Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
Frisian
Ga
Galician
Georgian
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Profesorze, jeśli chodzi o dzisiejszą grę
Nie teraz Richard
Cześć Sam. Jak leci?
Nie możemy rozmawiać między sobą.
Dlaczego?
Ustawiłem częstotliwość tak, że można kotaktować się tylko z mistrzem gry.
Bradley, zamierzasz wszystkich wykluczyć.
Jaka szkoda, że dziś w nocy przegrasz.
Nie ciesz się za wcześnie.
Nigdy wcześniej nie grałem w prawdziwym budynku.
Spójrz na to.
Zaprogramowałem to na wejście z pomocą szyfrów
i tropów, które sale są jaskiniami
rozmieszczenie broni, klucze, rozjaśniające kryształy,
wszystko.
Popatrz.
Miałeś rację,
pracownia elektroniczna, miała takie wyposażenie,
jakie było nam potrzebne.
Kto to nosi?
Trayce, wsunąłem jej do kieszeni
Umieściłem GF na każdym poziomie.
A teraz kiedy, wszyscy poszukujący rycerze mają to,
wtedy Mistrz Gry może kontrolować nasze ruchu z Wieży.
Profesorze Sorenson, właśnie chciałem powiedzieć, że to był kawał dobrej roboty
Chciałeś coś Richard?
Jestem zaintrytgowany dzisiejszą grą, sir.
To będzie niezła okazja do wykazania bystrości umysłu.
Rzeczywiście.
Ale musisz zapytać Sama o zasady, to jest gra.
Jeśli byś zszedł z profesora, mógłbym tu coś poradzić.
W porządku, koniec zajęć.
Ale całymi dniami będę charować w szpitalu.
Mogłabyś całymi dniami siedzieć w domu,
gotować mi obiadki, cerować skarpetki, chodować kilku małych Samów.
Jasne, jak świnie zaczną fruwać, będę tak samo zajęta jak ty.
Gdzie?
W mojej firmie, którą założę.
Prawdopodobnie za moje pieniądze.
Sam.
Napad na rozkaz wojowniczych feministek.
Świetna robota przyjacielu.
Nawrót Ricky.
No wiesz, musisz odpowiedzieć. Mów.
Dobra. Trzy.
Źle. Były dwie
Zesram się, a nie powiem ile dzieciaków gra
komiwojażera w Petridge Family.
To dlatego, że jesteś źle wykształcony.
Chłopaki, co robiliście dzisiaj z Sorensonem.
Powiedział grupie pieprzny kawał.
Pieprzny?
Mniejsza o to.
Kto jest tą biedną ofiarą?
Shakma.
Shakma?
Co z nim zrobiliście chłopaki?
Wstrzyknęliśmy mu do mózgu kortykotropinę.
Obrzydliwe.
Nie, to fascynujące.
Pracowaliśmy pół roku nad trwałą odmianą kortykotropiną,
Trwałą?
która zwykle wywołuje agresję,
ale czasem daje odwrotny efekt.
Dlaczego męczycie biedną małpę?
Pawiana.
To najbardziej agresywne naczelne, oprócz ludzi.
On jest tresowany.
Sam nie bądź mięczakiem.
Jak ty.
Co się stało do diabła?
Nic nie zrobiłem.
Obudził się i wpadł w szał.
Zamknijcie to przeklęte zwierzę.
Przepraszam staruszku.
Ile mu podałeś?
20 mg fenotiazyny.
Wstrzyknij mu jeszcze 200.
To go zabije.
Nie pogarszajmy sprawy.
Ale to usunie...
Sam.
On nigdy nie będzie taki jak przedtem.
Godziny analiz na nic.
Może gdybym...
nieważne.
Lepiej idź opatrzyć ranę.
Mój dzban wina i bochen chleba potrzebuje Ciebie.
Czy to Cię nie męczy?
O tak.
Zaczekaj chwilę.
Gdzie to skończyłem?
