All language subtitles for Game.of.Thrones.S07E06.1080p.HEVC.x265-MeGusta

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bh Bihari
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
cs Czech
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranรฎ)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pt-BR Portuguese (Brazil) Download
pt Portuguese (Portugal) Download
pa Punjabi
qu Quechua
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
sk Slovak
so Somali
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Poprzednio:

Twj ojciec okaza si by okropnym zdrajc.

Dziewczyna jest niewinna.

Powinnimy jej da szans na udowodnienie lojalnoci.

Musisz napisa do lady Catelyn. Jeli chcesz pomc ojcu,

ubagaj brata o zachowanie krlewskiego pokoju.

Namw go, aby przyby tu i zoy hod Joffreyowi.

To jedyna kopia w Winterfell?

...na wierno krlowi Joffreyowi.

Daenerys nie jest taka jak jej ojciec.

I nigdy nie bdzie. O ile jej doradcy si spisz.

Jestem tylko jej namiestnikiem. Nie mog podejmowa za ni decyzji.

Musisz znale sposb na to, aby suchaa twoich rad.

Nosi imi Dugi Pazur. Nalea do mojego ojca.

Mia go otrzyma mj syn, Jorah.

Zhabi on rd Mormontw, mia jednak na tyle przyzwoitoci,

aby zostawi miecz, zanim uciek z Westeros.

Clegane, spjrz w pomienie. Co widzisz?

Widz gr. Wyglda jak grot strzay.

Maszeruj tamtdy umarli.

Tysice umarych.

Cersei uwaa, e armia martwych to bajeczka dla dzieci.

A jeli udowodnimy jej, e si myli?

Przyprowad jednego z nich do stolicy i poka jej prawd.

Wszyscy stoimy po jednej stronie.

Wszyscy wci oddychamy.

Zareklamuj swj produkt lub firm. Skontaktuj si z www.OpenSubtitles.org

.:: GrupaHatak.pl ::. .:: Westeros.pl ::.

GRA O TRON [S07E06] "Za Murem"

Tumaczenie: kat & Igloo666

Dobrze si czujesz?

- Nigdy nie bye na Pnocy? - Nawet nie widziaem niegu.

Piknie tu, co? Znw oddycham pen piersi.

- Na Poudniu wali gnojem. - Przecie nie bye na Poudniu.

- Byem w Winterfell. - Ale to Pnoc.

Jak wy tu yjecie? e te jaja wam nie marzn.

Sekret tkwi w tym, e wci trzeba si rusza.

Mona chodzi, ale lepiej walczy.

Ale najlepiej porucha.

Na sto mil std nie ma adnej ywej kobiety.

No wic jako trzeba sobie radzi.

Chopak jest troch gupawy.

- Davos mwi, e to dobry wojownik. - To dobrze.

To waniejsze ni eb.

Mdrzy ludzie nie przychodz tu szuka umarlakw.

Spotkae t Smocz Krlow, tak? No i co z ni?

Przyczy si do nas, jeli przed ni klkn.

Za duo zadajesz si z wolnymi ludmi. Ju nie lubisz klkania.

Mance Rayder by wielkim czowiekiem. I dumnym.

W kocu Krl za Murem przed nikim nie klka.

I jak wielu jego ludzi zgino przez t dum?

Nadal si na nas gniewasz, chopcze?

- Sprzedalicie mnie wiedmie. - Kapance.

Przyznaj, e rnica nie jest znaczna.

Walczymy w wielkiej wojnie, a to kosztuje.

Chciaem by jednym z was. Przystpi do Bractwa.

Ale wy sprzedalicie mnie jak niewolnika.

Wiecie, co mi zrobia?

- Rzucia mnie na oe i rozebraa! - Brzmi przyjemnie.

- I przystawia mi pijawki! - Te bya naga?

- Potrzebowaa twojej krwi. - Dziki, chyba wiem.

- Mogo by gorzej. - Chciaa mnie zabi!

- I zrobiaby to, gdyby nie Davos! - Ale nie zrobia, tak?

