All language subtitles for tpz-dzone402

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish Download
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

www.napiprojekt.pl - nowa jakość napisów. Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.

{C:$C080FF}Miałem idealne życie zanim zapadłem w śpiączkę na 6 lat.

{C:$C080FF}A kiedy się obudziłem

{C:$C080FF}Znalazłem moją narzeczoną w związku z innym mężczyzną.

{C:$C080FF}Wychowują mojego syna.

{C:$C080FF}Wszystko się zmieniło... Łącznie ze mną.

{C:$C080FF}Jeden dotyk i widzę rzeczy...

{C:$C080FF}Które się zdarzą, które się zdarzyły.

{C:$C080FF}Powinieneś zobaczyć to co ja widzę.

Prezentujemy wam dzisiaj najbardziej niesamowity,

dzisiejszy specjał. Wielofunkcyjny piekarnik

w którym będziecie mogli zrobić wszystko...

Po prostu podajcie ten pieprzony numer.

Jestem tak podekscytowany z powodu asysty i urządzenia

które tutaj mamy. Spójrz na to.

Zrobiłem pizze podczas normalnego procesu robienia. Spójrz na nią...

Mógłbym nawet ją powiększyć

chociaż moja deska nie jest wystarczająco duża.

Świetnie, to pewnie straż pożarna.

Sarah?

Hej. Byłam w pobliżu.

Co to za zapach?

Och nic. Po prostu spalony lunch.

Och...

Co to miało być?

usmażony ser.

Coż, część ze smażeniem wyszła ci świetnie.

Myślałeś o wynajęciu gosposi?

Za każdym razem kiedy robię się głodny.

Tak.

A więc co słychać?

JJ wspomniał o tym, że masz jakąś starą baseballową rękawicę którą mógłby użyć.

Nie musiałaś tutaj przychodzić po to. Mogłem ją podrzucić do twojego domu.

Chyba że,

chcesz coś jeszcze ?

Myślałam, że uda mi się oszukać parapsychologa.

Tak...

Tak ok...

Jestem wolonatriuszką w centrum pomocy dla kobiet.

Mają program dla bezdomnych kobiet.

Brzmi świetnie.

I jest. Prawdą jest, że ja mam więcej korzyści z tego niż kobiety w programie.

Co masz na myśli?

Cóż, z późnymi powrotami Walta do domu

i JJ stającym się bardziej niezależnym...

Po prostu mam mnóstwo wolnego czasu. Dobrze jest czemuś się poświęcić wiesz.

Brzmi świetnie.

Ale

jest coś więcej,

tak?

Jest ta dziewczyna

Erica.

Pomagałam jej z programem odnośnie szkoleń związanych z podnoszeniem kwalfikacji.

Kilka dni temu po prostu przestała się pojawiać.

Nie wiem, ja po prostu... mam to uczucie.

Uczucie? Jakie uczucie?

Że ona ma jakieś kłopoty.

Centrum działa wyłącznie z prywatnych funduszy.

To tutaj było miejsce pracy Ericy.

Nie chce umrzeć.

Proszę! Wypuść mnie!

Nie..

Coś widziałeś?

Tak.

Musimy porozmawiać z Waltem.

Synchro...

do wersji...

The.Dead.Zone.DVDRip.XviD-TOPAZ:

Ddawid

Synchro do wersji The.Dead.Zone.DVDRip.XviD-TOPAZ: Ddawid

{C:$C080FF}Poprawki >>> Irish (Jastrzębie)

To zdjęcie zostało zrobione kilka tygodni temu w centrum.

To tą dziewczynę widziałem w wizji.

Wiesz może, gdzie jest przetrzymywana?

Wyglądało jak sypialnia małej dziewczynki. Może być wszędzie.

Sprawdziłem bazę zaginionych.

Okazało się, że nikt o nazwisku Erica Carslon nie jest zaginiony.

Jeśli jest to jej rzeczywiste nazwisko.

Dlaczego miałaby kłamać?

Kobiety które są po trudnych związkach. Czasami nie chcą być znalezione.

Sarah pamiętasz cokolwiek co mogłaby powiedzieć?

Ktoś kto ją męczył. Były chłopak albo coś takiego.

