All language subtitles for Regreso a Las Sabinas (2024) -E24

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian Download
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

No chcę ci podziękować!

Lubię pomagać ludziom.

Poprosiłam Pacę, żeby zatrudniła mnie jako agronoma.

W POPRZEDNICH ODCINKACH

To jedyna opcja, jeśli chcemy odbudować farmę.

Powiedziałam, że nie czuję tego samego. Zaczęła zawalać mnie pracą.

Paloma!

Jej noga nigdy już nie postanie w El Acebuche.

Co się stało?

Kochasz Álexa?

Nie wiem. Może.

Dlatego że wtedy nie chciałam iść z tobą do łóżka?

Dlatego, że nie wierzysz w nasz związek tak, jak ja.

Myślałam o Nico. Myśli, że my na siebie lecimy.

Nico, to dla ciebie.

Tylko dla ciebie. Żeby ci pokazać, że liczysz się tylko ty.

POWRÓT DO LAS SABINAS

MUSISZ TO ZOBACZYĆ!

Nico, to dla ciebie.

Tylko dla ciebie.

CO ZA DZIWKA

TO NA PEWNO ONA?

Żeby ci pokazać… Tylko dla ciebie…

CO JEST…? OSTRA LASKA WIDZIELIŚCIE TO?

Nico, to dla ciebie… Liczysz się tylko ty.

Nico, to dla ciebie… liczysz się tylko ty.

FILMIK ZDZIRY - LUCIA ODRABIA LEKCJE…

Liczysz się tylko ty.

Nico, to dla ciebie.

Tylko dla ciebie.

Żeby ci pokazać, że liczysz się tylko ty.

Czyżby wylali ją ze służby?

Na to wygląda.

Szkoda. Od dziecka chciała wstąpić do Straży Obywatelskiej.

Lucia.

Dość tego.

Przynajmniej wycisz przy kolacji.

Miguel, jutro ty kierujesz El Acebuche.

Nie pierwszy raz.

Gdzie jedziesz?

Do Madrytu. Z Tomásem. W interesach.

Mogę wiedzieć, w jakich?

Przedstawi mnie kilku znajomym konsultantom.

- Coś nie tak? Nie lubisz gazpacho?

Nie jestem głodna.

- Lucia, co się dzieje? - Źle się czuję.

- Mam sprawdzić, czy… - Nie.

Nico, to dla ciebie. Tylko dla ciebie.

Żeby ci pokazać, że liczysz się tylko ty.

NICO OSZALAŁ!

CO ZA DUPEK!

JAK ŚMIE…?

CO Z TYM ZROBISZ?

TRZYMAJ SIĘ, KOCHAMY CIĘ!

HEJ, DZWONIŁEM PRZED CHWILĄ. MAM ZADZWONIĆ?

PO KIEGO DIABŁA NAGRAŁAŚ TEN FILM?

Gaz, 517,23.

Ubezpieczenie farmy, 354.

Hej, jesteś tam?

Przepraszam. Nie mogę przestać o tym myśleć.

Mama była blisko z Pacą. Musiała wiedzieć o jej preferencjach.

Być może. Ale była tak dyskretna, jak Paca.

A ja od razu wypaplałam wszystko.

Nie. Esther jest po prostu zbyt delikatna.

- Odezwała się? - Nie.

Nie chce mieć ze mną nic wspólnego.

Wierzy Pace.

Rozumiem to. To jej matka.

Nie tłumacz jej. Paca to manipulatorka i Esther o tym dobrze wie.

Ale udaje, że tego nie widzi.

Wiem. Straciłam najlepszą przyjaciółkę.

To nie twoja wina. Dla niej to też strata.

Powiedziała mi takie rzeczy…

Że ją okłamałam na temat Miguela i ciebie…

Co? Ale…

Wiem. Była roztrzęsiona i tak wyszło.

Tak mi przykro.

Mam nie czuć się winna, tak?

- Esther sama tak zdecydowała. - Racja.