- Wic dlaczego stkasz? - Nie stkam.

Twoje usta si ruszaj. Narzekasz. To si nazywa "stkanie".

Jego zabito sze razy, a jako trzyma mord w kube.

Dobry z ciebie chopak.

Pierwszy raz udaem si za Mur wraz z twym ojcem.

By dobrym czowiekiem. Zasugiwa na lepszego syna.

- Bye przy nim, gdy zgin? - Byem wtedy winiem dzikich.

Ale pomcilimy go.

Chc, by wiedzia, e buntownikw dosiga sprawiedliwo.

Mia paskudn mier.

Nocna Stra bya jego yciem. Zginby za kadego z braci.

- A oni go zarnli. - Ani troch na to nie zasugiwa.

Nie znam nikogo bardziej honorowego ni mj ojciec.

By czowiekiem dobrym na wskro.

A zgin z gow na katowskim pieku.

- Twj ojciec chcia mnie straci. - Syszaem.

Oczywicie by w prawie, ale i tak go nienawidziem.

- Ciesz si, e ci nie schwyta. - Ja te.

Twj ojciec da mi ten miecz.

Zmieni gowic z niedwiedzia na wilka.

Ale nadal to Dugi Pazur.

Lord Dowdca Mormont sdzi, e nigdy ju nie wrcisz do Westeros.

Lecz wrcie.

Miecz za by w twym rodzie od wiekw. Nie ja powinienem go nosi.

- Ojciec da go tobie. - Nie jestem jego synem.

Sprowadziem hab na swj rd i zamaem ojcu serce.

Nie mam ju prawa nosi rodowego miecza.

Jest twj.

Niech dobrze suy tobie i twoim dzieciom.

Ojciec stawa tu i na nas patrzy. Niewiele mwi.

Pewnie nawet nie pamitasz, bo bya tak zajta swoimi robtkami.

Pamitam.

Kiedy chopcy strzelali z uku z ser Rodrikiem.

Wyszam po nich na dziedziniec. Bran zostawi swj uk na ziemi.

Ser Rodrick by go spra, gdyby to zobaczy.

W tarczy tkwia jedna strzaa, a na dziedzicu byo tak pusto jak teraz.

Nikt nie mg mnie powstrzyma.

Zaczam wic strzela.

Za kadym razem musiaam wyj strza, wrci i strzela od nowa.

le mi szo.

Ale w kocu trafiam w rodek.

Za dwudziestym lub pidziesitym razem. Nie pamitam.

Ale trafiam w rodek i usyszaam co takiego.

Spojrzaam w gr.

Ojciec sta wanie tutaj i umiecha si do mnie.

Wiedziaam, e nie wolno mi tak robi,

ale ojciec si umiecha, wic nie byo to nic zego.

To zasady byy ze.

Robiam to, do czego najlepiej si nadawaam, a ojciec o tym wiedzia.

A teraz ojciec nie yje. Zabili go Lannisterowie.

A ty im pomoga.

Sucham?

To twj liczny charakter pisma.

Septa Mordane wyamywaa mi palce, bo nie potrafiam pisa tak adnie jak ty.

"Drogi Robbie, pisz ten list z wielkim smutkiem.

Nasz krl Robert nie yje. Zgin od ran odniesionych na polo..."

Nie musisz czyta. Pamitam to.

"Ojca oskarono o zdrad. Spiskowa z brami Roberta

przeciw memu ukochanemu Joffreyowi, prbujc ukra mu tron.

Lannisterowie traktuj mnie dobrze. Dbaj o mj komfort.

Bagam, przyjed do stolicy i przysignij wierno krlowi Joffreyowi.

Nie pozwl, by rody Lannisterw i Starkw ogarn konflikt.

Twoja wierna siostra, Sansa".

- Zmusili mnie do tego. - Doprawdy? Przyoyli ci n do garda?

Rozcigali na kole, a koci zaczy wyskakiwa ze staww?

- Sama wiesz, jak byo. Byam dzieckiem! - Ja te.

I prdzej bym zgina, ni zdradzia.

Powiedzieli, e tylko tak mog ocali ojca!

