Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Czech
Danish
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Może weźmiesz swoje rzeczy i przeniesiesz się do mnie?
POPRZEDNIO
Pomyślą, że dokonuję wyboru.
Właśnie to robisz.
Powinnaś wyprowadzić się z hotelu i zamieszkać tu.
Wszyscy ucieszyliby się z twojego powrotu.
Przeprowadzam się do Las Sabinas.
- Co? - Chcę być z moimi córkami.
Jestem im to winna.
Nie tylko pracuję z Pacą, ale też z nią mieszkam.
Jeśli jest zamieszana w morderstwo, muszę to wiedzieć.
Jak idzie z Áleksem?
Nigdy czegoś takiego nie czułam.
Znalazłam miłość życia.
Nie macie więcej dowodów przeciwko Pace i Tomásowi?
Żadnych. Co jeszcze bardziej utrudnia zrozumienie tej sprawy.
Gdzie byłeś wczoraj między 17 a18?
Nie opuszczaj miasteczka i bądź dostępny, gdybym chciał porozmawiać.
Musimy wyjechać z Manterany.
Tylko wzbudzimy tym podejrzenia.
Zabiłaś go! Zabiłaś Álexa! Mordercy!
POWRÓT DO LAS SABINAS
Czy Paca kazała ci zapłacić Óscarowi za zatrucie zbiornika w Las Sabinas?
Odpowiedz. Tak czy nie?
Nie. Dlaczego mnie pytasz?
Posłuchaj, Jiménez.
Wiem, że całe życie pracowałeś dla Paki
i zawsze byłeś lojalnym i przykładnym pracownikiem.
Dlatego proszę cię. Jeśli masz jakieś problemy, powiedz.
Dziękuję za troskę, ale…
wszystko jest w porządku. Naprawdę.
Nie kłam.
Wiem, że to ty zapłaciłeś chłopakowi za zatrucie zbiornika.
- Czego ode mnie chcesz? - Prawdy.
Jeśli dowiem się, że kłamiesz, sam wydam cię Straży Obywatelskiej.
Dwoje ludzi nie żyje.
Nie mam z tym nic wspólnego.
To czego się boisz?
Jeśli byłeś tylko pośrednikiem między Pacą a Óscarem,
przyznaj się.
Zrzuć ten ciężar.
Zrobiłem tylko to, co mi kazano.
Kto kazał ci zapłacić Óscarowi?
To była Paca, prawda?
Zrobiłeś coś jeszcze?
Co masz na myśli?
- Zabiłeś Óscara? - Nikogo nie zabiłem.
Dlaczego miałbym ci wierzyć? Właśnie skłamałeś.
Przysięgam, że tego nie zrobiłem.
Nie mam nic wspólnego ze śmiercią Óscara i jego brata!
Powiedz prawdę.
Mówię prawdę, do cholery.
Lepiej, żeby tak było.
Pilar, jeszcze dziś musimy wyjechać.
Morderczyni!
Zabiłaś Áleksa!
Nie wiem jeszcze kiedy, ale pewnego dnia
zapłacisz za cały ból, który zadałaś.
Mamo, muszę wracać do pracy. Potrzebujesz czegoś?
Nie, wszystko mam.
Dzięki Bogu, że tu jesteś.
Tylko na ciebie mogę liczyć, kiedy jest ciężko.
Rozumiem, że Manuela jest załamana, ale…
to nie daje jej prawa nikogo oskarżać.
Nie mówiąc już o dowodach.
Nie martw się. Przyzwyczaiłam się, że mnie atakują.
To dlaczego się martwisz?
Dziś rano tak cieszyłaś się z powodu Laury, a teraz?
Właśnie. Cieszyłam.
Laura nie chce ze mną mieszkać.
Dlaczego? Co się stało?
Historia się powtarza.
Zawsze wybiera rodzinę zamiast mnie.
Ale… nie rozumiem. Pokłóciłyście się?
Chce z tobą zerwać?
Nie. Chce to trzymać w sekrecie.
Jakby ten sekret nie był powodem, dla którego zostałyśmy rozdzielone.
Przeprowadza się do Las Sabinas.
Musisz zrozumieć, że chce być blisko córek
i wnuków.
Oraz Emilio.
Tak powiedziała?
Nie musiała.
Nie sądzę, żeby był jej priorytetem.
Nie martw się, mamo.
Na pewno nic nie jest ostateczne.
Nie byłabym taka pewna.
