Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Czech
Danish
Dutch
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Interlingua
Irish
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
"Ach, jak daleko jest stąd na drugą stronę góry ..."
ale słyszę jego głos.
Tak, słyszę, że ...
A ja ... "
I zapomniałam oracji, do cholery!
- Zastanówmy się co jeszcze zrobić. - Mamy już dość na dziś.
Pospieszcie się, dziewczyny!
Pozostałe klasy już poszły.
Jest wiele do zrobienia.
Tak, będzie. Dalej, dziewczyny!
Bilitis, dokąd idziesz?
Przebrać się.
Możesz pójść tak jak jesteś, inni czekają.
Cześć.
Cześć.
Chodźmy popływać.
Jest ładny dzień.
To wspaniałe być w wodzie, bez kostiumu kąpielowego.
Pływamy w strojach kąpielowych. Proszę!
Cóż, proszę, możecie zwrócić uwagę?
Wiem, że jest już za późno, aby jechać do Abbey, więc zmieniłam plany.
Ale tylko pod jednym warunkiem, słyszycie?
Wszystkie zachowują się jak grzeczne panienki.
Nie martw się, panno Lasie.
Zawsze zachowujemy się jak damy.
Chodź, szybko!
Nie macie się czego wstydzić.
To wspaniałe, nie mieć nic na sobie.
Chodź... idź!
To jest zabawa.
Woda jest zimna.
Nie, zaczekaj!
Chcę popływać.
Zostań ze mną.
Zawsze musisz być inna.
Nadal nie będziesz się do mnie odzywać?
Hej, popatrz... sprawdzimy to.
Mój rozmiar jest najmniejszy.
Mój jest większy.
Moje są większe.
Gdybym mogła wybierać, wybrałabym Flory.
Zobacz je... są obrzydliwe.
Nigdy nie pocałuję chłopca.
Zakochasz się i będzie.
I nie mam zamiaru zakochać się.
Jest słodki.
Myślę, że jest piękny.
Podoba mi się.
Cóż, teraz na miejsca, proszę.
Dalej, dziewczyny, usiądźmy.
Głowy do góry i wyprostujcie się.
Dalej, pokaż mi go.
Ale to również moje!
Czy wszyscy są gotowi?
Panienko!
Ty, tak.
Głowa do góry proszę.
Dobrze.
Ładny uśmiech.
Gotowe?
Dziękuję.
Więc idziemy przygotować swoje rzeczy.
Nie mogłam przestać patrzeć na niego, jak wyciągał zdjęcie.
Kto wiedział, że fotograf będzie taki słodki!
Po co pakować w pośpiechu teraz?
Możemy to zrobić jutro.
Ciszej, dziewczyny! Spokój!
To nie wakacje.
Panie, proszę!
Jeśli... pozwolicie?
Najwyższe z tyłu.
Teraz, głowy, plecy proste.
To jest to.
Możesz przyjść do nas jutro, pokazać?
Oczywiście, jeśli chcesz.
Będę zadowolona, jeśli przyjdziesz.
Naprawdę?
Cóż, teraz nie ruszajcie się. Pozostańcie.
Tak dobrze.
Uśmiech... jeszcze...
Dziękuję.
No, co powiesz?
Ach, nic... Nazywa się Lucas.
Och... puściłam małego żółwia.
Dotknęło!
Zwariowałaś, czy co?
Zrobiłaś to wszystkim facetom, których widzisz?
Ach..., nie. Jesteś pierwszym chłopcem, który tu przyszedł.
Wiesz, że mogłaś mnie skrzywdzić?
Ach, to był tylko kawałek chleba.
Ale intencje się liczą.
To był atak z premedytacją, to co zrobiłaś.
Cóż, wszyscy chłopcy to robią.
Nie wyglądasz na chłopca.
Mój ojciec mawiał, że mogłam być chłopcem.
Więc lepiej bądź ostrożny.
A jak, twój ojciec dał ci na imię?
Bilitis.
Bilitis?
Bilitis.
Bilitis!
Co? Co chcesz zrobić?
Chcę dowiedzieć się, czy Bilitis jest dziewczyną czy chłopakiem.
Poproszę o pomoc, jeśli podejdziesz trochę bliżej.
Zrób to.
Skoczę.
Ach, zrobiłabyś to dla mnie, co?
Co rozumiesz przez "dla mnie"?
Nie, nie dla mnie, dla ciebie!
Dla Ciebie.
Nie dla mnie, dla Lucasa!
Chodź, spróbuj.
Myślę, że jesteś trochę szalony.
Szaleję za tobą, tak.
Pocałujesz mnie?
Spróbuj, jeśli się odważysz.
Bilitis!
Co ci jest?
Starał się mnie pocałować.
Lucas?
Lucas próbował cię pocałować?
W pewnym sensie.
Co znaczy "w pewnym sensie"?
Nie chciałam.