Powiedz jak zaboli.
Sam w porządku?
Tak, wszystko dobrze.
Więc wszyscy gotowi do gry?
Mam nadzieję, że jej zbyt nie skopmlikowałeś.
Mam randkę dziś wieczorem.
Co wiesz o tej grze?
Sorenson zaproponował mi uczestwictwo w grze.
Powiedział, że dobrze mi to zrobi.
Więc mamy już wszystkich graczy.
Nie wiem czy będziesz się nadawać.
Chyba, że...
stworzyć prawdziwą postać Nemezis.
To groźny mały demon Richardzie, byłbyś doskonały.
To co ja mam robić?
Przyczajać się w jaksiniach oczekująć na poszukujących rycerzy,
kiedy wędrując przez wieżę, by na najwyższym poziomie
uratować księżniczkę.
Przy okazji musisz pomóc Sorensenowi wszystko zorganizować.
Mogę.
Chcesz żebym ja to zrobił?
Nie, ja sam.
Sam...
musisz wyzbyć się wrażliwości jeżeli zamierzasz zostać lekarzem.
Inaczej nigdy się nie dorobisz.
Wiem.
Właśnie zaczął podróż.
Kogo ja nabieram, pewnie teraz czuje się lepiej niż zamknięty w klatce.
Czemu nie mogę go zabrać?
Czy to nigdy się nie skończy.
Co ty robisz?
Myślałem, że chce pan, abym go spalił.
Czy ja tak kazałem?
Tak, w laboratorium.
Chcę zrobić sekcję.
Jak pan każe.
Zostaw go tutaj.
Przeprowadzę ją...
Co dzisiaj mamy?
Piątek.
Więc przyjdę tu pojutrze.
Dokąd mnie zabierasz dziś wieczorem?
Muszę zostać dłużej i pomóc Sorensonowi
Richard.
To dla mnie świetna okazja, żeby być przy nim poza zajęciami.
Obiecałeś.
To nie potrwa długo, dobra.
Potem możemy wrócić do Ciebie
i podyskutować o pierwotbych obrzędach godowych.
Zbyt długo przebywasz wśród małp.
Hej, tu ją mamy.
Widziałeś ostatnio mojego brata?
Skierował się tam.
Przygotowany do dzisiejszej gry?
Tak.
Wciąż chcesz być naszą księżniczką?
Z przyjemnością,
jeżeli nie oszalejesz na moim punkcie.
Oszaleję?
Odpadająć z gry przed Richardem.
Jesteś bombowa.
Przepraszam.
Musimy zachować ostrożność.
Jedyne co mam robić to czekać na ostatnim piętrze?
To wielki zaszczyt, księżniczka jest celem naszych poszukiwań.
Z rodzicami wszystko załatwione?
Z rodzicami?
Jak myślisz ile ja mam lat?
Dobra, dobra, przerwijcie to.
Na dzisiejszy wieczór mam ciekawy program komputerowy
i tę powabną młodą kobietę, która twierdzi,
że jest z tobą spokrewniona.
Wygląda na kawał roboty.
Komputer zrobi większość, musisz tylko wprowadzić sposób
przebycia trasy z budynku, potem instrukcje Sorensona będą
będą zastosowane w trakcie gry.
Gry? To ty się będziesz zajmować dziś wieczorem grą?
Tak.
Richard zamierza być Nemezis.
Nemezis?
To wróg nie do pokonania
ale to greckie bóstwo zemsty.
Cudownie, chodzę z bóstwem zemsty.
To zajmie kilka godzin.
Niekoniecznie, ostatnio graliśmy do białego rana
i to siedząc przy stole.
Wspaniale, zabawne z was dzieciaki.
Czemu ja?
Jesteś bóstwem doskonałym.
Bądź w świetlicy o 19:30.
W porządku. Wszystko gotowe.
Richarda jeszcze nie ma?
Przebijam parą.
Profesorze, sprawdziłem budynek, jest pusty.