Właściwie to nie rozmawiała o swoim życiu.

Powinnam zbliżyć się do niej bardziej.

Wezmę zdjęcie na ulice,

zobaczę czy ktoś ją rozpozna.

Pójdę z tobą.

Zrobimy wszystko co w naszej mocy, aby ją znaleźć dobrze?

Nie patrz na mnie.

Proszę, ja tylko chcę wrócić do domu.

Nikomu nie powiem, obiecuję.

Proszę nie.

Proszę, ja chcę tylko wrócić do domu.

Zrobię wszystko co zechcesz.

Tylko proszę nie...

Ubierz się i popraw makijaż.

Przykro mi.

Poczekaj sekundę! Chcę z tobą porozmawiać.

Przepraszam oficerze, tylko czekałem na moją mamę aby ją odebrać.

Mamę?

Na trening cheerladerek.

Hej,

Ja cię znam!

Nie, nie sądzę.

Nigdy nie zapominam twarzy.

To ty jesteś tym czytającym z umysłu facetem. Widziałam zdjęcie w gazecie.

Jesteś przystojniejszy osobiście.

Dzięki.

Hej, chcesz mnie dotknąć i zobaczyć swoją przyszłość?

Szeryfie, chcesz...

Rozpoznajesz tą dziewczynę?

Mój Boże

Znasz ją?

Nie pamiętam.

Nie pamiętasz.

Normalnie to jest tutaj zbyt zimno aby utrudniać wam życie.

Ale stoisz na drodze kryminalnego śledztwa, zrobię z tego mój priorytet.

Jej imię to Erica...

A dalej?

Nie wiem. Przysięgam!

Przywykła przychodzić do mnie kiedy pogoda się pogarszała.

Jest twoją koleżanką?

Jest słodkim dzieciakiem. Koniec historii.

Kiedy ostatni raz ją widziałaś?

Nie wiem, może tydzień temu.

Przywaliła jakieś rzeczy do mojej chaty.

Masz coś przeciwko żebyśmy zobaczyli?

Normalnie się umawiam.

Daj sobie to wytłumaczyć.

Możesz przewidzieć wygrywający numer w lotto ale tego nie robisz?

To jest trochę skomplikowane.

To jest szalone.

Jaki sens mieć super siłę, gdy nie czerpiesz z tego kasy?

Hej, dlaczego po prostu nie pozwolisz gościowi wykonywać jego obowiązki.

Jak długo tutaj mieszkasz Tamie?

Pół roku.

Te miejsce to przejezdny hotel od ostatnich 10 lat.

Możesz mi przynajmniej powiedzieć czy strzelę słodką szóstkę?

Wiesz co, powiem ci co.

Wypowiedz jeszcze słowo a ja ci przepowiem twoje następne 30 dni twojego życia.

I uwierz mi, to nie wlicza Ed'a Mcmahona wchodzącego przez te drzwi.

Trzymasz kasę w tej szufladzie.

Przywykłam zostawiać Erice kilka dolarów na pizze.

Walt sądzę, że musimy już iść.

Tamie, dziękuje za twój czas.

Powiedz mi jedną rzecz dobrze?

tak jeśli mogę.

Czy Erica wróci?

Pracujemy nad tym.

A więc podążamy za tym autobusem do czasu aż zobaczysz

dom z twojej wizji?

Tak, przyjmując, że ma to jakiś związek ze zniknięciem Ericy.

Słuchaj chciałem ci podziękować, że się tym zainteresowałeś. To znaczy wiele dla Sary.

Spoko. A więc co się dzieje w domu?

Dobrze.

Dlaczego pytasz?

A nie, bez powodu.

Sara wspomniała, że JJ dorasta.

Tak?

Tak.

Nic. Tyko próbuję porozmawiać, to wszystko

Cóż dziwne, że wyszła z czyś takim

a potem to zostawiła. To nie jest jej styl.

Cóż, powiedziała...

Zapomnij o tym. To tylko...

Nie, co?

Sądzę... że ona czuję się tak jakby zaczęła być zaniedbywana to wszystko.

Zaniedbywana? Użyła właściwie tego słowa?

To jest naturalne w tym czasie u niej.