Biedactwo.
To jakaś klątwa. Nie zasłużyła na to.
Zobacz.
Właśnie się dowiedziałem. Jak Manuela?
W końcu zasnęła.
Jeśli będziecie czegoś potrzebowały, dajcie znać.
Dziękuję, Tano.
Z tego, co widzę,
będzie jej ciężko się po tym pozbierać.
Co się dzieje w tym miasteczku, synu?
Nie wiem, mamo. Wiem tylko, że Núñez podwoił liczbę patroli,
żeby dowiedzieć się, kto to zrobił, ale…
Mam nadzieję, że wkrótce go złapią.
To nie przywróci jej ukochanego do życia,
ale na pewno trochę złagodzi ból.
Nie zostawimy jej samej.
Tak jak nie zostawiliśmy ciebie, kiedy zmarł Mauricio.
Wiem.
To powinnam była zrobić. Nie zostawiać jej samej z tym bólem.
Nie powinnam była pozwolić, żeby poszła do El Acebuche.
Nie obwiniaj się.
To pomogło jej wyładować gniew.
Chciałabym, żeby go wyrzuciła, ale wciąż go w sobie ma.
Nie może zaakceptować tego, co się stało. To dla niej za dużo.
To za dużo dla nas wszystkich.
Nie wyobrażam sobie, przez co przechodzi Marisol.
Jeśli pochowanie jednego syna jest tragedią,
pochowanie dwóch…
Mam tylko nadzieję, że złapią zabójcę, żebyśmy mogli żyć w spokoju.
Ani Egeowie, ani Manuela, ani nikt nie zasługuje, żeby przez to przechodzić.
Wszystko zmieściło się w szafie?
Tak.
To pościel na twoje łóżko.
Jak miło.
Co się dzieje, Paloma?
Nie mogę przestać myśleć o Áleksie Egei.
Słyszałam, że został zabity.
To okropne.
Myśleliśmy, że jego brat był jedynym przypadkiem,
ale teraz jest jasne, że w miasteczku dzieje się coś złego.
Myślicie, że te dwie zbrodnie mają ze sobą coś wspólnego?
Nie wiem. Ale na pewno w Manteranie grasuje morderca.
Jeden… albo więcej.
Proszę cię.
Wzdrygam się na samą myśl, że Julia i Lucas ciągle gdzieś chodzą.
To miasteczko było takie spokojne,
a teraz zmieniło się w niebezpieczne miejsce.
Niebezpieczne czy nie, tu jest nasz dom.
I cokolwiek się stanie, będziemy tu razem szczęśliwe.
Tak się cieszę, że tu jesteś.
Naprawdę?
To jak spełnienie marzeń.
Nie marzyłaś o tym?
Tak mocno, że aż się boję, że to tylko sen.
To nie sen.
Jestem tu, żeby wam oddać choć odrobinę radości, którą wam ukradłam.
Przytulcie mnie. Potrzebuję tego.
Moje dziewczynki. Moje wspaniałe córki.
- Myślałyśmy, że straciłyśmy cię na wieki. - Nie.
Obiecajcie mi jedno.
Co?
Że już nigdy się nie rozdzielimy.
Nigdy więcej.
Nie przespała nawet godziny.
Poproszę Esther, żeby coś jej przepisała.
Nie trzeba.
Jak się masz, kochanie?
Nie mogłaś spać?
Nie mogę ani spać, ani czuwać.
Nic nie mogę robić.
Chciałabyś trochę zupy? Poczujesz się lepiej.
Nie mam ochoty, dziękuję.
Musisz coś zjeść.
Nie jestem głodna. Napiję się tylko wody.
Cześć.
Co słychać?
Jak się czujesz?
Bardzo smutna.
I bardzo zła.
Nie martw się, nie urządzę znowu sceny jak u twojej teściowej.
Ta kobieta to wiedźma.
Zrobi wszystko, żeby dostać, czego chce.
Żeby tylko to…
Nie spocznę, póki nie dowiem się, jaki ma związek ze śmiercią Óscara…
i Áleksa.
Manu, jeszcze będzie na to czas.
- Nie, mamo. - Musisz o siebie zadbać.
Nie. Nie spocznę, póki nie dowiem się, kto to zrobił.
Choćbym miała umrzeć.
Pomogę ci.
Obiecałem to Áleksowi.
Áleksowi?
Rozmawiałem z nim wczoraj, zanim…
Nie miałam pojęcia.
