla Quickee Laundry.

Właśnie wprowadzamy nowy produkt.

- Mamy tu próbkę. - Powąchaj.

- Zaciąg się. - Jeszcze trochę?

Jest już po niej.

Zabierz ją na górę. Niech Vanessa założy jej ciuchy.

To ci dziennikarze!

Spadajmy stąd. Vanesso, jesteś gotowa?

Rodzona matka by mnie nie poznała.

Ile mamy czasu?

Kilka godzin.

Dziewczyny jedzą lunch a potem idą do kina.

Mamy uchwycić atmosferę tego miejsca.

Jedna z nich ma nas oprowadzić.

Czyli ten piękny dom...

nas dwoje i dziewczyna?

Nawet o tym nie myśl, szef by nas ukrzyżował.

Została tutaj bo jest członkiem grupy religijnej...

która nie pochwala kina i...

- Pieprzenia. - Właśnie.

Szlag!

Te szwendające się w koło cipki...

tylko mnie podniecają. Chodzę ciągle ze wzwodem.

- Zostaw go w spodniach. - Spróbuję.

- Jesteście z pisma? - Tak proszę pani.

Drzwi były otwarte, więc weszliśmy.

Bardzo dobrze.

Najpierw piwnica, parter czy... pięterko?

Zacząłbym od pięterka.

To będzie dobre miejsce na początek.

Zacznijmy od piętra, potem zejdziemy na dół.

Zapomniałam sprawdzić, czy pokoje są posprzątane.

Poczekajcie tu na mnie.

Kimberly zrobiła kanapki,

jest coś na co macie ochotę?

Może później.

Mówiła, żeby was obsłużyć. Dajcie znać jak coś.

Przypomnij jeszcze raz o tej śmierci i ruchaniu.

- On nas zabije. - Mam to w dupie!

Opanuj się. Robimy zdjęcia i spadamy.

Nie dam rady!

Widziałeś ją? Nie dam rady! To jak tortury!

Ok, wszystko gotowe.

Przyjaciel ma problem?

- Tak. - Przechodzę ciężki okres.

Pozwól mi pomóc.

Wystarczy, kontroluj się.

Mój mały jest w agonii...

To pierwszy pokój.

A co jest w tym pokoju?

Co to za pokój? Spójrz na łańcuchy na drzwiach.

Nie wiem czy mogę.

Czy Kimberly nie powiedziała, że masz pokazać wszystko?

Powtarzam. Nie wiem, czy mogę.

Pewnie nie masz klucza.

Mam. Stale tam wchodzę by popatrzeć.

- Na co? - Co tam się dzieje?

Mamy tam trofea z gier. Takie pokoje mają inne kluby.

A we wszystkich bractwach trofea są pod kluczem?

Pewnie tak, nie wiem.

No dobrze. Kimberly kazała pokazać wam wszystko.

Ale obiecajcie nic jej nie mówić, gdyby miała się wściec.

Obiecujemy.

Nie wierzę!

Widzisz to?

Właśnie dokonaliśmy odkrycia stulecia!

Czuję się jak ci dwaj reporterzy, Woodburn...

Woodburn i Barnstein.

Wchodzisz tu popatrzeć?

Tak. Czasami pozwalają mi też pograć.

Co to za rzeczy? Na przykład to?

To są trofea.

Wykonane na wzór byłych chłopców.

Czy mogę ci zrobić zdjęcie z jednym z nich?

Jeśli chcesz.

To tylko dla nas. Nikomu tego nie pokażemy.

To zabawne, nigdy nie byłam tu sama.

Pokażę wam.

Ten jest śmieszny. To mały ptaszek dziekana Butts'a.

- O chłopie... - A ten następny?

To specjalny okaz na wzór ulubieńca dziewcząt.

Ta bielizna pochodzi z różnych randek.

Są wszystkie rozmiary.

To z dnia zabawy z całą drużyną piłkarską.

Ten zestaw jest z nocy z profesorami.

Każda należy do innego.

A to?

Pokażę ci.