Zaniedbywana? To jest lekka przesada nie sądzisz John?

Walt zatrzymaj się.

Wiem, byłem zajęty pracą..

Ale to nie tak, że pracuję w popieprzonej myjni.

Walt Stój.

Próbujesz wysłuchać wszystkich problemów ludzi przez cały dzień.

Czasami po prostu chcesz wsiąść do samolotu i polecieć do pieprzonego Las Vegas wiesz?

-Walt! Zatrzymaj samochód. -Co? Co?

To ten dom z twojej wizji?

To on.

Za chwilę dowiem się kto jest właścicielem.

Posłuchaj odnośnie rzeczy które powiedziałem

wylot do Las Vegas...

Nic nie znaczyły.

Dobra wiem.

Właścicielem domu jest samozatrudniający się człowiek nazwisku Richard Finney.

33 lata, nie notowany.

Coś jest nie tak.

Po prostu to czuję.

Nikt nie nadejdzie i wiesz o tym.

Chcesz się stąd wydostać?

Musisz sama sobie poradzić.

Posłuchajcie kryjcie tyły dobrze?

Bądź ostrożny nie wiem z czym mamy tutaj do czynienia.

Tak, dobrze.

Szukasz kogoś?

Słyszałeś coś?

Nie jestem pewny.

Podwójna peperoni z dodatkowymi grzybami?

Mogę w czymś pomóc oficerze?

Sprawdźcie dom od piwnicy po strych. Nikogo tutaj nie ma.

Dobra, zjeżdżamy stąd. Roscoe zbierz wszystkich dobrze? Dzięki.

Walt.

Nie możesz po prostu odejść.

Nikogo tutaj nie ma John.

Co chcesz abym powiedział?

Coś przegapiliśmy.

Jest coś jeszcze co możemy zrobić?

Nie, współpracowaliście z nami dobrze.

Dzięki za pomoc.Doceniamy to.

Pan Smith?

On ciebie też porwał.

Przepraszam?

Byłaś uprowadzona prawda?

O czym ty mówisz?

Szukamy zaginionej dziewczyny, prawdopodobnie porwanej.

Gdybyście mieli jakieś informacje...

Nie wiem o czym mówisz.

To nieprawda.

Muszę was poprosić o wyjście.

Obydwóch.

Dobra idziemy. Przepraszamy.

Widziałem ją.

Byłem tam, w tym pokoju i ją widziałem.

To jest dziwne.

Bardzo.

Jak sądzisz o co chodziło?

Nie jestem pewna.

Sądzę, że

pomylili mnie z kimś.

Najprawdopodobniej.

Wszystko w porządku?

Nie obwiniaj się.

Nikt nigdy nie jest na 100% pewien.

Nie mylę się. Ona kłamie.

Co chcesz abym zrobił? Aresztował ją za zaprzeczanie wizji?

Roscoe.

Potrzebuję abyś pojechał na Harrison Street.

- Raintree Motel? - Pokój 16.

Przywieź ze sobą odciski palców tego gościa. I posłuchaj...

Cokolwiek tam znajdziesz, chcę to na biurku za dwie godziny.

Już się robi.

Nie martw się, coś się rozwiąże prawda?

A jeśli nie Walt?

Walt!

Mogę wam pomóc ją znaleźć.

On nie wie co się stało prawda?

Jest dobrym człowiekiem.

Ludzkie.

Nie zrozumiałby.

Co to?

Byłaś w motelu?

Byłam.

Pokój 16.

Chcę abyś nam opowiedziała o porwaniu.

To było trzy lata temu, w grudniu.

Była chłodna noc.

Tego rodzaju mróz, który czujesz głęboko w kościach.

Było późno. Pracowałam całą noc

byłam zmęczona.

Przechodziłam między

dwoma budynkami

kiedy on mnie złapał.

Posłuchaj Linda, już dobrze.

Tutaj jesteś bezpieczna.

Dobrze?

Położył rękę na moich ustach.

Poczułam chemikalia wtedy...

zemdlałam.

Kiedy się obudziłam, byłam

w dziwnym miejscu...

Skrzywdził cię?

Na początku nie.

Byłam tak przerażona.

