All language subtitles for Grantchester.S09E01.1080p.WEB.h264-POPPYCOCK

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish Download
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish Download
es-419 Spanish (Latin American) Download
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish Download
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

GRANTCHESTER

Zapraszamy do Cyrku Carsona na największe widowisko w mieście!

Usiądźcie wygodnie i zachwyćcie się tajemnicą Errola Macabre

i fantastycznej Feathers!

Czeka was przygoda życia!

Tato!

Pospiesz się.

Zawsze myślę o "Kasztance" Czechowa.

Jest na to maść.

To historia maltretowanego psa stolarza,

którego przygarnia przyjazny klaun.

Ale wraca do starego właściciela, gdy dostrzega go na widowni.

Miał lepsze kiełbaski.

Wolał ciężko pracującego niż zabawiacza tłumów.

To pies. Nie zastanawiał się nad tym.

Cyrk nie jest naturalnym miejscem dla zwierząt.

- Te szminki są podejrzane. - I ten zapach.

Spoceni akrobaci w namiotach, wożeni po kraju przez całe lato.

I kto to mówi?

Znalazłam nie lepsze rzeczy w twojej łazience.

Sylvio!

Nie lubisz cyrku?

Bzdura!

Kiedyś marzyłam, żeby pójść.

W Kalkucie widziałem kobietę tańczącą z lwem.

Nauczyła go podbijać piłki do koszykówki.

A ja widziałem w Biarritz kobietę z piłeczką pingpongową.

Will, zachowuj się!

Co powiesz na rodzinne wakacje?

Niespodzianka dla Cath i Bonnie.

Zbierasz punkty.

Omówimy to później.

Poproszę pięć.

Zaraz podam.

Fajna robota.

Pewnie. Tylko pomagam. Tata wynajmuje plac cyrkowi.

Spójrz na jej skrzydła.

To Feathers. Jest cudowna.

Skrzydła?

Proszę, dzieciaki.

Patrzcie.

Pewnie urząd skarbowy nie dostanie ani grosza.

Przyszliśmy się tu pobawić.

Postaram się.

Panie i panowie, witamy w Cyrku Carsona.

Ładnie.

Zachowuj się!

A teraz... metamorfoza!

Cześć.

Nie powinna być rozkuta?

Errolu?

Znowu zostawiłeś kluczyk w drugich spodniach.

Jest na widowni ślusarz?

A policjant?

Nie waż się.

Jest tutaj.

Idź!

Zapraszam.

Przepraszam.

Po co się tak przywiązywać?

Zaraz pana uwolnię.

Dziękuję panu. Proszę usiąść.

A co z Errolem?

Znalazł się.

A teraz najodważniejsza sztuczka w Cyrku Carsona!

To niebezpieczne.

Proszę.

Sztuczka.

Errol Macabre i Feathers!

Wczoraj dzieci patrzyły na wyczyny,

które zaprzeczały grawitacji, logice i wierze.

Mimo ryzyka, na które narażali się artyści,

widziałem zachwyt na twarzach ludzi.

Czyż cyrk nie jest przybytkiem radości?

Zgromadzeniem ludzi i zwierząt, śmiechu i przerażenia,

życia i śmierci?

Gdzie jest Leonard?

Przypomina mi to pustynię, gdzie skulone dusze błaznowały

przed wystraszonym i pełnym nadziei tłumem.

Żonglowały chlebem i winem, wypowiadając tajemnicę wszechświata:

"Chrystus zmartwychwstał!".

Doskonała reklama cyrku.

W przyszłym tygodniu będzie:

"Jak działa Navarony przypominają mi Pawła i Koryntian"?

Leonard unika kościoła?

Nigdy nie opuścił mszy.

Może uciekł z cyrkiem?

Nic mu nie będzie. Później sprawdzę, co u niego.

- Po spotkaniu z biskupem. - Tak.

- Tylko się zachowuj. - Zachowuję się.

Twoi parafianie.

Jaka jest frekwencja?

Straciliśmy kilku przez zimę. A sezon wakacyjny...

