Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Czech
Danish
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Pewnie słyszałaś o projekcie Paki Utrery.
POPRZEDNIO
Rozmawiałem z ekologami i chcę do nich dołączyć.
- Przyjdźcie dziś na kolację. - Idziemy?
Wiedziałaś, że moja mama i twój tata chodzili ze sobą?
Naprawdę?
- Tak. - To prawda.
Dowiedz się, kim jest ten świadek.
Zrób co trzeba, żeby zniknął.
Dlaczego? Co się stało?
Boję się, że Paca odkryje, że to ja z tobą rozmawiałam.
Tomás mnie nie wydał.
Przekonał Doñę Pacę, że to była dziewczyna Óscara
zeznawała przeciwko niej.
Wróciła z zaświatów.
Zrobiłabym wszystko, żeby z nią być.
Nigdy nie przestałam cię kochać.
Daj mi jeszcze jedną szansę, żeby cię uszczęśliwić.
Byłabym egoistką, wracając do ciebie. Wciąż mam wątpliwości.
Tak.
To chyba szaleństwo, ale…
pragnę za ciebie wyjść.
POWRÓT DO LAS SABINAS
„23 lipca 2003.
Dzisiejszy wschód przyniósł nam promienne słońce,
zabrałam więc dziewczynki na lunch nad rzeką.
Popołudnie spędziłam przy dębie
i wróciłam, kiedy zaczęło się ściemniać.
Dzisiejszy dzień byłby zupełnie zwyczajny,
gdyby nie to, że uświadomiłam sobie, że ją kocham.
To było niezamierzone i nieoczekiwane. Nie wiem jak, ani kiedy to się stało.
Kocham Pacę całą moją duszą”.
Nie zrozumiałaś, że nie chcę, aby mi przeszkadzano?
Przepraszam. Mówiłam, że jest pani zajęta, ale ojciec Egea nalegał.
Przyszedłeś pod zły adres. Kazania nie są tu mile widziane.
Nie przyszedłem rozprawiać o twoim braku wiary, ale o chciwości.
Czego chcesz?
Powiedzieć ci, że grupa ekologów, którą wspiera mój brat,
wniesie skargę na twój projekt wydobywczy.
Możesz odejść, Pilar.
Pracujesz dla tych parszywych ludzi?
„Przemów w imieniu tych, którzy nie mogą”.
Może nie potrafią przemawiać, ale mają dużo wolnego czasu.
Wiesz, że twój projekt nie spełnia żadnych standardów.
Wszystkie nasze pozwolenia są w porządku.
Powiedz swoim przyjaciołom,
że zadarli z niewłaściwą osobą!
Jest nas więcej niż myślisz. I rolnicy nas wspierają,
bo nie chcą patrzeć, jak zmieniasz Manteranę w wysypisko śmieci.
Niech zgadnę kto. Czterech mędrców na czele z Molinami.
Ci „czterej mędrcy”, jak ich nazywasz, troszczą się o nasze miasteczko.
Są gotowi zrobić wszystko, co konieczne, żeby powstrzymać twój plan.
A jaki jest twój?
Czego w tym wszystkim szukasz?
Sprawiedliwości.
Udowodnię, że mój brat był kolejną ofiarą twojej ambicji.
Nie ma czego udowadniać. Szukasz w złym miejscu.
Straż Obywatelska uważa inaczej.
Mają świadka, który twierdzi, że zapłaciłaś mojemu bratu,
- by zatruł zbiornik Emilio. - Jasne.
Wystarczy.
Nie pozwolę nikomu mnie obrażać w moim własnym domu.
Wynoś się stąd.
Możesz mnie wyrzucić ze swojego domu, ale nie z życia.
Dorwę cię.
Miguel przyszedł wczoraj do mojego biura.
Przeprosił, że stracił nad sobą kontrolę,
i życzył nam wszystkiego dobrego.
Cieszę się, że w końcu nabrał rozumu.
Ja też.
Nie żebym potrzebował jego błogosławieństwa, ale to mój brat
i chciałbym mieć jego wsparcie.
To musi być wyczerpujące, kiedy wciąż jest przeciwko tobie.
Ze mną też wyluzował. Obiecaliśmy sobie, że będziemy się dogadywać.
Koniec z kłótniami w rodzinie.
Teraz możemy pomyśleć o tym, co ważne.
- Tak. - A, nie.
Musimy jeszcze przekonać Lucasa.
Wczoraj zdarzył się cud
- i Lucas przyszedł zakopać topór wojenny. - Serio?
