All language subtitles for Regreso a Las Sabinas (2024) -E32

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian Download
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Mama miała romans z Pacą.

Skłamałem, że pojechała cię szukać.

POPRZEDNIO

Szukała Paki?

Jesteś tchórzem.

Nigdy ci nie wybaczę.

Zrobiłeś coś okropnego, tato.

Wygnałem Gracię swoimi kłamstwami, a ciebie zostawiłem w ośrodku.

Bo nie potrafiłem zaakceptować, że wasza mama przestała mnie kochać.

W końcu odważył się wyznać nasz sekret.

Rozumiem już, czego szukałaś tym pocałunkiem.

Tego, co straciłaś w dniu, kiedy tata nakrył was w naszym domu.

Rozmawiałyśmy. Nie wiem, co ją naszło, ale… pocałowała mnie.

Dowiedz się, kim jest ten świadek.

Znajdź go i postaraj się, żeby znikł.

- Dużo się dzieje między tobą a Miguelem. - Wiem.

Dostaniesz następną, kiedy wykonasz zadanie.

Paloma i Gracia już się nienawidzą, a wkrótce znienawidzą Emilia.

POWRÓT DO LAS SABINAS

Dzień dobry.

Późno wstałaś.

Nie spałam zbyt dobrze.

Co się dzieje, mamo?

Chodzi o wczorajsze przesłuchanie?

W takim razie, o co?

Muszę ci coś powiedzieć.

Coś, czego nikomu nigdy nie mówiłam.

Trzymałam to w tajemnicy przez całe życie.

Nie chciałam tego ujawniać, ale…

nadszedł czas, żebyś się dowiedziała.

Pytałaś mnie kilka razy, a ja odpowiadałam zdawkowo albo…

kłamałam.

Po śmierci twojego ojca nawiązałam z kimś relację.

Dlaczego to ukrywałaś?

Chciałabym wiedzieć. Może go poznać.

Znałaś tę osobę.

Naprawdę?

To była Laura.

Laura?

Kogo masz na myśli?

Matkę Gracii i Palomy.

Nikt nie wiedział.

Spotykałyśmy się w tajemnicy. Byłyśmy bardzo zakochane.

Chciałyśmy być razem bez względu na wszystko.

Ale Laura czuła się winna, że zdradza Emilia.

A ja… po prostu chciałam z nią być.

Nalegałam, żeby go zostawiła i wyjechała ze mną daleko stąd.

Do miejsca, gdzie nie musiałybyśmy się ukrywać.

Nalegałam i przekonywałam ją,

że w ten sposób ona, ja, jej dziewczynki i ty, byłybyśmy szczęśliwe.

Ale Laura odmawiała.

Mówiła, że nie chce zabierać córek od ojca.

A ja cierpiałam, Esther.

Cierpiałam tak mocno, jak ją kochałam.

Czyli wtedy…

kiedy wyszłaś za tatę, nie kochałaś go?

Oczywiście, że kochałam.

Mój związek z Laurą rozpoczął się już po śmierci taty.

Od tamtej pory z nikim nie byłam.

Ale skoro wolisz kobiety, jak…?

Nie wolę kobiet.

Zakochałam się w Laurze. Chciałam z nią być.

I to wszystko.

Emilio wiedział?

Nakrył nas.

Strasznie się rozgniewał.

Teraz rozumiem, skąd wzięła się wasza nienawiść.

Czyli…

to prawda, że pocałowałaś Palomę?

Tak.

Okłamałam cię.

Nie wiem, co mnie naszło. To był impuls.

Nie pociąga mnie ani nic takiego.

Więc dlaczego to zrobiłaś?

Paloma bardzo przypomina mi swoją matkę.

Poniosło mnie.

Wydawało mi się, że całuję Laurę.

To był błąd. Głupota.

Dlatego skłamałam. Nie chciałam, żeby miało to jakieś konsekwencje.

Ale były konsekwencje, mamo.

Bałam się, co pomyślisz, i nie chciałam, żeby popsuło się między nami.

Ale zniszczyłaś naszą przyjaźń bez chwili wahania.

Źle potraktowałam Palomę, bo ci uwierzyłam.

Przepraszam, myślałam tylko o nas.

Nie. Myślałaś tylko o sobie.

Dlaczego teraz mi to mówisz?

Paloma przyszła do mnie wczoraj. Powiedziała, że…

Emilio wszystko jej wyznał.

Jej i Gracii.

Więc mówisz mi o tym, bo się boisz, że dowiem się od kogoś innego.

Nie myśl tak.