Im mniej będziemy zaangażowane w El Acebuche, tym lepiej.

Smutne, ale nie mamy innego wyjścia.

Ale Paca płaciła rachunki.

Znajdziesz kogoś innego.

Powinnam.

Możemy tu pograć w karty?

Nie pytaj. Jak im przeszkadza, mogą wyjść.

Nie przeszkadza. Ale dzięki, że spytałeś.

No to gramy.

Nie będzie ze mną łatwo.

Z tatą jest dużo lepiej, nie?

Na szczęście i na nieszczęście.

Wy też dołączcie. Oskubię was ze wszystkiego.

Dzięki, ale już jesteśmy gołe.

Poprosiłam szefa o więcej godzin, ale na razie nic.

A renta po Antónie?

- Długo to potrwa? - Załatwiają.

Ale on był freelancerem na minimalnej składce.

Jeśli nasz dochód nie wzrośnie, trzeba obciąć wydatki.

Musimy zacząć oszczędzać.

Oto zwycięskie karty.

To czysty przypadek, Don Emilio.

No proszę! Znowu wygrałem!

Dzięki za notatki. Uratowałaś mi życie.

Spadaj, gnojku.

Co ty odwalasz, dupku?

Ty łajdaku.

Czego się wściekasz? No idź, umów się z nią.

Zniszczyłeś jej życie. Jesteś chory.

Zapłacisz mi za to.

Lucas, przestań!

Przestań! Zabijesz go! Lucas!

Lucas, przestań!

Przestań, proszę!

Lucas!

Twój ojciec odzyskał sporą sprawność ruchową.

Jego nastrój też się poprawił.

Wkrótce zakończy rekonwalescencję.

Zostało jeszcze dziesięć sesji.

To widać, że wkłada duży wysiłek w leczenie.

Tak. Ale ty też.

Dzięki.

Chodzi o to, że…

Chodzi o to, że…

Co się dzieje?

- Zrobiłem coś nie tak? - Nie.

Emilio narzeka na mnie?

Nie, skąd. Wręcz przeciwnie.

Jak mam to powiedzieć?

Nie chcę ci tego powiedzieć, ale musimy cię zwolnić, Wilson.

Och.

Sprawdziłeś się w stu procentach.

Jesteśmy z ciebie bardzo zadowolone. Ale…

nie mam pracy, siostra pracuje dorywczo. Ledwo wiążemy koniec z końcem.

Musimy obciąć wydatki.

Rozumiem. Nie przejmuj się.

Dzięki za zrozumienie.

Nie ma sprawy.

Ja też wam dziękuję.

Tobie i siostrze. Dzięki wam poczułem się jak w domu.

Było nam bardzo miło gościć cię u nas. Nic dziwnego, że tata tak cię lubi.

Twój tata nie jest jedynym, kto lubi… kogoś.

Przepraszam. To w sprawie pracy.

Jasne.

Halo?

Tak, to ja.

Nie, czekałam na ten telefon. Proszę mówić.

Ej!

Nie przywitasz się?

Jak minął dzień?

Okej. Idę na górę. Mam pracę domową z filozofii.

A to co?

Co ci się stało?

Nic. Spadłem z roweru.

Przecież pojechałeś autobusem.

O rany, masz posiniaczoną całą twarz.

Chyba nie wdałeś się w bójkę?

Skończony łajdak.

Kto?

Chłopak Lucii. Rozesłał jej prywatny filmik całej klasie.

Zgłupiał czy co?

No właśnie. Pobiliśmy się.

Trzymasz się jakoś?

Tak, ale ona musi czuć się okropnie.

Nie przyszła do szkoły. Nawet nie odbiera telefonów.

Jej rodzina widziała ten filmik?

Nie wiem. Ale zobaczą. Do mnie przyszło już sześć razy.

Trzeba uprzedzić jej ojca.

Kiedy to dostałeś?

Wczoraj.

Ale gdy się zorientowałem, co to jest, zatrzymałem i usunąłem.

To takie poniżające.