A ty bya tak gupia, e w to uwierzya.

Pamitam, jak staa tam z Joffreyem i Cersei,

kiedy zacignli ojca do kata.

Pamitam twoj liczn sukienk i wymyln fryzur.

- Bya tam? - Tak. W tumie obok posgu Baelora.

No i co zrobia? Pobiega na pomoc ojcu?

Walczya z Lannisterami, by go ocali?

- Chciaam. - I nic nie zrobia. Jak ja.

Ja nie zdradziam jego, Robba i reszty dla ukochanego Joffreya.

Powinna mi dzikowa na kolanach.

Jestemy teraz w Winterfell tylko dziki mnie.

Ty nie odbia zamku. Jon te nie. On przegra Bitw Bkartw.

Wygrali j rycerze z Doliny, a przybyli tu dla mnie.

Gdzie wtedy bya? Podrowaa sobie po wiecie?

- Trenowaam. - Co niby?

Kiedy bya tym zajta, mnie spotkay niewyobraalne okruciestwa.

Naprawd? Mam bujn wyobrani.

Nigdy nie przeyaby tego, co przetrwaam ja.

Tego ju nigdy si nie dowiemy.

- Co zrobisz z tym listem? - Jeszcze nie wiem.

Komu go pokazaa i gdzie go znalaza?

Boisz si, co?

Czego si boisz? Przecie jeste niewinna. Nikt ci nie powiesi.

Boisz si, e poka list Jonowi i bdzie wcieky.

Nie, Jon si nie wcieka.

Zrozumie, e bya tylko wystraszon dziewczynk,

sam na dworze z podymi Lannisterami.

Wiesz, jak ucieszyaby si z naszej ktni Cersei?

Tego wanie chce. Zawsze chciaa nas porni.

Boisz si, e lordowie Pnocy przeczytaj ten list.

Pogardzaliby lady Sans, gdyby wiedzieli, jak suchaa si Cersei.

Co powiedziaaby maa Lyanna Mormont?

Jest modsza ni ty w chwili napisania listu.

Jej te powiesz, e przecie bya tylko dzieckiem?

Jeste wcieka.

Gniew sprawia czasem, e ludzie postpuj pochopnie.

A czasem sprawia to strach.

Pozostan przy gniewie.

- To ciebie woaj Pies? - Spierdalaj.

Mwili, e jeste niemiy. To od dziecka czy nienawidzisz dzikich?

Chuj z dzikimi.

- Ale ryych nienawidz. - Rudzi ludzie s pikni.

Pocaowa ich ogie. Tak jak ciebie.

Wypierdalaj z tym paluchem.

Potkne si i wpade w ogie, kiedy bye may?

Nie. Wepchnito mnie.

- I od tego czasu jeste niemiy. - Odpierdolisz si ju?

Moim zdaniem nie jeste taki naprawd. Masz takie smutne oczy.

Chcesz mi possa pyt czy co?

- Pyt? - Fiuta.

"Pyta". Lubi to.

Na bank lubisz.

O nie. Tylko cipki.

W Winterfell czeka na mnie prawdziwa pikno.

Jeli oczywicie wrc.

Ma te wosy i niebieskie oczy.

To najwysza kobieta wiata. Jest prawie taka jak ty.

- Brienne z Tarthu? - Znasz j?

Jeste z Brienne z jebanego Tarthu?

Jeszcze nie jestemy razem. Ale widz, jak na mnie patrzy.

Czyli? Jakby chciaa rozpru ci flaki i zere twoj wtrob?

- Naprawd j znasz. - Poznalimy si.

Chc zrobi jej dzieci. Pomyl tylko.

Wielgachne bestie, ktre podbij wiat!

Jakim cudem taki pojeb tak dugo doy?

Bo znam si na zabijaniu.

- Nie jeste do niego podobny. - Do kogo?

Twojego ojca.

Pewnie wszystko masz po matce.

- Znae go? - Oczywicie.

Jako namiestnik wysa mnie, bym schwyta Gr.