Jest aniołem.
Nie wiem, jak ze mną wytrzymuje po wszystkim, co przeze mnie przeszedł.
Jest do ciebie podobny.
Zatem możemy ogłosić to oficjalnie?
Możesz to napisać na stronie internetowej urzędu miasta.
Nie poddawaj mi pomysłów.
Przeszkadzam?
Mamo, musimy ci coś powiedzieć.
Co takiego?
Jesteś zajęta w ostatni weekend marca?
Szykuj się na wesele.
- Nie mówisz poważnie. - Mówię!
Potrzebujemy tylko potwierdzenia panny młodej.
Tak. Możesz zaznaczyć ten dzień wielkim kółkiem w kalendarzu.
Tak wielkim, jak pierścionek, który włożę na twój palec.
Tak się cieszę, kochani.
Jestem bardzo szczęśliwa.
Pracujesz nad projektem wydobywczym?
- Właśnie wysłałem kopię do SEPRONY. - Jak to wygląda?
Myślisz, że zatrucie zbiornika miało z tym coś wspólnego?
Nie wiem, ale jeśli Paca zapłaciła za to Óscarowi,
na pewno oczekiwała, że jej inwestycja się zwróci.
Powinniśmy porozmawiać z Pilar.
Może dać nam wskazówkę, która połączy obie sprawy.
Albo wszystkie trzy.
Bo śledztwo w sprawie Óscara utknęło w miejscu.
Nie rozpędzaj się zbytnio.
Jak dotąd mamy dwa potwierdzone fakty.
Pierwszy, że Jiménez pracuje dla Paki jako człowiek od brudnej roboty.
A drugi, że Pilar o wszystkim wie
i chce współpracować, żeby ocalić tyłek męża.
Paca nie jest zwyczajną gospodynią domową,
ale żeby oskarżać ją o morderstwo…
A jeśli jest trzecia osoba?
Wygląda na to, że przemysł wydobywczy to szybkie pieniądze.
Możliwe, że Paca ma partnera jeszcze bardziej pozbawionego skrupułów.
To o czymś świadczy.
Sierżancie, musimy ją powstrzymać.
Żeby to zrobić, potrzebujemy informacji od kogoś z wewnątrz.
Popełnimy kolejną pomyłkę
i to my będziemy pokonani.
Nie widzisz?
Mamy coraz więcej spraw, w które zamieszana jest Paca.
Pozwól mi porozmawiać z Pilar.
Obiecuję, że będę bardzo ostrożna.
Nie lubię tych tajnych spotkań. Co się dzieje?
Straż Obywatelska znowu chce rozmawiać z Pilar.
Mówili w jakiej sprawie?
Powiedzieli tylko, że chcą zadać mi więcej pytań.
Musisz wycofać zeznania.
Co takiego?
Powiedz, że kłamałaś, oskarżając Doñę Pacę
o zatrucie zbiornika Emilio.
Ale jak mam to zrobić?
Powiedz, że chciałaś chronić swojego męża,
ale teraz żałujesz, że ich okłamałaś.
Zwariowałeś?
Jeśli cofnie zeznania, śmierć Óscara
- znów spadnie na mnie. - Nie, proszę.
Nawet jeśli to zrobi, czy uwierzą, że Paca nie miała nic wspólnego z zatruciem?
Poza tym mogą postawić jej zarzuty, bo ich okłamała.
Nawet gdyby chcieli oskarżyć Pacę, bez Pilar nie mają dowodów.
Przeciwko tobie też.
- Jesteś pewien? - Oczywiście.
Będę waszym adwokatem.
Bez dowodów mogę szybko odeprzeć wszelkie zarzuty.
Co robimy?
Na razie nic.
Zróbcie jak mówię, dla waszego dobra.
- Grozisz nam? - Nie.
Udzielam porady.
Po to mnie wezwaliście, prawda?
Tak. Ale nie jesteśmy przekonani.
Jak zwykle zyskujesz na tym tylko ty.
Jeśli to zrobimy, dogadasz się z Pacą. To leży w twoim interesie.
A my znów zostaniemy sami.
I co?
Będzie wesele?
Pod koniec marca. Już potwierdzone.
- Nie wierzę! - Och!
Chodź do mnie.
Nie mogłabym być szczęśliwsza.
Gratulacje!
Wznieśmy toast. Za pannę młodą.
- I za przyszłość. - Tak.
I za to, że możemy świętować razem.
- Na zdrowie. - Na zdrowie.
Myślałaś o tym, co zrobisz?