Chcę umrzeć. Słowo daję.

Martwy to powinien być ten łajdak Nico.

Słyszałam, że niemal go zabiłeś.

- Dzięki. - Nie ma za co.

Zrobił ci krzywdę?

Coś ty, to mięczak.

Twoja rodzina wie?

Nie.

Lucia, ten filmik krąży wszędzie.

W końcu go zobaczą.

No to co mam zrobić?

Dałam ciała na całej linii.

Co ty gadasz? Nie jesteś niczemu winna.

Rodzina ci pomoże.

Ale powinnaś im o tym powiedzieć.

Przynajmniej ojcu.

Nie mogę.

Nie mogę.

W tym roku owoce będą przepyszne.

No to zrobimy dżem.

Na deszczowe dni?

Przetrwamy. Zawsze tak było. Nie martw się, Trini.

Hej, muszę z tobą pogadać.

Nie możemy w piątek jechać do szpitala.

Mechanik naprawia żniwiarkę. Chcę z nim pogadać.

Nie da się odwołać wizyty. Szpital musi wiedzieć tydzień wcześniej.

Poza tym dziś jest mój ostatni dzień.

Jak to? A dokąd się wybierasz?

Już ci tłumaczę.

Czujesz się dużo lepiej, więc twoje córki i ja myślimy, że moje usługi

nie są już potrzebne.

Co u diabła? Słyszysz, co on mówi?

Córki i on „myślą”. Tak jakbym ja był jakimś półgłówkiem!

Nie chcę się wtrącać, ale czujesz się dużo lepiej.

- Jesteś silny jak byk. - Jak byk!

- Kto tak mówi? Moje córki, tak? - Wystarczy na ciebie spojrzeć.

Nie bądź naiwny. One chcą cię wykopać.

Myślę, że chcą dobrze.

Moja pensja to obecnie zbędny wydatek dla rodziny.

- Paloma straciła pracę… - Sam będę decydował!

Spokojnie, Don Emilio.

W tym miesiącu tylko dawałem ci wygrać w karty.

- Dał mi wygrać! - Zresztą, łatwo się mnie nie pozbędziesz.

Będę pracował na zastępstwo w szpitalu w San Luis.

Zobaczymy się tam.

Pójdę się spakować.

Miło było cię poznać, Trini.

Mogę pomóc ci w fizjoterapii.

Widziałam was tyle razy, że nauczyłam się ćwiczeń na pamięć.

Dzięki za rozmowę.

Dzwoń, jak będzie potrzeba, okej?

I jak najszybciej powiedz ojcu.

Zastanowię się.

Jak poszło?

Powiedziała rodzinie?

Nie. I obawiam się, że nie powie.

Mam spróbować?

Lucia!

Lucia!

Lucia, twój plecak.

Dziękuję.

Lucas powiedział mi, co się stało.

Tak mi przykro.

Jak się czujesz?

Dobrze, ale muszę iść.

To straszne, co zrobił ten chłopak.

Wiedz, że jeśli czegoś ci trzeba, możesz na mnie liczyć.

- Dzięki. Zasłużyłam sobie na to. - Nie mów tak.

Nie zrobiłaś nic złego.

Nie powinien udostępniać tego filmu bez twojej zgody.

No tak. Ale ja nie powinnam była go nagrywać.

Nagrałaś i wysłałaś tylko jemu, bo mu ufałaś.

Nie miał prawa udostępniać go nikomu bez twojego pozwolenia.

Powinnaś powiedzieć rodzinie.

Lucas tak twierdzi, ale ja nie chcę.

Twój tata to wyjątkowy człowiek.

Pomoże ci.

Lucas i ja też pomożemy. Bo cię kochamy.

Tak, ale zawiodłam ojca.

Nie chcę, by cierpiał przeze mnie.

Będzie gorzej, gdy usłyszy o tym od kogoś innego.

Możesz temu zapobiec.

Cholera.

Kiedy ten koszmar się skończy?

To może być pierwszy krok.