Jeśli dowiem się, że ktoś w Acebuche
miał cokolwiek wspólnego z tymi morderstwami, dowiesz się pierwsza.
Będzie dobrze.
Dlaczego pracujesz?
Pakuj się.
Guillermo, o czym ty mówisz? Dokąd mamy jechać?
Dokądkolwiek, byle daleko stąd.
Nie widzisz, że wszyscy zwrócili się przeciwko mnie?
Nie zrobiłeś nic złego. Tylko to, co kazała Doña Paca.
Jeśli ona ma kłopoty, dlaczego ty masz ponieść karę?
I to podwójną.
Mogą mnie też oskarżyć o zamordowanie księdza.
Skupiają się na Doñii Pace, nie na tobie.
Nie bądź naiwna.
W obecnej sytuacji, Tomás powie jej, że to ty ją wydałaś.
Będziemy ich kozłami ofiarnymi.
Wścieknie się, ale nic nie zrobi.
To leży w jej własnym interesie.
To nas nie uratuje.
Dlaczego?
Miguel też wie.
Miguel?
Przyszedł do mnie. Był wściekły.
Álex wszystko mu powiedział zanim został zamordowany.
A Miguel nie będzie siedział cicho. Jedźmy, bo ta bomba wybuchnie.
Ile mamy pieniędzy?
Te 30 tysięcy od Tomása i nieco ponad 4 tysiące w banku.
Dokąd z tym pojedziemy?
Gdzie możemy zacząć od nowa z taką sumą?
Poradzimy sobie.
Pojedziemy do Francji albo do Portugalii. Stamtąd do Ameryki Południowej.
Nie tak, Guillermo.
Nie w ten sposób.
Dokąd idziesz?
Zabezpieczyć naszą przyszłość.
Czego chcesz?
Muszę z panią porozmawiać.
Nie teraz.
Jeśli chodzi o sprawy domowe, rób, co uważasz.
To nie to.
Przyszłam, bo martwię się o mojego męża.
Usiądź.
Wiem, że Straż Obywatelska szuka zabójcy Egeów w El Acebuche.
A Guillermo jest pierwszy na liście.
Nie martw się.
Ta dziewczyna jest obłąkana. Nie ma żadnych dowodów.
Ani przeciwko mnie, ani twojemu mężowi.
Nie byłabym taka pewna.
Ksiądz przyszedł do mojego męża żądając wyjaśnień,
bo wiedział, że świadek oskarżał panią o zatrucie zbiornika.
Przestań. Świadek kłamał.
Chciał tylko pieniędzy.
Kiedy je dostał, wycofał zeznania.
Wiem.
Co masz na myśli?
Świadkiem, któremu zapłacił Tomás, byłam ja.
Co?
- Powiedział, że nazywa się Miranda. - Australijska dziewczyna to kłamstwo.
Nie rozumiem.
Oszukaliście mnie oboje?
Nie mam nic przeciwko pani.
Poszłam do Straży Obywatelskiej, bo chciałam chronić Guillermo.
Spodziewałabym się tego po Tomásie, ale po tobie…
Byłam zdesperowana.
Mój mąż miał usłyszeć zarzuty o zamordowanie Óscara, a był niewinny.
Poza tym nie powinna go pani prosić o coś takiego.
Zawsze ci pomagałam.
Jak tylko czegoś potrzebowałaś.
Naprawdę mi przykro…
- Jak mogłaś mi to zrobić? - Bardzo się bałam.
Ale w końcu wycofałam zeznania. Nie mają nic przeciwko pani.
Zrobiłaś to dla pieniędzy, nie dla mnie.
Wyszło to pani na dobre.
Ma pani czystą kartę.
To my znaleźliśmy się w niebezpieczeństwie.
Pani na tym skorzystała.
Skąd masz pewność,
że Jiménez nie zabił Egeów?
Znam go bardzo dobrze. Nie zrobiłby czegoś takiego.
Wszystkie żony morderców tak mówią.
Mój mąż nie jest mordercą.
Mogą go tylko oskarżyć o posłuszeństwo ludziom, którzy na to nie zasługują.
Czego ode mnie chcesz?
Więcej pieniędzy, jak wszyscy?
Musimy wyjechać z Manterany i zacząć od nowa, daleko stąd.
Najpierw mnie zdradziłaś, a teraz chcesz mojej pomocy.
To dla nas najlepsze wyjście. Dla pani też.
Niby dlaczego?