W Las Sabinas jest dla ciebie mnóstwo miejsca.
To niedorzeczne, że nadal tu mieszkasz. Wróć do domu.
Dziękuję, ale to chyba nie jest dobry moment.
Dlaczego? Dzieci będą szczęśliwe. Tata też.
W tym właśnie tkwi problem.
Widzę, że wasz ojciec robi sobie duże nadzieje. Nie chcę go zranić.
Nadzieje? Że znowu będziecie razem?
Choć nasz związek zakończył się źle, cieszyłam się, że mogłam znów go zobaczyć.
Myślę, że odebrał to niewłaściwie.
Prosił cię już, żebyś wróciła do domu, prawda?
Tak. Rozmawialiśmy i mnie pocałował.
Chciałam być z nim szczera.
Zbyt wiele lat minęło, zbyt wiele rzeczy…
Potrzebuję czasu, żeby to przemyśleć.
- Czy Paca ma z tym coś wspólnego? - Nie.
Paca była błędem, za który płaciłam całe życie.
W takim razie rozważasz powrót do taty?
To bardzo trudna decyzja.
Rozczarowałam się naszym związkiem.
Potem życie zaniosło mnie gdzieś indziej. Znacie tę część historii.
Chociaż jest bardziej przystępny i czuły niż kiedykolwiek.
Dlatego proszę was o to samo, co jego. O czas.
Ten ksiądz bardzo się myli, jeśli myśli, że będę siedziała z założonymi rękoma,
podczas gdy ta banda nędzników niszczy mój biznes.
To skarga administracyjna, czy poszli z tym do Straży Obywateskiej?
Nie płacę ci za zadawanie pytań,
tylko za odpowiedzi. Dowiedz się.
Nie braliśmy tego pod uwagę.
Ale nie martw się, poradzę sobie z tym.
Mogę wiedzieć jak?
Najpierw musimy się dowiedzieć, jakie mają informacje.
Pewnie nie wiedzą zbyt wiele.
Tylko plotki, jak zwykle w takich przypadkach.
A potem
znajdziemy sposób, aby obalić tych zwariowanych ekologów.
Dobrze. Bierz się do pracy.
Ale postaraj się nie popełnić błędów.
Im szybciej wystartuje biznes wydobywczy,
tym szybciej się wzbogacisz.
Wiesz, że to mi się podoba, Paca.
Ale nie tylko ja chcę więcej pieniędzy w banku.
Co teraz?
Miranda, australijska przyjaciółka Óscara Egei.
W końcu ją znalazłem i doszliśmy do porozumienia.
Rychło w czas. Ile chce?
Jest gotowa zmienić zeznania za 30 tysięcy euro.
Nieźle. Australijka. Kobieta z zasadami.
- Na co się gapisz? - Mam jej powiedzieć, że się zgadzamy?
A jak myślisz?
To chyba niewielka cena za pozbycie się problemu.
Dziękuję za pomoc, kochanie.
Od wielu dni proszę o to Richiego. Bezskutecznie.
Wiem.
Przez powrót mamy i całe zamieszanie dałam mu bardzo dużo pracy.
A propos, rano byłyśmy u niej z Gracią.
Tak?
- I jak się miewa? - Dobrze.
Wygląda na szczęśliwą.
- A ty? - Ja? Co masz na myśli?
Jak sobie radzisz z jej powrotem?
Dobrze. Cóż…
nie mogę się doczekać, aż się tu wprowadzi,
ale to chyba zajmie trochę czasu.
Tak. Rozmawialiście o tym?
A wy?
Wesele Gracii było tematem numer jeden prawie przez cały czas.
Domyślam się.
Schrzaniłem sprawę.
Dlaczego tak mówisz?
Myślałem, że twoja mama chce do mnie wrócić i…
dałem jej do zrozumienia, że na to czekam.
To chyba ją przestraszyło.
Nic dziwnego.
Prosiła mnie o czas, ale nie jestem głupi.
Wiem, że powiedziała tak, żeby złagodzić mój ból.
Nie przesadzaj.
Po wszystkim, co się między wami wydarzyło,
to zrozumiałe, że potrzebuje czasu. Też bym potrzebowała.
Nazwij mnie wariatem, ale kiedy ją zobaczyłem…
wystarczyła mi jedna sekunda,
żeby zrozumieć, że nadal jest miłością mojego życia.
To też jej powiedziałeś?
Nie tymi słowami, ale myślę, że dałem jej jasno do zrozumienia,
co nadal do niej czuję.
Mam nadzieję, że nie zawaliłem.