Twoi dzicy mwi, e kobieta w czerwieni przywrcia ci do ycia.

Mnie oywi Thoros. Sze razy.

- Obaj suymy jednemu Panu. - Ja su Pnocy.

- Nie ona ci wskrzesia. - Pan wiata nic mi nie powiedzia.

Nie wiem, kim jest ani czego ode mnie chce.

- Chce twojego ycia. - Dlaczego?

Tego nie wiem.

I nikt nie potrafi mi tego powiedzie.

Po co suy bogu, ktrego pragnie nikt nie zna?

Wci o tym rozmylam.

Sdz, e nie chce, bymy go rozumieli. Poza jedn rzecz.

Jestemy onierzami i musimy wiedzie, o co walczymy.

Nie walcz po to, by jaki nieznajomy zasiad na tronie z mieczy.

- O co wic walczysz? - O ycie.

Naszym wrogiem jest mier. Pierwszym i ostatnim.

- Przecie wszyscy umieramy. - To wrg, ktry zawsze wygrywa.

Ale nadal musimy z nim walczy. Tylko tyle wiem.

My dwaj nie zaznamy ju wielu radoci, ale moemy ocali ycie innym.

Obroni tych, ktrzy sami s bezbronni.

"Jestem tarcz, ktra osania krain czowieka".

Moe wicej nie musimy ju rozumie.

Moe to wystarczy.

Moe tak.

To wanie ujrzaem w pomieniach. Gr na ksztat grotu strzay.

Jeste pewien?

Ju niedaleko.

- Wiesz, co mi si w tobie podoba? - Pojcia nie mam.

Nie jeste bohaterem.

Miewaem przebyski bohaterstwa.

Dokonaem szary na czele wojska przez Botnist Bram.

Nie chc, by taki by. Bohaterowie robi gupie rzeczy i gin.

Drogo, Jorah, Daario, a nawet ten...

Jon Snow.

Jeden usiuje przebi drugiego w demonstracji gupiej odwagi.

Ciekawe, e wszyscy, ktrych wyliczya: Drogo, Jorah, Daario, a nawet ten Jon Snow,

zakochali si w tobie.

- Jon Snow si nie zakocha. - Mj bd.

A ta tsknota w oczach wzia mu si std, e liczy na owocny sojusz wojskowy.

Jest dla mnie zbyt may.

- Nie mwiam dosownie... - Faktycznie jest niski jak na bohatera.

Wiem, e jeste odwany. Nie wybraabym tchrza na namiestnika.

Jeli wszystko pjdzie zgodnie z planem, nareszcie poznam twoj siostr.

Z twoich opowieci wynika, e wolaaby mnie z miejsca zamordowa.

Najpierw okrutne tortury. Morderstwo dopiero po nich.

Uwierz mi, nikt nie ufa mojej siostrze mniej ode mnie.

Ale do stolicy udamy si w towarzystwie dwch armii i trzech smokw.

Jeli stanie ci si krzywda, miasto zostanie doszcztnie spalone.

- Teraz wic Cersei obmyla puapk. - Oczywicie.

I zastanawia si, jak puapk szykujesz ty.

A szykujemy co?

Chcemy stworzy nowy, lepszy wiat.

Oszustwo i masowe morderstwo nie przystaj do tej wizji.

A jakie wojny wygrywa si bez nich?

To prawda, elazny Tron wymaga bezwzgldnoci.

Ludzie musz si ciebie ba.

Ale Cersei ma tylko ludzki strach. Podobnie jak mj ojciec i Joffrey.

Wadza Lannisterw jest krucha. Wszyscy poddani pragn ich mierci.

- Ale Aegon Targaryen osign sukces. - Owszem.

Ty jednak mwia, e chcesz zniszczy koo zbudowane przez Aegona.

Rzdzc w oparciu o strach, czym rnisz si od dawnych tyranw?

Czyli wejdziemy prosto w paszcz lwa?

Mj brat obieca, e utrzyma w ryzach swoj armi.

Wybacz, ale nie wierz w obietnice Lannisterw.

Poza twoimi.