Powiedz mu.

Zobaczysz, jak ci ulży.

Mogłabyś ze mną pójść?

No dobrze. Spróbujmy zebrać wszystko zanim zacznie padać.

Mam nadzieję, że zdążymy.

Okej? Dobrze. Dzięki.

Nie mogę.

Spokojnie.

Będę przy tobie cały czas.

Co się dzieje?

Lucia chce ci coś powiedzieć.

Odwagi. Poczujesz się lepiej. Zapewniam.

Wszystko w porządku?

Nie.

Nico od kilku dni gniewa się na mnie…

i…

nagrałam dla niego filmik.

Popełniłam błąd.

Gdzie ty z tym idziesz? Pomogę ci.

- Dam radę, Don Emi… - Żaden problem. Gdzie to położyć?

W kuchni.

Jak to zaniesiesz, możemy pogadać? To coś ważnego.

- Oj. - Wszystko dobrze?

Tak.

- Możesz mówić? - Tak… chyba tak.

Spójrz na mnie.

Zakręciło mi się w głowie, ale już w porządku.

O Boże. Idź na górę i połóż się.

Twoje ciało nie toleruje jeszcze takiego wysiłku.

Tak. Powinienem chwilę odpocząć.

Pójdę z tobą.

Spoko. Zajmę się nim. Oprzyj się o mnie. Zaparzę rumianek.

Nie trzeba. Ja…

- Trzeba. - Już mi lepiej.

Nie! Idziemy.

Skarbie… czemu nie powiedziałaś mi wczoraj?

Zawsze będę przy tobie, żeby nie wiem co.

Już dobrze.

Cześć.

- Cześć. - Jiménez powiedział, że tu jesteś.

Co się dzieje? Wszystko okej?

Porozmawiamy w domu.

Pójdę już. Trzymaj się, Lucia.

Dzięki za pomoc.

Nie ma za co. Byłaś bardzo dzielna.

Jestem, to znaczy, jesteśmy ci bardzo wdzięczni.

Teraz niech oni się tobą zajmą. Pa.

Wszystko będzie dobrze.

Czy ktoś mi powie, za co mamy być jej tak wdzięczni?

To źle, że cię widzę w takim stanie.

Gdy wyjaśnią się twoje problemy z pracą, znowu będziesz sobą.

Chciałabym, żeby to była tylko praca.

- Jest coś jeszcze? - Nic poważnego.

Cześć.

- Cześć. - Jak się masz?

Podać coś?

Poproszę kawę.

Co u ciebie?

W porządku. A u ciebie?

Przepraszam za wczoraj.

Ja też.

Tak wiele się zdarzyło w tak krótkim czasie.

To wszystko wpływa na mnie bardziej, niż się spodziewałam.

Jestem trochę skołowana, nie wiem, co robić i…

Nie chcę…

Odwołałem wyjazd do Paryża.

Nie dostanę zwrotu, ale…

mamy cały rok na decyzję, czy chcemy jechać, czy nie.

Myślę, że tak będzie najlepiej.

Dziękuję.

Cześć, Miguel.

Co?

Drań.

Tak.

Zaraz tam będę.

Czyli tylko ten chłopak miał ten filmik?

Tak. Nicolás Elejalde.

Niech ona odpowie.

Wysłałam to tylko jemu.

Czy film został nakręcony za twoją zgodą czy bez zgody?

Co?

Czy ktoś cię zmusił do nagrania siebie w tak intymnej sytuacji?

Spokojnie.

Te pytania pomogą jak najlepiej zarejestrować skargę.

Jeśli sprawa trafi do sądu, nie może być żadnych niedomówień.

Do sądu? Będę musiała zeznawać na oczach wszystkich?

Niekoniecznie. Ale wszystko musi być na piśmie.

Dlatego sierżant chce wiedzieć, czy Nico zmusił cię do nagrania tego.

Nikt mnie nie zmusił.

Nagrałam to sama.

- Czy to problem? - Nie.