To nie było oskarżenie. Tak jest wszędzie.

Świat się zmienia.

Kiedyś ludzie patrzyli na kościół, a teraz w telewizor.

Grantchester przetrwa.

Ale są mniej szczęśliwe miejsca...

gdzie wizjoner mógłby zrobić różnicę.

Przepraszam, inna parafia?

Inna diecezja. Newcastle.

Newcastle?

Centrum miasta, większa parafia, trudniejsze wyzwania.

Więcej czasu dla potrzebujących i mniej pomocy prawu.

To poważny ruch.

I szybka decyzja.

Najlepiej w tym tygodniu.

Jest co rozważać.

Nie mogę.

Mój syn jest mały. Jesteśmy tu bardzo szczęśliwi.

Musiałem zapytać.

Ale gdybyś zmienił zdanie...

Żadnej poczty?

Coś przyszło.

W korytarzu nic nie ma.

Nie trzymamy tam już poczty.

Pani C usprawniła dom w zeszły wtorek.

Nie wiem, czy powinniśmy ją zatrudniać.

Dobrze, że nie skatalogowała dzieci. Sprawdź kredens.

Nie.

Esme wzięła coś na górę.

Coś ukrywa?

Cambridge 979...

O co chodzi, Larry?

Co się stało?

Kłopoty w cyrku.

Cholera.

Zabrać stąd wszystkich.

Wszystkich.

Występ skończył się o 18.00.

Główny klaun mówi, że sprzątali do 20.00.

Potem zjedli kolację.

Wszyscy razem?

Jedzą razem, mieszkają razem.

Jak na obozie wakacyjnym.

Dziś mieli wolne, więc cała grupa poszła na miasto.

A ten?

"Errol Macabre", naprawdę Eric Mowbry. Został.

Był widziany przed kolacją.

Jeden z artystów znalazł go dziś rano.

Lubił ćwiczyć sztuczki po godzinach.

Były jakieś konflikty?

Jak dotąd nikt nie powiedział złego słowa.

Więc działaj.

I żeby nikt się nie oddalał.

Był dobry jako magik?

Chciałem go obejrzeć.

Spóźniłeś się.

To jego.

Czego chciał biskup? Pytał o czystość chrzcielnicy?

Czemu pytasz? Nie znosisz szefów.

Wcale nie. Może ostatniego.

Nowy jest świetny, ciągle gra w golfa.

Zaproponował mi nową pracę.

W Newcastle.

Żartujesz?

Nie chcesz jej, prawda?

To niezła okazja.

Ale tu jest świetnie. Po co to marnować?

Właśnie.

Zamierzasz wyjechać? James jest jeszcze mały.

Newcastle? Nie wytrwałbyś pięciu minut.

Dwa bilety autobusowe do Londynu. Na przyszły czwartek.

To nie na trasie cyrku.

Przebiję cię. Jakiś narkotyk.

Amoniak, może opium.

Był niezdarny podczas pokazu. Narkoman?

Albo sprzedawał i przez to zginął?

Ktoś tutaj wie.

Jak się nazywasz, Pogo?

Jerry McAllister. Konferansjer i główny klaun.

Ty zgłosiłeś morderstwo?

Tak. To straszne.

Czy Errol miał tu wrogów?

Był jednym z nas.

Kiedy jesteś 12 metrów nad ziemią i puszczasz się trapezu,

musisz wierzyć, że ktoś cię złapie.

To miejsce działa dzięki zaufaniu.

To może sugerować, że chciał uciec.

Jesteśmy tu na cały tydzień. Nie miałby czasu. To nie dla Errola.

A to?

Chyba opium.

Nie wiem. To porządny cyrk. Nie toleruję fuszerki.

Nie odwołujemy występów i dajemy z siebie wszystko.

Niestety, nie będzie żadnego występu,

dopóki tego nie rozwiążemy.

Jutro będzie.

Przepraszam.

To sztuczka.

Tak pomyślałam, że wstanie i powie

"Niespodzianka, Feathers!".

"Feathers"?

Anita Carson. Ale wszyscy mówią Feathers.