Jeśli chodzi o mnie, możecie iść do diabła.
Tak.
Ale jeśli nam pani nie pomoże, zatonie pani razem z nami.
Mam informacje, którą mogą zrujnować projekt wydobywczy.
Sama go odwołałam,
więc zachowaj te groźby dla kogoś innego.
A teraz zejdź mi z oczu.
Nie chcę cię więcej widzieć.
Spokojnie. Od razu pójdę do Straży Obywatelskiej.
Chętnie się dowiedzą, co było w teczce mężczyzny z krawatem
i jego przyjaciela, polityka.
Tych, których przekupiła pani w swoim biurze,
żeby dostać zezwolenia na swoje kopalnie.
Nie zrobiłabyś tego.
Chce się pani przekonać?
Proszę.
Przepraszam, tylko na minutę.
Co tu robisz?
Coś się stało?
Widziałem się z Manuelą.
- Jak się czuje? - Bardzo źle.
Tak mi przykro. Pójdę do niej później.
Co się dzieje? Jest coś jeszcze?
Posłuchaj.
Powiedziałaś kiedyś, że gdybyś miała wybierać między matką a mną…
Tak, wybrałabym ciebie. Powiedziałam to.
Dlaczego mówisz o tym teraz?
Bo Manuela oskarżyła moją mamę o śmierć Áleksa?
Nie. Bo jestem pewien, że twoja matka zapłaciła za zatrucie zbiornika Molinów.
Serio, znowu? Skąd masz tę pewność?
Rozmawiałem z Jiménezem i to potwierdził.
Nie pomyślałeś, że mógł kłamać?
Nie. Jego wersja odpowiada wersji Áleksa.
Wiele można powiedzieć o mojej matce, ale nie jest morderczynią.
Nie mówię, że twoja matka zleciła morderstwo,
ale swoim knuciem mogła doprowadzić kogoś
do popełnienia tych zbrodni.
Niemożliwe. Nie chcę nawet myśleć w ten sposób.
Esther, proszę.
Oboje wiemy, do czego zdolna jest twoja matka, żeby dostać, czego chce.
Sam przez nią cierpiałem.
Nie wiem, czy zapłaciła za zatrucie zbiornika.
Nie mówię, że jest niewinna.
- Ale nie zleciła zabójstwa. - A jej wspólnik?
Wiele osób przy tym projekcie
ma mniej skrupułów niż twoja matka.
To tylko spekulacje.
Może.
Ale w grę wchodzi tyle pieniędzy,
że niektórzy ludzie mogli chcieć
pozbyć się Egeów, żeby przeforsować ten projekt.
Widzę, że nie ufasz już mojej matce.
Zapracowała na to.
Co zamierzasz zrobić?
Nie mogę cię prosić, żebyś wybierała między matką a mną.
Ale też nie mogę zostać w El Acebuche.
I nie będę dla niej pracować.
Ale… będzie zdruzgotana.
Podjąłem decyzję. Przykro mi.
Ty i Lucia jesteście moją rodziną i chcę, żebyście wyprowadziły się ze mną.
Chciałaś mnie widzieć?
Tak.
Po scenie, którą urządziła Manuela, chcę omówić kolejne kroki.
Pracuję nad tym. Zgłosimy ją na policję za nękanie.
Przygotowałem już dokument. Przyniosę, jeśli chcesz.
Nie. Żadnych zgłoszeń.
Uważam, że popełniasz błąd.
Powinniśmy wykorzystać jej zachowanie i pozbyć się jej.
Jak Mirandy, co?
Tak. Ale tym razem za darmo.
Jasne.
A propos, wiesz, czy ta dziewczyna dostała pieniądze?
Tak.
Nic i nikt nie połączy cię więcej z zatruciem zbiornika.
Brawo.
Genialne. Jesteś najlepszy.
Dziękuję.
Chyba.
Szkoda, że Pilar właśnie zdementowała twoje słowa.
Pilar? Kolejna wariatka. Kto wie, co mówiła.
Powiem ci.
Powiedziała, że to ona była świadkiem, który zeznawał przeciwko mnie.
Nie Miranda.
I że dałeś jej pieniądze, żeby wycofała zeznania.
Zgadza się?
Mogę to wyjaśnić.
Za późno, ale chętnie posłucham.
Dlaczego wymyśliłeś dziewczynę Óscara Egei?
Zrobiłem to… żeby cię chronić.