Lucas chce Bilitis, Bilitis chce Lucasa!
Chodzi ci o twojego ojca?
Myślę, że w ciągu dwóch, lub trzech tygodni,
po zakończeniu ich pracy w Kanadzie.
A kobieta, która przyszła?
Kim ona jest?
- Stary przyjaciółka mojego ojca. - Starsza pani.
Ona traktuje mnie jak córkę, bo jest przyjaciółką mojego taty.
Nie widziałam jej od lat, od czasu, kiedy byłam mała.
Będziesz tęsknić?
W pewnym sensie.
Kogo wolisz, Lucasa czy mnie?
Co robisz?
Zamknij oczy.
Teraz pomyśl, że jestem Lucasem.
Nie, jesteś dziewczyną.
Wystarczy.
Trzymaj je zamknięte.
Zawsze myślałam, że jest to bardzo ważne, aby powrócić...
okazyjnie do szkoły.
Dla młodych dziewcząt,
Przykład osób starszych, może być bardzo inspirujący.
I dla starszych... och, wybacz mi.
Ale może być to miłe, myślę że sporadycznie można to zaplanować.
To daje bardzo dobrą atmosferę.
Chociaż dzisiejsze środowisko, jest czymś wyjątkowym.
Oczywiście uroczystości, powodują że ucznnice są podekscytowane i zdenerwowane.
Cóż, myślę, że są na wakacjach.
Wiem, co masz na myśli.
A pan, także wie?
Oczywiście, że tak.
Wiem, że Melissa była cudownie uprzejma.
Dlatego się z nią ożeniłem.
Ach, spójrz na mnie!
Wyglądam jak idiotka.
Och, mój Boże.
To dobre.
Faktycznie, zdjęcia nie są złe.
Wyglądamy całkiem dobrze.
Co za twarz, na Boga!
Pozwól mi zobaczyć.
Hej, to jest ze złej strony.
Jesteś fotografem?
Daj mi to!
OK, dobrze.
Uważaj, to wszystko czego chcesz się dowiedzieć?
Co z tego?
Co o tym myślisz? Ty i Lucas ...
Posłuchaj, spójrz! Kim oni są?
Ona jest piękna, a on przystojny.
Nie wydają się rodzicami.
To jest Melissa, Melissa Hampton.
Była aktorką.
Spodziewamy się Bilitis?
Ach, tak. Przyjdzie tu.
Bilitis!
Idę.
Jej matka przyszła, zabrać ją do domu.
Nie martw się o nią.
Ona nie jest twoją matką.
Usłyszałam to od wielu miłych ludzi z miasteczka.
Chciał ją poślubić.
Skąd wiesz, gdy nikt tu nic nie wie?
Moja siostra powiedziała mi.
Była jej bardzo dobrą przyjaciółką.
Witam. Witam.
Jestem Melissa Hampton.
Cóż, Demir jest moim mężem.
Mój mąż.
Witam.
Nigdy bym cię nie rozpoznała.
Ładna, prawda, Pierre?
Urocza.
Ale nie podobają mi się mundurki.
Bilitis, trzeba się przygotować, chodź.
Przepraszam.
Musiałeś zadzierać z nią?
Dlaczego?
Naprawdę?
Gdybym była tobą, byłabym z tym ostrożna.
Boję się.
Jest tam na widowni!
Kto?
Fotograf.
To było doskonałe, prawda?
Tak.
Wyjątkowe.
One przygotowywały ten występ przez cały miesiąc.
Ale czy wiesz? To same dziewczęta, przygotowały to wszystko.
One wybrały dla siebie własne utwory.
Stworzyły sobie własne stroje. Wszystko.
Tak?
Ach, teraz zobaczycie Bilitis.
- Chodź, Bilitis, idź teraz! - Nie, nie mogę.
Nie bądź głupia.
Chodź, już!
"Noc jest tak głęboka,
że moje zmęczone oczy
nie zobaczą drogi
i zagubię się w lesie... "
Przepraszam, nie mogę.
To nic, po prostu zdenerwowanie.
Będzie następny numer.
"Wiesz, że tysiąc razy mówiłam, aby pójść tą drogą.
Proszę pani, błagam.
Wygrałaś.
Nie, nie jestem tym, kim myślisz, że jestem.
Więc kim jesteś?
Jestem Fredder.
Syn... ach ".
Czujesz się lepiej?
Co się stało?
Nic, to tylko trema.
Trema sceniczna?
Wynoś się, Sabine!
Ubezpieczenie.
Wiesz, czego ja teraz pragnę.
Wiem.
Nie zapominaj, że będzie jeszcze Lucas.
Jedziemy. Jesteśmy gotowi.
Moja żona nie może oderwać się od tych pań.
Przejdź do przodu, jest zimno.
Ona jest nianią.
Znała mnie, od kiedy byłam bardzo mała.