Dałaś sobie radę świetnie.

Po prostu się zrelaksuj.

Przyniósł mi ładne sukienki

i drogie kosmetyki.

Miał coś w sobie

łagodność

ale i niebezpieczeństwo.

To był czas kiedy czułam się, jak jedyna kobieta pozostawiona na tym świecie.

Karał mnie kiedy robiłam błędy.

Błędy?

Jakiego rodzaju Linda?

Suknia nigdy nie może być pognieciona.

Ładnie uszyte sukienki zostały zrobione dla czystych i dobrze się prezentujących kobiet.

Makikaż powinien być subtelny. Zbyt wiele

sprawia, że kobieta wygląda na tanią.

Włosy powinny być uczesane

i powyżej ramion..."

Proszę?

Daj mi jeszcze jedną szansę. Mogę być tym kimkolwiek zechcesz.

Mogę być dokładnie tym kogo potrzebujesz.

Słyszałem gwizd pociągu.

Tak?

W oddali.

Prawie zapomniałam.

Ciągle jest linia jeżdząca poza Bangor.

Linda, dlaczego nie poszłaś na policję?

Nie widziałam twarzy, nie miałam nazwiska.

Żyłam na ulicy.

Kto by mi uwierzył?

Doceniamy twoją pomoc.

Proszę tylko coś w zamian.

Co?

Chcę iść z wami.

Chcę tam być kiedy go znajdziecie.

Mamy coś odnośnie fotografii.

Potwierdziliśmy tożsamość zaginionej dziewczyny.

Muszę zadzwonić do Sary powiedzieć jej, że się spóźnię na obiad... znowu.

Przepraszam Linda, zaraz wrócę.

Wszystko w porządku?

Tak.

Halo.

Co słychać u mojej pięknej żony?

Jakieś wiadomości odnośnie Ericy?

Cóż właściwie dlatego dzwonię.

W Bangor potwierdzili tożsamość dziewczyny.

Jej prawdziwe nazwisko to Erica Carter. Jej matka mieszka na Glacier Lake.

Ale jeszcze nie nawiązaliśmy kontaktu.

Glacier Lake? To mniej niż godzina stąd.

Powinnam przywiązywać większą uwagę.

Sara daj spokój to nie twoja wina.

Mamy taki niedobór kadry w centrum pomocy kobiet,

wiesz, nawet telefon rzadko kiedy działa.

to niesamowite, że ktokolwiek w ogóle otrzymuję pomoc.

Posłuchaj tak szybko jak to się skończy

ty i ja spędzimy trochę czasu we dwoje. Wymyślę coś specjalnego.

- Muszę iść dobrze? - Ok kocham cię.

Tak ja też. Porozmawiam z tobą w łóżku. Cześć.

Chodźmy znaleźć tą dziewczynę.

Te rzeczy były w Raintreee?

Przekopali cały pokój, szukając odcisków palców.

Znaleźliście coś interesującego?

Nie, chyba, że dwaj członkowie kongresu Cleaves Mills się liczą,

brat burmistrza i miastowy bibliotekarz.

Świetnie.

Serwetka.

Jedz.

Co to?

Szminka.

Dlaczego to jest tak trudne dla ciebie do zrozumienia?

Dlaczego nie widzisz co próbuję zrobić?

A co? Poprawię to.

Dlaczego powinno być to poprawione?

Dlaczego nie mogłaś tego zrobić poprawnie za pierwszym razem?

Nie!

Spójrz na siebie!

Myślisz, że to wygląda ładnie?

Sądzisz, że tego chcę?

Naprawdę?

Jesteś tak jak inne.

Niedoskonała.

Zdefektowana.

Odrażająca.

Przestań mamrotać.

Przepraszam. Nie chciałam

Okazałem ci łaskę

a ty tak mi się odpłacasz.

Nic nie widziałam...

Ja... nic nie powiem nikomu. Obiecuję.

Wierzę ci.

Możemy spróbować jeszcze raz.

Sprawdzę się lepiej tym razem. Obiecuję.

Obawiam się, że nasza lekcja jest skończona.

Co masz?

Erica

Próbuję uciec.

Widziała jego twarz

a on ją zabije.