- Wiedziałam, że to powiesz. - Nie chciałaś wiedzieć,
że zdradził cię ktoś tak bliski jak Pilar.
Czasami podejmujesz irracjonalne decyzje.
W tym przypadku, musieliśmy zachować zimną krew.
A ty jesteś tak dobry, że zrobiłeś to dla mnie.
Nie jestem święty, ale wiem, dla kogo pracuję.
Poza tym zataiłem tylko imię, a dzięki mnie
Pilar wycofała zeznania i możesz kontynuować swoje interesy.
Teraz rozumiem.
Moje interesy są twoimi interesami.
Zwłaszcza projekt wydobywczy. Ten, dzięki któremu miałem być bogaty.
Mówiłem już, że nie jestem święty.
Wciąż nie rozumiem dlaczego, skoro Pilar była świadkiem,
tak długo mówiłeś, że nie możesz jej znaleźć.
Szczerze mówiąc, chciałem popatrzeć, jak cierpisz.
Nie wiesz dlaczego?
Bo jesteś słaby
i myślisz, że źle cię traktuję.
Nie jesteś najwrażliwszą osobą, jaką znam, ale to nie jest powód.
Zrobiłem to…
bo zmusiłaś mnie, żebym zrezygnował z Esther.
Serio?
Nie wiedziałam, że tak bardzo lubisz moją córkę.
Teraz już wiesz.
Kazałaś mi wybierać między nią a pieniędzmi z projektu.
To była moja tajna zemsta.
Jesteśmy kwita?
Dzień dobry.
Powiedz mi prawdę.
O czym?
O Óscarze Egei.
Znowu?
Mogę cię zapewnić,
że nie mam nic wspólnego z tym głupim zbiornikiem,
ani ze śmiercią tego dzieciaka.
Nie wspominając o księdzu.
Naprawdę się martwię.
To oczywiste, że zatrucie zbiornika było pomysłem Jiméneza,
żeby mi się przypodobać.
Od jak dawna o tym wiedziałaś?
Odkryłam to po śmierci Óscara.
I wiedząc, co Jiménez zrobił, nie zwolniłaś go?
Chciałam.
Ale pomyślałam, że to tylko skomplikuje sprawę.
Kryłaś go.
Nie chciałam, żeby oskarżono go o śmierć Óscara.
Nie jest zbyt mądry, ale nikogo by nie zabił.
Znam cię bardzo dobrze. Nie jesteś ze mną szczera.
Nie mam powodu, żeby coś przed tobą ukrywać.
Więc tego nie rób. Nie ukrywaj niczego przede mną ani innymi.
Zbyt wielu ludzi przez to cierpi. Egeowie, Manuela, Miguel…
- Miguel? - Tak.
Jest na ciebie bardzo zły.
Jiménez powiedział Miguelowi, że kazałaś mu
zapłacić Óscarowi za zatrucie zbiornika.
Pozbywa się trupów z szafy. Niemal dosłownie.
Mamo, to nie żarty.
Miguel jest przekonany, że ukrywasz coś gorszego niż zatrucie zbiornika.
I wiesz co?
Zaczynam podejrzewać, że ma rację.
Zostaliście detektywami?
Miguel się wyprowadza.
Opuszcza El Acebuche.
Nie chce z tobą mieszkać ani pracować.
A ty? Wyjedziesz z nim?
Pamiętasz naszą rozmowę
o tym, kogo bym wybrała, gdybym została zmuszona?
Więc…
też mnie opuszczasz?
To bardzo bolesna decyzja.
Ale jeśli nie możesz mi zaufać, nie mam wyboru.
To ty mi nie ufasz.
Ale skoro podjęłaś już decyzję,
rób, co musisz.
Podwieźć cię?
Nie trzeba. Spotykam się z Norą na przystanku autobusowym.
Chciałem z tobą porozmawiać.
Co się z wami dzieje? Dziwnie się zachowujecie.
Chodzi o to morderstwo?
Tak.
To ma związek z morderstwem.
Nie martw się. Nigdy nie chodzę sama.
Proszę.
Poza tymi tragediami wydarzyło się kilka innych rzeczy
i musiałem podjąć drastyczną decyzję.
O co chodzi?
Nie będę dłużej pracował dla Paki.
I wyprowadzamy się z El Acebuche.
Wyprowadzamy się?
Dlaczego? Co się stało?
Paca zrobiła coś, czego nie powinna. Lepiej się od tego zdystansować.