To ten drań będzie miał problem.

Wysłał to nagranie całej szkole.

On powinien się wstydzić, a nie moja córka.

Nie doniosę na niego.

Dlaczego?

Nie i już. Będzie mnie karał latami.

Chcę o tym zapomnieć. I żeby wszyscy zapomnieli.

Nie powinnaś się wycofywać.

Jeśli fakty się potwierdzą, udowodnimy mu przestępstwo.

A ile razy będę musiała powtarzać całą tę historię?

Zaczekaj!

Tak cię poniżył, a ty zamierzasz mu darować?

Wygląda na to, że to ja zrobiłam coś złego.

Nie, skarbie.

Padłaś ofiarą tego łajdaka.

Nikt z nas nie ma co do tego żadnych wątpliwości.

Wiem, że to straszne

musieć opowiadać o czymś tak osobistym ze szczegółami.

Ale to jedyna droga, by filmik przestał krążyć w sieci.

Żeby ktoś, kto tak bardzo cię skrzywdził,

dwa razy pomyślał nim upatrzy sobie kolejną ofiarę.

Złóż na niego skargę.

Jutro może cierpieć kolejna dziewczyna.

Chodźmy.

Czy możemy kontynuować?

Nagrałam filmik i wysłałam go Nico,

bo był moim chłopakiem i ufałam mu.

O, tu jesteś.

Pakowałem się. Co się stało?

Widziałeś mojego tatę?

Rano miał zawroty głowy. Napędził nam stracha.

Dopiero z nim rozmawiałem. Ma się dobrze.

Nie wiem, co o tym myśleć.

Może lepiej, gdybyś został jeszcze kilka dni, tak na wszelki wypadek?

Co jest?

Tylko nie mów, że udawał.

- Myślę, że tak. - Powinnam była się domyślić.

Czułam, że coś było nie tak.

Znając go, zemścił się za to, że zdecydowaliśmy za niego.

Widać, że jest w bardzo dobrej formie.

Więc wyjeżdżasz?

Tak.

Jeszcze raz dziękuję.

Nie ma sprawy.

Jak poszło z nową pracą?

Niezbyt dobrze.

Szkoda. Na pewno znajdziesz miejsce, gdzie cię docenią.

Mam nadzieję. Będę szukać. A ty jakie masz plany?

Na razie będę pracował na zmiany w szpitalu w San Luis.

Nie ma co się przejmować.

- Znajdę coś. - Na pewno.

W razie potrzeby wystawimy ci dobre referencje.

- Dzięki. - A dokąd to się wybierasz?

- Hej. - Zawroty minęły?

Czuję się lepiej.

To dla ciebie. Naucz się wreszcie, jak grać.

Wielkie dzięki.

Obiecuję, że będę ćwiczył, żeby cię ograć.

Ograć mnie? Chyba w snach.

Ale jeśli chcesz spróbować, będę tu czekał, żeby cię pokonać.

Kto by pomyślał, że kiedyś będziesz za mną tęsknił?

Chodź tu.

No dobrze.

Kiedyś powiedziałem, że nie będę ci mówić na ty,

bo nigdy nie zbliżymy się do siebie.

Myliłem się.

Od dziś jesteśmy na „ty”?

Tak, ale obaj.

A więc, trzymaj się, Emilio.

Ty też, Wilson.

No dobrze… powodzenia.

Dzięki.

Paloma…

Tak.

Może wyda ci się to dziwne.

Nie zrozum mnie źle…

Jak mam to powiedzieć?

- Zwykle nie… - Wilson.

O co chodzi?

Żałuję, że nie zdążyłaś poznać mnie bliżej.

Poznać cię?

Tak.

Och…

Żałuję, że nie zdążyłaś poznać mnie bliżej, bo ja,

naprawdę, nie przesadzam,

czuję, jakbym znał cię od zawsze.

Poczułem to, gdy tylko cię ujrzałem i czuję to, gdy odchodzę.

Chciałem ci to powiedzieć.