Ja za obiecaem mu, e powstrzymam ci przed dziaaniem pod wpywem impulsu.

Sucham?

Negocjacje bd trudne.

Bdziemy rozmawia z ludmi, ktrzy najchtniej by nas cili.

- Moja siostra sprbuje nas sprowokowa. - I co?

Pokazaa ju, e czasem tracisz nad sob panowanie.

- Jak wszyscy wielcy przywdcy. - Kiedy niby?

- Na przykad palc Tarlych ywcem. - To nie by impuls, lecz konieczno.

- By moe. - Tak?

By moe trzeba byo zabi ojca, ale nie syna.

By moe obaj powinni przemyle bdy w samotnym, zimnym lochu.

Nie mielimy kiedy o tym porozmawia, bo zlikwidowaa alternatywy.

Czyby bra wanie stron swojej rodziny?

Dokadnie tak jest.

Trzeba wej w skr wroga, by zrozumie jego motywy.

Musisz by ich wiadoma, jeli chcesz przewidzie kolejne ruchy,

skutecznie na nie odpowiedzie i pokona wroga.

Bardzo chc, by ci si to udao,

poniewa wierz w ciebie i twoj wizj wiata.

Twoje wizje jednak nie ziszcz si z dnia na dzie.

Cae twoje ycie moe nie wystarczy.

Jak wic zapewnimy trwao twojej wizji?

Jak sprawi, by zniszczone koo nigdy nie powrcio?

Chcesz wiedzie, kto po mojej mierci zasidzie na elaznym Tronie?

Twierdzisz, e nie moesz mie dzieci. Nastpc mona jednak wybra.

Nocna Stra wybiera w jeden sposb, a elani ludzie, mimo licznych wad...

Kwesti sukcesji omwimy po mojej koronacji.

Nad Czarnym Nurtem w twoj stron pdziy setki strza.

Patrzyem, jak wszystkie chybiy, ale kada moga trafi ci w serce i...

Duo rozmylasz o mojej mierci, czy nie?

O tym te rozmawiae w stolicy z bratem?

- Pomagam ci w dugofalowych planach. - Gdyby planowa mniej dugofalowo,

nie stracilibymy Dorne i Wysogrodu.

Kwesti sukcesji omwimy po mojej koronacji.

Niedwied.

Ale wielki skurwysyn.

Czy niedwiedzie maj niebieskie oczy?

Trzeba go zabra do Wschodniej Stranicy.

Gorzaki.

Dalej.

- W porzdku? - Pogryz mnie martwy niedwied.

- Prawda. - A mylaem, e wszystko ju przeyem.

No dobra.

- Skd ona go wzia? - Nie wiem. To zaradna dziewczynka.

- Martwisz si. - Prosimy 20 tysicy ludzi,

by walczyli w najgorsz zim od niepamitnych czasw.

A pogoda bdzie najbahszym z ich problemw.

Wielu chtnie znajdzie powd, by wrci do domu.

- Nie ufasz w ich wierno? - S wierni Jonowi.

A jego tu nie ma. Ani jakichkolwiek wieci.

Jeste pani na Winterfell.

Krl wskaza ci, by rzdzia pod jego nieobecno.

I rzdzia. Mdrze i umiejtnie.

Dostrzegaj to i ci szanuj. Niektrzy mog nawet wole ciebie.

Odwrcili si od Jona, gdy odbijalimy Winterfell.

Potem woyli mu koron, a teraz znw s gotowi odej.

Zaufaby takim ludziom? To cholerne chorgiewki na wietrze.

Gdyby dowiedzieli si, e ja napisaam list...

Kobieta, ktra polubia nie jednego, lecz dwch wrogw Pnocy.

Kiedy Jon wrci, nie bdzie mia ju armii.

Arya jest inna.

To twoja siostra.

Mimo waszych nieporozumie, nigdy nie zdradzi rodziny.

Zrobiaby to, gdyby sdzia, e zdradz Jona.

- A tak sdzi? - Nie wiem.

Ju jej nie znam.

By moe caa nadzieja w lady Brienne.