Nie? A co mam myśleć?

Że mam już dość tajemnic. Jesteśmy dorosłe.

Nie powinnam czegoś ukrywać, żebyś mnie kochała.

I co teraz? Mam ci pogratulować?

Wolałabym, żebyś mi powiedziała, nie mając noża na gardle.

Czego się bałaś? Że będę cię oceniać?

Nie znasz mnie? Nigdy bym tego nie zrobiła.

Nie szokuje mnie, że kobieta kocha kobietę. Nawet jeśli to moja matka.

Myślisz, że w którym żyję wieku?

Nie w tym samym, co ja.

Myślałam, że sobie ufamy.

Ale się myliłam.

Zrobimy pięć minut przerwy?

Trzy minuty. Chcę to dzisiaj skończyć.

Dobrze.

Chodź.

Jesteś wykończona.

Nic dziwnego.

Dbasz o tę ziemię niemal zupełnie sama.

Jestem tu jedynym agronomem.

Tak, ale też robotnicą, budowniczym, żniwiarzem…

Nie wiem, czy zdają sobie sprawę, ile znaczysz.

Dlaczego to mówisz?

Na przykład Trini.

Kiedy twój tata albo siostra ją o coś poproszą, zaraz to robi.

A kiedy ty ją prosisz… Przynajmniej tak to widzę.

Tak to jest być młodszą siostrą.

Ostatecznie,

ty jesteś ostatnia na liście.

Zawsze możesz liczyć na mnie.

Dzięki.

Dobrze wiedzieć, że mam się komu wypłakać.

Idziemy?

Powiedziałaś, że trzy minuty. Nie minęła jedna.

Zobacz. Kiedy mowa o uczuciach, zamykasz się.

Pogadajmy jak przyjaciółki.

Powiedz, co się dzieje?

Nic. Rodzinne sprawy z przeszłości. Nic ważnego.

Uświadomiłam sobie…

że wciąż chowam urazę do taty i siostry

za to, że zostawili mnie w ośrodku.

To zrozumiałe. Niektórych rzeczy nie da się łatwo wybaczyć.

Racja. Ale myślałam, że się z tym uporałam.

- Chcę tego. - Wiem.

Ale niektóre blizny zostają na całe życie.

Tę mam wystarczająco długo.

Chcę, żebyśmy byli ze sobą blisko. Nie chowali urazy.

To jedyny sposób, żeby uratować naszą rodzinę i Las Sabinas.

Jak się chce, to się da. Przynajmniej każdy powinien spróbować.

Oni ci tego nie ułatwiają.

Ale powinniśmy wybaczać.

Oni też swoje wycierpieli.

Oboje byli dorośli.

Prawda?

Twój tata porzucił was obie. Siostra zaczęła od nowa.

A ciebie zostawili samą.

To mi się nie podoba.

Odwracają kota ogonem i wmawiają ci, że wszyscy zawinili.

A tak nie było. Przykro mi, ale nie.

Ty byłaś tu jedyną ofiarą.

Nie wiem, co się dzieje. To twoja rodzina i nie chcę się wtrącać,

ale powiem ci tyle.

Jesteś dobrym człowiekiem. Nie doceniają cię wystarczająco.

Wiesz, ile metrów ma parter w budynku centrum?

Tak, to było…

Nie pamiętam. Przepraszam, muszę sprawdzić.

Wczoraj przeglądałam projekt z architektem. Musi tam być.

- W porządku. - Nie w porządku.

Nie mogłam go usunąć.

Nie szkodzi. Poprosimy o drugi.

Jak mogę być taką gapą?

- Mam już tego dość. - To tylko dokument.

Nie.

Jak mam z tym żyć, Tano?

Powiedz, o co chodzi?

Jak mam to zrobić?

To moja wina, Miguel.

Ja ją zabiłam. Mama nie żyje przeze mnie.

Bo ja i ty…

Co?

Przez całe życie czułam się winna śmierci mamy,

a okazuje się, że wcale nie szukała mnie tamtej nocy.

Pewnie czujesz ulgę.

Tata wyznał mi to zbyt późno.

Podjęłam niewłaściwe decyzje.

Wyjazd z Manterany, zerwanie z Miguelem,

ukrywanie przed nim, że noszę jego dziecko.

Teraz twój brat i mój syn muszą się z tym wszystkim uporać.

- Nie mam na to siły. - Poradzą sobie.

To proces, który wymaga czasu.

Wiem, że popełniłam błąd.

Ale wszystko było takie straszne, wiesz?

Potem wracam tu po tylu latach, a Paca chce zamienić moje życie w piekło.