- Możesz mi pomóc? - Oczywiście.

Muszę się zbliżyć. Mam szerokokątny obiektyw.

Zadam pytanie.

Co to wszystko jest?

To należy do Kimberly. Ona woli dziewczyny a nie chłopców.

Jak to działa?

Zobaczmy.

Włączasz to tutaj...

i masujesz.

Właśnie tak. To miłe uczucie...

Jestem zbyt sucha.

Pomogę ci.

Dziękuję. Co zamierzasz zrobić?

Zjem cię. Oto co zamierzam.

Nie mogę się tylko przyglądać.

- To miłe! - A to co?

Co to jest?

To poprawia smak ptaszka, gdy go liżesz.

W ten sposób?

Tak.

I co wtedy?

Wtedy smakuje jak cukierek.

I można go polizać.

Dobry ten lizak.

Czas na zabawę!

Ssij go!

Smakuje mi ten ptaszek.

A to dildo?

Włożę to tutaj.

Zbyt długo na to czekałem!

Tak dobrze smakuje, że chcę drugiego.

Dwa ptaszki!

Z przyjemnością.

Dwie pyszne ptaszyny.

Nie musisz tak robić, po prostu ssij.

Miło.

Ptaszyny dobrze smakują.

Zajmij się moją cipką.

Teraz moja kolej.

Chodź, podnieś nogi.

Wysoko.

Niezła zabawa, co?

Pobawimy się w przebieranki?

Co to?

Założymy te zwariowane kostiumy.

- Wolę się pieprzyć. - Przebierzmy się.

- Ale z tym zabawy! - Myślisz?

No dobrze. W co się przebieramy?

Po prostu się ubierzemy. Pokażę ci.

Dziewczyny będą potem.

- Pobądźmy we dwoje. - Napijmy się lemoniady.

Co do cholery?

Co się tu dzieje?

Przestańcie!

Obaj jesteście zwolnieni!

Ukrzyżuję was!

Kto cię tu sprowadził?

Zabije cię!

Bądź błogosławiona, moje dziecko.

Zatrzymać tą zakonnicę!

Chcę wiedzieć, kto za tym stoi.

Chcę jego głowy, zrujnuję go!

Zwłaszcza tę zakonnicę!

Kiedy dziewczyny wrócą do domu dowiemy się, kto to zrobił.

Tatuś jest wspaniałomyślny.

Jeśli ktoś z was może mi powiedzieć...

kto za tym stoi...

nie zostanie wykluczony z projektu ani z braterstwa.

Chcemy się tylko upewnić...

że już nic nie pokrzyżuje naszych planów.

Prawdopodobnie miał to być tylko żart.

Być może z inicjatywy zazdrosnego braterstwa.

Chłopcy są jak dzieci.

Skąd wiedzieli, że nie będzie nas w domu?

Kto może odpowiedzieć?

Brakuje tu kogoś.

Gdzie jest Alice?

Jest w bibliotece.

Biedaczka przejęła się wyrzuceniem z bractwa.

Pójdę po nią.

Usiądź, Angela.

Lepiej pomóż innym dziewczynom...

posprzątać dom z tych okropności.

Letitia, idź do biblioteki...

i poproś Alice, aby przyszła tu do nas.

Już idę.

Jeśli ona w ogóle tam jest...

Poszła do Uppa U Omega.

Dziękuję, Letitio.

Alice, co ty tu...

Chciałam ci powiedzieć, że ​​nie winię cię za wczoraj.

To ja powinienem cię winić!

Myśl sobie, że to sen.

Mokry sen.

Nie teraz. Oni zaraz się obudzą...

Chcę być razem z tobą.

Zróbmy szybki numerek.

Będę cicho.

No może...

Cicho. Myślę, że nas obserwuje.

Chyba się zbliżam.

Dochodzę.

O nie!

Kurwa!

Nieważne, kochanie. Chodź i mnie pocałuj.

Już dobrze, chodź.

Spokojnie.

Nikt nas nie słyszał.