Przysigaa chroni obie crki Catelyn Stark.

- Czy nie? - Owszem.

Gdyby wic jedna z was chciaa skrzywdzi drug,

czy lady Brienne nie byaby zobowizana si wtrci?

Byaby.

- Zawsze chciaem o co spyta. - Wal.

Jak bardzo pijany bye, biegnc przez wyom na Pyke?

Szczerze powiedziawszy, nie pamitam tego.

Chopaki opowiedzieli mi o tym rano.

- Musiao by ostro. - Ano.

A nawet bardzo. elani ludzie wzili ci za boga.

Kiedy wymachiwae tym swoim poncym mieczem.

Bye najodwaniejszym czowiekiem, jakiego w yciu widziaem.

Tylko najbardziej pijanym.

Gdzie s pozostali?

Jeli bdziemy zwleka, na pewno si dowiemy.

Wracaj do Wschodniej Stranicy i wylij kruka do Daenerys.

- Nie zostawi ci. - Jeste najszybszy! Biegiem!

Ten mot ci spowolni. Oddaj mi go.

- Biegiem! - Szybciej!

Zatrzymajcie si!

W nogi!

Co si stao? Gdzie s pozostali?

Kruk...!

- Trzeba wysa kruka. - Sprowadcie maestera, prdko!

Thorosie?

Lekka i spokojna mier.

Panie wiata, owietl nam drog.

Przyjd do nas w ciemnoci i poprowad swego sug ku wiatu.

Ciao trzeba spali.

Zapowiada si, e szybko do niego doczymy.

Chyba e Pan wiata bdzie askaw przysa nam nieco ognia.

Panie wiata, przyjd do nas w ciemnoci,

albowiem noc jest ciemna i pena strachw.

Niebawem zamarzniemy.

Podobnie jak to jezioro.

Gdy zabie biaego wdrowca, polegli niemal wszyscy umarli.

- Dlaczego? - Moe to on ich przemieni.

Trzeba wic usiec wdrowcw.

- Moe w ten sposb przeyjemy. - Nie.

Musimy zabra z nami to co.

Na Smocz Ska leci wanie kruk. Tylko z Daenerys nam si uda.

Nie. Jest co jeszcze.

Zabi jego.

On przemieni wszystkich.

Nie rozumiesz.

Pan zwrci ci ycie. I mnie rwnie.

Nikomu innemu, tylko nam dwm.

Czy zrobi to, by patrze teraz, jak zamarzamy na mier?

Ostronie, Bericu. Twj kapan zgin.

- To twoje ostatnie ycie. - Od dawna czekam na koniec.

By moe Pan sprowadzi mnie tu, bym go spotka.

Znani mi wielcy panowie to same cipy.

Nie wiem, dlaczego Pan wiata miaby by wyjtkiem.

Pani.

- Pani? - To zaproszenie.

Do Krlewskiej Przystani.

- To ty jeste pani na Winterfell. - Owszem.

I bdziesz reprezentowa mnie tak, jak uznasz za stosowne.

Zaprosili ciebie, wic to twojej obecnoci pragn.

Moja stopa nie postanie w stolicy, pki krlow jest Cersei Lannister.

Jeli chc zakadnika z rodu Starkw, zapraszam tutaj.

Ja zostan tam, gdzie jest moje miejsce.

Mam tu sporo pracy.

- To nie jest bezpieczne. - Ser Jaime bdzie w miecie.

- Mwia, e traktowa ci z honorem. - Nie o siebie si martwi.

Nie powinna zostawa sama z Littlefingerem.

Moi stranicy z chci zakuj go w kajdany lub zetn.

Niezalenie od ciebie.

I wierzysz w ich wierno? e Littlefinger ju ich nie przekabaci?

Pozwl mi chocia zostawi przy tobie Podricka.

- Wyuczy si ju i... - Nie trzeba mi pilnowania ani opieki!

Nie jestem dzieckiem, ale pani Winterfell, wasnego domu!

Tu jestem najbezpieczniejsza.

Pani, przysigam, e bd chroni ciebie i twoj siostr.