Dlaczego?

Cóż…

Zanim Miguel się ożenił…

znów zaczęliśmy się spotykać.

Czuliśmy się, jakby czas się dla nas zatrzymał.

Nadal się kochaliśmy.

Chcieliśmy odnowić naszą relację.

Ale Paca nam przeszkodziła.

W jaki sposób?

Powiedziała mi, żebym zostawiła Miguela albo…

Przepraszam. Nie powinnam ci tego mówić.

Nie. Nie przejmuj się.

Możesz mi mówić wszystko. Zawsze.

Nie wystarczy, że moja mama trzymała to w sekrecie przez tyle lat?

Żal mi jej. To musiało być trudne.

Proszę, nie stawaj po jej stronie.

Powiedziała nawet, że jej miłość do Laury nie oznacza, że woli kobiety.

- Myśli, że nie zrozumiem. - Ona jest z innych czasów.

Mam ci przypomnieć, z jakiej rodziny pochodzi?

- Dlaczego dotąd nic nie powiedziała? - Bo taka jest.

Ważne, że teraz już wiesz. Kropka.

No nie wiem.

Zrozumiałam wiele spraw, które wydarzyły się

w ostatnich latach.

Jakich?

Ten smutek w jej oczach.

Ma dużo pracy, władzy i pieniędzy, ale…

straciła miłość życia.

Nikt nie mógł jej pocieszyć, bo o tym nie wiedział.

Nie najlepszy sposób radzenia sobie z żałobą.

Nie wiem. Może to moja wina.

Twoja? Dlaczego?

Bo bała się, że ją odrzucę, jeśli powie mi prawdę.

Nie mogła tego wiedzieć.

- Tak powiedziała. - Ale to nieprawda.

Gdybym skłoniła ją do zwierzeń…

wszystko mogłoby wyglądać inaczej.

Nie mów tak, kochanie.

Twoja matka zawsze robiła, co chciała.

Kiedy Paloma mi powiedziała…

Tak bardzo się myliłam.

Cóż.

Być może powinnaś porozmawiać z Palomą.

Nie będzie chciała.

Możesz spróbować.

Przyjaźń nie powinna się skończyć dlatego, że twoja mama siebie nie akceptuje.

Dzięki.

Za co?

Że jesteś ze mną.

Naprawdę.

Co ty sobie myślałaś?

Za moimi plecami. Gdybym wiedział, powiedziałbym ci, że to zły pomysł.

Dlatego ci nie mówiłam.

Nie znasz Doñii Paki? Nie wiesz, do czego jest zdolna?

Oczywiście, że znam. Dlatego chciałam nas chronić.

Wie wszystko, co dzieje się w miasteczku.

Niedługo odkryje, że zeznawałaś przeciwko niej.

Chcieli cię wrobić, więc poszłam do Manueli. Nie ufam Pace.

Ja też nie. Ale to nie jest rozwiązanie.

Obiecali mi, że nie poniesiesz kary za zatrucie zbiornika.

Powiedziałaś im, że zapłaciłem za to Óscarowi?

Wspaniale.

- Masz to na piśmie? - Nie.

Kto zagwarantuje, że dotrzymają obietnicy?

Guillermo, to Núñez i Manuela.

Dobrze. Powiedzmy, że Straż Cywilna dotrzyma obietnicy.

Jak zareaguje Doña Paca?

Kiedy to się wyjaśni i zobaczą, że nie mam kłopotów, będą wiedzieć.

Zdajesz sobie sprawę, w jakiej sytuacji nas postawiłaś?

Kiedy szefowa się dowie, słono za to zapłacimy.

Guillermo.

Wiesz, że Manuela i Núñez przesłuchiwali wczoraj Pacę?

Słyszałem o tym.

Być może miałeś rację co do zbiornika.

Zaczekaj, Gracia.

Tata wszystko mi powiedział.

Powinniśmy porozmawiać.

Rozumiem. Po 20 latach milczenia, nagle zaczął się dzielić.

Tata popełnił błąd, ale nie można go już naprawić.

Musimy zostawić przeszłość za sobą. Jesteśmy rodziną.

To boli, ale musisz mu wybaczyć, jeśli mamy razem mieszkać.

Łatwo ci powiedzieć. To nie ciebie obarczył winą za śmierć mamy.

Jest mi bardzo przykro, ale musisz zrozumieć…

Zrozumieć co?

Że znalazłem twoją matkę, jedyną kobietę, którą kochałem, w ramionach Paki.