O co dokładnie chodzi? O pracę? Pokłóciliście się?
Wyjaśnię ci, ale nie chcę wchodzić w szczegóły.
Tato, nie możesz zrzucać bomby bez wyjaśnienia.
Wyjaśnię.
To skomplikowane.
Mogę tylko powiedzieć, że Paca zrobiła coś nielegalnego.
Co?
A co z Esther?
Esther jedzie z nami.
Tato,
skoro nie masz pracy, jak i gdzie będziemy żyć?
Nie martw się. Coś wymyślimy.
W porządku. Zróbmy jak mówisz. Ufam ci.
Chodź do mnie.
Dziękuję, kochana.
Wszystko będzie dobrze, zobaczysz.
Nie wiem, co zrobiła Paca, ale jest mi smutno,
- że zostaje tu sama. - Wiem.
Uwierz mi, że nie była to łatwa decyzja.
Ale pozwolisz mi ją odwiedzać?
Była dla mnie bardzo dobra.
Tak. Jeśli tego chcesz, nie zabronię ci.
Trochę marmolady, Doña Laura.
Dziękuję, Trini. Mów mi Laura.
Dziwnie się z tym czuję. Don Emilio zawsze był Don Emilio.
A skoro tak…
Możesz go nazywać jak chcesz, ale do mnie mów Laura.
Dobrze.
Usiądź. Kawy?
- Kawy? - Śmiało. Możemy…
porozmawiać i lepiej się poznać.
Dobrze.
Mleka?
Tak. Dziękuję.
To ja dziękuję.
Skoro mieszkamy pod jednym dachem,
chciałabym, żebyśmy się zaprzyjaźniły.
Jeśli ty też tego chcesz.
Zaprzyjaźniły?
Oczywiście. Czemu nie?
Fantastycznie.
Chciałabym ci coś powiedzieć.
Będę z tobą bardzo szczera i chcę, żebyś ty też była.
Oczywiście. Powiedz.
Nie jestem tu długo, ale zauważyłam,
że bardzo koncentrujesz się na pracy, a zwłaszcza na opiece nad Emilio.
Staram się.
Bez wątpienia. Robisz to bardzo dobrze.
Ale obserwuję cię
i widzę, jak patrzysz na Emilio.
Wydaje mi się, że jest dla ciebie nie tylko szefem.
Przykro mi, że tak myślisz.
Nie mam na myśli niczego złego.
Dużo razem przeszliście.
To zrozumiałe, że żywisz do niego uczucia.
Nie będę kłamać.
Nie.
Przez pewien czas coś do niego czułam.
Ale to już przeszłość.
Jesteś pewna?
Tak.
Poza tym zawsze cię uwielbiał.
Jest szczęśliwy, że wróciłaś. Jego szczęście jest moim szczęściem.
Dziękuję ci za szczerość.
Nie chciałabym, żebyś czuła się niekomfortowo
- przez to, że tu mieszkam. - I wzajemnie.
Jestem tu, żeby się wami opiekować.
Dziękuję.
Gratuluję.
Pierwszy raz zacząłeś pracę przede mną.
Nie mogłem spać.
Ciągle myślę o Áleksie.
Przykro mi.
Nie wiedziałam, że byliście blisko.
Nie byliśmy.
Przyjaźniłem się z jego bratem, Óscarem.
Nie mogę przestać myśleć, że zabiła ich ta sama osoba.
Tak.
To wszystko jest niezrozumiałe.
Nie żyją.
Obaj są martwi.
Co za cios dla Carli. To jeszcze dziecko.
A ich matka… nie mogę sobie tego wyobrazić.
Nie powinieneś dziś pracować.
Może pójdziesz do domu i odpoczniesz?
Chciałbym.
Ale nie mogę. Dlatego tu jestem. Kiedy przestaję pracować, wariuję.
Pilar.
Doña Paca.
Trzymasz nóż. To ja powinnam się bać.
- Nie uważasz? - Nie widziałam pani.
Jest tu dużo pieniędzy. Wystarczająco, żeby wyjechać daleko stąd.
Jest tylko jeden warunek.
Dotrzymaj słowa
i niech twoja noga więcej tu nie postanie.
Bez obaw. Nigdy więcej o nas pani nie usłyszy.
Oboje cieszymy się, mogąc panią pożegnać.
Szantażystka, a do tego niewdzięcznica.
To pani nas do tego zmusiła.
Przez panią musimy uciekać. W imię czego?
Pani bogactwa?