Umieściłem wzory na poziome 2, 3 i 4,
ale czekam, żeby Richard pogasił światła zgodnie z planem
i rozmieścił w pokojach wskazówki.
Odbiór.
Jestem pewien, że to robi.
Odbiór.
Tak, ja również. Bez odbioru.
Idiota.
Skoro chcecie być lekarzami, musicie nauczyć się opanowania.
To dla Richarda.
Wyobrażam sobie, że tak go przystroimy na całą noc.
Nauczę go bodzenia.
W każdym razie, jedyne co mogłem powiedzieć
zanim się zarumieniłem, bardzo wam dziękuję.
Przy okazji zróbmy zakłady na dzisiejszą grę.
Mówię...
stówa.
Postaw pięć stów i masz załatwione.
Co?
To za dużo.
Dlaczego?
Nie uważam, że wygrasz?
Pożyczyć ci?
Masz niepotrzebne pięćset dolarów.
Dobra, w porządku. Wchodzę.
Muszę wygrać.
Pięćset dolarów.
Gdzie są wszyscy?
Wewnątrz, nie mogą zobaczyć, które pokoje są oświetlone.
Więc co mi proponujesz w tym czasie, kiedy będziesz się bawił z koleżkami?
To nie potrwa długo, wytropię ich w trzy godziny.
Jasne.
Trzy godziny.
Powiedziałem 19:30.
Tak, wytrzymam.
Wiesz jak to jest.
Tak, Richard wiemy, że z Ciebie kawał chłopa.
Co to?
Nemezis, musisz to włożyć,
to odróżnia dobrych facetów od złego.
Nieźle się zapowiada.
Profesorze znalazłem Richarda, jest w drodze na dół. Bez odbioru.
Richard, nie zapomniałeś o 5 poziomie?
To laboratorium, myślałem, że mamy zostawić większość świateł.
Nie, to by było za łatwe. Wróć na dół i zastosuj się do wykresów.
Pracownia komputerowa jest jaskinią, powinna być zaciemniona.
Pracownia biologiczna... Myślałem, że wyposażenie jest
warte setki tysięcy dolarów. Czy to bezpieczne?
Dokładnie zamknąłem budynek. Wierzę, że grupie można zaufać.
Wiem, ale...
Richard!
Tak, sir. Co pan tylko rozkaże.
W porządku jesteśmy zamknięci.
Nikt nie może wyjść, zanim nie dotrzemy do księżniczki i nie zniszczymy demona.
Rozumiesz to?
Przydzieliłem każdemu inną postać, dla zabawy.
Spróbujcie zaznaczyć kim jesteście.
Świetnie.
W porządku. Kiedy będziecie gotowi zejdźcie na drugie piętro.
Zaczynacie od położenia oznaczonego w akruszach.
Zacznę się kontaktować za kilka minut.
Niech gra się zaczyna.
Będzie zabawnie.
Mam nadzieję.
Czy Sorenson dał Ci hasło?
Pamiętaj, nie wychodź zanim nie usłyszysz właściwego zwrotu.
Nie zamierzam.
Będę tutaj. Wielkie tarapaty
i oczekiwanie wybawienia.
I mam małą niespodziankę.
Niespodziankę?
Zobaczysz.
Powodzenia.
Dzięki.
Mistrz Gry do Sama. Wróciłem do biura.
Wystartowałeś? Odbiór
Mistrzu, jestem w 208. Trafiłem na trop i amulet.
Potrzebuję klucza, żeby kontynuować poszukiwania w sali 210.
Odbiór.
Twoje życzenie mogę spełnić. Na lewo masz cztery klucze.
Powodzenia. Bez odbioru.
Mistrz Gry do Tracy. Jak Ci idzie?
Całkiem nieźle Mistrzu. Znalazłam swój pierwszy trop
i dwa klucze. Jeden chcę użyć w sali 211.
Odbiór.
Bardzo dobrze. Zaznaczę to.