A potem, zanim zdążyłem to przetrawić, zginęła w wypadku.

Mój świat się rozpadł. Omal mnie to nie zabiło.

Kiedy doszedłem do siebie, wszystko już było inaczej.

Mieszkałaś w mieście. Domyśliłem się, że zaczęłaś od nowa

i że nie myślisz już o przeszłości.

Nagle znalazłem się tu sam.

Chyba nie przeze mnie.

Nie poszłam do ośrodka z własnej woli.

Wiem, ale…

Ale co? Twoje słowa są bardzo niesprawiedliwe.

A ty umniejszasz moje cierpienie, bo to nie mnie tata obwinił

tamtej nocy. Myślisz,

że cierpiałam mniej od ciebie?

Chodziło mi tylko o to,

że nagle nikogo tu nie było!

Mama nie żyła, Gracia była w mieście, a ty…

Byłam w mieście, sama, przez ciebie.

Jako możecie być tak samolubni? Oboje.

Zostałeś w Las Sabinas, w naszym domu.

A ty zaraz potem założyłaś rodzinę z Antónem.

Za to ja poszłam do domu dziecka. Miałam tylko 16 lat.

Nie miałam z tym nic wspólnego, a zapłaciłam za twoje czyny.

Gdybyście przestali być tak skupieni na sobie,

zobaczylibyście, że nie tylko wy macie prawo narzekać.

To ja, po tym jak straciłam matkę, będąc jeszcze dzieckiem,

zostałam porzucona przez rodzinę.

Przez was oboje.

A teraz jak idiotka próbuję to wszystko posklejać

i uratować Las Sabinas,

i całą tę robotę wykonuję sama.

Powinniście się wstydzić. Oboje.

Dobra, stój.

- Już się zmęczyłeś? - Jezu.

Biegniemy od godziny.

Nie powinienem biegać z dziadkami.

Dupek z ciebie. Przerwa?

Co słychać w El Acebuche?

Dużo się dzieje.

Mam nadzieję, że wkrótce się uspokoi. Paca jest bardziej nerwowa niż zwykle.

- Bo była przesłuchiwana? - Tak.

Czytałem o tym w gazecie.

Znasz ludzi w miasteczku. Nie lubią jej i…

szambo się wylało.

Tak. Myślisz, że Paca ma z tym coś wspólnego?

Paca? Nie ma mowy. Dlaczego miałaby coś takiego robić?

Rozmawiałem rano z Gracią.

Jest coś, o czym powinieneś wiedzieć.

Doceniam to, ale nie chcę o niej słuchać.

Zwierzyła mi się i powiedziała coś, co ma związek z tobą.

Wygląda na to, że kiedy cię zostawiła i wyjechała z Manterany,

było to spowodowane poczuciem winy po śmierci jej mamy.

Wiem o tym.

Próbowałem ją przekonać, że to nie była jej wina, ale nie słuchała.

Jej ojciec kazał jej w to wierzyć.

Jej ojciec?

Nie mówiła szczegółów, ale teraz się do tego przyznał.

Nie skłania cię to do myślenia, że sprawy mogły potoczyć się inaczej?

Co masz na myśli?

Cóż… gdyby Emilio nie obwinił Gracii,

sprawy między wami mogły potoczyć się inaczej.

Gracia była już w ciąży przed wyjazdem, nawet jeśli nie wiedziała.

I byliście zakochani, prawda?

Dziś na pewno

tworzylibyście rodzinę.

Tak.

Takie myślenie ma przynieść coś dobrego?

Przeszłość jest przeszłością.

Czasami wydaje ci się, że nigdy nie pozbierasz się po tym, co się stało.

A potem uświadamiasz sobie, że to najlepsze, co mogło cię spotkać.

Nie chcę gdybać.

Chcę się skupić na teraźniejszości.

Mam wspaniałą żonę i jestem bardzo szczęśliwy.

I dwoje dzieci.

Dwoje dzieci.

To, że Lucas jest synem Gracii, nic nie znaczy.

Biegniemy do fontanny? Czy mam cię zawieźć na taczce?

Chwila. Daj mi czas.

Już idę. Nie mogłam wyjść wcześniej, bo…

Będę za sekundę.

Wszystko w porządku?

Boję się.

Dlaczego? Co się stało?

Boję się, że Paca odkryje, że to ja z tobą rozmawiałam.

Spokojnie. Dlatego się tu spotykamy.

Kiedy powiedziałam ci, że Paca stoi za zatruciem zbiornika przez Óscara,

mówiłaś, że będziesz nas chronić.