- Z Cyrku Carsona? - To rodzinny interes.

Należy do mojej babci. Nanny Carson.

Cyrkowa arystokracja. Kiedyś chodziła po linie.

Ja też, aż Errol dostrzegł mój potencjał.

- Z trapezu na asystentkę magika? - Mam wiele talentów.

Byliście razem?

Errol był miły.

Nauczył mnie swoich sztuczek, ale to nie był związek.

Współczułam mu.

Przez alkohol.

Wiedział, że traci formę.

Skoro znała pani jego sztuczki, może nam pani coś wyjaśni.

- Nie powinnam mówić. - Śledczemu można.

Przysięgłam, że dochowam tajemnicy.

Mam panią aresztować?

Strzała nie wylatuje.

Zostaje w lufie.

Wstążka jest przywiązana do żyłki, która jest wyciągana z broni,

przez rurkę przyszytą wokół mnie i do tarczy,

skąd wyskakuje druga strzała.

To nie jest broń do sztuczek.

Tam jest taka zatyczka.

Nie.

Ktoś przy tym majstrował?

Wie pani, kto?

Nie!

Errol był częścią rodziny.

A kajdanki i skrzynia, to było zamierzone?

Nie.

Ten stary pijak założył mi prawdziwe kajdanki.

Ograniczał panią. Może chciała pani się go pozbyć?

Nie tak.

Odniosę sukces, bo jestem dobra.

Gdzie była pani po pokazie?

Ćwiczyłam. W moim namiocie.

- Sama? - Tak.

Możliwość, motyw, brak alibi.

Trochę dowodów i mamy ją w garści.

Musimy pogadać z Nanną.

- Spotkałeś Nannę Carson? - Jeszcze nie.

Znajdź ją.

- Wpadniesz do biura? - Muszę zająć się duszpasterstwem.

Na to jest maść.

Leonard?

Nasi dziadkowie dorastali w świecie,

w którym tempo życia wyznaczał koń i wóz.

Obecny świat jest jak science fiction.

Rosjanie wysłali psa na orbitę.

Więc Amerykanie wysłali małpę.

Rosjanie wysłali człowieka i Jankesi także.

Niesamowita technologia. Ogromne zasoby.

A mimo to ludzie głodują na ulicach.

Byłeś tutaj...

Nie musi tak być.

Ludzie u władzy wiedzą, że nas jest więcej.

Dlatego podsycają strach przed sobą nawzajem.

Uważają, że nie mamy dość nadziei, by przezwyciężyć te lęki.

Ale ja mam nadzieję.

Mam wiarę, że miłość wszystko zwycięży.

Jeśli tego nie widzicie, to nalegam... spójrzcie uważniej.

To dzieje się powoli.

Odwiedziłem każdą uczelnię.

Poprosiłem o składniki, coś, czego mają nadmiar w kuchniach.

Chleb od Trinity.

Marchewki od Kings.

Z tego można przygotować jedzenie dla bezdomnych.

Ziarnko do ziarnka, aż zbierze się miarka.

Raport kornera trafi jutro rano na pańskie biurko.

Dziękuję.

Zgłoszono kolejną kradzież. W Little Shelford.

Szaleństwo.

Szefie...

- Śliczna sukienka. - Przestań. Dziękuję.

Co jest, Larry?

Nick Jeffries, pracuje na straganach cyrkowych.

Sprzedaje watę cukrową.

Jego rodzice się martwią. Nie wrócił wczoraj do domu.

Ogarnij mundur.

Spotkaliśmy go, jak głosił kazanie na ulicy.

Prawie mnie nawrócił.

Sam, to Will Davenport.

Sam White.

- Sam też studiował w Korpusie. - Serio?

Ty i Chambers jesteście tam legendami.

Teraz jesteś w Grantchester.

Jestem pod wrażeniem, że masz własną parafię.

Budujesz tu coś wyjątkowego.

Dzięki Leonardowi mogłem tu przyjechać.

Obiecaliśmy zanieść kilka pudeł do kościoła.

Rzeczywiście. Do zobaczenia.

Wybacz, że nie było mnie na mszy.