Powodzenia. Bez odbioru.
Profesorze, odbiór.
Idź przed siebie. Odbiór.
Jeśli chodzi o Georga to myślę, że mam to. Jeśli samogłoski oddzielone są przez "D"
wtedy pierwsze dwie litery muszą być... Nie, zaraz...
Nieważne.
Mistrzu Gry, sir Bradley znów przybywa.
Odbiór.
Jestem tu. Idź na przód. Odbiór.
Chcę klucz do sali 414.
Dobrze. Zaczekaj chwilę. Odbiór.
W porządku, mam Cię. Masz teraz na lewo dwa klucze.
Odbiór.
Sir Bradley. Bez odbioru.
Powodzenia, sir Bradley.
Mistrzu Gry, tu znowu sir Bradley.
Mam trop jaki mi był potrzebny. Zamierzam wypróbować go na hasło:
"Czarodziej"
Powodzenia. Odbiór.
Richard. Odbiór.
Tak Mistrzu? Odbiór.
Gdzie jesteś? Odbiór.
W 414. Czy nie tu powinienem być? Odbiór.
Właśnie tam jest Bradley. Co się dzieje?
Odbiór.
Musiałem się zdrzemnąć, przepraszam. Odbiór.
Psia krew Richard. Uważaj, bo gra się zaraz skończy.
Odbiór.
Złapałem trop i zamierzam spróbować.
Chwileczkę, chyba właśnie usłyszałem Nemezis.
Wchodzę do pracowni analitycznej.
Bradley, mówiłeś, że gdzie idziesz? Odbiór.
Do pracowni analitycznej. Myślę, że tam czyha Nemezis.
Nie mogę przepuścić okazji zdobycia wiecznego życia.
Bez odbioru.
Trzymaj się demonie i miej listość.
O Boże.
Badley. Odbiór.
Mistrz Gry do Bradleya. Odbiór.
Cholera, nie dotarli do wskazówek. Jestem szybszy.
Richard. Odbiór.
O co chodzi stary bałwanie.
Tak Mistrzu? Tu Richard.
Gdzie jesteś? Odbiór.
Czy mamy tu zgrzybieć. Wciąż w 414, sir.
Odbiór.
Chodzi o Bradleya.
Spójrzmy. Przejdź do sali 524,
ale zanim się tak ulokujesz, poszukaj Bradleya.
i sprawdź dlaczego nie działa jego identyfikator.
Jestem w drodze.
Ty ohydny stary dinozaurze.
Zawiadom mnie jak się tam znajdziesz. Bez odbioru.
Ty głupi dzieciuchu.
Bradley, w twoją stronę kieruje się Richard.
On nie jest Nemezis. Idzie tylko zamknąć laboratorium.
Odbiór.
Richard, znalazłeś Bradleya? Odbiór.
Richard, obudź się. Odbiór.
Mistrzu tu Sam. Odbiór.
Idź prosto Sam. Odbiór.
Chciałbym spróbować tropu w sali 408. Odbiór.
Dobra, idź prosto. Na lewo masz klucz.
Bez odbioru.
Mam lśniący kryształ, oddaj książkę szyfrów.
Ty naprawdę poważnie to traktujesz.
1500 to najniższa cena mojego nowego samochodu.
Pokaż mi to.
A więc to wyjaśnia zakład.
Sam, nic nie masz.
Mam problem na tym poziomie.
Właśnie widzę.
Mistrzu tu Tracy, właśnie wpadłam na Sama,
zarządałam jego szyfru, ale nic nie dostałam.
Cieszę się, że jesteście razem. Muszę zejść na dół poszukać Richarda.
Odbiór.
Czy wszystko jest w porządku. Odbiór.
Nic nie jest. Uważam, że on bawi się w inną grę niż pozostali.
Odbiór.
Mamy podać naszą pozycję. Odbiór.
Nie ma potrzeby. Zaraz wracam.
Bez odbioru.