A ty nie masz pojęcia czy to przyszłość czy przeszłość Ericy?

Nie,

ale tak czy tak, musimy szukać prawda?

Nie ma nic odnośnie tego faceta, co byłoby mi w najmniejszym znaczeniu podobne.

Bierze ofiary i je wypuszcza.

Ubiera je i rozbiera. To szalone.

Psychiczne właściwie.

A teraz mi mówisz, że przegiął.

Zamierza zabić tą dziewczynę jeśli go nie powstrzymamy.

John nawet nie wiem gdzie zacząć.

Może po prostu

zacznij od końca.

Złapałam przejeżdżającą ciężarówkę.

Ta droga ciągnie się przez 30 mil obok rzeki.

Linda, posłuchaj nie weźmiemy...

Tutaj!

Dokładnie tutaj!

Tutaj mnie wypuścił.

Było ciemno

A ja po prostu stałam tam całą noc...

do rana.

w deszczu.

Były inne ofiary...

Sześć lub siedem.

Ten facet nie tylko porywa kobiety

on je kolekcjonuję.

To był Roscoe.

Dwupasmowa droga

załadunkowa linia około 80 mil na północ.

Znajdźmy go.

No już.

Nie potrzebuje, cokolwiek sprzedajesz.

Pani Carter?

Tak. A kim ty jesteś?

Nazywam się Sarah Bannerman.

Mam twój adres z biura szeryfa.

Szeryfa?

Nie skontaktowali się jeszcze z tobą?

Nie było mnie od wczoraj.

Wiem o co chodzi. Ja...

powiedziałam temu facetowi, że mój samochód był w sklepie.

Twój samochód? Nie...

Trudno jest szukać pracy bez auta.

Potrzebuję tylko paru dni, aby wyprostować parę rzeczy.

Przepraszam nie zdaję mi się, że rozmawiamy o tej samej rzeczy.

Jesteś tutaj aby odebrać pożyczone pieniądze.

Nie...

Jestem tutaj z powodu Ericy.

Przykro mi, że to ja muszę pani powiedzieć ale

pani córka zaginęła.

Pani Carter słyszała mnie pani? Powiedziałam, że pani córka ma problemy.

Nie mam córki.

Od blisko trzech lat.

Co to za zapach?

Mam nadzieję, że nie specjał niebieskiego talerza.

Pokażę to zdjęcie kilku osobom, może ktoś ją rozpozna.

Nie jesz.

Nie jestem głodna.

Przeszkodzi ci, jeśli zadam osobiste pytanie?

Bardziej osobiste niż łażenie po moich wspomnieniach?

Dlaczego zmieniłaś zdanie i zdecydowałaś się nam pomóc?

Masz pojęcie jak to jest mieć życie

przedarte na pół?

Mierzyć każdą sekundę twojego życia przez niewyobrażalne zdarzenie?

A wiesz, że tak.

Dlaczego tu wróciłaś?

Chciałam mu spojrzeć w oczy.

Wyraz jego twarzy, kiedy mnie zobaczy.

Zbawienie.

To tylko słowo.

Przechodzisz przez coś i to cię zmienia.

Stwarza barierę przed tym co cię spotka do przodu

licząc od tego zdarzenia.

W pewnym sensie moje życie się zaczęło i skończyło kiedy byłam z nim.

Ale przeżyłaś.

Czy to się liczy dla kogokolwiek?

Życie powinno być czymś więcej niż tylko przetrwaniem prawda?

Co powiecie na deser?

Nie, dzięki. Chciałbym prosić o czek.

To pachnie na zewnątrz?

- Ług -Przepraszam?

Ług. Aby wytworzyć mydło.

Fabryka jest około 10 mil w górę

jest zamknięta blisko trzy lata, ale ciągle czuć ług kiedy wiatr wieje.

Jestem taka niezdarna.

Macie łazienkę?

Za rogiem.

Bardzo mi przykro.

Nie przejmuj się, to tylko przypadek.

Dwa steki.

Wygląda na to, że masz towarzystwo?

Tylko przyjaciółka.

To dzisiaj. Już nie będzie więcej lekcji.

Linda!

Linda, musimy iść.

Walt!