Była tu, kiedy urodziłam się i nigdy mnie nie opuściła.
Cóż, nie było jej, kiedy ja się urodziłem.
Miałaby okazję zobaczyć,
jak słodki byłem. Bardzo cichy!
Dobrze, dobrze, to musi ważyć więcej niż 10 lat temu,
ale teraz jesteś dużą dziewczynką.
Dam ci buziaka, i będę wołać na ciebie Bili.
W porządku?
Dobra, daj mi buziaka i nazywaj mnie Bili.
Spędzałam wszystkie moje święta w tym pokoju, kiedy byłam młoda.
Podoba ci się?
Tak.
Dopóki nie jest zamykany na klucz.
Czemu mielibyśmy zamykać drzwi?
Chodź ze mną.
Bilitis.
Tak?
Czy to był twój wiersz?
Co z tego?
Miłosny?
Tak, to jest o dziewczynie ...
Jeździsz konno w twojej szkole?
Tak, tak, wiele dziewcząt jeździ, ale nie ja.
Dlaczego?
Czy jest jakiś powód?
Nie, nie wiem, dlaczego.
Może to ...
To dziwne, większość dziewcząt kocha jazdę.
Jest to dość ekscytujące.
Pierre.
Czy nie jesteś głodna?
Nie, dziękuję.
Wiesz, można przytyć trochę więcej.
Czy nie uważasz, Melissa, że powinna mieć trochę więcej...?
Nie?
Czuję się trochę zmęczona... Przepraszam.
Chcesz coś na noc?
Tak, chciałabym szklankę mleka.
Proszę ze mną.
Przepraszam.
Szklankę mleka. Dlaczego nie miś?
Wiesz, on tylko żartuje.
Zawsze robi to... zbyt często.
Zdaje się, że kocha konie.
Och, on jest szalony na ich punkcie, i jest wspaniałym zawodnikiem.
Jest laureatem wielu nagród.
Mieszkacie tu przez cały rok?
Tak, Pierre prowadzi szkołę jazdy.
Śpicie razem?
Oczywiście, co za pytanie.
Dobranoc.
Dobranoc.
Co oglądasz?
Jesteś, kochanie.
Kiedy byłaś w wieku Bilitis.
Wiesz? Wyglądasz jak ona.
Myślę że nie.
Kochanie, co ona teraz robi?
Wzięła butelkę?
Poszła do łóżka.
Była wyczerpana.
Podobnie jak ja, wyczerpana.
Nie ja!
Nie jestem zmęczony!
" Nagie drzewo, wspinając...
obejmują moje nagie uda.
Wśród gałęzi,
wysoko pośród liści dających mi ciepło schronienia przed nocą.
Pieszcząc moje piersi do stóp zwisających wolno.
Strumieniem, który przepływa przez skórę po całym ciele.
Od moich rąk zieleniących się naręczem kwiatów.
Dreszczem smaganego wiatrem drzewa.
Który staram się wtedy stłumić oplatając je nogami,
mocno wtapiając w nie swoje ciało...
czując je połączone od szyi w dół,
do moich piersi. "
Dzień dobry, Nanny.
Tak wcześnie?
Wszyscy są?
Nie, Pierre wyszedł wcześnie rano.
Nie wróci aż do wieczora.
A Melissa?
Ach, jest jeszcze w łazience.
Ach, tam jest.
Dzień dobry.
Dzień dobry.
A więc wzięłaś kąpiel.
A ty nie?
Ja nie potrzebuję.
Czy to prawda, że twój mąż nie powróci aż do wieczora?
Możesz nazwać go Pierre.
Nie, jego nie będzie.
Cóż, to nikt nie będzie nam przeszkadzać.
Co tam masz?
Hej!
Idź, załóż kostium kąpielowy.
Na co czekasz?
Jest w porządku?
To jest katastrofa.
Dam ci jeden z moich.
Nie chcę kolejnej katastrofy.
Nie wygłupiaj się, chodź.
Woda jest zimna.
Czy masz siostrę?
- Nie - Szkoda, że nie masz.
Hej!
Nie mogę w to uwierzyć.
To wełna!
Nigdy się nie wysuszy.
Bez względu na to, jestem przyzwyczajona.
Ale ja nie chcę, żebyś się przeziębiła.
Weź zdejmij to coś.
Daj spokój, nikt nie patrzy.
Ty.
Poważnie, Bili. Mogłabyś przynajmniej pomóc.
Spójrz na mnie, jestem płaska jak chłopak.
A co, jeśli podoba mi się to?
Kiedy byłam w twoim wieku, w szkole, kiedy wszyscy spali...
Och! Zraniłaś mnie! Czy to, twój mąż robi tobie?
Powstań!
Słuchaj, przestań szpiegować.
Bilitis.
Co?
Jeśli nie masz nic lepszego do zrobienia jutro,
dlaczego nie przyjdziesz do szkółki na lekcję?