Zaczekaj chwilę, nie uciekaj tak szybko.
Sam nie teraz.
Dlaczego?
Bo wciąż chodzę z Bradleyem.
Jestem wielki.
Wielki. Myślałam, że jesteś...
Widzę, że się myliłam.
Mam ochotę popsocić.
Wydaje mi się, że jaskinie powinny tonąć w mroku.
Sam, cieszę się, że tak ściśle przestrzegasz reguł.
Sam masz szansę do mnie dotrzeć.
Co?
Shakma
Myślałam, że go uśpiłeś?
Ja też.
Gdzie ta cholerna winda?
Coś blokuje drzwi.
Co?
Profesorze.
Halo?
Profesorze Sorenson. Odezwij się.
Profesorze jeśli mnie słyszysz...
znalazłem swoje przejście z... Kieruje się na poziom 4.
A teraz dopadnę tych facetów.
Nie moglibyśmy postarać się o pomoc.
Wchodzę. Zostań tu.
Jeśli nie wrócę w ciągu 2 minut, wezwij policję.
Bądź ostrożny.
Prof...
Nie wiem czy to działa, ale jeśli mnie teraz słyszysz to idę na 4 poziom.
Bez odbioru.
Przy okazji to nie wiem czy tu działa cokolwiek.
Gary czy to ty?
Nikt nie zabrał moich wskazówek.
Sam.
Ktoś jest na schodach.
Spokojnie mały.
Spokojnie, to ja.
Otwórz drzwi.
Co się z nim stało?
Widziałeś kogoś?
Nie, ale wszystko jest zakrwawione.
O Boże.
Musimy znaleźć telefon.
Nie może wyważyć drzwi?
Może.
Drzwi na klatkę są za ciężkie. Przynajmniej to
Sprawdź tutaj.
Zamknięte.
Zamknięte.
Cholera.
Co teraz. Jedyny telefon jest w pokoju nauczycielskim.
To nam nie pomoże.
Zasady gry tego wymagały.
Sorenson i Gary wyłączyli to popołudniu.
Poszukajmy telefonu na innym piętrze.
Nie mamy czasu. Musimy się stąd wydostać.
Trzeba czymś zająć Shakme.
Mam.
Co to?
Bardzo silny stroboskop. Oślepię go.
Oślepisz?
Tak długo jak będą działać baterie.
OK. Pokaż mi jak to działa.
Po co? Idę z tobą.
Nie musisz poszukać innych.
Po tym co się wydarzyło,
nie możesz robić wszystkiego. Nawet taki chojrak jak ty.
Sam.
Ognia.
Nie ma czasu. Możesz potrzymać.
Trzymaj.
Sam!
Szybko!
Sam!!
Sam! On się wydostaje.
Idź.
To musiał być Richard. Mówisz, że widziałaś jak poruszył ręką.
Chyba tak. Nie wiem. Ten błysk. Nie wiem.
Tracy musisz wejść i odwrócić jego uwagę,
a ja go wydostanę.
Odwrócić uwagę.
Mógłbym to zrobić idąc dookoła, ale go nie udźwignę.
Sam, on idzie w twoją stronę!
Chodź tu Shakma.
Tracy. Tracy wszystko w porządku.
Sam, on jest tutaj.
Shakma. Zostań.
Chodź Shakma.
Zostaw to. Zostaw.
Shakma.
Shakma.
Wyciągnij nogę.
I co teraz zrobimy?
Musimy się stąd wydostać.
Co robisz?
Szukam jego kluczy.
Co z Richardem?
Nie ma ich tu. Mogą być wszędzie.
Sam!
On nie żyje. Richard nie żyje.
I co teraz?
Dokąd idziesz?
Sprawdzę główne wyjście.
Czy to część gry Sam?
To nie moja wina.
Nigdy nie powinniśmy się tu znaleźć.
Musimy znaleźć innych wtedy będziemy mogli wyłamać okno i iść po pomoc.