Nie naciskaj na nią.
Pozwól jej zaadaptować się w miasteczku
i znowu poczuć się częścią rodziny.
Zobaczysz, że jej uczucia przyjdą naturalnie.
A jeśli znowu się od nas odsunie?
- Nie. - Nie?
Wokół El Acebuche jest wielu padlinożerców.
Jeśli chodzi ci o Pacę,
myślę, że mama zamknęła już ten rozdział.
Tak uważasz?
Mogę cię zapewnić, że jej priorytetem jest odzyskanie rodziny.
A ty też nią jesteś.
Pieniądze.
Możesz je wysłać do Australii nie wzbudzając podejrzeń?
Nie muszę. Zrobię to przez jej przyjaciółkę w Madrycie.
Dobrze. Rób, jak uważasz.
Ale zakończ ten koszmar.
Mamo, masz chwilę?
Już wychodzę. Skończyliśmy.
Świetnie. Ładny krawat.
Jesteś bardzo elegancki.
Dzięki.
Taki był zamiar.
Musisz mi powiedzieć, gdzie go kupiłeś. Sprawię taki Miguelowi.
Jest włoski. Przyślę ci link do ich strony.
Włoski? Za dużo ci płacę.
Bo ciężko pracuję. Prawda?
- Będziesz jutro na lunchu? - Nie wiem. Czemu pytasz?
Chciałam zaprosić Tano i Gracię.
Po co, jeśli można spytać?
Twój mąż się wścieknie.
Nie.
Miguel przeprosił. Zakopali topór wojenny.
Chcę ich zaprosić, bo to dobry sposób, żeby się pogodzić.
Nie podoba mi się, że przyjdzie tu Gracia Molina.
Przyzwyczajaj się. Niedługo stanie się częścią rodziny.
Będziesz widywać ją tu bardzo często.
Nie oszukasz mnie.
Chcesz sondować Miguela, bo ta wiedźma chce poślubić Tano.
Nie możesz przestać spiskować? Chociaż na chwilę?
Robię to, bo chcę, żebyśmy mieli zdrową relację
z Tano i jego partnerką.
W takim razie mną się nie przejmuj.
Nie zamierzam patrzeć,
jak skaczesz wokół tej intrygantki.
Dzięki. Tyle chciałam wiedzieć. Cieszę się.
Nie masz dość po tamtej kolacji z nią i jej siostrą?
Mam nadzieję, że tym razem nie zrobisz z siebie idiotki.
Nie będę ci przeszkadzać.
Widzę, że jesteś zbyt zajęta swoim zgorzknieniem.
Pilar.
Czego chcesz?
Mój mąż wszystko ci już powiedział.
Wiem, jak was z tego wyciągnąć.
Ale musisz zmienić zeznania.
Nie. Nie zamierzam okłamywać Straży Obywatelskiej.
Proszę.
Co to jest?
Pieniądze, które dostałem od Doñii Paki, żebyś to przemyślała.
Czy ona wie, że ja…
Myśli, że to australijska dziewczyna Óscara Egei.
Ale jeśli nie chcesz kłopotów,
weź pieniądze i zmień zeznania.
- To dużo pieniędzy. - Trzydzieści tysięcy euro.
Nie było łatwo je zdobyć.
Obiecuję ci, że jeśli wycofasz zeznania i będą mieli coś przeciwko tobie,
nie zostawię cię samej.
Nie.
Nie zrobię tego.
Nie chcę problemów z Núñezem i Manuelą.
A co z Guillermo?
Jeśli zmienię zeznania, będzie jedynym podejrzanym.
Nie.
Nie jeśli zaprzeczy, a ty to potwierdzisz.
Nie wiem, Tomás.
Martwisz się Strażą Obywatelską.
Ale bardziej powinnaś się martwić Doñą Pacą
i tymi, którym zależy na projekcie wydobywczym.
Co ja mam z tym wspólnego?
Kopiesz gniazdo szerszeni.
Póki Paca jest zamieszana w sprawę Óscara, nie będzie kopalni.
A to zdenerwuje wielu wpływowych ludzi, niezbyt uprzejmych.
Zastanów się.
Myślisz, że ujdzie ci na sucho,
jeśli Doña Paca dowie się, że ją zdradziłaś?
Bo jeśli nie zrobisz tego, co mówię, to będzie tylko kwestią czasu.
Krótkiego czasu.
Uaktualniłam recepty.
Włączyłam środek zobojętniający kwas na wypadek, gdyby twój tata
odczuwał dyskomfort z powodu leków.