- Mówiłam ci. - Popatrz co zrobiłem.

Nie mogłem się opanować.

- Nie bądź głupi. - To nie głupota.

Powinienem być facetem.

Przecież jesteś facetem.

Było mi dobrze.

To nonsens. Wszystkie mówicie to samo.

Tak nie może być i kropka.

To obciach.

Przytul mnie.

Panno Speer,

wygląda na to, że straciłaś kontrolę nad tym projektem.

Członkowie bractwa...

Przykro mi, Butts, przepraszam...

Wiem co się stało i nie musisz mi tego powtarzać.

Powierzyłem Ci ten projekt,

ale grupa zboczeńców zaatakowała moją córkę.

I prawie wszystko zepsuli!

Przyznaj, że tego nie dopilnowałaś.

Tak się bałam. Mieli te wszystkie okropne rzeczy!

Byłam przerażona.

Ta biedna dziewczyna jest załamana tym co zobaczyła.

Odpowiedzialni mają zostać ukrzyżowani!

W przeciwnym razie, panno Speer, stracisz swoją posadę.

Zorganizuję imprezę, żeby zapomnieć o tych okropnościach.

A jeśli coś się stanie, stracisz więcej niż swoją posadę!

- Jest jedno rozwiązanie problemu. - Jakie?

Nie możemy udowodnić udziału członków Uppa U Omega.

Jeśli to oni, i tak ich nie powstrzymamy przed kolejnymi głupotami.

Co sugerujesz?

Włącz ich do swojego artykułu razem z ich dziewczynami.

Będziemy mieć na nich oko.

Nie chcę mieć tych świń w pobliżu mojego domu.

Ani nie chcę ich w tym artykule. Twój pomysł jest głupi.

Tatusiu, nie pozwól na to..

Nie martw się skarbie.

To głupie, Speer.

Jeśli coś się stanie...

jesteś skończona.

Słyszałaś co powiedział?

Do roboty.

Nie czas na podglądanie.

Cholera!

Chillton, jeśli Kimberly cię zobaczy...

Nie ma na to czasu. Spotkajmy się w sali informatycznej o 19:00.

Potrzebuję cię do naszego planu.

Twój ostatni plan zawiódł.

To dlatego, że tworzyłem go bez ciebie.

Chilltonie Anthony Bullock, to było takie romantyczne!

Oczywiście, że przyjdę.

Tęsknię za tobą... Teraz już idź, bo cię zobaczą.

Do zobaczenia.

Sprawy seksu są bardziej złożone niż myślałem.

Możliwości wydają się nieograniczone.

Jak wiecie, nowicjusze przechodzą Tydzień Piekła...

tuż przed przyjęciem.

Jednakże projekt taty zajmuje nam sporo czasu...

dlatego musimy przerobić cały tydzień w to jedno popołudnie.

Nie martwcie się, poradzicie sobie z łatwością.

Co mamy zrobić?

W sumie to nic. My odwalimy robotę.

To prosta ceremonia przejścia...

która uczyni was naszymi siostrami.

Czy wszystko gotowe?

Pierwszą rzeczą, którą musi wiedzieć siostra,

to kim są jej inne siostry.

Kandydatki, zdejmijcie bluzki.

Bardzo dobrze.

Nowicjuszki, macie minutę...

by poznać siostrę za pomocą dotknięcia.

Czas start.

Koniec z dotykaniem.

Nowicjuszki na kolana.

Członkinie, odsłońcie się.

Dajcie nowicjuszkom broń.

Nowicjuszki, wstańcie.

I zdejmijcie majtki.

Pochylcie się i rozłóżcie nogi.

Poznacie świat jakim jest. Nauczycie się przyjemności...

i bólu.

Przyłóżcie te narzędzia do swoich delikatnych perełek.

- Nie łapię. - Angela, pokaż jej.

Teraz chodźcie powoli po pokoju...

mając na uwadze swoją przyjemność....

ignorując ​​ból.

Zdejmijcie opaski.