To dużo lepsze od słuchania mojego ględzenia.

Lubię twoje ględzenie. Ale chcę robić coś więcej.

Rozmawiać, pomagać.

Nie odpuszczasz.

Jest tu ktoś?

Mamy niespodziankę!

Świetna wiadomość!

Nie uwierzysz.

Dostałam pracę.

Pracę?

- A co ze szkołą? - Ty ją rzuciłeś jako 16-latek.

Harrison i Synowie. Importerzy przy Sterling.

Co to za praca?

Biurowa. Pisanie na maszynie, tego typu.

- Umiesz pisać na maszynie? - Tato!

Cholerny Harrison i Synowie.

Brawo.

Esme, chodź!

Złożyła podanie za naszymi plecami.

Własne pieniądze, niezależność.

Mniej pomocy w domu, mniej szkoły.

Dlatego wzięliśmy Panią C!

Zasnęły.

Nad czym tak myślisz?

Spotkałem dziś kaznodzieję ulicznego.

Buduje wspólnotę, zmienia ateistów w wierzących.

Wyczuwam zazdrość.

Dla kogo głoszę kazania?

Nawet nie zauważyłem, że ubywa mi parafian.

Więcej luzu nie zaszkodzi.

Biskup zaproponował mi inną posadę.

To dobrze.

W Newcastle.

Kawał drogi.

Większe wyzwania, parafia, zaangażowanie.

Odmówiłem. To za wiele dla ciebie i dzieci.

Tak zadecydowałeś?

Sam?

Geordie i ja...

Chłopcy zdecydowali!

- Nie myślałem... - Nie myślałeś!

Ernie i ja przeszliśmy przez dwóch ojców i trzy domy w parę lat.

A ty nadal jesteś blisko swojej starej uczelni.

Wybacz mi.

Sprzedaż ciast. To jest luźne zajęcie.

Oboje możemy zrobić więcej!

A co z Geordie'm?

Przeżył Birmę, przetrwa nasz wyjazd.

Tylko czy chcesz?

Hej.

- Przepraszam. - W porządku.

Stało się coś strasznego.

Errol poprosił mnie, żebym z nim poćwiczył.

Feathers zrugała go, że jest niezdarny.

Ćwiczyliśmy ucieczkę z kajdanek, a potem strzałę.

Tylko ty i Errol?

Stanął przed tarczą, a ja...

nie chciałem.

Co zrobiłeś?

Powiedział, że to bezpieczna sztuczka.

W porządku.

Nick...

musisz to powiedzieć.

Strzeliłem do niego.

Nawet nie celowałem.

Nic nie powiedział.

Co było dalej?

Uciekłem.

Przepraszam.

Nie mogłem tam z nim zostać.

O której to było?

Po kolacji.

O 21.00?

A ta pomalowana twarz?

Chciałem spróbować swoich sił w cyrku.

Errol miał fiolkę opium. Laboratorium to potwierdziło.

I dwa bilety do Londynu. Wiesz coś o nich?

Nie.

Chociaż to dziwne. Oni nie mają własnych pieniędzy.

Jak to?

Nanna Carson zabiera wpływy.

Każdy dostaje nocleg i wyżywienie, ale nie ma pensji.

Zaraz... gdybyście nie ćwiczyli, kiedy miał być wykonany ten trick?

Podczas pokazu.

Celem byłaby Feathers.

Nie mam na to czasu! Pracowity tydzień.

Pracowity?

Nie będzie pokazów, póki nie znajdziemy zabójcy.

I to nie Errol miał być ofiarą.

A kto?

Ja?

- Ktoś mógł żywić do pani urazę? - Nie.

A ten pracowity tydzień?

To ma związek z Londynem?

Errol je kupił.

Na przesłuchanie w London Palladium.

A cyrk? To pani rodzina.

Jestem zmęczona.

Ciężarówkami, namiotami i nowymi miastami co tydzień.

Chciała pani uciec i dołączyć do wyścigu szczurów?

Muszę jechać, spróbować.

Nanna wie o przesłuchaniu?