Widziałeś ją?

Czy widziałem kogo?

Linda. Przechodziła tędy

O ile wiem to nie. Dlaczego pytasz?

Och, wzięła mój wóz!

Jak do diabła wzięła klucze?

Jestem taka niezdarna.

Bardzo mi przykro.

Nie martw się o to tylko przypadek.

Musiała zdać sobie sprawę z tego, że jesteśmy blisko.

Pamiętała coś,

dotyk, zapach...smak.

Wspomniałaś fabrykę mydła?

Tam. Ale nikt tam już nie chodzi...

Z wyjątkiem pana Sudz'a.

Pan Sudz?

Tak każdy go nazywa.

Nawet nie wiem jak się naprawdę nazywa.

Jest opiekunem.

Osobiście nie wiem dlaczego ktokolwiek chciałbym tam żyć

odcięty od cywilizacji.

Był on tutaj wcześniej?

Tak był...

Zamówił...

Dwa steki na kolację.

Tak.

Widziałem go Walt.

Odbierał jedzenie.

To samo jedzenie było na stole, kiedy Eric'a została zabita.

Musimy iść do tej fabryki.

Ciężko bez samochodu.

Szeryf! Zatrzymaj wóz!

Idziesz?

Wygląda na to, że ktoś zapomniał o światłach.

Niezłe miejsce, jeśli twoje hobby to porwania.

albo morderstwa.

Przynajmniej wiemy, że jest tutaj.

A dlaczego uciekła.

Co masz na myśli?

Brakuje shotguna. Prawdopodobnie jest tutaj aby go zabić.

Oddział 1 prosi o wsparcie na Rural Route 6

10 mil od karczmy Linwood. Odbiór.

Zrozumiałem oddział 1, wsparcie będzie o 22:13 na miejscu odbiór.

Zrozumiałem to.

Hej nie możemy czekać na wsparcie.

Będą tutaj za 20 minut.

20 minut?

To miejsce jest ogromne. Może być wszędzie.

On ją zabije,

jeśli Linda nie zabiję go wcześniej.

Widziałem kiedyś, co shotgun może zrobić z ciałem?

Nałóż to.

Chodźmy.

Zostań tutaj. Ja sprawdzę drugą stronę.

Nie ma mowy. Ta dziewczyna jest tutaj z mojego powodu. Nie zamierzam tutaj stać

Dobra weź to.

Nie biorę broni. Poza tym mogę strzelić do ciebie przez przypadek.

- Jakbym to wytłumaczył Sarze i JJ'owi? - To zły pomysł, wchodzić tam bez broni.

Walt...

Jestem parapsychologiem, pamiętasz?

Dobra.

Idę na prawo.

Jestem parapsychologiem.

Będziesz martwym parapsychologiem.

Proszę!

Daj mi jeszcze jedną szansę.

Mogę być kimkolwiek zechcesz.

Mogę być taka, jaką mnie potrzebujesz...

Pokazałeś mi jaka mam być.

Pomocy!

Jest tam kto?

Linda?

Nie potrzebuję abyś to rozumiał.

Ja sama tego całkowicie nie rozumiem.

Kiedy to się skończy, chcę abyś powiedział im, że to ty

przyszedłeś za mną.

Zabijając tego faceta

nie wypełni tego, co brakuje w twoim życiu.

Naprawdę nie możesz tego zrozumieć prawda?

Nie zamierzam go zabić.

Nigdy nie zamierzałam.

Wróciłaś tu aby być z nim.

Otworzyłeś drzwi do uczuć o których zapomniałam, że istnieją.

Emocje które wypchnęłam z pamięci.

Linda posłuchaj mnie.

To przez co teraz przechodzisz

to nie twoja wina.

Ok?

Nazywa się to syndromem Sztokholmskim.

Nie rozumiesz...

Zdarzało się to ludziom, któzy byli porywani.

Zaczynali sympatyzować z porywaczami, rRozumiesz?

To nie tak jak to jest...

To wydarzyło się Patty Hearst.

Więźniom wojennym.

Nie chcę słyszeć więcej!

On cię skrzywdzi.

Nie jeśli może być wszystkim.

Nie jeśli ona będzie doskonała.