Coś podobnego. Jak można coś takiego zrobić?

Jak dorwę tego dzieciaka w mieście…

Uspokój się.

Przede wszystkim, jak Lucia?

Po złożeniu skargi trochę lepiej. Wyobraź sobie…

Jej przyjaciele, ich rodzice, nauczyciele, zobaczyli ją…

Filmik pewnie krąży po mieście. Na litość boską, przecież to dziecko.

A co gorsza, tata tego dzieciaka pracuje dla ciebie.

Nawet nie wspominaj. Niedobrze mi, gdy pomyślę, że ona może na niego wpaść.

To straszne.

Myślisz, że znasz ludzi…

Jiménez.

Tak?

Powiedz Elejaldemu, że jest zwolniony.

Czemu? Co zrobił?

Przekaż mu to, co usłyszałeś. On wie dlaczego.

Ale to godny zaufania i pracowity człowiek…

Nieważne. Ma odejść. I to jeszcze dziś.

- Miguel… - Zapłać mu.

Nie chcę go tu więcej widzieć.

Zrozumiałeś?

Tak jest.

Babciu, jak można tak bardzo zranić kogoś, kogo się kocha?

To nie jest miłość.

On cię oszukał.

Wszyscy daliśmy się nabrać.

Pamiętasz ten dzień?

Kiedy rozmawiałyśmy o dziadku Fernando?

Obiecałam, że nigdy nie dam się wykorzystać.

Mam nadzieję, że z czasem

zapomnę o tym wszystkim.

Rozumiem, kochanie.

Jestem przy tobie.

Pomogę ci.

Wiesz co?

Przejdziemy przez to razem.

A może byśmy tak wyjechały gdzieś obie na parę dni?

Ale gdzie?

Gdzie chcesz. Do Madrytu, na plażę!

Gdziekolwiek chcesz.

To ci dobrze zrobi.

Brzmi nieźle, ale to byłaby ucieczka.

A ja nie chcę uciekać.

Jak wolisz, kochanie.

Co ty tu robisz? Idź stąd. Już cię tu nie ma.

Chcę rozmawiać z Lucią.

Ale ona nie chce rozmawiać z tobą.

Daj mu powiedzieć. Czego chcesz?

Nie spodobała ci się skarga, co?

Teraz wiesz, jak ja się czuję.

Przepraszam. Narozrabiałem z tym filmem.

Byłem na ciebie wściekły. Straciłem głowę.

Gdy film zaczął krążyć, próbowałem go usunąć, ale za późno.

Wybacz mi, proszę.

Nie zasługujesz na wybaczenie.

Rozesłałeś film wczoraj, a dzisiaj przepraszasz?

Wybacz, ale znów się spóźniłeś.

Moja rodzina się dowiedziała…

Moja też. Jak myślisz, po co przyszła moja babcia?

Wiem.

Twój tata wylał mojego z pracy.

A to nie jego wina.

Czyli prosisz Lucię, by powiedziała tacie, żeby zatrudnił go z powrotem?

Jeśli chcesz czegoś ode mnie…

wyślij mi filmik.

Cześć.

Dzięki, że przyszłaś.

- Potrzebujesz jeszcze czegoś od Lucii? - Nie.

Nie w tej sprawie zadzwoniłem.

A może w tej.

Z przykrością przyznaję, że gdyby nie ty,

córka twojego kuzyna nie złożyłaby skargi na tego drania.

Dlaczego z przykrością?

Bo z jednej strony musiałem cię ukarać

za niesubordynację. Ale Straż Obywatelska…

potrzebuje takich, jak ty.

- No to masz problem. - Oboje go mamy.

Ale twój jest większy.

Co ja mam z tobą zrobić?

Już to zrobiłeś.

Donieś na mnie.

Właśnie miałem się tym zająć.

Ale nie jestem pewny, co robić.

Jeśli chcesz poznać moje zdanie, to znasz już odpowiedź.

Proszę cię o lojalność wobec Służby i przełożonych,

zwłaszcza, jeśli są oni także twoimi przyjaciółmi.