Właśnie wykonałyście pierwszy krok by stać się...

członkami najlepszego bractwa na kampusie.

Witam was w stadzie. Teraz jesteśmy siostrami.

Dziś wieczorem mamy sesję z drużyną piłkarską...

do naszego artykułu.

Następnie pójdziemy na mecz, aby pokazać szkolnego ducha.

Idziemy wszystkie, z wyjątkiem Alice.

Niektóre siostry nie są tak lojalne jak inne.

Czasami popełniają poważne błędy.

Podejdź, Alice.

Musicie wiedzieć...

że siostra Alice nas wystawiła.

Przyczyniając się do wczorajszej kompromitacji.

By pokazać, że mam dobre serce,

nie wyrzucę jej ani z bractwa, ani z artykułu do pisma.

Zadbamy tylko, by dostała małą karę.

To niesprawiedliwe. Ma prawo do procesu.

Angela, jeśli będziesz jej bronić,

pomyślę, że z nią współpracujesz.

I nie zamierzam okazywać pobłażliwości.

Nowicjuszki mogą iść przygotować się na mecz.

I pamiętajcie...

Nic nas nie powstrzyma by być tematem w piśmie taty.

Idźcie.

Rozbierz się z reszty ubrań, mam dla Ciebie niespodziankę.

Czyż nie jest piękny, Alice?

Spytałam czy jest piękny.

Cholera! Tak, jest piękny.

Tak lepiej. Słuchaj się mnie i nic ci nie będzie.

Pokaż jej swojego kolegę.

Czy ten drągal cię nie ekscytuje?

Powiedz, że na jego widok ​​ jesteś cała mokra.

Twój widok sprawia, że ​​jestem mokra.

Spójrz na to!

Powiedz, że chcesz go poczuć w gardle.

Powiedz to!

Chcę poczuć twojego kutasa w gardle.

Słyszałeś? Bierz się za nią.

Kimberly, to posuwa się za daleko.

Zamknij się.

Mam powiedzieć twoim rodzicom, że wypadasz z bractwa?

Nie podoba ci się to? To wypierdalaj!

Jesteś psem, co Alice?

Jesteś psem, prawda? Odpowiedz mi.

Tak, jestem psem.

Więc zapewne chcesz się pieprzyć jak suka.

Prawda, Alice?

Słucham?

Co powiedziałaś?

- Tak. - Głośno! -TAK!

Chcę być rżnięta jak suka.

Dobrze, John. Wiesz co robić.

Chcesz, żebym cię przeleciała? Odpowiedź!

Czujesz się winna zdrady i chcesz odpokutować.

Powiedz to Alice!

Już lepiej. Powiedz to!

Pieprz mnie.

Powiedz to Alice.

Powiedz, żeby cię spryskał spermą.

Powiedz to.

Spuść się na mnie.

Ssij go!

Trzeba ją rozgrzać!

Wystarczy!

Nie waż się jej naznaczać!

Połóż na niej łapy, a ojciec wyśle ​​cię do paki na całe życie!

To koniec!

Ręcznik, Letycjo.

Daj ten ręcznik, szybciej.

Wytrzyj się.

I nie narażaj już naszego bractwa.

Wyjdź z tyłu, dyskretnie.

Jesteś wydalona do czasu uroczystej kolacji.

Może to poszło za daleko. Wiem.

Ale nikt nie będzie ze mną zadzierał.

Rozumiesz?

Łapiesz?

Letitio, chodź.

Nie zostawimy Cię samej.

Idź Desi, wiemy o randce z Chilltonem.

Zaopiekujemy się Alice.

Chilly wydawał się taki zdesperowany, bezradny...

Potrzebuje mnie do swojego planu.

Fascynuje mnie jego myślenie.

Jesteś geniuszem. Ale cudowny umysł...

czasem nie zauważa podstaw.

Nie jestem pewna, czy takie ruszanie głową..

miał na myśli.

Nie rozumiem.

Idź i baw się dobrze. Zaopiekujemy się nią.

Robię to dla nas wszystkich.