Nie chciała, żebyśmy wyjeżdżali.

Więc kto zapłacił za bilety?

Errol to załatwił.

Bardzo wygodne.

Mogę już iść?

Tak, ale nie gwarantuję pani bezpieczeństwa.

Ktoś chce zabić Feathers.

Albo Errola. Mógł wiedzieć, że będzie ćwiczył z Nickiem.

Możliwe.

Ale strzelba była używana podczas pokazu

i została uszkodzona przez próbą Nicka i Errola.

Ktoś musiał przy niej majstrować między ósmą a dziewiątą,

gdy wszyscy jedli kolację.

Jakieś wyjątki?

Jerry, "Pogo", zabawiał dzieciaki, a Feathers była sama.

Dzięki, Larry.

Sekcja nie wykazała opium w organizmie Errola.

Może handlował, żeby opłacić ucieczkę z Feathers?

Ktoś się dowiedział i nie chciał, żeby odeszli?

Albo wysłał wiadomość:

"Ja kontroluję finanse".

Larry?

Nanna Carson, która prowadzi cyrk, masz jej zeznanie?

Miała migrenę.

Pewnie, nie przeszkadzajmy podejrzanej o zabójstwo,

bo ma ból głowy.

Na litość boską!

Przepraszam, szefie.

Ktoś widział Nannę Carson?

Nie.

Może uciekła.

Jerry?

To namiot Errola.

Tak, ja...

Szukasz więcej tego?

Feathers albo Errol odkryli, że bierzesz,

i grozili, że to ujawnią.

Ujawnią?

Errol był dostawcą.

Kilka lat temu złapałem kontuzję pleców.

A klaun musi się turlać i upadać.

- Mogłeś robić coś innego. - Naprawdę?

Przed pracą w cyrku zajmowałem się tylko gimnastyką.

- Miałem jechać na Igrzyska w '44. - Ale je odwołali.

Bez tego nie mogę występować. Nic innego nie umiem.

Może Errol coś przed tobą ukrywał. I się wkurzyłeś.

Był moim jedynym kontaktem.

Zabawiałem rodziny w sobotę. Zapytajcie Nannę.

Zamierzam.

Nanna Carson.

Inspektor Keating. A to Will Davenport.

Niezła kolekcja.

Każdy klaun z Cyrku Carsona.

Każdy inaczej pomalowany.

Jak idą interesy?

Ciężkie czasy, mała publiczność.

Rozumiem.

Wybaczcie, że byłam niedostępna. Zajmuję się całą firmą.

Zajmuję czy kontroluję?

Gdy dowiedziała się pani,

że Feathers i Errol mają przesłuchania,

chciała ich pani ukarać za nieposłuszeństwo.

Nie skrzywdziłabym ich.

Chciałam, żeby występowali tu, byśmy zakończyli na szczycie.

Jak to?

Nikt tego jeszcze nie wie, więc proszę o dyskrecję...

w tym roku przechodzę na emeryturę.

A co z cyrkiem?

Mam kupca. Niestety, to nie artysta. Rozbierze go na części.

Dlaczego go nie przekazać? Dzieciom, Feathers.

I z czego żyć? To moja emerytura.

Dokończymy trasę.

Nikt nie wystąpi,

dopóki nie wyjaśnimy sprawy morderstwa.

Pewnie.

Niech setka cyrkowych dziwaków snuje się z nudów po Cambridge.

Albo powiemy: "Przedstawienie będzie trwać".

Jak byś się czuł, gdyby ktoś opuszczał twój cyrk?

Feathers?

Kupiłbym jej bilet i zawiózł na stację.

A gdybyś za tą osobą tęsknił?

Pytasz, bo Esme dostała pracę?

Byłem zirytowany, ale też dumny.

Ale Cathy chyba czuje się zdradzona.

Wiesz...

Szefie.

Jakaś kobieta mówi, że ukradziono jej męża.

Ukradziono?

Złodzieje zabrali jego medalion. Srebrny wisiorek.

- Mąż go nosił? - Nie, był w nim.

- Zmieścił się? - Jego prochy.