- Jeli ci zostawi... - Przed tob duga podr,

a szlaki nie s tak przyjemne jak latem.

Im szybciej wyruszysz, tym wiksz masz szans zdy.

Tak, pani.

Nie moesz tego zrobi!

Najwaniejsza osoba nie lata w najniebezpieczniejsze miejsce!

- A kto poleci? - Nikt.

Wiedzieli, na co si pisz. A martwa nie zdobdziesz tronu.

Ani nie zniszczysz koa.

- Co mam wic twoim zdaniem zrobi? - Nic.

Czasem to wanie jest najtrudniejsze.

Jeli umrzesz, jestemy straceni.

Wszyscy stracimy wszystko.

Ju raz kazae mi nic nie robi, a ja ci posuchaam.

Nie bd wicej bezczynna.

Cholerna pizda.

O kurwa.

Odwrt!

W ty!

Szybciej!

Pomocy!

Jon!

Le!

Lecie ju, szybko!

Wuj Benjen! Jak?

- Ruszaj przez przecz. - Jed ze mn.

Nie ma czasu. Jed!

Spotkamy si jeszcze, Clegane.

Oby, kurwa, nie.

Ju czas, Wasza Mio.

Jeszcze chwil.

Nie tego szukaa?

Setki ludzi w Winterfell suchaj moich rozkazw.

Nie widz ich tutaj.

- Co to jest? - Moje twarze.

- Skd je masz? - Z Braavos.

Szkoliam si, by przystpi do Ludzi Bez Twarzy.

To znaczy?

Jeszcze w Braavos, zanim dostaam swoj pierwsz twarz,

pokazano mi gr w twarze.

Reguy s proste: ja pytam ci o co, a ty prbujesz mnie skutecznie okama.

Jeli mnie nabierzesz, wygrywasz.

Jeli wychwyc kamstwo, przegrywasz.

- Zagrajmy. - Nie chc.

Co sdzisz o tym, e Jon jest krlem?

Moe kto inny powinien wada Pnoc?

- Czym s te twarze? - Ty chcesz zadawa pytania?

Na pewno?

Ostatnia pytajca mnie osoba miaa wielkiego pecha.

Powiedz mi, czym s!

Gdy byymy modsze, obie chciaymy zosta kim innym.

Ty chciaa by krlow.

Zasiada obok przystojnego, modego krla na elaznym Tronie.

Ja chciaam by rycerzem.

Jak ojciec. Wzi miecz i walczy.

adnej z nas si nie udao, prawda?

Na tym wiecie dziewczyny nie decyduj, kim chc zosta.

Ale ja ju mog. Twarze daj mi wybr.

Mog zosta inn osob.

Mwi jej gosem i przywdzia jej skr.

Mogabym nawet sta si tob.

Ciekawe, jak by to byo nosi twoje pikne suknie.

By pani na Winterfell.

eby si dowiedzie, potrzebuj tylko twojej twarzy.

Przykro mi. Tak bardzo.

Chciabym mc cofn czas. auj, e tam si udalimy.

A ja nie.

Gdyby nas tam nie byo, nie ujrzaabym tego wszystkiego.

Trzeba to zobaczy, by zrozumie. Teraz ju wiem.

Smoki to moje dzieci.

Jedyne, jakie kiedykolwiek bd mie. Rozumiesz?

Zniszczymy Nocnego Krla i jego armi.

Razem. Masz na to moje sowo.

Dzikuj, Dany.

Dany? Kto ostatnio mnie tak nazwa?

Nie wiem. Moe mj brat?

Raczej nie chciaby si z nim zadawa.

Dobrze. Czyli nie "Dany".

Moe zatem "moja krlowo"?

Klknbym przed tob, ale...

- Co z tymi, ktrzy s ci wierni? - Te dostrzeg, kim jeste naprawd.

Obym bya tego godna.

Jeste.

Odpocznij teraz.

.:: GrupaHatak.pl ::.

Prosz, oce te napisy na www.osdb.link/9yyqr Pom innym wybra najlepsze napisy!

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.