Powiem mu. Dziękuję ci bardzo.
Nie ma za co.
Zaczekaj.
Chciałabym…
pogratulować ci zaręczyn. Miguel mi powiedział.
Tak.
Życie jest zaskakujące. Będziesz moją szwagierką.
Dasz wiarę?
Tano jest wspaniałym mężczyzną. Cieszę się waszym szczęściem.
Dziękuję.
Może wpadniecie jutro na lunch?
Możemy to uczcić. Całą czwórką.
Jutro?
Czemu nie? W końcu będziemy rodziną.
Zapytam Tano.
Oczywiście.
Nie wiem, czy będzie miał czas.
Trudno się z nim umówić, nawet na kawę.
Uroki bycia burmistrzem. Powiedz mu, że zrobię tiramisu.
- Wiem, że je uwielbia. - Powiem mu.
Gracia.
Wydarzyło się między nami wiele rzeczy, o których lepiej zapomnieć.
Myślę, że ślub jest wspaniałą okazją,
żeby zostawić wszystko za nami
i zacząć od nowa.
Nie masz pojęcia, co prowokujesz.
Nie wiem, o czym mówisz.
Ale skoro jesteś zła, musimy robić coś dobrego.
Dlaczego popierasz tę skargę na projekt wydobywczy?
Zwracając się przeciwko mnie, działasz na niekorzyść Las Sabinas.
Ten projekt to nonsens.
Dla Las Sabinas, dla Manterany i dla całego regionu.
Ten księżulek i jego hipisowscy kumple wyprali ci mózg.
Nie mam czasu na twoje knowania.
Wyrzucisz mnie z mojej ziemi?
Nikt cię tu nie chce.
Nawet moja mama.
Jeśli nie zauważyłaś, to ja nie chcę z nią mieć nic wspólnego.
Powiedziałam jej to,
kiedy przyszła do mnie z płaczem.
Cieszę się.
Kiedy znów z nami zamieszka, będzie z dala od twojego jadu.
No proszę. Odrzuciłam ją, więc chce wrócić do rodzinnego gniazda.
Jeśli nie wyraziłam się jasno,
powiedz jej, że ma się trzymać ode mnie z daleka.
Wyraziłaś się bardzo jasno. I wiesz co?
Nie przejęła się tym. Uważa, że byłaś wielkim błędem.
Na twoim miejscu nie ufałabym jej.
Już raz zniszczyła wam życie
i nie zawaha się zrobić tego ponownie.
Paca! Zaczekaj!
Co powiedziałaś Palomie?
Twoje córki chcą zniszczyć mój biznes.
A ja na to nie pozwolę.
Dlaczego nie zostawisz ich w spokoju?
Czemu nie przestaniesz ich obwiniać o coś, co nie jest ich winą?
Nagle troszczysz się o Gracię i Palomę?
To moje córki. Źle, że próbuję odzyskać ich miłość?
A co z moją miłością? Ona cię nie obchodzi?
Przyszłam cię zobaczyć i mnie wyrzuciłaś. To raczej tobie nie zależy.
Posłuchaj mnie.
Możemy być znowu przyjaciółkami.
Przyjaciółkami?
Tak.
Poświęcisz się dla kogoś, kogo uważasz za błąd?
Dlaczego tak mówisz?
Nie udawaj głupiej.
Paloma powiedziała, że jestem…
dla ciebie błędem.
Musiała źle zrozumieć moje słowa.
Jedynym błędem w moim życiu było porzucenie ich.
To samo zrobiłaś ze mną.
Nie, Paca.
Nasz związek nie był błędem. Wiesz, że kochałam cię całym sercem.
Wiesz o tym.
Jutro mam…
głosowanie nad budżetem o dziesiątej. O 11.30 jest…
wideokonferencja z lokalnymi władzami.
Później już nic.
Więc masz wolne?
Tak. A ty?
Mam pracę w biurze, ale mogę tam być o 14.
- Nie jesteś zbyt podekscytowana. - Nie bardzo.
Czuję się dziwnie, że nagle będziemy jeść lunch z Esther i Miguelem.
To dość niespodziewane, tak samo jak nasz ślub.
Ale cieszymy się z niego, prawda?
Bardzo.
Rozumiem, że nie masz na to ochoty,
ale wcześniej czy później musimy usiąść z nimi do stołu.
Wiem. Masz absolutną rację.
Ale nie mam dobrych wspomnień z ostatniej wizyty w El Acebuche.
Więc zapomnij o niej.