Od tego mogłeś zacząć.

W piątek była w cyrku.

Skontaktujemy się.

Nie tylko wdowę okradziono po wizycie w cyrku.

Little Shelford, perły. Złoty zegarek w Girton.

Podobnie w Colchester i Chelmsford.

Czyli jakiś artysta namierza bogaczy,

a potem idzie za nimi do domu.

Tak można się uniezależnić finansowo od Nanny Carson.

Przydają się zręczne dłonie.

Errol czy Feathers?

W cyrku musi być gdzieś torba pełna łupów.

Samuels zaparkował z tyłu, a Jones pilnuje z przodu.

Doceniam to.

Odkąd rok temu przeczytałam "Kasztankę" Czechowa,

chciałam zobaczyć cyrk.

- Gdyby tylko Leonard był singlem. - A ty mężczyzną.

To praca, a nie randka.

Pomyślałem, że będzie miło.

Feathers ma występ, więc jej pilnujcie. Idźcie.

Gdzie iluzjonista ukryłby skradzione przedmioty?

Wolno nam? Pracujemy pod przykrywką.

Pod przykrywką nie mówisz, że pracujesz pod przykrywką.

Zachowujesz się normalnie.

Masz coś?

Nic w twoim rozmiarze.

Czy ktoś odważny zechce mi pomóc?

Może... pan? Proszę się nie wstydzić.

Idź.

Ja pomogę.

Mamy ochotniczkę. Wielkie brawa, panie i panowie!

Masz coś?

Bingo!

Rachunek z lombardu.

Srebrny wisiorek, złoty zegarek. Skradzione przedmioty.

Może właściciel wie, kto to był?

Sprawdźmy to albo odciski,

inaczej zaprzeczy i zrzuci winę na zmarłego.

Prasuje moje gacie.

Mówi, że chce zaplanować czas modlitwy.

Nic dziwnego, że dzieciaki chcą wyjechać.

Co to jest?

List do Harrisona i Synów.

"Przykro mi, ale nie mogę skorzystać z państwa oferty".

- Zmieniła zdanie? - Nie. Postawiłam na swoim.

Nie możemy jej kontrolować.

Nie jest już małą dziewczynką.

Jest!

Znajdzie pracę w przyszłym roku.

Nie zasłużyła na to stanowisko?

Zasługuje na to, by nie walczyć z wysokimi oczekiwaniami

i niebezpiecznymi mężczyznami!

Ja zaczęłam pracę później i było cholernie ciężko.

Ale nie miałaś u boku takiej mamy jak ty.

Musimy zaryzykować z nią, zanim przestanie nas potrzebować.

Będziesz musiał wykopać Panią C.

Kiedy byłeś ostatni raz u spowiedzi?

Czemu stworzyłeś to miejsce, a nie zostałeś w kawiarni?

Stabilność nie zawsze oznacza szczęście.

Albo spełnienie.

Myślisz, że można być spełnionym, robiąc tylko tyle, ile potrzeba?

Brzmi idealnie.

Co cię do tego skłoniło?

Chcę nowych wyzwań.

Ale chyba się boję, że robiąc to, zawiodę ludzi.

Kiedy opuściłem Grantchester, czułem, że zawiodę wszystkich.

Ale znalazłem tu ludzi, którzy potrzebują mnie bardziej.

Gdybym został...

Byłeś genialny. Nadal byś był.

Byłbym zgorzkniały i pełen urazy.

Żyłbym na pół gwizdka.

Dzień dobry, pastorze.

Przyda mi się asystent.

Szukam odpowiedzi. Bez żadnych gierek.

Jakieś problemy? Nie widziałem cię po pokazie.

Ta dziewczyna, Feathers, była w porządku,

więc poszłam do domu.

- Wszystko w porządku? - Tak.

Myślę, jak dojechać do Newnham. Muszę zdobyć podpis.

Larry cię zawiezie. Panna Scott jedzie do Newnham.

- Nie mogę, muszę zgłosić incydent. - Pojadę sama.

Raport może zaczekać.

Wszystko dobrze? Za dużo wypiłeś?