Nie, dziękuję, nie lubię koni.
Obawiam się ich.
Cóż, idę do łóżka.
Co z tobą?
Zapomniałaś książki.
Dziękuję.
To książka o miłości.
Każda jest o miłości.
Cóż, dobranoc.
Niewygodny wiek.
Uroczy staruszek. Szach.
Jak się poznali, Nanny?
W szkole jazdy, uczył jazdy.
Tak, ale ona naprawdę go kocha?
Zakochała się w koniach, a potem w nim.
Myślę, że popełniła błąd.
Wybrałabym konia.
To coś, czego nie powinnaś powiedzieć.
Powiedzieć komu, koniowi czy Melissie?
Czy możesz kontrolować swój język?
Cóż, nie znam kobiety tak pięknej, jak ona i tak nieszczęśliwej.
Eh...?
Szanowny Lucasie.
Nie!
Nie!
Nie!
Przestań, proszę!
Nie!
Nie, proszę!
Nie! Zepsuty.
Nie, nie chcę!
Bili!
Tak, jeszcze tylko minutkę.
Nie spiesz się, nie ma pośpiechu.
Idziemy znowu dzisiaj na plażę?
Myślę że nie.
Ach, ale dlaczego?
Uwielbiam chodzić na plażę.
Masz zamiar to idź, ja nie.
Dlaczego mam iść sama?
Zobaczysz.
Twój mąż jest brutalny.
Mówiłam ci, żebyś mnie nie szpiegowała.
Ja nie. Tylko że wszystko słyszałam.
Raz i na zawsze, Bilitis: To nie twoja sprawa.
Dlaczego nie pozwoliłaś mi odejść w spokoju?
Zostawię wolny dom, twojemu przyjacielowi.
Jakiemu przyjacielowi?
Twojemu chłopakowi.
Jakiemu chłopakowi?
Szanowny Lucas.
Teraz nie będziesz musiała kończyć swojego listu.
Tak.
Tak, jak powiedziałam.
Kto w tym domu jest szpiegiem?
Melissa...
Dlaczego to jest tak ważne, że musimy zobaczyć to dzisiaj?
Ponieważ myślisz, że jesteś zakochana.
Aby pozbyć się tych złudzeń i zdobyć trochę doświadczenia.
Nie rozumiem, Melisso.
Nauczysz się.
Hej!
Chcesz trochę lodów?
Dobrze.
Chodź.
Joe, lody dla pani.
Coś specjalnego.
Pistacja, wanilia, czekolada?
Trzy.
Trzy.
Częstuj się.
Wanilia, pistacje... czekolada?
Tak.
Tak więc mówisz, że...
nie możesz wyjść wieczorem, lub jutro w nocy...
Albo pojutrze...?
Nie, ani w nocy.
A dlaczego nie?
Dlaczego?
Bo Melissa mi nie pozwala.
Melissa?
Tak.
I jesteś pewna?
Bezpiecznie.
To wyjdź przez okno.
Melissa nie pozwoli mi wyjść oknem.
Bilitis, mówię poważnie!
Ja też.
Lody są dobre.
Cały dzień pracuję.
i jeśli nie pozwala wyjść ci w nocy,
to kiedy się zobaczymy?
Historia nocnego stróża: konieczność pracy w nocy i jego żony za dnia,
kiedy znajdą czas, aby mieć dzieci?
Ach, dlaczego?
Myślisz, że chcę mieć dziecko?
Masz lody na brodzie.
Racja. Chociaż pracuję, muszę zobaczyć cię w dzień.
Przyjedź tutaj rowerem.
Nie mam roweru.
To poproś o niego Melissę.
Ale co sprawia, że myślisz że pójdę o to zapytać?
Słuchaj, Bilitis, spotkamy się, tak czy nie?
Tak.
Nie.
Możesz zobaczyć mnie.
Jeśli pewnego dnia poproszę Melissę o rower, przyjadę tutaj,
i pewnego dnia udamy się do mojego domu na motocyklu.
Masz motocykl, tak?
Ach, jeśli tak mówisz, to w porządku.
Pewnego dnia przyjdziesz i pójdziesz do innego.
Racja.
Jesteś winna mi pocałunek.
Nie.
Zobacz, jak dzięki temu wygląda.
Pocałuj mnie tu i daj spokój.
Widzisz, możesz pocałować.
Uważaj na kaczki.
Zmykajcie kaczki.
Słuchaj, to jest mąż Melissy.
Tak, wiem.
Widziałem go w szkole.
Widziałeś również Melissę, prawda?
Tak.
Musiał spędzić dość czasu, aby zamontować to wszystko.
Ale pieniądze nie były jego, tylko Melissy.
Tak?
Jest dość przystojny.
W ogóle nie w moim typie.
Mam nadzieję, że tak!
To jest to.
Uważasz, że powinnam starować w Monte Carlo?