Myślę, że Esther robi to, byśmy…
zapomnieli o przeszłości i zaczęli od nowa.
To jak zerwanie plastra z rany.
Im dłużej myślisz, tym trudniej to zrobić.
Najlepszym wyjściem jest zerwanie go jednym ruchem.
Tym razem zrywamy go razem. Będzie mniej bolało.
W takim razie załatwione. Możesz potwierdzić, że będziemy?
Tak. Powiem im.
Dobrze.
Dziękuję, kochanie.
Uwielbiam, kiedy wyrywasz mnie z pracy, żeby wypić coś razem.
Gdybym cię nie uratował, nigdy byś stamtąd nie wyszła.
Możemy powtórzyć to jutro.
Hej! Jak się macie, gołąbeczki?
Nie najgorzej.
Widzę.
A propos, Gracia mówiła, że możemy wpaść jutro na lunch.
Zatem do zobaczenia w El Acebuche.
Lunch jutro?
Tak. Gracia mówiła, że ją zaprosiłaś.
Właśnie miałam ci powiedzieć, ale Tano był szybszy.
Gracia przyszła dziś do mojego gabinetu i pomyślałam,
że możemy uczcić zaręczyny.
Czyli to oficjalne?
Tak. Ślub będzie pod koniec marca.
- Jeśli wszystko pójdzie dobrze. - Ekscytujące, prawda?
Tak. Ale porozmawiamy jutro.
Zgadzasz się?
Tak.
- Świetnie. Do zobaczenia o drugiej. - Tak.
Przyniesiemy wino,
- a ty zrobisz tiramisu. - Ktoś się wygadał co do deseru.
Kiedy Gracia mi powiedziała, niemal się popłakałem z radości.
- Zostawię was samych. Pa. - Do zobaczenia.
Widzimy się jutro.
Żeby uzyskać dostęp do nowego systemu operacyjnego,
musisz wpisać dwa hasła.
Pierwsze…
Nasza relacja nie była błędem. Wiesz, że kochałam cię całym sercem.
Zostaw nas samych, proszę.
Jeszcze nie skończyliśmy.
Możecie dokończyć później. To pilne.
Dobrze. Wrócę później.
Technik ochrony środowiska i poseł są zaniepokojeni.
Są spokojni tylko wtedy, kiedy liczą pieniądze.
Boją się, że skarga zostanie przyjęta
i wyjdzie na jaw, że zatwierdzili fałszywe raporty.
Nie wiem, co martwi mnie bardziej. Straż Obywatelska, czy te dwa mięczaki.
Mają powód do niepokoju. My też.
Jeśli cofną nam zezwolenie, będzie trzeba uderzać wyżej,
żeby dostać zielone światło dla naszego projektu.
A koperty będą musiały być o wiele grubsze.
Jeśli te złoża sprawiają tyle problemu, może trzeba o nich zapomnieć.
Nie mówisz poważnie.
Nie chcę dłużej tracić czasu i pieniędzy.
Poza tym Straż Obywatelska będzie nas ścigać latami.
Wycofujesz się teraz, kiedy jesteśmy tak blisko sukcesu?
Nie. Jesteśmy blisko wielkiej porażki.
Nie rozumiem. Wiesz, ile możemy stracić?
To interes naszego życia. Nie możesz zrezygnować.
Oczywiście, że mogę.
I zrobię to, jeśli ciągle będę miała problemy.
Pilar. Prosiłam, żebyś tu przyszła,
bo nasze spotkanie musi być dyskretne.
W porządku. W miasteczku wszyscy plotkują.
Najpierw omówimy twoje zeznanie
dotyczące udziału Paki w zatruciu zbiornika w Las Sabinas.
Dlaczego? Są jakieś wieści w sprawie?
Wygląda na to, że ta ziemia jest bogata w metale ziem rzadkich.
Możliwe, że Paca chce ją włączyć do swojego projektu wydobywczego.
To jej interes, nie mój.
Tak. Ale złożono skargę na ten projekt
i musimy uporządkować wszystkie informacje.
Nie wiem, jak mogę wam pomóc.
Chcemy, żebyś powiedziała, czy widziałaś lub słyszałaś coś,
co może wiązać Las Sabinas z projektem wydobywczym.
Cokolwiek, co mogło zwrócić twoją uwagę.
Pilar, co się dzieje?
Jest coś jeszcze, co chciałabyś nam powiedzieć?
Nie. Powiedziałam za dużo.
Nie rozumiem.
To nieprawda, że Paca kazała Guillermo zatruć zbiornik.