Sam.
Pójdę na 6 piętro i poszukam Bradleya.
Kiedy ostatni raz widziałem Gary'ego był na trzecim,
tam zaczynałem.
Jeśli znajdziesz otwarte biuro z telefonem wezwij pomoc.
Sam, bądź ostrożny.
On się nie wydostanie z 5 piętra.
W każdym razie bądź ostrożny.
Bradley.
Gary.
Wychodź. Gra skończona.
Jesteśmy w niebezpieczeństwie.
To nie podstęp. Wychodź.
Dobra, to ostatni moment. Profesorze Sorenson notuje pan.
Wybieram się na 5 poziom.
Gary.
Tak jestem tu profesorze.
Jestem w drodze na 5 poziom. Hasło brzmi Merlin.
Gary, czy to ty? Gdzie jesteś? Odbiór.
Tracy, co robisz na mojej częstotliwości?
Gary, posłuchaj mnie. Wracaj na schody na 6 piętrze.
Co się dzieje Tracy? Przy okazji gdzie Sorenson?
Gary? Gdzie teraz jesteś?
Jadę na szóste. Czy to jedna z twoim sztuczek?
Gary.
Gary wydostań się z windy.
Chcesz mieć te śliczne piętnaście setek dla siebie.
Tracy!
Sam.
On jest na tym piętrze.
Gra skończona Kim.
Kimberly wyjdź.
Gra się skończyła.
Wychodź.
Kim gdzie jesteś?
Dlaczego to zrobiłeś?
Co się z tobą dzieje, nie słyszałaś mnie?
Nie potwierdziłeś hasła.
Sam jesteś zakrwawiony.
Muszę ci coś powiedzieć.
Nie dziękuje pani Morgan. Myślałam, że mógł już wrócić do domu.
Czekam już trochę za długo. Poproszę, żeby zadzwonił.
Dobrze, dziękuję. Do wiedzenia.
Co z Richardem?
Wiemy, że nie był na piątym.
A jeśli jest ranny, albo krwawi.
Kim, najważniejsze, to żeby zebrać wszystkich razem.
Wtedy znajdziemy wyjście i wezwiemy pomoc.
Czy tu jest telefon?
Nie, szukałam.
Dobra, znajdźmy resztę.
Sam, zaczekaj.
Weźmy to. Świetny pomysł.
Sam czekaj.
Na dole jest samochód Laury.
Nie słyszy mnie.
Spróbujmy razem.
To nic nie da. Musimy rzucić czymś w samochód.
Coś co da się przez to przecisnąć.
Poszukam w świetlicy.
Idę po Tracy.
Cholera.
Tracy.
Gdzie? Gdzie?
Koło łazienki.
Idź na górę i zaczekaj.
Co chcesz zrobić?
Wejdę tam.
Co?
Pójdę z tobą.
Nie. Tak.
Mogę ci pomóc.
Idź na górę i zaczekaj.
Nie. Chce ci pomóc.
Wynoś się stąd.
Sam. Nie zostawiaj mnie.
Proszę nie zostawiaj mnie.
Zwróciłaś uwagę Laury.
Nie.
Będzie lepiej jak wrócisz na górę i ściągniesz Laurę.
Posłuchaj mnie, dobrze.
Tak.
Zaczekam, aż usłyszę trzask drzwi.
Kamienie?
Doskonale.
Nie.
Laura.
Głupia zabawa.
Kim.
Znalazłem klucze Sorensona.
Możemy się stąd wydostać.
Sam. Poszłam znaleźć Richarda. Kim.
Boże.
Policja. W czym mogę pomóc?
Halo? Czy jest tam ktoś?
Czy jest tam ktoś?
Sukinsyn.
Nie, to ty do mnie przyjdziesz.
Chodź.
Gra skończona.
Zwyciężyłem.
Zwyciężyłem.
Synchronizacja: Burial Shakma.1990.1080p.BluRay.x265-RARBG
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.