Dzięki mojej podłości
wyjeżdżacie z mnóstwem pieniędzy.
Żadne pieniądze na świecie nie zmienią faktu,
że pani życie jest porażką.
A co ty o tym wiesz, żałosna wiedźmo?
Wystarczająco.
Kiedy zobaczyłam, jak zmarnowała pani swoje życie, udając kogoś innego
i raniąc te kilka osób, które wciąż z panią wytrzymują,
wątpię, by było warto.
Ale jak pani chce.
Rozmawialiśmy dziś na geografii o Argentynie.
Naprawdę?
To ósmy co do wielkości kraj
- na świecie. - Jest ogromna.
Dwa razy większa od Hiszpanii.
Z połową populacji Madrytu.
Byłaś w Patagonii?
Nie.
Mieszkałam między Buenos Aires a Mar del Plata.
Miałaś dom na plaży?
Niezupełnie.
Miałam problemy zdrowotne,
a tam była klinika, w której się leczyłam.
Fajnie byłoby pojechać do Argentyny.
Możemy pojechać kiedyś razem?
Przestań. Może ona nie chce tam wracać.
Spokojnie.
To był trudny czas.
Ale wspaniale byłoby wrócić tam z wami.
Kupić rogaliki francuskie w drodze do Mar del Plata i…
Przepraszam.
Co to są rogaliki francuskie?
To chyba croissanty, tylko mniejsze.
Skąd to wiesz?
Grałem w futbol z Argentyńczykami w Madrycie.
Przynosili je.
To klinika.
Jesteś chora? Jaka klinika?
Osteopatyczna. Mam spiętą szyję.
Umówili mnie na wizytę.
Szyja zawsze była twoim słabym punktem.
Zbyt wiele emocji.
Co jeszcze chcielibyście wiedzieć o Argentynie? Próbowaliście maté?
Nie.
Nigdy?
Przyniosę wam.
Dzień dobry.
Dzień dobry. Wszystko w porządku?
Mam informacje, które mogą was zainteresować.
Chodź ze mną.
Mów.
Jiménez nie zjawił się dziś w pracy.
Nie uprzedził nas i nie odbiera telefonu.
Dlaczego miałaby nas interesować jego nieobecność?
Znaleziono ciało ojca Egei, brata Óscara.
Pomyślałem, że moim obowiązkiem jest poinformować was, że wyjechał z miasta.
Był wczoraj bardzo zdenerwowany po tym, jak go przesłuchiwałeś.
Myślałem, że twoim obowiązkiem jako prawnika jest obrona klientów,
a Jiménez jest jednym z nich, prawda?
Udzielanie porady w sprawie zbiornika Emilio Moliny to jedno.
Obrona potencjalnego mordercy
to coś zupełnie innego.
Rozumiem.
A co z Pilar? Masz jakieś informacje?
Wiem, że rano pracowała w El Acebuche.
Jeśli się pospieszysz, może nadal tam będzie.
Nie zamierzałeś się nawet pożegnać?
Zamierzałem.
Ale mam inne priorytety.
Na przykład znalezienie mieszkania.
Nie oszukasz mnie.
Twoim głównym priorytetem jest zniszczenie mi życia.
Nie, Paca. Do tego nikogo nie potrzebujesz.
Zbierasz teraz to, co posiałaś przez lata.
A co takiego dokładnie posiałam?
Zabierasz ode mnie Esther?
Nie. Nikogo nie zabieram. Sama zdecydowała ze mną wyjechać.
A ty oczywiście nie masz z tym nic wspólnego.
Esther zrozumiała, jaką jesteś osobą.
Mamy dość twoich kłamstw i knowań
i nie pozwolimy ci mieszać w to naszej rodziny.
Ja nie należę już do rodziny?
Po ukrywaniu ojcostwa Lucasa, szantażowaniu Gracii,
kłamaniu w sprawie zbiornika i Bóg wie czego jeszcze, nie.
Nie jesteś już naszą rodziną.
Nie pozwolę ci znów przejąć kontroli nad moim życiem.
To koniec.
Esther.
Jesteś jedyną, która może przywołać go do rozsądku.
Proszę, nie jedźcie. Nie zostawiajcie mnie.
Nie mogę go o to prosić.
Miguel dużo ostatnio znosił i robił to dla mnie.
Teraz moja kolej, żeby go wspierać.
A kto będzie wspierał mnie?
Kto mi pozostał?