Podejrzewa mojego męża i on się denerwuje. Powiedziałaś jej?

Pace? Nic. Możesz być spokojna.

Tylko tyle, że mamy świadka, który wiąże ją z zatruciem zbiornika.

- Paca nic na was nie ma. - Myślę, że coś podejrzewa.

Boję się, co nam może zrobić, jeśli się dowie.

Jeśli masz cokolwiek przeciwko niej, musisz tego użyć teraz.

Idź do domu i zaufaj nam.

Paca nie wie, czy nie blefujemy.

Albo czy nie powtarzamy tego, co mówią Molinowie albo Álex Egea.

Może nawet podejrzewać, że świadkiem jest przyjaciel Óscara.

Powinnaś zachować spokój i nikomu o tym nie mówić.

Wszystko się wkrótce rozwiąże.

Mam nadzieję.

Zobaczysz.

Lucas?

- Cześć. - Cześć.

Jak się masz?

Dobrze.

Słyszałam o porwaniu.

Biedactwo. To musiało być straszne.

Coś okropnego.

Cóż.

Najważniejsze, że się dobrze skończyło.

Tak. To najważniejsze.

Tak czy siak…

bardzo cieszę się, że cię widzę.

- Dzięki. - Całego i zdrowego.

Jesteś bardzo przystojny.

Trzymaj się.

Co robisz?

Czekam, żebyś mi powiedziała, z czego się tak cieszysz.

Po prostu…

wpadłam na Lucasa.

To miły i uprzejmy chłopak.

- Jak jego mama. - I jego tata.

Wiem. Tylko się z tobą drażnię.

No i?

Jak to jest mieć nagle nowego wnuczka?

Jak? W porządku. Nie wiem.

Uwielbiam mojego siostrzeńca, ale twój Miguel to wyjątkowy przypadek.

Dwoje dzieci, oboje przez wpadkę?

Bogu dzięki za takie wpadki.

Lucia jest najsłodszą dziewczyną. Jeśli Lucas jest choć trochę jak ona…

Ale tak, masz rację.

Niezłe ziółko z tego Miguela.

- To twoja wina. - Moja? Dlaczego?

Nie dostał żadnej edukacji seksualnej.

Wytłumaczyłam mu pewne rzeczy.

Słabo. Weź odpowiedzialność, Silvia.

Wystarczy. Przestań mnie oceniać.

Chcę przygotować rodzinny lunch dla Lucasa.

Biedny chłopak sporo przeszedł.

Mężczyzna, którego miał za ojca, zmarł.

Potem to porwanie.

Chcę, żeby nas poznał.

Niech wie, że ma rodzinę, na której może polegać.

Dlaczego się śmiejesz?

Całe życie mówiłaś, że Emilio Molina jest antychrystem,

- a teraz macie wspólnego wnuka. - I to bardzo przystojnego.

To po Larreach.

- Cóż, jest… - Jest Larreą.

Te jabłka wyglądają pysznie.

Paloma je zebrała.

Zobaczmy, czy smakują tak dobrze, jak wyglądają.

Nie jestem głodny.

Obrałam już jedno. Zjedz z jogurtem.

Musisz coś zjeść.

Nie mam ochoty.

Na lunch też niczego nie zjadłeś.

Nie możesz omijać posiłków.

I nie powinieneś być taki ponury.

Coś cię boli? Źle się czujesz?

Przestaniesz gderać, czy mam iść gdzie indziej?

Nic mi nie jest.

Potrzebuję tylko trochę spokoju.

Co się dzieje?

Brzydzę się sobą.

Gdybyś wiedziała dlaczego, też byś się brzydziła.

Nie mów tak. Chodzi o córki?

Bo nie pozwolę, żebyś tak się snuł.

Jeśli chcesz porozmawiać, jestem tu. Nigdy nie będę cię oceniać.

Byłem tchórzem całe życie. I zawsze będę.

Cześć, Paca. Te stokrotki są… Co to za mina?

Chodzi o przesłuchanie?

Nie wiem, co zrobiłam twojej córce.

Czekaj, zawołam ją telepatycznie. Zobaczymy, co powie.

Powinnaś widzieć, jak mnie przesłuchiwała.

Sprawiało jej to przyjemność.

Mówi, że wykonuje swoją pracę. Dodam, że bardzo dobrze.

Gdyby tak było, nie podejrzewałaby mnie o związek ze śmiercią Óscara.

Przestańcie się kłócić.

To zrozumiałe, że Manuela przesłuchuje każdego, kto może mieć jakieś informacje.

I że Paca denerwuje się, bo wiążą ją z przestępstwem.