O podporządkowanie się hierarchii służbowej

oraz moim rozkazom, bez narzekania.

Przemyśl to sobie.

Jeszcze jedno nieposłuszeństwo,

nawet jeśli będzie chodzić o załadowanie papieru do drukarki,

a zapewniam, że będzie to po raz ostatni.

Możesz zawsze na mnie liczyć.

Jedna rzecz.

Mogę kontynuować śledztwo w sprawie Óscara?

Tak. Ale po moim ścisłym nadzorem.

Co jest?

Nie mogę przestać myśleć o tym dzieciaku.

Daj spokój. Odpocznij trochę.

Jak się masz, kochanie?

Lepiej.

Dzięki, tato.

Za co?

Nico wpadł tu na chwilę.

Co takiego? Wszedł do środka?

Spokojnie, był w ogrodzie. I nigdy nie przekroczy progu tego domu.

Chciał pogadać o swoim ojcu.

Zwolniłem go.

Dziękuję.

Przytul się.

Dzięki, że się mną zaopiekowałeś.

Myślałam, że jak się dowiesz, co mi się stało…

będziesz zawiedziony.

Zawsze mi ufasz, a ja…

Nigdy nie będę tobą rozczarowany.

Już ci mówiłem. Zawsze będę przy tobie.

Gracia miała rację.

Jesteś wyjątkowym człowiekiem.

Była całkowicie pewna, że mi pomożesz.

Naprawdę?

Dobrze cię zna.

Czemu nie powiedziałaś tego nam,

tylko najpierw Gracii?

Wczoraj nie miałam chęci rozmawiać z nikim.

Chciałam tylko umrzeć.

Ale dziś poszłam pogadać z Lucasem o tym… no wiecie.

O tym, co ja od rana robię.

Gracia tam była.

Gdy usłyszała o tym filmiku…

nie spanikowała, nie rozgniewała się.

Wprost przeciwnie.

Była bardzo miła. Dzięki niej poczułam się lepiej.

Chodź do mnie.

ESTHER ZADZWOŃ

Wybrany numer jest niedostępny…

Cześć, jak leci? Jak to jest nie być wykorzystywanym?

Niezbyt dobrze.

No co ty? Zwariowałaś?

Powinnaś się cieszyć, że uwolniłaś się od Paki.

Na razie nie mam się z czego cieszyć.

Słuchaj. Mam plan. Chcę byś znów poczuła się dobrze.

Jeśli chcesz, bym wyczyściła ci buty, zapomnij.

Idziemy do kina.

Do kina?

Na co?

Nie wiem, na cokolwiek. Zwykle sprawdzasz wcześniej, co grają?

Zwykle tak.

Za długo cię tu nie było.

W San Luis jest tylko jedno kino. Jak grają komedię, to się pośmiejemy.

A jak dramat, to się popłaczemy.

Powiedz: „Tak”.

- O kurczę… - Stawiam popcorn.

A ty kolację i drinki.

Potrzebujesz przerwy.

A może być odwrotnie? Właśnie straciłam pracę.

Wiem.

Ponegocjujemy po drodze.

To co, za godzinę?

Tak. Super.

Super.

Manuela! Jak się masz?

Dobrze. To znaczy, lepiej.

Ostatnio byłam dla ciebie dość niemiła.

Przepraszam.

Wszystko się ostatnio skomplikowało.

Nawet bardzo.

Ale mam też dobre wieści.

Od jutra wracam do akcji.

Naprawdę? A co z Núñezem?

Dał mi jeszcze jedną szansę.

Cieszę się.

Ja też.

Mogę wznowić śledztwo w sprawie śmierci Óscara.

To świetnie, ale nie chcę sprawiać ci kolejnych problemów.

Spokojnie. Teraz już wiem, czego nie wolno mi robić.

Chciałabym, żebyś wiedział o tym pierwszy.

Álex…

Jest coś, co mnie niepokoi. Nie mogę o tym powiedzieć nikomu innemu.