Zbyt wiele się wydarzyło.
A ty masz obsesję na punkcie swojego biznesu i pracy.
Wiem, że nie przyczyniłaś się do śmierci Egeów, ale…
podjęłaś bardzo złe decyzje.
Nie chcę podążać tą ścieżką.
Dlatego wyjeżdżam z Miguelem.
Dzień dobry.
- Wszystko w porządku, Guillermo? - Tak.
Dokąd jedziecie?
Spędzić kilka dni u ciotki Pilar.
Upadła dziś rano i chyba złamała biodro.
Wyjeżdżasz bez uprzedzenia nas?
Prosiłem, żebyś był dostępny.
Chciałem zadzwonić na miejscu.
To była nagła sytuacja i…
Wyjdź z auta i otwórz bagażnik.
Co?
Możesz wyjść z samochodu i otworzyć bagażnik?
To rutynowa kontrola.
To konieczne? Jedziemy tylko na parę dni.
Chcę zobaczyć, co jest w środku.
I nie tylko ja.
Mam nakaz przeszukania twojego domu i samochodu,
podpisany przez sędziego Vigil.
Wieziecie dużo bagaży jak na parę dni.
- Zabraliśmy trochę rzeczy dla cioci. - Tak.
Zobaczmy co.
Twoja ciocia ma urodziny?
Nawet nie spróbowałaś.
Nie jestem głodna.
Przynieść ci coś innego?
Mogę się przysiąść?
Jezu.
To… koszmar, co przytrafiło się Áleksowi. Naprawdę.
Ktokolwiek to zrobił…
Bardzo mi przykro. Serio.
Dziękuję.
Nie mogę przestać myśleć
o tym, jak bardzo musisz cierpieć. To naprawdę…
łamie mi serce.
Tak mi przykro. Jeśli będziesz czegoś potrzebowała…
czegokolwiek, daj mi znać.
- Dobrze. - Manu…
niezależnie od tego, co zaszło między nami…
chociaż nie jesteśmy razem…
chcę żebyś wiedziała, że wciąż jesteś dla mnie ważna.
Bardzo ważna. I to się nie zmieni.
To się nigdy nie zmieni.
Zawsze możesz na mnie liczyć.
Nigdy nie zostawię cię samej.
Dani…
Nigdy.
Skąd macie tyle pieniędzy?
Mam nadzieję, że nie są kradzione.
Nie jesteśmy złodziejami.
W takim razie wyjaśnijcie, skąd macie taką fortunę.
I nie mówcie, że spod materaca, bo nie uwierzę.
Jest coś jeszcze?
To telefon, który zniknął z komisariatu.
Komórka Óscara?
Była w zbiorniku w Las Sabinas.
Co ten telefon robi w waszym aucie?
Nie jest mój. Nie mam pojęcia.
Nie wiem, skąd się wziął.
Co telefon Óscara Egei robi w waszym bagażniku?
Czyj?
Nie wiem, skąd się tam wziął. Przysięgam. Widzę go po raz pierwszy!
Popełniasz błąd.
Núñez, jesteśmy niewinni.
Przecież nas znasz!
Wypuśćcie nas!
Jestem niewinny. Puszczaj! Nic nie zrobiliśmy.
Nic nie wiedziałaś o planie ucieczki swoich pracowników?
Pierwsze słyszę.
To było oczywiste, że coś ukrywają.
Mam nadzieję, że te aresztowania będą dowodem,
że nie masz nic wspólnego z tymi morderstwami.
Zanim wyciągniemy jakieś wnioski,
chciałbym zadać Pace kilka pytań.
Proszę. Nie mam nic do ukrycia.
Nie zniknęła ci ostatnio duża ilość pieniędzy?
Nie wiem, co masz na myśli.
Albo masz pieniądze albo nie. One nie znikają.
Proszę, wyrażaj się jasno.
Wyraziłem się jasno.
Zapłaciłaś Jiménezowi i Pilar za opuszczenie Manterany?
Nie.
Rozumiem, że nie byłaś świadoma ich zamiarów.
Zadajesz mi znowu to samo pytanie?
Powiedziałam już, że nie.
Powiesz nam, o co chodzi?
Wydarzenia z tego popołudnia i materiały zabezpieczone w ich aucie
dają nam wystarczająco dowodów, by postawić Guillermo Jiménezowi
zarzut zabójstwa Óscara i Áleksa Egeów.
Napisy: Katarzyna Orkan-Łęcka
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.