Cóż, nie jesteś zła.
Ale Monte Carlo, jest nieco za trudne.
No, ale jeśli miałam nauczyciela, który dał mi pewność siebie.
Tak, widzę.
Chcesz jechać do Monte Carlo?
Nie, nie wiem.
Otóż.
Pewnie mnie zobaczył, więc lepiej pójdę się przywitać.
Wydaje się że chcesz.
Powinnam pójść, aby go powitać, czy nie?
Może nie... spójrz.
Do zobaczenia jutro na twoim rowerze. Bądź ostrożna.
Nie masz swojego roweru, prawda?
Czekaj.
Nie, pożegnaliśmy się we właściwy sposób.
W jaki sposób?
Słuchaj, Melissa. Co mam powiedzieć?
Nic nie musisz.
Dzień dobry, proszę pani!
Myślałam, że będziemy na kawie razem.
Na Boga, usiądź.
Jeśli pojadę, muszę zacząć przygotowywać konie dzisiaj.
Cóż, trzy dni nudy brakuje, aby zobaczyć czy trudno będzie zdobyć kolejny medal,
ale, z drugiej strony, jeżeli z powrotem pokażę...
Nie potrzebujesz mnie, do podjęcia decyzji.
W Monte Carlo jest pokaz?
Tak, skąd wiesz?
Czytałam w gazecie.
Zabierzesz Melisse i mnie?
Pragniesz tego Melisso?
Zastanawiam się, czy będziesz chciał mieć mnie tam.
Dlaczego ciągle chodzisz w koło?
Ach.
Ponieważ chce zapytać cię o coś, i czeka na mnie, abym poszedł.
Czy nie tak?
Tak.
Dobranoc.
Istnieje sposób, abym mogła wszędzie jeździć.
Jaki?
Rower.
Czy to wszystko?
To cudownie, Melisso. On jest taki mądry i tak...
Cii... zapomnij. Masz rower.
Aaaahhhhh! Dziękuję!
Czy używasz swojego języka, aby powiedzieć dziękuję?
Dlaczego nie?
Dawaj!
Nie, to jest za trudne!
Możesz pedałować mocniej!
Dla ciebie to łatwe. Masz motocykl.
Co sprawia, że myślisz, że motocyklem jest łatwiej?
Nie masz.
Zobacz, ... tak.
Zrób mi zdjęcie.
Nie mam aparatu.
Tak, zrób mi zdjęcia.
Dobrze.
Jak ci się podoba?
A tak?
A w ten sposób?
Wiesz, Melissa jest naprawdę wspaniała.
Ale ona nie chce rozmawiać o tobie.
Och, naprawdę?
Ale trudno, bo jedynie o tobie, chciałabym porozmawiać.
Nie!
Nie chcesz?
Nie tak.
Jak w takim razie?
Nie tak. Delikatnie.
To był mój pierwszy raz.
Pierre, nie tutaj!
"Pierre, nie tutaj."
"Pierre, nie".
"Pierre, nie teraz."
"Pierre, stop."
Doprowadzasz mnie do szału!
Chcę tylko wiedzieć, czy z Bilitis jest wszystko w porządku.
Zamknij okno.
I zasłony.
Dlaczego?
Ona może nas usłyszeć.
Jeden kłopot więcej.
Bilitis.
Nie wiem, jak się całować.
Nie?
Co robisz po wysunięciu języka?
Nauczysz się.
Pokaż mi.
Nie.
Proszę.
Innym razem.
Nie, bo myślisz, że jestem dziewczyną.
Chodź.
Nie.
Melisso.
Tak?
Tak.
Czy dobrze to zrobiłam?
Bili.
Melissa! Co ty tam robisz?
Czy on się ciebie spodziewa?
Tak.
Idziesz się kochać?
Tak, dobrej nocy.
Dobranoc.
Chcesz mnie w Monte Carlo?
Po co?
Nie możesz spać beze mnie?
Nanny.
Tak?
Proszę nie zapomnieć, aby poprawić niebieski pokój.
Również niebieski pokój?
Tak, po prostu...
Nie czułam się dobrze.
W noc przed wyjazdem, co za zbieg okoliczności.
Uczę się rzeczy od niego.
Co?
Czym jest człowiek, na przykład.
Nie bardzo zachęcające...
Trzy dni i trzy spokojne noce, beze mnie.
Kiedy pomyślę o tym, co będzie w Monte Carlo...
Co?
Nie czekaj że powiem, nianiu.
Cóż, idę.
Melisso, Czy brakuje ci go?
To nie jest takie proste, nie zrozumiesz.
Przepraszam.
Nie martw się.
Idziesz gdzieś?
Nie chcę cię zostawić cię samej.
Ale pójdź.
Lucas?
Słuchaj, Bili.
Nie zrobiłeś niczego głupiego, prawda?
Oczywiście.
Cieszę się.