Łącznie z tobą, Alice.

Jak dziewczyna z takim ciałem może nie wiedzieć o co chodzi?

Czeka na dzwony, które ją obudzą.

Ciekawe czy Chillton ma czym w nie uderzyć.

Co wy tu robicie? Nie powinno was tu być.

Zostaliśmy, aby zająć się Alice.

Co z nią nie tak?

Co tu się dzieje?

Kimberly... ta suka!

Ukarała ją za pomoc chłopakom...

w kompromitacji tego głupiego braterstwa.

Co za karę masz na myśli?

Jeśli ta mała suka bierze sprawy we własne ręce,

to tym razem ja ją załatwię.

A jej ojciec może sobie padać trupem.

Wyjaśnij mi wszystko.

Chilltonie, nie myślałam że jesteś taki romantyczny.

Ja też, Desiree.

Teraz, gdy czekamy na obliczenia komputera,

czym się zajmiemy?

Po to mam to wino.

Kocham Cię.

Kocham cię, Chilly Anthony Bullock.

Jest coś o czym chcę porozmawiać.

O czym, Chilly Anthony Bullock?

Właśnie o tym.

Nie lubię jak mnie tak nazywasz.

Czuję się jak twój wujek.

Mów mi Chilly... lub Chillton.

Nie jesteś żadnym wujkiem.

Tylko, że Przeminęło z Wiatrem to mój ulubiony film.

Gdy cię tak nazywam to brzmi jak imię dżentelmena z południa.

Rozumiesz mnie?

Tak sądzę.

To za nas. Scarlett i mnie.

- Za Rhett'a i Scarlett. - Kocham to.

Czy mogę mówić do ciebie Rhett?

Jeśli tylko chcesz.

To notatki do planu?

No cóż... Nie do końca.

To pomoc od Jamiego.

Nie jest mądrzejszy od ciebie!

W pewnych tematach nie jest

ale...

Desi kocham cię i myślę, że ty też mnie kochasz.

Kiedy dwoje ludzi się kocha, oni...

Nie wiem, może moglibyśmy...

Nie wiem.

Pieprzyć się?

Nie bądź taki zaskoczony.

Ja też mam uczucia, tylko że...

- Ja nigdy... - Ja też nie.

Po to te notatki.

Jamie z kolegami pomogli mi z tym.

Żebym wiedział jak to robić.

"To"? Masz na myśli właśnie "to"?!

To mi wystarczy.

Tym razem Kimberly przesadziła.

Musicie mi zaufać. Przechodzę do innej drużyny.

Co masz na myśli?

Zmiana? Myślałam, że pracujesz dla Butts'a i W.R.

Pracuję tylko dla siebie.

Mam dość tych dwóch.

Pójdę do domu Uppa U zobaczyć, co szykują.

Może mogę im pomóc. Poradzicie sobie?

Zostaniemy tu z Alice.

Kimberly może nas ochrzanić ale nic więcej.

Siostry są na nią wściekłe za Alice.

Nie będzie ich prowokować.

Dobrze, ale bądźcie ostrożne.

I zachowajcie to spotkanie w tajemnicy.

Desiree, sprawdzę notatki.

Mam w nosie te notatki, Chilly.

Przeprowadźmy własne doświadczenia.

Mój Rhett ukrywa tu wielki rewolwer.

Nie musisz tego robić, jeśli nie chcesz.

Jankesi cię usłyszą.

Janice miała racje mówiąc, że to przychodzi samo.

Kocham cię Chilly.

Wejdź we mnie.

Kochaj się ze mną.

Proszę.

Rhett, nie kończ we mnie.

Chcę to zobaczyć.

Chcę, żebyś strzeli prosto na mnie.

Dziekan Speer jest z nami.

Kiedy dowiedziała się o Alice, bardzo się wkurzyła.

A ten skurwysyn, który zrobił to mojej dziewczynie...

dostanie ode mnie coś specjalnego.

Co tu jest?

Rodzinny sekret przekazywany od wieków.