- Jak to nieprawda? - Skłamałam.
Powiedziałam to, bo bałam się, że oskarżycie Guillermo o śmierć Óscara.
Ale nie było takiego polecenia. Wymyśliłam to, żeby go chronić.
Dlaczego teraz to mówisz? To sprawka Paki, prawda?
Nie. Ona nie ma z tym nic wspólnego.
Odkryła, że to ty nam o tym powiedziałaś.
Kazała ci zmienić zeznania, zgadza się?
Nie. To nieprawda.
Nie kłam. Nastraszyła cię. Za tym wszystkim stoi Paca.
Manuela, wystarczy.
Wiesz, że fałszywe zeznania mają konsekwencje prawne?
Właśnie dlatego chcę powiedzieć prawdę.
Posłuchaj. Jeśli udowodnimy, że Paca miała związek
z zatruciem zbiornika, a jest to bardzo prawdopodobne,
ty i twój mąż odpowiecie za to tak samo jak ona.
Zostawcie nas w spokoju. Nic nie zrobiliśmy.
Ty powiązałaś Pacę z Óscarem i zbiornikiem.
Jeśli wycofasz zeznania, twój mąż znów będzie głównym podejrzanym.
Przemyśl to, proszę.
Guillermo nie miał z tym nic wspólnego.
Ani Doña Paca.
- Pilar, zaczekaj… - Zostawcie nas w spokoju!
Od tej pory, zamiast ze mną, kontaktujcie się z Tomásem.
Muszę z tobą porozmawiać. Mogę?
Tak.
Usiądź.
Chcę tylko, żebyś mnie wysłuchała.
Nie mogę przestać myśleć o naszej wczorajszej rozmowie.
Nie, Paca. Nie ma potrzeby.
Wysłuchaj mnie.
Wiem, że powiedziałam ci ostre słowa, ale…
to tylko słowa.
Chociaż mówiłam, że nie chcę cię więcej widzieć,
a nawet próbowałam siebie do tego przekonać…
nadal cię kocham.
Kocham cię tak samo jak w dniu, w którym zniknęłaś z mojego życia.
Kocham cię, Lauro. A teraz wiem, że to się nigdy nie zmieni.
Porozmawiaj ze mną. Powiedz coś. Ta udręka mnie zabija.
Chciałabym odwzajemnić tę miłość.
Ale moje uczucie jest inne niż 20 lat temu.
Nie mów tak, proszę.
Jestem pewna, że mogę ci dać to, czego we mnie szukasz.
Poza tym…
powiedziałaś, że możemy być przyjaciółkami.
Tak. Możemy, ale…
Przepraszam. Nie potrafię przestać myśleć o cierpieniu,
jakie zadałam mojej rodzinie przez te wszystkie lata.
A co z Emiliem?
Zachował się lepiej niż ja? Zobacz, co zrobił waszym córkom.
Nie mieszaj w to Emilia.
Więc powiem ci coś o tobie. Ty też nie potraktowałaś ich dobrze.
Nie poznaję cię. Jesteś pełna nienawiści.
Gdzie jest kobieta, w której zakochałam się 20 lat temu?
Powiedz mi jedno.
Gdyby sprawy między mną a twoją rodziną ułożyły się inaczej
w czasie, kiedy myśleliśmy, że nie żyjesz,
byłabyś gotowa do mnie wrócić?
Nie ma sensu teraz o tym myśleć.
Zamieniłaś ich życie w piekło i to się nie zmieni.
Laura, proszę cię.
Daj mi jeszcze jedną szansę.
Nie mogę.
Chciałabym, żeby rany się zagoiły i abyśmy zostały przyjaciółkami.
Ale ja nie chcę twojej przyjaźni. Słyszysz? Nie chcę jej.
Pragnę twojej miłości.
To niemożliwe.
Widziałeś, jak się trzęsła? Była śmiertelnie przerażona.
Nietrudno się domyślić, kto stoi za tą nagłą zmianą.
Teraz jest jasne, że Paca ma związek z zabójstwem Óscara.
- Nie ujdzie jej to na sucho. - Nie zaczynaj znowu.
Pilar się wycofała. A jeśli przyciśniemy Jiméneza?
Nie sądzę, żeby to się na coś zdało. Jego szefowa wie, że mamy ją na oku.
- Będzie go trzymać krótko. - Więc dorwijmy ją.
Uspokój się, Manuela.
Nie mogę.
Mam dość tej ostrożności i tego, że się z nas śmieją.
Możemy przesłuchać ją dzisiaj i zmusić, żeby się przyznała.