Koniec historii.

- Przynieść ci coś? Kawę? - Nie, dziękuję.

- Możesz gdzieś ze mną pójść? - Podwieźć cię dokądś?

Mój samochód stoi na zewnątrz, ale wolę, żeby ktoś był ze mną.

Cóż… Dobrze.

Możesz zostać trochę dłużej sama?

Tak.

- Nie ma problemu. - Dziękuję.

Te stokrotki są naprawdę śliczne.

Paloma. Przepraszam. Skoro jesteście tu obie,

chciałabym was poprosić,

żebyście spróbowały zmienić swój stosunek do ojca.

Inaczej będzie miał atak serca.

- Coś mu się stało? - Nie, ale to kwestia czasu.

Nie widziałyście go? Cały czas jest przygnębiony.

Prosił cię o rozmowę z nami?

O nic mnie nie prosił. Wasz ojciec jest dżentelmenem.

Mówię wam to, bo przez cały dzień nic nie jadł.

I nie jestem ślepa.

Czasami wydaje mi się, że odwracacie głowę.

Wasz ojciec jest starszym człowiekiem, schorowanym i potrzebującym miłości.

Nie trzeba mu kłótni.

Nie wiem, co między wami zaszło i nie interesuje mnie to.

Ale proszę, pogódźcie się.

Nie chcę, żeby był przygnębiony albo próbował zrobić coś szalonego,

jak wtedy w szpitalu.

Nie martw się, Trini.

Jestem pewna, że więcej tego nie zrobi.

To nie było na poważnie.

Pewnie domagał się uwagi.

Jak możesz tak mówić? Znam twojego ojca od lat.

Może nie znasz go tak dobrze, jak myślisz.

Nie podoba mi się, że tak o nim mówisz. Don Emilio jest dobrym człowiekiem.

Ale nie jest ani twoim ojcem, ani mężem.

Przestań wścibiać nos w nasze rodzinne sprawy.

Dziękujemy za radę, ale nie jest nam potrzebna.

Między innymi dlatego, że nie masz pojęcia, o czym mówisz.

Tylko staram się pomóc.

Więc postaraj się nie wtrącać.

Potrzebujesz czegoś?

Chciałbym porozmawiać.

Masz chwilę?

Gotuję obiad. Kuchenka jest włączona.

Możesz gotować i rozmawiać jednocześnie.

Szukałem cię i nie mogłem znaleźć.

Byłam w miasteczku.

Po co?

O to chciałeś zapytać? Co kupiłam w sklepie?

- Pokażę ci paragon, jeśli chcesz. - Nie trzeba.

Widziałem, jak rozmawiałaś z Manuelą.

Śledziłeś mnie?

Powiedzmy, że obserwowałem.

Nie uwierzyłem twojemu mężowi, kiedy powiedział,

że nic nie mówił Straży Cywilnej.

O czym miałby im mówić?

Nie rozumiem. Co to ma wspólnego ze mną?

Potrafisz zachować zimną krew.

Doceniam to. Może się przydać w przyszłości.

Tomás, nie wiem, o czym mówisz.

Oczywiście, że wiesz.

Jesteś świadkiem Straży Cywilnej.

O czym ty mówisz?

Świadkiem czego?

Nadal zaprzeczasz? Proszę bardzo.

Możemy nadal naciskać, jeśli to lubisz.

A co zrobi Doña Paca?

Wyrzuci mnie i Guillermo?

Nic na nas nie ma, bo nie mieliśmy z tym nic wspólnego.

A gdyby próbowała się zemścić,

znaczyłoby to, że ma coś do ukrycia.

Cii. Nie.

Doña Paca nie musi wiedzieć, jeśli żadne z nas jej nie powie.

Nie ma nic, co można jej powiedzieć.

Wiesz, że jest. I ja też to wiem.

Ale przydałby mi się ktoś tutaj. Im bliżej Paki, tym lepiej.

Nie martw się. Możesz mi zaufać.

O ile ja mogę ufać tobie.

Czego chcesz?

Jeszcze nie wiem.

Wydanie cię nic mi nie da.

Znajdę sposób, żebyś mi pomogła. A kiedy nadejdzie właściwy moment,

przyjdę do ciebie, możesz być pewna.

Nie tylko ja mam tajemnice.

To znaczy?

Sam to powiedziałeś. Jestem bardzo blisko Doñii Paki.

Mogłam coś widzieć i słyszeć.

Oboje macie swoje sekrety.

Nie blefuję.