Halo! Jest tam kto?

Tak, słyszysz mnie?

Pomocy.

Erica, musisz mnie posłuchać!

Znasz moje imię?

Jestem zamknięta. Jestem w pokoju!

Nazywam się Walt! Jestem szeryfem!

Musisz tutaj przyjść i mnie wydostać! On może tutaj wrócić w każdej chwili!

Posłuchaj nie mogę tędy wejść! Muszę znaleźć inną drogę!

Nie! Nie zostawiaj mnie!

Wrócę! Obiecuję! Dobrze?

Halo!

Halo!

Nie panikuj. Walt już idzie.

Nie panikuj Walt idzie.

Dlaczego tutaj przyszłaś?

Dla ciebie.

Przyszedłem tu dla ciebie.

Proszę. Daj mi kolejną szansę.

Będę tym kim chcesz żebym była.

Mogę być dokładnie tym, kim chcesz abym była.

Jesteś pełna niespodzianek, nieprawdaż.

To nie jest to czego chcesz.

Nie masz pojęcia czego ona chce.

Czy to to czego Erica chciała?

Żeby być zabity przez jakiegoś lunatyka tak bardzo wystraszonego,

że żyje, za plastikową maską.

Nic nie wiesz.

Znam cię.

Wiem, że twoja matka nigdy nie była wystarczająco dobra.

A twój ojciec

domagał się perfekcji.

Czegoś czego ona nigdy nie mogła mu dać.

Ani jego mały chłopczyk.

Skąd możesz to wiedzieć...

A więc po prostu szukasz...

perfekcji, nieprawdaż?

Perfekcji w twarzach tych kobiet które porywasz.

A potem wyrzucasz je jak śmieci.

Na kolana.

Nie zamierzam powtarzać!

Nie chcę cię zranić, ale to zrobię.

Możemy po prostu iść. Razem.

Nikt nigdzie nie idzie.

Mamy ponad tuzin wozów jadących tutaj.

Wybieraj szeryfie.

Możesz mnie aresztować i obserwować jak twój przyjaciel umiera.

Albo odejść. Twój wybór.

Zbiornik!

Nie!

nie chcę cię zranić, ale to zrobię.

Możemy po prostu iść. Razem.

Nikt nigdzie nie idzie.

Walt. Odłóż broń!

Mamy ponad tuzin wozów za rogiem.

Ty wybierasz szeryfie. Aresztujesz mnie

i patrzysz jak twój przyjaciel ginie. Albo odpuścić sobie. Twój wybór.

Walt posłuchaj mnie.

Musisz pozwolić mu iść.

Widziałem to wcześniej...

Dobra

Dobra.

Wszyscy się uspokoją.

Spokojnie.

Czy to jest warte tego Linda?

Nie rozumiesz.

Fabryka jest pełna chemikaliów. Musimy znaleźć Ericę

Rozmawiałem z nią. Jest pod budynkiem. Idź za mną.

Walt!

Włóż to ...

Musimy iść.

Szybko!

Wszystko będzie w porządku.

Za chwilę wrócę, ok?

Wszystko z nią w porządku?

Nie chcę iść do szpitala

i nie może wrócić do domu.

Wiesz co...

moglibyśmy wyjąc ten materac z garażu.

i zostawić go w wolnym pokoju.

Tak moglibyśmy.

Myślę że ona potrzebuję kogoś, kto by się nią zajął przez jakiś czas.

Jakiś czas , tak?

Tydzień, 10 dni góra.

Naprawdę sądzę, że może zmienić swoje życie.

No to potrzebuje kogoś takiego jak ty.

Ok...

A co z Lindą?

I dlaczego ktoś by chciał wrócić do czegoś takiego?

Może dla niej

alternatywa była gorsza.

Może.

I wszyscy powinniśmy się czuć jakbyśmy się liczyli.

Nawet jeśli wszystko co czujemy to ból.

Tak.

Moi chłopcy przeszukują wszystko w poszukiwaniu jej.

Jest jakaś szansa, żeby ktoś przetrwał taki wybuch?

Bardzo mało prawdopodobne

{C:$C080FF}Poprawki >>> Irish (Jastrzębie)

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.