Masz mnóstwo czasu na to.
Wiesz, nie wszyscy mężczyźni są tacy jak Pierre.
Są przystojni mężczyźni i delikatni.
Lucas, na przykład?
Wczoraj śmiałeś się i byłeś wesoły, co się stało?
Mam skakać z radości,
bo powiedziałaś mi, o problemach Melissy?
Ach, nie, byłeś już w złym nastroju,
zanim powiedziałam.
I nie jestem zły, po prostu smutny.
Wystarczy na dzisiaj, muszę podkręcić nastrój.
Czego chcesz?
Nikt nie może być śmieszny codziennie.
Nie wygłupiaj się.
Mieszkałem z dziewczyną,
i po prostu pozwoliłem jej odejść, dla Ciebie.
To normalne.
Chcesz zobaczyć co jest normalne?
Cóż, tak mówiąc mnie zasmucasz.
Ach, przepraszam, pozostało ci po niej uczucie.
Nie!
Bilitis.
Ten fotograf, jest twoim chłopakiem?
Nie twoja sprawa.
Twój chłopak, a Twoje problemy z nim, to nie moja sprawa, prawda.
Jak widać, nie jestem sam w Monte Carlo,
i to też nie jest twój interes, rozumiesz?
Myślę, że oboje rozumiemy.
Spodziewałem się, że wrócisz.
Mąż Melissy?
Proszę, zabierz mnie do innego miejsca.
Co się stało?
Nic, tylko mnie zabierz.
Czekaj.
Jesteś jak wszystkie dziewczyny.
Ach, tak...
Daj mi skończyć.
Jakoś zawsze ci się udaje, że jesteś w błędzie.
Więc czujesz się winny?
Naprawdę dam ci klapsa!
Ach, tak?
Zrób to.
Bilitis, uważaj!
Daj spokój, po co czekać?
Bilitis, dość!
Przestań, dobrze?
Doprowadzasz mnie do szaleństwa, ostrzegam cię.
Jesteś niemożliwa.
Cóż, dlaczego nie uderzysz mnie, a potem?
Pocałuj mnie.
Nie chcę.
Tak.
Nie.
Tak.
Nie.
Nie będziemy się kochać, prawda?
Nie zabiję cię.
Ale ja nigdy nie...
Ciii...
Nie!
Co jest nie tak?
Nic nie zrobisz.
Tak mówiłeś.
Prawie nic.
Bilitis, posłuchaj mnie.
Nie.
Posłuchaj, proszę.
To naturalne u dziewczyny i chłopca.
Nie.
Jeśli dziewczyna chce chłopca, to jest normalne.
Jeśli tego nie zrobi, on będzie chodził z innymi dziewczynami.
Więc nie pozwolę cię zatrzymywać. Idź i rób co chcesz!
Nie obchodzi mnie to!
Co się stało?
Dlaczego tak ucieka?
Jest dziewicą.
Melissa!
Zobaczyłam.
Co robisz?
Nienawidzę go.
Nie.
Kocham cię.
Nie należy.
Ale ja cię lubię.
Co?
Mam na myśli, że jesteśmy takie same.
Uspokój się.
Nic mnie boli, jestem szczęśliwa, tylko gdy jestem z tobą,
i kocham Cię.
Nie wygłupiaj się.
Och, kiedy myślę o tym,
mam sucho w gardle.
I pochylam głowę.
Moje piersi boleśnie twardnieją.
Drżę i płaczę, podczas spaceru.
Kiedy ją widzę, moje serce się zatrzymuje.
Moje ręce się trzęsą.
Moje stopy są chłodne.
Moje policzki czerwienią się jak ogień.
Puls wali jak szalony.
Kiedy dotykam, szaleję.
Moje ramiona sztywnieją.
Kolana słabną.
Padam przed nią czekając,
aby ona ochoczo pochwyciła mnie.
Każde z jej słów rani mnie.
Twoja miłość jest dla mnie torturą.
Mijający mnie obcy mimochodem, słyszą mój szloch.
Och ...
Jak mogę powiedzieć do niej, "moja niespełniona miłości"?
No i ?
To było słodkie.
Był delikatny.
To było piękne.
Nie żałuję niczego, co się stało.
Ale ja nie chcę, żeby to się powtórzyło.
Nigdy więcej?
Nie, nigdy.
Cóż, udawaj że nie chcesz.
Ja nie chcę udawać.
I nie...
Tak jakby nic podobnego nigdy się nie stało.
Nie musisz już.
Ty tu ponownie?
Nie byłem za bardzo miły dla Bilitis,
i pomyślałem, że...
Chcę ją zobaczyć.
Chociaż chcę, tego bardziej niż cokolwiek innego na świecie,
nadal potrzebujesz mężczyzny.
Gdzie idziesz?
Znaleźć jednego.
Co?
Znaleźć mężczyznę.
Jesteś naprawdę szalona.