Wiem, że przekupiliście polityka

i technika ochrony środowiska, żeby dostać zgodę na kopalnię.

Gdyby ten projekt był tak korzystny dla miasta

jak mówisz, łapówka nie byłaby potrzebna.

Daj spokój, Pilar.

Tu chodzi o duże pieniądze.

Wszyscy zyskamy na tej inwestycji.

Ty i twój mąż też.

Nie zamierzam nikomu mówić.

Póki nie będzie to konieczne.

Okej.

Muszę przyznać, że mnie zaskoczyłaś.

To była konstruktywna rozmowa dla nas obojga.

Garnek.

- Co? - Chyba coś się przypala.

A niech to.

Musiałeś to zrobić.

Musiałeś im powiedzieć.

- Nie mogłem dłużej ukrywać prawdy. - I co ci to dało?

Poza zniszczeniem rodziny?

To ty zniszczyłaś moją rodzinę prawie 20 lat temu.

Gdybyś nie wlazła w nią z butami, Laura wciąż by żyła.

Laura chciała być przy mnie.

I tylko przy mnie.

Zabiłeś ją swoim uporem

i gniewem zranionego oraz poniżonego człowieka.

Wezmę na siebie całą winę za jej śmierć przed moimi córkami.

Ale przed tobą, nie.

Byliśmy szczęśliwi.

Kochaliśmy się. Mieliśmy piękną rodzinę.

Ale ty stanęłaś między nami.

Nie byliście tacy szczęśliwi, skoro zakochała się we mnie.

Skoro cię tak kochała, dlaczego nie odeszła wcześniej?

Dlaczego się ukrywałyście, skoro była tak pewna swojej miłości?

Dlaczego mnie nie zostawiła?

Dlaczego nie zaczęła z tobą tego nowego życia, którego tak pragnęła?

Chciała!

Ale nie zrobiła tego!

Koniec końców, Paca,

oboje ją straciliśmy.

Nie ma znaczenia, czy to była twoja wina, czy moja.

Jedyne, co jest prawdą w tym koszmarze, to że Laura nie żyje.

Cześć, Gracia.

- Cześć. - Witaj.

- Przyszedłeś zobaczyć Lucasa? - Nie.

Przyszedłem do ciebie.

Rozmawiałem z Tano.

I…

powiedział, że twój ojciec obarczył cię winą za śmierć mamy.

Dlaczego to zrobił?

- Tano nie umiał wyjaśnić. - Nie powiedziałam mu.

Tobie też nie chcę mówić.

- Poza tym to niczego nie zmienia. - To prawda.

Mówiłem ci, że to nie twoja wina, ale nie słuchałaś.

Proponowałem ci pomoc, ale ją też odrzucałaś.

Nie wróciłaś, żeby mi powiedzieć, że jesteś w ciąży.

Sądzisz, że nie myślałam o tym tysiące razy?

Gdyby choć jedna z tych rzeczy nie miała miejsca, żylibyśmy inaczej.

Wiem.

I jest mi bardzo przykro z powodu tego, co wycierpiałaś przez te lata.

Nie możemy zmienić przeszłości.

Ale znajomość prawdy pozwala nam przezwyciężyć nasze traumy.

Mam nadzieję, że ci pomaga.

Mnie pomaga zrozumieć wiele rzeczy, które zrobiłaś.

Ale nie sądzę, żebym mógł ci wybaczyć. Przepraszam.

Przyszedłeś powiedzieć, że mi nie wybaczysz?

Nie.

Żebyś wiedziała, że jestem świadomy i chcę patrzeć w przyszłość.

Bardzo się cieszę.

Lucas jest jedynym, co pozostało dobrego z przeszłości,

i chcę go poznać.

Oczywiście.

Będę tu przychodził.

Do niego.

- Oczywiście. - Nie zrozum tego opacznie.

Myślisz, że mogłabym?

Nie byłby to pierwszy raz, kiedy grasz w „chcę, nie chcę”.

Uważasz mnie za nieprzewidywalną?

- Oczywiście. - Dobrze.

Nie chcę, żebyś zmieniła stosunek do mnie i Lucasa.

Nie zmienię.

Świetnie.

Boli mnie, że mieszasz Lucasa do tego, co stało się między nami.

Kropla, która przelewa czarę.

Nie masz pojęcia.

Nie interesują mnie twoje wyjaśnienia.

Wystarczy.

Chcę tylko,

żebyś pozwoliła mnie i mojemu synowi lepiej się poznać.

Jasne.

Nieważne, ile lat minęło,

nadal kocham cię tak, jakbyś tu była.