23 litry rumu,

19 litrów wódki,

30 litrów koniaku...

I likier.

Słuchajcie.

Jeśli to ma wypalić na imprezie W.R...

ludziom musi się to podobać, aby chcieli to pić.

A dla mnie to nie wygląda zbyt apetycznie.

Nie martw się, Chilly. Trzeba to tylko posłodzić.

Pozwólcie mi.

To zrobi robotę.

Cudowne...

Świetnie.

- 100 tabletek wystarczy. - To będzie wystrzałowa impreza.

Proszę o uwagę. Usiądźcie.

W.R. ma coś do przekazania.

Jako właściciel i wydawca...

Już niedługo.

W ogóle nie wygląda jakby miał odlot.

Wystarczająco mu polałeś?

Nie wiem.

Skorzystam z okazji...

by podziękować każdemu z was...

zaczynając od mojej pięknej córki,

Kimberly Anne Jackson.

Piję za twoje zdrowie.

Chcę podziękować dziewczynom...

z Omega Alpha Phi Gamma,

Delta Kappa Mu,

i chłopcom...

z Phi Upsilon Delta.

Podnoszę kieliszek za wasze zdrowie.

Wypił już z pięć kieliszków!

Nie powinien już chodzić.

Nawet nie chcę wspominać...

o pewnej wpadce...

która się przytrafiła.

Powiedzmy, że problem jest zażegnany.

Mała grupa...

Na pewno ten rupieć nie jest na to uodporniony?

Mam nadzieję, że nie!

Co zrobimy jeśli jest?

Cierpliwości.

... przyzwoici ludzie

jak wy sami, dostają...

uznanie...

zasługują na uznanie.

Podsumowując,

mówimy...

Nie jestem Butts, jestem Kimberly.

Co się stało Butts?

Masz oblepioną twarz.

Toast.

Tatusiu!

Ta pieprzona zakonnica...

Bawcie się dobrze!

Wiedziałam, że do tego dojdzie.

Spokojnie, tylko patrzymy.

W ramach podziękowań dla sponsora od studenckiej młodzieży...

wszyscy pozbywają się ubrań.

W.R.

Przywitaj się z moimi przyjaciółmi. Chodźcie, chłopcy.

Cześć szefie. Jak cycuszki?

Możemy porobić zdjęcia, szefie?

Uśmiech.

Niezłe ujęcie.

- Widziałeś tego kutasa? - Tutaj.

- Chodź tu, suko. - Zabiję cię.

Spróbuj tego kutasa i powiedz, do kogo należy.

Widzisz co oni robią?

Uśmiech.

Znajdziemy ci następną kostkę, ty suko.

Idealnie!

Dalej, wsuwaj.

Nie mów mi, że masz dosyć.

Mam to.

Spójrz tu!

Co się dzieje?

Chcę jeszcze jedną cipkę.

Nie martw się kochanie. Mam dla ciebie małą niespodziankę.

Larry!

Niespodzianka!

John „Szalony tłok” Jones w końcu ucieknie z Haroldem.

Wiodą szczęśliwe życie na ulicy Castro w San Francisco.

Janice Shipley i Randy Banning

występują teraz w programie telewizyjnym

Seksualne Ćwiczenia.

James Learner

stał się ekspertem od narkotyków

białego domu.

Joseph Antonioni Mariano

został producentem filmów X.

W swoim pierwszym filmie

"Ojciec chrzestny ssie"

jego żona Alice gra rolę

Marlona Brando.

Kimberly Anne Jackson

stała się znaną mówczynią i autorką książki

1001 sposobów na zaspokojenie mężczyzny.

Angela Steinberg jest gospodynią domową w Cleveland w stanie Ohio.

Desiree Hamilton i Chillton B. Anthony

pobrali się i uruchomili usługi randkowe w Atlancie

pod nazwą „Dopasowania Scarlett i Rhett'a"”

W.R. Jackson został doradcą prezydenta

w dziedzinie zdrowia, edukacji i zasiłków.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.