Po prostu kochaj mnie, taką jaką jestem.
Melissa!
Jeśli ktoś zapyta o mnie, jestem tutaj.
Hej!
Jest niemożliwa, prawda?
Gdzie poszła?
Szukać prezentu dla mnie.
Kolejnego? To jest takie pilne?
Ona tak myśli.
Nie wiedziałeś, jak prawidłowo traktować Bili.
Nie powinieneś mieć... Nie tak. Nie tak szybko.
Przyjechałem tu z nadzieją na przebaczenie.
A ona uciekła.
Wybacz.
Dobrze?
Dobrze?
Hej, może tak będzie.
Wątpię.
Przynajmniej wyjaśnij to mi.
Nie przejmuj się.
Jestem dostępny dla czegokolwiek lub kogokolwiek.
Czego chcesz?
Szklankę mleka.
Zawsze taka jesteś?
Jaka?
Zabawna jesteś.
Co jest zabawne, we mnie?
To samo.
Powiedziałam, że chcę szklankę mleka!
Masz najgorszy gust jaki widziałem w moim życiu.
Och, dziękuję.
Czy to znaczy, że już odchodzisz?
Zapomnij o tym, dobrze?
Możesz przyjść w każdej chwili.
Obserwowałem cię.
Pierwszy typ, do którego zbliżyłaś się: zero.
Drugi: poniżej zera.
Nie uda ci się tak.
Zawsze dostaję to co chcę.
Pij.
Co to jest?
To samo co u mnie.
Ja nawet nie wiem, czego chcesz.
Tak, wiem: mężczyzny.
Nie dla mnie, dla przyjaciółki.
Chcę go dla niej.
Genialne. Podoba mi się.
Chcę pięknego, delikatnego i silnego.
Nie zadającego zbyt wielu pytań, po wszystkim.
A ona, przypuszczam, jest tym zainteresowana.
Naturalnie.
Ona jest jedyną, która wie czego szuka.
Powinnaś zabrać ją ze sobą.
Melissę?
Tak ma na imię?
Melissa?
Wybrać człowieka na ulicy? Niemożliwe.
Lubię cię.
Melissa bardziej ci się spodoba.
Może.
Ale, to o co prosisz, nie będzie możliwe.
Bo...?
Bo tak.
Chwileczkę, może masz rację.
Musi być sposób, aby kogoś znalazła dla siebie.
Problemem jest to, że jestem bez kasy.
Ile potrzebujesz?
Słuchaj, czy myślisz, że...
jeśli jakaś osoba przestaje mówić do innej, z jakiegoś powodu,
ta osoba będzie w stanie mówić o kolejnym związku, by nie powrócić do pierwszego?
Chcesz pieniędzy, czy nie?
Nie, przynajmniej nie powinnam.
Przepraszam na chwilę.
Mam na imię Nikias!
Znajdziesz mnie w porcie, na mojej łodzi!
W porządku?
Nie, nie przyszłam do ciebie i postanowiłam nie rozmawiać więcej.
Więc więcej mówić nie będę.
Tak, ale... pan jest Lucas Yaair
fotograf, prawda?
Zgadza się, więc... jak się masz?
To.
To też.
Och, on.
On również.
I jeszcze jeden.
Dziękuję.
Witaj, Lucas.
Witam pana.
Jego.
Nikias!
Przepraszam, to był rozkaz.
Dlaczego nie możesz zrobić zdjęcia z nim?
Wiesz?
Tak.
Dlaczego ja?
Co miał na myśli?
Nic, chcesz zostać dłużej?
Muszę go załadować, chyba że te ci wystarczą.
Ile masz?
Dwadzieścia.
To w porządku, niektóre przynajmniej odrzucimy.
Nie, nigdy nie psuję ujęć.
Nie mam na myśli zdjęcia.
To znaczy, nie właściwe osoby.
Ach... ale ty wybrałaś typy.
Słuchaj, wynajęłam cię żebyś bez komentarzy, tylko pstrykał, OK?
Dobra robota.
Chcesz kopertę?
Proszę, to jest biznes, Ile jestem ci winna?
Duży pocałunek.
To zapłaciłam wcześniej, do widzenia.
Ten.
11.
12.
Ach.
Trzynaście.
Czternaście.
- Nie podoba ci żaden z nich? - Nie
Piętnaście.
Szesnaście.
Obawiam się że fotograf zadał sobie wiele trudu, zbędnie.
Co powiesz o samym fotografie?
Nie mógł powiedzieć nie.
Naprawdę?
Wygląda że masz małe wątpliwości.
Nie, ja tylko...
Rozumiem.
Nie chcesz być naprawdę szczęśliwa. Prawda?
Tak, obejdę się.
Cóż, będziemy nadal razem.
- Siedemnasty. - Nie sądzę, aby ci się spodobał.
Osiemnaście.
Dziewiętnasty.