Czasami nawet czuję, że jesteś bliżej.

I mam ochotę płakać.

Tęsknię za tobą bardziej, niż mogłabyś przypuszczać.

Jesteś miłością mojego życia.

Jest mi bardzo ciężko

żyć bez ciebie.

Ty wiesz lepiej niż ktokolwiek inny, że to prawda.

Nie myśl o tym, Paca.

Dlaczego nie?

Gdyby nie ty,

nie byłoby mnie tutaj.

Ona znalazła się tu przeze mnie.

To moja wina.

Nieprawda. O czym ty mówisz?

Nie słuchaj tego nędznego człowieka.

To była wina Emilia, że Laura pojechała cię szukać,

prowadząc samochód w takim stanie.

Tak ci powiedziałam.

Ale nie jest to cała prawda.

Tej nocy, kiedy Emilio znalazł nas razem…

nie musiał wracać do Las Sabinas.

Ale wykonałam głupi telefon.

Zostawiłam wiadomość w recepcji jego hotelu,

prosząc, by mu przekazali, że będzie padał grad

i że musi pilnie wracać do Las Sabinas.

Myślałam, że tak będzie dla niej najlepiej.

Naprawdę.

Nie była z nim szczęśliwa.

Ale nie potrafiła go zostawić.

I…

w ten sposób chciałaś jej pomóc odejść.

Tak mi przykro.

Ale nie mogłyśmy tak dłużej żyć.

W ciągłym strachu, ukrywając się.

Myślałam, że jeśli Emilio nas znajdzie, wszystko pójdzie szybciej.

Ale nigdy, przenigdy nie sądziłam, że to się skończy w ten sposób.

Zabiłam ją, Silvio. To ja ją zabiłam.

Nie.

Nie mów tak.

Paca.

To był wypadek.

Nikt nie zawinił.

Gdybym nie sprowadziła Emilia,

gdyby nie było tej kłótni,

nie miałaby tego wypadku.

Cześć.

Cześć.

Rozmawiałam z mamą.

Wszystko mi powiedziała.

O jej związku z twoją mamą,

o tym, że chciały razem uciec.

Też dopiero się dowiedziałam.

Pewnie jesteś tak samo zaskoczona, jak ja.

Przyznaję, że aż do dziś,

nie sądziłam, że moja mama mogłaby lubić kobiety.

To dlatego…

nie uwierzyłam ci, kiedy powiedziałaś mi o tym pocałunku.

To bardzo boli, wiesz?

Dlaczego miałabym kłamać? Po co?

Byłyśmy przyjaciółkami, a ty jej uwierzyłaś.

Nazwałaś mnie kłamczuchą i złym człowiekiem.

- Co chciałaś, żebym zrobiła? - Wysłuchała mnie.

Przynajmniej dała mi szansę.

Moja matka przysięgała, że to kłamstwo.

Wszystko było takie dziwne.

Nie chcę, żebyś myślała, że moja mama chciała nas skrzywdzić.

Nadal jej bronisz, mimo że znasz prawdę?

Nie.

Nie podoba mi się to, co zrobiła.

Ale chyba…

rozumiem, dlaczego mnie okłamała.

Chociaż zniszczyła naszą przyjaźń?

Twoja matka dziwnie rozumie miłość.

Mówi, że była zakochana w mojej,

że chciały zacząć nowe życie z nami.

A teraz, kiedy mojej mamy już nie ma, chce zniszczyć jej rodzinę.

Napędza ją nienawiść do mojego ojca.

To się nie zmieniło.

Jesteś niesprawiedliwa.

Czyżby?

Zdobyła udział Gracii w Las Sabinas, wykorzystując

porwanie jej syna.

Mój ojciec ma rację.

Nie spocznie, póki nie wyrzuci nas z Manterany.

Twój ojciec też nie jest ideałem.

Karmił tę nienawiść przez lata.

Przez niego miałyśmy problemy. Mama była przesłuchiwana…

Myślisz, że twoja matka nie miała nic wspólnego z tą sprawą?

Oczywiście, że nie.

To pewne.

A jeśli twój ojciec przekonał cię, że jest inaczej,

to dowód, że tobą manipuluje.

Myślałam, że przyszłaś przeprosić, ale tylko się usprawiedliwiasz

i obwiniasz mojego ojca, który akurat tym razem jest niewinny.

Jesteś taka sama jak twoja matka.

Wybaczysz mi?

Emilio.

Óscar?

Wybaczysz mi?

Wybaczysz mi?

Napisy: Katarzyna Orkan-Łęcka

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.