Nie możemy. Jej prawnik zrobi nam koło pióra.
Ten facet jest jak rekin.
Sam siedzi w tym po uszy. Nie boję się go.
Może nie boisz się jego, ale powinnaś się bać o swoją pracę.
Przypomnę ci, że raz niemal zignorowałaś
oficjalną procedurę. I co się stało?
Musiałem cię wysłać do papierkowej roboty.
Zwolnij, proszę. Dla własnego dobra.
Dobrze. Po prostu…
Wiem. Nie chcesz, żeby zabójcy Óscara byli wciąż na wolności.
Ja też. Ale musimy to znosić, póki nie zdobędziemy dowodów.
Jacy eleganccy.
Jak gospodarze.
Dziękuję, że przyszliście.
To my dziękujemy za zaproszenie.
Przynieśliśmy wino. Mam nadzieję, że wam posmakuje.
Skąd je wytrzasnąłeś? Dziękujemy.
Też mam swoje kontakty. Okazja tego wymaga.
Wejdziemy do środka?
Tak.
Jaki piękny stół.
Dziękuję, ale to zasługa Pilar. Ona go przystroiła.
Również ugotowała.
Dlaczego? Nie lubisz gotować?
Nie jestem w tym dobra. A ty?
Beznadziejna.
Gdzie Paca i Lucia?
Mama miała inne plany, a Lucia zjadła na mieście z przyjaciółką.
Jest u Nory.
Kieliszek wina.
Dziękuję.
Dzięki.
Skoro jesteśmy wszyscy razem, chyba czas, żeby…
chwycić byka za rogi
i pomówić o czymś, o czym wszyscy myślimy, ale boimy się zapytać.
Esther…
tiramisu zrobiłaś ty czy Pilar?
Zrobiłam je sama, z miłością
i pomocą robota kuchennego.
W takim razie, uwaga, spojler, wezmę dokładkę.
Wznieśmy toast.
Za Tano i dokładkę deseru…
oraz za nas i powtórkę tego lunchu przez wiele nadchodzących lat.
Zdrowie.
A potem, obecny tu geniusz, pomyślał, że to świetny pomysł,
żeby wyciągnąć z rzeki węże i wypuścić je na siłowni.
To nie wszystko. Zgasił światła i zamknął drzwi na klucz.
Co?
Serio?
Ta impreza była strasznie nudna. Ktoś musiał coś zrobić.
To był straszny chaos.
Okropny.
Dzień dobry.
- Dzień dobry. - Wszystko w porządku?
I co? Dobrze się bawicie?
Nic nie powiesz?
Mówiłam, że ten lunch to zły pomysł.
Nie tylko dlatego, że jest nudny.
Może coś zjesz? Dobrze ci to zrobi.
Żeby wytrzeźwieć? Nie ma mowy.
Paca.
Co?
Czym się martwicie? Macie mnie gdzieś.
Jesteście fałszywi!
Chociaż, skoro wszyscy się tu zebraliście…
Ale impreza.
Banda hipokrytów.
Tyle w was plugastwa.
Proszę, zostaw nas samych.
To wy mnie zostawcie.
Idźcie odwiedzić swoją niewdzięczną matkę.
Zapytajcie ją, dlaczego traktuje mnie jak śmiecia.
Po tym wszystkim, co dla niej zrobiłam.
Wystarczy, mamo. Zaprowadzę cię na górę.
Zostaw mnie w spokoju.
To mój dom. Mogę robić, co mi się podoba.
- Ośmieszasz się. - I kto to mówi?
Wszyscy się ośmieszacie.
Dam sobie radę.
Na co się gapicie?
Co się tak patrzysz?
Spójrz na swoją dziewczynę.
Jest zakochana w twoim bracie i zawsze będzie.
Mamo, proszę.
Odezwała się, ślepa.
Nigdy nie poznasz smaku prawdziwej miłości.
Choćbyś nie wiem jak się starała,
Miguel nigdy cię nie pokocha, bo jest zakochany w Gracii.
Prawda?
Dlaczego mi to robisz?
Po co tu przyszliście? Wynocha!
Wynoście się z mojego domu!
Nie martw się, już wychodzimy.
Tak. Lepiej już chodźmy.
Nie widzicie, że wszyscy będziecie nieszczęśliwi?
Cała czwórka!
Odprowadzę was do drzwi.
Nie wiem, co w ciebie wstąpiło,
ale to, co zrobiłaś, jest niewybaczalne.
Napisy: Katarzyna Orkan-Łęcka
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.