To Nikias mój znajomy.
Nikias?
Tak, ale jeśli chcesz, nie sądzę, aby można go mieć.
Nigdy w to nie uwierzę.
Wstydź się.
Kiedy próbuję sobie wyobrazić, mężczyznę, zawsze innego...
to każdego z nich nienawidzę.
Jak Pierre... nienawidzę go.
Nigdy nie powinnam pozwolić, na pokochanie mnie.
I tak bym pokochała.
Może jeśli kogoś pokocham będzie inaczej.
Dla mnie i dla ciebie.
Postaraj się go przekonać.
Lucasa?
Oczywiście, Nikiasa.
- Powiedziałeś, że kochasz kogoś. - Nie kocham Lucasa... już nie.
Nigdy go nie kochałam.
Czy pozwolisz abym zaprosiła tutaj Nikiasa?
Jak powiedziałam, nie sądzę, aby zgodził się przyjść.
Mogę spróbować.
Hej!
Oznaczałoby to tyle dla niej, Nikias...
Nie wiem nawet...
Ale, wiele znaczy dla mnie.
Pamiętasz, co ci mówiłem?
Tak, ale o to proszę, przyjdź do niej.
Możesz zaprosić niektórych przyjaciół i przyprowadzić ich również.
No, powiedział pan, że mnie lubi, dlaczego nie możesz mi tego pokazać?
Będziesz żałować.
No...
Dobrze.
Zwariowałaś, czy co?
Melissa!
Bilitis, jesteś szalona.
Wiem, wszyscy to mówią.
Zobacz, co znalazłam.
Jak w tym?
Nie.
A to?
Dla Ciebie.
Dla mnie? Może.
- Ach, w porządku. To dla mnie. - Ok.
To jest idealne dla ciebie i wiem, co zrobić z włosami.
To śmieszne, że zaprosiłaś wszystkich w ostatniej chwili.
Dlaczego?
Zapraszamy.
Oni przyjęli.
I prawdopodobnie Nikias również innych przyprowadzi.
Byłoby łatwiej przyjąć go jutro.
Zbyt późno, nie mogłam czekać tak długo.
Myślałam, że to dla mojego dobra.
Tak, to dla naszego dobra.
Chcę żebyś była piękna.
Absolutnie piękna.
Gdybym był Pierre, wiedziałbym co zrobić z forsą, za którą kupił dom.
Jednak nie widzę Pierre.
W Monte Carlo? Nie jestem pewien.
Melissa jest urocza.
Szampan jest doskonały.
Ale, co będziemy robić tutaj, po wszystkim?
Przygotowałam to wszystko.
Skróciłam i strój.
Uczesałam włosy... dobrze?
Jeśli mam ją kochać, musiałaby pozbyć się ciebie w pierwszej kolejności.
Naprawdę? W jaki sposób?
Zabić.
Czy chcesz abym pokazała ci park?
Chcesz wysłać wszystkich na zewnątrz?
Chyba wiem, dlaczego tu jesteś.
Bilitis musiała ci powiedzieć, że nigdy nie jestem taki jakim wydaję się być.
Ona zawsze przesadza.
Ona nie wie, czego oczekuje ode mnie.
Myśli, że wie co nas różni.
Zaprosić cię do tańca?
Tańczę na własną rękę.
Jak długo?
Kto podejmie decyzję? Ty? Ja?
Nikt. Wiesz równie dobrze jak ja.
Nie, to nie może się zdarzyć.
I nie czuję, wiem.
Ja, nie wiem. Tak mi przykro.
Chodź.
Jesteś bardzo zła dla Nikiasa.
Wiesz, że nie należy do tego miejsca, z nami.
W pewnym sensie, nigdzie nie pasuje.
Jesteś taka sama, i tak daleko...
Och, Melisso, przytul mnie mocno.
Zakładałaś, że muszę znaleźć faceta.
Chodź i zatańcz ze mną.
Załóżmy, że zapytam, czy przyjdziesz do mojego pokoju...
Nie zrobisz tego. Wiem.
Uderzaj teraz.
Nie ma powodu.
Miałeś rację. Nie powinnam nawet próbować.
Och, zrób coś, Nikias!
To ty!
To było to, czego chciałaś, prawda?
Nie zaproszony.
To prawda, ale myślałem, że to było przeoczenie.
Niech się pan o to nie martwi.
Bilitis pragnęła, abyś przyszedł.
Dziękuję.
Nadal nie jesteś pewna?
Zobacz.
Chodź.
Lucas.
Wiem, ponieważ poznaliśmy się.
Mówiłam, to może być tylko ten, kto kochał.
Szampana.
Idziemy.
Melissa.
Och, niania.
Co się do cholery dzieje?
O czym myślisz?
O kim myślisz?
Czy zauważyłaś...
jak się śmieje?
Kiedy ci ufa i śmieje się głośno?
Tak...
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.