Nie, ja...

Czy wy...

Nie.

- Na litość boską! - Proszę.

- Świat stanął na głowie. - Proszę nic nie mówić.

Jest uroczy, ale to był błąd. Zrozumie.

Proszę nic nie mówić.

Zapytałem Feathers,

dlaczego miała jechać na przesłuchanie?

Bo chciała odejść. Tak powiedziała.

Nie, wiedziała o sprzedaży cyrku.

Czyli zabiła Errola, żeby jechać sama?

Nie.

Z kim jeszcze Errol był blisko?

Z Jerrym?

Ale ma alibi. Zabawiał dzieci.

Jako on czy klaun?

W sobotę po pokazie, ale przed wypadkiem,

mówiłeś, że chcesz pracować w cyrku.

Jerry pozwolił mi zabawiać dzieci.

Miałeś makijaż.

Tak, Jerry dał mi to do skopiowania.

Każdy klaun ma wyjątkowy makijaż.

Oprócz sobotniego wieczoru,

gdy kazałeś Nickowi skopiować to. Makijaż Pogo.

No i? Pożyczył mój wygląd.

Wielu świadków widziało, że Pogo zabawia dzieci,

a ty poszedłeś majstrować przy strzelbie Errola.

Nikogo z ekipy bym nie skrzywdził.

Gwiazda sportu...

została klaunem.

20 lat później jesteś w średnim wieku,

z bólami pleców, uzależniony od opium.

Po sprzedaży cyrku zostałbyś bez pieniędzy,

emerytury, przyszłości.

Masz prawo czuć gorycz.

A solą w oku jest młoda kobieta,

która nie tylko uniknie twojego losu,

ale osiągnie więcej niż ty.

To złodziejka, wiecie o tym.

To jej wyjazd skłonił Nannę do rezygnacji.

Uważa się za lepszą od nas.

I trzeba ją było sprowadzić na ziemię.

Podmieniłem kajdanki.

Miała wyjść na totalną idiotkę.

Ale wybrnęła i dostała wielkie brawa.

- Gdyby miała coś na sumieniu... - Stanowi zagrożenie.

Wyobraźcie sobie, że wygrywa przesłuchanie bez żadnego wysiłku,

bez etyki.

Oszustwem i manipulacją. Ktoś musiał ją powstrzymać.

To miała być ona.

Był czas, gdy mogłeś spróbować szczęścia gdzie indziej.

Ale żal stał się zbyt wielki i gorzki.

I zginął człowiek.

Trudno patrzeć, jak ktoś dorasta i przerasta ciebie.

Tak myślisz?

Powiedziałem to Cathy o Esme.

Za chwilę to będzie Ernie i James.

Lepiej już pójdę.

Will!

Wykorzystajmy to lato.

Niech będzie najlepsze w życiu.

Szefie.

Według laboratorium ten worek pieniędzy z cyrku

to podróbka.

Sprawdziłem też lombard z paragonu, ale okazało się, że nie istnieje.

Czyli nie ma lombardu i pieniędzy?

Dziwne...

Najpierw jest, a potem znika.

To jakaś iluzja.

Czasami świat przypomina cyrk.

Trzy miliardy aktów uwięzione pod tym samym wielkim namiotem,

walczące o uwagę.

To może być przerażające i mylące.

Nic dziwnego, że trzymamy się starych pewników.

Dłoni w ciemności.

Ale pewnego dnia może się okazać, że te dłonie zniknęły.

Albo że trzymając się ich kurczowo, straciliśmy szansę,

by stanąć i samodzielnie odkryć nowe horyzonty.

Musimy zaakceptować zmianę, bo ona zawsze przychodzi.

Nie pozwólmy, by pochłonął nas żal.

Piotr mówi:

"Używaj każdego daru, który otrzymałeś, aby służyć innym".

Bo ostatecznie mamy obowiązek być tym, kim możemy być.

Mam nadzieję, że nie jest za późno.

Na stanowisko?

Jeszcze nie.

Tekst: Piotr Gos

Napisy: Robert Buczkowski

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.