Nawet Danielowi?

Zwłaszcza jemu. Nie chcę go zranić.

Nie wiem, co robić. Jestem zagubiona.

Chcesz, bym cię wysłuchał jako ksiądz czy przyjaciel?

Lepiej jako przyjaciel.

No to mów.

Od pewnego czasu pociąga mnie inny mężczyzna.

Rozumiem.

Nie sądzisz, że to, co działo się z tobą ostatnio,

ma coś wspólnego ze źródłem tych uczuć?

Nie wiem. Być może.

Dani robi wszystko, by sprowadzić naszą relację na właściwe tory.

A ja gram na zwłokę.

Nie wiem wiele o relacjach miłosnych, ale…

jeśli się wahasz,

może powinnaś docenić jego starania i dać mu szansę.

A co, jeśli utracę miłość swego życia?

A jeśli tą miłością jest on?

Przyszłość zawsze jest ekscytująca,

bo myślimy, że nie wymaga zaangażowania i wytrwałości, ale tak nie jest.

Przyszłość buduje się na teraźniejszości.

A Dani i ty zbudowaliście już jej połowę.

Chcesz porzucić słońce dla spadającej gwiazdy?

Dzięki za wysłuchanie mnie.

Ale to nie takie proste.

Dokładnie…

Nic dziwnego, że wczoraj wieczorem była taka załamana.

POŁĄCZENIE NIEODEBRANE PALOMA

Wszystko w porządku?

Tak. Spam.

Elejalde zadzwonił, gdy wracaliśmy z Madrytu.

Chyba wiem, po co.

Mówił, że nie możemy go wylać z powodu histerii nastolatki.

Jak to?

Jest jednym z najlepszych.

To znaczy był.

To umowa dotycząca odprawy. Rzuć okiem i podpisz.

A te 3 000 euro?

Odszkodowanie.

Za co?

Za to, że wychował potwora? Nie ma szans.

Zapłać mu do dziś i kwita.

A jeśli wpadnę na niego

lub kogoś z tej rodziny, pokażę im, gdzie ich miejsce.

Lucia jest na górze?

- Tak. - Pójdę do niej.

Zaraz zejdziemy na kolację.

Coś nie tak?

Myślałam o ojcu Nico.

Myślisz, że zajmie się synem lepiej, będąc bez pracy?

Słyszałaś, co powiedział. Histeria nastolatki. Proszę cię!

To straszne, że on bagatelizuje wszystko, co Nico zrobił, ale…

Nie. Esther, przykro mi.

Gdy dzieciom dzieje się krzywda, nie ma żadnego ale.

Zrozumiesz to, gdy będziesz matką.

Tak jak Gracia?

A co ona ma do tego?

Jak widać więcej niż ja.

Poproszę Pilar, żeby podała kolację.

Lucia jest w domu?

Mieliście się spotkać?

Nie wiem, czy pójdzie do szkoły.

Tak?

Nawet nie jadła śniadania.

- Co ty tu robisz? - Idziesz do szkoły?

Jeszcze nie wiem.

Zostawię was samych.

Dziesięć minut temu byłam pewna, że tak.

Teraz już nie wiem.

Nie dziwię się, że się wahasz.

Banda kretynów.

Jak zobaczą, że się nie chowasz, z czasem zapomną.

Tak myślisz?

Jestem pewny.

A jak ktoś zacznie rozrabiać, zajmę się tym.

Nowy szeryf Manterany.

Idziemy?

Przygotowałam to wczoraj wieczorem.

Jak Nico się zjawi, to chyba umrę.

Nie sądzę. Po wczorajszym pewnie nie przyjdzie.

Jak dobrze cię widzieć. Jesteśmy z tobą.

Dzięki.

Jak ta świnia znów się pokaże,

będzie miał do czynienia nie tylko z moim bratem.

Musisz podzielić się odznaką szeryfa z siostrą.

Napisy: Lidia Lewandowska-Nayar

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.